Dodaj do ulubionych

11 listopada

13.11.10, 01:41
FOTO

Obchody Narodowego Święta Niepodległości w Żarach, w ratuszu i na Rynku. Bardzo patriotycznie było, szczególnie jak wszyscy zgromadzeni - młodzi i starsi - zaśpiewali razem "Żeby Polska była Polską". Jakoś szczególnie osobiście odbieram ten kawałek. Może dlatego, że kasetę z Pietrzakiem kiedyś trzeba było raczej chować przed wścibskim okiem... każdym wścibskim okiem i uchem.
Na Rynku byli kombatanci, wojsko, płonące pochodnie...
Pidżama Porno śpiewała - "Fatalne mam maniery, koszmarne mam zwyczaje, lecz kiedy grają tego kraju hymn, ciągle jeszcze wstaję..." Ci młodzi ludzie, którzy tam śpiewali pieśni patriotyczne... chyba będą wstawać. Mam nadzieję. Bo polskości w Polsce nigdy za wiele.


--
ŻARY - tak wygląda moje miasto
Edytor zaawansowany
  • croolick 13.11.10, 07:39
    p.e.k.o napisał:

    > Może dlatego, że kasetę z Pietrzakiem kiedyś trzeba było raczej ch
    > ować przed wścibskim okiem...

    Z Pietrzakiem?!!! Weź przestań i nie rozśmieszaj:-))) Może jeszcze powiesz, za słuchanie Egidy zostaje się kombatantem?:-)

    > każdym wścibskim okiem i uchem.

    Dziś znajdziesz ich na listach wyborczych "żarskiej lewicy"

    > Na Rynku byli kombatanci, wojsko, płonące pochodnie...

    Czyli sztampa, sztampą podpierana.

    > Ci młodzi ludzie, którzy tam śpiewali pieśni patriotyczne... chyba będą wstawać.

    No i to jedynie fajne

    > Mam nadzieję. Bo polskości w Polsce nigdy za wiele.

    Polska dla Polaków, oj! ?;-)

    A może Polska dla Indonezyjczyków?
    --
    KW Towarzystwo Upiększania Miasta
    Niezależny Portal Żar
    ZlikwidujMY lubuskie!
    Największe żarskie forum dyskusyjne
  • p.e.k.o 13.11.10, 19:44
    croolick napisał:

    > Czyli sztampa, sztampą podpierana.

    Taaaa.... i jeszcze te sztampowe biało-czerwone flagi...


    > No i to jedynie fajne

    Nie tyle fajne, co ważne. Wychowanie patriotyczne powinno być jak najbardziej. Nie da się tego zrobić w zaciszu szkolnej ławy. Bez "sztampowej" obecności kombatantów, wojska, salwy honorowej... byłoby to takie miałkie. Zapewne nie byłeś na Rynku 11 listopada, bo coś mi się wydaje, że nie czujesz tego klimatu.


    > Polska dla Polaków, oj! ?;-)

    Polska polska.


    --
    ŻARY - tak wygląda moje miasto
  • purrwisiak 13.11.10, 19:59
    Polska polskich Polaków - erwache!
  • croolick 13.11.10, 21:35
    p.e.k.o napisał:

    > Zapewne nie byłeś na Rynku 11 listopada, bo coś mi się wydaje, że nie czujesz tego klimatu.

    To prymitywny atak ad personam. Próbując mnie obrazić spełniłeś według siebie swój patriotyczny obowiązek?
    --
    KW Towarzystwo Upiększania Miasta
    Niezależny Portal Żar
    ZlikwidujMY lubuskie!
    Największe żarskie forum dyskusyjne
  • p.e.k.o 13.11.10, 21:51
    croolick napisał:

    > To prymitywny atak ad personam. Próbując mnie obrazić spełniłeś według siebie swój
    > patriotyczny obowiązek?

    A zatem nie byłeś na żarskim Rynku... ale mimo to oceniasz całą imprezę, jako sztampową. Może gdybyś na własne oczy zobaczył ludzi w różnym wieku śpiewających pieśni patriotyczne, inaczej skomentowałbyś to wszystko. Ty więc sobie mów o sztampie, a ja będę mówił o polskości.

    ps. Gdybym chciał Cię obrazić, to bym to zrobił, zamiast próbować.


    --
    ŻARY - tak wygląda moje miasto
  • croolick 13.11.10, 22:15
    p.e.k.o napisał:

    > A zatem nie byłeś na żarskim Rynku...

    Nie byłem i to upoważnia cię do pisania: "nie byłeś na Rynku 11 listopada, bo coś mi się wydaje, że nie czujesz tego klimatu." ??? Nie było też większości żaran, czy zatem o nich również powiesz, że nie czują klimatu? Tylko zameldowanie się na uroczystości z pochodniami i orkiestrą wojskową czyni cię patriotą? Takie myślenie to dla mnie zwykły obskurantyzm.

    > ale mimo to oceniasz całą imprezę, jako sztampową. Może gdybyś na własne oczy zobaczył > ludzi w różnym wieku śpiewających pieśni patriotyczne, inaczej skomentowałbyś to
    > wszystko.

    A coś zmieniło się od lat poprzednich???

    > Ty więc sobie mów o sztampie, a ja będę mówił o polskości.

    Ja mówię o tym, że śpiewanie jest OK, natomiast cała reszta to sztampa. O jakiej "polskości" ty mówisz? Co ważnego o "polskości" mówisz?

    > ps. Gdybym chciał Cię obrazić, to bym to zrobił, zamiast próbować.

    Robisz to nieustannie, insynuując, że jestem taki czy owaki. Widać dowartościowujesz się tym, lub robisz to na zlecenie. Nie potrafisz dyskutować merytorycznie, zawsze sprowadzasz dyskusję do ataku ad personam.
    --
    KW Towarzystwo Upiększania Miasta
    Niezależny Portal Żar
    ZlikwidujMY lubuskie!
    Największe żarskie forum dyskusyjne
  • p.e.k.o 13.11.10, 22:37
    croolick napisał:

    > A coś zmieniło się od lat poprzednich???

    Przyjdź na Rynek za rok, to sam się przekonasz. Wtedy dopiero będziemy mogli pogadać o wrażeniach z imprezy.
    Ja mówię, że mi się podobało, nawet bardzo... a Ty niestety nic na ten temat nie możesz powiedzieć.


    > Robisz to nieustannie, insynuując, że jestem taki czy owaki. Widać dowartościow
    > ujesz się tym, lub robisz to na zlecenie. Nie potrafisz dyskutować merytorycznie,
    > zawsze sprowadzasz dyskusję do ataku ad personam.

    :))))


    --
    ŻARY - tak wygląda moje miasto
  • croolick 13.11.10, 22:50
    p.e.k.o napisał:

    > Ja mówię, że mi się podobało, nawet bardzo...

    Cieszy mnie to niezwykle, mam nadzieję że nie czujesz się z powodu tej uczuciowej manifestacji lepszy od innych.

    > a Ty niestety nic na ten temat nie możesz powiedzieć.

    Niby czemu? Bywałem wcześniej, co według ciebie było nowego w porównaniu z imprezą sprzed roku lub dwóch lat?
    --
    KW Towarzystwo Upiększania Miasta
    Niezależny Portal Żar
    ZlikwidujMY lubuskie!
    Największe żarskie forum dyskusyjne
  • p.e.k.o 13.11.10, 23:14
    croolick napisał:

    > Cieszy mnie to niezwykle, mam nadzieję że nie czujesz się z powodu tej uczuciowej
    > manifestacji lepszy od innych.

    Nie chodzi o "lepszość". Uważam jednak, że trochę więcej mieszańców mogłoby uczestniczyć w takiej imprezie. Wszak to wolny dzień. Może to lenistwo, a może brak zainteresowania polskimi sprawami. Oczywiście, ktoś może być chory, ktoś może być akurat u cioci na imieninach. Nikogo na siłę nikt nie będzie wyciągać z domu. Ale ten, kto akurat może, powinien wybrać się na Rynek, zamiast na przykład bezmyślnie gapić się w telewizor.
    Dzisiaj w polsatowskich wiadomościach mówili, że Polacy w większości nie są zainteresowani wyborami samorządowymi. Jak można nie być zainteresowanym przyszłością swojej okolicy na następne cztery lata? Niedobrze, że Polacy olewają obywatelskie obowiązki.
    Swego czasu pogoniłem kilku małolatów, którzy rąbnęli polską flagę wywieszoną na płocie i bawili się nią na podwórku. Pobiegli powiesić ją na miejsce, ale sam fakt braku poszanowania dla symboli narodowych jest nieciekawy. Być może to odosobniony przypadek był. Oby.


    --
    ŻARY - tak wygląda moje miasto
  • croolick 13.11.10, 23:31
    p.e.k.o napisał:

    > Nie chodzi o "lepszość". Uważam jednak, że trochę więcej mieszańców mogłoby ucz
    > estniczyć w takiej imprezie.

    Właśnie o tym mówię. Sztampowymi obchodami nie przyciągniesz nowych ludzi.

    > Wszak to wolny dzień.

    Wolny, więc można poleniuchować. Wielu ciężko pracujących ludzi czeka na dzień, który może przespać do woli.

    > Może to lenistwo, a może brak zainteresowania polskimi sprawami.

    "Polskimi sprawami"? Polska sprawa to też psia kupa na chodniku, kultura dyskusji, uczciwość etc. Może Polską bardziej powinniśmy zajmować się na co dzień a nie od święta?

    > Nikogo na siłę nikt nie będzie wyciągać z domu. Ale ten, kto akurat może, powinien wybrać > się na Rynek, zamiast na przykład bezmyślnie gapić się w telewizor.

    Zaoferuj coś nowego, co sprawi, że ci ludzie zdecydują się odejść od telewizora. Oczywiście to niełatwe, ale wielu może nie mieć ochoty w listopadowy chmurny dzień uczestniczyć w akademiach, capsztykach, apelach itp. i ja ich po części rozumiem.

    > Dzisiaj w polsatowskich wiadomościach mówili, że Polacy w większości nie są zai
    > nteresowani wyborami samorządowymi. Jak można nie być zainteresowanym przyszłoś
    > cią swojej okolicy na następne cztery lata?

    To właśnie jest smutne.

    > Niedobrze, że Polacy olewają obywatelskie obowiązki.

    To nie jest obywatelski obowiązek. To jest obywatelskie prawo. Masz prawo z niego korzystać lub nie. Ale trzeba robić wszystko, by jak największa liczba ludzi chciała z tego prawa skorzystać. Ale tu również w jakiejś części ludzi rozumiem - w mediach gadają, że ludzie nie chodzą na wybory lokalne, ale nie pytają polityków dlaczego obowiązuje tak mało demokratyczna ordynacja wyborcza oraz preferowane są duże partie polityczne... Myślę, że tak naprawdę tym przy władzy pasuje, że w wyborach frekwencja jest niska.

    > Swego czasu pogoniłem kilku małolatów, którzy rąbnęli polską flagę wywieszoną n
    > a płocie i bawili się nią na podwórku. Pobiegli powiesić ją na miejsce, ale sam
    > fakt braku poszanowania dla symboli narodowych jest nieciekawy. Być może to od
    > osobniony przypadek był. Oby.

    Brawo. Wolałbym jednak, by w Polsce większe oburzenie, niż brak szacunku dla symboli (co oczywiście jest naganne) wywoływało kolesiostwo, korupcja, agresja w stosunku do innych ludzi, kłamstwo, oszustwo, posługiwanie się insynuacją itp. Powszechna akceptacja dla takich zachowań sprawia, że wielu Polaków nie szanuje własnego kraju. A brak poszanowania dla symboli to tylko efekt pewnego stanu rzeczy...
    --
    KW Towarzystwo Upiększania Miasta
    Niezależny Portal Żar
    ZlikwidujMY lubuskie!
    Największe żarskie forum dyskusyjne
  • p.e.k.o 13.11.10, 23:57
    croolick napisał:

    > Właśnie o tym mówię. Sztampowymi obchodami nie przyciągniesz nowych ludzi.

    Ależ nie chodzi o przyciąganie. To powinno być tak naturalnym odruchem, jak niedzielna msza.


    > Polska sprawa to też psia kupa na chodniku, kultura dyskusji, uczciwość etc. Może Polską
    > bardziej powinniśmy zajmować się na co dzień a nie od święta?

    Jeśli ktoś nie zajmuje się tym od święta, to tym bardziej na co dzień sprawę oleje.


    > Zaoferuj coś nowego, co sprawi, że ci ludzie zdecydują się odejść od telewizora

    Coś nowego? Może pieśni patriotyczne w wersji hiphopowej?


    > Ale tu również w jakiejś części ludzi rozumiem - w mediach gadają, że ludzie nie chodzą na
    > wybory lokalne, ale nie pytają polityków dlaczego obowiązuje tak mało demokratyczna
    > ordynacja wyborcza oraz preferowane są duże partie polityczne...

    W mediach gadają, że ludzie nie chodzą na wybory, więc bezmyślni oglądacze telewizji nie pójdą na wybory, instynkt stadny.


    > Myślę, że tak naprawdę tym przy władzy pasuje, że w wyborach frekwencja jest niska.

    Telewizyjne reklamy promujące wybory samorządowe raczej o tym nie świadczą. Wizyty znanych polityków w różnych częściach kraju raczej też.


    > Powszechna akceptacja dla takich zachowań sprawia, że wielu Polaków nie szanuje
    > własnego kraju. A brak poszanowania dla symboli to tylko efekt pewnego stanu rzeczy...

    Być może masz niestety rację.


    --
    ŻARY - tak wygląda moje miasto
  • croolick 14.11.10, 00:12
    p.e.k.o napisał:

    > Ależ nie chodzi o przyciąganie. To powinno być tak naturalnym odruchem, jak nie
    > dzielna msza.

    To już przerabialiśmy. Pamiętasz spontaniczny i naturalny odruch społeczeństwa na Pierwszomajowe Święto Świata Pracy?

    > Jeśli ktoś nie zajmuje się tym od święta, to tym bardziej na co dzień sprawę ol
    > eje.

    Ale tacy ludzie bez żadnych wyrzutów sumienia świętują 11 listopada. W pierwszym szeregu, by pokazać jakimi są patriotami od święta. Tak samo jak z kolejką do eucharystii w niedzielę...

    > Coś nowego? Może pieśni patriotyczne w wersji hiphopowej?

    Czemu nie.

    > W mediach gadają, że ludzie nie chodzą na wybory, więc bezmyślni oglądacze tele
    > wizji nie pójdą na wybory, instynkt stadny.

    Tak, tak, te same media tworzą rzeczywistość w której tylko PO, PiS, SLD, PSL, tragedia smoleńska, wypadki i katastrofy. Koniec kropka, koniec odbioru.

    > Telewizyjne reklamy promujące wybory samorządowe raczej o tym nie świadczą.

    Ale przecież sama kampania jest idiotyczna. "Może warto zagłosować na sąsiadkę?" No tak, ale jak sąsiadka nie należy i nie chce należeć do partii, nie dysponuje dużą gotówką to jej szanse są bliskie zeru. Ludzie czują, że to ściema.
    Takie kampanie można sobie tworzyć tak jak te wszystkie kampanie przeciwko pijanym kierowcom, taki Stockinger sobie zarobi, ale jaką sam wyniósł z nich naukę? Tak jak reszta społeczeństwa...

    > Wizyty znanych polityków w różnych częściach kraju raczej też.

    Wizyty te świadczą jedynie o tym, że chcą zdobyć poparcie dla swoich partii. Czemu po kraju nie jeżdżą apolityczne autorytety i nie namawiają do głosowania?
    --
    KW Towarzystwo Upiększania Miasta
    Niezależny Portal Żar
    ZlikwidujMY lubuskie!
    Największe żarskie forum dyskusyjne
  • p.e.k.o 14.11.10, 00:30
    croolick napisał:

    > To już przerabialiśmy. Pamiętasz spontaniczny i naturalny odruch społeczeństwa
    > na Pierwszomajowe Święto Świata Pracy?

    Pamiętam przedostatni i ostatni, bo poszedłem fotki pstrykać.


    > Ale tacy ludzie bez żadnych wyrzutów sumienia świętują 11 listopada. W pierwszy
    > m szeregu, by pokazać jakimi są patriotami od święta. Tak samo jak z kolejką do
    > eucharystii w niedzielę...

    Na żarskim Rynku był też drugi szereg, znacznie liczniejszy niż ten pierwszy.


    > Ale przecież sama kampania jest idiotyczna. "Może warto zagłosować na sąsiadkę?
    > " No tak, ale jak sąsiadka nie należy i nie chce należeć do partii, nie dysponuje dużą
    > gotówką to jej szanse są bliskie zeru.

    "Sąsiadka" nie musi startować z listy partyjnej, może być przecież komitet wyborczy. A jeśli jest znana i lubiana to nie powinno być problemów z głosami życzliwych jej ludzi.


    > Czemu po kraju nie jeżdżą apolityczne autorytety i nie namawiają do głosowania?

    Nie wiem, trzeba by ich zapytać. Swoją drogą ciekawe spostrzeżenie.


    --
    ŻARY - tak wygląda moje miasto
  • croolick 14.11.10, 00:50
    p.e.k.o napisał:

    > Pamiętam przedostatni i ostatni, bo poszedłem fotki pstrykać.

    To zeskanuj i wrzuć do sieci, to będzie niezwykle ciekawe.

    > "Sąsiadka" nie musi startować z listy partyjnej, może być przecież komitet wyborczy.

    Załóż, to zobaczysz jakie to proste...

    > A jeśli jest znana i lubiana to nie powinno być problemów z głosami życzliwych jej ludzi.

    I co, to niby starczy? I tak prześcignie ją kandydat stawiający nalewkę lokalnym menelom oraz wieloletni urzędnik mówiący, że tylko on może mówić o konkretach a inni kandydaci tylko o mglistych planach. Prześcignie ją pan prezes pielgrzymujący po ogródkach działkowych i fundujący seniorom ciastko z kawusią. Prześcignie ją pan biznesmen, który wyda bajońskie sumy na kampanię (ale na fakturach wyda ustawowy limit). Prześcignie ją funkcjonariusz państwowy obecny stale w mediach z racji swej funkcji. Prześcignie ją nauczyciel promujący się w szkole pod płaszczykiem imprez szkolnych itd. (to przykłady uniwersalne, a nie wyłącznie żarskie).

    > Nie wiem, trzeba by ich zapytać. Swoją drogą ciekawe spostrzeżenie.

    Po prostu takie touree to ogromne koszty, które są w stanie ponieść tylko partie finansowane z budżetu państwa.
    Ja zadam inne pytanie: po co było wydawać pieniądze na kampanię medialną? Czy nie lepiej było wydać te pieniądze na podróże osób znanych, które w szkołach, akademikach a może i nawet w miejscach publicznych miast, mieścinek i wsi namawiałyby do wzięcia udziału w wyborach lokalnych? IMHO taka akcja byłaby o niebo skuteczniejsza.
    --
    KW Towarzystwo Upiększania Miasta
    Niezależny Portal Żar
    ZlikwidujMY lubuskie!
    Największe żarskie forum dyskusyjne
  • p.e.k.o 14.11.10, 11:59
    croolick napisał:

    > Załóż, to zobaczysz jakie to proste...

    Nic w życiu nie przychodzi łatwo, żeby więc dostawać nieopodatkowaną dietę przez cztery lata, niestety trzeba się trochę wysilić. Niektórzy więc inwestują w kampanię większe pieniądze licząc na nieco pewniejszą możliwość zwrotu. Weźmy za przykład takiego radnego powiatowego, który przez 4 lata zarobi na tej funkcji ponad 50 tysięcy złotych, na rączkę. Czyż nie ma o co walczyć?


    > I co, to niby starczy?

    Różnie z tym bywa. Sądzę jednak, że bardzo skuteczną formą promocji kandydata jest bezpośredni kontakt z wyborcą. Podejść, przywitać się, powiedzieć kilka słów o sobie. No niestety, trzeba chodzić po domach, ale takie podejście do wyborcy sprawia wrażenie, że kandydat na radnego naprawdę interesuje się mną i moją okolicą. Na dzień dzisiejszy w skrzynce pocztowej znalazłem zaledwie kilka ulotek. Co z resztą? No, ale jest jeszcze tydzień na kupienie mojego głosu - może głosu jednego z wielu, a może właśnie tego rozstrzygającego.


    --
    ŻARY - tak wygląda moje miasto
  • croolick 14.11.10, 14:49
    p.e.k.o napisał:

    > Nic w życiu nie przychodzi łatwo, żeby więc dostawać nieopodatkowaną dietę prze
    > z cztery lata, niestety trzeba się trochę wysilić.

    Ta dieta, to właściwie rekompensata za utracone możliwości zarobkowania a nie pensja. Tu nie chodzi o to, że trzeba się napracować ale o to, że ordynacja wyklucza znaczną część ludzi, którzy mogliby kandydować. Nie chcesz kandydować z listy partii lub lokalnego układu towarzyskiego (na listę cię przyjmą, ale zajmiesz marginalne pozycje i będziesz robił na wynik ludzi, których nie popierasz)? A zatem: zapoznaj się z zasadami ordynacji i wypełnij plik formularzy. Znajdź pełnomocnika finansowego i wyborczego (no możesz zostać nim sam). Pojedź do ZG, czekaj w kolejce (cały dzień z głowy). Znajdź kandydatów na listę - musisz listę zapełnić maksymalnie. Zbieraj podpisy poparcia dla listy. Zarejestruj listy (zebranie list, sprawdzenie to również cały dzień z głowy). Stwórz materiały wyborcze. Chodź na spotkania wyborcze. Szukaj miejsc na plakaty, rób kampanię po domach. No i teraz pytanie, czy sąsiadka z dwójką dzieci pracująca 8 h dziennie ma na to czas???

    > Niektórzy więc inwestują w kampanię większe pieniądze licząc na nieco pewniejszą
    > możliwość zwrotu.

    Prawo określa limity tego finansowania a wystarczy policzyć rynkowe koszty kampanii kilku kandydatów by dojść do wniosku, że nie jest możliwym by zmieścili się w tych granicach. Oczywiście na papierze wszystko pewnie będzie się zgadzać i okaże się, że kandydat trafił na promocję wielkich bannerów po 100 zł/sztuka nie mówiąc już, że miał ogromne szczęście i wydrukowano mu 10 000 ulotek za 1000 zł. Takich cudów w sprawozdaniach niektórych pełnomocników finansowych spodziewam się wielu.

    > Weźmy za przykład takiego radnego powiatowego, który przez 4 lata zarobi na tej funkcji
    > ponad 50 tysięcy złotych, na rączkę. Czyż nie ma o co walczyć?

    To ile to jest na rok? 12,5 tys. rocznie. No zawrotna suma, nie ma co...

    > Różnie z tym bywa. Sądzę jednak, że bardzo skuteczną formą promocji kandydata j
    > est bezpośredni kontakt z wyborcą. Podejść, przywitać się, powiedzieć kilka słó
    > w o sobie. No niestety, trzeba chodzić po domach, ale takie podejście do wyborc
    > y sprawia wrażenie, że kandydat na radnego naprawdę interesuje się mną i moją o
    > kolicą.

    I co myślisz, że to wystarczy? Cztery lata temu odwiedziłem setki mieszkań i zdobyłem jakieś 52 głosy (zasada jest taka, że na 10 odwiedzonych mieszkań dostaniesz jeden głos). Wszedł z tej listy kandydat, który nie odwiedził żadnego mieszkania. W tym roku nawet plakatów czy ulotek nie widziałem ale znowu ma czołowe miejsce na liście i znane nazwisko. On wie, że nie musi chodzić i właściwie niewiele robić by zostać wybranym. No ale na jego korzyść działa nie tylko nazwisko, ale także to, że w TV tylko o PO, PiS, SLD i PSL - ludzie nie zastanawiają się i głosują według swoich sympatii politycznych, choć nie ma to przełożenia na politykę lokalną (bo oto np. u nas "liberalna" PO walczyła o gwiazdę "Ciechocinka").

    > Na dzień dzisiejszy w skrzynce pocztowej znalazłem zaledwie kilka ulotek.

    Mieszkasz daleko od punktu głosowania. Ja blisko i ulotek mam całą stertę...

    > Co z resztą? No, ale jest jeszcze tydzień na kupienie mojego głosu - może głosu jednego z
    > wielu, a może właśnie tego rozstrzygającego.

    Wielu czeka właśnie na ostatnią chwilę. W tym tygodniu pewnie będzie największe uderzenie promocyjne.
    --
    KW Towarzystwo Upiększania Miasta
    Niezależny Portal Żar
    ZlikwidujMY lubuskie!
    Największe żarskie forum dyskusyjne
  • p.e.k.o 14.11.10, 20:03
    croolick napisał:

    > Ta dieta, to właściwie rekompensata za utracone możliwości zarobkowania a nie pensja.

    Rekompensata? Zawsze mnie to bawiło. Tysiączek z hakiem za kilka godzin w miesiącu na sesji i kilka godzin ewentualnie na komisji. Ciekawe, kto traci miesięcznie ponad 1000 zł za jeden dzień albo dwa nieobecności w pracy? Może emeryt? :)))


    > No i teraz pytanie, czy sąsiadka z dwójką dzieci pracująca 8 h dziennie ma na to czas???

    To kwestia priorytetów, życiowych wyborów. Dzieci są najważniejsze, a jak dzieci się trochę usamodzielnią, to można pomyśleć o byciu radnym - jak już jest więcej czasu na sprawy pozarodzinne.


    > To ile to jest na rok? 12,5 tys. rocznie. No zawrotna suma, nie ma co...

    Dla wielu nie do pogardzenia. Dla mnie również.


    > I co myślisz, że to wystarczy? Cztery lata temu odwiedziłem setki mieszkań i zdobyłem
    > jakieś 52 głosy

    W tym jeden mój, ale obiecuję, że tym razem na Ciebie nie zagłosuję ;)
    Mimo wszystko powodzenia życzę.
    Wiadomo, że znane twarze, czy znane nazwiska "łatwiej" się zakreśla na liście, łatwiej je dostrzec wśród kilkudziesięciu innych. Ale przecież w imię "równości" nikt nie zakaże kandydowania osobom znanym. Na nazwisko trzeba sobie zapracować, w taki czy inny sposób. Na przykład lekarz, który ma dobrą opinię wśród pacjentów będzie miał łatwiej. Nauczyciel może przez swoich uczniów (o ile jeszcze nie mogą głosować) dotrzeć do rodziców. I tak dalej...


    --
    ŻARY - tak wygląda moje miasto
  • croolick 14.11.10, 22:58
    p.e.k.o napisał:

    > Rekompensata? Zawsze mnie to bawiło. Tysiączek z hakiem za kilka godzin w miesi
    > ącu na sesji i kilka godzin ewentualnie na komisji.

    Ja znam radnych, których funkcja nie kończy się jedynie na uczestniczeniu w sesji i posiedzeniach komisji.

    > Ciekawe, kto traci miesięcznie ponad 1000 zł za jeden dzień albo dwa nieobecności w pracy? > Może emeryt? :)))

    No właśnie, może nie powinniśmy głosować na emerytów kandydujących do rady? ;-)

    > To kwestia priorytetów, życiowych wyborów. Dzieci są najważniejsze, a jak dziec
    > i się trochę usamodzielnią, to można pomyśleć o byciu radnym - jak już jest wię
    > cej czasu na sprawy pozarodzinne.

    Czyli samorząd zostawiamy ludziom starszym?

    > Wiadomo, że znane twarze, czy znane nazwiska "łatwiej" się zakreśla na liście,
    > łatwiej je dostrzec wśród kilkudziesięciu innych. Ale przecież w imię "równości
    > " nikt nie zakaże kandydowania osobom znanym. Na nazwisko trzeba sobie zapracow
    > ać, w taki czy inny sposób.

    Wielu zapracowało i dalej już nie musi robić nic. Mają znane nazwisko i to im starcza. Żadnej inwencji, żadnej kreatywności, bo po co? I tak za cztery lata go wybiorą...

    > Nauczyciel może przez swoich uczniów (o ile jeszcze nie mogą głosować) dotrzeć do
    > rodziców.

    Ba, a jak jeszcze pracuje w szkole ponadgimnazjalnej w której może zorganizować imprezę w ramach emocjonalnego szantażu przed najważniejszym egzaminem, to i może głosy dostać od swoich uczniów...

    > I tak dalej...

    Niestety niewiele dalej, stąd na listach i w radach mamy nadreprezentacje pewnych profesji, co nie uważam za dobre dla samorządów.
    --
    KW Towarzystwo Upiększania Miasta
    Niezależny Portal Żar
    ZlikwidujMY lubuskie!
    Największe żarskie forum dyskusyjne
  • p.e.k.o 14.11.10, 23:21
    croolick napisał:

    > Ja znam radnych, których funkcja nie kończy się jedynie na uczestniczeniu w sesji i
    > posiedzeniach komisji.

    Jasna sprawa, ale takie różne rzeczy można robić też poza godzinami pracy zawodowej, a w tym wypadku o rekompensacie nie ma mowy.


    > No właśnie, może nie powinniśmy głosować na emerytów kandydujących do rady? ;-)

    Nie dyskryminowałbym emerytów, niektórych doświadczenie życiowe może być przydatne. Z resztą, wśród kandydatów Twojego komitetu wyborczego są również emeryci. Chyba raczej nie po to, żeby na nich nie głosować? ;)


    > Czyli samorząd zostawiamy ludziom starszym?

    Niekoniecznie. Ja jestem przed czterdziestką, a moje dziecko jest już na tyle samodzielne, że mam też czas na inne rzeczy, niż tzw. "niańczenie". Zapewne mojej kategorii wiekowej nie zaliczasz do tych "starszych"?


    > Wielu zapracowało i dalej już nie musi robić nic. Mają znane nazwisko i to im starcza.
    > Żadnej inwencji, żadnej kreatywności, bo po co? I tak za cztery lata go wybiorą...

    Znane nazwisko bezcenne, ale takim najpierw musi się stać.


    > Niestety niewiele dalej, stąd na listach i w radach mamy nadreprezentacje pewnych
    > profesji, co nie uważam za dobre dla samorządów.

    Nauczyciele i lekarze rządzą.


    --
    ŻARY - tak wygląda moje miasto
  • croolick 15.11.10, 00:51
    p.e.k.o napisał:

    > Nie dyskryminowałbym emerytów, niektórych doświadczenie życiowe może być przyda
    > tne.

    Nie zauważyłeś ";-)"?

    > Z resztą, wśród kandydatów Twojego komitetu wyborczego są również emeryci.
    > Chyba raczej nie po to, żeby na nich nie głosować? ;)

    Ja nie mam nic do emerytów, pamiętasz co napisałeś?

    > Niekoniecznie. Ja jestem przed czterdziestką, a moje dziecko jest już na tyle s
    > amodzielne, że mam też czas na inne rzeczy, niż tzw. "niańczenie". Zapewne moje
    > j kategorii wiekowej nie zaliczasz do tych "starszych"?

    No dobra, ale należysz do większości, która nie angażuje się w działalność społeczną. Są natomiast tacy ludzie, którzy mogliby i chcieli ale nie mogą z powodu ułomności naszej demokracji.

    > Znane nazwisko bezcenne, ale takim najpierw musi się stać.

    Czasem znane nazwisko jest równie bezcenne, co bezwartościowe.

    > Nauczyciele i lekarze rządzą.

    Sama w sobie ich obecność nie jest zła, ale brakuje reprezentacji innych profesji.
    --
    KW Towarzystwo Upiększania Miasta
    Niezależny Portal Żar
    ZlikwidujMY lubuskie!
    Największe żarskie forum dyskusyjne
  • mkuba79 15.11.10, 08:32
    > Sama w sobie ich obecność nie jest zła, ale brakuje reprezentacji innych profesji.

    Np. adwokatów :-)
    Aczkolwiek jeden adwokat był w mijającej kadencji Rady.
  • croolick 15.11.10, 15:29
    mkuba79 napisał:

    > Aczkolwiek jeden adwokat był w mijającej kadencji Rady.

    Ale radnym został nie z powodu bycia prawnikiem, choć trzeba przyznać, że bycie radnym pomaga mu w praktyce zawodowej.
    --
    KW Towarzystwo Upiększania Miasta
    Niezależny Portal Żar
    ZlikwidujMY lubuskie!
    Największe żarskie forum dyskusyjne
  • croolick 13.11.10, 21:41
    p.e.k.o napisał:

    > Taaaa.... i jeszcze te sztampowe biało-czerwone flagi...

    Widać ten patriotyczny nastrój sprawił, że nie oglądałeś telewizji i nie widziałeś, że można Dzień Niepodległości obchodzić w sposób bardziej kreatywny (nie chodzi mi o burdy w Warszawie) przyciągając do imprez nie tylko tych co zawsze będą (czyli kombatanci, politycy i młodzież szkolna z musu) ale także innych. Pewnie nie wiesz również jak świętuje się 14 lipca we Francji czy 4 lipca w Stanach. Fakt, oni aurę mają wtedy bardziej sprzyjającą ale wiele pomysłów można także u nas wykorzystać.
    --
    KW Towarzystwo Upiększania Miasta
    Niezależny Portal Żar
    ZlikwidujMY lubuskie!
    Największe żarskie forum dyskusyjne
  • p.e.k.o 13.11.10, 23:36
    croolick napisał:

    > Widać ten patriotyczny nastrój sprawił, że nie oglądałeś telewizji i nie widziałeś, że
    > można Dzień Niepodległości obchodzić w sposób bardziej kreatywny (nie chodzi mi o burdy
    > w Warszawie) przyciągając do imprez nie tylko tych co zawsze będą (czyli kombatanci,
    > politycy i młodzież szkolna z musu) ale także innych.

    To dobrze, jeśli ktoś bardziej kreatywnie obchodzi to święto. Ja tylko byłem na Rynku, a sporo ludzi było też pod kościołem na Szymanowskiego.


    > Pewnie nie wiesz również jak świętuje się 14 lipca we Francji czy 4 lipca w Stanach.

    Łał, to za granicą też świętują?:)
    Ale faktycznie, w Stanach nigdy nie byłem, więc nie wiem.


    --
    ŻARY - tak wygląda moje miasto
  • croolick 13.11.10, 23:44
    p.e.k.o napisał:

    > Ale faktycznie, w Stanach nigdy nie byłem, więc nie wiem.

    Na słońcu też nie byłeś a chyba coś o nim wiesz?
    --
    KW Towarzystwo Upiększania Miasta
    Niezależny Portal Żar
    ZlikwidujMY lubuskie!
    Największe żarskie forum dyskusyjne
  • p.e.k.o 14.11.10, 00:01
    croolick napisał:

    > Na słońcu też nie byłeś a chyba coś o nim wiesz?

    To co w telewizji o słońcu gadają, niekoniecznie musi być prawdą:)
    Nie widziałem, nie dotykałem, nie będę się wypowiadał. Ale słońce mimo wszystko lubię.


    --
    ŻARY - tak wygląda moje miasto
  • timba-land 14.11.10, 21:53
    > To co w telewizji o słońcu gadają, niekoniecznie musi być prawdą:)
    > Nie widziałem, nie dotykałem, nie będę się wypowiadał. Ale słońce mimo wszystko
    > lubię.

    Słońce zawsze spoko! Dzisiaj nam troche przygrzało, nieprawdaż? :))

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka