Dodaj do ulubionych

Urbanistyka, głupcze!

01.05.07, 00:21
Nic tylko rozlozyc rece nad brakiem jakiejkolwiek polityki urbanistycznej w
naszym miescie. Tak wspaniale miejsce do zagospodarowania jakim jest
poludniowa czesc Podwala upodabia sie do widokow znanych nam z Bangladeszu.
Oto stanal juz barak z ubezpieczeniami (PHU Patryk), portiernia Welny stala
sie pomaranczowa buda Computernetu, komornik nie ma ma ochoty by odmalowac
biurowiec, Rozpleszcz swe zlomy wystawione na placu upieksza chorogiewkami,
zrewszta biuro ma tez gustowne - w baraku. Jakby tej tandety bylo malo
Gadomscy stawiaja sobie myjnie i warsztacik samochodowy...

i8.photobucket.com/albums/a4/croolick/IM000021.jpg
Zapraszaja nas na pseudodyskusje w sprawie Strategii Rozwoju Miasta ale nikt w
ratuszu nie pomysli, ze konieczna jest natychmiast prawdziwa dyskusja nad
ksztaltem urbanistycznym miasta a zamiast zastanawiac sie jak skonsumowac
dodatkowe pieniadze z budzetu zrobic w koncu miejski plan zagospodarowania
przestrzenngo...
--
Always look on the bright side of life
Niezależny Portal Żar
zary.zagan.org/
Edytor zaawansowany
  • debest3 01.05.07, 00:33
    croolick napisał:

    > Nic tylko rozlozyc rece nad brakiem jakiejkolwiek polityki urbanistycznej w
    > naszym miescie. Tak wspaniale miejsce do zagospodarowania jakim jest
    > poludniowa czesc Podwala upodabia sie do widokow znanych nam z Bangladeszu.
    > Oto stanal juz barak z ubezpieczeniami (PHU Patryk), portiernia Welny stala
    > sie pomaranczowa buda Computernetu, komornik nie ma ma ochoty by odmalowac
    > biurowiec, Rozpleszcz swe zlomy wystawione na placu upieksza chorogiewkami,
    > zrewszta biuro ma tez gustowne - w baraku. Jakby tej tandety bylo malo
    > Gadomscy stawiaja sobie myjnie i warsztacik samochodowy...
    >
    > i8.photobucket.com/albums/a4/croolick/IM000021.jpg
    > Zapraszaja nas na pseudodyskusje w sprawie Strategii Rozwoju Miasta ale nikt w
    > ratuszu nie pomysli, ze konieczna jest natychmiast prawdziwa dyskusja nad
    > ksztaltem urbanistycznym miasta a zamiast zastanawiac sie jak skonsumowac
    > dodatkowe pieniadze z budzetu zrobic w koncu miejski plan zagospodarowania
    > przestrzenngo...

    to co ty nie wiesz?Żary myjniami stoją,następna powstaje zdaje sie przy ulicy
    Kilińskiego vis a vis Artexu
  • croolick 01.05.07, 00:39
    debest3 napisał:

    > to co ty nie wiesz?Żary myjniami stoją,następna powstaje zdaje sie przy ulicy
    > Kilińskiego vis a vis Artexu

    hmm, myslalem, ze juz wszyskie pieniadze zostaly wyprane ;-)
    --
    Always look on the bright side of life
    Niezależny Portal Żar
    zary.zagan.org/
  • debest3 01.05.07, 00:46
    croolick napisał:

    > debest3 napisał:
    >
    > > to co ty nie wiesz?Żary myjniami stoją,następna powstaje zdaje sie przy
    > ulicy
    > > Kilińskiego vis a vis Artexu
    >
    > hmm, myslalem, ze juz wszyskie pieniadze zostaly wyprane ;-)


    jak widac byłeś w błedzie
  • lech_galik 01.05.07, 01:09
    Zastanawiam się co jest lepsze? Brak urbanistyki, czy urzędasy zabawiający się w Boga za pieniądze podatników?
    I już wolę brak bo efekt podobny a kasy zmarnowanej mniej.
  • ahaha2 01.05.07, 09:53
    Zastanawiam się, co jest lepsze... Do eleganckiego garnituru włożyć wizytowe
    buty czy upaprane gumiaki?
  • lech_galik 01.05.07, 12:59
    co byś nie włożył(a) słoma i tak z nich będzie wystawać :)
  • ahaha2 01.05.07, 17:35
    Zawsze można spytać mądrzejszego...
  • dzikikonpl 01.05.07, 21:54
    No i krytykujecie mnie gdy piszę Żary to grajdołek, tylko że ja to pisze
    ironicznie, w istocie Żary są pięknym miastem proszę przejść się
    ul.Podchorążych i dalej, czyż te kamiennice nie są gustowne proszę się
    przyjrzeć detalom architektonicznym, rzeźbom, pewnie nie macie czasu, czasem
    gdy idę to myślę sobie ależ piękne miasto, fakt że zaniedbane, czy nie powinny
    nowe obiekty nawiązywać do tych co juz są ?
    drugi problm to drogi czemu one w zarach nie są poszerzane nie wszystkie ale te
    które się da np. ta ulca od Ułańskiej do Moniuszki jest miejsce żeby ją
    poszerzyć i położyć równą nawierzchnie gdyż ci ludzie z tych domów przy ulicy
    nie mają życia, po prostu brak jest arterii do szybkiego wydostania się z
    centrum
    Nie chcę krytykować ludzi z magistartu ale uważam że oni nie mają pomysłu,
    koncepcji na to miasto żeby nie powiedzieć że im to zwisa, dlatego jest tak jak
    widzimy
    A tak w ogóle to chciałbym dalej zapytać co z zamkim?
  • debest3 01.05.07, 22:51
    dzikikonpl napisał:

    > No i krytykujecie mnie gdy piszę Żary to grajdołek, tylko że ja to pisze
    > ironicznie, w istocie Żary są pięknym miastem proszę przejść się
    > ul.Podchorążych i dalej, czyż te kamiennice nie są gustowne proszę się
    > przyjrzeć detalom architektonicznym, rzeźbom, pewnie nie macie czasu, czasem
    > gdy idę to myślę sobie ależ piękne miasto, fakt że zaniedbane, czy nie powinny
    > nowe obiekty nawiązywać do tych co juz są ?
    > drugi problm to drogi czemu one w zarach nie są poszerzane nie wszystkie ale te
    >
    > które się da np. ta ulca od Ułańskiej do Moniuszki jest miejsce żeby ją
    > poszerzyć i położyć równą nawierzchnie gdyż ci ludzie z tych domów przy ulicy
    > nie mają życia, po prostu brak jest arterii do szybkiego wydostania się z
    > centrum
    > Nie chcę krytykować ludzi z magistartu ale uważam że oni nie mają pomysłu,
    > koncepcji na to miasto żeby nie powiedzieć że im to zwisa, dlatego jest tak jak
    >
    > widzimy
    > A tak w ogóle to chciałbym dalej zapytać co z zamkim?

    hmm a co?zacina ci się?
  • lech_galik 01.05.07, 22:25
    "Menedżerowie mają rozwiązanie dla każdego problemu. Urzędnik ma problem z każdym rozwiązaniem."
    Guenter Hartkopf
  • lizun9 02.05.07, 09:15
    lech_galik napisał:

    > "Menedżerowie mają rozwiązanie dla każdego problemu. Urzędnik ma problem z
    każd
    > ym rozwiązaniem."
    > Guenter Hartkopf

    Tyle mądrości ludowe cytowane przez byłego urzędnika - pytanie o konkluzje
    tej dyskusji. Bo plan zagospodarowania przestrzennego w mieście jest - tak
    przynajmniej twierdził pan Piekarczyk (mam nadzieję, ze nie przekręciłem
    nazwiska) kiedy go nawiedziłem w tej sprawie jakieś 8 lat temu. Wiadomo jaka
    wysoka ma byc zabudowa w danym miejscu, jakie funcje ma spełniać i gdzie czego
    wybudować nie wolno. Plan oczywiście jest ogólny i praktyka pokazuje, że można
    go traktować tylko jako wskazówkę...Realizacja i tak w ostatecznym rozrachunku
    spełniac ma przede wszystkim potrzeby inwestora.
    Zaden plan nie uleczy bezczynności władz, która ogranicza się do urządzania
    cyklicznych dyskusji na temat rozwoju, które pokazują, ze tak naprawdę w
    ratuszu nie ma ani ludzi przygotowanych merytorycznie, ani nawet zwyczajnie
    pomysłowych.
    Tego co brakuje, to inicjatywy i chęci realizacji założeń na szeroką skalę -
    takich jak na przykład zagospodarowanie terenów po Runo Meltonie. To atrakcyjna
    lokalizacja, którą powinno się przekształcić kompleks mieszkalno - handlowo -
    usługowy, bez obciachowej prowizorki jak auto komis, kioski, budy i
    zaimprowizowany supermarket w hali poprzemysłowej...
  • sdkpil 02.05.07, 11:07
    W turbokapitalizmie stosunek własnosci rozpada się na stosunek rentierski i
    stosunek zarządu,beneficjentami pierwszego typu są rentierzy,drugiego
    menadżeży.Ci drudzy przyznają sobie potężne kwoty od różnych dealów, konsumują
    zyski,spekulują i drenują gospodarkę.
    Szumowiny,hedoniści, złodzieje.
    Ja już wolę smutną pania Basię w tym samym okienku, w tym samym urzędzie od 20
    lat niż grubasa po "markietingu" i zarządzaniu np. po UZ czy jakiejś prywatnej
    Wyższej Szkole ble ble ble...
  • lizun9 02.05.07, 11:21
    sdkpil napisała:

    > W turbokapitalizmie stosunek własnosci rozpada się na stosunek rentierski i
    > stosunek zarządu,beneficjentami pierwszego typu są rentierzy,drugiego
    > menadżeży.Ci drudzy przyznają sobie potężne kwoty od różnych dealów,
    konsumują
    > zyski,spekulują i drenują gospodarkę.
    > Szumowiny,hedoniści, złodzieje.
    > Ja już wolę smutną pania Basię w tym samym okienku, w tym samym urzędzie od
    20
    > lat niż grubasa po "markietingu" i zarządzaniu np. po UZ czy jakiejś
    prywatnej
    > Wyższej Szkole ble ble ble...


    Zysk nie jest niczym karygodnym - motywuje i jest dobrym argumentem w
    negocjacjach z inwestorem. W końcu nikt niczego altruistycznie nie robi - prócz
    urzędów, które miast patrzec na swoje interesy, bądz interesy szemranych kolesi
    powinny patrzeć na interes społeczny i dobro miasta, którymi zarządzają.
    Pani Basia przyzwyczajona do bezczynności i braku odpowiedzialności za swoje
    decyzje czy ich brak nie powinna byc standardem.
    Sam pracuję w prywatnym biznesie i od czasu do czasu mam okazję rozmawiac z
    ludzmi z państwowych firm czy instytucji i jestem wstrząsnięty rozmiarem
    tumiwisizmu i bezwładu decyzyjnego. Tak nie powinno być:)
  • sdkpil 02.05.07, 11:41
    W końcu nikt niczego altruistycznie nie robi - prócz
    urzędów, które miast patrzec na swoje interesy, bądz interesy szemranych kolesi
    powinny patrzeć na interes społeczny i dobro miasta, którymi zarządzają.


    Interes społeczny i dobro miasta to nie są powody altruistyczne.Interes - już z
    definicji jest "czyjś" - może być
    osiedlowy,gminny,powiatowy,regionalny,makroregionalny,krajowy,itd...nazwa :"społ
    eczny" to pojęcie bez treści - np. w interesie miasta jest wybudowanie
    obwodnicy zaś w interesie mieszkańców domów przy tejże planowanej obwodnicy
    jest to aby nie powstała...który jest "społeczny" a który nie?
  • lizun9 02.05.07, 11:56
    sdkpil napisała:

    > W końcu nikt niczego altruistycznie nie robi - prócz
    > urzędów, które miast patrzec na swoje interesy, bądz interesy szemranych
    kolesi
    > powinny patrzeć na interes społeczny i dobro miasta, którymi zarządzają.
    >
    >
    > Interes społeczny i dobro miasta to nie są powody altruistyczne.Interes - już
    z
    >
    > definicji jest "czyjś" - może być
    >
    osiedlowy,gminny,powiatowy,regionalny,makroregionalny,krajowy,itd...nazwa :"spo
    > ł
    > eczny" to pojęcie bez treści - np. w interesie miasta jest wybudowanie
    > obwodnicy zaś w interesie mieszkańców domów przy tejże planowanej obwodnicy
    > jest to aby nie powstała...który jest "społeczny" a który nie?


    Społeczny to taki, który gwarantuje korzyści maksymalnie dużej grupie -
    oczywiście nigdy wszystkich, bo zawsze znajdą się tacy, których interesy p r y
    w a t n e są sprzeczne z interesami większości. Trzymając się naszego przykładu
    z Podwalem, zawsze znajdą się tacy, którzy będą zainteresowani tym, by niczego
    tam nie zmieniać, czyli właściciele tych obrzydliwych bud, sklepów, które tam
    działają itd. W interesie wszystkich mieszkańców jest dbanie o wygląd ścisłego
    centrum i jego atrakcyjne zagospodarowanie, które stworzy możliwości godnego
    mieszkania i prowadzenia biznesu w miejscu, które może stać się modne wśród
    mieszkańców nie tylko Żar ale i okolic - na tym skorzystają wszyscy - tylko nie
    pani Basia z okienka, która będzie mieć więcej roboty...
  • lech_galik 02.05.07, 12:05
    Istnieje tylko jeden interes społeczny

    "Państwo minimum pełniące rolę stróża nienaruszalności własności i dobrowolności zawieranych przez obywateli umów"
  • lech_galik 02.05.07, 11:57
    Interesy mogą mieć tylko jednostki i nikt więcej. Interes społeczny to twór fikcyjny, uogólnienie czasem przydatne do niektórych rozważań teoretycznych. Każda próba uznania i usankcjonowania "interesu społecznego" jako bytu realnego prowadzi do zbrodni, albo do szaleństwa.

    Do rozstrzygania sporów na temat "czyj interes jest ważniejszy" zostało powołane państwo za drobną opłatą mające stać na straży prawa własności i wolnego rynku. Wspaniale dają sobie radę te instytucje jeżeli państwo stoi na straży przestrzegania prawa własności i dotrzymywania dobrowolnych umów pomiędzy obywatelami. Gdy urzędnicy państwowi zaczynają się zajmować zawłaszczaniem praw własności i koncesjonowaniem dostępu do rynku szerzą się takie patologie życia społecznego jak inflacja, bezrobocie, szara i czarna gospodarka, oraz korupcja.
  • lizun9 02.05.07, 12:09
    lech_galik napisał:

    > Interesy mogą mieć tylko jednostki i nikt więcej. Interes społeczny to twór
    fik
    > cyjny, uogólnienie czasem przydatne do niektórych rozważań teoretycznych.
    Każda
    > próba uznania i usankcjonowania "interesu społecznego" jako bytu realnego
    prow
    > adzi do zbrodni, albo do szaleństwa.

    A co wówczas, gdy jednostki mają zbierzne cele i interesy - czy to aby czasem
    nie Lech Galik występował w interesie społecznym w sprawie Kronopolu?? To tez
    była fikcja i urojenia jednostki?
    >
    > Do rozstrzygania sporów na temat "czyj interes jest ważniejszy" zostało
    powołan
    > e państwo za drobną opłatą mające stać na straży prawa własności i wolnego
    rynk
    > u. Wspaniale dają sobie radę te instytucje jeżeli państwo stoi na straży
    przest
    > rzegania prawa własności i dotrzymywania dobrowolnych umów pomiędzy
    obywatelami
    > . Gdy urzędnicy państwowi zaczynają się zajmować zawłaszczaniem praw
    własności
    > i koncesjonowaniem dostępu do rynku szerzą się takie patologie życia
    społeczneg
    > o jak inflacja, bezrobocie, szara i czarna gospodarka, oraz korupcja.

    Koncesjonowanie nie - mądry nadzór nad kształtem i kierunkami rozwoju miasta
    tak. Powiedzmy sobie szczerze, kultura estetyczna w narodzie jest marna i gdyby
    tak wszystko puścić samopas to mielibyśmy centrum upszczone jamnikami i
    koszmarkami a la US. Bez siły sprawczej, mądrej inicjatywie samorządu, który
    potrafi patrzeć na pewne zagadnienia z dystansem trudno zrealizować spójne
    założenia urbanistyczne.
  • lech_galik 02.05.07, 12:26
    lizun9 napisał:
    A co wówczas, gdy jednostki mają zbierzne cele i interesy - czy to aby czasem
    nie Lech Galik występował w interesie społecznym w sprawie Kronopolu?? To tez
    była fikcja i urojenia jednostki?

    W aferze Kronopolowej rola Lecha Galika polegała na:
    1. Pracy społecznej w Polskim Klubie Ekologicznym który zajmuje się rozwiązywaniem problemów ekologicznych, krzewieniem kultury i wiedzy ekologicznej oraz promocją zasad zrównoważnego rozwoju w społeczeństwie oraz doradztwem i mediacją w konfliktach.
    1. Ujawnianiu faktu łamania w Żarach obowiązujących przepisów prawa (trzy ustawy zostały dosłownie zdeptane + prawo miejscowe) przez skorumpowanych urzędników panstwowych.
    2. Podanie do publicznej wiadomości (w tym powiadomienie prokuratury) nazwisk przestępców, oraz okoliczności popełnionych przestępstw i wykroczeń.
    3. Legalne występowanie w interesie społecznym jako strona w postępowniach przed urzędami i sądami.
  • lizun9 02.05.07, 12:35
    lech_galik napisał:

    >
    > W aferze Kronopolowej rola Lecha Galika polegała na:
    > 1. Pracy społecznej w Polskim Klubie Ekologicznym który zajmuje się
    rozwiązywan
    > iem problemów ekologicznych, krzewieniem kultury i wiedzy ekologicznej oraz
    pro
    > mocją zasad zrównoważnego rozwoju w społeczeństwie oraz doradztwem i mediacją
    w
    > konfliktach.
    > 1. Ujawnianiu faktu łamania w Żarach obowiązujących przepisów prawa (trzy
    ustaw
    > y zostały dosłownie zdeptane + prawo miejscowe) przez skorumpowanych
    urzędników
    > panstwowych.
    > 2. Podanie do publicznej wiadomości (w tym powiadomienie prokuratury) nazwisk
    p
    > rzestępców, oraz okoliczności popełnionych przestępstw i wykroczeń.
    > 3. Legalne występowanie w interesie społecznym jako strona w postępowniach
    prze
    > d urzędami i sądami.
    >
    Nie takie było pytanie. Pytałem czy to była prywatna batalia o interes Lecha
    Galika czy chodziło o dobro wszystkich? Bo jeśli wszystkich, to chyba można to
    nazwać interesem społecznym, prawda?
  • lech_galik 02.05.07, 12:58
    To była batalia o prywatny interes Lecha Galika i o prywatne interesy wszystkich mieszkańców Żar. Można to nazywać jak się chce jeśli to pomoże coś komus lepiej zrozumieć ale nie należy zapominać że interes społeczny to tylko teoretyczne uogólnienie które realnie nie istnieje.
    W innym wypadku możnaby np interes społeczny skazać i zamknąć do więzienia na kilka lat:) albo podać o alimenty.
  • lech_galik 02.05.07, 12:53
    > Koncesjonowanie nie - mądry nadzór nad kształtem i kierunkami rozwoju miasta
    > tak. Powiedzmy sobie szczerze, kultura estetyczna w narodzie jest marna i gdyby tak wszystko puścić samopas to mielibyśmy centrum upszczone jamnikami i koszmarkami a la US.

    Jestem z wykształcenia architektem i urbanistą i w odróżnieniu od Ciebie znam historię urbanistyki i architektury. Potworności którymi nas straszysz pojawiły się wraz z socjalistycznymi urzędnikami wtrącającymi się ze swoją chorą ideologią właścicielom działek i budynków w ich uprawnienia.

    Bez siły sprawczej, mądrej inicjatywie samorządu, który potrafi patrzeć na pewne zagadnienia z dystansem trudno zrealizować spójne założenia urbanistyczne.

    Spójne i zdrowe założenia urbanistyczne powstają tylko samoistnie i tylko wówczas kiedy żaden nieuk, idiota czy populista nie nadużywa władzy by próbować zablokować działanie praw J.C Maxwella.
    Twoje postulaty są poprostu zlepkiem absurdów i przesądów pochodzących mniej więcej z końca XVIIw. Nie da się przewidzieć miejsca upadku z drzewa jednego liścia a co dopiero zrealizować "spójne założenia urbanistyczne".
    Od czasu upadku religii komunistycznej rozwinęła się teoria gier, teoria chaosu, geometrie nieprzeminne i fraktalne itd itp :)

    Chcesz szerzyć kulturę w narodzie? Zmieniaj programy nauczania w szkole, przegnaj ze szkoły lewackich oszołomów i speców od seksualnej agresji emocjonalnej, uzupełnij żenujące braki w żarskiej bibliotece publicznej. Czy wiesz że nie ma tam ani jednej książki kogokolwiek z twórców chicagowskiej lub wiedeńskiej szkoły ekonomicznej? Podobno dlatego że brakuje miejsca które nadal zajmują śmieci marksistowsko-leninowskie.
    Nic dziwnego ze potem na Żarskim forum mądrzą się głównie dinozaury o konstrukcji CPU typu peko i sdkpil :)
  • lizun9 02.05.07, 13:13
    lech_galik napisał:


    >
    > Jestem z wykształcenia architektem i urbanistą i w odróżnieniu od Ciebie znam
    h
    > istorię urbanistyki i architektury. Potworności którymi nas straszysz
    pojawiły
    > się wraz z socjalistycznymi urzędnikami wtrącającymi się ze swoją chorą
    ideolog
    > ią właścicielom działek i budynków w ich uprawnienia.

    Ja mam świadomość z kim piszę:) Pytanie czy z wzajemnością:) Socjalizm trwał
    50 lat i wcale nie jest takie pewne, ze własciciele działek sami z siebie
    intuicyjnie i bez stosownej edykacji zbudują drugą Florencję gdyby im tylko
    pozwolić. Jeżdzę naprawdę po całej Polsce i widzę jak wyglądaja skutki
    ułańskiej fantazji jej mieszkańców - socjalistyczne ograniczenia skończyły sie
    dawno, architektoniczne horrorki trwają dalej...


    > Spójne i zdrowe założenia urbanistyczne powstają tylko samoistnie i tylko
    wówcz
    > as kiedy żaden nieuk, idiota czy populista nie nadużywa władzy by próbować
    zabl
    > okować działanie praw J.C Maxwella.
    > Twoje postulaty są poprostu zlepkiem absurdów i przesądów pochodzących mniej
    wi
    > ęcej z końca XVIIw. Nie da się przewidzieć miejsca upadku z drzewa jednego
    liśc
    > ia a co dopiero zrealizować "spójne założenia urbanistyczne".
    >
    Ale to jeszcze nie znaczy, ze absolutnie nie da się uporzadkowac zabudowy,
    czy ując ją w ramy zapewniające funkcjonalność i estetykę...Czyż nie tym
    zajmuje się m.in urbanistyka??

    > Chcesz szerzyć kulturę w narodzie? Zmieniaj programy nauczania w szkole,
    przegn
    > aj ze szkoły lewackich oszołomów i speców od seksualnej agresji emocjonalnej,
    u
    > zupełnij żenujące braki w żarskiej bibliotece publicznej. Czy wiesz że nie ma
    t
    > am ani jednej książki kogokolwiek z twórców chicagowskiej lub wiedeńskiej
    szkoł
    > y ekonomicznej?

    No nie ma i póki pewne oczywiste na pozór treści nie zostaną przyswojone
    przez wszystkich to potrzebny jest art director of Poland lub przynajmniej
    jakiś lokalny art director of Zary:)
  • lech_galik 02.05.07, 13:28
    > Ja mam świadomość z kim piszę:) Pytanie czy z wzajemnością:)
    ---"Po owocach ich poznacie.." :)- powiedział JChrystus więc chyba przedstawiłeś się tu dostatecznie :)

    Socjalizm trwał 50 lat i wcale nie jest takie pewne
    ---I niestety trwa nadal

    , ze własciciele działek sami z siebie intuicyjnie i bez stosownej edykacji zbudują drugą Florencję gdyby im tylko pozwolić.
    ---- Florencję zbudował kalpitalizm czyli specyficzna mentalność oparta na kupieckim zdrowym rozsądku, refleksie, sprycie, poszanowaniu zawieranych umów, rzetelności i szacunku dla klienta, powstające tylko w warunkach wolnego rynku i konkurencji. Chcąc mieć nową Florencję trzeba odtworzyć warunki zbliżone do tych które ją stworzyły.

    Jeżdzę naprawdę po całej Polsce i widzę jak wyglądaja skutki ułańskiej fantazji jej mieszkańców - socjalistyczne ograniczenia skończyły sie dawno, architektoniczne horrorki trwają dalej...
    ---- Socjalistyczne ograniczenia wciąż rosną. Rośnie biurokracja i korupcja. Masz błędne informacje i błedy w aparacie percepcji które prędzej czy później doprowadzą Cię do błędnych decyzji życiowych :D
  • lizun9 02.05.07, 13:44
    lech_galik napisał:
    > ---"Po owocach ich poznacie.." :)- powiedział JChrystus więc chyba
    przedstawiłe
    > ś się tu dostatecznie :)

    Nie wiem, nie jestem miłośnikiem ksiązek bez happy endu..


    > ---- Florencję zbudował kalpitalizm czyli specyficzna mentalność oparta na
    kupi
    > eckim zdrowym rozsądku, refleksie, sprycie, poszanowaniu zawieranych umów,
    rzet
    > elności i szacunku dla klienta, powstające tylko w warunkach wolnego rynku i
    ko
    > nkurencji. Chcąc mieć nową Florencję trzeba odtworzyć warunki zbliżone do
    tych
    > które ją stworzyły.

    Nie słyszałeś o udanych kopiach? Po za tym ciężko sie dyskutuje gdy do wątków
    typowo estetycznych dochodzą wątki światopoglądowe, polityczne i religijne -
    chyba nie bedziesz utrzymywał, że Twoje studia obejmowały tez politologię i
    teologię??
    >
    > ---- Socjalistyczne ograniczenia wciąż rosną. Rośnie biurokracja i korupcja.
    Ma
    > sz błędne informacje i błedy w aparacie percepcji które prędzej czy później
    dop
    > rowadzą Cię do błędnych decyzji życiowych :D

    J.w. - urzędasy zainteresowane są Twoją kasą a nie kolorem Twoich krasnali w
    ogródku - chętnie przystaną na każdy byleby im za to zapłacić. I tu znów się
    kłania interes społeczny, w mysl którego ewentualna kontrola urzędasa służyła
    czemuś co jest dobre dla wszystkich..
  • lech_galik 02.05.07, 14:35
    lizun9 napisał odpowiedź: Nie wiem, nie jestem miłośnikiem ksiązek bez happy endu..
    lizun9 napisał pytanie: typowo estetycznych dochodzą wątki światopoglądowe, polityczne i religijne - chyba nie bedziesz utrzymywał, że Twoje studia obejmowały tez politologię i teologię??

    ---kiedy zadajesz pytania i za chwilę sam sobie na nie odpowiadasz to może być wykład prowadzony w celach edukacyjnych.
    Kiedy jednak udzielasz odpowiedzi a potem do nich zadajesz takie pytania to nie wiem co masz na celu :)
    Jeśli zaś idzie o moje studia to obejmowały również wymienione przez Ciebie aspekty życia :)


    > J.w. - urzędasy zainteresowane są Twoją kasą a nie kolorem Twoich krasnali w
    > ogródku - chętnie przystaną na każdy byleby im za to zapłacić. I tu znów się
    > kłania interes społeczny, w mysl którego ewentualna kontrola urzędasa służyła
    > czemuś co jest dobre dla wszystkich..
    --- Pójdź dalej w logicznych konsekwencjach i doprowdż swoje trafne spostrzeżenia do logicznego końca. Urzędy (urzędasy) wymuszą kasę za wszystko co im tylko przyjdzie do głowy i na co im pozwoli obywatel. Dasz za ilośc krasnali w ogrodzie to i dasz za ich kolor i rozmiar i atesty PZH i okresowe ich kontrole i przyszły recykling i vat i dopuszczenie do handlu i podatek za zajęcie gruntu i od wartości nieruchomości i za wycenę tej wartości itd itp.

    Gdyby interes społeczny istniał naprawdę i myślał i potrafił zadbać o siebie to w pierwszej kolejności by pozwalniał wszystkich urzędasów i kazał im się utrzymywać własnymi siłami. Urzędnicy nie robią niczego co by się bez nich nie dało zrobić prościej i taniej poza okradaniem społeczeństwa z owoców ich pracy.


  • lizun9 02.05.07, 14:48
    No dobra,zeby nie dyskutować bez sensu i w nieskończonosc - poproszę o Twoją
    receptę na ład urbanistyczny w mieście, ciekawe realizacje architektoniczne i
    kompleksowe rozwiązanie takich problemów jak teren Runo Meltonu, syf na tyłach
    pl. Przyjażni, Chrobrego i Kaczym Rynku.
    Prosiłbym tylko nie bujac w obłokach i uwzględnić istniejący stan w postaci
    określonych praw, kompetencji i możliwości włodarzy miasta.
    Chętnie się czegoś nauczę od eksperta...
  • lech_galik 02.05.07, 15:04
    Trzeba zlikwidować zawłaszczania cudzego majątku przez biurokrację. Np zlikwidować gang do tzw pozyskiwania mieszkań który niedawno utworzyli cwani biurokraci żarscy. Pozwolić ludziom w pełni korzystać z ich właśności i sprywatyzować własność niczyją z której pożytki czerpie biurokracja nie dając nic w zamian.
    Znieść bariery utrudniające obrót nieruchomościami, podrażające koszty tego obrotu, i ograniczające sposoby zagospodarowania i korzystania z pożytków. Jednocześnie trzeba usprawnić egzekucję naruszających interesy innych skutków tego korzystania.
    Np Wyegzekwować od KronoHolding odszkodowania za oddychanie przez obywateli ich dymami, gazami i pyłami. Sprawić by Krono pokrył koszty składki ubezpieczeniowej od utraty wartości wszystkich nieruchomości w Żarach w razie skażenia źródeł wody pitnej. itd itp
  • lizun9 02.05.07, 15:13
    lech_galik napisał:

    > Trzeba zlikwidować zawłaszczania cudzego majątku przez biurokrację. Np
    zlikwido
    > wać gang do tzw pozyskiwania mieszkań który niedawno utworzyli cwani
    biurokraci
    > żarscy. Pozwolić ludziom w pełni korzystać z ich właśności i sprywatyzować
    wła
    > sność niczyją z której pożytki czerpie biurokracja nie dając nic w zamian.
    > Znieść bariery utrudniające obrót nieruchomościami, podrażające koszty tego
    obr
    > otu, i ograniczające sposoby zagospodarowania i korzystania z pożytków.
    Jednocz
    > eśnie trzeba usprawnić egzekucję naruszających interesy innych skutków tego
    kor
    > zystania.
    > Np Wyegzekwować od KronoHolding odszkodowania za oddychanie przez obywateli
    ich
    > dymami, gazami i pyłami. Sprawić by Krono pokrył koszty składki
    ubezpieczeniow
    > ej od utraty wartości wszystkich nieruchomości w Żarach w razie skażenia
    źródeł
    > wody pitnej. itd itp

    No to dość oczywista odpowiedz, tyle ze nie takie było pytanie - Jak sprawic
    by zamiast bud i ruder w centrum np. na terenie Runo - Meltonu stanął kompleks
    mieszkalno handlowy, który stanie sie modnym miejscem chętnie odwiedzanym przez
    klientów i który bedzie korespondował, a takze znacznie podniesie walory
    estetyczne Starego Miasta. Jak w tym liberaliżmie pogodzić interesy ludzi,
    którzy tam gospodarują teraz i z pewnością nie beda zainteresowani zmianami,
    jesli beda one oznaczac likwidacje ich interesu w obecnej formie, jego czasowe
    zamknięcie, bądz poniesienie znacznych nakładów finansowych na jego utrzymanie
    w tym miejscu?
  • lech_galik 02.05.07, 15:21
    Jest takie przysłowie: "Nie od razu Kraków zbudowano" Najpierw trzeba posprzątać po komuniżmie, dać dobre prawo, ograniczyć wtrącanie się tych co nie ponoszą odpowiedzialności a resztę zrobi ludzka pomysłowość i pracowitość.
    Np ja zamiast tworzyć i budować i upiekszać Żary muszę moją pomysłowość zużywać na ciągłą obronę przed agresją mściwej kliki żarskich instytucji.
    Urzedasy marnują w ten sposób ogromne pokłady pomysłowości i energii społeczeństwa bo przecież zniechęcają nie tylko mnie do jakiegokolwiek działania oprócz oganiania się od ich agresji.
  • lizun9 02.05.07, 15:29
    lech_galik napisał:

    > Jest takie przysłowie: "Nie od razu Kraków zbudowano" Najpierw trzeba
    posprząta
    > ć po komuniżmie, dać dobre prawo, ograniczyć wtrącanie się tych co nie
    ponoszą
    > odpowiedzialności a resztę zrobi ludzka pomysłowość i pracowitość.
    > Np ja zamiast tworzyć i budować i upiekszać Żary muszę moją pomysłowość
    zużywać
    > na ciągłą obronę przed agresją mściwej kliki żarskich instytucji.
    > Urzedasy marnują w ten sposób ogromne pokłady pomysłowości i energii
    społeczeńs
    > twa bo przecież zniechęcają nie tylko mnie do jakiegokolwiek działania oprócz
    o
    > ganiania się od ich agresji.

    Lech Galik juz Kaczy Rynek miał okazję upiększyć - to tak na marginesie...
    A czy nie masz wrazenia, ze bałagan po komuniźmie moze byc sprzymierzeńcem -
    co sie stanie gdy kazdy właściciel budy bedzie miał prawo do gruntu pod nim? Co
    wtedy gdy budynki po Runo Meltonie znajdą właściciela bez pomysłów i forsy, ale
    za to zdecydowanego na to by uczynić z nich argument w walce z ludzmi, którzy
    mogliby zaproponować w tym miejscu coś lepszego?? W końcu ludzka pomysłowość
    nie koniecznie zawsze służy dobremu. Jaka powinna byc rola włodarzy miasta.
    Powinni być bierni i obojętni w oczekiwaniu az ludzie dojrzeją? To moze nigdy
    nie nastąpić;))) Masz jeszcze jakies recepty?
  • lech_galik 02.05.07, 15:43
    > Lech Galik juz Kaczy Rynek miał okazję upiększyć - to tak na marginesie...
    ---Mogę Ci sprzedać zdjęcia Kaczego Rynku z czasów zanim Lech Galik się zajął jego rewitalizacją.


    > A czy nie masz wrazenia, ze bałagan po komuniźmie moze byc sprzymierzeńcem -
    > co sie stanie gdy kazdy właściciel budy bedzie miał prawo do gruntu pod nim?
    ----Każdy grunt winien mieć właściciela, który decyduje o jego zagospodarowaniu czy to trudne do zrozumienia? Ja jako architekt i urbanista mogę mu najwyżej doradzać za drobną opłatą. A Ty kim jesteś że się chcesz mu wtrącać do jego praw własnosci?

    Co wtedy gdy budynki po Runo Meltonie znajdą właściciela bez pomysłów i forsy,
    ---- Na publicznym otwartym przetargu taki gość co najwyżej straci wadium i będzie trzeba zorganizować nastepną licytację!!!

    ale za to zdecydowanego na to by uczynić z nich argument w walce z ludzmi, którzy mogliby zaproponować w tym miejscu coś lepszego?? W końcu ludzka pomysłowość nie koniecznie zawsze służy dobremu.
    ---Ludzka pomysłowość służy maksymalizacji zysków. Tylko pomysłowosc prawdziwego własciciela służy dobru należacej do niego nieruchomości.
    Kiedy własciciel nie radzi sobie z obowiązkami własciciela ktoś z pomysłami i inicjatywą odkupuje od niego własność i obaj robią dobry interes.

    Jaka powinna byc rola włodarzy miasta.
    ---Powini dbać o czystośc i porządek na ulicach, placach publicznych skwerach i cmentarzach komunalnych. Niech ścigają sraczy psami.

    > Powinni być bierni i obojętni w oczekiwaniu az ludzie dojrzeją? To moze nigdy
    > nie nastąpić;)))
    ---Wystarczy zeby przestali kraść i bruździć.

    Masz jeszcze jakies recepty?
    Nie potrzeba wielu recept. Wbrew pozorom to dość proste do zrozumienia dla każdego.
  • lizun9 02.05.07, 15:58
    lech_galik napisał:

    > ---Mogę Ci sprzedać zdjęcia Kaczego Rynku z czasów zanim Lech Galik się zajął
    j
    > ego rewitalizacją.

    Dziękuję, mam własne - a przy okazji tej tak zwanej rewitalizacji stracono
    okazję by zamiast jakiegoś szkaradziejstwa wybudować coś z prawdziwego
    zdarzenia i utrzymanego w klimacie okolicznej zabudowy..
    >
    > ----Każdy grunt winien mieć właściciela, który decyduje o jego
    zagospodarowaniu
    > czy to trudne do zrozumienia? Ja jako architekt i urbanista mogę mu najwyżej
    d
    > oradzać za drobną opłatą. A Ty kim jesteś że się chcesz mu wtrącać do jego
    praw
    > własnosci?

    A powinien - tylko ze póki co nie ma i dobrze by było by ten przyszły
    własciciel nie miał wyłacznie na celu stawianie kiosków i masztów z
    chorągiewkami reklamującymi autokomis.
    >

    > ---Ludzka pomysłowość służy maksymalizacji zysków. Tylko pomysłowosc
    prawdziweg
    > o własciciela służy dobru należacej do niego nieruchomości.
    > Kiedy własciciel nie radzi sobie z obowiązkami własciciela ktoś z pomysłami i
    i
    > nicjatywą odkupuje od niego własność i obaj robią dobry interes.
    >
    Maksymalizacji zysków - w nabożnej teorii tak - nie wiem czy bywasz w
    południowych Włoszech gdzie mafia zabrała sie za budowanie obiektów
    komunalnych - oni niewątpliwie zrobili swietny interes, pytanie, czy ci którzy
    muszą patrzeć na niedokończone rudery tez są zadowoleni.
    Co do drugiego zdania, to chyba raczysz żartować...Spekulant i ofiara rzadko
    kiedy robią razem dobry interes...
  • lech_galik 02.05.07, 16:06
    Po co do środkowych włoszech jeździć?
    Czy u nas nie ma mafii?
    Nie będę wymieniał w tym topicu obiektów które wybudowała żarska mafia bo wszyscy i tak wiedzą o które chodzi :)
    Co prawda budowle rodzimej mafii nie walą się przy byle powiewie wiatru ale za to są budowane kilka razy drożej niż ceny rynkowe.

    > Co do drugiego zdania, to chyba raczysz żartować...Spekulant i ofiara rzadko
    > kiedy robią razem dobry interes...
    ---Od tego jest państwo żeby pilnować dobrowolności zawieranych umów i przestrzegania w nich zwyczajowych standartów. Jeżeli państwo tego zadania nie spełnia to czyja to wina?
  • lizun9 02.05.07, 16:11
    lech_galik napisał:


    > ---Od tego jest państwo żeby pilnować dobrowolności zawieranych umów i
    przestrz
    > egania w nich zwyczajowych standartów. Jeżeli państwo tego zadania nie
    spełnia
    > to czyja to wina?

    Kluczymy, kluczymy...a panstwo podobno jest od tych co srają psami???! Wiesz co
    sie dzieje w prawdziwym życiu, gdy powazny inwestor trafia na naciągacza?
    Kładzie lagę na państwo i idzie robic interes gdzie indziej - a miasto, które
    zbyło nieruchomość nieudacznikom i kioskarzom stoi w miejscu. I własnie o to
    swiadome kształtowanie rozwoju ja cały czas pytam...
  • lech_galik 02.05.07, 16:21
    W dobrej gospodarce ceny nieruchomosci idą w górę.
    W złej spadają a potem utrzymują się przez całe lata poniżej wartości odtworzeniowej. Dopóki wartość jest niższa od wartości odtworzeniowej nikt o zdrowych zmysłach w budynek nie zainwestuje. Nie pomogą żadne czary mary z marnowaniem grosza publicznego, typu dotacje, kombinacje, preferencje. Trzeba uzdrowić gospodarkę z biurokratycznego garba i tyle. Niewiele można tu zrobic na szczeblu lokalnym, ale trochę można.
    Np ceny nieruchomości w Żarach wyraźnie zależą od róży wiatrów. Im częściej wieją na danym terenie wiatry od Kronopolu tym ceny mieszkań i domów są niższe.
    Różnice sięgają nawet 50%.
  • debest3 02.05.07, 16:19
    lech_galik napisał:

    > Trzeba zlikwidować zawłaszczania cudzego majątku przez biurokrację. Np zlikwido
    > wać gang do tzw pozyskiwania mieszkań który niedawno utworzyli cwani biurokraci
    > żarscy. Pozwolić ludziom w pełni korzystać z ich właśności i sprywatyzować wła
    > sność niczyją z której pożytki czerpie biurokracja nie dając nic w zamian.
    > Znieść bariery utrudniające obrót nieruchomościami, podrażające koszty tego obr
    > otu, i ograniczające sposoby zagospodarowania i korzystania z pożytków. Jednocz
    > eśnie trzeba usprawnić egzekucję naruszających interesy innych skutków tego kor
    > zystania.
    > Np Wyegzekwować od KronoHolding odszkodowania za oddychanie przez obywateli ich
    > dymami, gazami i pyłami. Sprawić by Krono pokrył koszty składki ubezpieczeniow
    > ej od utraty wartości wszystkich nieruchomości w Żarach w razie skażenia źródeł
    > wody pitnej. itd itp

    ja jeszcze do tego bym dodał,partycypację w kosztach remontów dróg
    rozjeżdżanych przez przeładowane samochody wożące drzewo do śmierdziucha
  • lech_galik 02.05.07, 15:13
    Trzeba wszystkie budynki komunalne sprzedać w prywatne ręce na otwartych publicznych licytacjach, najepiej transmitowanych w TeleŻecie a zgromadzone środki przeznaczyć na kupno materiałow budowlanych potrzebnych mieszkańcom do rewitalizacji deptaków chodników dróg itp.
  • lizun9 02.05.07, 15:20
    lech_galik napisał:

    > Trzeba wszystkie budynki komunalne sprzedać w prywatne ręce na otwartych
    public
    > znych licytacjach, najepiej transmitowanych w TeleŻecie a zgromadzone środki
    pr
    > zeznaczyć na kupno materiałow budowlanych potrzebnych mieszkańcom do
    rewitaliza
    > cji deptaków chodników dróg itp.

    Nie takie było pytanie - Jak sprawic
    by zamiast bud i ruder w centrum np. na terenie Runo - Meltonu stanął kompleks
    mieszkalno handlowy, który stanie sie modnym miejscem chętnie odwiedzanym przez
    klientów i który bedzie korespondował, a takze znacznie podniesie walory
    estetyczne Starego Miasta? Jak w tym liberaliżmie pogodzić interesy ludzi,
    którzy tam gospodarują teraz i z pewnością nie beda zainteresowani zmianami,
    jesli beda one oznaczac likwidacje ich interesu w obecnej formie, jego czasowe
    zamknięcie, bądz poniesienie znacznych nakładów finansowych na jego utrzymanie
    w tym miejscu?

  • lech_galik 02.05.07, 15:26
    A skąd Ty wiesz ze tam powinien stanąś akurat kompleks mieszkalno-usługowy? Jest właściciel tego terenu? Trzeba żeby ten właściciel zdecydował jakie zagospodarowanie przysporzy mu największych zysków. Chyba że nie ma właściciela? Jak nie ma to weź to Ty i zagospodaruj po swojemu :) Jak jest własciciele to idź do niego i sprzedaj mu swoje cenne pomysły urbanistyczne i zostańcie obaj milionerami :)
  • lizun9 02.05.07, 15:37
    lech_galik napisał:

    > A skąd Ty wiesz ze tam powinien stanąś akurat kompleks mieszkalno-usługowy?
    Jes
    > t właściciel tego terenu? Trzeba żeby ten właściciel zdecydował jakie
    zagospoda
    > rowanie przysporzy mu największych zysków.

    Zapętlasz się Lechu:) Przeciez to własnie przeciw prawom właściciela była ta
    batalia z Kronopolem...Jesli ktoś zechce na miejscu Runo Meltonu zbudować
    lotnisko, lub fabrykę formaldehydu, bo na tym da sie najwięcej zarobić, to
    powinien mieć prawo??? jakie to ciekawe treści można wyciągnąc z ekologów przy
    okazji długiego weekendu!!:)
  • lech_galik 02.05.07, 15:51
    Nie kochasiu

    Na źródłach wody pitnej prawo zabrania budowy fabryk formaldehydu i innych rzeczy. Żródło wody pitnej należy do Gminy miejskiej Żary. Obowiązki właściciela wówczas pełnił w niej niejaki Franciszek Wołowicz. Wszedł on w układ z firmą Krono i łamiac w sposób rażący liczne przepisy prawa świadomie spowodował ogromne straty gminy miejskiej Żary. I własnie przeciwko temu protestował Lech Galik. Straty te można dość dokładnie oszacować a wynoszą one od kilku do kilkudziesieciu miliardów złotych.
  • lizun9 02.05.07, 16:02
    lech_galik napisał:

    > Nie kochasiu
    >
    > Na źródłach wody pitnej prawo zabrania budowy fabryk formaldehydu i innych
    rzec
    > zy. Żródło wody pitnej należy do Gminy miejskiej Żary. Obowiązki właściciela

    > wczas pełnił w niej niejaki Franciszek Wołowicz. Wszedł on w układ z firmą
    Kron
    > o i łamiac w sposób rażący liczne przepisy prawa świadomie spowodował ogromne
    s
    > traty gminy miejskiej Żary. I własnie przeciwko temu protestował Lech Galik.
    St
    > raty te można dość dokładnie oszacować a wynoszą one od kilku do
    kilkudziesieci
    > u miliardów złotych.

    Prawo zabrania takze budowania obiektów o uciązliwym oddziaływaniu w
    bezpośrednim sąsiedztwie budynków mieszkalnych...do dokładnie ten sam
    przypadek. Własciciel nie może dowolnie decydować o charakterze zabudowy na
    nabytym terenie. Ten mój kompleks mieszkalno usługowy to przykład, mozesz sobie
    tam wstawic cokolwiek innego - pytania pozostają te same.
  • lech_galik 02.05.07, 16:13
    > lizun9 napisał:
    > Prawo zabrania takze budowania obiektów o uciązliwym oddziaływaniu w
    > bezpośrednim sąsiedztwie budynków mieszkalnych...do dokładnie ten sam
    > przypadek. Własciciel nie może dowolnie decydować o charakterze zabudowy na
    > nabytym terenie. Ten mój kompleks mieszkalno usługowy to przykład, mozesz sobie
    >
    > tam wstawic cokolwiek innego - pytania pozostają te same.


    Na przykładzie afery formaldehudowej Polski Klub Ekologiczny, LOP i Federacja Konsumentów miały okazję przetestować instytucje państwa prawa powołane do egzekucji obowiązków włascicieli nieruchomości wynikających z wymogów prawa.
    Praktyka pokazała że nawaliły wszystkie instytucje za wyjątkiem Sanepidu
    Za to ukarany za swą postawę został tylko Sanepid.
    Wynika z tego że nie żyjemy w państwie prawa tylko w państwie mafii.
    Czy chcemy to zmieniać?
    Wyniki kolejnych wyborów świadczą że nie.
  • lech_galik 02.05.07, 16:38

    lech_galik napisał:

    > Na przykładzie afery formaldehudowej Polski Klub Ekologiczny, LOP i Federacja K
    > onsumentów miały okazję przetestować instytucje państwa prawa powołane do egzek
    > ucji obowiązków włascicieli nieruchomości wynikających z wymogów prawa.
    > Praktyka pokazała że nawaliły wszystkie instytucje za wyjątkiem Sanepidu
    > Za to ukarany za swą postawę został tylko Sanepid.
    > Wynika z tego że nie żyjemy w państwie prawa tylko w państwie mafii.
    > Czy chcemy to zmieniać?
    > Wyniki kolejnych wyborów świadczą że nie.


    Obecnie nadal prawie wszystkie te instytucje przypier**lają się do mnie osobiście z jakimiś biurokratycznymi bzdetami żeby umilać mi życie
    np: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=149&w=61019031
  • sdkpil 02.05.07, 12:16
    Własność nie jest nienaruszalna, stanowi tylko środek nie zaś cel godnego
    życia.W jaki sposób możnowładcy i latyfundysci "krwi błekitnej" wchodzili w
    prawo właśnosci - uzurpowali sobie miano elity,skutecznie hermetyzowali swoje
    srodowisko i poprzez koligacje i spadki bogacili się kosztem najuboższych.Król
    Jegomosć nadawał włości kochankom,dworskim karierowiczom,itd.Wg. mnie nie
    powinno być wogóle spadków(powinny być zniesione), w ten sposób każdy miałby
    względnie równe warunki startu.A tak np.delfin Kulczyk junior należy do
    śmietany śmietan choć palcem nie kiwnął i pracy nie wąchał...
  • lizun9 02.05.07, 12:32
    sdkpil napisała:

    > Własność nie jest nienaruszalna, stanowi tylko środek nie zaś cel godnego
    > życia.W jaki sposób możnowładcy i latyfundysci "krwi błekitnej" wchodzili w
    > prawo właśnosci - uzurpowali sobie miano elity,skutecznie hermetyzowali swoje
    > srodowisko i poprzez koligacje i spadki bogacili się kosztem
    najuboższych.Król
    > Jegomosć nadawał włości kochankom,dworskim karierowiczom,itd.Wg. mnie nie
    > powinno być wogóle spadków(powinny być zniesione), w ten sposób każdy miałby
    > względnie równe warunki startu.A tak np.delfin Kulczyk junior należy do
    > śmietany śmietan choć palcem nie kiwnął i pracy nie wąchał...

    Czy my aby na pewno rozmawiamy na ten sam temat???
    Powiedz, co wg Ciebie powinno się stawać z majątkiem wypracowanym przez dajmy
    na to Kulczyka. Powinien byc rozdzielony wszystkim po równo? Zeby kazdy miał
    szansę się wzbogacić nie robiąc nic - Gdzie tu motywacja, gdzie rozwój w
    sytuacji gdy "niewidzialna ręka" rynku miałaby wywłaszczać z pokolenia na
    pokolenie??? Tak juz było i dlatego jesteśmy społeczeństwem biedaków i
    nomenklaturowcow, z niewielką domieszką tych, którzy się wzbogacili uczciwie i
    dzięki własnej pracy...
  • sdkpil 02.05.07, 12:36
    Niech ta kasa idzie na służbę zdrowia,emerytury,ekologię-był(a)byś przeciw? Ja
    nie.
  • lizun9 02.05.07, 12:45
    sdkpil napisała:

    > Niech ta kasa idzie na służbę zdrowia,emerytury,ekologię-był(a)byś przeciw?
    Ja
    > nie.

    To byłaby bardzo duża kasa - przynajmniej na początku, bo potem nikt by juz
    nie znalazł motywacji by się bogacić - bo po co, skoro i tak zabiorą. Kazdy by
    szukał roboty w ZUSie NFZecie i Funduszu Ochrony Srodowiska. Dlaczego uwazasz,
    że kazdy musi mieć rowne szanse i tyle samo pieniędzy na starcie? Co z
    branżami, które wymagają duzego kapitału by funcjonować? Wyobraz sobie firmę
    zaawansowanych technologii albo nawet zwykłą hutę, która rozwiązujesz, bo zmarł
    właściciel - co z tego ze pieniądze idą na zbożny cel? Czy wśród nich będą tez
    zasiłki dla bezrobotnych i subwencje dla gmin gdzie te firmy funkcjonowały?
    Trochę logiki poproszę...
  • sdkpil 02.05.07, 12:56
    Jaką pewność ma ten który zostawia spadek że spadkobierca nie pojedzie do Monte
    Carlo i nie przerżnie tego w kasynie,że bedzie skutecznie zarządzał, umiejetnie
    kierował ludźmi,itp...pewność tego jest taka sama jak ta ze wszyscy zechcą
    pracować w ZUSie,NFZcieitp.
    Dlaczego likwidować zakłady zaawansowanych technologii?Wystarczy zadbać o
    rzetelny rachunek ekonomiczny aby kontynuować w ramach publicznego zakładu(bądź
    też dobrze sprzedanego-innemu inwestorowi) racjonalną produkcję a zyski z
    produkcji lub sprzedaży transferować na cele np. służby zdrowia,ekologię...
    Tylko trochę logiki i działa;)
  • lech_galik 02.05.07, 13:10
    Słuchając waszych wywodów mam wrażenie jakbym się cofnął w czasie do epoki wczesnobolszewickiej :)
  • lech_galik 02.05.07, 13:06
    dawno, dawno temu żył sobie król i królowa tylko do czego te bajki na forum?

    Wiadomo że własność to sztuczny wynalazek. Człowiek cywilizowany wynalazł własność by rozwiązać problem dostępu jednostek do dóbr rzadkich bez każdorazowej walki na śmierć i życie. Taka walka o dobra rzadkie jest nieefektywna termodynamicznie i prowadzi do wzrostu entropii. Od tego czasu dobra rzadkie po pierwotnym obięciu w posiadanie przez jednostki stają się przedmiotami wymiany towarowo pieniężnej, która znakomicie wygasza konflikty jeżeli oparta jest na naturalnych i prostych zasadach. Podstawową zasadą jest minimalizacja kosztów energetycznych samej wymiany.
  • sdkpil 02.05.07, 13:21
    lech_galik napisał:


    Wiadomo że własność to sztuczny wynalazek. Człowiek cywilizowany wynalazł własn
    ość by rozwiązać problem dostępu jednostek do dóbr rzadkich bez każdorazowej
    walki na śmierć i życie. Taka walka o dobra rzadkie jest nieefektywna
    termodynamcznie i prowadzi do wzrostu entropii. Od tego czasu dobra rzadkie po
    pierwotnym obięciu w posiadanie przez jednostki stają się przedmiotami wymiany
    towarowo pieniężnej, która znakomicie wygasza konflikty jeżeli oparta jest na
    naturalnych i prostych zasadach. Podstawową zasadą jest minimalizacja kosztów
    energetycznych samej wymiany.


    ...a każda jednostka dąży podświadomie do powrotu do macicy i
    stanu "nirwany",całkowitego wygaśniecia potrzeb i namiętnosci zwiazanych min. z
    posiadaniem,
    zagarnianiem,przywłaszczaniem,kupowaniem,handlowaniem,spekulowaniem,dodawaniem,u
    jmowaniem....
  • lech_galik 02.05.07, 14:39
    hare krishna :)
  • debest3 02.05.07, 16:09
    sdkpil napisała:

    - np. w interesie miasta jest wybudowanie
    > obwodnicy zaś w interesie mieszkańców domów przy tejże planowanej obwodnicy
    > jest to aby nie powstała...który jest "społeczny" a który nie?

    a co to za obwodnica przy której stoją domy?to jest fuszerka
  • croolick 03.05.07, 20:55
    Kurcze ale rozwinal sie ten watek, nie bede odnosil sie do kazdego posta ale porusze kilka spraw za jednym razem

    1. Miasto nie posiada calosciowego planu zagospodarowania przestrzennego - wiem to od naczelnika Kikowicza, powiedzial nam to, kiedy poszlismy do niego z Bobrem w sprawie willi Frenzla. Wydawane sa tylko decyzje dotyczyce konkretnego terenu na podstawie Studium Uwarunkowan i Kierunkow Zagospodarowania Przestrzennego (to dokument nizszej rangi niz calosciowy Plan Zagospodraowania Przestrzennego). Stworzenie kosztownego Planu Zagospodarowania Przestrzennego dla calego mista bylo jednym z punktow programu wyborczego PO podczas ostatnich wyborow lokalnych.

    2. Teren Runo - Meltonu mial i ma (acz z roku na rok wyprzedaje ten teren i obiekty po kawalku) jednego wlasciciela, ktory handluje tym terenem, to dzieki panu Wodzowi z Bielska Bialej, ktory sprzedaje po troche tereny dawnej Welny mamy taki balagan na Podwalu. No oczywiscie do tego nalezy tez dodac przychylne oko urzednikow, ktorzy wydaja decyzje na postwaie Studium w ktorym jest tylko mowa o tym, ze ten teren ma przeznaczenie przemyslowo - uslugowe. Widac przy tym, ze nie wnikaja w to jaki ksztalt (a razcej bezksztalt) przyjma budowane na tym terenie geszefty.

    3. Wlasciel Runo - Meltonu najchetniej widzialby w miejscu dawnej Welny blaszany barak supermarketu - juz przymierzal sie do sprzedazy tego terenu pewnej sieci handlowej za gruba kase, ale wyburzenia budnykow Welny (zakladow Erdmanna Hoffmana) zablokowala Wojewodzka Konserwator Zabytkow.

    4. Zastanawiajace sa zwiazki miedzy wlasciclem Runo - Meltonu a zarskim magistratem - przez lata burmistrz umarzal mu zaleglosci podatkowe (podczas gdy on zarabial grube miliony na sprzedazy gruntu i budynkow) a i obecne decyzje wydawane przez urzednikow sa zawsze po mysli ludzi, ktorzy kupili teren od Runo - Meltonu, zadziwiajace jest, ze magistrat nie stawia zadnych warunkow dotyczacych estetyki stawianych obiektow.
    --
    Always look on the bright side of life
    Niezależny Portal Żar
    zary.zagan.org/
  • lech_galik 03.05.07, 23:16
    Plan zagospodarowania przestrzennego to tylko narzędzie. Jeśli urzyją go mądrzy i uczciwi ludzie to będzie służył dobrze, jeśli użyją go aferzyści i złodzieje to szkoda na niego pieniedzy.
  • lizun9 04.05.07, 08:07
    lech_galik napisał:

    > Plan zagospodarowania przestrzennego to tylko narzędzie. Jeśli urzyją go
    mądrzy
    > i uczciwi ludzie to będzie służył dobrze, jeśli użyją go aferzyści i
    złodzieje
    > to szkoda na niego pieniedzy.

    To prawda, choć ja osobiście nie podzielam Twojego optymizmu, jakoby
    zlikwidowanie urzedniczego garba miało sytuację uzdrowić - ludzie za jednym
    zamachem nie staną się bardziej pomysłowi, obdazeni wyjątkowym gustem i
    przedsiębiorczy włącznie w dobrym tego słowa znaczeniu - to fantazje. I w
    liberalnej gospodarce urzędnicy mają rolę do odegrania.Biernych i obojetnych
    juz mamy - samowolę i lekceważenie ładu architektonicznego też już mamy. Jeśli
    nie wierzysz to zapraszam na Al Jerozolimskie w Warszawie tak mniej więcej od
    numeru 191 - to samo jest na Głogowskiej w Poznaniu przy wyjeżdzie na
    Komorniki, na Dąbrowskiego przy wyjeżdzie na Przeżmierowo i w wielu innych
    miejscach, gdzie miasta rozwijają się dynamicznie i byle jak. CHaotycznie
    pobudowane biurowce, magazyny, zajazdy, restauracje, a wszystko poprzetykane
    bilboardami i reklamami które wrzszczą: Patrzcie jacy jesteśmy k...a
    przedsiębiorczy!!....Zary będą wyglądać podobnie...i juz w samym centrum..
  • lech_galik 04.05.07, 12:13
    Urzędnik jest tylko przeszkodą dla własciciela w celowym ich zagospodarowywaniu. Przeszkoda ta podraża koszty o kwotę haraczy i łapówek potrzebnych do jej pokonania.
    Jak powinna być zagospodarowana Głogowska w Poznaniu, aleje Jerozolimskie w Wawie. Podwale w Żarach wie prawie każdy. Problem że każdy widziałby trochę co innego. Jak te wizje porównać i wybrać najlepszą? Chyba najprościej jest zrobic przetarg i pozwolić zagospodarowywać teren tym którzy cenią go najwyżej płacąc własnymi pieniędzmi? Działalność urzędników nie daje gwarancji że cenne tereny zostaną zagospodarowane właściwie bo sami urzędnicy nie dadzą złamanego grosza z własnych środków za własne pomysły urbanistyczne i architektoniczne. To chyba najlepiej świadczy o ich pomysłach?
  • lizun9 04.05.07, 12:25
    lech_galik napisał:

    > Urzędnik jest tylko przeszkodą dla własciciela w celowym ich
    zagospodarowywaniu
    > . Przeszkoda ta podraża koszty o kwotę haraczy i łapówek potrzebnych do jej
    pok
    > onania.
    > Jak powinna być zagospodarowana Głogowska w Poznaniu, aleje Jerozolimskie w
    Waw
    > ie. Podwale w Żarach wie prawie każdy. Problem że każdy widziałby trochę co
    inn
    > ego. Jak te wizje porównać i wybrać najlepszą? Chyba najprościej jest zrobic
    pr
    > zetarg i pozwolić zagospodarowywać teren tym którzy cenią go najwyżej płacąc

    > asnymi pieniędzmi? Działalność urzędników nie daje gwarancji że cenne tereny
    zo
    > staną zagospodarowane właściwie bo sami urzędnicy nie dadzą złamanego grosza
    z
    > własnych środków za własne pomysły urbanistyczne i architektoniczne. To chyba
    n
    > ajlepiej świadczy o ich pomysłach?

    Oj kręcimy się w kółko...a kto Ci powiedział ze te tereny nie zostały
    sprzedane zgodnie z prawem, a włascicielom ktos zabronił zagospodarowac je
    zgodnie z własnym uznaniem?
  • lech_galik 04.05.07, 17:30
    croolick
  • croolick 04.05.07, 20:20
    oj, nierozumiecie. Oczywiscie Studium Uwarunkowan i Kierunkow Zagospodarowania Przestrzennego Miasta Zary dopuszcza budowe obiektow handlowo - uslugowych na tym terenie. Podejrzewam, tez ze wszystkie postawione na tym terenie geszefty zbudowane zostaly zgodnie z prawem. Chodzi o co innego. Mianowicie czy magistrat, ktory ma z urzedu dbac o wyglad i estetyke miasta musi akurat akceptowac urbanistyczny balagan na tym obszarze? To nie jakies peryferia ale scisle centrum miasta, warto by charakteryzowala je odpowiednia estetyka. Kazda inwestycja podlega konsulatacji architektonicznej z Wydzialem Gospodarki Nieruchomosciami i Architektury dlaczego nie postawia bardziej wygorowanych warunkow dotyczacych estetyki budowanych obiektow?
    --
    Always look on the bright side of life
    Niezależny Portal Żar
    zary.zagan.org/
  • lech_galik 05.05.07, 16:59
    Bo mają to w dupie!!! Czy tego nie panimajesz? A poza tym nają ważniejsze problemy bo im właśnie "Pekom" się z rąk wymyka i do tego nie wiadomo cały czas co z lustacją i deubekizacją. A jak ich zmusisz żeby zaczęli się wtrącać do architektury to jak zwykle namieszają bo się na tym nie znają i przy okazji narobią strat w budżecie albo co gorsza przekrętów.

    Dlaczego uważasz że urzędasy powinny się wtrącać włascicielowi do jego ogródka? Jesteś croolickiem boszewikiem?
  • croolick 05.05.07, 21:38
    lech_galik napisał:

    > Dlaczego uważasz że urzędasy powinny się wtrącać włascicielowi do jego
    > ogródka?

    przeciez nie chodzi o to by mowic mu co i jak ma sprzedawac ale o to jak powinno wygladac miasto na tym szczegolnym obszarze. W innym wypadku miasto pelne byloby paskudnych blaszanych barakow, bo takie sa najtansze. Pamietasz poczatek lat 90 i drewniane budy przy Mieszka I i Kapielowej? Byla pelna wolnosc gospodarcza, ale przeciez wazna jest estetyka i funkcjonalnosc i o to powinny dbac wladze miejskie!
    A butiki i ryneczek? Wychodzi na to, ze komuna dawala pelna wolnosc handlarzom :-)))
    --
    Always look on the bright side of life
    Niezależny Portal Żar
    zary.zagan.org/
  • lech_galik 05.05.07, 23:41
    Rozśmieszasz mnie człowieku. Jesteś historykiem więc miałem prawo się spodziewać ze kiedy zaczniesz mowić o historii to podejdziesz do zagadnienia profesjonalnie. I zanim zaczniesz stawiać diagnozy dotrzesz do istoty zjawiska.
    Kiedy powstawała dawna zabudowa miasta którą uważasz za tak cenną to nie urzędy decydowały o jej pięknie i trwałosci tylko właściciele. Blaszaki pojawiły się dopiero wówczas kiedy urzędnicy najpierw zawłaszczyli tereny miasta potem rozkradli zdrowe budynki na cegłę, a na koniec narzucili bolszewickie sposoby zagospodarowania dzierżawcom gruntów. Chciałbyś rozwiązać problem ale go nie rozwiążesz bo nie rozumiesz o czym mówisz. Pobożne życzenia możesz sobie rzucać w tym stajesz się coraz bardziej podobny do tych których krytykujesz.
    Jedyny sposób zeby Twoje marzenia mogły być zrealizowane to wykup teren i go zagospodaruj po swojemu. Aczkolwiek nie ręczę że Twoje poczucie ładu i piekna będzie zrozumiałe dla wszystkich.
  • croolick 05.05.07, 23:51
    lech_galik napisał:

    > Rozśmieszasz mnie człowieku. Jesteś historykiem więc miałem prawo się
    > spodziewać ze kiedy zaczniesz mowić o historii to podejdziesz do zagadnienia > profesjonal nie. I zanim zaczniesz stawiać diagnozy dotrzesz do istoty
    > zjawiska.
    > Kiedy powstawała dawna zabudowa miasta którą uważasz za tak cenną to nie
    > urzędy decydowały o jej pięknie i trwałosci tylko właściciele.

    Rozbawiasz mnie, poczytaj sobie o znaczeniu RAD MIEJSKICH w ksztaltowaniu wygladu miast. Widac z z Ciebie taki urbanista jak z koziej dupy traba :-)

    > Jedyny sposób zeby Twoje marzenia mogły być zrealizowane to wykup teren i go > zagospodaruj po swojemu.

    O! widac stalinowiec z Ciebie pierwszej wody - oni tez zawlaszczyli sobie srodmiescie Warszawy niszczac je pod Plac Defilad.
    --
    Always look on the bright side of life
    Niezależny Portal Żar
    zary.zagan.org/
  • lech_galik 06.05.07, 00:06
    Człowieku sam za własne pieniądze nie weźmiesz się za realizację swoich pomysłów bo dobrze wiesz że są nieopłacalne. Prędzej byś zbankrutował niż cokolwiek wybudował. Natomiast do narzucania przemocą swoich mrzonek z naruszeniem prawa własności to jesteś pierwszy.
    Skoro już ustaliliśmy że jesteś lepszym urbanistą odemnie to i na tym poprzestańmy. Wiedz że mi nie zalezy na tego typu rankingach :) Dla mnie licża się inne rankingi. Urbanista to ktoś kto za godziwym wynagrodzeniem udziela rady włascicielom gruntow co do sposobów najefektywniejszych i najbardziej celowych sposobów zagospodarowania ich własności. Nie mam ambicji nikogo pouczać ani narzucać mu czegokolwiek siłą. Chcesz być lepszy, tańszy, efektywnieszy, bardziej reprezentacyjny i nowatorski od sąsiada mogę Ci w tym pomóc. Nie chcesz buduj sobie blaszaki baraki czy co tam ci pasuje. Bo takie jest święte prawo własnosci.
    Więc z tym stalinowcem mogłeś sobie darować bo to nie wiadomo do czego przyłatać i tylko Cię kompromituje nie tylko w moich oczach.
    Zejdź z tej drogi bo się ośmieszysz dokumentnie a ja wcale tego nie chcę
  • croolick 06.05.07, 20:32
    lech_galik napisał:

    > Natomiast do narzucania przemocą swoich mrzonek z naruszeniem prawa własności > to jesteś pierwszy.

    pitolisz, jakos nie brzydziles sie zaprojektowac tych butikow na Kaczym Rynku - ich stylizacja byla pomyslem wlascicieli czy Urzedu Miasta?

    > Urbanista to ktoś kto za godziwym wynagrodzeniem udziela rady włascic
    > ielom gruntow co do sposobów najefektywniejszych i najbardziej celowych
    > sposobó w zagospodarowania ich własności.

    sam tworzysz widac definicje jak Ci wygodnie, no bo ja dotychczas myslalem, ze urbanistyka to:

    "nauka o programowaniu i planowaniu miast i osiedli oraz ich powstawaniu i historii rozwoju.Urbanistyka zajmuje się analizą struktur miejskich i na tej podstawie opracowuje koncepcje planistyczne. Zadania urbanistyki obejmują minimalizację konfliktów interesów użytkowników poszczególnych obiektów budowlanych i ochrona środowiska zarówno przyrodniczego jak i kulturowego."

    zraz pewnie powiesz, ze to definicja z bolszewickiego podrecznika ;-)

    > Więc z tym stalinowcem mogłeś sobie darować bo to nie wiadomo do czego
    > przyłatać i tylko Cię kompromituje nie tylko w moich oczach.

    tak? "Kali ukrasc krowa to dobrze, Kalemu ukrasc krowa to zle" - oczywiscie tylko Ty masz prawo innych nazywac bolszewikami, komuchami etc.
    --
    Always look on the bright side of life
    Niezależny Portal Żar
    zary.zagan.org/
  • lech_galik 06.05.07, 22:32
    ad.1. Właścicieli :)
    ad.2 Definicja mojej pracy się zgadza, nie rozumiem czemu się czepiasz? Czy jest w niej gdzieś powiedizane, że trzeba to wszystko robić na siłę i wszystkich zmuszać? Zauważ też na marginesie że co innego urbanista co innego urbanistyka.
    ad.3 jeśli chodzi o stalinowców i bolszewików to można tych słow używać jako przezwisk ale też jako precyzyjnych określeń pewnych cech, zjawisk i zachowań o czym wydajesz się zapominać. Zapominasz również, że przezwisk też trzeba używać z głową. Możesz mi naubliżać od anglosasów albo aborygenów również albo od kosmitów albo co tam Ci ślina na jezyk przyniesie tylko jaki to ma sens?
  • croolick 06.05.07, 22:52
    lech_galik napisał:

    > ad.1. Właścicieli :)

    to gust maja koszmarny :-)

    > Zapominasz również, że przezwisk też trzeba używać z głową. Możesz mi
    > naubliżać od anglosasów albo aborygenów również albo od kosm
    > itów albo co tam Ci ślina na jezyk przyniesie tylko jaki to ma sens?

    a wlasnie ma to sens - swoja ideiologiczna zapalczywoscia i dazeniem do dialektycznego upraszczania swiata pasujesz do stalinowskich agitatorow.
    --
    Always look on the bright side of life
    Niezależny Portal Żar
    zary.zagan.org/
  • lech_galik 06.05.07, 23:36
    Swoje komentarze na temat cudzych gustów pozostaw dla siebie albo otwórz topic o gustach guścikach i langustach.
    Widze że waść w dialektyce biegły więc się nie będę przezywał dalej :)
  • lizun9 07.05.07, 08:19
    lech_galik napisał:

    > Swoje komentarze na temat cudzych gustów pozostaw dla siebie albo otwórz
    topic
    > o gustach guścikach i langustach.
    > Widze że waść w dialektyce biegły więc się nie będę przezywał dalej :)

    Problem Lecha polega na tym, ze ma po dziecinnemu czarno biały ogląd swiata.
    Wszystko co liberalne jest dobre, bo w końcu własciciel nie bedzie sobie srał
    do ogródka i wie najlepiej co mu potrzeba - kazdy nakaz z kolei musi byc
    związany z patologią i strefą cienia.
    Łatwo takie rozgraniczenia przeprowadzać w Żarach, gdzie wszystko co sprzed
    1945 było estetyczne, a wszystko co po tandetne i prowizoryczne. Ja ponownie
    zapraszam na tereny, gdzie Polska była przed '45 na oględziny tamtejszych
    prywatnych realizacji. Koszmarków nie brakuje:) i naiwnością byłoby twierdzić,
    ze zostawienie ludziom wolnej ręki zaowocuje u nich jakąś wyjątkową
    kreatywnością. Gospodarze miast chcąc realizować spójną wizję, która bedzie z
    korzyscią dla miasta muszą mieć stosowne narzedzia. I przy okazji trochę
    inicjatywy. Bo nic się samo nie zrobi....
  • lech_galik 07.05.07, 11:33
    Problem Lecha to problem Lecha, a problem Stacha to problem Stacha. Dopóki Lech i Stach i Croolick i lizun9 itp. zajmują się własnymi problemami i nie wpierdalają się w cudze to jest ok. Ja mam swoje poglądy na temat estetyki podobnie jak wszyscy userzy też takie zapewne mają i mają prawo mieć. Być może z racji przygotowania zawodowego i doświadczenia w zawodzie moje wyobrażenia na temat piękna architektury i urbanistyki Żar, kraju, świata są mniej infantylne od waszych, ale niekoniecznie. Nie ma potrzeby się o to spierać i nie ma metody która taki spór by mogła rozstrzygnąć. Miasto to żywy organizm, homeostat o bardzo skomplikowanej strukturze i wielowątkowej, wielowymiarowej sieci związków i sprzężeń zwrotnych. Jego wygląd jest pochodną tych funkcji. Żaden umysł nie jest w stanie kontrolować tego żywiołu. Mało tego nie ma takiej potrzeby bo czy się nam to podoba czy nie, rządzą nim prawa termodynamiki. Żeby się nie zabijać o dobra rzadkie nasi przodkowie wymyślili prawo właśnosci. Daje ono jednostce wyłączność w korzystaniu z rzeczy do niej należących i prawo swobodnego ich przekształcania, czerpania pożytków, zbywania.
    Dzięki własnosci powstała cywilizacja człowieka pozostawiając materialne ślady w przestrzeni w postaci urbanizacji.

    Narzucając sposoby kształtowania cudzej własności sprzeniewierzamy się prawu własności czym przyczyniamy się do narastania konfliktów społecznych dla unikania których własność została wymyslona.

    Kiedy słyszycie wezwania croolicka, lub jakiegoś innego nawiedzonego rewolucjonisty do formalnego usankcjonowania jego prywatnych gustów w prawie miejscowym to ja się pytam co to za facet jest? Dlaczego to co się jemu podoba ma być narzucone innym? Dlaczego croolick zakłada, że gust właściciela kamienicy jest gorszy od croolickowego czy Pogorzelcowego, czy Wołowiczowego? Croolickowi obecny wygląd miasta się nie podoba (Rapaczowi i Staszkowianowi zapewne też się nie podoba?) obarczają więc winą za ten wygląd właścicieli nieruchomości i wzywają do prześladowań. Czy ci fachowcy od poprawiania estetyki cudzej własności cudzym kosztem i przemocą nie wciskają społeczeństwu przypadkiem jakiejś demagogii której prawdziwym celem jest ludzka krzywda i korupcja?
  • lizun9 07.05.07, 12:40
    lech_galik napisał:

    > Problem Lecha to problem Lecha, a problem Stacha to problem Stacha. Dopóki
    Lech
    > i Stach i Croolick i lizun9 itp. zajmują się własnymi problemami i nie
    wpierda
    > lają się w cudze to jest ok. Ja mam swoje poglądy na temat estetyki podobnie
    ja
    > k wszyscy userzy też takie zapewne mają i mają prawo mieć. Być może z racji
    prz
    > ygotowania zawodowego i doświadczenia w zawodzie moje wyobrażenia na temat
    pięk
    > na architektury i urbanistyki Żar, kraju, świata są mniej infantylne od
    waszych
    > , ale niekoniecznie. Nie ma potrzeby się o to spierać i nie ma metody która
    tak
    > i spór by mogła rozstrzygnąć. Miasto to żywy organizm, homeostat o bardzo
    skomp
    > likowanej strukturze i wielowątkowej, wielowymiarowej sieci związków i
    sprzężeń
    > zwrotnych. Jego wygląd jest pochodną tych funkcji. Żaden umysł nie jest w
    stan
    > ie kontrolować tego żywiołu. Mało tego nie ma takiej potrzeby bo czy się nam
    to
    > podoba czy nie, rządzą nim prawa termodynamiki. Żeby się nie zabijać o dobra
    r
    > zadkie nasi przodkowie wymyślili prawo właśnosci. Daje ono jednostce
    wyłączność
    > w korzystaniu z rzeczy do niej należących i prawo swobodnego ich
    przekształcan
    > ia, czerpania pożytków, zbywania.
    > Dzięki własnosci powstała cywilizacja człowieka pozostawiając materialne
    ślady
    > w przestrzeni w postaci urbanizacji.
    >
    > Narzucając sposoby kształtowania cudzej własności sprzeniewierzamy się prawu

    > asności czym przyczyniamy się do narastania konfliktów społecznych dla
    unikania
    > których własność została wymyslona.
    >
    > Kiedy słyszycie wezwania croolicka, lub jakiegoś innego nawiedzonego
    rewolucjon
    > isty do formalnego usankcjonowania jego prywatnych gustów w prawie miejscowym
    t
    > o ja się pytam co to za facet jest? Dlaczego to co się jemu podoba ma być
    narzu
    > cone innym? Dlaczego croolick zakłada, że gust właściciela kamienicy jest
    gorsz
    > y od croolickowego czy Pogorzelcowego, czy Wołowiczowego? Croolickowi obecny
    wy
    > gląd miasta się nie podoba (Rapaczowi i Staszkowianowi zapewne też się nie
    podo
    > ba?) obarczają więc winą za ten wygląd właścicieli nieruchomości i wzywają do
    p
    > rześladowań. Czy ci fachowcy od poprawiania estetyki cudzej własności cudzym
    ko
    > sztem i przemocą nie wciskają społeczeństwu przypadkiem jakiejś demagogii
    które
    > j prawdziwym celem jest ludzka krzywda i korupcja?

    ehhh to się Lechu sfrajerowałes z tymi studiami...bo skoro pomysły byle
    właściciela kamienicy czy kioskarza mają być tyle samo warte to po co się
    edukować czy studiować kanony piękna...Wszystkie dokonania ludzkości na tym
    polu mozna spokojnie skasować....
  • lech_galik 07.05.07, 14:11
    lizun9 napisał:
    > ehhh to się Lechu sfrajerowałes z tymi studiami...bo skoro pomysły byle
    > właściciela kamienicy czy kioskarza mają być tyle samo warte

    Masz spaczone przez PZPR-rowską propagandę wyobrażenia o sklepikarzach, badylarzach, rzemieślnikach, właścicielach kamienic. Z mojego doświadczenie wynika że to rozsądni skromni i pracowici ludzie. Dzęki ich uporowi wytrwałości i wierności zasadom Polska regeneruje klasę średnią szybciej niż kraje byłego ZSRR, które tę klasę społeczną zlikwidowały całkowicie. I to wbrew usiłowaniom lewicowców z PIS, LPR, PSL, Samoobrony, PO i SLD.

    Jakoś nie mam problemów w dogadywaniu się z prywatnym właścicielami w sprawie rozwiązań estetycznych, konstrukcyjnych, funkcjonalnych itd ich własności.
    Problem mają zawsze urzędasy którzy zawsze wiedzą lepiej mimo że żadnej szkoły w tym kierunku nie skończyły, a często w ogóle żadnej normolnej szkoły nie skończyły. Bo przecież wiadomo że tzw wieczorowe uniwersytety to przecież zajmują się sprzedażą dyplomów ćwierćinteligentom.


    Z resztą ludzie czego wy tu bronicie? Porównajcie konkretne osiągniecia w mieście. Porównaj choćby pizdryki i fonntanny autorstwa urzędasów z kamienicą Stepy lub Karasia.

    to po co się
    > edukować czy studiować kanony piękna...Wszystkie dokonania ludzkości na tym
    > polu mozna spokojnie skasować....

    Edukujesz się po to żeby więcej umieć a dzieki temu móc uczciwie zarabiać robiąc coś pożytecznego dla innych. Dzieki temu zapewnić lepsze warunki bytowe swoim dzieciom. Edukujesz się po to żeby rozumieć co jest w życiu ważne a co nie, co pożyteczne a co szkodliwe.
    Więc się nie załamuj tylko edukuj jak najwięcej :)i się przejmuj losem ludzi, a nie jakiejś tam bliżej niedookreślonej ludzkości.
  • lizun9 07.05.07, 14:25
    lech_galik napisał:


    >
    > Masz spaczone przez PZPR-rowską propagandę wyobrażenia o sklepikarzach,
    badylar
    > zach, rzemieślnikach, właścicielach kamienic. Z mojego doświadczenie wynika
    że
    > to rozsądni skromni i pracowici ludzie. Dzęki ich uporowi wytrwałości i
    wiernoś
    > ci zasadom Polska regeneruje klasę średnią szybciej niż kraje byłego ZSRR,
    któr
    > e tę klasę społeczną zlikwidowały całkowicie. I to wbrew usiłowaniom
    lewicowców
    > z PIS, LPR, PSL, Samoobrony, PO i SLD.
    >
    No ja rozumiem, że Ty potrafisz tak długo;) Odnośnie propagandy PZPR - moim
    ulubionym komunistą był Miś Uszatek - inni z racji mojego wieku mnie nie
    zainteresowali...

    > Jakoś nie mam problemów w dogadywaniu się z prywatnym właścicielami w sprawie
    r
    > ozwiązań estetycznych, konstrukcyjnych, funkcjonalnych itd ich własności.

    Co zresztą widać po Twoich projektach - którym do kamienicy Karasia jednak
    daleko...
  • lech_galik 07.05.07, 14:35
    lizun9 napisał:
    > No ja rozumiem, że Ty potrafisz tak długo;) Odnośnie propagandy PZPR - moim
    > ulubionym komunistą był Miś Uszatek - inni z racji mojego wieku mnie nie
    > zainteresowali...

    Widocznie coś było w mleku matki bo bredzisz na znaną nutę :)


    > Co zresztą widać po Twoich projektach - którym do kamienicy Karasia jednak
    > daleko...
    Następny ekspert od architektury? jak się przegrywa na argumenty to się robi wycieczki osobiste? A na jakiej uczelni kolega bronił dyplom? Kto szanownemu koledze wykładał teorię kompozycji? U kogo kolega dostał zaliczenie z urbanistyki i architektury? Może kolega pokaże jakiś własny projekt lub realizację?
  • lizun9 07.05.07, 14:44
    lech_galik napisał:

    > Następny ekspert od architektury? jak się przegrywa na argumenty to się robi
    wy
    > cieczki osobiste? A na jakiej uczelni kolega bronił dyplom? Kto szanownemu
    kole
    > dze wykładał teorię kompozycji? U kogo kolega dostał zaliczenie z urbanistyki
    i
    > architektury? Może kolega pokaże jakiś własny projekt lub realizację?

    Dyskutujemy o podstawach oczywistych dla kazdego, kto ma choć blade pojęcie o
    temacie. Mam za sobą liceum plastyczne i studia z zakresu fotografii - historii
    sztuki i zajęć z zakresu kompozycji mam na koncie az nadto, by gadac z Tobą jak
    równy z równym - nawet jeśli Tobie wydaje się inaczej...
  • lech_galik 07.05.07, 19:01
    Jeżeli chodzi o pogadanie o gustach, o sztuce i literaturze, o pięknie to lubię takie tematy i szanują ludzi których stać na to by takim tematom poświęcić swój czas. Nikogo nie dyskryminuję i nie poniżam :) Ludzi oceniem na podstawie tego czy rozumują i wnioskują logicznie i czy są otwarci na argumenty. Jestem jednak wobec nich wymagający i kiedy zauważam błędy w rozumowaniu to je wytykam. Nie po to żeby się dowartościowywać cudzym kosztem, bo z takich sportów wyrosłem dawno temu tylko po to żeby pomóc bliźniemu uporać się problemem który zatrzymuje go w rozwoju intelektualnym. Nie zakładam przy tym własnej nieomylności. Jeśli zauważysz że ja popełniam gdzieś błąd logiczny to licze, że mi go równie skrupulatnie i rzetelnie wytkniesz. Jak ja tobie. Jeśli Ci się to uda może wówczas liczyć na moje uznanie i wdzięczność.
    Brzydzą mnie natomiast miernoty które każde wytknięcie im luk w wykształceniu lub błędów w rozumowaniu traktują jako atak ad personam i odpowiadają chwytami poniżej pasa. Zbyt wiele takich person na tym forum.
  • nicniemoge 07.05.07, 16:35
    Mozna sie pogubic. Rozmawiacie o polityce czy architekturze? A w ogole to
    spieracie sie jak chlopcy, ktory lepiej kopie pilke...
  • lizun9 08.05.07, 08:13
    nicniemoge napisała:

    > Mozna sie pogubic. Rozmawiacie o polityce czy architekturze? A w ogole to
    > spieracie sie jak chlopcy, ktory lepiej kopie pilke...

    To prawda, dyskusja juz ze trzy razy zatoczyła koło zahaczając o
    najróżniejsze tematy po drodze...Różnica między mną a Lechem polega na tym, ze
    ja jednak swoje zdanie staram sie motywować obserwacjami z natury, on wiarą ze
    jego koncepcja jest dobra, bo na pozór logiczna...i uparcie sie tego trzyma
    nawet za cenę ignorowania postawionych tu pytań...Co do chwytów ponizej pasa
    Lechu, ja z nikogo bolszewika nie robię:)))
  • lech_galik 08.05.07, 10:48
    Bolszewików nie trzeba robić oni sami sie lęgną. Z niewiedzy, z ignorancji z przekonania że mogą innym narzucać swoje cele, kompleksy i przesądy.
  • lech_galik 08.05.07, 11:07
    lizun9 napisał:
    > To prawda, dyskusja juz ze trzy razy zatoczyła koło zahaczając o
    > najróżniejsze tematy po drodze...Różnica między mną a Lechem polega na tym, ze ja jednak swoje zdanie staram sie motywować obserwacjami z natury,

    ---Co to takiego jest obserwacje z natury?

    on wiarą ze jego koncepcja jest dobra, bo na pozór logiczna...i uparcie sie tego trzyma nawet za cenę ignorowania postawionych tu pytań...
    ----na jakiej podstawie twierdzisz zę ktoś kieruje się wiarą a nie wiedzą?
    Co to jest koncepcja na pozór logiczna? jakie pytania z których tu postawiłeś zostały zignorowane?

    Co do chwytów ponizej pasa Lechu, ja z nikogo bolszewika nie robię:)))
    ----Chwyt poniżej pasa to taki kiedy w dyskusji zamiast argumentować na temat robisz wycieczki osobistem, albo używasz określeń nieprawdziwych w celu poniżenia kogoś i popsucia jego dobrego imienia.
  • lizun9 08.05.07, 11:37
    lech_galik napisał:

    >
    > ---Co to takiego jest obserwacje z natury?

    Ludzie juz chyba wymiękają czytając te smęty - ale odpowiem ten ostatni raz -
    obserwacja to np zawartość tego bloga + wniosek, ze ludzie zostawieni sami
    sobie nie zawsze stają na wysokości zadania...

    > ----na jakiej podstawie twierdzisz zę ktoś kieruje się wiarą a nie wiedzą?
    > Co to jest koncepcja na pozór logiczna? jakie pytania z których tu postawiłeś
    z
    > ostały zignorowane?

    Wiara to optymistyczne twierdzenie, ze kazdy postępuje logicznie i z
    pożytkiem dla samego siebie - nawet jesli życiowe doświadczenie wskazuje na cos
    wręcz przeciwnego. Naiwnością jest także twierdzenie, ze radosna twórczość nie
    szkodzi ładowi architektonicznemu ani nie ma wpływu na lokalną gospodarkę.
    jako architekt powinienes mieć swiadomośc ze np Rzym czy Florencję nie
    zbudowały spoleczeństwa całkowicie liberalne i ze dowolność sama w sobie nie
    jest wartością. Wiedza takze powinna Ci chyba podpowiedziec, ze w rozważaniach
    profesjonalistów termin 'gust" nie występuje - postawowe założenia nie
    podlegają w ogóle dyskusji. One albo sa zgodne z klasycznymi kanonami piekna
    albo nie...
    >

  • lech_galik 08.05.07, 11:55
    >lizun9 napisał: obserwacja to np zawartość tego bloga + wniosek, ze ludzie zostawieni sami sobie nie zawsze stają na wysokości zadania...
    ---Człowiek jest omylny. Człowiek ma prawo się mylić byle to robił na swoim podwórku i za własne pieniądze. Ty rządasz wiekszych kompetencji dla urzędników którzy też się mylą, ale wolą to robić za cudze pieniądze. A kiedy już się nie mylą to się okazuje że robią przekręty.


    > Wiara to optymistyczne twierdzenie, ze kazdy postępuje logicznie i z
    > pożytkiem dla samego siebie - nawet jesli życiowe doświadczenie wskazuje na cos wręcz przeciwnego.
    --- Mylisz się kolego. W tym temacie nie interesuje mnie czy ktoś postępuje logiczne czy nie bo to jest nieistotne. Istotne jest czy płaci za swoje postępowanie czy nie. Prywatny własciciel osobiście ponosi skutki własnej głupoty, natomiast koszty głupoty urzędników walczących o ład w urbanistyce i architekturze ponosi społeczeństwo. Dlatego wolę głupców prywatnych i tyle.


    Naiwnością jest także twierdzenie, ze radosna twórczość nie
    > szkodzi ładowi architektonicznemu ani nie ma wpływu na lokalną gospodarkę.
    _---Nie wiem co rozumiesz pod pojęciem ład architektoniczny. Czy to jest to co jest w głowie Pogorzelca, Wołowicza, czy Twojej?

    > jako architekt powinienes mieć swiadomośc ze np Rzym czy Florencję nie
    > zbudowały spoleczeństwa całkowicie liberalne i ze dowolność sama w sobie nie
    > jest wartością.
    --- Urzędnik państwowy o imieniu Neron spalił kiedyś całe milionowe miasto, czy to nie jest wystarczający powód by się bać "ładu architektonicznego" tworzonego przez urzędasów?

    Wiedza takze powinna Ci chyba podpowiedziec, ze w rozważaniach
    > profesjonalistów termin 'gust" nie występuje - postawowe założenia nie
    > podlegają w ogóle dyskusji. One albo sa zgodne z klasycznymi kanonami piekna
    > albo nie...
    ---- To Twoje ostatnie zdanie jest niebezpiecznym bełkotem. Kanonów piękna jest wiele. Dla każdego człowieka inny z nich jest "klasycznym". Nie chcę nikomu zabraniać kształtowania swojego otoczenia zgodnie z wyznawanym kanonem, ale na Boga najpierw niech uczciwie zarobi kasę i kupi sobie grunt.
  • lizun9 08.05.07, 12:27
    lech_galik napisał:


    > --- Mylisz się kolego. W tym temacie nie interesuje mnie czy ktoś postępuje
    log
    > iczne czy nie bo to jest nieistotne. Istotne jest czy płaci za swoje
    postępowan
    > ie czy nie. Prywatny własciciel osobiście ponosi skutki własnej głupoty,
    natomi
    > ast koszty głupoty urzędników walczących o ład w urbanistyce i architekturze
    po
    > nosi społeczeństwo. Dlatego wolę głupców prywatnych i tyle.
    >
    Wyjdz poza swoj ogródek i spójrz szerzej - jak bajzel w centrum bedzie
    oddziaływał na wysiłki tych, którzy zechcą ratować zabytki, którzy zechcą życ z
    turystyki i przyjezdnych poszukujących wypoczynku w ciekawej scenerii? jak
    blaszane budy przysłużą się poszukiwaniom inwestora dla wiezy ciśnień? Jak
    szkoła dla czubków oddziaływuje na możliwość sensownego zagospodarowania pewnej
    architektonicznej perelki, która stoi obok??? Sąsiedztwo jest bez znaczenia? Na
    pewno kazdy ma prawo się mylić na swoim, bo robi to tylko na swój koszt??
    Pytanie z innej beczki. Ile wzrosła cena metra kw w kwartale ulic Emilii
    Plater i Jana Pawła II w Warszawie po wybudowaniu tam Złotych Tarasów i
    biurowca na Rondzie ONZ? Ano wzrosła tak, ze zaden tandeciaż tam kiosku nie
    ustawi. Nie bedzie go stać. To rynkowe myślenie o gospodarzeniu terenem i ja
    tylko tyle od władz miasta wymagam. By nie godziły się na kazdego inwestora,
    ale by aktywnie szukały tego najlepszego - z najkorzystystniejszą dla miasta
    koncepcją. Zeby takiego znaleśc, trzeba wiedzieć czego tak naprawdę wymagać - a
    do tego niezbędna jest wyobrażnia...Jeszcze masz jakies pytania?
  • lech_galik 08.05.07, 13:05
    Dziękuję szanownemu panu za cenne rady i życzę sensownego gospodarzenia.
  • lizun9 08.05.07, 13:07
    lech_galik napisał:

    > Dziękuję szanownemu panu za cenne rady i życzę sensownego gospodarzenia.

    A proszę bardzo..
  • cameel.m 08.05.07, 08:58
    Nie podzielam niestety tak bezgranicznej wiary w rozsądek i skromność klasy
    średniej. Brak jakiejkolwiek kontroli nad formą i kształtem powstającej
    architektury (bo klient płaci - klient wymaga) często doprowadza do takich
    efektów jak na załączonych obrazkach, które dobitnie potwierdzają że Polak (i
    nietylko) "potrafi" ;-)

    Blog w temacie koszmary architektury:

    raider55.blox.pl/html
  • lizun9 08.05.07, 09:04
    cameel.m napisał:

    > Nie podzielam niestety tak bezgranicznej wiary w rozsądek i skromność klasy
    > średniej. Brak jakiejkolwiek kontroli nad formą i kształtem powstającej
    > architektury (bo klient płaci - klient wymaga) często doprowadza do takich
    > efektów jak na załączonych obrazkach, które dobitnie potwierdzają że Polak (i
    > nietylko) "potrafi" ;-)
    >
    > Blog w temacie koszmary architektury:
    >
    > raider55.blox.pl/html

    zaj.....y blog;)
  • lech_galik 08.05.07, 10:59
    Wolę żyć w świecie gdzie ludzie wydziwiają za własne pieniądze budując różne zaskakujące twory na własnych posesjach, niż w świecie w którym armia urzędników dyktuje wszystkim co mają robić i jak żyć, albo zmusza wszystkich do budowy jakichś piramid. Fajnie że na świecie powstają takie rzeczy na temat których ktoś może sobie potem dywagować na własnym blogu, pod warunkiem że powstają ze środków prywatnych a nie budżetowych.
  • lech_galik 04.05.07, 12:20
    Pragnę zwrócić uwagę że w Poznaniu i Warszawie też są urzędnicy (bo że za żarskim Podwalem stoją wysoko postawieni urzednicy to już croolick udowodnił na tym forum wielokrotnie) i zanim zaczniesz wieszać psy na właścicielach nieruchomosci za nielogiczne idiotyczne niestetyczne rozwiązania itd sprawdź czy nie odpowiadają za to urzedasy ze swoją radosną twórczością złodziejstwem i pazernością.
  • lech_galik 08.05.07, 11:24
    raider55.blox.pl/2007/05/kleska-totalitaryzmu.html#ListaKomentarzy
    To jest link na którym widać do czego może doprowadzić sytuacja w krórej o kształcie architektury decydują urzędnicy.
    Gdyby taki obiekt wybudowała firma prywatna za włąsne środki na własnej dziełce, uznałbym to za dziwactwo lub ciekawostkę. Kiedy jednak jego fundatorami są ludzie którzy zarządzają środkami publicznymi sytuacja staje się niebezpieczna dla zdrowia i życia tysięcy, a może i milionów ludzi.
    W czym żarscy decydenci są mądrzejsi od północnokoreańskich?
    Czy gdyby Pogorzelcowić, Wołowiczowi, Rapaczowi dać władzę Kim-dzong-il'a nie zmusiliby oni nas do finansowania takich piramid bolszewizmu?
    Ja tych panów dobrze znam i wiem że stać ich na to!!! Są do tego zdolni.
    Więc ludzi którzy wołają na tym forum o większe kompetencje dla urzędników uważam za sabotażystów lub tzw "pożytecznych idiotów"

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.