3. Ja osobiście nie odczułam jakoś specjalnie niebezpieczeństwa związanego z
podróżami nocnymi po Peru. Ale lepiej nie wybierać jakichś niesprawdzonych firm
przewozowych. Ja korzystałam z tych, które nie były najdroższe, a były dobre.
Mogę polecić Flores, Civa, Cial, Ormeńo, Cruz del Sur. Na ogół mają one wygodne
i dobre autobusy. Było jeszcze kilka innych firm, ale nie pamiętam w tej chwili
nazw. Co do bezpieczeństwa rozumianego w tym sensie, że nagle jakiś rabuś
zatrzymuje autobus na drodze i okrada pasażerów, to tak jak piszę - nie
odczułam, na szczęście nic takiego nie miało miejsca, co nie znaczy, że się nie
zdarza.
Bardziej o ciarki przyprawiały mnie te przepaści, nad którymi tam wiszą drogi.
Ale za którymś zakrętem człowiek w miarę się przyzwyczaja
Co do ogólnego bezpieczeństwa, to radzę nie wchodzić do ciemnych uliczek ani nie
rozmawiać z podejrzanie wyglądającymi nieznajomymi. Czasem nawet lepiej wyjść na
gbura czy idiotę, a nie zwracać uwagi na niektórych. W Cajamarce nas okradziono.
A to dlatego, że podczas gdy mąż zostawił mnie na dworcu z bagażem i poszedł do
toalety po długiej podróży, jeden facet coś do mnie zagadywał. Gadał mi coś,
żeby podzielić koszt taksówki do centrum. Wystarczył ułamek sekundy, kiedy się
odwróciłam w jego stronę, żeby powiedzieć "no, gracias" a drugi w tym czasie
zwinął nam torbę. Oni mają różne sposoby. Trzeba po prostu pilnować bagażu i już.