Dodaj do ulubionych

Czy już była owulacja?

04.10.09, 08:16
Witajcie. To mój pierwszy cykl z mierzeniem temperatury, dlatgo
proszę Was o wyrozumiałość dla mojej niepełnej wiedzy. Czy sądząc z
temperatur,możecie wywnioskować, czy jestem już po owulacji?
1dc - 36.4
2dc - 36.3
3dc - 36.3
4dc - 36,2
5dc - 36.2
6dc - 36.4
7dc - 36,2
8dc - 36,3
9dc - 36,3
10dc - 36,2
11dc - 36,3
12dc - 36,2
13dc - 36,2
14dc - 36,3
15dc - 36,3
16dc - 36,00
17dc - 36,2
18dc(dzisiaj) - 36,3 wczoraj bardzo nerwowy dzień w dodatku
przemarzłam, więc nie wiem jak traktować dzisiejszą temperaturę.

Moje cykle to 28-35 dni. Czy myślicie, że 16-17 dc mogła być
owulacja? Dodam tylko,że od 10dc robię testy owulacyjne i jak do tej
pory wszystkie były negatywne, ale jakoś nie bardzo im ufam. Od
13.dc do wczoraj miałam śluz o cechach płodnych, dzisiaj rano jakoś
nie bardz go zauważam.
Edytor zaawansowany
  • kozica111 04.10.09, 08:58
    Jeszcze nie było skoku temperatury wiec niewiadomo.Mogła być i temperatura jutro
    lub pojutrze wzrośnie - musisz poczekać.
  • horpyna4 04.10.09, 10:38
    Jak przez 3 dni będzie temperatura ok. 36,5 lub wyższa, to będzie
    oznaczało, że jesteś po owulacji. Dokładnego dnia owulacji nie da
    się tą metodą wyznaczyć, tylko dni płodne i niepłodne.

    Czy masz termometr z dokładnością tylko do 0,1 stopnia? Jeżeli jest
    to rtęciowy, to odczytuj z dokładnością do 0,05 stopnia (wtedy, kiedy
    koniec słupka jest widoczny między kreskami). Bo jeżeli nie masz zbyt
    wysokich skoków (jeszcze tego nie wiadomo, skoro to pierwszy mierzony
    cykl), to możesz mieć problem ze znalezieniem skoku. No, ale to się
    okaże.
  • alexiaanna 04.10.09, 19:12
    Dzięki dziewczyny. A czy jeżeli śluz płodny jest (dopatrzyłam się go
    w ciągu dnia), to oznacza,że wciąż jestem przed owulacją? Dopytuję
    się tak, bo to już 18 dc, i trochę dziwne mi się wydaje,że owu
    jeszcze nie było, bo jednak większość moich cykli to 30-32 dni, ten
    35 dniowy traktowałam jako sytuację ekstremalną. I mam jeszcze
    pytanie na ile wiarygodne uważacie tekty owulacyjne? W tym cyklu
    zużyłam już dwa opakowania (tych droższych)i zwyczajnie szkoda mi
    kasy na następne, bo wychodzi na to, że już chyba USG wyszłoby
    taniej. Pozdrawiam
  • alexiaanna 04.10.09, 19:17
    A, i jakoś wbiłam sobie do głowy, że ten cykl trzeba spisać na
    straty, bo będzie bezowulacyjny. Mam swoje lata, czuję, że czas mnie
    goni i lekko panikuję. Jeżeli faktycznie będzie bezowulacyjny, to co
    może być tego przyczyną?
  • horpyna4 04.10.09, 19:37
    Wyluzuj.

    Jeżeli jest śluz płodny, to znaczy, że prawdopodobnie będzie niedługo
    owulacja. Testy owulacyjne sobie odpuść.

    Jeżeli się starasz, to po prostu staraj się w dni ze śluzem płodnym
    (czyli teraz) i nie czekaj ze staraniami na owulację. Bo plemniki
    żyją kilka dni w śluzie płodnym i doczekają, a jajeczko po uwolnieniu
    żyje krótko i można nie zdążyć.

    Nie ma ograniczeń czasowych, jeśli chodzi o termin owulacji liczony
    w dniach od początku cyklu.

    Potraktuj ten cykl jako szkoleniowo - informacyjny i nie snuj
    domysłów z góry, co może być. Przemierz spokojnie cały cykl, dopiero
    wtedy będzie coś wiadomo (na przykład jak długą masz fazę lutealną).
  • kozica111 04.10.09, 20:16
    Z testami różnie bywa.ja w tym cyklu robiłam 2 różnych firm.Hydrex dawał 2
    kreski, wyraźne przez jakieś 5 dni, a Bobo plan dwie wyraźne tylko jednego dnia
    /zależy od ich czułości/ te bardziej czułe są mylące.Jeśli masz jeszcze śluz to
    owulacja raczej dopiero będzie, wskazują tez na to póki co niskie temperatury- w
    tym sensie ze nie było skoku.Ja tez mam 30-32 dniowe cykle, póki nie brałam
    bromergonu skok był około 19-20 dnia cyklu, obecnie po lekach jest ok 16 dnia.
  • alexiaanna 05.10.09, 05:44
    Tak, wczoraj jeszcze miałam śluz ewidentnie płodny. Tyle, że
    łyknęłam sobie jakiegoś syropku (nie guajazyl). Czy sam ten syrop
    mógłby spowodować pojawienie się jajkowatego, prawie ksiązkowego
    śluzu płodnego, gdyby faktycznie było już po owu? Dzisiaj rano
    temperatura 36,5.
  • horpyna4 05.10.09, 08:04
    Dziewczyno, uspokój się. TO TWÓJ PIERWSZY MIERZONY CYKL i powinnaś
    przemierzyć go do końca bez żadnego "a może". Dopiero po naniesieniu
    na wykres obserwacji śluzu będziesz mieć pełny obraz.

    Śluz płodny kończy się w okolicach wzrostu temperatury. Czasem ciut
    później, czasem odrobinę wcześniej. Nie doszukuj się na siłę jakichś
    nieprawidłowości.

    Jeżeli temperatura 36,5 będzie się utrzymywać (lub jeszcze wzrośnie),
    to dzisiejszy dzień będzie stanowić początek fazy lutealnej.
  • alexiaanna 05.10.09, 08:09
    Oj dobra, już dobra ;-).Tylko mnie te testy negatywne martwią.
















  • alexiaanna 07.10.09, 13:57
    Horpyna , to jeszcze raz ja, tylko się nie śmiej. Wczoraj było 36,2,
    dzisiaj znowu 36,5.Śluz wczoraj i dzisiaj ewidentnie płodny. Piszę o
    tym, bo współzyliśmy ostatnio w niedzielę, w poniedziałek i wtorek
    nie było takiej możliwości, będzie dopiero dzisiaj. Czy mam sądzić,
    że jestem wciąż przed owulacją? ( w poniedziałek miałam
    kilkugodzinny ból lewego jajnika.)Teoretycznie wiem,że plemniki moga
    przetrwać w śluzie kilka dni, ale jakąś pesymistką jestem...
  • horpyna4 07.10.09, 19:39
    Teoretycznie to jakaś szansa jest. Ale najlepiej będzie, jak uznasz
    ten cykl za szkoleniowy i powiesz sobie, że lepiej będzie zajść w
    którymś następnym. Wtedy "jak na złość" możesz zajść w tym cyklu...
  • alexiaanna 10.10.09, 10:23
    No to teraz już wiem, dlaczego termometr ma być z dokładnością do
    0,01 stopnia (a wydawało mi się, że to przesada)). Ten mój wykres
    jest kompletnie nieczytelny. Wrzucę te temperatury jeszcze raz i
    może będziecie w stanie powiedzieć mi, czy zaczęła się faza
    lutealna, bo niewiele z tego rozumiem. Dzisiaj idę po nowy termometr.
    > 1dc - 36.4
    > 2dc - 36.3
    > 3dc - 36.3
    > 4dc - 36,2
    > 5dc - 36.2
    > 6dc - 36.4
    > 7dc - 36,2
    > 8dc - 36,3
    > 9dc - 36,3
    > 10dc - 36,2
    > 11dc - 36,3
    > 12dc - 36,2
    > 13dc - 36,2
    > 14dc - 36,3
    > 15dc - 36,3
    > 16dc - 36,00
    > 17dc - 36,2
    > 18dc(dzisiaj) - 36,3 wczoraj bardzo nerwowy dzień w dodatku
    > przemarzłam, więc nie wiem jak traktować dzisiejszą temperaturę.
    19 dc - 36,5 ostry kilkugodziny lewego jajnika i podbrzusza.
    20 dc - 36,2
    21dc - 36,5
    22dc - 36,4
    23dc - 36,6
    24dc - 36,5

    Ostatni dzień śluzu płodnego to 21dc.

  • horpyna4 10.10.09, 11:26
    Ale ten cykl dokończ starym termometrem, bo pomiary jednym i drugim
    mogą być przesunięte względem siebie.

    Prawdopodobnie jesteś w fazie lutealnej. Jeżeli temperatura będzie
    dalej utrzymywać się na poziomie ok. 36,5 - 36,6, to w porządku.
  • alexiaanna 10.10.09, 15:16
    Horpyna, dziękuję Ci. I wiesz chociaż jeszcze jestem dość zielona,
    to zaczyna mnie to wciągać:-)
    Pozdrawiam
  • horpyna4 10.10.09, 17:12
    Bo to jest rzeczywiście fajne, można dużo się dowiedzieć o działaniu
    własnego organizmu. To właściwie taki monitoring, bo codziennie
    dochodzą nowe dane.
  • alexiaanna 12.10.09, 13:45
    A czy w tych warunkach 21 dc mozna uznać za 1 dzień fazy lutealnej,
    czy fakt, że 19 dc było 36,5 to wyklucza? Pytam tak czysto
    teoretycznie, bo zdaje sobie sprawę , że z tym termometrem pomiary
    nie są zbyt dokładne.
  • alexiaanna 13.10.09, 12:06
    Czy ze względu na to, że 36,5 z 19 dc wystąpiło jeszcze w trakcie
    trwania śluzu płodnego (i to pierwszorzędnej jakości) mogę to uznać
    za przedwczesny wzrost, spowodowany, no właśnie, czym? Temperatury
    25-27 dc odpowiednio 36,6, 36,7 i 36,6.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.