> moze warto po prostu poszukac jakies szkoly
> przed wyjazdem.
W Chile szkoly niechetnie podpisuja stale umowy. Taka umowa (przeslana do Polski
i podpisana w obecnosci konsula) dawala by prawo, by w Polsce dostac wize z
pozwoleniem na prace i status rezydenta czasowego. Szkoly jednak z regoly
zartudniaja 'profesor-hora' czyli nauczycieli, ktorym placa za godziny. Taki
nauczyciel musi moc wystawiac rachunki. Jednak by cos takiego moc robic, trzeba
miec pozwolenie na prace, czyli troche maslo maslane. Czy moze sie myle?
> nie wiem jak jest w chile. moja znajoma uczyla angielskiego w brazylii
A jak jest w Brazylii?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.