Dodaj do ulubionych

Mokry Łuk=problem mieszkańców Zielonki

09.03.10, 21:18
Szczerze, ja się potne chyba własnym łokciem:( nie wie ktoś może czy władze
Zielonki lub Rembertowa planują coś zrobić z piękną trasą zwaną Mokrym
Łukiem?? JEST TRAGEDIA:(:( mój biedny samochód:(... tylko bez tekstów że
mógłbym jeździć Żołnierską bardzo was proszę. Specjalnie wstaje wcześniej żeby
nią jechać ale jak wracam nie ma opcji żebym tamtędy wracał... coś proponujecie??
Edytor zaawansowany
  • baseciq 09.03.10, 23:02
    Ale z tekstem: przeczytaj stare wątki. Temat do bólu już przewałkowany.

    Po pierwsze - nie Mokry Łuk, a Mokry Ług.
    Po drugie - władze Zielonki palcem nie mogą tknąć ulicy Pastuszków, bo ta ulica
    leży w Warszawie i na forum Pragi-Pd czy Rembertowa może by ktoś wiedział.
    Po trzecie - z racji budowy WOW (Wielgachnej Obwodnicy Warszawy) dzielnicę
    (osiedle?) Mokry Ług i tak czeka wielki bałagan, więc wątpię by się rzucały na
    remont trasy tranzytowej dla powiatu wołomińskiego.
    Po czwarte - rozwiązanie jest jedno jedyne słuszne. Powiem Ci w Wielkiej
    Tajemnicy, że da się do Rotundy dojechać w 30 minut. A do Targowej tylko w 10!
    Rozwiązanie to kosztuje jedynie 116zł miesięcznie i nazywa się to "pociąg".
    Naprawdę warto, Twoje życie stanie się lepsze i piszę to z perspektywy osoby
    której fotel kierowcy przyrósł do siedzenia.

    Zdrówko.

    W zdecydowanie dobrym nastroju, wasz Baset ;)
    --
    www.zsnw.waw.pl
    gg:45908
  • jasza0 10.03.10, 00:22
    Zdarzało mi się dojeżdżać do Warszawy pociągiem albo autobusem, kiedy samochód
    był w naprawie. Powiem szczerze - wspominam te epizody jako męczarnię. Przede
    wszystkim ze względu na tłok i smród w pociągach i tramwajach. Latem człowiek
    wraca z pracy spocony jak mysz. Zimą jest jeszcze gorzej, bo zatłoczone składy
    są ogrzewane i już rano jesteś zgrzany. Jak dodamy do tego czynniki
    atmosferyczne, bo nie każdy mieszka/pracuje blisko stacji, to wychodzi, że można
    na dodatek nieźle zmoknąć na stacji/przystanku, o marznięciu nie wspominając.
    Wiatr i brodzenie w kałużach pomijam.

    Nie zrozum mnie źle, ale nie wiem co takiego w komunikacji publicznej miałoby
    sprawić, że moje życie stanie się lepsze, jeśli pominiemy czynnik ekonomiczny?
    Czas mnie nie przekonuje, bo 10min. do Wileńskiego jest realne, jeśli mieszkasz
    na stacji kolejowej. W każdym innym przypadku musisz doliczyć do tego czas na
    dojście na peron.

    Mam nadzieję, że to co napisałem nie zabrzmiało ofensywnie. Po prostu chciałbym
    wiedzieć :)
  • baseciq 10.03.10, 08:30
    Przez ponad 2 lata pracy w obecnej firmie przyjechałem tutaj samochodem kilka
    razy zaledwie. Poniżej godziny udało mi się zejść tylko 2 maja. Samo dojeżdżanie
    to nie wszystko - trzeba jeszcze znaleźć miejsce parkingowe. Pociągiem, jeżeli
    nie ma problemów (a te są z raz na dwa miesiące) razem z dostaniem się na peron,
    jadę 40 minut. Wychodzę 7:05 z domu, dojeżdżam sobie do stacji po max pięciu
    minutach, pociąg mam 7:13 o 7:45 z niego wysiadam i po kolejnych 5 minutach
    jestem w pracy. Co do tłoku - różnie bywa. Ja dzisiaj sobie spokojnie usiadłem w
    tym 7:13. I da się ten tłok opatentować, bo najczęściej nabite są początek i
    koniec składu a w środku jest normalnie. Czasem wystarczy pojechać pociągiem 5
    minut później który jest już pusty. Podróż powrotna to w ogóle bajka, bo pociąg
    jedzie luźny i miejsc mam do wyboru do koloru. Jedzie również pół godziny.

    Powiedz lepiej ile razy spróbowałeś. A najlepiej gdzie pracujesz, na którą
    musisz być w pracy i o której z niej wychodzisz. Może coś Ci wymyślę :)
    --
    www.zsnw.waw.pl
    gg:45908
  • kinio1001 10.03.10, 09:39
    "Powiedz lepiej ile razy spróbowałeś. A najlepiej gdzie pracujesz,
    na którą musisz być w pracy i o której z niej wychodzisz. Może coś
    Ci wymyślę :) "
    Co prawda to nie było do mnie ale moze mogę się podłaczyć? Jakiś
    pomysł jak na ósmą dotrzeć do Miedzeszyna????? Nie wyobrażam sobie
    tego bez samochodu:-(
  • baseciq 10.03.10, 10:45
    W którym miejscu pracujesz? Jaka mniej-więcej ulica?
    --
    www.zsnw.waw.pl
    gg:45908
  • kinio1001 10.03.10, 10:49
    Niedaleko Biedronki.
  • jasza0 10.03.10, 15:07
    Jeździłem nawet po kilka tygodni pod rząd na przestrzeni 10 lat. Pracowałem na
    Pradze, w centrum, na Ochocie i ostatnio na Mokotowie. Wszędzie zdarzało mi się
    dojeżdżać komunikacją miejską i nigdzie nie dało się uniknąć moknięcia,
    marznięcia, tłoku, smrodu itd. Zawsze po epizodzie z komunikacją publiczną z
    uśmiechem na twarzy wsiadałem do samochodu, żeby odstać swoje w korku, ale
    suchy, nie zmarznięty i w wygodnym fotelu :)

    Za troskę dziękuję. Od jakiegoś czasu pracuję na miejscu i dojazdy mnie nie nie
    dotyczą ;)
  • green_kitty 10.03.10, 09:06
    baseciq napisał:

    > Po czwarte - rozwiązanie jest jedno jedyne słuszne.
    Wiesz, ze nie zawsze sie sprawdza - dla mnie jedyny sluszny dojazd to pociag z
    rembertowa... do ktorego teraz nie dojade, bo nie mam terenowki. Wiec prace
    zaczynam o 6.50 i niecierpliwie czekam na temperatury przy ktorych bede mogla
    wsiasc na dwa kolka :)

    pzdr
    D.
  • inia25 10.03.10, 11:50
    baseciq napisał:


    > Po czwarte - rozwiązanie jest jedno jedyne słuszne. i nazywa się
    to "pociąg".


    O fantastycznie. A opracujesz mi idealny dojazd do pracy? Sprecyzuje:
    1. zaczynam pracę o 8.00 (grochów - okolice promenady)
    2. na 7.30 odstawiam starsze dziecko do placówki (grochów - okolice
    Grenadierów)
    3. na 7.45 odstawiam młodsze dziecko do opiekunki (saska kępa -
    okolice międzynarodowej)

    potrzebuję szybkiego, łatwego, wygodnego i przyjaznego matce z
    wózkiem środka transportu. Masz dla mnie idealne rozwiązanie?
    Oczywiście czas dojazdu nei może być dłuższy niż 1h, wliczając w to
    wyjście z domu, obskoczenie wszystkich miejsc po drodzei przebranie
    dzieci. Jeśli masz dla mnie idealne rozwiązanie, to Cię ozłoce.
    Oczywiście powrót musi przebiegać równie sprawnie :)
  • baseciq 10.03.10, 15:45
    Czarter helikoptera? :)

    Jest szybki, wygodny, przyjazny :)

    A na poważnie - dzieci w Zielonce nie możesz zostawić?
    --
    www.zsnw.waw.pl
    gg:45908
  • arek27 10.03.10, 08:03
    najłatwiej tak powiedzieć, że to nie nasze i nie
    nasz problem itp. typowa dyskusja z osobami które podejmują decyzję.
    Ale nikt nie pomyślał, że tą drogą podróżują mieszkańcy m.in.
    Zielonki.Generalnie to nie na rękę UM Zielonka, bo i po co coś robić
    jeśli nie dotyczy to bezpośrednio miasta. Może warto rozpocząć
    rozmowy z zarządcą drogi, że mieszkańcy Zielonki mają problemy z
    pokonaniem "drogi przez mękę"-istny poligon doświadczalny. Dzisiaj
    nagram ten ekstremalny przejazd i wyślę do TVN 24 zobaczymy co na to
    nasza stolica:)
  • baseciq 10.03.10, 08:34
    Nie musisz nagrywać - www.youtube.com/watch?v=lhEoKBzrtEg&fmt=22

    Jak Ci się uda sprawę nagłośnić, masz u mnie piwo.

    A co do "nie nasze i nie nasz problem". Poszukaj w starych tematach na forum, bo
    Piórek pisał co Zielonka robiła w tym temacie. I naprawdę, nawet ja, największa
    maruda tego forum, jestem świadom że Zielonka ma związane ręce. Bo może co
    najwyżej Warszawę prosić, a ta może sprawę olewać.
    --
    www.zsnw.waw.pl
    gg:45908
  • gc159128 10.03.10, 09:29
    Myślę, że warto nagrać jeszcze raz, bo to co widać na starym nagraniu, to
    normalnie autostrada w porównaniu z obecnymi warunkami.
  • arek27 10.03.10, 09:56
    dokładnie chcę zrobić jeszcze jedno nagranie z przedstawiającą
    obecna sytuację
  • kama2201 10.03.10, 10:34
    A ja chciałbym ożenić się z miss świata.Nie wiem dlaczego ona nie chce?.Chyba
    napiszę do TVN24 albo redaktor Jaworowicz.PoazKM.
  • arek27 10.03.10, 11:40
    kama2201 napisał:

    > A ja chciałbym ożenić się z miss świata.Nie wiem dlaczego ona nie
    chce?.Chyba
    > napiszę do TVN24 albo redaktor Jaworowicz.PoazKM.
    no to niezłe masz marzenia. Rzeczywiście napisz do Pani Jaworowicz.
    <lol>
  • nika004 10.03.10, 11:01
    Wiem temat Mokrego Ługu przewijał się ...i wiem że baseciq popiera
    jazdę nie własnym samochodem - ale czasy mamy takie ze większość z
    nas ma ten własny środek lokomocji i chce z niego korzystać.I chyba
    nikt z nas nie wymaga aby nasz kochany Urząd Miasta zrobił nam na
    tej ulicy autostradę - ale czy to jest wielki koszt zrównać jakąś
    maszyną (nie znam się) te doły i wysypać jakim żwirem, tłuczniem czy
    tym podobnym - tylko żeby nie było takich dołów. Przecież ta władza
    która została wybrana miała nam pomóc lepiej żyć w Zielonce a
    Zielonka to także My - Ci którzy korzystamy z tej ulicy Pastuszków.
    I nie tłumaczcie nam ze to nie należy do Zielonki - my to wiemy -
    ale czy naprawdę nie da się z nikim "dogadać". A może mamy zrobić
    zbiórkę i sami zadbać o ten kawałek drogi........ Sorry, ale po
    kolejnym przejeździe tym traktem już mi różne myśli kłębią się po
    głowie.
  • baseciq 10.03.10, 11:38
    forum.gazeta.pl/forum/w,148,91904257,91904257,Ulica_Pastuszkow.html
    Tutaj jest stary wątek na ten temat. Wnioski wyciągnijcie sami. Mieszkańcy
    Zielonki nawet nie są w stanie zorganizować się z petycją w sprawie tej drogi. A
    ja po tym jak prawie sam musiałem z jedną petycją latać drugiej nie będę
    organizował, szczególnie że sam nie mam w tym celu.
    --
    www.zsnw.waw.pl
    gg:45908
  • sebekk3 10.03.10, 19:14
    baseciq chętnie bym jeździł do warszawy pociągiem. Powiem więcej, przez 2 lata
    jeździłem. Ale niestety jestem w klasie maturalnej i aby nie kończyć po zmroku
    mam lekcje w porannych godzinach. Nie jeżdżę do szkoły samochodem. Jeżdżę
    samochodem do Rembertowa na wykupiony parking i tam przesiadam się w....... tak
    proszę państwa, pociąg. Mi naprawdę nie przeszkadza to że w pociągu jest ciasno,
    brudno, gorąco. ALE TEN POCIĄG MUSI BYĆ. Co więcej w piątki oraz niedzielę
    kończę zajęcia dodatkowe o takiej godzinie, że ostatni pociąg odjechał 20 minut
    po moim zakończeniu. Nie mam innego wyjścia. Ulica jest ulicą, powinna być
    przejezdna. Nie ma zakazu czyli można po niej jeździć i ja się domagam aby z
    ulicy nie wystawał kamień który przy odrobinie szczęścia a raczej nieszczęścia
    może rozwalić mi podwozie... no błagam was, to jest absurd. Niedługo także
    zamieszczę film z tego kochanego odcinka mojej codziennej podróży...
  • beataki 10.03.10, 19:40
    Znam takie wieś, gdzie był podobny problem.I nic nie dało sie zrobic
    przez wiele lat. Ludzi pisali, protestowali i nic.
    Aż w koncu nowy młody sołtys zmobilizował ludzi i wspólnie z
    mieszkańcami przekonał wojewodę, z sąsiadem burmistrzem miasteczka
    zawarł ugodę i już jest. Nie wierzę, że nic nie mozna, że trzeba
    oglądać się na mieszkańcówn na ich inicjatywę. Trzeba bardzo,
    bardzo chcieć.
    Podobieństwa i aluzje wykluczone.
    Chcieć to móc
  • kubasz133 11.03.10, 08:32
    Mozesz napisać więcej o tym wykupionym parkingu? Czy to w okolicach
    stacji? Czy jest tam więcej miejsc do parkowania? Chętnie bym
    skorzystał. Napisz prosze też o kosztach.
  • baseciq 10.03.10, 19:57
    Każdy, któremu się ta droga nie podoba, proszony jest o:

    - napisanie co w tej sprawie zrobił zamiast wyżalania się na forum
    - jaki efekt osiągnęły jego działania

    Bo prawda wygląda tak. Wszyscy narzekamy (włącznie ze mną), ale mało kto
    cokolwiek robi dalej. I mimo tego że naszych władz sympatią nie darzę, wiem że
    UM nie ma zatrudnionej wróżki na etacie.
  • piorek 10.03.10, 22:26
    Życzę Ci władzy którą obdarzysz sympatią, chociaż nie wiem czy łatwiej zmienić władzę czy sympatię :)

    A co do drogi - Zielonka wg aktualnych planów i środków budżetowych chce się przebijać "łącznikiem" z przedłużenia Bankowej do rembertowskich Pastuszków. Zważywszy że dopiero mamy fazę projektową potrwa to dwa-trzy lata.

    Nie sądzę natomiast żeby Rembertów był zainteresowany szybką poprawą stanu ul. Pastuszków. Pierwsze primo drogę tą rozwalą ciężkie koparki przy okazji budowy WOW. Drugie primo nie buduje się pod oknami wyborców autostrady dla mieszkańców powiatu Wołomińskiego. Chyba najlepiej zapytać władze Rembertowa czy mają Pastuszków w swoim planie inwestycyjnym.

    Pozostaje pytanie o ul. Budniczą, której środkiem przebiega granica z Warszawą. Trzeba ją będzie budować w ramach porozumienia Zielonka-Wawa.

    --
    "Niewielki będzie pożytek z mówienia i pisania, jeśli słowo będzie używane nie po to, aby szukać prawdy, wyrażać prawdę i dzielić się nią, ale tylko po to, by zwyciężać w dyskusji i obronić swoje – może nawet błędne – stanowisko".
  • shad-owx 10.03.10, 22:49
    piorek napisał: Chyba najlepiej zapytać władze Rembertowa czy mają
    Pastuszków w swoim planie inwestycyjnym.


    Problem nie powstał wczoraj ani tez przedwczoraj ani nawet rok temu i nasi
    włodarze jeszcze nie znają zdania sąsiadów w tej sprawie? Jak miło...

  • beataki 11.03.10, 08:34
    shad-owx napisał:

    piorek napisał: Chyba najlepiej zapytać władze Rembertowa czy
    mają
    > Pastuszków w swoim planie inwestycyjnym.

    >
    > Problem nie powstał wczoraj ani tez przedwczoraj ani nawet rok
    temu i nasi
    > włodarze jeszcze nie znają zdania sąsiadów w tej sprawie? Jak
    miło...
    >
    Właśnie shad-owx ujął to trafnie. Były obietnice i co...?
    Nie zwalajmy na mieszkańców.
    Burmistrz co miesiąc bierze słuszne pieniądze i co..?
    Radni co miesiąc biorą pieniądze i co...?

    Policzmy 17 000 zł rocznie jeden radny x 4 lata = samochód nie
    najgorszy. Za co pytam? Za siedzenie przy kawie, ....
    Radnych grupy Łossana jest dziesięciu to znaczy, że za te pieniadze
    dawno można by było .... I byłaby juz droga.


    Kto ma pytać starać się - " no powiedz kto..."?
    Liczycie że my mieszkańcy coś załatwimy. Za was.
    Możemy zebrać podpisy, że mamy dosyć takiego nas traktowania.
    Bankówka ma was dosyć.
  • piorek 11.03.10, 09:02
    Pewnie Beataki nie zauważyłaś, że rozmawiamy o drodze na terenie Rembertowa na
    którą Zielonka nie może wykładać kasy, ale to taki drobny szczegół, przy
    krytykowaniu burmistrza i radnych nieistotny.

    --
    "Niewielki będzie pożytek z mówienia i pisania, jeśli słowo będzie używane nie
    po to, aby szukać prawdy, wyrażać prawdę i dzielić się nią, ale tylko po to, by
    zwyciężać w dyskusji i obronić swoje – może nawet błędne – stanowisko".
  • beataki 11.03.10, 09:50
    piorek napisał:

    > Pewnie Beataki nie zauważyłaś, że rozmawiamy o drodze na terenie
    Rembertowa na

    Dobrze to rozumiem. Ale trzeba miec jakiś pomysł,dogadywać się z
    innymi burmistrzami, negocjowac, monitować, szarpać.... trzeba
    działać.
    A wy ciagle w tym samym miejscu po 8 latach.

    >
  • piorek 11.03.10, 09:19
    Shadow, wskakujesz na forum żeby komuś dogryźć i znikasz. Zachęcam do większej aktywności merytorycznej.

    Prpgram inwestycji Rembertowa jest znany wszystkim którzy mają internet - www.rembertow.waw.pl/pliki/wpi_1.jpg. Ul. Pastuszków nie jest w nim wymieniona. Być może jednak burmistrz/ZDM czy kto tam jeszcze planuje remont nawierzchni nie będący zadaniem inwestycyjnym - takie decyzje podejmuje się czasem z dnia na dzień, nie wymagają bowiem decyzji rady dzielnicy, wystarczą wolne środki w przegródce na remonty bieżące. Takie zadanie miałem na myśli, ale fakt, napisałem plan inwestycyjny, zamiast plan remontów, to było mylące.

    --
    "Niewielki będzie pożytek z mówienia i pisania, jeśli słowo będzie używane nie po to, aby szukać prawdy, wyrażać prawdę i dzielić się nią, ale tylko po to, by zwyciężać w dyskusji i obronić swoje – może nawet błędne – stanowisko".
  • shad-owx 11.03.10, 23:58
    piorek: (nad?)wrażliwy się stałeś :P Wskaż czym ci dogryzłem? To że nie "nabijam postów" nie świadczy o tym że (tak jak sugerujesz) tchórzliwie przeprowadziłem atak i zniknąłem.

    Wyraziłeś pogląd a ja go sucho zauważyłem i tyle.

    Poza tym, jaki sens ma dyskusja gdy niektórzy przybyli na to forum jedynie w celu walki o pole position w blokach startowych przed "wielką pardubicką" dyskredytując wielu wartościowych forumowiczów.

    Merytorycznie: Parę godzin pracy równiarki na WP oraz Budniczej i dialog z Rembertowem dot. Pastuszków - tyle na dobry początek.
    "To mówiłem ja Jarząbek..."
  • wodzu.easy 11.03.10, 12:09
    piorek napisał:

    > Życzę Ci władzy którą obdarzysz sympatią, chociaż nie wiem czy łatwiej zmienić władzę czy sympatię :)

    Najpierw laurka Pana Wyszyńskiego,a teraz takie kwiatki.
    Dla obu Panów ku przestrodze:
    "Puste beczki wydają najgłośniejsze dźwięki"-przysłowie angielskie
    "Pycha przed upadkiem chodzi"- przysłowie niemieckie.
    Pozdrawiam serdecznie.


  • piorek 11.03.10, 12:27
    Dziękuję za słowa ku przestrodze. Życzę jednak odrobiny luzu, przecież widać że to żart, który zdarza się nawet tak ponuremu typowi jak ja. A w końcu żart jest orężem bezbronnych jak mawiał Alberto Moravia :)


    --
    "Niewielki będzie pożytek z mówienia i pisania, jeśli słowo będzie używane nie po to, aby szukać prawdy, wyrażać prawdę i dzielić się nią, ale tylko po to, by zwyciężać w dyskusji i obronić swoje – może nawet błędne – stanowisko".
  • wodzu.easy 11.03.10, 12:47
    Jasne.Brawo.
    A już myślałem, że mam to ,czego Panom brakuje - dystans do siebie.
  • sebekk3 17.03.10, 11:09
    wracając do drogi... bo sypać cytatami mi się nie chce;) znam przypadek jak nasz
    urząd podobno jakoś się dogadał z Rembertowem i na swój koszt wyrównali mokry
    ług... z tego miejsca chciałbym przeprosić właścicieli terenów przyległych do
    tej pięknej ulicy, gdyż nieraz zdarza mi się wjechać na pole;) ale tylko na
    chwilkę;) wracając ponownie do tematu wątpię żeby petycja zdała egzamin...
  • kubasz133 22.03.10, 10:53
    Sebekk3 - napisałbys cos o tym parkingu w rembertowie? Pisałem wyzej
    ale chyba nie zauwazyles. Wklejam jeszcze raz:

    Mozesz napisać więcej o tym wykupionym parkingu? Czy to w okolicach
    stacji? Czy jest tam więcej miejsc do parkowania? Chętnie bym
    skorzystał. Napisz prosze też o kosztach.
  • sebekk3 25.03.10, 16:40
    Co do parkingu... szczerze jakby mnie sytuacja nie zmusiła to bym go nie brał.
    Całość znajduję się bardzo blisko stacji, parking jest przy stacji kontroli
    pojazdów. Jest dobrze utrzymany, 24/7, odbierasz i zostawiasz brykę kiedy
    chcesz. Jest tylko jedno "ale". Koszt miesięczny opiewa na 120 zł... miejsce
    pewnie by się jeszcze znalazło...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka