Dodaj do ulubionych

nastroje w starostwie

31.01.07, 21:30
Byłem dziś w starostwie powiatowym załatwić sprawę. Przy tej okazji
rozmawiałem z kilkoma znajomymi. Refleksje jakie wyniosłem z pobytu w tym
urzędzie zawarłem w krótkiej rymowance:

Niepewni swej przyszłości
Zestresowani do nieprzytomności
W ciszy ze spuszczoną głową
Przerażeni ziejącą odnową

Spytacie gdzie to tak ?
To starostwa nowy znak
Kto sprawcą tych jest niepokoi ?
Pan Starosta - instrumenty swoje stroi

Czy ktoś zna jakiś sposób na to żeby pomóc tym ludziom ? Przecież w takich
warunkach nie da się pracować !
Edytor zaawansowany
  • pawel.zary 31.01.07, 21:50
    wdupemysz napisał:


    >
    > Kto sprawcą tych jest niepokoi ?
    > Pan Starosta - instrumenty swoje stroi
    >


    Ale czy nastroi? Czasem struna (żyłka) pęknie jak się zbyt mocno naciąga lub
    napina. Można też łatwo rozstroić instrument. Zrobienie z orkiestry kameralnej
    sekstetu też niekoniecznie daje dobre efekty, bo brzmienie i rozmach stają się
    uboższe. Lepiej budować dużą orkiestrę, ale z dobrymi muzykami i wtedy brzmienie
    i sukces gwarantowane. No ale to trzeba umieć zrobić.

  • dzikikonpl 31.01.07, 23:03
    Hehe pytanie za 10 pkt
    kto sprzedał kilka lat temu ośrodek zdrowia po boryczce w Kunicach za 260 tys.
    pewnemu przedsiębiorcy tylko dlatego tak tanio, bo ów przedsiebiorca wpłacił
    wczesniej darowiznę na szpital powiatowy w kwocie 60 tys. zł na marginesie to
    bardzo ładny dworek z parkiem wart co najmniej 800tys.-1mln zł
    Albo inne: kto sprzedał internat na Zielonogórskiej 26 gdzie dzis jest park
    hotel za 1 mln zł gdy wycena opiewała na 1,56 mln i te 500 tys. było gratis
    dlatego że f-ma kupująca włozyła 500tys w remont tego obiektu-tak takie własnie
    było wytłumaczenie-polecam archiwalne GR a i podpowiedź te dziwne rzeczy działy
    sie w połowie 2002r.
    Ps. ciekawe czy dwaj moi ulubieni forumowicze croolick i paweł wiedzą?
  • pawel.zary 31.01.07, 23:21
    dzikikonpl napisał:

    > Ps. ciekawe czy dwaj moi ulubieni forumowicze croolick i paweł wiedzą?



    A jak wiedzą lub nie wiedzą, to co, mój dotychczas taksobieulubiony forumowiczu?
  • croolick 01.02.07, 00:57
    A to nie jest tak, ze ludzie od zawsze bali sie zmian? Mysle, ze troche zmian w funkcjonowaniu starostwa po 4 letniej stagnacji (przecinaniu wsteg) sie przyda, pozostaje kwestia, czy te zmiany wynikaja z koncyliarnej a przemyslanej wizji przebudowy czy tylko po to by by cos sie dzialo.
    --
    Always look on the bright side of life
    Niezależny Portal Żar
    zary.zagan.org/
  • wdupemysz 01.02.07, 03:10
    croolick napisał:

    > A to nie jest tak, ze ludzie od zawsze bali sie zmian?

    Mądre i rozsądne zmiany są konieczne. Czemu jednak mają słuzyć roszady
    urzedników? Czy to napewno wpłynie na jakość opsługi petenta. Obniżanie
    wynagrodzeń i stanie z batem nad głową urzędnika też raczej nie sprzyja
    motywacji do pracy.

    >Mysle, ze troche zmian w
    > funkcjonowaniu starostwa po 4 letniej stagnacji (przecinaniu wsteg) sie przyda


    Zmiany są konieczne i rozsądny program oszczędnościowy również, zwłaszcza że
    powiat ma potężny dług do spłacenia, ale czy rozsądnym i oszczędnym jest np.
    likwidowanie jednej jednostki odpowiedzialnej za za utrzymanie dróg powiatowych
    a w zamian tworzenie nowej w postaci oddziału domu dziecka w Lubsku z nową
    administracją (jeden z pierwszych sukcesów w-ce starosty z Lubska).
    Skoro było przecinanie wstęg to chyba aż takiej stagnacji nie było i jakieś
    sukcesy jednak były. Trzeba pamiętać, że to nie ci ktorzy zapracowali na te
    sukcesy przecinali później wstegi.

    >, pozostaje kwestia, czy te zmiany wynikaja z koncyliarnej a przemyslanej wizji
    > przebudowy czy tylko po to by by cos sie dzialo.

    Odnoszę wrażenie, że powody takiego działania są jeszcze zupełnie czymś innym
    podyktowane. Można się tylko domyślać czym.
  • pawel.zary 01.02.07, 10:06
    wdupemysz napisał:


    >
    > Obniżanie
    > wynagrodzeń i stanie z batem nad głową urzędnika też raczej nie sprzyja
    > motywacji do pracy.
    >



    A z drugiej strony dobre wynagrodzenie i brak bata też nie służy motywacji do
    pracy (vide Łużycki Związek Gmin) ;-)
    Obecne tzw. "zmiany" to defensywna polityka o charakterze siermiężno
    gomułkowsko-lepperowskim. Populizm. Jak się za mocno zaciska pasek, to mogą
    opaść spodnie lub pasek może pęknąć. "Dziadowskie" szukanie oszczędności na
    dietach radnych czy zmniejszaniu etatów to właśnie taka polityka. Zła atmosfera
    też nie służy zmianom. Zamiast budować silną ekipę, która zajęłaby się
    pozyskiwaniem funduszy i zatrudniać ludzi, to będzie polityka "oszczędności".
    Pisanie projektów można zlecić firmom prywatnym - nie trzeba mieć do tego
    własnych fachowców twierdzi starosta.
    A tymczasem:
    miasta.gazeta.pl/zielonagora/1,35161,3886283.html
  • pawel.zary 01.02.07, 10:51
    p.e.k.o napisał:

    > pawel.zary napisał:
    >
    > > "Dziadowskie" szukanie oszczędności na dietach radnych
    >
    > Mówisz tak, jakbyś został radnym wyłącznie dla kasy.
    >



    Mówię tak, bo tak uważam.

  • drogba666 01.02.07, 13:30
    No proszę co za kwiecisty język członka PO przeciw staroście z PO. A może to po
    prostu zawiść i żal że nie zostało się wice w powiecie? A może to żal po stracie
    funkcji w partii? Czy to prawda że jestes szeregowym "członkiem"?

    Pensje urzędników są za małe zwłaszcza w porównaniu z pensjami osób pracujących
    np w firmach prywatnych. Ale diety radnym należałoby o połowe zmniejszyć. Taki
    radny dostaje tyle co urzędnik a popracuję kilka godzin miesięcznie.

    Co taki radny robi, poduma, podrapie sie po nosie na sesji, popije kawy na
    komisji, podniesie rękę i kaska leci. A może wzorem innych gmin i powiatów
    płacić radnym nie ryczałtem za miesiąc ale za rzeczywiscie wykonaną "pracę"
    podczas obrad rady i "prac" w komisji.
  • pawel.zary 01.02.07, 16:03
    drogba666 napisał:

    > No proszę co za kwiecisty język członka PO przeciw staroście z PO. A może to po
    > prostu zawiść i żal że nie zostało się wice w powiecie?



    "Starosta z PO" nie ma monopolu na mądrość i dobre rozwiązania. A może to po
    prostu wykonywanie funkcji i szukanie lepszych rozwiązań?



    A może to żal po straci
    > e
    > funkcji w partii? Czy to prawda że jestes szeregowym "członkiem"?
    >


    A może to mój wybór i konsekwencja w działaniu?



    > Ale diety radnym należałoby o połowe zmniejszyć. Taki
    > radny dostaje tyle co urzędnik a popracuję kilka godzin miesięcznie.
    > Co taki radny robi, poduma, podrapie sie po nosie na sesji, popije kawy na
    > komisji, podniesie rękę i kaska leci.



    Dieta nie jest wynagrodzeniem, tylko rekompensatą za czas pracy w komisjach i na
    sesjach. Radni powiatu mają teą sesje wyjazdowe, spotkania i uroczystości na
    terenie całego powiatu - musza jeździć (w przeciwieństwie do radnych miejskich).
    Radni z Łęknicy lub Brodów muszą do Żar dojeżdżać. To wszystko kosztuje.
    Pracodawcy w stosunku do radnych pracujących zawodowo żądają np. żeby radny brał
    urlop na czas pracy w komisji lub sesji albo potrącają z wypłaty. Tak więc jak
    widzisz - "kaska leci", ale jedynie w pojęciu tych, co nie rozumieją czym jest
    dieta.
    Nie sprowadzaj budżetu i zmian organizacyjnych do kwestii diet, bo to czysty
    populizm.
  • p.e.k.o 01.02.07, 17:40
    pawel.zary napisał:

    > "Starosta z PO" nie ma monopolu na mądrość i dobre rozwiązania. A może to po
    > prostu wykonywanie funkcji i szukanie lepszych rozwiązań?

    To starosta, a nie Rada organizuje pracę starostwa i to starosta a nie radny
    jest zwierzchnikiem służbowym pracowników starostwa.



    > Radni z Łęknicy lub Brodów muszą do Żar dojeżdżać. To wszystko kosztuje.

    Oj tam, bez przesady. Bilet PKS kosztuje z Łęknicy do Żar kosztuje 10,30 zł (w
    dwie strony to 20,60 zł. Jeśli przyjmiemy np. że dieta radnego wynosi 1300 zł,
    to wystarcza na 63 wyjazdy. Ile tych wyjazdów jest w rzeczywistości? W porywach
    trzy?


    > Pracodawcy w stosunku do radnych pracujących zawodowo żądają np. żeby radny
    > brał urlop na czas pracy w komisji lub sesji albo potrącają z wypłaty.

    Którzy pracodawcy? Ile jest takich przypadków? Poza tym niektórzy radni już nie
    pracują.


    > Tak więc jak widzisz - "kaska leci", ale jedynie w pojęciu tych, co nie
    > rozumieją czym jest dieta.

    Dieta to dodatkowe źródło utrzymania i tyle.

    --
    BLUEBOX.zary.com.pl
    WOJNA.zary.com.pl
    WOODSTOCK.zary.com.pl
  • drogba666 01.02.07, 17:48
    Zgadzam sie z peko. Dita radnego 1300 na reke to tyle co pensja urzędnika i to
    wcale nie tych z najniższego szczebla. Patrząc na problemy w powiecie, ze
    przypomnę słuzbe zdrowia, każde oszczedności są potrzebne. I moim zdaniem 1300
    to za dużo w takim powiecie jak nasz gdzie stopa bezrobocia jest bardzo wysoka.

    PS. dla nie których dieta to jedyne źródło utrzymania.
  • pawel.zary 01.02.07, 18:07
    drogba666 napisał:

    > Zgadzam sie z peko. Dita radnego 1300 na reke to tyle co pensja urzędnika i to
    > wcale nie tych z najniższego szczebla. Patrząc na problemy w powiecie, ze
    > przypomnę słuzbe zdrowia, każde oszczedności są potrzebne. I moim zdaniem 1300
    > to za dużo w takim powiecie jak nasz gdzie stopa bezrobocia jest bardzo wysoka.
    >
    >



    Radni nie otrzymują 1300 zł. Tylko ci co pełnią funkcje.



  • p.e.k.o 01.02.07, 18:26
    pawel.zary napisał:

    > Radni nie otrzymują 1300 zł. Tylko ci co pełnią funkcje.

    Jeśli się nie pomyliłem:
    Przewodniczący Rady Powiatu - 1.981 zł miesięcznie na rękę
    Wiceprzewodniczący rady – 1.541 zł
    Przewodniczący komisji – 1.321 zł
    Wiceprzewodniczący komisji – 1.211 zł
    Członek zarządu - 1.541 zł
    Radny – 1.101 zł.

    --
    BLUEBOX.zary.com.pl
    WOJNA.zary.com.pl
    WOODSTOCK.zary.com.pl
  • pawel.zary 01.02.07, 18:33
    p.e.k.o napisał:

    > pawel.zary napisał:
    >
    > > Radni nie otrzymują 1300 zł. Tylko ci co pełnią funkcje.
    >
    > Jeśli się nie pomyliłem:
    > Przewodniczący Rady Powiatu - 1.981 zł miesięcznie na rękę
    > Wiceprzewodniczący rady – 1.541 zł
    > Przewodniczący komisji – 1.321 zł
    > Wiceprzewodniczący komisji – 1.211 zł
    > Członek zarządu - 1.541 zł
    > Radny – 1.101 zł.
    >



    Czyli jak odejmiemy ok. 100 zł każdemu to będzie już dobrze?
    Patrz:
    Radny – 1.101 zł.
    Wiceprzewodniczący rady – 1.541 zł
    Członek zarządu - 1.541 zł
    Jakby tak wiceprzewodniczącym Rady (dwie osoby) i członkom Zarządu obciąć
    jeszcze dodatkowo po 200 zł (oprócz tej stówy) to patrz ile można dodatkowo
    oszczędzić! Jesteś za?
  • croolick 01.02.07, 17:50
    p.e.k.o napisał:


    > To starosta, a nie Rada organizuje pracę starostwa i to starosta a nie radny
    > jest zwierzchnikiem służbowym pracowników starostwa.

    tak, ale staroste powoluje Rada Powiatu, wiec... To tak jakby powiedziec, ze Sejm nic nie znaczy, bo i tak rzadzi prezes Rady Ministrow :-))) Peko, Ty naprawde skonczyles LO im. B. Prusa? :-)))

    > Dieta to dodatkowe źródło utrzymania i tyle.

    no tak, gdyby nie dieta to p. Irena Marciniak musialaby zaciskac pasa i zamiast Chin latala by na wycieczki do jakiejs marnej Tunezji. No i co tydzien nie moglaby kupic jakiegos nowego wdzianka ;-)))
    --
    Always look on the bright side of life
    Niezależny Portal Żar
    zary.zagan.org/
  • p.e.k.o 01.02.07, 18:01
    croolick napisał:

    > tak, ale staroste powoluje Rada Powiatu, wiec...

    No i co z tego? Jest coś takiego jak podział kompetencji.
    Rada może też odwołać starostę, ale nie może wcinać się w organizację pracy
    urzędu, bo od tego jest właśnie starosta.


    > no tak, gdyby nie dieta to p. Irena Marciniak musialaby zaciskac pasa i
    > zamiast Chin latala by na wycieczki do jakiejs marnej Tunezji.

    Z oświadczenia majątkowego wynika że mogłaby polecieć do Chin i bez tej diety.
    Ale z drugiej strony jest wiele osób, które marzą, żeby zarabiać blisko 2000 zł
    miesięcznie na rękę (i to nie za kopanie rowów).

    --
    BLUEBOX.zary.com.pl
    WOJNA.zary.com.pl
    WOODSTOCK.zary.com.pl
  • croolick 01.02.07, 18:05
    p.e.k.o napisał:

    > No i co z tego? Jest coś takiego jak podział kompetencji.
    > Rada może też odwołać starostę, ale nie może wcinać się w organizację pracy
    > urzędu, bo od tego jest właśnie starosta.

    ale radny ma prawo skladac interpelacje a wrecz obowiazek interewsowania sie stanem powiatu w tym starostwa.

    > Z oświadczenia majątkowego wynika że mogłaby polecieć do Chin i bez tej diety.

    no wlasnie, a wiec Twoja teoria jest tak uniwersalna jak papier ścierny w toalecie.

    > Ale z drugiej strony jest wiele osób, które marzą, żeby zarabiać blisko 2000 > zł miesięcznie na rękę (i to nie za kopanie rowów).

    a kto w Polsce dostaje 2000 za kopanie rowow? Nie zauwazyles, ze zyjemy w epoce postindustrialnej i liczy sie przede wszystkim wysilek interektualny a nie pot?
    --
    Always look on the bright side of life
    Niezależny Portal Żar
    zary.zagan.org/
  • wdupemysz 01.02.07, 20:12
    p.e.k.o napisał:
    > No i co z tego? Jest coś takiego jak podział kompetencji.
    > Rada może też odwołać starostę, ale nie może wcinać się w organizację pracy
    > urzędu, bo od tego jest właśnie starosta.

    Peko a to nie Rada przypadkiem zadecyduje o przyjęciu lub nieprzyjeciu uchwały w
    sprawie zmiany regulaminu organizacyjnego starostwa (czytaj wypocin trenera).
    Regulamin to takze struktura organizacyjna. Nie wciskaj więc ciemnoty, że Rada
    nie może się wcinać, bo to właśnie Rada zadecyduje czy pomysły trenera są ok.
  • pawel.zary 01.02.07, 18:03
    p.e.k.o napisał:

    > pawel.zary napisał:
    >
    > > "Starosta z PO" nie ma monopolu na mądrość i dobre rozwiązania. A może to
    > po
    > > prostu wykonywanie funkcji i szukanie lepszych rozwiązań?
    >
    > To starosta, a nie Rada organizuje pracę starostwa i to starosta a nie radny
    > jest zwierzchnikiem służbowym pracowników starostwa.
    >
    >


    Ale Rada głosuje nad proponowanymi zmianami.



    >
    > > Radni z Łęknicy lub Brodów muszą do Żar dojeżdżać. To wszystko kosztuje.
    >
    > Oj tam, bez przesady. Bilet PKS kosztuje z Łęknicy do Żar kosztuje 10,30 zł (w
    > dwie strony to 20,60 zł. Jeśli przyjmiemy np. że dieta radnego wynosi 1300 zł,
    > to wystarcza na 63 wyjazdy. Ile tych wyjazdów jest w rzeczywistości? W porywach
    > trzy?
    >


    Wiesz - tych obowiązkowych może być kilka, ale tych nieobowiązkowych też. Podam
    aktualny przykład - na prośbę mieszkańców jednej z gmin niedługo kilku radnych
    jedzie na spotkanie. Jadą swoimi samochodami za swoje pieniądze. Żeby drogba666
    się nie czepiał, to dodam, że radni jadą do okregu z którego nie startowali ani
    startować raczej nie będą.



  • p.e.k.o 01.02.07, 18:21
    > Ale Rada głosuje nad proponowanymi zmianami.

    Rada uchwaliła regulamin organizacyjny starostwa, w którym jest zapis, że to do
    obowiązków starosty należy określanie polityki kadrowej i płacowej w Starostwie.


    > Wiesz - tych obowiązkowych może być kilka, ale tych nieobowiązkowych też.
    > Podam aktualny przykład - na prośbę mieszkańców jednej z gmin niedługo kilku
    > radnych jedzie na spotkanie. Jadą swoimi samochodami za swoje pieniądze.

    No tak. Czyli do podanych przeze mnie trzech wyjazdów dochodzi jeszcze jeden. To
    razem mamy już cztery wyjazdy w miesiącu.

    --
    BLUEBOX.zary.com.pl
    WOJNA.zary.com.pl
    WOODSTOCK.zary.com.pl
  • pawel.zary 01.02.07, 18:24
    p.e.k.o napisał:

    >
    > No tak. Czyli do podanych przeze mnie trzech wyjazdów dochodzi jeszcze jeden. T
    > o
    > razem mamy już cztery wyjazdy w miesiącu.
    >



    Czyli członkowie Zarządu i wiceprzewodniczący Rady powinni w większym stopniu
    partycypować w obniżkach i dlatego mieć obniżone diety o kolejne np. 200 zł?
  • pawel.zary 01.02.07, 18:21
    p.e.k.o napisał:

    >
    > Oj tam, bez przesady. Bilet PKS kosztuje z Łęknicy do Żar kosztuje 10,30 zł (w
    > dwie strony to 20,60 zł. Jeśli przyjmiemy np. że dieta radnego wynosi 1300 zł,
    > to wystarcza na 63 wyjazdy. Ile tych wyjazdów jest w rzeczywistości? W porywach
    > trzy?
    >



    Wiesz peko - 1300 zł to otrzymują radni funkcyjni np. dwaj wiceprzewodniczący
    rady lub członkowie zarządu (maja nawet chyba ok. 1500 zł? a po zmianie ok. 1400
    zł).
    Czy w związku z tym nie uważasz, że ci radni a szczególnie wiceprzewodniczacy
    (otrzymują 400 zł więcej niż tzw. "zwykły radny" za siedzenie w innym miejscu
    sali - jak mówią złośliwi) nie powinni mieć obniżonych diet w większym stopniu?
    Np wiceprzewodniczący Rady otrzymałby 100 zł więcej niż "zwykły radny" a nie 400 zł!
    Dobry pomysł, nie? radni koalicji się z pewnością zgodzą, bo to im bardzo zależy
    na obniżkach, a Ty też wspierasz obniżki, to chyba warto pokusić się o
    zgłoszenie takiego wniosku? Członkowie Zarządu też zamiast 400 zł więcej
    wystarczy jak wezmą 200 zł więcej - prawda peko?

    p.s.
    Też tak sobie myślę, że trzeba oszczędzać i kto wie czy nie taniej będzie zlecić
    prowadzenie strony internetowej i BiP starostwa jakiejś firmie zewnętrznej - po
    co zatrudniać urzędnika w starostwie? Prawda?


  • drogba666 01.02.07, 18:33
    Każdy z radnych startując w wyborach chiał przede wszystkim poprawić byt i
    sytuację w regionie a nie swoją. Czy ja się myle a jak sie wezmie ulotki
    wyborcze to każdy wycierał sobie gębę frazesami w stylu zmniejszenie bezrobocia,
    poprawa bezpieczeństwa, budowa dróg itp. Jakoś nie znalazłem tak zdania ze
    startuję bo chce dostawać diete nie mniejszą niz ( i tu kwota).

    Bycie radnym to nobilitacja, wyróżnienie i zaszczyt.

    PS. Przecież nikt nie jest naiwny prawda Paweł. Chodziło tylko o kase dla
    siebie. I to juz po 3 miesiącach wyszło szydło z worka. A przyponij sobie co
    pisałes o radnych, burmistrzu czy staroście przed wyborami. Jako wyborca mógłbym
    czuc sie wydymany kolejny raz.
  • pawel.zary 01.02.07, 18:44
    drogba666 napisał:

    > Każdy z radnych startując w wyborach chiał przede wszystkim poprawić byt i
    > sytuację w regionie a nie swoją. Czy ja się myle a jak sie wezmie ulotki
    > wyborcze to każdy wycierał sobie gębę frazesami w stylu zmniejszenie bezrobocia
    > ,
    > poprawa bezpieczeństwa, budowa dróg itp. Jakoś nie znalazłem tak zdania ze
    > startuję bo chce dostawać diete nie mniejszą niz ( i tu kwota).
    >
    > Bycie radnym to nobilitacja, wyróżnienie i zaszczyt.
    >
    > PS. Przecież nikt nie jest naiwny prawda Paweł. Chodziło tylko o kase dla
    > siebie. I to juz po 3 miesiącach wyszło szydło z worka. A przyponij sobie co
    > pisałes o radnych, burmistrzu czy staroście przed wyborami. Jako wyborca mógłby
    > m
    > czuc sie wydymany kolejny raz.




    Czyli według Ciebie powinienem był brać wysokopłatną funkcję płatnego członka
    obecnego Zarządu (tak miało być), cicho siedzieć i "kaska by leciała"?
    Patrz jak miałbym fajnie. Patrz że na to nie poszedłem, ajajajajajaj ....
    Dajesz sie wmanewrować w temat diet, który z punktu widzenia oszczędności w
    powiecie jest mało znaczący, ale za to odciąga ludzi od innych tematów. Meritum
    sprawy leży gdzie indziej i chodzi o tzw. reorganizację - "zyskujemy setki
    tysięcy, a tracimy miliony".

    p.s.
    Jeżeli uznałeś że 100 zł to jest kwota o którą warto kruszyć kopie, i że np.
    mnie na tym zależy, to znaczy, ze mało rozumiesz
  • p.e.k.o 01.02.07, 18:35
    pawel.zary napisał:

    > Wiesz peko - 1300 zł to otrzymują radni funkcyjni np. dwaj wiceprzewodniczący
    > rady lub członkowie zarządu (maja nawet chyba ok. 1500 zł? a po zmianie ok.
    > 1400 zł).

    Nie bardzo się w tym orientujesz, co?


    > p.s.
    > Też tak sobie myślę, że trzeba oszczędzać i kto wie czy nie taniej będzie
    > zlecić prowadzenie strony internetowej i BiP starostwa jakiejś firmie
    > zewnętrznej - po co zatrudniać urzędnika w starostwie? Prawda?

    Tak sobie myślisz? A przemyślałeś to czy tak tylko strzeliłeś, żeby komuś
    zupełnie przypadkowo dokopać?
    Nie wiem, czy byłoby to opłacalne nawet w sytuacji, gdyby ten pracownik zajmował
    się TYLKO i WYŁĄCZNIE tym, o czym mówisz.

    --
    BLUEBOX.zary.com.pl
    WOJNA.zary.com.pl
    WOODSTOCK.zary.com.pl
  • pawel.zary 01.02.07, 18:51
    p.e.k.o napisał:


    >
    > Tak sobie myślisz? A przemyślałeś to czy tak tylko strzeliłeś, żeby komuś
    > zupełnie przypadkowo dokopać?
    > Nie wiem, czy byłoby to opłacalne nawet w sytuacji, gdyby ten pracownik zajmowa
    > ł
    > się TYLKO i WYŁĄCZNIE tym, o czym mówisz.
    >



    Przypadkowo nie, ale skoro czytam to co czytam, to dochodzę do wniosku, że nie
    warto nic robić, po co bronić czyjegoś interesu i przejmować się czyjąś dolą i
    niedolą. Lepiej przyklasnąć reorganizacji i pójść jeszcze dalej w oszczędzaniu,
    co przysporzy mi przecież poklasku np. u drogby666.

    p.s.
    WYŁĄCZNIE nie wyłącznie - tę część obowiązków dołoży się komuś i jeszcze będzie
    można z zaoszczędzonych pieniędzy dać mu małą podwyżkę.
  • p.e.k.o 01.02.07, 19:03
    pawel.zary napisał:

    > Przypadkowo nie, ale skoro czytam to co czytam, to dochodzę do wniosku, że nie
    > warto nic robić, po co bronić czyjegoś interesu i przejmować się czyjąś dolą i
    > niedolą.

    Powiedz proszę, czyjego "interesu" Ty bronisz i czyją "niedolą" się przejmujesz?


    --
    BLUEBOX.zary.com.pl
    WOJNA.zary.com.pl
    WOODSTOCK.zary.com.pl
  • pawel.zary 01.02.07, 19:12
    p.e.k.o napisał:

    > pawel.zary napisał:
    >
    > > Przypadkowo nie, ale skoro czytam to co czytam, to dochodzę do wniosku, ż
    > e nie
    > > warto nic robić, po co bronić czyjegoś interesu i przejmować się czyjąś d
    > olą i
    > > niedolą.
    >
    > Powiedz proszę, czyjego "interesu" Ty bronisz i czyją "niedolą" się przejmujesz
    > ?
    >



    Powszechnego i powszechną.
  • p.e.k.o 01.02.07, 19:15
    pawel.zary napisał:

    > Powszechnego i powszechną.

    Aaaaa, teraz wszystko jasne... nie ma nic lepszego na niejasności jak precyzyjna
    i wyczerpująca odpowiedź.

    --
    BLUEBOX.zary.com.pl
    WOJNA.zary.com.pl
    WOODSTOCK.zary.com.pl
  • pawel.zary 01.02.07, 19:26
    p.e.k.o napisał:

    > pawel.zary napisał:
    >
    > > Powszechnego i powszechną.
    >
    > Aaaaa, teraz wszystko jasne... nie ma nic lepszego na niejasności jak precyzyjn
    > a
    > i wyczerpująca odpowiedź.
    >


    Czyli Ty peko popierasz działanie obecnego starosty w sprawie reorganizacji i
    jesteś za zaproponowanymi zmianami?
    Jesteś też za tym, że by członkowie Zarządu i radni funkcyjni w większym stopniu
    (dodatkowe 200 zł) mieli obniżone diety?
    Odpowiedz, bo nie odpowiedziałeś do tej pory.
  • pawel.zary 01.02.07, 19:26
  • p.e.k.o 01.02.07, 19:37
    pawel.zary napisał:

    > Czyli Ty peko popierasz działanie obecnego starosty w sprawie reorganizacji i
    > jesteś za zaproponowanymi zmianami?

    Tak


    > Jesteś też za tym, że by członkowie Zarządu i radni funkcyjni w większym
    > stopniu (dodatkowe 200 zł) mieli obniżone diety?

    Nie znam dokładnie proponowanych zmian wysokości. Jak się z nimi zapoznam, to Ci
    odpowiem.


    > Odpowiedz, bo nie odpowiedziałeś do tej pory.

    A teraz Ty mi odpowiedz (o tym "interesie" i "niedoli").

    --
    BLUEBOX.zary.com.pl
    WOJNA.zary.com.pl
    WOODSTOCK.zary.com.pl
  • pawel.zary 01.02.07, 20:11
    p.e.k.o napisał:

    > pawel.zary napisał:
    >
    > > Czyli Ty peko popierasz działanie obecnego starosty w sprawie reorganizac
    > ji i
    > > jesteś za zaproponowanymi zmianami?
    >
    > Tak
    >
    >
    > > Jesteś też za tym, że by członkowie Zarządu i radni funkcyjni w większym
    > > stopniu (dodatkowe 200 zł) mieli obniżone diety?
    >
    > Nie znam dokładnie proponowanych zmian wysokości. Jak się z nimi zapoznam, to C
    > i
    > odpowiem.
    >
    >
    > > Odpowiedz, bo nie odpowiedziałeś do tej pory.
    >
    > A teraz Ty mi odpowiedz (o tym "interesie" i "niedoli").
    >



    Nie uważam, że obecne działania są właściwe. Patrz artykuły do których dałem
    linki w pierwszych postach. Urząd marszałkowski zatrudni ponad 100 (nawet 150)
    ludzi do obsługi projektów dofinansowanych z UE.
    Jestem za inną formułą reorganizacji (o tym mówiłem nie tylko na połączonych
    komisjach) - pozyskania pracowników do obsługi projektów. Dobre projekty i
    pieniądze służą dobru powszechnemu i są w interesie powszechnym mieszkańców
    powiatu, a dola lub niedola mieszkańców jest ściśle z tym związana.
    Przypominam, że dawniej Rumunia (teraz chyba Białoruś) nie miała długów a USA to
    straszenie zadłużony kraj.

    p.s.
    Wiadomo, że popierasz działania starosty.
    Temat diet jest prosty. Wszyscy radni w projekcie maja mieć obniżke o 100 zł.
    Ale czy radni funkcyjni nie powinni mieć większej w imię oszczędności? Zarząd i
    wice Rady jakby dodatkowo oddali po 200 zł to i tak przecież będą mieli więcej
    od zwykłych radnych. Nie trzeba tu peko niczego analizować - oszczędności są
    duże, a Ty jesteś za oszczędnościami. Patrz tylko dwóch wice Rady - dodatkowo
    oddają po 200 zł/mc czyli razem 400 zł/mc x 12 miesięcy to daje nam 4.800, a to
    tylko dwóch wice, bez członków Zarządu. Już się wiec zapoznałeś. No to jak?
    Jesteś za?
  • p.e.k.o 02.02.07, 10:11
    pawel.zary napisał:

    > Nie uważam, że obecne działania są właściwe.

    To oczywiste, bo jak mógłbyś zgadzać się z kimś, przeciw komu tak otwarcie
    występowałeś (poniosłeś tego konsekwencje).



    > Jestem za inną formułą reorganizacji pozyskania pracowników do obsługi
    > projektów.

    Przepraszam... a jakich projektów?


    > Dobre projekty i pieniądze służą dobru powszechnemu i są w interesie
    > powszechnym mieszkańców powiatu, a dola lub niedola mieszkańców jest ściśle z
    > tym związana.

    Napisz jeszcze jakieś hasła o powszechnym szczęściu i krainie mlekiem i miodem
    płynącej, a zrobi mi się niedobrze. Daj spokój.


    > Wiadomo, że popierasz działania starosty.

    Taki charakter pracy. To dla Ciebie dziwne, że pracownik identyfikuje się z
    firmą i realizuje założenia stawiane przez pracodawcę? Nie zgadzasz się z tym?
    Nigdy nie liczyłeś się z pracodawcą?


    > Temat diet jest prosty. Wszyscy radni w projekcie maja mieć obniżke o 100 zł.

    Skąd Ty wziąłeś te 100 zł? Widziałeś projekt uchwały? Wiesz co oznacza zapis o
    zmniejszeniu wszystkich diet radnych o 5%?


    > No to jak? Jesteś za?

    Jestem za zmniejszeniem wszystkich diet o połowę. To i tak pokryłoby z nawiązką
    wszystkie podróże radnych, o których wspomniałeś wcześniej.

    ps. A wiesz, że Przewodniczący Rady może Cię gdzieś wysłać służbowo i
    dostaniesz zwrot kosztów niezależnie od tego, że pobierasz dietę?

    --
    BLUEBOX.zary.com.pl
    WOJNA.zary.com.pl
    WOODSTOCK.zary.com.pl
  • wdupemysz 01.02.07, 20:36
    pawel.zary napisał:


    > Czyli Ty peko popierasz działanie obecnego starosty w sprawie reorganizacji i
    > jesteś za zaproponowanymi zmianami?


    Peko to straszny wdupowłaz jest, przynajmniej tak mówią niektórzy urzędnicy w
    starostwie. Włazi bez mydła każdemu staroście niezależnie z jakiej opcji
    politycznej by nie był. Pewnie jest jednym z niewielu, którzy dostali awans i
    podwyżkę za to w dupę włażenie. Jak więc miałby nie bronić pomysłów trenera.
  • zarski5 01.02.07, 22:51
    Tak też słyszałem że peko jest lizusem i kapusiem dlatego dostaje duze podwyżki
    pozatym kolejnym lizusem jest także się tu udzielający funo który też będzie
    miał awans i sporą podwyżke, jest jeszcze kilku innym m.in. kolega peko z
    pokoju w starostwie niejaki olaf, wszyscy oni dostaną spore podwyżki i awanse
    od obecnego starosty za "specjalne zasługi".
    Dlatego ja poieram Pawłażary, on zna sprawę od podszewki.
  • p.e.k.o 02.02.07, 07:35
    wdupemysz napisał:

    > Peko to straszny wdupowłaz jest

    Twój nick mówi sam za siebie - musisz być wyjątkowym specjalistą od spraw
    związanych z wsadzaniem i przetrzymywaniem różnych przedmiotów w tym - jak
    widać - wyjątkowym dla Ciebie miejscu poniżej pleców.


    > Pewnie jest jednym z niewielu, którzy dostali awans i podwyżkę

    Na pewno bym się ucieszył z podwyzki, ale nic o tym nie wiem.


    --
    BLUEBOX.zary.com.pl
    WOJNA.zary.com.pl
    WOODSTOCK.zary.com.pl
  • wdupemysz 02.02.07, 08:06
    p.e.k.o napisał:

    > wdupemysz napisał:
    >
    > > Peko to straszny wdupowłaz jest
    >
    > Twój nick mówi sam za siebie - musisz być wyjątkowym specjalistą od spraw
    > związanych z wsadzaniem i przetrzymywaniem różnych przedmiotów w tym - jak
    > widać - wyjątkowym dla Ciebie miejscu poniżej pleców.
    >
    >
    > > Pewnie jest jednym z niewielu, którzy dostali awans i podwyżkę
    >
    > Na pewno bym się ucieszył z podwyzki, ale nic o tym nie wiem.

    To nie moja opinia na Twój temat tylko niektórych twoich kolegów i koleżanek z
    pracy. Nigdy bym się nie odważył wystawić opinii komuś, kogo osobiście nie znam.
    A mój nick to powiedzenie jednego z moich najlepszych pracowników. "W dupę mysz"
    mówi zawsze, gdy chce wyrazić swój sprzeciw i bunt przeciwko ludzkiej głupocie,
    szczególnie głupocie rządzących i polityków.
  • p.e.k.o 02.02.07, 09:48
    wdupemysz napisał:

    > Nigdy bym się nie odważył wystawić opinii komuś, kogo osobiście nie znam.

    Nigdy byś się nie odważył... a jednak nie przeszkodziło Ci to w napisaniu tego,
    co napisałeś.
    Prosta sztuczka, a sumienie czyste... bo "to nie ja".

    --
    BLUEBOX.zary.com.pl
    WOJNA.zary.com.pl
    WOODSTOCK.zary.com.pl
  • nika139 01.02.07, 21:14
    pawel.zary napisał:

    Zamiast budować silną ekipę, która zajęłaby się
    > pozyskiwaniem funduszy i zatrudniać ludzi, to będzie polityka "oszczędności".
    > Pisanie projektów można zlecić firmom prywatnym - nie trzeba mieć do tego
    > własnych fachowców twierdzi starosta.

    Już w Łużyckim Związku Gmin korzystano z usług firmy prywatnej.
    I wszyscy wiemy, jak się to skończyło.
    Lepiej mieć swoich fachowców od tych spraw. Choćby jednego.
    Przeszkolenie pracownika mniej kosztuje niż niedoróbka firmy zewnętrznej.
  • p.e.k.o 01.02.07, 17:44
    croolick napisał:

    > A to nie jest tak, ze ludzie od zawsze bali sie zmian?

    Jest tak, ludzie od zawsze bali się zmian. A tak najbardziej to ludzie obawiają
    się nieznanego.


    --
    BLUEBOX.zary.com.pl
    WOJNA.zary.com.pl
    WOODSTOCK.zary.com.pl
  • drogba666 01.02.07, 07:59
    Przecież oni tam nie muszą pracować. Skoro jest taka zła atmosfera, można
    poszukać pracy gdzie indziej. Dlaczego ktoś miałby się obawiać o swoją pracę
    skoro jest w swojej ocenie dobrym pracownikiem. Nowy Starosta nie wygląda na
    osobe, która miałaby się za coś mścić czy nie lubić pracowników starostwa.

    PS> A co z wprowadzanym systemem zarządzania jakościa ISO? Zdaje się ze
    poprzedni starosta wydał pieniądze na audyt i przygotowania do wdrożenia ISO.
    System ten pokazuje jak na dłoni kto czym się zajmuje i ile ma pracy. W ten
    sposób można ograniczyć koszty utrzymania urzędu, ale można też zwiększyć
    biurokrację.
  • pawel.zary 01.02.07, 10:24
    Populistyczna siermiężno gomułkowsko-lepperowska polityka. Czy w tym kierunku
    idziemy panie starosto:
    www.wprost.pl/ar/?O=99306&C=57
  • purrwisiak 01.02.07, 11:30
    Sprawa jest oczywista:gdyby wybierano starostę w wyborach większościowych te
    urzędujące beztalencie nie miałoby najmniejszych szans.
    A tak: my was, wy nas i kolega dobry jest!
  • rexona5 01.02.07, 13:01
    Cieślak to możei jest fachowcem ale od zapasów. Kariera samorządowca jakoś mu
    nie wychodzi. Tak samo kiedyś panoszył sie w urzędzie miasta w Żarach. Tu nie
    wie co ma robić więc miesz z budowlańca robi specjaliste od dowodów
    rejestracyjnych, obniża pensje itd. Panie starosto a może wprowadzić drugą
    zmianę aby jak pan twierdzi petęci mieli lepszy dostęp do starostwa
  • jack555 01.02.07, 18:45
    Odpuścilibyście sobie już z tymi zapasami, Cieślak dłużej w Żarach nie jest
    trenerem niż nim był. O ile dobrze piszą na stronie www poświęconej żarskim
    zapasom, to był trenerem od 1976 do 1991. To 15 lat. Od 1991 do dzisiaj minęło 16.

    Co do starostwa - pracowałem kiedyś u Cieślaka i pamiętam, że było całkiem OK.
    To był człowiek, który nie bał się przekazywać uprawnienia i odpowiedzialność
    pracownikom. Oczywiście wymagał, ale z grubsza - dobry był z niego szef.

    Co do diet radnych. Nie wiem, czy są duże, czy małe. Ale, kochani radni, w USA w
    wielu miejscowościach, szczególnie mniejszych, radni diet w ogóle nie dostają.
    Nawet funkcyjni. Nie mówię, proszę czytać to ze zrozumieniem, że się dieta nie
    należy, ale naprawdę, jeśli komuś 100 złotych robi wielką różnicę, to coś jest
    nie tak.
  • pawel.zary 01.02.07, 19:02
    jack555 napisał:

    >
    > Nie mówię, proszę czytać to ze zrozumieniem, że się dieta nie
    > należy, ale naprawdę, jeśli komuś 100 złotych robi wielką różnicę, to coś jest
    > nie tak.


    No właśnie nie robi różnicy i w tym jest cała sprawa.:-) To tylko wabik i próbny
    balon mający odwracać uwagę. Temat dotyczy reorganizacji urzędu a nie diet.
    Diety to marginalna sprawa.
    Przeczytaj artykuły podane w linkach w pierwszych postach. Chodzi o całościową
    politykę a nie tylko o margines jakim są diety. Ale diety tak jak i życie
    seksualne księży są ciekawszym tematem, prawda? :-)

    p.s.
    Ale dla porządku, to warto spytać radnych funkcyjnych czy są gotowi w większym
    stopniu partycypować w obniżkach i poświęcić np. dodatkowe 200 zł ze swoich
    diet? I tak będą mieli dużo więcej niż zwykli radni. Przecież to właśnie oni
    opowiadają się głośno za potrzebą obniżek.
    ;-)
  • major.ahmed 01.02.07, 14:17
    Państwo się nudzą - zlikwidować parę niepotrzebnych krzeseł zalecam :)))
    co to za mamrotanie klawiaturą w czasie pracy?
  • rexona5 01.02.07, 15:03
    Kolega emeryt???????
  • major.ahmed 01.02.07, 20:28
    odejdzcie od monitorów - z każdą minuta bliżej śmierci a wy czas na głupoty poświęcacie - wzbudza to we mnie takie wew. fuj!
  • croolick 01.02.07, 20:33
    Major, ale Tobie na emeryturce zegarek szybciej bije ;-)

    p.s.
    No ale Ty tez sporo czasu na obserwacje watkow na co najmniej dwoch forach poswiecasz...
    --
    Always look on the bright side of life
    Niezależny Portal Żar
    zary.zagan.org/
  • major.ahmed 01.02.07, 20:40
    w końcu ktoś zauważył - cieszę się bardzo, ale...

    heh z przyjemnoscią zdradzam tajemnice i ciesze się ze robie to ja

    jest nas kilka osób - umówiliśmy sie i piszemy pod jednym nickiem na forach Żary, Zielona Góra - ja
    Wrocław, Lublin - kolega
    Częstochowa i Szczecin ja i kolega ;)
    pzdr :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka