Dodaj do ulubionych

zmiany w dlugosci fazy wysokich temperatur-prosze

10.05.10, 21:05
Witajcie, od 6 miesiecy skrupulatnie stosuje NPR, czyli odkad
przestalam karmic (sluz, szyjka, temperatura), , moja faza wysokich
temperatur wynosi od 9 do 11 dni (wiem, krotko, ale zawsze tak
mialam, juz 15 lat temu przez 3 lata mierzylam temperature-nie
przeszkodzilo mi to miec 4 dzieci:)). Niestety śluz plodny-mokry,
rozciagliwy, duzo, nie pokrywa mi sie dokladnie ze skokiem
temperatury, wg sluzu owulacje mam okolo 16-17 dnia cyklu, skok
temperatury od 19-21 dnia cyklu. Moje pytanie: czy faza wysokich
temperatur zawsze powinna byc stala dla danej kobiety, czyli u mnie
9-11 dni? Dzis 12 dzien wysokich temperatur, a okresu wciaz nie mam.
Troche sie denerwuja bo mam schize, choc chyba nie ma podstaw do
poczecia dziecka. Kochalismy sie w 6 dniu cyklu, skok temp byl w 19
dniu cyklu, wg sluzu juz w 14 (od 15 dnia wilgotny i gesty), kolejne
wspolzycia juz po 23 dniu cyklu (czyli w 5 dniu wysokich temperatur).
Kiedys juz tak mialam ze mimo iz faza wysokich temp wynosi u mnie
najdluzej 11 dni to czasem sie wydluza do 15. Czy to normalne? Nie
ukrywam ze te przesuniecia wzbudzaja moj niepokoj, Pozdrawiam Was
serdecznie gratulujac wiedzy oraz dziekujac za czas jaki poswiecacie
nam, Ewa
Edytor zaawansowany
  • vanilia_cz 11.05.10, 00:46
    u mnie tez był szczyt sluzu w 25 dc okazuje sie ze wtedy była owu, ale skok temp
    miałam 3 dni pozniej:) mysle ze to normalne ze czasem faza lut Tobie sie
    wydluza, tym bardziej ze piszesz ze dzieje sie to czasem. normalna kobieta w
    ciagu roku moze miec dwa cykle inne od wszystkich, a mysle ze nawet trzy to nie
    jest jakis odchyl od normy:)
    --
    [url=http://www.suwaczek.pl/][img]http://www.suwaczek.pl/cache/12a17810fd.png[/img][/url]

    filipeknowakowski.pamietajmy.com.pl/index.php
  • horpyna4 11.05.10, 09:30

    Na podstawie szczytu śluzu, czy skoku temperatury, nie da się
    precyzyjnie określić DNIA owulacji, tylko kilkudniowe "okienko"
    (skok może być zarówno przed owulacją, jak i po).
    Zresztą w Twoim przypadku jest całkiem możliwy wzrost temperatury
    jakieś dwa dni po owulacji, co oznacza faktyczne wydłużenie o te dwa
    dni czasu od owulacji do miesiączki w stosunku do potwierdzonej
    pomiarem temperatury długości fazy lutealnej. Pewnie właśnie dlatego
    nie miałaś roblemów z zajściem w ciążę.

    Tak samo odstępstwa od normalnej dla danej kobiety długości fazy
    lutealnej zdarzają się: u mnie normalna to 14 - 15 dni, a kilka razy
    zdarzyło się 17 (co w zasadzie jest na granicy możliwości). Przecież
    organizm to nie szwajcarski zegarek.

    Tak więc nie masz powodów do zmartwienia.
  • luxnordynka 11.05.10, 14:16
    dziekuje Wam dziewczyny bardzo, dzis dostalam okres... Te metody to
    dla mnie bardzo skomplikowana rzecz. Gdy wszystko jest regularne i
    nie wnikam za bardzo w szczegoly to ok, ale chcialabym poznac je
    bardziej, ehhh Ewa
  • horpyna4 11.05.10, 15:14

    Właśnie zaletą NPR jest to, że nie wymaga regularnych cykli. Po
    prostu opiera się na bieżących obserwacjach i pomiarach, a nie
    odwołuje do statystyk.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka