• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Zielonka w Kurierze Mazowieckim TVP

  • 23.09.09, 20:06
    Informacja z Zielona24
    Jutro 24 września (czwartek) o godzinie 10.00 w Zielonce zagości ekipa
    telewizyjna Kuriera Mazowieckiego. Materiał z udziałem mieszkańców będzie
    realizowany przy ulicy Długiej (okolice bloku nr 13).

    Ciąg dalszy sporu w sprawie opłat za wodę i kanalizację, może też i inne
    kwestie zostaną poruszone.
    Widać jak radni nie potrafią, urząd nie chce to może telewizja potrafi nam
    pomóc. Dobrze,że są tacy co chcą się zająć naszymi sprawami.
    Edytor zaawansowany
    • 23.09.09, 20:08
      Ustawiłem timer aby to nagrać... Jak się nagra, to udostępnię na YT.
      --
      www.zsnw.waw.pl
      gg:45908
    • 23.09.09, 20:36
      Fakt, telewizja, mająca aktualnie dwóch p.o. prezesa, jest świetną instytucją do rozwiązywania problemów lokalnych. Gdyby się podzieliła i jednego z nich nam dała jako burmistrza, woda sama by staniała, ba może nawet pan Mirosław M. od razu wygrałby wszystkie sprawy w sądzie :)
      • 23.09.09, 22:06
        A może jakoś merytorycznie, a nie bełkot że akurat ta telewizja jest błe, bo ma
        tak a nie inaczej?

        I oczywiście, ten konkretny spór na Woronicza ma bardzo duży wpływ na
        obiektywność programu który dopiero będzie...
        --
        www.zsnw.waw.pl
        gg:45908
        • 23.09.09, 22:55
          szczerze to jestem ciekaw zdania mieszkańców... ale jeśli jest takie jak moje po
          ostatnim rachunku to nie zdziwię się jak program ten będzie emitowany po 22:00

          Przykre, że miasto nie potrafi/nie chce znaleźć wspólnego języka ze swoimi
          mieszkańcami i mediatorem musi być telewizja...

      • 24.09.09, 10:26
        Na pewno TV Zielonka nie pomoże nam. To jasne. Gazetka urzędu
        opłacana za nasze pieniadze także. To, że tak mamy to wynik nie
        działań pana X, ale burmistrza.
        A ponieważ mieszkaniec Zielonki wygrał w sądach, jak słyszę wiele
        spraw, to
        jest to policzek dla naszych urzedników i burmistrza. On w końcu
        odpowiada za wszystko, a nie jego urzędnicy. Tak mówi prawo.
        Wstyd, że radni nie potrafią spraw mieszkańców załatwić dla dobra
        miasta, bez prokuratora, sądu, kolegium i telewizji. O nas już
        głośno, niestety z tej złej strony.
    • 24.09.09, 12:15
      Chodzi Ci o 10:00 czy o 22:00 ma być materiał wyemitowany?
      --
      www.zsnw.waw.pl
      gg:45908
      • 24.09.09, 12:41
        Chodzi Ci o 10:00 czy o 22:00 ma być materiał wyemitowany?

        Jakoby materiał ma byc wemitowany dziś o godz. 17.30.
        Lecz co do tego nie ma pewności. Czasem jest opóznienie, czasem
        przekładany jest program na inna porę.
        Może warto zarejestrować dla tych co są o tej porze w pracy.
        Ale jak to potem zamieścić - oczywiście nie w TV Zielonka?
        • 24.09.09, 13:00
          Okej, postaram się nagrać i zamieszczę na YouTube albo Vimeo.
          --
          www.zsnw.waw.pl
          gg:45908
    • 24.09.09, 17:48
      Właśnie oglądałem ten materiał w Kurierze i jestem zaskoczony
      podejściem burmitrza. Czy go naprawdę to nic nie obchodzi? Przecież
      mieszkańcy nie zapomną mu tego przy najbliższych wyborach.
    • 24.09.09, 18:16

      www.youtube.com/watch?v=uEa5biM-miY
      --
      www.zsnw.waw.pl
      gg:45908
    • 25.09.09, 08:17
      Nie widziałem materiału, ale głos w sprawie cen wody. O da jakiegoś
      czasu za zasoby środowiska naturalnego (w tym wodę) płacimy ceny
      rynkowe. Sposób ich naliczania wynika z rachunku ekonomicznego. Cena
      litra wody jest tak sama obliczana jak cena benzyny. I musimy
      przyzwyczaić się, że te ceny będą raczej rosły. Z naszej winy, bo
      nie dbamy o środowisko a jego zasoby nie są niewystarczające.
      Dlaczego prostujący nie podnoszą głosu za konieczność płacenia za
      plastikowe reklamówki w zielonkowskich sklepach. Niektórzy z nas
      noszą torby wielokrotnego użytku a inni za każdym razem płacą
      codziennie 10 gr za torebkę. Czy za to też burmistrz odpowiada? Cóż
      znalazł się motyw i można zaistnieć i się pokazać i tyle i kropka.
      • 25.09.09, 10:34
        I musimy przyzwyczaić się, że te ceny będą raczej rosły.
        odpowiadam
        Do tego się przyzwyczailiśmy. Natomiast jest pierwszorzędną sprawą czy ceny rosną na skutek nieuchronność tego zjawiska, czy na skutek manipulacji, mechanizmów związanych ze spółką.
        Nadto czy podwyżka ma swoje prawne umocowania, czy jest zgodna z prawem.

        W tej sprawie nie tylko cena jest ważna ale sposób jej wprowadzenia, mechanizm tworzenia spółki, praworządność w gminie. I za to burmistrz odpowiada.

        Pytam więc jeśli okaże się, że burmistrz nie ma racji, to czy ze swoich
        apanaży pokryje koszty postępowań sądowych. Co wówczas? Czy może rada poda się do dymisji, rozwiąże się itd. ? Co wy na to Radni?
        Nie twierdzę, że sprawa jest prosta. Ale dlaczego jest przyzwolenie radnych aby prowadzić do tak dramatycznych spięć. Burmistrz jest urzędnikiem ( widać marnym) i winien wypełniać wolę radnych. Czy wolą Rady jest tworzenie konfliktów czy ich wyjaśnianie?

        Cóż znalazł się motyw i można zaistnieć i się pokazać i tyle i kropka.

        Tak się zawsze da powiedzieć. Ale dlaczego radni z orkiestry burmistrza nie przejmą inicjatywy. Niech pokażą, że zajmują się sprawą, badają, analizują szukają rozwiązań. Widać ich nie stać na to. Ba, nie wiadomo kto jest w spółce, jakie są koszty osobowe zarządu, kto jest kto, jakie ma przygotowanie itd. Czy to jest jawność? Jak bywa gdzie indziej pasałem już. Czy tak buduje się zaufanie społeczne? Może przykład potrzebny jest panu burmistrzowi.
        Tyle kropka

        PS
        Może ktoś z forumowiczów wymyśli sposób na upublicznienie nagrania.
        Dzieki Baseciq - doba robota. Może ktoś z forumowiczów wymyśli sposób, na to aby w Zielonce było normalnie z opozycją, z katolikami, z ateistami, cylkistami i zmotoryzowanymi.
        Zielonka jest nasza, a nie tylko wasza panie burmistrzu, czy opozycji.



        • 25.09.09, 11:59
          Pytam więc jeśli okaże się, że burmistrz nie ma racji, to czy ze
          swoich apanaży pokryje koszty postępowań sądowych.

          Jeżeli są sprawy w sądzie no to niech sąd rozsztrzygnie. I będzie
          wszytko jasne. Osoba która, złożyła sprawę do sądu ułatwiła pracę
          wszystkim radnym:) I może dobrze, bo nasze prawo jest tak
          skomplikowane, że bardzo często opinie prawne się wykluczają i
          dopiero je sąd rozstrzyga. Ale to też pewnie wina burmistrza.
        • 25.09.09, 14:21
          Zapewniam, że podwyżka cen nie ma wspólnego nic z "manipulacjami" przy powstaniu spółki, jest ona konsekwencją przekształcenia gospodarstwa pomocniczego w przedsiębiorstwo. Konsekwencją tą konkretnie, że teraz koszty remontu i inwestycji wodociągowo-kanalizacyjnych nie będą finansowane z budżetu gminy, tylko z budżetu spółki. Tak się dzieje niemal we wszystkich okolicznych miastach - np. ostatnia podwyżka cen wody w Ząbkach. Z resztą w Warszawie również koszty remontów nie obciążają wprost kasy miasta tylko MPWiK, zakup tramwajów finansuje TW, itp. Per saldo i w jednym i w drugim sposobie za inwestycje płaci podatnik, ale teraz będzie to robił bezpośrednio, a nie jak do tej pory pośrednio. Właśnie amortyzacja, czyli - w dużym uproszczeniu - opłata związana z kosztami zużywającej się infrastruktury - jest przyczyną podwyżki. Jeżeli Keszelmie przyjrzysz się kalkulacjom cenowym (jest to informacja publiczna), zauważysz, że sam "goły" koszt wody i ścieków jest ciut niższy niż był za czasów gospodarstwa pomocniczego, a wzrost cen wyniknął z kosztów amortyzacji. Sama woda i ścieki, wraz całą administracją są tańsze niż były do tej pory! Oczywiście ostatecznie woda jest droższa niż była, tego nikt nie ukrywa. Nikt nie lubi podwyżek, a zwłaszcza radni. Korzyści są jednak takie, że odkąd istnieje spółka koszty wody i ścieków nie będą już zależne od polityki, tylko od rzeczywistych kosztów jej wytwarzania. Dodatkowo, odpowiadający majątkiem zarząd i rada nadzorcza będą dbały, by spółka realizowała swoje cele prawidłowo - czyli nadzór nad inwestycjami wodno-kanalizacyjnymi moim zdaniem został zwiększony. Nadmienię jeszcze, że teraz pieniądze płacone przez odbiorców wody będą szły tylko na rozwój infrastruktury wodociągowej - nikt nie będzie mógł ich "wyprowadzić" np na podwyżki dla urzędu miasta.
          Pamiętaj też proszę, że projekt ustawy o finansach publicznych, który lada moment będzie głosowany w sejmie , zakłada likwidację gospodarstw pomocniczych i przekształcanie ich w spółki w całej Polsce. Amortyzacja dopadła by nas prędzej czy później.

          Tyle o cenach wody, a teraz trochę o umocowaniu podwyżek w prawie.
          Kalkulację cen przedstawia operator i wchodzą one w życie 70 dni od ich podania. Radni mogą uchwalić je swoją uchwałą, lub uchwalić jedynie wysokość dopłat, tak jak to miało miejsce w Zielonce. Oponenci, uważają, że skoro ceny ogłasza nowy podmiot, ceny te muszą być przyjęte przez radę miasta. Z przedstawionych nam opinii prawnych wynika, że przepis ten ma zastosowanie tylko w gminach, gdzie powstaje zupełnie nowy podmiot dostarczający wodę. I o to się toczy cały spór. Prawo nie jest tu bardzo czytelne, więc wszyscy opierają się na swoich opiniach prawnych. Dobrze, że sprawa będzie złożona do sądu, bo pozwoli wyjaśnić to wszystkie wątpliwości. Nie wiem jak radni jak sam piszesz, "prowadzą do "dramatycznych spięć". Wysokość kosztów została określona przez spółkę na faktycznie ponoszonym przez nią poziomie. Nie może ona podlegać negocjacjom społecznym, bo nie jest ustalona "na zysk" tylko na pokrycie kosztów działalności. Sposób wprowadzenia budzi spory nawet wśród radnych - sprawa była przedmiotem obrady komisji rady miasta, gdzie przedstawiono radnym wyniki ekspertyzy prawnej naszego radcy prawnego. Przecież sami nie będziemy się bawić w interpretowanie prawa, to by Zielonka dopiero miała radę, jakby ta sama zaczęła decydować jak dany przepis interpretować!! Od tego są sądy, kolegium odwoławcze i wojewoda, żeby rozstrzygali wątpliwości prawne.
          Pozdrawiam.

          --
          "Niewielki będzie pożytek z mówienia i pisania, jeśli słowo będzie używane nie po to, aby szukać prawdy, wyrażać prawdę i dzielić się nią, ale tylko po to, by zwyciężać w dyskusji i obronić swoje – może nawet błędne – stanowisko".
          • 25.09.09, 18:56
            piorek napisał:
            > gdzie przedstawiono radnym wyniki ekspertyzy prawnej naszego radcy prawnego.

            Mam do Ciebie panie Krzysztofie jedno pytanie:
            Czy ekspertyzę o której piszesz w powyższym cytacie wykonał radca prawny -
            osoba, która na spotkaniu z mieszkańcami w sprawie MPZP wypowiadała się na temat
            kwoty honorarium projektanta, czy chodzi dokładnie o tą osobę?
            • 30.09.09, 20:56
              Nie wiem który radca był na spotkaniu, bo obowiązki służbowe wywiozły mnie tego dnia daleko poza Zielonkę. Urząd korzysta z usług dwóch radców, muszę się zapytać.

              --
              "Niewielki będzie pożytek z mówienia i pisania, jeśli słowo będzie używane nie po to, aby szukać prawdy, wyrażać prawdę i dzielić się nią, ale tylko po to, by zwyciężać w dyskusji i obronić swoje – może nawet błędne – stanowisko".
              • 10.10.09, 22:23
                Wiadomo już który to radca prawny "obsługiwał tą imprezę"?
                PS
                Pytanie ponawiam w sposób kolokwialny ale pytanie moje jest zupełnie poważne.
                • 12.10.09, 22:19
                  Z tego co się dowiedziałem, na konsultacjach w sprawie MPZP nie było żadnego z
                  urzędowych radców prawnych. Obecne tam osoby (poza burmistrzem, projektantami i
                  pracownikami urzędu) to członkowie gminnej komisji urbanistycznej.

                  --
                  "Niewielki będzie pożytek z mówienia i pisania, jeśli słowo będzie używane nie
                  po to, aby szukać prawdy, wyrażać prawdę i dzielić się nią, ale tylko po to, by
                  zwyciężać w dyskusji i obronić swoje – może nawet błędne – stanowisko".
    • 26.09.09, 14:27
      Swój komentarz dodam później, teraz ze strony forum Netkonkretu.

      Czytelnik pisze tak:

      Koledzy u władzy! Nie poddawajcie się i nadal twardo utrzymujcie, że 30 %
      podwyżki za wodę i ścieki to dla dobra mieszkańców. Swoją drogą wy tam w
      Zielonce macie tupet, tak od razu 30%! I to bez uchwały rady? No, no. Lepiej by
      było po 5 procent co miesiąc podnosić i ciemny lud by to kupił. Ale bezczelnie
      też można, kto jak woli. Niech Piotr Wyszyński to ubierze w jakieś ładne słówka
      a potem
      zrobi akcję charytatywną pod szyldem władzy to może ludzie wam to świństwo
      zapomną. Tak trzymać, popieram, z ludźmi trzeba twardo, bez skrupułów.

      Tak nas widzą, tak nas słyszą panie i panowie radni.
      • 27.09.09, 16:33

        Zanim powoła się spółkę trzeba pomyśleć. Spółkę trzeba tworzyć z namysłem.
        Można to obrazowo przedstawić w ten sposób, że ustawiamy sobie na biurku kodeksy spółek (różnych), ustawę o gospodarce komunalnej, prawo zamówień publicznych, ustawę o PPP, ustawę o koncesji i może jeszcze ustawę o gospodarce nieruchomościami. Najpierw jednak trzeba rozłożyć na czynniki pierwsze wszystkie aspekty finansowe i prawne planowanego przedsięwzięcia. Trzeba przeanalizować możliwość uzyskania pomocy publicznej, różne formy finansowania – kredyty, środki własne, fundusze unijne. Dopiero na tak rozpisaną strukturę projektu nakładać po kolei wszystkie te ustawy, które leżą na naszym biurku. Tu nie ma automatu. W X tak zrobiono to ja też. Tę analizę powinien zrobić dobry burmistrz. Pytam gdzie ta analiza?
        Kto Pani(e) radny w Zielonce przeanalizował takie materiały? Gdzie kalkulacje? Gdzie te analizy, rozpisane konkursy na prezesa i spółkę? A to jest psi obowiązek burmistrza. A wy jak go kontrolujecie? Gracie jak wami dyryguje burmistrz. To nie opozycji, ale wasz obowiązek.
        Obowiązek uczciwego radnego.
        Teraz znowu wierzycie radcy prawnemu burmistrza. On będzie śpiewał tak jak burmistrz. Za to mu płaci. A inni mówią to naruszenie prawa. A wy co? Mówicie : idźcie do sądu!!!! Nie mamy własnego zdania, własnego prawnika.
        Wstyd i hańba. Zwalacie na mieszkańców własne obowiązki i jeszcze każecie ponosić koszty waszych działań. Gdzie tu moralność i etyka. Macie przecież tam mądrego etyka. Co on robi?

        A spółka może działać w myśl zasady: podwyżka już ustalona więc można teraz zakupić sobie nowe ładne meble do gabinetu, trochę będą kosztowały, ale pan prezes z X przyzwyczajony jest do luksusów i tylko poczekajmy jak kolejne zakupy zrobi nasza kochana spółka... jakieś auto służbowe, wycieczki służbowe po Europie... kasa jest, z mieszkańcy płacą i płaczą, a nasz burmistrz na to .. jak na lato… On kiedyś może też zostać prezesem. Ma już doświadczenie.
        Wy radni będziecie na to patrzyli i kiwali głowami w zamyśleniu. Współczuję.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.