Gazeta.pl   Forum   Prywatne   Turystyka   Świat: Pozostałe   AMERYKA ŁACIŃSKA   Galapagos...

Galapagos - da sie bez bankructwa

Autor: madziabisqp 23.10.09, 22:58
Właśnie wróciliśmy z indywidualnego (bez rejsu) pobytu na Galapagos,
i pomyślałam, że napiszę o tym trochę, bo serio warto tam jechać i
da się to zrobić dużo taniej niż w formie rejsu. I też można
zobaczyć bardzo dużo.

Nie chcę tu zaczynać dyskusji o wyższości rejsu nad zwiedzaniem
indywidualnym, chcę tylko pokazać, że indywidualnie też się da. Nie
każdego stać na to, żeby wydać $150 dziennie za rejs (tyle kosztują
te najtańsze). Może więc moje informacje pokażą, że Galapagos jest
realnym kierunkiem, i że nie trzeba się zadłużać żeby tam pojechać.

Spędziliśmy na Galapagos 10 pełnych dni. I było pięknie. 5 dni
spędziliśmy na różnego rodzaju wycieczkach za które trzeba było
płacić, w sumie jeden cały dzień zszedł na stransport pomiędzy
wyspami, pozostałe 4 dni "zwiedzaliśmy" sami nic nikomu nie płacąc.

Teraz to co pewnie wiele osób interesuje, czyli koszty. W ciągu tych
10 dni nasze dzienne średnie wydatki na miejscu na osobę wyszły
dokładnie $58. Ok, nie jest to kwota mała, ale to 1/3 tego co
wydalibyśmy dziennie na natańszy rejs. Oczywiście poza tym trzeba
było kupić bilet lotniczy ($360) i zapłacić za bilet do parku
naradowego ($100), ale to są koszty, które ponosi każdy - na rejsie
czy nie. Koszt spadłyby dosyć mocno dla kogoś kto nie nurkuje, bo
wycieczka nurkowa kosztowała $150.

Co widzieliśmy w te 10 dni? Bardzo dużo. Żółwie lądowe i morskie,
iguany, kupę różnych ptaków, w tym pingwiny i flamingi, lwy morskie,
kilka rodzajów rekinów, płaszczki, ryby. Może na rejsie
zobaczylibyśmy więcej, ale to co widzieliśmy zaspokoiło nas 3-
krotnie.

Byliśmy na 4 wyspach - Santa Cruz, Isabela, San Cristobal i
Floreana. Na trzech pierwszych po 3 dni, na tej ostatniej na
jednodniowej wycieczce. Pozostałe wycieczki to było nurkowanie na
Gordons Rock, trekking konny do krateru wulkanu na Isabeli,
snorkling koło Isabeli i snorkeling wokół San Cristobal. W
dni "wolne" łaziliśmy na spacery podczas których zawsze trafialiśmy
na kupe zwierząt. Np. na San Cristobal 20min spaceru od miasteczka
są plaże na których wylegują się dziesiątki lwów morskich. Do
praktycznie wszystkich zwierząt poza niektóymi ptakami, dało się
podejść dosłownie na pół metra, a one wogóle się nie płoszyły.
Niesamowite.

Krótko mówiąc polecam. Jeśli nie stać Was na rejs jedźcie na własną
rękę. Zobaczycie bardzo dużo. Na dowód zapraszam na zdjęcia na
www.flickr.com/photos/magdabis/s ... 504186327/

Innym plusem jest to, że można w ten sposób na Galapagos
trochę "pobyć" i poczuć klimat tamtejszych miasteczke, które są
niesamowite. Ludzie są wspaniali.

Jeszcze słówko o cenach. Za noclegi płaciliśmy od $15 (San
Cristobal) do $26 (Santa Cruz) za dwójki z łazienką. Obiad zje się
za $2.5-$3. Transport między łodziamy to $30 za osobę. Łodzie
pływają codziennie. Wycieczki kosztowały nas $20 i $50 za
snorkeling, $45 za trekking konny, $65 za wyjazd na Floreane i $150
za nurkowanie.
Drogie są produkty spożywcze, napoje itp, bo wszystko jest
przywożone z głównego lądu. Ceny prawie 2x takie jak na lądzie.

Jak ktoś ma jakieś pytania to chętnie pomogę.

Relacja z Galapagos na www.careerbreak.wordpress.com

Pozdrawiam
Magda
Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę wypowiedź znajomemu
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Ostatnio odwiedzane wątki

Zaloguj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.