Dodaj do ulubionych

Dni płodne a pigułki hormonalne

28.05.06, 13:40
Będę wdzięczny za oświecenie mnie w tej sprawie. Chodzi o to że moja żona bierze jakieś tam pigułki, no wiec łączymy się w miłości tak jak nas pan B. stworzył czyli bez gumki. Ale ja się tak czasami zastanawiam, że skoro tabletka nie daje 100% pewności to czy można przypuszczać kiedy najprawdopodobniej zawiedzie? Chodzi mi o to czy mimo brania pigułki (zakładam, że brana jest regularnie, bez zapominania, zgodnie z zaleceniami producenta) może dojść do jajeczkowania i jeśli tak to czy to jajeczkowanie wypada w środku cyklu, na początku, na końcu? A może zupełnie losowo? Jak to jest? Czy da się określić jakieś dni najbardziej niebezpieczne w których kobieta będzie otwarta na nowe życie mimo że chce się na nie zamknąć?


--
Zapraszam na Kościół, religia dla każdego oraz Mężatki i żonaci (znudzeni)
Edytor zaawansowany
  • em-de 29.05.06, 00:14
    1. przeczytaj ulotkę od "jakiś tam pigułek". Myślę, że tam będzie odpowiedź.
    2. Zapytaj żonę. Jeśli ona nie będzie wiedziała, to niech zapyta ginekologa.
    Choć najprawdopodobniej się zdrowo uśmieje z Twojej niewiedzy.
    3. Nie da się określić dni potencjalnie bardziej czy mniej płodnych, bo z
    założenia takich nie ma. Organizm kobiety jest utrzymywany jakby w 2 fazie
    cyklu; nie występuje owulacja, śluz jest zagęszczony, dojrzewanie błony śluzowej
    macicy jest hamowane. Jeśli wszytsko jest brane zgodnie z zalecieniammi, to nie
    powinno się nic zdarzyć. Jedynie trzeba uważać na niektóre leki, alkohol,
    biegunki, czasem tabletki mogą okazać się zbyt słabe - stąd nie ma 100%
    skuteczności. Po szczegóły odsyłam do ulotki.
    4. Daruj sobie ironię - katolicka propaganda nie dotyczy wielu kobiet
    stosujących metodę objawowo-termiczną. NPR, cóż, ma nieszczęście mieć
    rozbudowaną katolicką otoczkę, ale nie łącz tego automatycznie, bo wpadasz w
    niegodne sterotypy ;)
  • 0golone_jajka 29.05.06, 08:18
    Dzięki za po części rzeczową odpowiedź. Piszesz, że alkohol, leki, biegunka lub że czasem tabletki mogą byc za słabe. Czy da się jakoś rozpoznać, że jedno lub wszystkie z powyższych wpłynęły na to, że jednak jajeczko dojrzało?

    P.S.

    Nie rozumiem tego: "NPR ma nieszczęście mieć rozbudowaną katolicką otoczkę". Chyba szczęście, nie? ;)

    --
    Zapraszam na Kościół, religia dla każdego oraz Mężatki i żonaci (znudzeni)
  • maalza 29.05.06, 09:20
    >Czy da się jakoś rozpoznać, że jedno lub
    > wszystkie z powyższych wpłynęły na to, że jednak jajeczko dojrzało?

    Tak, proponuje zakupic aparat USG i codziennie robić usg narządów rodnych żony,
    wtedy wszystko będzie wiadomo - czy owulacja jest czy jej nie ma.
    A tak powaznie mówiąc to w każdej ulotce wyraźnie jest napisane, że przy
    stosowaniu tebletek nie wolno stosowac zadnej metody opartej na obserwacjach -
    objawow-termicznej, Ogino-Knausa, Billingsa.
    Nawet kilka cykli PO pigułkach jest trudnych do interpretacji.

    >> Nie rozumiem tego: "NPR ma nieszczęście mieć rozbudowaną katolicką otoczkę".
    Ch
    > yba szczęście, nie? ;)

    Mysle, że na nieszczeście dla osób niewierzących, które na wielu stronach
    poswięconych NPR znajdują wiadomości typu "antykoncepcja to grzech", etc, z
    którymi sie po prostu nie zgadzają. Ja na szczescie jestem już na to odporna,
    bo dla mnie NPR to czysta biologia.

    Pozdrawiam
  • lilith76 02.06.06, 15:29
    > Tak, proponuje zakupic aparat USG i codziennie robić usg narządów rodnych
    żony,
    >
    > wtedy wszystko będzie wiadomo - czy owulacja jest czy jej nie ma.


    Tom Cruise kupił ciężarnej żonie aparaturę do usg
    :P

    --
    Nobody expects the Spanish Inquisition!
    ;)
  • em-de 29.05.06, 12:34
    nie da się rozpoznać, no chyba że na usg. Jeśli ma się podejrzenia, że coś mogło
    pójsc nie tak - np. wypiło się za dużo alkoholu i zwymiotowało, to wtedy
    zabezpieczacie się dodatkowo przez tydzień prezerwatywą.

    > Nie rozumiem tego: "NPR ma nieszczęście mieć rozbudowaną katolicką otoczkę".
    Chyba szczęście, nie? ;)

    Chyba użyłam mało trafnego określenia :) Dla mnie silna ideologizacja tej akurat
    metody jest niesamowicie drażniąca, i na początku było mi trudno się przez to
    przebić :) I wiem, że dzięki temu zjawisku wiele osób nawet nie zaczyna się
    interesować tą metodą i na wstępie ją odrzuca. Nie ma też większej świadomości,
    że tzw. "czyste NPR", czyli w wydaniu katolickim, to tylko jedna z możliwości -
    można przecież to łączyć z prezerwatywami czy globulkami.
  • maalza 29.05.06, 12:37
    >Dla mnie silna ideologizacja tej akurat metody jest niesamowicie drażniąca,

    W pełni się z tym zgadzam, dla mnie również jest to przesadą.
  • kt_ryba 03.06.06, 20:02
    "NPR ma nieszczęście mieć rozbudowaną katolicką otoczkę".

    Zgadzam się, pomimo, że jestem katoliczką i akceptuję nauczanie KK. To zwyczajnie odstrasza.
  • nglka 05.06.06, 00:45
    0golone_jajka napisał:

    > skoro tabletka nie daje 100% pewności to czy można przypuszczać kiedy
    > najprawdopodobniej zawiedzie?

    - Nie można. Ponadto może zawieźć z wielu względów - np dlatego, że nie wchłonęła się w całości (biegunka, wymioty), lub dlatego, że zadziałały dodatkowe środki (alkohol, antybiotyki) lub też dlatego, że kobieta ma zaburzoną gospodarkę hormonalną (czy żona robiła badania na poziom hormonów zanim lekarz przepisał jej tabletki?).

    > Chodzi mi o to czy mimo brania pigułki (zakładam, że brana jest regularnie,
    > bez zapominania, zgodnie z zaleceniami producenta) może dojść do jajeczkowania > i jeśli tak to czy to jajeczkowanie wypada w środku cyklu, na początku, na
    > końcu? > A może zupełnie losowo? Jak to jest? Czy da się określić jakieś dni
    > najbardziej niebezpieczne w których kobieta będzie otwarta na nowe życie mimo > że chce się na nie zamknąć?

    - Może dojść do jajeczkowania natomiast większość pigułek, które mamy na wyciągnięcie ręki w dniu dzisiejszym ma dodatkowe działanie polegające na nie dopuszczeniu do implantacji zarodka w macicy, skutkiem czego zostaje on wydalony razem z miesiączką (a porecyzyjniej - wraz z wywołanym sztucznym krwawieniem w przerwie między opakowaniami, bo podczas brania tabletek miesiączki nie występują).
    Nie, nie da się określić najbardziej niebezpiecznych na jajeczkowanie dni natomiast są pewne stopnie niebezpieczeństwa. W przypadku zapomnianej tabletki bądź ryzyka, że nie została odpowiednio wchłonięta należy (tu też znajdziesz na ulotce) dzieli się całe opakowanie na 3 części. pierwsze 7 dni zapomnianej tabletki jest pozornie najbardziej niebezpieczne, przez tydzień należy się zabezpieczać dodatkowo. 7-14ty dzień również jest niebezpieczny, należy się dodatkowo zabezpieczać, ostatnie 7 dni (14-21) są najbardziej bezpiecznie, nie trzeba się zabezpieczać natomiast należy rozpocząć nowe opakowanie bez robienia siedmiodniowej przerwy.

  • 0golone_jajka 11.09.06, 16:06
    Umknela mi ta odpowiedz. Oczywiscie zona robila badania hormonalne i jest pod stala opieka lekarza ginekologa i endokrynologa, wiec mozna przypuszczac ze tabletki zostaly prawidlowo dobrane.

    Czy jednak w sytuacji gdy niby nie zapomnielismy o pigulce ale z jakichs wzgledow ona nie zadzialala (owo niewchloniecie, ale zalozmy niezauwazone) da sie wykryc charakterystyczny skok temperatury gdyby mialo dojsc jednak do jajeczkowania? Czy ktos ma o tym pojecie?
    --
    Zapraszam na Kościół, religia bez cenzury oraz Mężatki i żonaci (znudzeni)
  • jatoja24 11.09.06, 19:06
    Już Ci przecież pisałyśmy (na przykład ja), że nawet jeśli ten skok by był, to i
    tak oznaczałby prawdopodobnie, że jest już po owulacji, więc musztarda po
    obiedzie. No chyba że w takiej sytuacji chciałbyś dołączyć trzecią metodę -
    pigułkę "po".

    PS. Ja też uważam, że katolicka otoczka bardziej szkodzi NPR niż pomaga.
  • 0golone_jajka 11.09.06, 20:00
    no ale NPR pozwala na wykrycie owulacji zanim współżycie stanie sie niebezpieczne, tak? To w naszym przypadku (z pigułką) by nie pozwoliło?

    --
    Zapraszam na Kościół, religia bez cenzury oraz Mężatki i żonaci (znudzeni)
  • 1mmmm1 11.09.06, 20:20
    "zanim współżycie stanie sie niebezpieczne" znaczy przed owulacją, tak?

    To nie termometrem, kochany. To już też przerabialiśmy. Termometr służy do
    wyznaczania fazy poowulacyjnej. Tylko.

    Mam takie rady:
    1. Zapytaj ginekologa (albo niech żona zapyta, wszystko jedno) - ginekolog
    powinien się znać lepiej na działaniu sztucznych hormonów niż my wszystkie razem
    wzięte. Zaufaliście lekarzowi, który Wam te tabletki polecił (w kwestii
    skuteczności i wpływu na zdrowie) - zaufajcie i w kwestii ich szczegółowego
    działania.
    2. Zapytaj producenta tabletek. Nasz klient, nasz pan.
    3. Zadanie dużo bardziej karkołomne (obawiam się, że wręcz niewykonalne): zbierz
    odpowiednio liczną grupę kobiet przyjmujących tabletki, najlepiej z własną żoną
    na czele (dla dobra eksperymentu będzie musiała niestety przełamać opory
    dotyczące śluzu i ewentualnego wkładania palców do pochwy) i zbadaj, czy są w
    stanie zaobserwować jakiegolwiek objawy płodności. A nuż trafią Ci się jakieś
    przypadki, które zajdą w tym czasie w ciążę (dwóm na dziesięć tysięcy powinno
    się to udać) i przy odrobinie szczęścia uda Ci się dowiedzieć, czy były jakieś
    objawy owulacji.
  • jatoja24 11.09.06, 20:32
    Poczytaj sobie linkownię. Może jestem niemiła, ale tak będzie lepiej dla
    wszystkich: jeśli najpierw się nauczysz podstaw NPR, dowiesz się, do czego służą
    i co dają poszczególne metody (co daje pomiar temperatury, co daje obserwacja
    śluzu itp). Oczywiście o ile rzeczywiście jesteś tym zaiteresowany, bo ja mam
    wrażenie, że wcale nie.
    Dlaczego myślę, że nie jesteś zainteresowany? Bo wyglądasz na wystarczająco
    inteligentnego, żeby zrozumieć, o co chodzi w NPR, a jednak wciąż demonstrujesz,
    że nie rozumiesz. Sądzę, że odwiedzasz nas tu tylko dla rozrywki, co poniekąd
    też jestem w stanie zrozumieć, bo sama kiedyś też tak robiłam ;).
  • chicarica 11.09.06, 21:17
    W jaki konkretnie sposób alkohol wpływa na wchłanianie się pigułki? Wyłączając
    wymioty, oczywiście, bo w takich ilościach alkoholu nie pijam.
    --
    Forum Avon

    Dzieciom Neostrady mówimy NIE
  • lilith76 12.09.06, 11:18
    Jeśli nie ma wymiotów, nie wpływa.
    Co najwyżej wątroba jest bardziej obciążona, ale i tak obciąża ją tysiące innych rzeczy.

    --
    Wiele dni, wiele lat / Czas nas uczy pogody / Zaplącze drogi, pomyli prawdy / Nim zboże oddzieli od traw / Bronisz się, siejesz wiatr / Myślisz: jestem tak młody / Czas nas uczy pogody / Tak od lat, tak od lat (J. Cygan)
  • chicarica 12.09.06, 11:25
    To skąd w poście nglki takie stwierdzenie?
    "- Nie można. Ponadto może zawieźć z wielu względów - np dlatego, że nie
    wchłonęła się w całości (biegunka, wymioty), lub
    dlatego, że zadziałały dodatkowe środki (alkohol, antybiotyki) lub też dlatego,
    że kobieta ma zaburzoną gospodarkę hormonalną "
    --
    Forum Avon

    Dzieciom Neostrady mówimy NIE
  • lilith76 12.09.06, 11:29
    Antybiotyki tak, alkohol - ja uważam, że nie - inaczej pigułki miałyby wysoką wpadkowość: znam wiele pigułkowych dziewcząt nie odmawiających sobie alkoholu.

    --
    Wiele dni, wiele lat / Czas nas uczy pogody / Zaplącze drogi, pomyli prawdy / Nim zboże oddzieli od traw / Bronisz się, siejesz wiatr / Myślisz: jestem tak młody / Czas nas uczy pogody / Tak od lat, tak od lat (J. Cygan)
  • lilith76 12.09.06, 11:34
    Nie jestem pewna, ale wydaje mi się, że pigułki imitują w ciele kobiety nieustającą III fazę, poowulacyjną (skutki uboczne pigułek, to rzeczy dotykające kobiety w czasie PMS-u). Wynika z tego, że prawdopodobnie wykres będzie ciągły, na poziomie wyższych temperatur.
    Jak w tym wszystkim wychwycić owulację????? Cholera wie.
    Widać tylko, że zaczynasz schizować jak opisane przeze mnie niedawno forumowiczki na pigułkach ;)
    Trzeba przyjąć, że nie ma metody w 100% skutecznej. Staramy się dobić setki, ale na razie to się nie udaje. A ty ten drobny margines wpadkowości wyolbrzymiasz bez sensu ;)

    --
    Wiele dni, wiele lat / Czas nas uczy pogody / Zaplącze drogi, pomyli prawdy / Nim zboże oddzieli od traw / Bronisz się, siejesz wiatr / Myślisz: jestem tak młody / Czas nas uczy pogody / Tak od lat, tak od lat (J. Cygan)
  • xsenna 06.11.06, 13:15
    Moim zdaniem(bralam piguly dosyc dlugo)owulacja wogole nie wystepuje,jesli sa
    brane regularnie i nie ma wymiotow ani biegunki.

    Alkohol tez pilam,nigdy nic sie nie stalo.
    jesli sie bierze pigulki to klopot z glowy,nie ma co panikowac.
    --
    kotek ipiesek.
    ptysie.
  • nglka 06.11.06, 13:42
    Nie występuje, jeśli tabletki są dobrze dobrane.
    W innej sytuacji, niestety, może wystąpić. Dlatego niektóre tabletki mają też
    właściwości zagęszczające śluz, by w razie ew. owulacji - nie dopuścić si
    przedostania się plemników do jajeczka.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.