• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

ślub 09.09.2006 zielonka Dodaj do ulubionych

  • 03.02.06, 12:33
    czy ktoś ma ślub w przybliżonym terminie w zielonce, i na jakim etapie są
    jego przygotowania? ile daje księdzu, itp. nie wiem jaką przyjąć taktykę w
    parafii MBC, nie mam zamiaru zabardzo szaleć w tej kwestii, ale nie chcę taż
    zabardzo sknerzyć, co wy zrobicie? ile dajecie??
    pozdrawiam
    Zaawansowany formularz
    • 03.02.06, 13:15
      Moi znajomi dali 500 pln i 200 na przystrojenie Kościoła
      • 03.02.06, 13:45
        przystrojenie tzn. kościelna? czy kościelna a przystrojenie to dwie różne
        opłaty?
        • 06.02.06, 09:55
          O Boże! Nie znam się na tym... Nigdy nie słyszałam o żadnej "kościelnej". Może
          dlatego, że niegdy nie brałam ślubu ;o)
          No dali 200 pln i za to przy pierwszych ławkach były takie stroiki z białych
          kwiatuszków.
          • 06.02.06, 10:26
            dzięki rodzyneczku :)
          • 11.07.06, 13:06
            pani Bożenka jest pazerna jak.... szkot... Ale można ja olać i tak przystroi w
            sztuczne kwiatkie wielokrotnego uzytku. Miecio (proboszcz) jest całkiem
            sympatyczny (mimo ostro moherowego widzenia świata) i przyjmie "co łaska". nie
            wiem jak nasz parafialny wyjec...
            • 11.07.06, 14:03
              wielkie dzięki :O)
              pozdrawiam
              • 11.07.06, 16:12
                nie za ma co :). Ogólnie, muszę szczerze przyznać, dobrze się współpracuje z
                Parafią...
                • 12.07.06, 09:55
                  a na czym polega Twoja współpraca??? jeśli można zapytać
                  • 12.07.06, 12:07
                    to nie jest moja "współpraca". Był problem logistyczno-techniczny z pewna
                    ceremonią i nie było żadnych przeszkód ze "strony". Wręcz dużo zrozumienia....
                    Bardzo dużo.
                    :)
        • 18.07.06, 11:53
          u mnie w parafi oprócz opłaty dla księdza 'co łaska' [ale nie mniej niż...] i
          kościelnej, która powinna nie tylko przystroić kościół ale i aktywnie
          podpowiadać co po kolei na ceremonii płaciłam też siostrze organistce.
          Stosunek kosztowy był taki: księdzu 100%, organiście 50% tego co księdzu i
          kościelnej 50% tego co organiście. [np. 500 zł księdzu, 250 organiście i
          kościelnej - 125] - im mniej księdzu 'co łaska' tym niższe koszta ;)
          Ja mam prostą i ładną suknię chyba na twój rozmiar - jakby co daj znać na e-mail
          - prześlę jej zdjęcie.
          powodzenia :)
    • 06.02.06, 10:30
      W koscielnych sprawach nie pomogę...ale mysle ze salę juz powinnaś rezerwować
      bo z tym moze byc najwiekszy problem. Zespół lub DJ'a rowniez...jesli zalezy CI
      na unieknieciu nerwówki za pare miesiecy .Dobra muzyka to gwarancja udanej
      zabawy. Jesli szukasz sukienki i jestes szczupła mam piękną sukienkę dla
      Ciebie :-)

      • 06.02.06, 10:36
        jestem? no właśnie jaka ja jestem? :O)? rozmiar 38-40, wzrost 1.70. czyli jaka?
        • 06.02.06, 10:54
          Szczupła :) ....ale ja mam sukienkę na rozmiar 36 wzrost 162.
          • 06.02.06, 13:30
            Moja przyjaciółka bierze ślub i zarezerwowała sobie termin 27 lipca 2007! w
            takim lokalu Galop. Właściwie zastanawiam się, czy to jest jeszcze w Zielonce,
            czy już w Kobyłce. Podobno nie łatwo o bliższe terminy.
            Konsultowałam się z koleżanka z pracy i ona dała jeszcze 100 organiście, ale to
            nie w tym Kościele.
            • 07.02.06, 10:32
              Tak, Galop słynie z rezerwacji daleko daleko w przód. Miejsce jest oblegane. Ja
              też rezerwowałem tam sale z rocznym wyprzedzeniem. Nie żałuję ...chociaż lokal
              lekko przereklamowany. Nie sprawdzają się wszystkie układy sal które proponują
              a co ma duże znaczenie podczas zabawy.
              Proponuje też przyjaciółce uważać z umowami. Jeśli ktoś jej coś tam obiecuje to
              nie znaczy, że będzie to spełnione ;) Niestety tacy są. Na wszystko się
              zgadzają a później rzeczywistość rozmija się z ustaleniami. Więcej szczegółów
              już na priv :)
              • 07.02.06, 10:40
                ja już stety albo niestety mam coś zaklepane, i teraz chcę się dobić, bądz
                pocieszyć, co do lokalu, który nie jest znany w okolicach, działa od września
                u.r. "restauracja mezalians" się nazywa, co do "galopu" to jest przereklamowany
                na maxa, tez mi się nie podoba układ sal, ma napewno swój klimat, i fajne
                otoczenie na zewnątrz i miejsca do tańca sporo, ale sala dla gości nie
                koniecznie, chcę mieć to już za sobą, mam nadzieję, że goście będą się dobrze
                bawić :O)
                • 07.02.06, 10:44
                  "Chce mieć to juz za sobą" heheh skąd ja to znam.
                  Nie ma co sie dobijac. W sumie nie lokal robi impreze a ludzie i dobra muzyka.
                  Zadbaj o nieskrępowanych roztańczonych, rozrywkowych gości a imprezę będziesz
                  miło wspominać.
                  • 07.02.06, 10:46
                    trzymam za słowo :O), to przemawia doświadczenie czy chęć pocieszenia?
                    cokolwiek to jest wielkie dzięki :O)
    • 23.06.06, 20:34
      Gratuluje!!!! :) pewnie mnie nie poznajesz......
      • 26.06.06, 09:20
        ?????
        • 26.06.06, 22:21
          ...stacja Zielonka...:)
          • 27.06.06, 10:02
            a coś więcej :O)
    • 24.07.06, 12:33
      Hej!!! ślub braliśmy 8 lipca w parafi MBC.
      księdzu daliśmy 500 zeta (chyba za mało bo zbierali na tacę podczas mszy, a mi
      do głowy nie przyszło, żeby powiedzieć księdzu żeby nie zbierali. Dla mnie
      jest\było oczywiste, że podczas mszy ślubnej się nie zbiera.)
      organista 150
      kościelny (kościelna miała urlop) jakieś 250 zeta, teściowa wkurzona bo przy
      ołtarzu nie było kwiatów a miały być i było zapłacone. Poza tym do siedzenia
      były strasznie niewygodne pufy (strasznie bolały nas plecy i całą mszę
      koncentrowliśmy się na tym żeby z nich nie zlecieć) do tego ustawione zbyt
      blisko klęczników.
      Proboszcz b. miły ale jak dla mnie trochę nudził. Uparł się że udzieli nam ślubu
      (bardzo dobrze zna teściową). Mieliśmy chór i dzięki niemu cudną oprawę mszy.
      • 24.07.06, 14:31
        wszystkiego naj..........................................................
        dziękuję za relację i pozdrawiam.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.