Dodaj do ulubionych

Miejsca z niemiłą obsługą

20.12.09, 00:33
Wpisujcie tutaj miejsca w Żarach, w których jest niemiła obsługa :) Wszelkiego
rodzaju sklepy, urzędy, biura, itd.
Edytor zaawansowany
  • croolick 20.12.09, 03:05
    Generalnie, jak mówi przysłowie: "Od Konina Azja się zaczyna". Z najbardziej
    niemiłą obsługą miałem doczynienia w okolicach Warszawy lub w samej "solylcy".
    Natomiast z najbardziej niekompetentną obsługą to spotkałem się w Żarach w ZGM
    Pekom.
    --
    Niezależny Portal Żar
    ZlikwidujMY lubuskie!
    Największe żarskie forumdyskusyjne
  • debest3 20.12.09, 12:42
    przychodnia Eskulap,paniusia w recepcji gdzie robi sie badania okresowe,robi
    wrażenie jakby łaskę komuś robiła że za jego własne pieniądze udzieli mu
    uprzejmie potrzebnych informacji.Miałem wrażenie że strasznie jej klienci w
    pracy przeszkadzają.Co ciekawe po drugiej stronie korytarza w holu zostałem
    obsłużony nienajgorzej przy zakupie sprzętu medycznego.Siedziała tam kiedyś też
    osoba która obługiwała gabinet okulistyczny.Była tak niemiła że w końcu
    zrezygnowałem z wizyt w tejże przychodni tylko dlatego żeby jej nadętej buzi nie
    oglądać.Widać jednak coś w tym jest że najczęściej z nieuprzejmym traktowaniem
    spotykam się najczęściej w przybytkach związanych z medycyną.O szpitalu 105 nie
    chce mi się nawet pisać,bo to już poniżej wszelkiej krytyki
    --
    Wiem co czują więźniowie na Guantanamo,w końcu parę lat byłem żonaty
  • moofka 20.12.09, 18:18
    poczta glowna
    jakis relikt minionej epoki
    --
    [img]http://avatars.kards.qip.ru/images/avatar/77/12/4727.gif[/img]
  • branislav 20.12.09, 22:13
    Dziękuję za zainteresowaniem tematem i za odpowiedzi. Zgadzam się, poczta główna
    ma obsługę jakąś nie ten teges, ja też coś dodam od siebie.

    Croolick ja w Zarządzie Gospodarki Mieszkaniowej (czy to Wspołnota Mieszkaniowa,
    nie wiem, mylą mi sie te dwie instytucje, ale chodzi mi o ten burynek na
    Zakopiańskiej) zawsze na dole widuję takiego gościa, który nonstop krzyczy i
    ruga swoich pracowników, nie wiem co to za jeden i nie mam ochoty z nim
    rozmawiac hehe, całę szczęście, że jescze z nim nie miuałem okazji rozmawiać :)

    Ale najbardziej mnie irytują następujące miejsca:

    Izba przyjęć w 105 szpitali

    Brak słów. Tylko co trzeci lekarz tam przyjmujący jest spoko, inni są niemili. I
    jescze te pielęgniarki, jakie kurde wazne i pouczaja każdego i wyganiają, że do
    nich jakim prawem przychodze z gorączka i przeziębieniem, co z tego że sobota,
    ja mogę poczekać do poniedziałku, oni nie są od takich drobiazgów, oni sa tylko
    od złamań, zwichnięć i nagłych przypadków, a że ja w weekend nie pójdę do
    rodzinnego lekarza, bo zamknięty, to ich nie obchodzi, pielęgniarki tam tak mnie
    zdenerwowały, że niestety udało im się mnie zniechęcić do dalszych wizyty w tej
    izbie przyjęć. Bez łaski panie!! Teraz gdy w weekend dopada m nie ostre
    przeziębienie to nie idę do was, tylko cierpliwie czekam do poniedziałku i idę
    do lekarza rodzinnego w Primusie, tam bez żadnej łaski i bez pretensji mnie
    przyjmą., Wolę pomęczyć się dwa dni ale pójść do normalnej przychodni.

    Sklep "AS" przy ul. Podchorążych

    Ta młodsza kasjerka, co ma czapkę z daszkiem na głowie. Żenada, każdego
    obsługuje z wielkimi pretensjami, jest chamska i prosta, niedawno jakaś
    dziewczyna która stała przede mną, kupowała doładowanie do komórki, i ta jej
    chciała wydrukować niewłaściwe, do innej sieci, a jak klientka jej zwróciła
    uwagę że chodzi o inne, to kasjerka jak się na nią wydarła "weź gó...aro mnie
    nie denerwuj, przecież mówiłaś że chcesz do Heyah, a nie do Era Tak Tak," nie
    pamiętam dalszej treści, ale zaczęła na nią krzyczeć i obrażać, ale w końcu jej
    dała właściwy kupon doładowujący, wiele razy gdy ona jest na kasie, to patrzy na
    każdego, jakby chciała go zamordować, jakby go nienawidziła, dobrze, że czasem
    jest ta druga - normalna ekspedientka. Ale od pewnego czasu już tam nie chodzę,
    w okolicy polecam sklep Słoneczko i Żabkę, tam jest miła i normalna obsługa.


    Sklep motoryzacyjny na podchorążych

    Ten facet z wąsami, gbur nieprzyjemny, o nic nie wolno zapytać ani poprosić o
    szczegóły, bo warczy jak wkurzony, chociaż niczego obraźliwego nie mówi. Bardzo
    nieprzyjemny facet, nie polecam tego sklepu. Jakby robił łaskę, że odpowie na
    zadane pytanie.

    A kasjerki na poczcie na przeciwko banku PKO rzeczywiście są niemiłe, poproszone
    o coś, wyglądają jakby miały za chwilę wybuchnąć złością, nieprzyjemne i
    niemiłe, takie same są w filli poczty na ul. osadników.


    Jak sobie więcej przypomnę, to napiszę :)
  • dami251 22.12.09, 11:16
    Przypomniało mi się jak będąc dzieckiem, czyli ładnych parę lat temu, na rogu
    Pocztowej i Wrocławskiej był tak sklep po schodkach, z chodnikami, dywanami itp.
    może firmowy Dekory, no i była tam pani która notorycznie dłubała na ladę i
    jadła słonecznik, nie mówiąc juz o zainteresowaniu się klientem intruzem:))
  • p.e.k.o 22.12.09, 13:37
    debest3 napisał:

    > przychodnia Eskulap,paniusia w recepcji gdzie robi sie badania
    > okresowe,robi wrażenie jakby łaskę komuś robiła że za jego własne
    > pieniądze udzieli mu uprzejmie potrzebnych informacji.Miałem
    > wrażenie że strasznie jej klienci w pracy przeszkadzają.

    Musiałeś chyba kiepsko trafić na jakiś zły dzień, bo ja akurat
    odniosłem zupełnie inne wrażenie.


    --
    ŻARY - tak wygląda moje miasto
  • debest3 23.12.09, 10:54
    p.e.k.o napisał:

    > Musiałeś chyba kiepsko trafić na jakiś zły dzień, bo ja akurat
    > odniosłem zupełnie inne wrażenie.

    To chyba te dni trwają zawsze kiedy tam przyjdę,bo w trakcie badań okresowych
    nie spotkałem sie tam jeszcze z normalnym traktowaniem.Zawsze królował tam
    bałagan.Często zamiast zaplanowanego jednego dnia,spędzałem tam dwa albo trzy
    dni,bo komuś sobie przypomniało że ze względu na mój zawód muszę mieć jeszcze
    takie czy siakie badania,jakby nie mógł tego stwierdzić lekarz na początku,ale
    jego akurat to widziałem tylko na końcu.Dopełnieniem tej "miłej obsługi" był
    odbiór faktury który trwał w najlepszym wypadku jeden dzień a często trwało to
    niestety dwa dni.Szczytem były badania wykonane jakieś pięć lat temu.Z odbiorem
    faktury trwały tydzień! To że Ty nie miałeś problemów, związane jest z tym że za
    biurkiem nie trzeba tylu badań,poza tym koło pracowników starostwa to skaczą tam
    na dwóch łapkach.Teraz całe szczęście robię badania gdzie indziej i trwają one
    jeden dzień.


    --
    Jesteś brzydka i gruba? Przyjdź do nas! Jest ciemno i jesteśmy pijani!
  • debest3 23.12.09, 10:56
    związane z oceną pracy poczty.Cały tydzień jestem od godziny 12 w domu czekając
    na paczkę.Troche wydało mi sie to dziwne że opóźnienie jest tak duże.Okazało sie
    że w skrzynce było awizo.Pan doręczyciel był u mnie o godz.15.20 ,widać nie miał
    siły biedaczysko dzwonka nacisnąć(sprawdziłem dwa razy,działa!)
    --
    Super optymista - gość, który na cmentarzu zamiast krzyży widzi same plusy.
  • p.e.k.o 27.12.09, 20:18
    debest3 napisał:

    > Okazało sie że w skrzynce było awizo.

    W torbie listonosza nie mieszczą się paczki, czasem tylko uda im się upchnąć malutkie paczuszki. Awizo się mieści.


    --
    ŻARY - tak wygląda moje miasto
  • croolick 28.12.09, 00:16
    p.e.k.o napisał:

    > W torbie listonosza nie mieszczą się paczki, czasem tylko uda im
    > się upchnąć malutkie paczuszki. Awizo się mieści.

    Listonosz, który obsługuje mój rejon podjeżdża samochodem na parking. W
    bagażniku ma przesyłki. Bierze po trochę wracając parę razy do samochodu. Ale z
    tego co zauważyłem nie wszystkie paczki nadane przez PP on dostarcza.
    Myślę, że trop peko jest dobry - doręczycielom nie chce się taszczyć paczek,
    więc zostawiają awizo nie sprawdzając, czy adresat jest w domu. Mnie też się to
    zdarzyło, ale nigdy w przypadku listonosza zwyczajowo obsługującego mój adres.
    Wiem, że kiedy takiego listonosza nie ma (jest na urlopie lub chorobowym), jego
    rejon rozdzielają między siebie pozostali z okolicy. Mogę się mylić, ale
    możliwe, że im nie chce się wtedy taszczyć "nieswoich" paczek.
    --
    Niezależny Portal Żar
    ZlikwidujMY lubuskie!
    Największe żarskie forumdyskusyjne
  • p.e.k.o 28.12.09, 15:13
    croolick napisał:

    > Myślę, że trop peko jest dobry - doręczycielom nie chce się
    > taszczyć paczek

    To nie tak, że im się nie chce. Torba listonosza ma po prostu ograniczoną pojemność. Ja nie zauważyłem, żeby poczta wyposażała swoich listonoszy w służbowe fury do przewożenia paczek.


    --
    ŻARY - tak wygląda moje miasto
  • croolick 28.12.09, 20:59
    p.e.k.o napisał:

    > To nie tak, że im się nie chce.

    Skąd takie autorytatywne stwierdzenie? Jednym się chce innym nie. Ile razy
    czytałem o przesyłkach porzuconych gdzieś w lesie?

    > Ja nie zauważyłem, żeby poczta wyposażała swoich listonoszy w
    > służbowe fury do przewożenia paczek.

    PP nigdy nie dbała szczególnie ani o swoich klientów, ani pracowników. Jedni
    potrafią sobie zorganizować samodzielnie pracę, by wszystkie przesyłki
    dostarczyć a inni nie.
    --
    Niezależny Portal Żar
    ZlikwidujMY lubuskie!
    Największe żarskie forumdyskusyjne
  • p.e.k.o 28.12.09, 21:13
    croolick napisał:

    > Skąd takie autorytatywne stwierdzenie?

    Rozmawiałem o tym z pracownikiem poczty.


    > Jednym się chce innym nie.

    Skąd takie autorytatywne stwierdzenie?


    --
    ŻARY - tak wygląda moje miasto
  • croolick 28.12.09, 21:58
    p.e.k.o napisał:

    > Rozmawiałem o tym z pracownikiem poczty.

    No popatrz, ja też rozmawiałem z pracownikami poczty i do tego nie dalej jak
    wczoraj.

    > Skąd takie autorytatywne stwierdzenie?

    Doświadczenie życiowe. Są np. administratorzy stron, którym zależy i aktualizują
    często serwisy a są też tacy, którym aktualizacja zwisa, bo i tak biorą urzędową
    pensję.
    --
    Niezależny Portal Żar
    ZlikwidujMY lubuskie!
    Największe żarskie forumdyskusyjne
  • p.e.k.o 27.12.09, 20:20
    debest3 napisał:

    > poza tym koło pracowników starostwa to skaczą tam na dwóch
    > łapkach

    Skąd wiesz?


    > Teraz całe szczęście robię badania gdzie indziej

    To nawet nie wiesz, że może zmieniło się tam na lepsze, a Ty ciągle narzekasz, nawet jako były klient.


    --
    ŻARY - tak wygląda moje miasto
  • rexona5 28.12.09, 07:37


    > debest3 napisał:
    >
    > > poza tym koło pracowników starostwa to skaczą tam na dwóch
    > > łapkach
    >
    p.e.k.o napisał:
    > Skąd wiesz?
    >
    > pewnie sam widział albo ma jakąś wtykę w starostwnie
    >

    >
    >
  • rexona5 28.12.09, 11:13


    > debest3 napisał:
    >
    > > poza tym koło pracowników starostwa to skaczą tam na dwóch
    > > łapkach

    p.e.k.o napisał:
    > Skąd wiesz?
    >
    to proste skąd może wiedziec co sie dzieje w starostwie - ma tam wtykę

    >
    >
  • debest3 28.12.09, 13:00
    rexona5 napisał:

    >
    >
    > > debest3 napisał:
    > >
    > > > poza tym koło pracowników starostwa to skaczą tam na dwóch
    > > > łapkach
    >
    > p.e.k.o napisał:
    > > Skąd wiesz?
    > >
    > to proste skąd może wiedziec co sie dzieje w starostwie - ma tam wtykę

    Teoria spiskowa godna członka PiSu..widać jestem tak ważny,że post trzeba dwa
    razy powtarzać by został przeze mnie zauważony


    --
    Czym się różni teściowa od pit-bulla? - Szminką
  • p.e.k.o 28.12.09, 15:21
    rexona5 napisał:

    > to proste skąd może wiedziec co sie dzieje w starostwie - ma tam
    > wtykę

    Jasna sprawa :)


    --
    ŻARY - tak wygląda moje miasto
  • debest3 28.12.09, 18:20
    p.e.k.o napisał:

    > rexona5 napisał:
    >
    > > to proste skąd może wiedziec co sie dzieje w starostwie - ma tam
    > > wtykę
    >
    > Jasna sprawa :)
    >
    nie przypominam sobie żebym w starostwie badania robił..a może Eskulap jest jego
    częścią?


    --
    Archeolodzy odnaleźli na głębokości 20m szkielet mamuta. To kolejny dowód na to,
    że mamuty żyły w norach.
  • p.e.k.o 28.12.09, 21:19
    debest3 napisał:

    > nie przypominam sobie żebym w starostwie badania robił..a może
    > Eskulap jest jego częścią?

    W starostwach nie robi się badań, tam tylko ma się swoje wtyki :)


    --
    ŻARY - tak wygląda moje miasto
  • debest3 28.12.09, 22:56
    p.e.k.o napisał:

    > debest3 napisał:
    >
    > > nie przypominam sobie żebym w starostwie badania robił..a może
    > > Eskulap jest jego częścią?
    >
    > W starostwach nie robi się badań, tam tylko ma się swoje wtyki :)

    oo...a czyją Ty jesteś?

    --
    Można patrzeć bez końca na: - Ogień, wodę i parkującą kobietę...
  • rexona5 29.12.09, 09:23
    debest3 napisał:


    robił..a

    to masz chyba kłopot?!


  • debest3 28.12.09, 12:59
    p.e.k.o napisał:

    > debest3 napisał:
    >
    > > poza tym koło pracowników starostwa to skaczą tam na dwóch
    > > łapkach
    >
    > Skąd wiesz?

    ależ drogi Peko,nie bądź dzieckiem,każdy wie że urzędników starostwa(którym Ty
    akurat jesteś,dlatego odniesienie do starostwa)czy Urzędu Miasta traktują
    lepiej,bo a nuż trzeba będzie coś załatwić i taki jeden z drugim nie daj Bóg
    zapamięta.
    >
    > > Teraz całe szczęście robię badania gdzie indziej
    >
    > To nawet nie wiesz, że może zmieniło się tam na lepsze, a Ty ciągle narzekasz,
    > nawet jako były klient.
    Niestety w tym roku zostałem zmuszony przez zakład do robienia tam badań,ale po
    serdecznym powitaniu przez paniusię,zrobiłem w tył zwrot.Udało mi się wywalczyć
    robienie badań w innym miejscu.Jestem więc na bieżąco.Swoją drogą bronisz tego
    Eskulapa jak jakiejś lepszej sprawy.Twoja rodzina tam pracuje czy jak?To że
    Ciebie tam traktowali lepiej,nie musi oznaczać że traktują tak każdego.


    --
    Wiem co czują więźniowie na Guantanamo,w końcu parę lat byłem żonaty
  • p.e.k.o 28.12.09, 15:20
    debest3 napisał:

    > każdy wie że urzędników starostwa(którym Ty akurat jesteś,dlatego
    > odniesienie do starostwa)czy Urzędu Miasta traktują lepiej,bo a
    > nuż trzeba będzie coś załatwić i taki jeden z drugim nie daj Bóg
    > zapamięta.

    Bzdura.


    > Swoją drogą bronisz tego Eskulapa jak jakiejś lepszej sprawy.Twoja
    > rodzina tam pracuje czy jak?

    Piszę tylko, że byłem normalnie obsłużony. Poza tym, czekając w kolejce słyszałem, jak pani z rejestracji rozmawiała z klientką na temat badań okresowych wyjaśniając ich zakres, szczegółowość i odpowiedzialność lekarza za wystawienie kwitu. Klientka też była z jakiegoś urzędu? :)))


    > To że Ciebie tam traktowali lepiej,nie musi oznaczać że traktują
    > tak każdego.

    To że Ty miałeś jakiś problem, nie oznacza, że zdarza się tak każdemu.


    --
    ŻARY - tak wygląda moje miasto
  • debest3 28.12.09, 18:23
    p.e.k.o napisał:

    > debest3 napisał:
    >
    > > każdy wie że urzędników starostwa(którym Ty akurat jesteś,dlatego
    > > odniesienie do starostwa)czy Urzędu Miasta traktują lepiej,bo a
    > > nuż trzeba będzie coś załatwić i taki jeden z drugim nie daj Bóg
    > > zapamięta.
    >
    > Bzdura.

    Uzasadnienie proszę,takie autorytatywne stwierdzenie jest dla mnie przyznaniem
    mi racji
    >
    > > Swoją drogą bronisz tego Eskulapa jak jakiejś lepszej sprawy.Twoja
    > > rodzina tam pracuje czy jak?
    >
    > Piszę tylko, że byłem normalnie obsłużony. Poza tym, czekając w kolejce słyszał
    > em, jak pani z rejestracji rozmawiała z klientką na temat badań okresowych wyja
    > śniając ich zakres, szczegółowość i odpowiedzialność lekarza za wystawienie kwi
    > tu. Klientka też była z jakiegoś urzędu? :)))
    a jesteś pewien że nie?
    >
    >
    > > To że Ciebie tam traktowali lepiej,nie musi oznaczać że traktują
    > > tak każdego.
    >
    > To że Ty miałeś jakiś problem, nie oznacza, że zdarza się tak każdemu.
    ...i vice wersa jak już wczesniej zaznaczyłem
    >
    >


    --
    Wiem co czują więźniowie na Guantanamo,w końcu parę lat byłem żonaty
  • p.e.k.o 28.12.09, 21:18
    debest3 napisał:

    > Uzasadnienie proszę,takie autorytatywne stwierdzenie jest dla mnie
    > przyznaniem mi racji

    Odbieraj to sobie, jak chcesz.


    > a jesteś pewien że nie?

    Jasne, przecież znam wszystkich pracowników urzędów w okolicy :)


    --
    ŻARY - tak wygląda moje miasto
  • debest3 28.12.09, 23:01
    p.e.k.o napisał:

    > debest3 napisał:
    >
    > > Uzasadnienie proszę,takie autorytatywne stwierdzenie jest dla mnie
    > > przyznaniem mi racji
    >
    > Odbieraj to sobie, jak chcesz.

    a na to akurat nie potrzebuję Twojego pozwolenia,demokrację mamy nie?
    >
    > > a jesteś pewien że nie?
    >
    > Jasne, przecież znam wszystkich pracowników urzędów w okolicy

    prowadzisz kartotekę?


    --
    Super optymista - gość, który na cmentarzu zamiast krzyży widzi same plusy.
  • rexona5 29.12.09, 09:12
    debest3 napisał:





    Udało mi się wywalczyć
    > robienie badań w innym miejscu.Jestem więc na bieżąco.

    metoda walki była jakaś specjalna?

    >Twoja rodzina tam pracuje czy jak?

    i kto to mówi?


  • debest3 29.12.09, 11:45
    rexona5 napisał:

    > debest3 napisał:
    >
    >
    >
    >
    >
    > Udało mi się wywalczyć
    > > robienie badań w innym miejscu.Jestem więc na bieżąco.
    >
    > metoda walki była jakaś specjalna?
    >
    > >Twoja rodzina tam pracuje czy jak?
    >
    > i kto to mówi?

    Nie wiem jak to potraktować,bo nawet jak na trolla którym jesteś sens tej
    wypowiedzi jest wyjątkowo niejasny.Ciebie nie interesuje temat wątku tylko
    prymitywna młócka,pozwól więc że nie będę uczestniczył w tym okładaniu sie
    sztachetami,znajdź sobie kogoś innego do tej wiejskiej naparzanki.Bez odbioru


    --
    Jesteś brzydka i gruba? Przyjdź do nas! Jest ciemno i jesteśmy pijani!
  • rexona5 29.12.09, 12:44
    debest3 napisał:

    > Nie wiem jak to potraktować,bo nawet jak na trolla którym jesteś sens tej
    > wypowiedzi jest wyjątkowo niejasny.Ciebie nie interesuje temat wątku tylko
    > prymitywna młócka,pozwól więc że nie będę uczestniczył w tym okładaniu sie
    > sztachetami,znajdź sobie kogoś innego do tej wiejskiej naparzanki.Bez odbioru

    Najpierw przeczytaj o czym piszesz w wątku a potem sie jeszcze dwa razy zastanów nad tym, to Ty zacząłeś pisać o rodzinach pracowników starostwa pracujących w eskulapie, to Ty dałeś do zastanawiania sie kim jesteś (nim czy nią) itd

  • debest3 29.12.09, 14:26
    rexona5 napisał:

    > Najpierw przeczytaj o czym piszesz w wątku a potem sie jeszcze dwa razy
    zastanów w nad tym

    ..i jak widzę Ty nic z tego nie zrozumiałeś, ani w ząb

    to Ty zacząłeś pisać o rodzinach pracowników starostwa pracujących w eskulapie
    jakby przez Ciebie żółć nie przemawiała to byś łaskawie dostrzegł że było to
    porównanie a nie stwierdzenie.Jakbym napisał że jesteś uparty jak osioł to byś
    stwierdził że napisałem iż Twoja rodzina pracuje w ZOO ?


    to Ty dałeś do zastanawiania sie kim jesteś (nim czy nią) itd

    ale co dałem do zastanawiania?jakoś to dziwnie zabrzmiało,poza tym kogo obchodzi
    kim ja jestem?mnie nie interesuje kim Ty jesteś,jest mi to obojętne,skoro nie
    masz w nicku nazwiska oznacza to że nie chcesz by ktoś to wiedział,a ja w to nie
    wnikam.Dla mnie ważniejsze jest kto co pisze a nie kto napisał



    --
    Dopiero bezskutecznie poszukując toalety człowiek uświadamia sobie dobitnie, nie
    tylko to, że w dwóch trzecich składa się z wody,ale też, gdzie ta woda konkre
  • drugi_klapek 22.12.09, 16:25
    Po lekturze ostatniej Regionalnej i z opisu tego jak przyjęte zostały dzieci z
    Domu Dziecka wynika, że miejsce z niemiłą obsługą to starostwo powiatowe w
    Żarach - gabinet starosty ;o)
  • debest3 23.12.09, 11:00
    drugi_klapek napisała:

    > Po lekturze ostatniej Regionalnej i z opisu tego jak przyjęte zostały dzieci z
    > Domu Dziecka wynika, że miejsce z niemiłą obsługą to starostwo powiatowe w
    > Żarach - gabinet starosty ;o)

    Z tą oceną ,mimo że nie żywię miłości do wszelakiego rodzaju urzędów ,pozwolę
    sobie się nie zgodzić.Czytając te gazetę i ten artykuł odniosłem wrażenie że
    ktoś w swoich celach dla mnie dość niejasnych posłużył sie tymi dziećmi i akurat
    to jest dla mnie skandalem.Czuję przez skórę ze to sprężynka pani dyrektor

    --
    Praca z ładnymi kobietami teoretycznie jest możliwa, a w praktyce wszystko stoi.
  • dr.badyl 23.12.09, 15:44
    Mój typ to restauracja Hayduk wraz ze swoim kierownikiem - panem M.W.
    Człowiek który bardzo nie lubi gdy cyt. ... zawraca mu się d...ę jakimiś p........i.
    Od czasu do czasu mam okazję tam coś zamawiać ( bo moim zdaniem dobrze gotują ) i za każdym razem to samo : na początku wszystko ładnie, grzecznie i kulturalnie a gdy już przychodzi do realizacji zamówienia czyli imprezy to lepiej o nic nie pytać, o nic nie prosić i broń Boże nie zwracać uwagi gdy coś nie gra. Strasznie wulgarny facet, tak samo jak kelnerzy i kelnerki - dramat. Chyba już więcej nie dam się skusić.
  • erykzary 27.12.09, 13:21
    Pani na Dworcu PKP obsługującą kasę po lewej stronie od wejścia z miasta.... broń boże nie pytać o kursowanie pociągów dalej niż do Zielonej Góry i nie przyznawać się, że chce się potwierdzić połaczenie znalezione w rozkladzie PKP online... "bo skąd ona ma wiedzieć jakie ktoś tam pierdoły ponawypisywał", a na pytanie czy szynobus jedzie z Kunic czy nie, też fajnie usłyszeć wyczerpującą odpowiedź, "że przezcież z Kunic PKS'em można dojechać" ;-) ta vis a vis wejścia głównego jest w porządku :)
  • lasica068 29.12.09, 15:35
    czuję się tam tak jakby ktoś mi non stop podawał kurczaka brudną
    ścierą. Boję się, że kiedyś znajdę się na tablicy klientów
    awanturujących się...Zawód lekarza juz dawno się zdewaluował ale to
    co wyprawiają tamtejsi "medycy" sprawia, że moźna się poczuć jak w
    obozie na "segregacji"...
  • timba-land 29.12.09, 21:24
    W sklepie sportowym na Osadników Wojskowych, koło Skarbówki, obsługa jest niemiła, chyba żywcem wyjęta z poprzedniej epoki. Nie jest może skandaliczna, ale niezbyt zachęcająca do robienia tam zakupów...
  • branislav 01.01.10, 18:14
    O, dokładnie :) Zapomniałem zupełnie o tym sklepie, zgadzam się całkowicie,
    obsługa jest niemiła, szczególnie ten pan, może inny słowy napiszę, nie niemiły,
    ale raczej sztywny i rzeczywiście tak jak piszesz niezachęcający.

    Za to bardzo miła obsługa jest w Pizzeri Torino :) Kasjerki, dostarczyciele
    pizzy, panie odbierające telefon, wszyscy są bardzo fajni. Pochwalić też mogę
    obsługę w żarskim Urzędzie Miejskim na samym dole na parterze, tam gdzie jest
    ten długi korytarzyk z kasami naprzeciwko siebie.
  • zuska07 02.01.10, 13:36
    Zdecydowanie najgorsza obsluga jest na poczcie glownej, tragedia!!!!!!
    listonosze, takze zaliczaja sie do poczty. nie chce im sie nosic duzych listow
    to nosza same awiza a na poczte trzeba isc samemu, najlepsze, ze listonosz z
    poleconym nawet nie wchodzi na drugie pietro tylko wrzuca awizo do skrzynki.
    okropna obsulaga jest jeszcze w kasie urzedu miasta, tam jest taka ciemnowlosa
    pani baaaaaaaardzo niemila.

    najmilsza obsluga:
    - sklep z zabawkami na chrobrego (cierpliwe i bardzo zyczliwe kobiety tam pracuja)
    - sklep z bielizna na chrobrego taki troche starodawny ale super obsluga, taka
    duza szklano - drweniana witryna
    - pizzeria na osiedlu zwyciezcow, obok weterynarza
    - weterynarze na bohaterow getta

  • rexona5 03.01.10, 08:41
    zuska07 napisała:

    > okropna obsulaga jest jeszcze w kasie urzedu miasta, tam jest taka ciemnowlosa
    > pani baaaaaaaardzo niemila.

    możesz dokładniej bo obie panie w kasie są ciemnowłose
  • zuska07 03.01.10, 12:04
    takie ciemne krotkie wlosy, zacieta mina, znak rozpoznawczy: czeste rozmowy
    przez telefon, brak usmiechu. nikogo nie chce urazic, ale wolalabym jakby ktos
    byl mily, nie traktowal mnie jak intruza, poniewaz ja jestem dla urzednikow, a
    oni dla mnie wiec wspolpracujmy bedzie fajniej :)
  • rexona5 05.01.10, 12:28
    zuska07 napisała:

    > takie ciemne krotkie wlosy, zacieta mina, znak rozpoznawczy: czeste rozmowy
    > przez telefon, brak usmiechu. nikogo nie chce urazic, ale wolalabym jakby ktos
    > byl mily, nie traktowal mnie jak intruza, poniewaz ja jestem dla urzednikow, a
    > oni dla mnie wiec wspolpracujmy bedzie fajniej :)

    nie jestem aż tak często jak TY w urzędzie aczkolwiek zdarza mi sie, więc Twoje znaki rozpoznawcze nic mi nie mówią, a z czymś takim sie nie spotałam, mam więc nadzieję że nie załatwiasz prywatnych awersji poprzez forum
  • zuska07 14.01.10, 08:46
    rexona5 napisala:
    "... mam więc nadzieję że nie załatwiasz prywatnych awersji poprzez forum"
    nie zalatwiam zadnych prywatnych awersji, nie znam tej Pani z urzedowego
    okienka, a to sa jedynie moje osobiste odczucia i wnioski.
    Jak juz wczesniej podkreslalam nie bylo moim zamiarem obrazic kogokolwiek, ale
    jedynie zwrocic uwage na fakt, ze tam spotkalam sie z niemila obsluga. to
    wszystko :)
  • materrna 03.01.10, 21:28
    Poczta - mam zaszczyt pracować na poczcie i powiem wam że nic nie wiecie o
    pracy na poczcie czy listonoszy -macie żal pretensje o nie doręczanie paczek
    otóż paczek na terenie miasta Zary nie doręczają listonosze tylko pracownicy
    firmy prywatnej w której pracownicy ostatnio się często zmieniają czego dowodem
    jest słaba doręczalnść bo często są oddelegowani na kilka dni np z Zielonej
    Góry nie znają topografi miasta a może i czasem nie zależy im na rzetelnej
    pracy ale nie są to pracownicy Poczty czy Poczta dobrze zrobiła że ich
    wynajmuje to inna sprawa bo paczki dziś w okresie internetu ,allegro mysle że
    przynoszą dobre dochody szkoda tylko ze nie dla poczty i dla nas jej pracowników
    którzy ciężko pracują a nie mają jakis wynagrodzeń nie wiadomo jakich ja 7 lat
    na poczcie mam kołó 1500 zl na rękę a od trzech miesięcy nie mamy nawet premi
    bo poczta zle stoi ani bonów na święta nie mieliśmy .Jest to praca
    odpowiedzialna i trzeba ją traktowac jak służbę i jest takich listonoszy sporo
    choć i znajdzie sie i w naszym gronie też ktoś mniej odpowiedzialny ale
    większosc z nas daje z siebie wszystko aby dla swoich klijentów dobrze służyć
    pozdrawiam
  • materrna 03.01.10, 21:31
    To jest naprawdę odpowiedzialna praca a nasi klijenci są różni też na kazdym
    rejonie są tacy ze cho cho nikt im nie dogodzi
  • poczes 10.01.10, 00:23
    Mój typ to MediaExpert! Fajny, duży sklep dwupoziomowy, z jedynymi ruchomymi schodami w Żarach, ale obsługa do bani! Na żadnym z poziomów nie doprosisz się pracownika żeby wyjaśnił szczegóły towaru. Trzeba się prosić to łaskę zrobią po czasie że przyjdą i wciskają w dodatku kit.
    "Ciekawa" sytuacja spotkała mnie też w MixElectronik (?) - przy EKO. Szukałem sprzętu AGD, ale ani mnie ani pozostałych klientów sprzedawcy nie zauważyli bo grupowo grali w jakąś grę tv, dopiero jak za 3(!) razem, z pretensjami poprosiłem, to jeden(!) się poczuł że jest w pracy i podszedł-żenada
    Podobno klient nasz Pan - nieaktualne powiedzonko...szkoda
  • croolick 10.01.10, 01:28
    Ja tam generalnie nie lubię być w sklepach elektronicznych i z AGD nagabywany
    przez personel. Rzadko spotykam tam osoby kompetentne. Zazwyczaj idę wyposażony
    we wiedzę, którą wcześniej zgromadziłem na temat sprzętu, który zamierzam nabyć,
    ewentualnie zapamiętuję nazwę i oznaczenie, by samemu poszukać informacji. To
    lepsze niż bajery i bzdury wciskane przez sprzedawców.
    --
    Niezależny Portal Żar
    ZlikwidujMY lubuskie!
    Największe żarskie forumdyskusyjne
  • cameel.m 10.01.10, 09:58
    he he he, miałem tak ostatnio jak kupowałem przed świętami nowy
    telewizor. Poszedłem po konkretny (dokładnie przeaanalizowany) model
    do sklepu, a pan w sklepie zdziwiony dlaczego akurat ten. Zrobił
    duże oczy jak mu wyjaśniłem dlaczego. ;-)
    --
    Pesymista widzi ciemny tunel, Optymista światełko w tunelu, Realista
    światła pociągu...MASZYNISTA widzi trzech debili na torach!!!
  • 3v3lina 11.01.10, 12:11

    cameel.m napisał:

    > he he he, miałem tak ostatnio jak kupowałem przed świętami nowy
    > telewizor. Poszedłem po konkretny (dokładnie przeaanalizowany)
    model
    > do sklepu, a pan w sklepie zdziwiony dlaczego akurat ten. Zrobił
    > duże oczy jak mu wyjaśniłem dlaczego. ;-)

    Nie wiem co w tym jest dziwnego. On musi zapamiętać po przynajmniej
    4 zdania o każdym sprzęcie który jest w sklepie a ty upatrzysz sobie
    akurt dział telewizorow i siedzisz 3 dni obmyślając który lepszy,
    szperasz po sieci (tylko nie odpowiadaj,że to może nie 3 dni ale 1
    itd)
    To tak jak kolega się cieszy, że wie o wiele więcej o naturalnym
    planowaniu ciąży niż jego kolega na medycynie. Jak w czymś nie
    siedzisz to jestes chłonny na każdą wiedzę w jakmś temacie (nauka
    jezyka hiszpańskiego pójdzie ci o wiele szybciej przy pierwszych 40
    słówkach).
    Więc nie cieszcie się (mówię tu o takim niefajnej uciesze) drodzy
    forumowicze tak na przyszłość że zagieliście sprzedawce wiedzą o
    tosterach firmy sony.
  • cameel.m 16.01.10, 09:40
    Nie chodzi mi o człowieka tylko zasadę. Ja wiem, że on jest
    niewinny tylko "spece" od marketingu wymyślili taki sposób podejśca
    do klienta w sklepach RTV-AGD i dotyczy to wszystkich sprzedawców na
    rynku. Przyznam, że bardzo mnie to w tych sklepach irytuje. Tak
    nawiasem mówiac to ten mój sprzedawca musiał być "świeżakiem" bo
    chodziło mi wtedy o pewną cechę, wyjątkową i wyróżniającą ten model
    na rynku.
    ---pesymista widzi ciemny tunel, Optymista światełko w tunelu,
    Realista światła pociągu...MASZYNISTA widzi trzech debili na
    torach!!!
  • mkuba79 10.01.10, 23:31
    Ja też wolę, żeby ci ze sklepów RTV AGD w ogóle do mnie nie podchodzili, bo ja
    do tych sklepów idę już po konkretny towar, a oni tylko w głowie mieszają i kit
    wciskają. W jednym sklepie RTV AGD gość jest uprzejmy i kompetentny - NEONET w
    rynku. Ale w sumie to nie na temat, bo mówimy o niemiłej obsłudze :-)
  • cameel.m 16.01.10, 09:44
    Ja również potwierdzam, kupiłem tam sporo sprzętu.
    --
    Pesymista widzi ciemny tunel, Optymista światełko w tunelu, Realista
    światła pociągu...MASZYNISTA widzi trzech debili na torach!!!
  • 3v3lina 11.01.10, 12:26
    Zawsze byłam wymagającym klientem, wymagałam szybkości i uśmiechu od
    obsługi. Dopóki nie wylądowałam na drugiej stronie. Nie
    usprawiedliwiam nikogo kto jest nie miły, ale naprawdę nie
    czepiajcie się że ktoś was nie wita z uśmiechem. Uśmiech przy
    kolejnych klientach przygasa. Pracowałam w sieci Mc'Donald i Smyk.
    A najwięcej wyrozumałości miejcie do obsługi która STOI przez 8-...
    godzin dziennie. A tak było wszędzie gdzie pracowałam. Dla mnie to
    była praca wakacyjna a inni pracowali tak 7 lat (Mc'Donald).

    A mam dla was radę. Przekonałam sie do niej w pracy po tej "drugiej
    stronie". Nie czekajcie aż ktoś się do was z okienka uśmiechnie.
    Pierwsi go "zaatakujcie". Pracowałam którąś godzinę z rzędu
    powtarzłam ciągle te same kwestie, uśmiech przygasał ale gdy ktoś
    przychodził z uśmiechem, szczerą serdecznoscią, obsługiwałam go
    jakby był pierwszym klientem tego dnia. To było niezalezne od
    zmęczenia i zniecierpliwienia. Sprawdziłam to będac klientem. To
    naprawde działa. Oczywiście nie na wszystkich, ale u tych innych
    przynajmniej osłabia agresję i zniecierpliwienie (ciszej krzyczą)
    ale naprawdę można wiele osiągnąć.
    Z psychologii społecznej można sobie wyczytac, że jak sie
    uśmiechacie to ludzie was lubią i jestescie dla nich od razu
    piękniejsi. A poniewaz wyniesliśmy stereotyp z bajek o księziczkach
    i brzykich czarownicach, że ładni to ci dobrzy więc uśmiechając się
    możecie poprosić naprawde o wszystko, chociażby pani musiałaby aby
    spełnić waszą prośbę wstać szukać itd. Tak jest na poczcie głównej w
    Żarach. Jeszcze mi tam nikt niczego nie odmówił i nie odezwał sie
    nieładnie.
    Usmiech działa cuda.
  • baron32 12.01.10, 21:08
    Brawa za piękną wypowiedź.
  • muadzik1 23.01.10, 18:57
    Może obsługa i miła ale straszny syf panuje w netto, aż się ta zakupów nie chce
    robić
  • moofka 09.03.10, 12:51
    sklep komputerowy w kauflandzie
    arogancko, bucowato i niekompetetnie
    i nie wiem czemu po cenie innej sprzedaja niz widnieje na towarze :/
    pierwszy i ostatni raz
    --
    ПIΣΉᄂIKΛćПΛ DЯZΣЩӨ
  • gojiraxd 09.02.11, 14:53
    Klub F1 i jego "ochrona", a szczególnie ten dziadek na bramce.... Brrrr! Kozaczą do każdego, automatycznie stajesz się ich wrogiem po przekroczeniu progu.

    Mechanik na Moniuszki (koło Lusatii). Bron Boże nie prosić go, żeby podszedł 10 metrów, gdzie samochód ma poważną awarię, tylko "To nie m mój problem. Niech Pan zawoła pomoc drogową, żeby tu samochód doholowała". No comment.

    Wszystkie sklepy mięsne w Żarach - jakim prawem prosisz kasjerkę o pokrojenie mięsa? Dlaczego zawracasz jej głowę i zmuszasz do takiego wielkiego wysiłku, jak podejście do kasy i kupienie kawałka mięsa? Daj im odpoczywać, niech się cieszą!

    NZOZ "Primus" na wieniawskiego - jedna pielęgniarka wiecznie skwaszona i wiedźmowata (taka stara, około 70-tki). Pozostałe pielęgniarki na szczęście są bardzo miłe.

    Sklep RTV "Avans" koło Jyska - zero uśmiechu, zero zaangażowania, naburmuszone miny i traktowanie, czuć wyraźnie klimat "idź stąd czym prędzej i nie zawracaj nam głowy".

    Niektórzy policjanci z żarskiej KPP - jeden taki dziadkowaty z wąsami, około 65 lat będzie miał. Strasznie upierdliwy, kiedyś widziałem jak przesłuchiwał jakiegoś pijaczka, który był spokojny, ale wielki pan władza traktował go na korytarzu jak ostatnie g***o, . Z resztą połowa żarskiej policji jest bardzo wredna i gburowata, szkoda, że nie znam ich nazwisk :/

    Za to w porządku są ci młodzi policjanci, jeden taki co wcześniej w TeleŻecie pracował, taki jeden brunecik chyba 25-letni, nie pamiętam dokładnie.
  • croolick 09.02.11, 19:53
    gojiraxd napisał:

    > Sklep RTV "Avans" koło Jyska - zero uśmiechu, zero zaangażowania, naburmuszone
    > miny i traktowanie, czuć wyraźnie klimat "idź stąd czym prędzej i nie zawracaj
    > nam głowy".

    Ano, dziwne chłopaki tam pracują. Mocno zajęci sobą lub swoimi sprawami, wykrzywiają twarz, gdy czegoś od nich chcesz, np. coś kupić lub zareklamować towar. Robią to z wielką łaską. Kilka razy coś tam kupowałem zachęcony ulotkową reklamą - dwa razy się zdarzyło, że nie wiedzieli o nowej cenie - nawet do swojej gazetki nie zajrzeli, by uaktualnić cenę. Reklamowałem telefon, mieli zadzwonić po naprawie, nie dzwonili. Byłem przypadkiem obok, zachodzę, pytam o reklamację i okazuje się, że telefon jest już na miejscu i pewnie od wielu dni u nich leżał. Nie lubię tam przychodzić.
    --
    Niezależny Portal Żar
    ZlikwidujMY lubuskie!
    Największe żarskie forum dyskusyjne
  • luc-re 09.02.11, 20:55
    No nie wiem!
    ja tam robię często zakupy w Avans, to wszystko jest ok.
    Szczególnie jak tamta blondyna obsługuje:)

    Chociaż faktycznie raz czekałem na reklamację ponad 14 dni!
  • zuber80 10.02.11, 19:38
    Ta blondyna jest paskudna, taka plastikowa chudzina i bardzo niemiła....

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka