Dodaj do ulubionych

żenada stypendialna w SP1

25.06.10, 14:22
jak co roku o tej samej porze SP1 odwaliło stypendialną żenadę w
postaci corocznego "braku środków"
ja rozumiem,że środki mogą być ograniczone ale niech w takim razie
zostanie jasno ustalone,że to zabawa w ryzyk-fizyk,na kogo wypadnie
dla tego starczy
z moich informacji wynika,że osobą odpowiedzialną za wysokość
ogólnej puli stypendialnej jest Pan Burmistrz
czy Panu Burmistrzowi nie będzie wstyd na wieść,że pula została
rozdysponowana na ostatni rocznik szkoły i nie starczyło dla
zasłużonych młodszych klas?
Szkoda,że nikt nie pomyślał o żalu,rozczarowaniu i nie ukrywanej
złości dzieci które ciężko pracowały cały rok na to żeby móc to
stypendium dostać -to miało być dla nich najwyższe
wyróżnienie,największa nagroda,powód do dumy
dostały gorzką pigułkę i łzy w oczach widząc jak tylko JEDNA osoba
dostaje stypendium,bo na resztę "nie starczyło pieniędzy"
jak na ironię tą jedną osobą było dziecko przewodniczącej Rady
Rodziców -to pozostawię bez komentarza
Nikt nie ma kontroli na "miejskimi pieniędzmi"?
Czy rola Burmistrza ogranicza się jedynie do przelewu i nie obchodzi
Go co dalej dzieje się z pieniędzmi i w jaki sposób są przyznawane?
Po dzisiejszym dniu dzieci wysnuły 2 wnioski -że szkoła ma je w
poważaniu (a tym samym Burmistrz) i że nauka nie popłaca,bo za
włożony wysiłek można tylko dostać kijem po plecach
Jeśli tak ma wyglądać docenianie najlepszych to uprzejmie proszę
Pana Burmistrza o NIE przyznawanie szkole ŻADNYCH pieniędzy
Gdyż co roku nagradzane są WYŁACZNIE określone dzieci,a nie
wszystkie które obie wypracują stypendialną średnią
Dziś dzieci żegnały szkołę z mocnym postanowieniem NIE dawania z
siebie więcej jak potrzeba,NIE uczestniczeniu w
konkursach,dodatkowych zajęciach pozalekcyjnych i NIE poświęcaniu
szkole ani minuty dłużej ze swojego czasu niż to wymaga odgórnie
ustalony plan lekcji
BRAWO Panie Burmistrzu
BRAWO Jedynko
test na niesprawiedliwość i łamanie zasad zdany z wynikiem celującym
byle tak dalej
uczmy,że praca nie popłaca
Edytor zaawansowany
  • inia25 25.06.10, 15:23
    O matko co za żenująca sytuacja.... Szkoda tych dzieciaków!
  • hania-mania 25.06.10, 17:54
    W zeszłym roku szeroko komentowana była sprawa przyznania stypendium córce nauczyciela tej szkoły. Chłopiec z identyczną średnią ocen został niżej oceniony z zachowania, a ocena ta jak wiadomo ostatecznie zależy od wychowawcy - w tym przypadku - rzeczonego nauczyciela.

  • mika_007 25.06.10, 18:49
    w zeszłym roku i jakaś dziewczynka nie dostała choć średnią miała
    odpowiednią
    jak widać "sprawiedliwość" nie jest znana w SP1
    widocznie p.Dyrektor bardziej zależało na popisie przed Burmistrzem
    honorując większą i pokazową część szóstoklasistów
    bo przecież Burmistrz przyjechał rozdać nagrody najlepszym
    dostali więc podwójnie -stypendium i nagrdę od Burmistrza
    4 i 5 klasy dziś bez obecności władz miasta dostały wielkie NIC
    teraz mnie nie dziwi,że rodzice w nosie mają płacenie na RR -jak się
    olewa ich dzieci,tak oni szkołę olewają
    szkoda
    bo szkoła fajna i nauczyciele nie źli
    tylko dyrekcja mało przyjazna-od innych wymaga sama w zamian nic nie
    dając
    za czasów wcześniejszej p.Dyrektr było milej i sympatyczniej
    i dzieci panią lubiły ...
  • mikunal 28.06.10, 19:34
    Niestety nie słyszałem o tej "szeroko komentowanej sprawie" tylko o uczniu,
    który nie zasługiwał na ocenę wzorowa i jej nie otrzymał pomimo nacisków
    rodziców. Za co tego nauczyciela szanuję i podziwiam. Natomiast mieszanie dzieci
    nauczycieli w takie rozgrywki jest krzywdzące i nie na miejscu. Myśli pani że
    dziecko nauczyciela nie może mieć zasług i dostać nagrody tylko dla tego że dla
    innych może wydawać się to podejrzanie. Dziwi mnie tylko takie bzdury wypisują
    inni rodzice.
  • hania-mania 29.06.10, 12:00
    Pisze Pan, że nic nie słyszał, a potem podaje szczegóły.
    Na jakiej podstawie pisze Pan, że chłopiec nie zasługiwał? Czy na
    podstawie opinii tego nauczyciela?
    Czy aby nie krzywdzi Pan tego chłopca?
  • mikunal 30.06.10, 19:30
    Dzieci przynoszą do domu różne wiadomości. Pani nikogo nie krzywdzi?
  • hania-mania 30.06.10, 20:18
    Staram się nie krzywdzić, a już na pewno nikogo nie obrażam, zarzucając ,że
    wypisuje bzdury.
    Przypadek do którego się odnosimy to klasyk konfliktu interesów.
    Jeśli jak Pan pisze były ''naciski rodziców''chłopca, to znaczy, że nie zgadzali
    się oni z oceną nauczyciela.
    W tej sytuacji odwołanie powinno było zostać rozpatrzone w innym trybie,a nie
    przez nauczyciela,który ze względu na nietypową sytuację
    mógł nie do końca być obiektywnym.


  • macio_75 01.07.10, 00:11
    hania-mania napisała:

    > Staram się nie krzywdzić, a już na pewno nikogo nie obrażam,
    zarzucając ,że
    > wypisuje bzdury.
    > Przypadek do którego się odnosimy to klasyk konfliktu interesów.
    > Jeśli jak Pan pisze były ''naciski rodziców''chłopca, to znaczy,
    że nie zgadzal
    > i
    > się oni z oceną nauczyciela.
    > W tej sytuacji odwołanie powinno było zostać rozpatrzone w innym
    trybie,a nie
    > przez nauczyciela,który ze względu na nietypową sytuację
    > mógł nie do końca być obiektywnym.
    >
    >
    Hania-M - rozszyfrowałem - to chyba? pania nauczycielka - bo skad
    taka znajomość przepisów szkolnych? zastanawiające? to pani też
    prowadzą kampanię wyborczą na swoim podwórku? teraz rozumiem poco
    ten temat :) o jaki stołek pani walczy?
  • baseciq 25.06.10, 19:09
    Jakiej wysokości są te stypendia?
    --
    www.zsnw.waw.pl
    gg:45908
  • mika_007 25.06.10, 20:46
    baseciq napisał:

    > Jakiej wysokości są te stypendia?

    a to już chyba dyrektorska tajemnica
    wieści jedynie się niosły o wysokości puli od miasta- 6 tys.
    taka kwota wydawała mi się wystarczająca żeby każde dziecko które na
    to zasłużylo mogło dostać choć 200zł
    niestety moje założnia były mylne
    jak CO ROKU pieniądze rozeszły się ...
  • mika_007 26.06.10, 12:32
    a największą żenadą i brakiem poszanowania uczniów popisała się
    p.Dyrektor wymieniając tylko JEDNO dziecko jako najlepsze i
    pomijając pozostałych którzy mieli najwyższe średnie klasyfikujące
    do stypendium
    wyszło na to,że tylko jedno dziecko było naj,a to kłamstwo
    bardzo umiejętne rozmijnie się z prawdą-przemilczeć,bo nie
    wypowiedziane nie ma racji bytu

    mam nadzieję,że jeśli p.Dyretkor nie jest wstyd to chociaż wsydzić
    się będzie Jej mąż pracujący przy Burmistrzu w UM
  • anna40-3 26.06.10, 13:47
    Żenada to tekst napisany przez mika_007-matka z przerostem
    ambicji(dziecko nie spełnia aspiracji mamusi!!!).
    Moje dziecko w zeszłym roku otrzymało w tej szkole stypendium
    naukowe dlatego znam regulamin przyznawania tej nagrody.Komisja do
    spraw przyznawania stypendium to wszyscy wychowawcy klas 4-
    6.Wypełniają Oni wnioski dla uczniow ,którzy mają średnią
    przynajmniej powyżej 5,30 oraz szczególne osiągnięcia w promowaniu
    szkoły w środowisku lokalnym,powiatowym i pracują społecznie oraz
    charytatywnie dla innych. Spośród wszystkich wybiera się uczniów z
    najwyzszą średnią i najlepszymi osiągnięciami.Widocznie w tym roku
    do tych najlepszych należeli uczniowie klas 5-6.To decyzja komisji
    do spraw przyznawania stypendium.Niezdrowa zawiść rodziców(autorów
    tekstów) krzywdzi uczniów,którzy zasłużyli na te nagrody w tym roku.
  • mika_007 26.06.10, 17:00
    akurat trafiłaś jak kulą w płot :)
    moje dzieco uczy się dla siebie-nie dla mnie i od początku swojej
    edukcji jest wysoko w rankingach szkolnych
    chodzi o to,że w tym roku stypdndium nie dostały dzieci z średnią
    POWYŻEJ 5,3
    te co miały 5,64 i wygrywały pozaszkolne konkursy NIE DOSTAŁY
    jak to wytłumaczysz?
    uważasz za sprawedliwe,że w/g REGULAMINU klasyfikuje się ok. 6
    dzieci (klasy 4-5),a nagrodę dostaje JEDNO?!

    jeśli szkoła nie chce nagradzać niech podniesie średnią na 5,7 -
    wtedy będzie miała pewność,że będzie mało dzeci do "obdarowana"

    dla mnie było to nie uczciwe
    brakuje kasy? trzeba było podzielić to co mają solidarnie na
    wszystkie zasłużone dzieci,a nie w/g szemranych kryteriów nie wiem
    kogo
    bo w głowie mi się nie mieści,że cała Rada Pedagogiczna zgodziła się
    z tym żeby przyznać stypendia tylko szóstoklasistom i JEDNEMU
    dziecku z klas 4-5
    w czym jest lepsze dziecko z 6 klasy ze średnią 5,3 od tego z np. 5
    ze średnią 5,6?
  • anna40-3 26.06.10, 18:50
    Przestań pisać te bzdury,czepiać się dobrych ludzi jak Ci żal serce
    ściska idż do wychowawcy i wyjaśnij całą sytuację.
  • mar.li 26.06.10, 23:26
    Pani Miko to ja dostałamw tym roku szkolnym stypendiumz klas IV-V.
    Moja mama jest przewodniczącą Rady Rodziców. Pytam się co z tego?
    W zeszłym roku nią nie była. Nie była nawet w Radzie Rodziców, a
    stypendium też dostałam. Zamiast cieszyć się ze wspaniałego
    świadectwa i nagrody, przepłakałam wczoraj pół dnia. Ataki na mnie
    zaczęły się już, gdy wychodziłam ze szkoły, a potem były telefony do
    mamy. Czym ja sobie na to zasłużyłam? Bardzo ciężko uczyłam się cały
    rok. Mam średnią 5,73. Ale w mojej obecności zarzucono mamie,
    że "udeptała mi ścieżki za tymi ocenami". Było mi bardzo przykro.
    Pytam się czy mama pisała za mnie klasówki, z których dostawałam
    5 i 6. Wygrałam miejski konkurs recytatorski "Z poezją na wesoło".
    Zajęłam IV miejsce w powiatowym konkursie recytatorskim "Obrazy
    dzieciństwa w twórczości polskich poetów". Zajęłam III miejsce w
    Mistrzostwach Powiatu Wołomińskiego "Błękitna Sztafeta" i V miejsce
    w Warszawie w "Łyżwiarskich Czwartkach". Zajęłam IV miejsce W
    Międzyszkolnym Konkursie Historycznym "Zielonka-Moje Miasto". Są to
    tylko osiągnięcia poza szkolne. O szkolnych nie będe się chwalić, bo
    powie Pani że moja mama...-bez komentarza. Jako jedyna
    reprezentowałam naszą szkołę 10-11-2009r podczas występu
    Zjednoczonych Chórów Zielonki. Ale wcześniej chodziłam 2 miesiące na
    próby, każdy mógł, ale tylko mi się chciało. Czy tym wszystkim nie
    zasłużyłam sobie na nagrodę? Tylko na zarzut że moja mama jest
    przewodniczącą Rady Rodziców-bez komentarza. Pisała Pani coś o łzach
    w oczach dzieci? Nie pomyślała Pani o mnie, jak ja się moge poczuć?
    Czy myśli Pani, że uczennica V klasy nie umie zajżeć do internetu?
    Dlaczego odbiera mi się radość z nauki? Jak mam rozumieć to wszystko
    co Pani napisała? I kto odpowie za MOJE ŁZY?
  • mika_007 27.06.10, 00:54
    Mar.li-ależ nikt Ci nie obiera prawa do otrzymania stypendium,jak
    sama piszesz-zasłużyłaś na nie
    i ok
    tylko pytanie czym sobie zasłużyły pozostałe dzieci,które
    klasyfikowały się,a nie dostały?
    one też na swoje wymagane śrenie zasłużyły i też wesoło im nie było
    tu nie chodzi o Ciebie,że masz,a o szkołę która zasady otrzymania
    sformuowała i ich nie dotrzymuje
    jeśli warunkujemy nagrody określonym wymogiem (w tym przypadku
    średnią powyżej 5,3) to dzieci wiedzą,że ciężko pracując i
    wypracowując ją zasłużą na stypendium
    to tak jakby czerwone paski dostawały tylko niektóre dzieci-nie
    ważne,że się łapią ze średnią-pałka,zapłka,na kogo wypadnie ten
    pasek ma
    nie byłabyś zawiedziona i rozczarowana gdybyś trafiła do tych "bez
    paska"?
    z ciekawości pytałam jak jest w szkołach warszawskich-tam też jest
    stała pula ale wysokość nagród zależna od ilości zasłużonych osób-
    rozdysponowana solidarnie i po równo na wszystkich
    Może należłoby przyśrubować wymagania,zrobić obostrzenia i nie robić
    nadziei dzieciakom?
    Przykro było patrzeć na ich zawiedzenie
    Od lat system przyznawania nagród jest nie jasny,bo od lat
    słychać,że nie wszyscy uczniowie z odpowiednio wysoką średnią są
    nagradzani
    nie chodzło mi o to kto dostał tylko o zasady-jeśli gramy w grę to
    przestrzegamy warunków i wszyscy traktowani są równo-wszyscy wygrani
    ale fakt-to szkoła,szkoła życia-niech mają nauczkę na przyszłość,w
    pracy też nie będą traktowani równo
    life is brutal,nie być nadambitnym i nadgorliwym,bo to się "nie
    opłaca"
    a ja jestem tylko skrzywiona uczciwością i uważam,że ze strony
    szkoły ta gra nie była fair play
    tak,jestem naiwna i głupia,bo dotrzymuję raz danych obietic
    i wydawało mi się,że co jak co ale szkoła również tego uczy
    nie ważne czy to stypendium czy jakakolwiek inna nagroda
    w tym wypadku żadna kasa nie zrekompensje zwykłego dziecięcego żalu
    i rozczarowania,bo przypuszczam,że rodzicom niedoszłych stypendystów
    było lotto i napewno nie przeżywali tego tak jak dzieciaki
    najwyższy czas żebym się znieczuliła i nie przejmowała innymi
    i nie chodziła na zakończenia roku
    wtedy nic nie będę widziała,nic nie będę słyszała,nikogo mi żal nie
    będzie
    pas
    niech sobie dzieciaki żałują
    co mi tam
    w końcu nie moje
    viva znieczulica
  • maciekzalewski 28.06.10, 23:05
    Pani Miko (chociaż nawet nie wiem czy piszę do kobiety, ale dla wygody przyjmę,
    że tak)
    Używa Pani bardzo górnolotnych porównań i podkreśla ciągle jaka jest
    zaangażowana w sprawy dzieci (wręcz bardziej Pani zależy na tych dzieciach niż
    ich własnym rodzicom), a jednocześnie skąd w
    Pani tyle goryczy, którą na te dzieci wylewa.
    Kto dał Pani prawo do oskarżania publicznie, że jakieś dziecko dostało nagrodę w
    sposób nieuczciwy? Nie znam osobiście Marleny, ale wyrobienie średniej 5,73 nie
    należy do łatwych zadań (szacun Marlena) - ale przecież można napisać, że to nie
    zasługa dziecka tylko jej mamy i dalej myśleć nie musimy. Czy zna Pani choć
    jedno dziecko w naszej szkole, które miało wyższą średnią w tym roku, a nie
    dostało stypendium ?
    To nie dzieci ustalają zasady i absolutnie nie wolno ich mieszać do takich
    zagrywek między dorosłymi.
    Czy na podstawie tego wpisu nie można przypadkiem sądzić, że nie chodzi Pani o
    jasność zasad tylko o personalny atak na Marlenę, a później na każde inne
    dziecko, jeśli tylko nie będzie ono Pani?
    Jeżeli tak Pani zależy na przejrzystości to bardzo proszę wyciągnąć z Urzędu
    Miasta pełen regulamin przyznawania stypendiów naukowych i udostępnić wszystkim
    zainteresowanym rodzicom i uczniom - niestety podpisując się tylko nickiem nie
    da się tego zrobić.
    Dalej można zaangażować do tego tematu innych rodziców i nie gadać , że od lat
    jest źle, ale wziąć się do roboty i to zmienić. Dobrym miejscem do tego jest
    chociażby Rada Rodziców (na marginesie co roku bardziej traktowana jako miejsce
    zsyłki rodziców, niż miejsce gdzie można wpływać na kształt szkoły i tego co się
    w niej dzieje). Jeden mało wyszukany wpis na forum, pozwalający ukryć się za
    anonimowym nickiem nic na lepsze niestety nie zmieni (a wiele złego na pewno już
    zrobił).
    I żeby było jasne, nie wiem czy warunki przyznawania stypendiów są jasne bo ich
    nie znam, a bardzo chciałbym je poznać by móc o tym rozmawiać. Na marginesie
    pisze Pani tylko o SP1, a w Zielonce są 3 szkoły podstawowe i gimnazjum. Czy wie
    Pani ile w sumie zostało przyznanych takich nagród i czy w innych szkołach też
    były takie wątpliwości co do ich przyznania?
    Na koniec, a propos znieczulicy - żeby napisać coś takiego o jakimkolwiek
    dziecku z naszej szkoły to faktycznie trzeba być mocno znieczulonym i
    pozbawionym wyobraźni.

    Pozdrawiam wszystkich czytających
    Maciek Zalewski (członek Rady Rodziców SP1)
  • mika_007 29.06.10, 12:00
    jak widać i dorośli miewają kłopoty z czytaniem ze zrozumeniem
    gdzie ja napisałam,że mar.li dostała stypendium nieuczciwie??!!
    spełniała warunki i dostała,NIE o niej pisałam,a o szkole -z resztą
    i tytuł na to wskazuje-NIE Marlena tylko SP1
    więc niech mi Pan nie zarzuca czegoś czego nie zrobłam i nie bije
    piany z czegoś czego nie poruszyłam
    pisałam o nie przestrzeganiu zasad przez SZKOŁĘ,a nie przez dzieci
    reglamin przyznawania nagród brzmiał "średnia powyżej 5,3",a
    nie "najlepszy z uczniów" -i tu powstały niejasności-tak trudno to
    zrozumieć?
    jeśli dzieci ze średnią powyżej wymaganej jest np. 10 szt. to
    rozumiem,że zgodnie z regulaminem się "kwalifikują"
    fakt-nie dzieci ustalają zasady ale to SZKOŁA (wychowawcy) ich
    poinformowali jaką należy mieć średnią na stypendium
    więc jeśli pracują ze świadomością,że w/g REGULAMINU średnia pow.
    5,3=stypendium to nie dziwmy się,że później są rozczarowane i złe
    jak go nie dostają
    gdyby Pan wypacowywal nadgodziny za obietnicę premii i później jej
    nie dostał rozumem,że nie widziałby Pan jakiegokolwiek problemu i
    takie zachowanie uznał za słuszne?

    o innych szkołach nie piszę z jasnej przyczyny-nie mam z nimi
    styczności
    więc w tym temacie niech się wypowiadają rodzice mający tam dzieci

    a mój post to nie gorycz - to zawód,zawiodłam się na szkole
  • maciekzalewski 29.06.10, 15:55
    Nie chcę się z Panią przepychać, w treści rozumienia tego co Pani napisała,
    pozwolę sobie tylko zacytować "... jak na ironię tą jedną osobą było dziecko
    przewodniczącej Rady Rodziców - to pozostawię bez komentarza".
    I dalej o rozumieniu pisanych treści. Ponieważ nasza szkoła nie opublikowała
    swojego regulaminu (albo ja nie umiem go znaleźć) to bazując na regulaminie
    chociażby SP2, SP3 (dziękuję hani-mani) lub przyznawania stypendium z funduszy
    europejskich jako kryteria są podawane "minimalne" wymagania by móc się o nie
    ubiegać. W drugim kroku komisja powołana przez właściwy organ spośród kandydatów
    wybiera tych, którzy stypendium dostają. To są określone zasady , a nie
    minimalne wymagania = stypendium. Nie zauważyłem w żadnym z przytoczonych
    regulaminów stwierdzeń, że osiągnięcie minimalnych wymagań daje od razu
    stypendium. Na marginesie w regulaminie SP2 jest nawet dodatkowy warunek, że
    stypendium nie może być niższe niż 50 zł miesięcznie, więc łatwo można
    stwierdzić, że przy okrojonych funduszach z urzędu miasta nie każde dziecko
    spełniające wymagane kryterium dostanie stypendium.
    Co do Rady Rodziców to nie jest zapraszana do takich komisji.
    Ponieważ jednak posiedzenia każdej takiej komisji muszą być protokołowane to nic
    nie stoi na przeszkodzie by zwrócić się do szkoły o jego udostępnienie. Każdy
    może to zrobić.
    Może wtedy wszystko będzie łatwiejsze do zrozumienia.
    Ponownie zapraszam wszystkich do działania czy to w ramach RR czy też poza nią,
    ale w sposób formalny i jawny. Tylko tak można coś zmienić.
    Pozdrawiam
  • mika_007 29.06.10, 17:23
    maciekzalewski napisał:

    > Nie chcę się z Panią przepychać, w treści rozumienia tego co Pani
    >napisała,pozwolę sobie tylko zacytować "... jak na ironię tą jedną
    >osobą było dziecko przewodniczącej Rady Rodziców - to pozostawię
    >bez komentarza".

    no własnie -NIE skomentowałam (choć mogłam-słyszałam kuluarowe
    rozmowy rodziców) stwierdziłam tylko zaistniały fakt
    nie oskarżyłam,nic nikomu nie zarzuciłam
    a już napewno w tej wypowiedzi nie było NIC na temat tego,że nie
    zasłużyła na stypendium więc proszę zejść z oskarżania mnie,że niby
    zarzucam niesłuszność przyznanej nagrody

    maciekzalewski napisał:

    > Ponieważ nasza szkoła nie opublikowała
    > swojego regulaminu (albo ja nie umiem go znaleźć)

    to nie daje do myślenia?
    inne szkoły mogą,a SP1 od lat ma problem?
    co innego stypendium od...",a co innego "może,jeśli stypendium
    będzie wyższe.."
    nie znamy brzmienia,bo widocznie to tajemnica
    dzieci dostały informacę od szkoły,że odpowiednia średnia
    gwarantuje
    stypendium-nikt ich z błędu(?) nie wyprowadza
    gdyby wiedziały,że "może" napewno by sobie odpuścły i nadziei nie
    robiły
    co najmniej od 3 lat jest taka nie jasna sytuacja

    wysokości nie komentuję,bo są nie znane więc nie może Pan zakładać
    wymogu minimalej kwoty miesięcznej
    to pieniądze od Burmistrza,nie unijne gdzie zasady są inne
    i w zależności od rodzaju unijnych dotacji różne są kwoty,warunki i
    zasady przyznawania(łącznie z wymogiem niskich dochodów)

    co do współpracy to pewnie jak większość rodziców - chętnie,jak się
    tylko dyrekcja zmieni,bo w takich okolicznościach RR jest dla
    zasady,a nie dla prawa głosu-zapewne dlatego nikt tam nie wali
    drzwiami i oknami,nie ma dojścia do regulaminu stypendialnego... ;)
    bo ciężko walczyć z wiatrakami ...






  • maciekzalewski 30.06.10, 10:00
    Skoro problem ze stypendiami jest od 3 lat (jak rozumiem od momentu gdy zmieniła
    się dyrekcja szkoły) to co w tym czasie zrobiła Pani by to zmienić ?
    Co do RR to ma takie możliwości działania jakie wynikają z ustawy. Co robi to
    można się wszystkiego dowiedzieć od swojego przedstawiciela klasowego lub samej
    przyjść na zebranie. Jednocześnie przecież działają tam tylko rodzice dzieci z
    naszej szkoły, wybrani także przez Panią.
    Mogę tylko poinformować, że RR robi wiele w kierunku właśnie stymulowania dzieci
    by im się chciało. Chociażby różnego rodzaju konkursy z określonymi już na
    początku nagrodami, finansowaniem nagród książkowych na koniec roku itd. Smętne
    narzekanie, że nic nie da się zrobić, więc nie warto się o cokolwiek starać
    zniechęca nasze dzieci do działania (przecież one też umieją korzystać z
    internetu i dyskusja w tonie jaki Pani proponuje nie nastraja ich
    optymistycznie). A naszym dzieciom powinno się chcieć i trzeba w nich tę
    potrzebę budować każdego dnia - czasami także bez wsparcia dyrekcji szkoły czy
    nauczycieli.
    By móc zdziałać więcej można spróbować powołać Radę Szkoły, która ma
    zdecydowanie większe możliwości działania. Proszę tylko znaleźć chętnych
    Rodziców, którzy wejdą do takiej Rady na trzyletnią kadencję i będą tam działać.
    Niestety historia pokazuje, że odwracanie się od problemów i czekanie, aż coś
    się samo zmieni do niczego nie prowadzi. Chyba, że czekamy tylko na to by to
    inni załatwili za nas nasze własne problemy. Na pewno nie raz słyszała Pani
    stwierdzenia od innych rodziców, że nie warto się wychylać bo może to np.
    zaszkodzić dziecku.
    Może są to ciężkie tematy jak na wakacje, ale już we wrześniu kolejne wybory do
    RR, więc droga do działania otwarta.
    Pozdrawiam
  • macio_75 30.06.10, 10:39
    maciekzalewski napisał:

    > Skoro problem ze stypendiami jest od 3 lat (jak rozumiem od
    momentu gdy zmienił
    > a
    > się dyrekcja szkoły) to co w tym czasie zrobiła Pani by to
    zmienić ?
    > Co do RR to ma takie możliwości działania jakie wynikają z ustawy.
    Co robi to
    > można się wszystkiego dowiedzieć od swojego przedstawiciela
    klasowego lub samej
    > przyjść na zebranie. Jednocześnie przecież działają tam tylko
    rodzice dzieci z
    > naszej szkoły, wybrani także przez Panią.
    > Mogę tylko poinformować, że RR robi wiele w kierunku właśnie
    stymulowania dziec
    > i
    > by im się chciało. Chociażby różnego rodzaju konkursy z
    określonymi już na
    > początku nagrodami, finansowaniem nagród książkowych na koniec
    roku itd. Smętne
    > narzekanie, że nic nie da się zrobić, więc nie warto się o
    cokolwiek starać
    > zniechęca nasze dzieci do działania (przecież one też umieją
    korzystać z
    > internetu i dyskusja w tonie jaki Pani proponuje nie nastraja ich
    > optymistycznie). A naszym dzieciom powinno się chcieć i trzeba w
    nich tę
    > potrzebę budować każdego dnia - czasami także bez wsparcia
    dyrekcji szkoły czy
    > nauczycieli.
    > By móc zdziałać więcej można spróbować powołać Radę Szkoły, która
    ma
    > zdecydowanie większe możliwości działania. Proszę tylko znaleźć
    chętnych
    > Rodziców, którzy wejdą do takiej Rady na trzyletnią kadencję i
    będą tam działać
    > .
    > Niestety historia pokazuje, że odwracanie się od problemów i
    czekanie, aż coś
    > się samo zmieni do niczego nie prowadzi. Chyba, że czekamy tylko
    na to by to
    > inni załatwili za nas nasze własne problemy. Na pewno nie raz
    słyszała Pani
    > stwierdzenia od innych rodziców, że nie warto się wychylać bo może
    to np.
    > zaszkodzić dziecku.
    > Może są to ciężkie tematy jak na wakacje, ale już we wrześniu
    kolejne wybory do
    > RR, więc droga do działania otwarta.
    > Pozdrawiam

    miałem już nie pisać ale co wejdę na forum to wyświetla mi się ten
    temat, Pan z tejemniczej RR chyba zaczoł już kampanię - sądząc po
    wpisie, powiem szczerze to jestem już znudzony tymi waszymi waśniami
    i walką wyborczą( o stołki) - zamiast dać ludziom wypocząć w
    wakacje - jesteśmy szpikowani wpisami wyborczymi. Zróbcie sobie
    teatr gdzieś indziej a nie w szkole - na to forum wchodzi także mój
    syn który czy chce czy nie, również musi odbierać te wasze gierki !
    Wystarczy mi kampania w telewizji :( - zaczekajcie chociaż do
    wyborów (lokalnych) - a narazie dajcie na luz i najlepiej
    zakończcie ten temet - np. na naszych gliniankach w Zielonce jest
    fajnie !!!
  • maciekzalewski 01.07.10, 01:04
    Jaka walka wyborcza i o jakie stołki?
    Jeśli chodzi o mnie to zaliczone trafienie kulą w płot.
    Chyba, że chodzi o stołki w tajemniczej RR ;-).
    Niestety jak widać kampania POPIS'u swoje zrobiła i niektórym wszystko zaczyna kojarzyć się z jednym - dorwać się do koryta.
    Z takim nastawieniem wiele na lepsze w naszej szkole nie zmienimy.
    Ponarzekamy na forum, postękamy jak to znowu źle, a po kolejnym roku powtórzymy ten sam teatrzyk rozczarowania szukając winnych nie tam gdzie trzeba.
    Ale oceniać innych i ich intencje Panie macio_75 jest przecież tak łatwo.
    Pozdrawiam i życzę udanej zabawy nad wodą
  • macio_75 01.07.10, 11:09
    maciekzalewski napisał:

    > Jaka walka wyborcza i o jakie stołki?
    > Jeśli chodzi o mnie to zaliczone trafienie kulą w płot.
    > Chyba, że chodzi o stołki w tajemniczej RR ;-).
    > Niestety jak widać kampania POPIS'u swoje zrobiła i niektórym
    wszystko zaczyna
    > kojarzyć się z jednym - dorwać się do koryta.
    > Z takim nastawieniem wiele na lepsze w naszej szkole nie zmienimy.
    > Ponarzekamy na forum, postękamy jak to znowu źle, a po kolejnym
    roku powtórzymy
    > ten sam teatrzyk rozczarowania szukając winnych nie tam gdzie
    trzeba.
    > Ale oceniać innych i ich intencje Panie macio_75 jest przecież tak
    łatwo.
    > Pozdrawiam i życzę udanej zabawy nad wodą

    Pan Maciek się zdenerwował - no trudno, ale sami ten temat
    rozkręcacie. Ostatnio w moim wpisie poruszałem sprawę nadzwyczajnej
    znajomości zagadnień szkolnych tajemniczego Hania-M a tu w obronie
    Pan się odzywa więc - czy jest jakaś zalezność, czy Państwo razem
    piszecie ten temat? Piszecie razem na przemian więc widzę jakąs
    zależność! Pisze Pan o intencji a ja widzę jak została potraktowana
    ta dziewczynka ze średnią >5 - to tajemnicza rada (RR) i Wasze posty
    nie zachęcają do nauki dla takich dzieci? Niech Pan się zastanowi
    więc nad swoimi intencjami i czy warto takich ludzi wspierać
    (postami). To Pan poprzednio nawoływał: "... Może są to ciężkie
    tematy jak na wakacje, ale już we wrześniu kolejne wybory do
    RR, więc droga do działania otwarta..." więc sądzę że to jest pewna
    forma gry o stołki (notabene podobna do kampani POPISu). Puki
    będziecie prowadzić kampanie na forum szkoły (kosztem tych dzieci) -
    nie skorzystam z Pańskiej rady i nie udam się na zabawę na wodą tyko
    przyjrze się na Wasze dalsze zabawy w kampanię wyborczą.
  • hania-mania 29.06.10, 12:19
    Oczywiście często zdarza się tak, że aktywni i zaangażowani rodzice
    mają aktywne i zaangażowane dzieci.
    Dziwi mnie tylko, jak Pan jako członek Rady Rodzicow może nie znać
    kryteriów przyznawania stypendiów w tej szkole.
    Na stronach internetowych SP2 i SP3 w Zielonce znajdują się
    regulaminy przyznawania stypendiów - podane do publicznej wiadomości
    nie tylko rodziców ale wszystkich zainteresowanych.
    Tam gdzie nie ma takich kryteriów lub są utajnione łatwo może
    dochodzić do nadużyć i manipulacji i z tym należałoby zawalczyć.
    A to już pole do popisu dla Rady Rodziców.
    Pozdrawiam serdecznie.
  • sebekk3 29.06.10, 15:57
    Ale przecież w szkołach jest dość powszechne niedocenianie uczniów którzy się
    starają. Nie mówię tu tylko o nauce. Swego czasu gdy chodziłem do naszego
    Zielonkowskiego gimnazjum brałem czynny udział w życiu szkoły. Pominę to co
    robiłem, głównie samorząd, teatr itp. Za moje aktywne uczestniczenie w życiu
    szkoły niektórzy nauczyciele troszkę mnie olewali. Nie mogę powiedzieć że mnie
    dręczono, chociaż tekst nauczyciela na koniec 3 klasy przy wystawianiu bardzo
    ważnych ocen które liczą się w mojej przyszłości że trzeba było się uczyć a nie
    chodzić do samorządu nie było fair. Dodam że przy wielkich trudach udało mi się
    osiągnąć taką ocenę jaką chciałem ale i tak na odchodne usłyszałem że w
    następnej szkole powinienem się nie udzielać. Na szczęście się nie wykruszyłem i
    mimo oporów przez doświadczenia z gimnazjum znowu brałem czynny udział w życiu
    szkoły, znowu samorząd, teatr itp. I co się okazało? Że co roku każdy kto się
    udzielał dostawał jakiś prezent za starania. Ale to jest materialna nagroda.
    Sami nauczyciele w warszawie czasem przymykali oko na nasze nieobecności czy
    słabszą dyspozycję bo wiedzieli że staramy się dla szkoły. Skończyłem już tą
    szkołę. Niestety. Podsumowanie?? W Zielonce nie ma się co starać. Nawet jeśli
    coś dostaniesz to będziesz miał/miała także dodatkowe kłody pod nogami.
    Sorry że tak długo;)
  • macio_75 29.06.10, 17:34
    A ja ma odmienne zdanie - sądzę że komuś mocno zależy żeby zepsuć
    reputacje i dobre imie najstarszej szkoły w Zielonce. Hania-Mania i
    mika_007 swoimi oszczerstwami dużo zrobiła w tym temacie. Jako
    szeregowy rodzic (dawny uczeń) uważam że myśląc tym tokiem to w
    Polsce każemu by się coś należało. Są pewne regóły i przepisy które
    przestrzegamy i nic w tym temacie nie robimy cociażby jest nim prawo
    podatkowe do którego każdy ma zastrzeżenia i każdy płaci podatek.
    Moje szeregowe dziecko jest pokrzywdzone z racji tego że niektóre
    dzieci i ich rodzice (przykład forum) dążą do sukcesu nie patrząc na
    nikogo. Te dążenia wyglądaja na wojnę - czyżby już wyborczą - PiS
    czy PO ma wygrać? - są wakację i należy się odpoczynek. W szkole nie
    róbcie kampani - przestańcie być takimi materialistami liczą się
    przeciez też inne sprawy. Zniesmaczony !!!
  • mika_007 29.06.10, 19:00
    Macio-gdybyś prześledził historię moich postów na tym forum to byś
    wiedział,że zawsze dobrze pisałam o "jedynce"
    więc pomówienie,że mi "mocno zależy na zepsuciu reputacji" jest nie
    trafione :)
    ale nie będę milczała solidarnie z sympatii kiedy coś mi się nie
    podoba
    mimo,że lubię sporą część nauczycieli tam ucząch
  • macio_75 29.06.10, 19:48
    mika_007 napisała:

    > Macio-gdybyś prześledził historię moich postów na tym forum to byś
    > wiedział,że zawsze dobrze pisałam o "jedynce"
    > więc pomówienie,że mi "mocno zależy na zepsuciu reputacji" jest
    nie
    > trafione :)
    > ale nie będę milczała solidarnie z sympatii kiedy coś mi się nie
    > podoba
    > mimo,że lubię sporą część nauczycieli tam ucząch

    mika_007 chyba się zdenerwowałać - no nie miałem takiego zamaru -
    daj na luz i korzystaj z wakacji !!! :)) w kwestii milczenia to ja
    tam muślę że - milczenie jest złotem (www.youtube.com/watch?
    v=hsrYy1lOJ5w) :))) no i poza tym to zawsze kogoś się lubi i nie
    lubi.
  • mika_007 29.06.10, 20:10
    eeee,to było wyjaśnienie,nie zdenerwowanie :)
    ciężko czytając odebrać emocje innych ale w tym wątku daleka jestem
    od skrajnych emocji,złości czy zdenerwania -może za mało emotek
    używam? ;)
    z natury jestem skranie opanowana i dyskutuję nie wdając się w
    kłótnie czy pyskówki :)
    luz to moje drugie ja 8)
  • macio_75 29.06.10, 22:33
    mika_007 napisała:

    > luz to moje drugie ja 8)

    moje też :)

    są wakacje a wy takie ciężkie tematy poruszacie - każdy chyba ma już
    dość - korzystajcie z wolnego razem z dziećmi - dopuki jeszcze z
    wami chcą wyjeżdzać - tego wszystkim życzę ! :)
  • sportif 30.06.10, 18:31
    witam, już Ci kiedyś pisałem, że SP1 to jest najgorzej zarządzana szkoła w
    Zielonce, mimo niezłych nauczycieli jest tam bałagan, to co najważniejsze -
    dobro ucznia - jest tam na ostatnim miejscu. Wg mnie ten bałagan, to wina dyrekcji.
    --
    Jestem warszawiakiem i wstyd mi za redaktora Pospieszalskiego
  • hania-mania 30.06.10, 21:38
    Polecam lekturę artykułu wraz z komentarzem.
    www.wiesci.com.pl/?f=xml/200715.xml&p=3
  • macio_75 01.07.10, 00:03
    hania-mania napisała:

    > Polecam lekturę artykułu wraz z komentarzem.
    > www.wiesci.com.pl/?f=xml/200715.xml&p=3

    ten artykuł to jakiś stary śmieć - z kwietnia 2009 ! muszę znowu się
    dołączyć bo znowu zaczynacie - kampanie wyborczą - może się ktoś
    przedstawi żebyśmy wiedzieli kto walczy o stołęk - może pierwsza
    Hania-M
  • janekkkk10 19.07.10, 13:00
    Nie tylko w waszej szkole jest żenada.W naszej klasie (w SP 3 Zielonka) chłopak
    który się pobił z kolegą na ostatnim zakończeniu roku szkolnego na sali
    gimnastycznej ma zachowanie wzorowe!! Po prostu wzór do naśladowania dla
    innych!! Z tego co wiem u nas dziesiec osob dostalo stypendium naukowe po 100
    zl, trzy stypendia sportowe po 100 zl i jedno artystyczne za 80 zl.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka