Fragment ostatniej książki Joanny Chmielewskiej "Porwanie" (str.
63) :
-A tu poczwara niewiadomej płci, baba czy chłop...
-Transwestyta...?
-Znaczy po prostu pedał-zawyrokował Witek.
-Ty uważaj, oni chcą dla siebie szacunku.
Witek się nagle rozzłościł.
-Chcieć mogą, ich prawo. Tyle że wszyscy mają takie same prawa, ja,
na przykład, też. Nie ma tak, że prawa mają tylko zboczeńcy i
psychpaci, a ludzie biologicznie normalni mają się czołgać im u
stóp, skamleć i służyć.
Zastanawiam się skąd u tej kobiety (autorki) tyle nienawiści do
innych ludzi. Czego winni są homoseksualiści, którzy przecież nie
wybierali sobie swojej orientacji, że autorka stawia ich na równi z
transwestytami, zboczeńcami i psychopatami ? Czy molestowała kiedyś
jakiegoś geja, a on nie chciał pójść z nią do łóżka ? Niebywałe...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.