Dodaj do ulubionych

Czy to miasto da sie lubic?

13.10.03, 22:54
Czasami mysle ze nie... halas gdy tylko sie otworzy okno, tlum ludzi na
ulicach, horror z zaparkowaniem... rowerzysci, ktorzy uwielbiaja przejezdzac
na czerwone....
Rzadziej mysle, ze tak. Gdy wczesnym rankiem przechodze przez most nad
Sekwana i przez chwile mam wrazenie, ze mam go tylko dla siebie.
A Wy? Lubicie mieszkac w Paryzu?
Edytor zaawansowany
  • 15.10.03, 10:42
    Czesc
    ja co prawda nie mieszkam w Paryzu tylko w Metz, ale moj chlopak pochodzi z
    Paryza wiec jestesmy tam raz w miesiacu, na weekend.
    Ostatnio jak przejechalismy przez te biedniejsze dzielnice: czarne, chinskie
    itd to doszlam do wniosku, ze ja bym nie chciala mieszkac w tym miescie. paryz
    jest ladny tylko tam gdzie sa turysci....jako miasto do mieszkania jest chyba
    zbyt denerwujacy. ja pochodze z warszawy gdzie korki, spaliny, tlok tez jest
    ale to w porownaniu z Paryzem to pikus.....dlatego: NIE NIE NIE nie chcialabym
    mieszkac w Paryzu
  • 15.10.03, 20:53
    Mnie najbardziej w Paryzu draznia dwie rzeczy: hals i brak zieleni. To drugie
    doskwiera najbardziej w lecie. Szczegolnie jesli chce sie wyjechac na tzw
    zielona trawke. To miasto prawie nigdy nie ma konca. Dzielnice podmiejskie
    ciagna sie i ciagna. Rzeby wyjechac tak naprawde trzeba dobra chwile spedzic na
    autostradzie i.... potem sie jest juz na wsi.
    A poza tym, mnie urodzonej krakowiance, brakuje tzw. centrum. Nie wiem gdzie
    jest centrum Paryza. W Krakowie to Rynek, w Warszawie Starowka (popraw mnie
    jesli sie myle). A tutaj? Nie wiadomo.
  • 15.10.03, 21:26
    Da się, szczególnie jak się tam mieszka wysarczająco krótko i/albo jak się już
    tam długo nie mieszka. Nie zdążył mi się znudzić w 10 miesięcy, teraz chętnie
    bym pojechała nawet na jeden dzień:-)
    --
    WSZĘDZIE DOBRZE, ALE W
    SZUFLADZIE NAJLEPIEJ
  • 16.11.03, 14:59
    Ja wiem czy aż tak daleko do lasu z centrum Paryża?Ja mieszkałem w
    leśniczówce,las był za płotem a z okna rozciągała się panorama Paryża z
    świetnie widoczną wieżą Eifla,La Defens .Las dębowy,tylko poszycie
    nieciekawe,same kłujące bluszcze.RER-em to z 30 minut jazdy a w kilometrach
    dokładnie 21.
    --
    " Najtrudniej nauczyć się tego,że nawet głupcy mają czasami rację "
  • 02.12.03, 18:51
    hepik1 napisał:

    > Ja wiem czy aż tak daleko do lasu z centrum Paryża?

    pewnie, ze niedaleko - jest las w Saint Germain (30 min RER-em od centrum),
    jest w Marly (latwiej chyba dojechac samochodem, 20 min od Pte d'Auteuil), jest
    las w Meudon (tez latwiej samochodem, albo 30 min z Saint Lazare do Chaville),
    jest piekny park / lasek w Saint Cloud (tuz tuz za Paryzem). a nieco dalej jest
    las w Rambouillet (45 min samochodem)

    a parkow jest mimo wszystko sporo i sa b. ladne, tylko straszny tlum ! naprawde
    polecam park w Saint Cloud - jest troche mniej ludno niz w parkach paryskich.

    a na tytulowe pytanie odpowiadam smialo - kocham to miasto ! (ale mieszkam za
    miastem....)
  • 02.12.03, 20:54
    I ja o Saint Germaine a w zasadzie pomiędzy SG a Maison Laffite pisałem.Pozdr.
    --
    " Najtrudniej nauczyć się tego,że nawet głupcy mają czasami rację "
  • 02.12.03, 21:46
    A sprobowaliscie kiedys wsiasc z dwoma rowerami i psem do RER??
    Ja wlasnie niedawno sprzedalam samochod i rzeczywiscie do lasu (innego niz
    Bulonski) stalo mi sie bardzo daleko!!
  • 02.12.03, 21:47
    Tez bym kochala (bardziej!!!) gdybym mieszkala za miastem (a nie w samym
    centrum). Pozdrawiam.
  • 11.12.03, 14:45
    dokladnie tak, bez samochodu, ktorego utrzymanie niezle w paryzu kosztuje,
    mieszkajac w centrum jest sie raczej w nim uwiezianym

    jestem chyba na etapie idealizowania krakowa, no ale tam jednak wsiadalo sie
    na rowerek i w 5 minut byl czlowiek na kopcu....nie mowiac o tym ze w
    powrotenej drodze wystarczylo "zachaczyc" o rynek by kogos znajomego spotkac:)
    ah ten krakow....rozmazylam sie:)
  • 11.12.03, 14:39
    ja tez jestem z krakowa, i zdecydowanie wole to misato od paryza...paryz jest
    piekny na 2-3 miesiace, potem przytlacza, brakuje mu tej atmosfery jaka jest w
    krakowie, i przde wszytskim brakuje tu krakosow;)
  • 18.12.03, 12:21
    Da sie lubic! Okna mojego biura wychodza na wieze Eiffel'a (jestem po drugiej
    stronie rzeki, prawie na wprost) i tak sobie mysle, ze w Warszawie nie mialam
    takiego pieknego widoku z okna...

    Co do zieleni, chyba nie jest tak zle, w Paryzu jest pelno pieknych parkow.
    Mieszkam 10 min. na piechote od Lasku Vincennes. Super miejsce na spacery,
    pikniki, itp.

    Lubie maratony rolkowe, spacery wzdluz Sekwany, Le Marais i Bastylie. Lubie
    duzo rzeczy w Paryzu.

    W przyszlym roku chyba bedziemy wracac do Warszawy i juz sie nie moge doczekac,
    ale z drugiej strony chetnie tu wroce za 2 - 3 lata (takie sa plany).

    Pozdrawiam wszystkich na tym forum!!! Jestem tu nowa, forum odkrylam dzieki
    Krystynie.
  • 18.12.03, 21:54
    Witaj wsrod nas Aliceparis!! Cieze sie, ze Krystyna "robi" mi reklame...
    Ja tez jak wychodze z pracy i patrze spod bramy na Luk Triumfalny to tez lubie
    Paryz!!!
    Chociaz jesli spedzam (tak jak dzisiaj wieczorem) 40 minut zeby przejechac
    przez jedno rondo (Place Pereire) to w tedy.... lubie go mniej lub wrecz
    nienawidze!!
    Niemniej jednak... jesli przypomne sobie jesienna mgle, tajemnicze klimaty
    i "szuranie butami" w lisciach na krakowskich Plantach to stwierdzam, ze
    nigdzie tak dobrze jak w domu. Pozdrawiam.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.