Dodaj do ulubionych

W kobiecie hormony męskie.

07.07.13, 11:43
Kochane,
Czy ktoś z Was ma też taki problem jak ja?
Mam za dużo hormonów męskich chyba :( rosną mi włosy na szyi na brodzie ( jeszcze w innych miejscach). Nie wiem już co z tym robić :( chodzę do kosmetyczki na wosk ale przy takiej pogodzie jak zaczynają odrastać to nie ma nawet jak tego zasłonić :( Staram się z Mężem o dziecko ale wydaje mi się że przez te hormony właśnie mam problemy z zajściem :( Czy ktoś ma takie problemy i może jakoś sobie z tym radzi lub poradził??
Edytor zaawansowany
  • 07.07.13, 13:10
    najlepiej idź do endokrynologa lub ginekologa-endokrynologa. Na pewno skieruje Cię na odpowiednie badania hormonalne.
    --
    My oraz Starsza i
    Młody
  • 07.07.13, 15:54
    No właśnie szukam gdzie może być w pobliżu mojego miasta Ginekolog-endokrynolog. Bo to wszystko jest nie do zniesienia :( jeszcze te starania o dziecko z którego nic nie wychodzi :(
  • 07.07.13, 19:16
    Możliwe że masz PCO, poczytaj o tym.
  • 07.07.13, 20:33
    I przede wszystkim mąż powinien się zbadać. Bez tego nie warto podejmować ewentualnego leczenia żony.
  • 08.07.13, 09:04
    Szukam jakiegoś dobrego ginekologa-endokrynologa, ale ciężko znaleźć. U mnie w mieście nie ma takiego muszę szukać chyba we Wrocławiu a to 100 km, ale trudno. Muszę zacząć coś z tym robić bo zależy mi żeby mieć dziecko. A jeżeli chodzi o męża to wydaje mi się z nim nie jest nic nie tak tylko ze mną. Nawet kupiłam testy owulacyjne i robiłam chyba 3 tygodnie i w żaden dzień nie wykryło mi owulacji :( wcześniej próbowałam przez kalendarzyk, zapisywałam temperatury, obserwowałam śluz ale też nic z tego :(
  • 08.07.13, 11:03
    Neciunia, w tych sprawach nie można opierać się na "wydaje mi się". Zakładając nawet, że wymagasz leczenia, warto zbadać męża w celu wyeliminowania przyczyny po jego stronie. Badanie nasienia nie jest przecież problemem, a niepłodność u mężczyzn jest częstsza, niż myślisz. Chociaż często jest ona przejściowa, ale i tak warto to sprawdzić.

    A ze swojej strony powinnaś jednak wrócić do pomiarów temperatury i obserwacji śluzu. Możesz wrzucać tutaj wykresy, pomożemy je zinterpretować. Testy owulacyjne odpuść sobie, bo zwłaszcza przy PCO nie mają one sensu - pokazują tylko, że owulacja MOŻE BYĆ w najbliższym czasie, ale bez pewności, że rzeczywiście do niej dojdzie. I w przypadku PCO właśnie często jest sporo nieudanych podejść do owulacji w jednym cyklu - tyle samo powie Ci obserwacja śluzu.

    W ogóle każdy rozsądny i uczciwy lekarz przed rozpoczęciem leczenia kobiety powinien najpierw mieć dane o zdrowiu jej partnera. Inaczej to całe leczenie może być nie warte funta kłaków - chyba że się wymieni partnera na innego.
  • 09.07.13, 08:27
    horpyna4, masz rację Męża też wyśle na badania nasienia.

    Kupiłam te testy owulacyjne ( takie paski) bo 2 moje koleżanki dzięki tym paskom zaszły w ciąże.
    Czyli najlepszy będzie wykres tylko temperatur? Bo owulacja prawidłowo przypada 2 tygodnie przed okresem?

    A jeżeli chodzi o lekarza to najlepiej znaleźć ginekologa-endokrynologa, niż tylko samego endokrynologa? Tylko ciężko takiego znaleźć o tej specjalizacji i jeszcze dobrego.
  • 09.07.13, 15:49
    Sam wykres temperatur może nic nie dać przy staraniach, bo temperatura potrafi wzrastać, jak już jest za późno.

    Przy staraniach trzeba kierować się obserwacją śluzu; najlepiej sprawdzać rano tuż po wstaniu z łóżka, bo jest go wtedy najwięcej - spływa to, co zebrało się na leżąco. Zasada jest prosta - jest ślisko, są dni potencjalnie płodne.

    Ale nie każde przygotowanie do owulacji musi się zakończyć pomyślnie - jeżeli rosnący pęcherzyk nie pęknie, to po kilku - kilkunastu dniach może szykować się następny. Oczywiście cykl wtedy się wydłuży. I jeżeli po fazie śluzowej nie wzrośnie temperatura, to trzeba dalej się obserwować, żeby nie przegapić kolejnego śluzu.

    Pomiar temperatury pełni przy staraniach funkcję kontrolną. Po prostu wiesz (z dokładnością do kilku dni), kiedy mogło dojść do zapłodnienia i kiedy warto użyć testu ciążowego. Bo przy wielokrotnych nieudanych podejściach w jednym cyklu zupełnie nie wiesz bez pomiaru temperatury, czy kolejne podejście było wreszcie udane. A starać się trzeba podczas każdego.

    U góry strony są linki. Zapoznaj się z nimi dokładnie, żeby nauczyć się NPR; to bardzo przydatna wiedza. I poczytaj trochę wątków na podobne tematy, jak Twój problem.
  • 08.07.13, 08:59
    Czytałam o tym i tak właśnie mi się wydaje że mam PCO ;(
  • 09.07.13, 12:44
    Ja mam taki problem z nadmiernym owłosieniem w miejscach typowych dla mężczyzn (m.in. broda, szyja, wąsik, uda...). PCO nie mam, ale mam przekroczone normy hormonów (prolaktyna i hormony męskie).

    Zbadajcie najpierw nasienie męża. A Ty udaj się do ginekologa w celu rozpoznania PCO.
    Jeśli koniecznie chcesz zrobić badania hormonów, to nie musisz odwiedzać lekarza w celu uzyskania skierowania na badania (z doświadczenia wiem, że wypisują je niechętnie) - możesz zrobić je prywatnie w każdym laboratorium i dopiero z wynikami uderzyć do jakieś dobrego ginekologa-endokrynologa (nawet w tym Wrocławiu).

    Zbadaj prolaktynę (wysoka jest często przyczyną hirsutyzmu, czyli nadmiernego owłosienia) oraz hormony męskie (testosteron, wolny testosteron, androstendion, 17-OH progesteron, DHEA, DHEA-SO4, SHGB). Ja za taki pakiet płaciłam w tym roku niecałe 200 zł. Co do terminu badań - najlepiej kilka dni po krwawieniu.

    Prolaktynę miałam wysoką od zawsze - zbijałam ją kilka miesięcy Bromergonem i tak zaszłam w ciążę. Hormony męskie (pełny pakiet) pierwszy raz oznaczyłam w tym roku.

    Mnie lekarz nie polecał leczenia hormonalnego obniżającego poziom hormonów męskich, póki się nie zdecyduję, że kończę prokreację. Dostałam receptę na jakiś niby bezpieczny lek przy planowaniu ciąży, hamujący wzrost włosków. Ale jak doczytałam ulotkę okazało się, że skutkiem ubocznym leku jest pojawienie się włosów w nietypowych dla kobiet miejscach. Porażka...

    Wizyty u kosmetyczki (wosk, laser) nie zlikwidują problemu, który leży gdzie indziej - włosy nadal będę rosły...
  • 11.07.13, 09:09
    Muszę wysłać Męża na te badanie...

    Dokładnie mam zamiar to zrobić tylko prywatnie, bo nie mam zamiaru się użerać z lekarzami i się prosić, bo mam nie miłe doświadczenia ze skierowaniami. Zresztą jak się zapłaci, lepiej traktują człowieka.
    Czyli takie badania można zrobić w każdej przychodni takiej większej?
    Czyli mówisz, zrobić badanie po prostu hormonów, i tam wszystko będzie zawarte co trzeba?
    Kurcze cały czas pracuje, na razie nie mam kiedy iść nawet popytać. W sierpniu będę miała urlop to wtedy będę działać.
    Czyli laser nic nie pomoże, żeby te włosy usunąć z twarzy? To jest takie uciążliwe :(

    Czyli nie ma nic dobrego na to żeby zahamować wzrost włosków?
  • 11.07.13, 09:16
    Może jednak warto pójść po skierowanie i choć trochę zaoszczędzić. Spróbuj.

    Popatrz w swój PIT od pracodawcy z zeszłego roku pod pozycję - składki na ubezpieczenie zdrowotne. Tak właśnie, TYLE WYDAŁAŚ NA SŁUŻBĘ ZDROWIA! To nie jest tak, że chodząc na NFZ masz za darmo - BZDURA, płacisz składkę zdrowotną co miesiąc po to, żebyś miała dostęp do specjalistów, skierowania i badania bez dodatkowej opłaty. Nie zwalniaj NFZ z jego obowiązków!
    --
    prosumentka@gazeta.pl
  • 11.07.13, 13:02
    Ja pracuję, więc płacę składki na NFZ (Narodowy Fundusz Złodziei). Próbowałam dostać skierowanie na NFZ, ale nie chcą wypisywać. Dodatkowo opłacam też pakiet medyczny i też nic z tego - usłyszałam "po co pani takie badania?"
    Zrobiłam badania za własną kasę. Pokazałam wyniki ginekologowi i mówię mu "Widzi pan, wyszło na moje." Zatkało go. Chwilę pomyślał i wyobraźcie sobie, na wysoki poziom hormonów męskich przepisał mi lek, uwaga! - na cukrzycę typu II (której nie mam!!!).
    Ręce mi opadły...
  • 12.07.13, 08:53
    Tylko że ja nie mam czasu na bieganie po lekarzach i się prosić o skierowania... bo nie raz już mi lekarka odmówiła nawet jak chciałam głupie skierowanie na badania kontrolne typu mocz i krew.
  • 11.07.13, 13:22
    Zrób te badana prywatnie, jak nie masz czasu biegać od jednego gabinetu do drugiego i dopiero np. w dziesiątym uzyskać skierowanie.

    Ja bym proponowała oznaczyć wszystkie hormony:

    a) w 2-4 dniu cyklu (czyli podczas krwawienia) - LH, FSH i estradiol,
    b) po krwawieniu, ale przed owulacją - prolaktyna (2,3 dni przed badaniem nie współżyć - menstruacja, owulacja i współżycie mogą podwyższać wynik),
    c) 6-8 dzień fazy lutealnej cyklu - progesteron (żeby trafić w 6-8 dzień fazy lutealnej, trzeba ją wyznaczyć na podstawie zasad NPR, czyli pomiarów porannej temperatury i obserwacji śluzu),
    d) w dowolnym dniu cyklu:
    - hormony męskie - testosteron, wolny testosteron, androstendion, 17-OH progesteron, DHEA, DHEA-SO4, SHGB,
    - hormony tarczycowe - TSH, FT3, FT4, anty-TPO, anty TG, Tg, TRAb (lub przynajmniej cztery pierwsze).

    =

    Co do lasera.
    Poddałam sie parę lat temu kilku zabiegom laserowym (nogi i twarz). Na nogach włoski znacznie się przerzedziły. Na twarzy też, ale ostatnio jakoś się"przebudziły" - zgęstniały na brodzie i szyi oraz pojawiły się nowe pojedyncze na policzkach :-(
    Aktualnie nie mogę sobie pozwolić finansowo na kolejne zabiegi. Poza tym zabiegi lasorwe wykonywane są od późnej jesieni do wczesnej wiosny - lato odpada. Na co dzień więc nogi golę zwykłą maszynką, na twarzy "skubię" pensetą (włoski często wrastają, robią się stany zapalne).
  • 12.07.13, 08:50
    Z tego co patrzyłam na stronie to robią badania hormonów takich jak:
    www.mcz.pl/szpital-zaklad-diagnostyki-laboratoryjnej-hormony-plciowe-i-inne
    Ale to się płaci za każdy wynik osobno? Kurcze muszę się dowiedzieć ile to wszystko kosztuje.

    Tylko niestety mam taką pracę że ciężko z dniem wolnym. Więc te wszystkie badania będę musiała raczej zrobić w jeden dzień.

    A z tymi włosami to mnie przerażasz, to laser nie niszczy cebulek włosa na zawsze? po iluś latach znowu odrastają?

    A co do tych tabletek czytałam gdzieś właśnie na forum jakimś że kobieta właśnie dostała tabletki na cukrzycę i że je brała i dopiero później przeczytała ulotkę, i podobno zrobiły się z tego niezłe problemy, bo zaczęła mieć chyba nadciśnienie i była senna cały czas i poszła do lekarza i teraz do końca życia musi brać jakieś tabletki. Nie wiem jak to możliwe i jak tu znaleźć dobrego lekarza, albo mu zaufać.
  • 15.09.13, 09:42
    To takie usuwanie laserem owłosienia na ile lat starcza??

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.