Dodaj do ulubionych

starania a prolaktyna

02.03.07, 09:58
Witam,
Staramy się z mężem o dzidziusia. Zaczęłam mierzyć tempki według Waszych
wskazówek, nawet nieźle mi idzie :) ale zmartwiły mnie podstawowe wyniki badań
hormonalnych. Testosteron jest w normie lecz prolaktyna wynosi 37,89 przy
normie 5,0-35,0. Czy ma ktoś podobne wyniki? Do gina idę ale za 2 tyg. Gdzieś
wyczytałam, ze prolaktyna podwyższona wpływa na brak owulacji i problemy z
ciażą. My się staramy od 6 m-cy i nic. Dziś jest 15 dc i pomiarów, temp dziś o
7.30 ( pod jęz.) 37,0 (chyba pierwsza wyższa, gdyż najwyższa wśród niskich
była 36,0)Co Wu o tym sądzicie?
Edytor zaawansowany
  • fiamma75 02.03.07, 10:15
    Jeżeli masz owulację mimo podwyższonej prolaktyny, to nie musisz się martwić.
    Sama jestem przykładem, że można zajść w ciążę pomimo nienajlepszych wyników.
    Warto, żebyś przyjowała magnez przez cały cykl oraz spróbuj Castagnusa - to lek
    ziołowy delikatnie obniżający prolaktynę.
    --
    Dwie obrączki i Nasz zębatek
    *** Kochaj, żeby żyć i żyj, żeby kochać. /Dionisios Solomas/
  • joanna006 02.03.07, 18:42
    dziękuję bardzo za odpowiedź. Będę brała magnez i ten lek, chyba że gin
    przepisze jeszcze coś.
  • dagle 02.03.07, 22:05
    Droga Joanno,
    poziomem prolaktynt naprawdę nie warto się za bardzo przejmowac. Moj synek jest
    tego przykladem!!!!
    Jutro znajde i napisze Ci, jakie ja mialam wyniki prolaktyny przed ciaza, to Ci
    kapcie spadna :(, kilkakrotnie ponad norme, co ja przezywalam, wycieki z
    piersi, myslalam, ze man raka :(((((( Lykalam tony lekow i nic, bylo gorzej i
    gorzej! Lekarze zalamywali rece nade mna :(
    W koncu jeden pan ordynator ginekologii powiedzial mi, ze jestem osoba bardzo
    nerwowa, to prawda i ze to ma duzy wplyw na poziom prolaktyny, kazal mi
    odstawic leki, zapisal mi tylko jeden, jakiego JESZCZE nie bralam, Norprolac,
    czy cos takiego,dosyc drogi, droższu duzo od bromergonu i przyjsc do niego, jak
    bede miala problemy z zajsciem w ciaze.
    Problemow nie bylo, synek ma juz 2 lata i 8 mcy, urodzil sie zdrwoy, silny i
    sliczny!!!!

    Czego Tobie i Twojemu mezowi zycze!!! Po prostu WYLUZUJ i nie denerwuj sie, a
    napewno zajdziesz w ciaze!!! TRZYMAM KCIUKI!!!!!!
  • joanna006 03.03.07, 08:44
    Dzieki bardzo za wsparcie, już mi lepiej :)))
    ale będę jeszcze spokojniejsza jak zrobię badanie pozostałych hormonów i nie
    będą one odbiegały od normy.
    Ta podwyższona prolaktyna faktycznie może jest wynikiem stresu, jestem nerwus
    jakich mało. Dlatego ciągle się zadręczam czemu po pół roku starań nie ma
    jeszcze maleństwa. Do tej pory okres miałam zawsze nieregularny jeśli nie brałam
    anty lub w ogóle go nie miałam, do momentu gdy zaczęłam łykać duphaston. A
    najlepszy był tekst gina ( już go zmieniłam): "teraz kobiety często nie maja
    miesiączek, można z tym żyć jeśli Pani to nie przeszkadza" SZOOKK!!!
    Postaram się wyluzować, łykać magnez i moze będzie ok
    pozdrawiam :)
  • agafrytka 03.03.07, 21:50
    Joasiu,jeżeli nie miałaś wogóle miesiączek to koniecznie zrób sobie poziom
    hormonów.
    Nieregularny tzn.jaki?Jaka była różnica między jednym cyklem,a drugim.
    Jakie brałaś pigułki?Pod wpływem hormonów cykl będziesz miała jak w zegarku,ale
    będzie to sztuczne krwawienie wywołane hormonami.
    Gin faktycznie jest dobry tekściarz.
  • joanna006 04.03.07, 09:19
    Zacznę od naniesienia poprawek w tempkach piewrszego wpisu (nie wiem jak ja to
    pisałam, chyba pół przytomna :)
    linia podstawowa 36,6
    15 dc 36,7 - najwyższa temp. jak dotychczas, teraz spadają 16 dc 36,4 17 dc 36,5
    Ale do rzeczy:
    Moje miesiączki od samego początku ( tj. od 15 roku życia) były zawsze bardzo
    obfite i niecykliczne. Zdarzało się często, ze trwały 3-4 dni- ciemne plamienia,
    przerwa 2 tyg i @ bardzo obfita, trwająca 10-12 dni. Następnie brak okresu 2,3
    miesiące. Jedynym lekiem na tą przypadłość jakim otrzymałam były tab. anty. bez
    żadnych badań. Najpierw logest - uregulował okres na jakiś czas, po czym znów
    okres- niespodzianka, więc zmiana na cilest, następnie milvane.
    Podejście pani ginekolog-obecnej (po zmianie z tego żartownisia) nie jest też
    zadowalające. Pół roku temu prosiłam o skierowanie na zrobienie badań
    hormonalnych, ze względu na chociażby nadmierne owłosienie no i te dziwne @. W
    odpowiedzi usłyszałam, że jajniczki mam w porządku i tekst, że taka moja uroda
    ( może dlatego, że sama ma wąsy). Dopiero gdy oznajmiłam, ze planuję dziecko i
    po odstawieniu tabletek nie mam w ogóle okresu dostałam duphaston na wywołanie.
    Brałam go najpierw 3 miesiące i miałam odstawić. Gdy odstawiłam znów zanikł więc
    mam go brać od 16 dc przez 10 dni. Przez pół roku mimo to nie zaszłam w ciąże
    więc gin w końcu skierowała mnie i męża na badania, podstawowe na początek.
    Zaznaczam, ze jest to prywatny gabinet i moja gin jest podobno dobrym lekarzem i
    położną zarazem z szpitalu wojewódzkim. Co o tym sądzicie?
  • agafrytka 04.03.07, 13:00
    Joasiu z tego co piszesz,to według mnie jednak nie było jeszcze skoku tempki.
    Tempka 15 dc jest podniesiona,ale skoro te dwie spadły to nie była to zwyzka po
    owu.Trzeba czekać na fazę śluzową lub jakiekolwiek oznaki płodności,odczucia,a
    później na zwyżkę tempki.
    Jeśli chodzi o Twoje cykle, to na pewno były też krwawienia śródcykliczne/3-4
    dni ciemnego plamienia/.Były to okresy płodne,tym bardziej,że po 2 tygodniach
    wystepowała @.
    Hormony regulowały cykl,ale wszystko było wywołane sztucznie,właśnie hormonami.
    Dziwne,że gin nie kierowali Cię na badanie poziomu hormonów.
    Joasiu,jaki tryb życia prowadzisz?Ile śpisz i czy w Twoim pokoju nie palą się
    jakieś diody i czy nie świeci Ci prosto w okno lampa z podwórka.Może sie to
    wydawać smieszne albo nie istotne,ale może mieć duży wpływ na cykl.
    Dobrze,że w końcu spotkałaś normalnego gina.
  • joanna006 04.03.07, 13:41
    Tryb życia? jestem śpiochem do potęgi n-tej. Zdarza się, ze o 21 już zasypiam a
    śpię po 8-9-10 godzin. Nie świecą mi w sypialni diody a okno mam za głową.
    Jedyną diodą jest telewizor który mogę mieć włączony przez całą noc. Może to to?
    A co do mojej gin to jest ogólnie dobrą położna ale czy w tym temacie się
    orientuje to nie mam pojęcia. Zastanawiam się nad zmianą. Znalazłam kilka
    nazwisk na innych forach.
    Czy lepiej na początek iść do dobrego endokrynologa czy do ginekologa obytego w
    tym temacie?
  • agafrytka 04.03.07, 21:19
    Jak ja bym chciała tak długo pospać...
    A telewizor wyłącz,po co ma brzęczeć prze całą noc?
    Dobrze by było,aby znalazł się gin,który będzie absolutnie znał się na rzeczy.
  • joanna006 07.03.07, 08:38
    Nie wiem już co jest z tym moim cyklem :(
    Tempka nie rośnie :
    1-6 @
    7 36,4 sucho
    8 36,5 sucho
    9 36,55 biały skąpy
    10 36,6 żółtawy gęsty (piwko)
    11 36,3 żółtawy gęsty
    12 36,4 bardziej wodnisty przezroczysty
    13 36,4 bardziej wodnisty przezroczysty
    14 36,5 zbliżony do kurzego jajka, przezroczysty, rozciągliwy ale skąpy
    15 36,7 zbliżony do kurzego jajka, przezroczysty, rozciągliwy (ból jajników)
    16 36,4 bardziej mokro i ciut więcej śluzu
    17 36,5
    18 36,3 przezrocz., wodnisty
    19 36,6 uczucie mokro
    20 36,3 krwawienie ciemne, brązowo-czerwone

    Dwudziesty dzień cyklu a u mnie jakieś krwawienie się wdarło, bez wzrostu
    tempek. Czy to może być krwawienie owulacyjne? Nie jest ono zbyt mocne ale też
    nie powiem że słabiutkie. Kolor raczej wpadający w brąz niż żywo czerwony.
    Brzuszek troszkę boli podobnie jak na okres ale z tym u mnie różnie bywało. W
    każdym razie nie nabrzmiały piersi jak to bywa przed okresem. Duphaston wzięłam
    tylko jednego dnia - 16dc, następnie odstawiłam żeby sprawdzić jednak ten cykl
    jak organizm zachowa się bez niego. Aha! Może to zbieg okoliczności ale wczoraj
    wypiłam szklankę ziółek na wywołanie owulacji :)))
    Co o tym sądzić? Jeśli to krwawienie owulacyjne to czy jeszcze jest sens walczyć
    o dzidzie w tym czasie? Przytulaliśmy się z mężem 17 dc, czyli 3 dni temu.
  • agafrytka 07.03.07, 09:28
    Joasiu,zwyzki tempki jeszcze nie było.Faza śluzowa niezła.
    Moze tak być,że sluz płodny zawiera mniejsza lub większą domieszke krwi.Moze
    miec wtedy kolor różowy,czerwony,czerwonobrunatny.
    Może taki śluz pojawić się w okolicach owu.
    Ale może to też być niestety krwawienie śródcykliczne.Jeżeli to to,nie będziesz
    wówczas obserwować zwyżki temki,tylko przez kilka dni właśnie takie plamienia.
    Jest to zazwyczaj okres płodny,wiec jezeli się staracie o dziecko,to należy
    właśnie w tym okresie podjąć współżycie.Faza sluzowa moze również nadejść po
    krwawieniu śródcyklicznym.Prawdziwa @ to ta,którą poprzedza przynajmniej 3
    dniowa zwyżka tempki.
    Ten cykl będziesz miała pewnie trochę dłuzszy,gdyz wydłuża się I faza.

    "Czy jest sens walczyc o dzidzię?"Kazdy objaw plodnosci wykorzystajcie.I trzeba
    cierpliwie czekać.Wiem,że moze Cię to nie pocieszy...
  • joanna006 07.03.07, 09:40
    dzięki za wyjaśnienie. Zmartwiło mnie głównie to "Ale może to też być niestety
    krwawienie śródcykliczne" Co ono może oznaczać? Brak owulacji, niepłodność czy
    zaburzenia hormonalne? Kiedy wobec tego będę wiedziała czy w ogóle owu miałam w
    tym cyklu? Badałam szyjkę i na moje oko jest dość wysoko i raczej miękka.
    Robiłam to pierwszy raz więc nie wiem czy określam prawidłowo.
    Zajrzę tu wieczorkiem gdyż muszę lecieć do pracy. Mam nadzieję,ze Twoje odp
    agafrytko, rozwieją moje wątpliwości. Masz naprawdę ogromną wiedzę w tym
    temacie, gratuluję!!!
  • agafrytka 07.03.07, 13:01
    Joasiu,spróbuję coś na temat krwawienia śródcyklicznego napisać.Może najpierw
    sam mechanizm:z prawdziwą miesiączką mamy do czynienia tylko wtedy,kiedy
    krwawienie poprzedzi faza wyzszej tempki-o tym juz pisałam wczesniej.Jezeli nie
    pojawi się faza wyższa,a krwawienie wystapi w fazie niższej- to jest to
    krwawienie śródcykliczne.Wszystkie dni krwawienia śródcyklicznego mogą być
    dniami płodności.Krwawienie śródc. może przesłonić obecność śluzu
    szyjkowego,tak więc podczas krwawienia śródc.jest możliwe poczęcie
    dziecka.Jeśli po krwawieniu śródc. nie wystapi śluz w zadnej formie należy
    ostatni dzień krwawienia traktować jako dzień szczytu.Jeżeli tempka nie
    wzrośnie czekamy na fazę śluzową i dopiero później na wzrost tempek.

    Czym jest spowodowane krwawienie śródcykliczne?
    Najczęściej można je "spotkać" u młodych dziewczyn,które dojrzewają,w okresach
    po porodzie,a takze w klimakterium.
    U mnie prawie zawsze krwawienia śródcykliczne zdarzaja sie na wyjeździe,kiedy
    zmieniam klimat.Jak wyjeżdżam w góry czy nad morze,to juz bankowo mam
    śródcykliczne.Przez ten fakt presuwa mi sie owulacja i jestem niepocieszona.
    w innym wypadku pod wpływem dużego stresu pojawiło się krwawienie śródcykliczne.

    Wiesz co Joasiu,nie martwiłabym się tym.Po prostu jest, no i co.wiadomo,że
    kazdy chciałby mieć idealne cykle.Ale czasami tak bywa.
    Twoje obawy na szczęście są tylko obawami.Wiem,że to stresuje,ale owu
    będzie.Tak jak pisłam wcześniej są to zazwyczaj dni płodne,więc nie przegapcie
    tego.Jeżeli tempka po tym krwawieniu nie wzrośnie to czekajcie spokojnie na
    śluz,powinien sie pojawić już w czasie ostatnich dni krwawienia.Raz
    krwaw.sródc.miałam 16 dni!!!!Myślałam,że zwątpię.Ale bylo to tylko raz.Inne
    plamienia to kwestia kilku dni.
    Mam nadzieję,że chociaż trochę Cię uspokoiłam.A z tą wiedzą to nie
    przesadzajmy..ciągle się uczę.
    A co do szyjki- szyjke należy badać od początku/po miesiączze oczywiście/ do
    końca cyklu.Jednorazowe zbadanie nic nam nie powie.Zachęcam więc do badania.
    Pozdrawiam cie Joasiu bardzo serdecznie
  • joanna006 07.03.07, 18:28
    Dziękuję Ci bardzo za tak dokładne przedstawienie tematu. Wszystko zrozumiałam i
    uważam, ze tak właśnie ginekolodzy powinni rozmawiać z pacjentami. Super!!!
    Na tę chwilę krwawienie się rozkręca i jest coraz bardziej obfite. Mam nadzieję,
    ze szybko minie i wszystko wróci do normy. U mnie chyba nie stres je powoduje
    gdyż o ile pamiętam, tak jak pisałam wcześniej, miewałam często takie sytuacje
    ale zawsze myślałam że to @ Chociaż stres też i towarzyszy bardzo często, takie
    życie :)
    Będę pisała i pytała gdy pojawią się jeszcze jakieś wątpliwości.
    POzdrawiam gorąco i jeszcze raz dziękuję.
  • agafrytka 07.03.07, 19:38
    Trzymaj się Joasiu,wiem,że te krwawienia są z deko wkurzające.Pewnie będziesz
    miała przez pare dni to krwawienie.Szczególnie istotna jest ta wiedza,jezeli
    się nie planuje dziecka,gdyz to krwawienie można wziąć za @ i trochę się
    zdziwić.Tak jak moja koleżanka,która zaszła tak z drugim dzieckiem.
    Istotna jest to wiedza również przy staraniach o dziecko,gdyż jest to okres
    zazwyczaj płodny.
    W razie wątpliwości "dzwoń".
  • joanna006 08.03.07, 07:17
    Witam ponownie :)
    Mam jeszcze pytanko odnośnie badania hormonów. Chciałabym je zrobić wcześniej
    aby na wizytę do gina mieć już wyniki. Niestety gin z przychodni to ten świr,
    który nie zna się na rzeczy więc korzystam z usług specjalisty prywatnie.
    Wiadomo, ze wiąże się to z kasą więc najpierw postanowiłam pójść do lekarza
    ogólnego po skierowanie na badanie hormonów- na kasę chorych. Ta kobieta na
    pewno nie będzie znała się na rzeczy więc może Ty Agafrytko mi pomożesz :)

    Chciałam zrobić następujące badania ale nie wiem czy można podczas tego
    krwawienia śródcyklicznego:

    LH, FSH, Testosteron - początek cyklu (1-3 dc)
    androstendiol, estradiol - w czasie przewidywanej owu ( no właśnie, to
    krwawienie? :(
    progesteron, prolaktyna - przed okresem, po owulacji
    TSH, FT3, FT4, T3, T4- obojętny dc

    Nie wiem czy lepiej wykonać te badania kiedy nie biorę duphastonu czy lepiej jak
    wszystko będzie napędzane sztucznie z duphastonem lub np. Castagnusem. Który
    termin dawał by lepszy obraz dla ginekologa?

    Ależ Cię morduję, sorki :)))
  • agafrytka 08.03.07, 16:17
    Joasiu,najpierw mam pytanie:czy dzisiaj masz to plamienie?I który to już dzień?
    Jak z tempkami?
    Według mnie to 2 dzień tego krwawienia.Dobrze liczę?Wczoraj się pojawiło?

    Lutropina (LH), Foliotropina(FSH),Testosteron - to musisz poczekać na nowy cykl
    (na początku cyklu)
    androstendiol,estriadiol - myślę,że można zrobić na koniec tego krwawienia(nie
    wiadomo ile czasu będziesz jeszcze miała to krwawienie,równie dobrze po tym
    krwawieniu może być dopiero faza śluzowa).U mnie było tak,że zawsze po
    krwawieniu śródcyklicznym podnosiła się tempka,ale u Ciebie tak być nie musi.
    progesteron,prolaktyna - wówczas kiedy stwierdzisz,że masz wyższe tempki
    (będziesz juz wiedziała,że masz fazę lutealną).Pozostałe hormony - tak jak
    napisałaś - obojętny dzień cyklu.
    Według mnie badania należy zrobić bez sztucznego napędzania hormonami.Wtedy
    będziesz miała prawdziwy obraz.
    Trzymaj się Joasiu,nie wiem czy pomogłam.Odezwę się wieczorkiem
  • joanna006 08.03.07, 19:09
    Hej.
    Tempki w normie czyli 36,3 ( Nie wiem czy to ma znaczenie ale do 18 dc zawsze
    mierzyłam tempki o 7.30 a od 3 dni budzę się tak ok. 6.30-7.00, więc mierzę
    temp. wcześniej. Czy tak niewielka różnica może mieć jakiś wpływ?
    Krwawienie trwa dziś drugi dzień. Jest obfite jak zwykła miesiączka. Zbankrutuję
    na podpaski jeśli będę miała po dwa okresy w jednym cyklu no i pewnie wkrótce
    wykrwawię się na śmierć :(
    Dziś byłam u ginekologa (NFZ) po skierowanie na badanie hormonów. Już chyba do
    niego nie pójdę więcej, jakiś dziwny typ :) Chciał mi robić usg podczas tego
    krwawienia ale następnie stwierdził, ze może przy następnej wizycie, najlepiej
    ok. 14 dc(?) gdyż teraz jest już po jajeczkowaniu (?) Ulżyło mi co prawda bo nie
    byłoby to zbyt komfortowe badanie ale nic nie rozumiałam z tego co mówił. Ale
    dał mi dwa skierowanie na badanie hormonów, niestety tylko na FSH, LH,
    testosteron i prolaktynę z obciążeniem. Kazał sobie darować na razie
    progesteron, trochę mnie to zdziwiło i mam chęć dopisać sobie sama na tych
    skierowaniach resztę hormonków. Jak sądzisz Agafrytko? Wystarczy to co zlecił
    czy dopisać sobie resztę? I tak zamierzam z wynikami pójść do innego lekarza,
    typowego od niepłodności i tego rodzaju historii.
    Pozdrawiam cieplutko :))))
  • agafrytka 08.03.07, 20:55
    I tu mnie zaskoczyłaś Joasiu.Patrzę na godzinę kiedy pisałaś.Myslałam,że o tej
    porze jestes w pracy.No ale do rzeczy.
    Jezeli chodzi o tempki-czy zauważyłaś jakąś różnicę w pomiarach?Bo ta zmierzona
    o 7.30 może być podniesiona.Najlepiej zawsze zapisuj godzinę pomiaru,jezeli są
    jakieś odchylenia,kiedy bedzie dziwnie wysoko,będziesz wiedziała,że jest
    zakłócona.
    Kurcze ,zastanawia mnie fakt,że to krwawienie jest tak obfite jak zwykła @.U
    mnie tylko raz tak się zdarzyło.Inne krwawienia śródcykliczne to tylko
    plamienia.
    Joasiu,czy często zdarzają się takie numery?Tzn.te krwawienia?
    Teraz głośno myślę:a może byl to cykl bezowulacyjny?Ale taki krótki?I co na to
    gin?Dzisiaj trudno znależć gina,który zna się na metodach,oj bardzo trudno.Bo
    gdyby się znał,to wtedy wiedziałby,że nie było owu/nie było skoku tempki/a to
    krwawienie to nie@.
    Ciekawe założenie,że w 14 dc będziesz już po owu.Co on wróżka ,czy co?Jestem
    pełna "podziwu" dla tego gina.To komfortowe badanie, októre mu chodziło to
    pewnie usg przez pochwę.Faktycznie jest ono bardziej dokładne.
    Skierowanie na badanie masz,ale jak chcesz dopisac resztę zlecenia na badania
    hormonów.Powiem szczerze,że nie mam pojęcia.
    Na pewno nie rozwiałam Twoich wątpliwości.Zastanawia mnie to krwawienie.Nie
    odpuszczaj mierzenia tempki.
    Też pozdrawiam aga
  • joanna006 08.03.07, 22:00
    Pracuje od 10 do 18 ale od dziś nie będzie to robić różnicy gdyż mam już u
    siebie w sklepiku modem i pomimo bardzo wolnego łącza będę wreszcie miała
    kontakt ze światem :)
    Już nie wiem co o tym moim krwawieniu sądzić. Trochę mnie zmartwiłaś tym, ze to
    jednak może być @. To krwawienie wygląda identycznie jak @, pęcherzyki krwi,
    duża obfitość - to pod żadnym względem nie wygląda jak krwawienie. Jedyne czego
    brak to napięcia i nabrzmienia piersi. Powiem Ci, ze miałam takie przypadki
    kiedyś ale nie pamiętam tych czasów zbyt dokładnie. Przez 6 lat brałam tabletki
    anty więc miałam regularne okresy i cykle jak w zegarku. We wczesnej młodości
    cykle kojarzyły mi się jednak z dwoma okresami nieregularnymi. Najpierw jeden, a
    za około 10 dni kolejny. Masakra.
    Może to i cykl bezowulacyjny? W ostatnim cyklu, pomimo brania duphastonu, miałam
    dziwny przypadek - dwa razy @. Tylko, ze pierwszy był bardzo skąpy- 4 dni, potem
    16 dc zaczęłam duphaston i zdążyłam zażyć 4 tabletki i dostałam ponownie okres -
    obfity ( 1dc w którym mierzę tempki i opisuję w tym wątku). Co to jest? Teraz
    bez duphastonu i jest znów to samo.
    Generalnie bez wywoływaczy mam tak zawsze a podczas zażywania duphastonu taka
    historia pojawiła się tylko raz- ostatni.
    Teraz jak tu robić te badanka? w którym dniu cyklu? skoro nie wiadomo czy to
    początek czy środek? :(
    Ten lekarz to w ogóle słuchał tylko co ja mówię i mało sie odzywał. Nie
    skomentował faktu, ze w 20dc wystąpiło krwawienie.
    Jeśli chodzi o skierowanie na badania to po prostu chciałam dopisać
    własnoręcznie obok jego wpisu dodatkowy hormon - chociaż progesteron, żeby mieć
    wyniki najważniejszych hormonów i udać się z nimi do innego gina. Uważam, ze nie
    ma tu z czym zwlekać i odkładać co niektórych badań bo robi się niewesoło.
    Jak sądzisz, jakie badania są podstawą do oceny mojej sytuacji - te wszystkie
    które opisywałaś wcześniej czy można część pominąć? Moze wystarczy tylko
    prolaktyna, testosteron, FSH i LH ( te które on zlecił)
    Wiem, ze troszkę Cię zadręczam ale nie wiem już co o tym sądzić a jak widzisz
    nawet wizyta u gina nie pomaga :(
  • agafrytka 08.03.07, 22:50
    Joasiu po pierwsze nie zadręczasz mnie.Gdyby tak bylo to pewnie bym sie nie
    odzywała.
    Ja jednak bym czekała,chodzi mi o to dzisiejsze i wczorajsze krwawienie.Trzeba
    zobaczyć co to za twór.Jeszcze raz:20 dc,wcześniej faza śluzowa,bez zwyżki
    tempki,no nie- naprawdę wygląda to na krwawienie śródc.Zastanowiła mnie tylko
    obfitość tego krwawienia.Mówisz,że wygląda jak @.Ale nic na to nie
    wskazuje,żeby to była @.Tylko raz miałam takie obfite krwawienie śródc. jak
    @.Może tak właśnie jest u Ciebie.
    A jak u Ciebie z jajnikami?Robiłaś jakieś badania,usg?Jaką masz cytologię?

    Jedno zdanie o nieregularności cykli.Możemy je uważać za takie,kiedy jest
    między jednym, a drugim cyklem ponad 10 dni różnicy.

    Odnosnie badań.Kiedy masz wizytę u gina?
    Faktycznie możnaby było zbadać jeszcze progeseron.
    Ale tu już wchodzę w kompetencje lekarza,a nim nie jestem.
    Szkoda,że nie mogę rozwiać Twoich wątpliwości.

    Osobiście poczekałabym jeszcze ze 2,3 dni.Może się coś wyjaśni z tym
    krwawieniem?Mam nadzieję.Niepotrzebnie swoim gdybaniem zaniepokoiłam Cię.

    Joasiu,jak coś Ci się pomyśli,to dziel sie tym.A tymczasem sprawdź gazetowy.
  • joanna006 09.03.07, 07:10
    Dziękuję bardzo za maila :) Mogę tylko odwzajemnić te życzonka.

    Jeśli chodzi o jajniki i cytologię miałam zawsze wyniki ok. Robiłam często
    badania, także usg lecz wciąż u jednego gina i zawsze twierdziła że wszystko
    jest w porządku. Teraz jednak zamierzam udać się do kobietki, którą poleciła
    pewna Pani na innym forum. Będzie to także wizyta prywatna więc zanim się tam
    udam zrobię badania hormonków. Myślę, że się jednak z badaniami troszkę
    wstrzymam aż do wyjaśnienia czy to jest środek czy początek cyklu (jeszcze się
    nie zapisałam na wizytę). Będę mierzyć temperaturę i czekać aż się wszystko
    unormuje. Co Ty na to?

    A póki co temperatura 36,4 a krwawienie coraz słabsze :)

    Jeszcze jedno pytanko: cykl bezowulacyjny to taki, gdzie od jednej do drugie @
    tempka nie wzrasta, czyli wciąż jest na +/- tym samym poziomie, czy tak?

    Życzę miłego początku weekendu!
    Asia

  • agafrytka 09.03.07, 08:49
    Joasiu,dzięki.
    Utweirdziłaś mnie w tym,że to jednak krwawienie śródc.Teraz trzeba czekac na
    zwyżkę tempki,pewnie skoczy po krwawieniu,ale może być jeszcze po tym
    krwawieniu parę dni sluzu i dopiero tempka skoczy.Obserwuj.Przepraszam za to,że
    jestem taka haotyczna,ale zaraz muszę biec do pracy.
    W cyklu bezowulacyjnym nie ma zwyżki tempki.Utrzymuje się m.w. na tym samym
    poziomie.
  • joanna006 09.03.07, 07:33
    To jeszcze raz ja :)
    Znalazłam taką info w necie:

    "...Odróżnienie krwawienia śródcyklicznego od miesiączki jest możliwe jedynie
    wtedy, gdy kobieta zna metody naturalne i prowadzi wykresy temperatury. Ponieważ
    łatwo można zajść w ciążę w czasie tego krwawienia i występuje ono częściej u
    młodych kobiet, a odróżnienie go od miesiączki bez wykresu temperatury często
    nie jest możliwe, więc właśnie stąd biorą się szeroko rozpowszechnione poglądy,
    że można zajść w ciążę w czasie miesiączki..."

    Czyli wynika z tego moim zdaniem, ze krwawienie śródcykliczne może być tak samo
    obfite jak @ i tylko tempki decydują co jest @ a co k.ś.
    A więc ja bym stawiała na to że to krwawienie śródcykliczne a po jego
    zakończeniu biorę się za badania hormonów, prawda?

    W domku cichutko, mężuś śpi a ja walę w klawiaturę od wczesnego ranka. Nie wiem
    czy ta wiosna tak na mnie działa, słonko za oknem... wstaję jak ranny ptaszek a
    potem o 11 w południe oczy mi się zamykają :)

    POzdrawiam cieplutko
  • agafrytka 09.03.07, 08:53
    Info o krwawieniu potwierdza to wszystko,co do tej pory sobie powiedziałyśmy.
    Myślę,że w poniedziałek spokojnie możesz zrobić badania hormonów.
    Joasiu,pozdrawiam
    Miłego dnia mimo tych chmur na niebie/przynajmniej u nas/
  • joanna006 09.03.07, 09:36
    U nas też się zachmurzyło :( a miało być tak pięknie.
    Mówisz badania w poniedziałek,ok ale rozumiem że chodzi o prolaktynę i
    progesteron, tak?
    czyli reasumując jeśli będzie 3 X wzrost tempki robię prolaktynę i progesteron?
    Androstendion i estradiol oraz hormony tarczycy sobie na razie odpuszczę. Co Ty
    na to? A na początku następnego cyklu zrobię FSH, LH i testosteron po czym
    zalecę do gina na usg. Myślisz że to wystarczy na postawienie diagnozy?

    Pozdrawiam i miłego dnia
  • agafrytka 09.03.07, 21:30
    No trochę słoneczka było.Mam nadzieję,że dzionek minął Ci przyjemnie.
    Liczę na to właśnie,że już w poniedziałek nastąpi skok tempki.Tak, progesteron
    i prolaktyna w II fazie.
    Joasiu jeżeli chodzi o inne hormony to myślę,że powinnaś zrobić te,na które
    masz skierowanie.Z tymi wynikami idź do gina i zobaczysz co Ci powie.
    Trudno jest mi cokolwiek twierdzić,kurcze to zadanie dla gina.
    Masz jakiegoś zaufanego?
    Wrzuć tu proszę info nt dalszych obserwacji.Spróbujcie podjąć współżycie w
    chwili tego krwawienia i tuż po nim.
    Pozdrawiam
  • joanna006 10.03.07, 10:42
    Hejka!
    Dzionek minął bardzo przyjemnie. Przestałam się przejmować już tym dziwnym
    cyklem, tym bardziej, że krwawienie jest słabiutkie- typowe plamienie. Zrobię
    badania i udam się do gina - endokrynologa. NIe jest on moim zaufanym lekarzem
    ale polecanym i ocenianym jako znawcę przy tego typu problemach.
    Tempka nadal niziutka 36,3!
    Dziękuję za wsparcie i pozdrawiam :)
  • agafrytka 10.03.07, 23:45
    Joasiu,powodzonka i bardzo miłej niedzieli.
    Odezwij się jak już będziesz coś wiedziała.
  • joanna006 12.03.07, 07:43
    Witam po weekendzie!
    Podsumuję tempki:
    1-6 @
    7 36,4 sucho
    8 36,5 sucho
    9 36,55 biały skąpy
    10 36,6 żółtawy gęsty (piwko)
    11 36,3 żółtawy gęsty
    12 36,4 bardziej wodnisty przezroczysty
    13 36,4 bardziej wodnisty przezroczysty
    14 36,5 zbliżony do kurzego jajka, przezroczysty, rozciągliwy ale skąpy
    15 36,7 zbliżony do kurzego jajka, przezroczysty, rozciągliwy (ból jajników)
    16 36,4 bardziej mokro i ciut więcej śluzu
    17 36,5
    18 36,3 przezrocz., wodnisty
    19 36,6 uczucie mokro
    20 36,3 krwawienie obfite
    21 36,3 j.w.
    22 36,4 krwawienie słabnie
    23 36,25 słabiutkie krwawienie
    24 36,25 brązowe plamki
    25 36,3 śluz przezroczysty - wodnisty

    Temperaturka nie rośnie :( sześć ostatnich jest bardzo niskich, na poziomie 36,4. Czy to oznacza, ze teraz pierwsza wysoka może być nawet na poziomie 36,6?
    Jeśli tempka nie wzrośnie to trzeba będzie zakwalifikować poprzedni cykl (do krwawienia) jako króciutki i bezowulacyjny?
  • agafrytka 12.03.07, 21:50
    No, ładnie to wszystko wygląda.Rozumiem,że 25 dc to dzisiaj?
    Joasiu,po krwawieniu wystąpił śluz płodny.Może,ale nie musi wydzielac się
    jeszcze przez kilka dni.Jeżeli np jutro nie wzrośnie Ci tempka, to nie denerwuj
    się proszę.Powinna wzrosnąć po ostatnim śluzie płodnym.Teraz tylko codziennie
    mierz tempkę.
    Mamy pewność,że było to krwawienie śródcykliczne.
    Joasiu, najwyższą dotychczas tempkę z sześciu niższych masz na poziomie
    36,4.Jeżeli np jutro wzrośnie tempka/może być nawet o pół stopnia wyższa od
    36,4/to przez 36,4 poprowadzimy linię podstawową.No ale na to musimy poczekać
    do wzrostu tempek.
    To krwawienie i teraz ten śluz to dobry moment na poczęcie dziecka/mam nadzieję
    na wzrost tempek,bo wtedy będzie wiadomo,że owu była/.Cierpliwości.

    Jeżeli tempka nie wzrośnie to niestety,ale trzeba będzie zaczekać na kolejną
    fazę śluzową i zwyżkę tempki.

    Jaosiu,spokojnie,nie możemy wyprzedzić obserwacji.Bardzo pięknie się
    obserwujesz i widać,że znasz się na rzeczy.
    Pozdrawiam.Jutro przylecę z pracy w południe,umieram z ciekawości,więc nie
    zapomnij,proszę rano wrzucić tu tempki.
    Dzięki,na razie.
  • joanna006 13.03.07, 08:17
    Hej
    dziś 26 dc a tempka 36,3 i śluz nadal przezroczysty.
    Tak patrzę w te temperatury i wydają mi się one bardzo niskie w porównaniu do tych przed krwawieniem? Może jednak tam gdzieś ta owu była a teraz jest kolejny cykl? Tylko znów ta druga faza byłaby za krótka. Już kombinuję na wszystkie sposoby ;)
    Poczekam z badaniami hormonków do dnia gdy będę pewna co to za dzień cyklu- na tę chwilę nie mam pojęcia o co tu chodzi.

    Pozdrawiam cieplutko!
  • agafrytka 13.03.07, 12:47
    Faktycznie Joasiu kombinujesz na wszystkie sposoby.Masz piękną fazę
    śluzową/pisałam,że tak może być zaraz po krwawieniu śródcyklicznym/.Tempka nie
    wzrosła,więc owu jeszcze nie było.To dobry czas na starania.
    Czekaj cierpliwie na wzrost tempki.
    Trzymaj się
  • milutka31 13.03.07, 16:47
    Joasiu, ja tez mam problem z prolaktyną. Zazwyczaj obserwuje u siebie skok temperatury a tym razem waha sie ona od 36,5 do 36,6 z małymi wyskokami na 36,4 i 36,7.Ostatnie 2 dni to 36,5 i 36,6. Dodam że dziś mam 30dc i od 3 dni śluz podbarwiony krwią.Coś takiego występuje u mnie po raz drugi. Poprzednim razem skok temeratury miałam w 48dc.
    Mierze tempke aby wiedziec kiedy moge spodziewać się okresu bo mam tak rozregulowany cykl.A czytuje ten temat bo moge się tu sopro dowiedzieć.
    Acha, hiperprolaktynemie oczywiście lecze ale z niezbyt dobrym skutkiem.
    Pozdrawiam.
  • joanna006 13.03.07, 17:17
    Witam,
    Milutka, jakie leki stosujesz na zbicie prolaktyny? Robiłaś inne badania
    hormonów? Co na to ginekolog? Ja do tej pory robiłam badanie prolaktyny ale bez
    obciążenia i to w dodatku nie w tym dniu cyklu co trzeba. Mam skierowanie na
    badanie również pozostałych hormonów więc dopiero się okaże co jeszcze ma
    wpływ na taki dziwny cykl. Mam nadzieję, że po wizycie u gina dostanę
    odpowiednie leki i wszystko wkrótce wróci do normy, czego i Tobie oczywiście
    życzę :)
    Pozdrawiam
  • milutka31 13.03.07, 17:29
    Joasiu na hiperprolaktynemie lecze sie juz 2 lata, biore Bromocorn. Poza tym z hormonów jakie zlecił mi ginekolog mam podwyższone androgeny. Nie robiłam nić z takich hormonów-LH, FSH, progesteron bo jak narazie lekarz tego nie zlecał. Lecze sie dlatego ze zanikał u mnie cykl, miesiaczki przyponimały dośc duze pamienia a nie krwawienia aż tak do najdłuższego cyklu który trwał 86 dni i do tego okres był wywoływany Luteiną.Do tego od dłuższego czasu pomimo leczenia mam mlekotok. Czy dzien cyklu na to badanie jest ważny? Ja polemizowałabym ale Agafrytka wydaje mi sie bardziej zorientowana w tych sprawach niż ja. Ja zawsze robie badanie na początku cyklu, a w tabelach nigdzie nie ma wyszczególnienia norm dla faz cyklu. Choć z tego co sie naczytałąm-a dużo sie naczytałam- to chyba jednak po owu nieznacznie wzrasta. Zresztą prl to tak chwiejny hormon ze z dnia na dzien moze być różnca w poziomie. Ja też jestem troche zestresowana tym śluzem jaki mam , ale to już nie po raz pierwszy. A tempka taka jak na poczatku cyklu. Dlaczego tak sie dzieje?
  • agafrytka 13.03.07, 21:06
    Cześć Milutka,czy starasz się o dziecko?
  • milutka31 14.03.07, 07:26
    Nie, ale napisałam dlatego aby pokazać jakie rozhwianie potrafi spowodowac nadmiar prolaktyny.
  • joanna006 14.03.07, 09:17
    Hej
    Dziś już u mnie 27 dc a tempki w dół a nie w górę 36,2!
    Wczoraj miałam bardzo ładny śluz- było go dużo, przezroczysty i w ogóle towarzyszyło mi uczucie mokro. Myślałam, ze to już będzie to i tempki wzrosną a tu niespodzianka. Przytulamy się codziennie od 4 dni, uff, nie wiem jak długo tak pociągniemy :))))
    Pozdrawiam wraz z pięknym słoneczkiem za oknem
  • joanna006 14.03.07, 09:24
    O kurcze,Aga,teraz dopiero przeczytałam odpowiedż od dziewczyny która miała podobne krwawienie w środku cyklu :

    "(12-03-2007 20:23)
    tak , taka miałam sytuacje i lekarz kazał potraktowac to jak miesiączkę,i liczyc nowy cykl"

    Też dziewczyna mierzyła temperaturę.Lekarze naprawdę są jacyś niedouczeni, przecież wyraźnie regułka o miesiączce mówi, ze musi ją poprzedzić zwyżka tempek. Lekarz jedno a książki drugie:)))
  • agafrytka 14.03.07, 15:18
    Jeżeli chodzi o lekarzy.Mam różne doświadczenia z lekarzami....Dobrze,że Ty
    wiesz o co chodzi.Tak prawdziwą @ musi poprzedzać przynajmniej 3 dniowa zwyżka
    temki/trzecia o 0,2 wyzsza od linii podstawowej/.
    Joasiu,czekaj cierpliwie na zwyżkę tempki.Moja kumpela zaszła w ciążę podczas
    krwawienia śródcyklicznego.Głowa do góry.Jestem ciekawa jak dzisiaj ze
    śluzem.Jak będzie Ci się chciało wrzuć tu wieczorkiem swoje odczucia/sucho,czy
    śluz?/
    A co do lekarzy...niech żyją sobie na zdrowie,tylko niech solidnie podają info
  • agafrytka 14.03.07, 15:12
    Cześć Asia
    Uśmiałam się szczerze jak przeczytałam to zdanie"Przytulamy się codziennie od 4
    dni,uff, nie wiem jak długo tak pociągniemy".Pociągniecie ,pociągniecie...jest
    ok'.Dzisiaj możecie sobie odpuścić,jak jesteście tak bardzo zmęczeni.Plemniki
    żyją w śluzie płodnym kilka dni.
    A czy Twój mąż też narzeka na częstotliwość bycia ze swoją żoną.Mój to by wcale
    nie narzekał.
    Jeżeli chodzi o spadek tempki,to wcale się tym nie martw.Czasami tempka spada w
    dni około owu,podnosi się-kiedy owu już się odbyła.Więc spokojnie.
  • joanna006 14.03.07, 17:04
    hejka :)
    Śluzu rano nie badałam gdyż po przytulańsku moglabym go pomylić z
    żołnierzykami :) Ale teraz zaobserwowałam w nim białe, lekko ciągnące się
    grudki.
    Co do męża to prawdę mówiąc nie jest raczej nieszczęśliwy z powodu wieczornych
    ataków na niego ale troszkę chyba za bardzo wprowadzam go w ten świat a jak
    wiadomo pod taką presją ciężko się "skupić" Bardziej dyga jak mu mówię, ze
    bedzie musiał oddać swoje żołnierzyki do badania, ha, ha, ha
    Dziś dam mu odpocząć. Mam jakieś przeczucie, że owu była wczoraj i że na dniach
    będzie wyższa tempka :)
    Miłego wieczoru
  • agafrytka 14.03.07, 22:02
    Dobrze,że trochę wrzuciłaś na luz-to bardzo ważne przy staraniach.Mam
    nadzieję,że nie będziesz musiała robić tych wszystkich badań hormonalnych bo i
    nie bedzie po co.A i mąż odetchnie.Życzę Wam tego z całego serca.
    Czekam razem z Tobą na skok tempki.
    Trzymaj się,do jutra.A jutro odezwę się pewnie późnym wieczorem,bo po pracy mam
    jakieś śmieszne szkolenie.
    Rano podejrzę czy skoczyła Ci tempka.
    Dobranoc
  • joanna006 15.03.07, 08:07
    Witam pięknego, czwartkowego ranka :)

    Tempka nadal niziutka bo 36,32. Śluz nie jest zbyt wylewnny ale po wewnetrznych obserwacjach wnioskuję, że nadal ma cechy śluzu płodnego - przezoczysty ale gęstawy i jakby troszkę lepki. Nie wiem czy dobrze to opisuję ale tak jakos to wyglada.
    Pewnie, że wrzuciłam na luz. Staram się skupić na czymś innym, np. od dziś o 6.30 ćwiczę aerobik z programem w tv :))) I tak budzę się na pomiar tempek więc przynajmniej wykorzystam ten czas na dopracowywanie swojej sylwetki. Słonko się pojawiło więc niedługo będzie trzeba zrzucić szaty a wtedy wyjdzie szydło z worka. Żartuję. Tak poważnie to nie jest z kondycją u mnie tak źle, zawsze dużo ćwiczyłam a teraz z zaniedbania jedynie brzuszek troszkę się zaokrąglił :) Szkoda, ze nie bardziej i z innego powodu... Dobra ale z nów się rozmarzyłam.
    Mam nadzieję, ze nie zanudzili Cię na tym szkoleniu na śmierć? Wiem co to znaczy siedzieć i słuchać po godzinach pracy, kiedy człowiek zmęczony i myśli aby jak najszybciej wrócić do domku. Ale na pewno się przyda :)

    Pozdrawiam
    Miłego dnia
  • joanna006 15.03.07, 12:18
    To znowu ja :)
    Aga, mam pewną wątpliwość. Zaczęłam się zastanawiać nad tym jak można odróżnić
    cykl bezowulacyjny a cykl z krwawieniem śródcyklicznym. Wychodzi mi na to, ze
    to jest nie do odróżnienia jeśli nie wykonuje się usg. W jednym i drugim
    przypadku tempka nie wzrasta przed krwawieniem. Więc równie dobrze można by
    uznać moje 20 dc jako jeden cykl bezowulacyjny lub całość do dnia dzisiejszego
    jako długi cykl z krwawieniem w środku. Ja już wolę to drugie, bo jak pomyślę,
    ze mogę nie mieć owu to aż miwłosy stają dęba :(
    Co TY na te moje rozważania?
  • agafrytka 15.03.07, 22:11
    Właśnie dlatego pisałam o tym,że krwawienie śródcykliczne jest zazwyczaj mniej
    obfite niż @.Zazwyczaj,bo raz miałam takie obfite jak miesiączka.
    Joasiu,a jak długie cykle miałaś do tej pory?
    Cykl 20 dniowy jest cyklem baaaardzo króciótkim i na dodatek bez owulacji,bo
    nie było zwyżki tempki przed krwawieniem.
    Bardzo wiele przemawia za tym,że jest to krwaw.śródc.,ponieważ zaraz po nim
    wystąpiła faza śluzowa.
    Niestety nie mam daru przewidywania i niestety nie wiem jak to było z tym Twoim
    cyklem.Upierałabym się przy krwawieniu śródcyklicznym.Jeszcze trochę
    cierpliwości i zobaczymy co to za twór nam tu wyszedł.
    Co powiesz na fakt,że przez trzy miesiące miałam cykle bezowulacyjne(tak po
    prostu bez racjonalnego wytłumaczenia),a i tak urodziłam trójkę dzieci.
    Nie wiem,czy coś z tego zrozumiałaś.Mam nadzieje,że chociaż trochę rozjaśniłam
    ciemności Twojego cyklu.Wiesz co,ja sama czasami siebie nie rozumiem,nie- no
    dzisiaj to jestem "trochę"przepracowana.
    Dobranoc,czekam z niecierpliwością na tempkę,którą zanotujesz jutro rano.
  • agafrytka 15.03.07, 21:57
    Cześć Joasiu,zajrzałam na forum rano,ale chyba jeszcze spałaś.
    Po 20 wróciłam do domu,dziewczynki się bardzo stęskniły,ale teraz już smacznie
    śpią,tylko najstarsza jescze buszuje/jak zwykle-nocny marek/.
    Wyobraź sobie,że poszłam na to szkolenie/no właśnie,po godzinach pracy/z
    nastawieniem,że wynudzę się za wszystkie czasy.Okazało się jednak,że gość,który
    to szkolenie prowadził /robił to w bardzo specyficzny sposób,nie da się nawet
    tego opisać,trzeba było to zobaczyć/rozbawił towarzystwo na maksa.Dobrze,że
    usiadłam na końcu,to przynajmniej za bardzo nie musiałam się chować.
    Jeszcze teraz mam to wszystko przed oczyma.

    Joasiu,jeżeli chodzi o Twój cykl-tempka nie wzrosła,bo jeszcze nie ma
    prawa.Jest jeszcze śluz płodny.Śluz się skończy,temka wzrośnie.Mam nadzieję,że
    nie będzie kolejnej fazy śluzowej i że owu będzie teraz.
    A jeżeli chodzi o Twoje obserwacje-co tu dużo mówić-dobra jesteś w te klocki.
    A jeżeli przytulanka nie było wczoraj(uffff),to może dzisiaj zdobędziecie się
    na ten trud.Cha,cha,cha...
  • joanna006 16.03.07, 08:44
    Cześć Aga,
    tempka idzie w górę ale w ślimaczym tempie, dziś 36,38! śluz chyba nie jest już płodny, troszkę zmętniał i stał się lepki - ale nie do końca. Poczekamy -zobaczymy. Nauczę się chyba wreszcie cierpliwości przy tych pomiarach ;)

    Jeśli chodzi o Twoje wyjaśnienie cyklu bez owu i z krwawieniem, wszystko zrozumiałam i dziękuję :) Pocieszyłaś mnie faktem, ze nawet przy częstych brakach owu można być mamą. Musisz mieć bardzo wesoło z taką gromadką. Zapytam, masz 3 córeczki, czy coś pokręciłam?
    A widzisz, jednak są wyjątki od reguły, nawet szkolenia mogą okazać się przyjemne :) Cieszę się, ze nie zmarnowałaś wobec tego jakże cennego czasu.

    życzę miłego dnia i pozdrawiam Ciebie oraz całą Twoją rodzinkę :)



  • agafrytka 16.03.07, 09:20
    Witam Cię Joasiu,ostatni dzień w pracy....juhu...niestety długi.Juz nie marudzę.
    Tempka idzie w górę.Ekstra!I tak trzymać.Wiesz co to oznacza?Że owu
    była.Poczekajmy z tym stwierdzeniem do trzeciej wyższej.Śluz bardzo dobrze
    opisałaś,traci oznaki płodnego.Jak Ci się będzie chciało,to wrzuć tu tempki
    swoje np od momentu krwawienia śródc.powinno sie uzbierać sześć niższych.
    Dobra z Ciebie obserwatorka.
    Musze się streszcać,bo lecę zaraz do pracy.
    Mam trzy babuszki:Monika rocznikowo:11 lat,Madzia 7,Julia(rozrabiaczka kochana
    3 wielkie latka).Faktycznie mam z nimi wesoło.Już teraz w zasadzie żadnej
    biedy,bo najstarsza bardzo chętnie zajmuje się młodszymi.Czasami to ją
    podziwiam...jak mozna mieć tyle cierpliwości.
    Ciagle otzymujemy życzenia na czwartego syna,ale nie wiem czy się skuszę(a
    latka lecą).A mój mąż niezmiennie odpowiada:"Chyba nic z tego,mam za bardzo
    uświadomioną żonę"(Jakby sam nie był uświadomiony,He,he,he).
    Trzymaj się Asieńko,miłego dnia Ci życzę.
    Pa
  • joanna006 16.03.07, 09:44
    Hejka, ale mnie zdziwiłaś tak szybką odpowiedzią no i tak pocieszającym stwierdzeniem, ze ta upragniona owu była :)

    obserwacje od krwawienia:

    20dc 36,3 krwawienie obfite
    21dc 36,3 j.w
    22dc 36,4 krwawienie słabnie
    23dc 36,25 plamienie brązowe (P!)
    24dc 36,25 rano przezroczysty, ciągnący- wieczór chwilowy nawrót plamienia (P!)
    25dc 36,3 przezroczysty wodnisty (P!)
    26dc 36,3 mokro, ślisko, przezroczysty (P!)
    27dc 36,2 przezroczysty z grudkami
    28dc 36,32 na zewnątrz sucho, bardziej lepki
    29dc 36,38 lepki, mętniejszy

    legenda :) (P!)= przytulansko

    Super! 3 dziewczynki! Ale Twój mąż ma dobrze- rodzyneczek ;) Moniczka wobec tego bardzo pomocna dziewuszka. Nie buntuje się czasem? Ale synuś też by się przydał, prawda? Może się jednak skusisz?

    Życzę Ci także miłego dzionka. Pa,pa
    P.S. Odezwę się jutro z rana


  • agafrytka 16.03.07, 16:57
    Wiesz co,ale ze mnie gapa.Odczytałam tę tempkę jako 36,8 a nie 36,38.To
    wszystko przez to,że musiałam iść do pracy,a byłam jeszcze w proszku.Ale masz
    rację:w ślimaczym tempie idzie w górę,bo jest trochę wyższa od pozostałych
    sześciu.Zobaczymy co będzie jutro.
    Odnosnie synka:myślę,że by była czwarta babuszka.Mój mąż twierdzi,że ma wąską
    specjalizację,także myślę,że też myśli o dziewczynce.Ale dziewczynki są
    rozkoszne.
    Czekam niecierpliwie na tempkę jutrzejszą.
    Pa
  • joanna006 16.03.07, 17:19
    No cóż, to może w ten sposób wykrakałaś jutrzejszą tempkę 36,8 :)) Oby, oby..

    Ale ja mam kolejny problem. Im więcej czytam wątków na tym forum tym więcej mam
    wątpliwości co do prawidłowego badania przeze mnie śluzu :(
    Aga, u mnie nic na zewnątrz nie wypływa, wkładka jest zawsze sucha a ja pisałam
    to co działo się w środku. Czy to nie świadczy przypadkiem, ze nie mam śluzu
    płodnego?
  • agafrytka 16.03.07, 17:39
    Joasiu,spokojnie.Spróbuj włożyc do pochwy dwa palce,umyte dokładnie i krótko
    obcięte paznokcie,spróbuj wybadać szyjkę.Na pewno wyciągniesz śluz płodny
    (chodzi oczywiście o okres płodny,bo teraz jak nie ma śluzu,to popił wodą.
    Powiem tak:czasami odczucia wazniejsze są niż to co widzisz na zewnątrz.Na
    pewno wszystko robisz dobrze.
    Muszę wybyć z domu.Odezwę się po 20.Pa.
  • joanna006 16.03.07, 17:53
    uff, Ty to jednak potrafisz skutecznie wypędzić mojego stresiora:) Już mi lepiej
    A jeszcze jedno Aguś, o co chodzi z tym papierem toaletowym przy porannej
    toalecie? Nigdzie nie mogę odczytać jak to dokładnie sprawdzić a wiele
    forumowiczek twierdzi, ze tak właśnie sprawdza swój śluz. Czy należy obejrzeć
    papierek po porannym siusianiu?
    Jutro wrzucę tempkę, mam nadzieję, ze tak wysoką jak dziś przez przypadek
    zobaczyłaś a wtedy to już będziesz moją dobrą wróżką, czy chcesz czy nie :))))

    Pozdrawiam Ciebie serdecznie i odpoczywaj zdrowo w ten weekendzik.
  • agafrytka 16.03.07, 20:06
    Trochę też siedzisz w necie ja patrzę.
    Papier toaletowy.Najlepszy jest do tego ten zwykły szary,bibulasty,nie
    barwiony.Za kazdym razem kiedy jesteś w toalecie i wycierasz pochwę,mozesz
    zobaczyć przy pocieraniu czy wejście do pochwy jest suche,czy tylko
    wilgotne,czy tez papier toaletowy wskutek gładkiej mokrości lekko przeslizguje
    się.Zobaczysz wtedy,że na papierze zostanie śluz,który możesz sobie dokładnie
    obejrzeć,a nawet wziąć w palce i rozciągnąć.To jest świetny sposób na
    sprawdzenie śluzu.
    Można też złożyć papier przez uchwycenie go od czystej strony i ponownie
    rozłożyć,wtedy zobaczysz,czy śluzowa wydzielina jest
    rozciągliwa,elastyczna,rozszerzalna.
    Bardzo łatwa obserwacja jest przed i po oddaniu moczu i stolca(papier trzeba
    przesunąć raz i to od przodu do tyłu-to jest bardzo ważne).
    Asiu,przepraszam za opis do bólu,ale obserwacja śluzu jest bardzo istotna.
    Ciekawe rzeczy na tym forum piszą,nie ma co!He,he,he...
    Nakazuje Twojej tempce,aby jutro była wysoko.Hm....niestety nie mam takiej mocy
    sprawczej...Na szczęście
    Dobranoc,zaraz zamykam neta,bo mam zamiar obejrzeć Troję,a ten film kończy się
    ok 00.30.Później nie siadam do kompa-mam taką przynajmniej nadzieję...
    Dobrej nocy Asiu,buziale
  • joanna006 17.03.07, 10:40
    Dzień doberek

    Niestety chyba owu u mnie nie będzie już nigdy :( tempka dziś znów niska 36,3 a śluz na zewnątrz żaden a wewnątrz mętny, białawy.
    Oj coś czuję, że będzie nie wesoło ze mną. Wczoraj wyciągnęłam nawet z męża info odnośnie jego obserwacji mojego śluzu podczas przytulanek. Według niego od paru miesięcy nie mam śluzu rozciągliwego i jak on to nazwał kleistego, który wcześniej był w każdym miesiacu. Stwierdził, że teraz śluz mam zawsze taki sam - wodnisty.
    Dziękuję za dokładne opisanie metody papieru toalet. Teraz wiem już w czym rzecz i będę się tego trzymać. No i jak tu nie zaglądać na to forum skoro w ciągu kilku dni dowiedziałam się o sobie więcej niż przez całe życie.

    Jak tam, filmik obejrzany? Podejrzewam, ze tak, Ty to jesteś taki trochę nocny marek, patrząc po godzinkach o których potrafisz pojawiać się na forum. U mnie niestety z tym jest gorzej i zawsze na dobrym filmie śpię już po ok. 30 min. To taki standard do któego się przyzwyczaiłam. A dziś 6 rano - Asia na nogach, chatka wysprzątana i właśnie wsuwam śniadanko :)

    Miłego weekendu, pa
  • agafrytka 17.03.07, 11:53
    O Matko,jak ja Ci zazdroszczę tej posprzątanej chaty.Ja wstałam z łóżeczka po
    wielkich bólach po 9.Ale to tylko tak wsoboty i niedziele,bo w tygodniu jestem
    rannym ptaszkiem.No cóż biorę się do sprzątania,jedyne moje wytłumaczenie to
    to,że popsuł mi się odkurzacz i czekam aż małżonek naprawi.Ale garnej 5-cio
    litrowy zupy już prawie gotowy.
    Joasiu nie jest powiedziane,że tempka ma natychmiast wzrosnąć po zaniku
    śluzu.Poczekamy jeszcze cierpliwie.
    A jeżeli chodzi ośluz to wodnisty jest wysokiej jakości śluzem i możesz go
    nawet nie widzieć,bo po prostu wycieknie.
    Żeby to człowiek mógł sobie nakazać spokój i żeby się niczyjm nie przejmował...
    Och jo...powiedział krecik
    Miłego dzionka
  • joanna006 17.03.07, 12:33
    A ja Ci zazdroszczę tej zupki, 5 litrów, wow! No ale Ty masz dla kogo gotować, liczna rodzinka, super! Też muszę coś jeszcze wykombinować na obiad ale jak dopadłam neta to już tak szybko stąd nie odejdę :)

    Myślę, że może by spróbować tych kapsułek - olej z wiesiołka. Oeparol- to producent? Ja mam podobne kapsułki firmy chyba GAL, brałam je nawet kilka dni ale mam wrażenie,ze od nich nabawiam się zapalenia pęcherza. Robiłam dwa podejścia do tych kapsułek i za każdym razem kończylam na furaginie lub urosepcie, hmm?
    Można je zacząć brać od dowolnego dnia cyklu?
    Kurcze, mi to chyba niedługo żołądek padnie od tych tabletek- skrzyp na włosy, magnez, swojego czasu duphaston a teraz jeszcze myślę o wiesiołku :\

    Dobrze powiedział krecik, spokój na zawołanie by mnie z pewnością uratował. Po przebudzeniu i odczytaniu niskiej tempki zadręczam się myślami i dlatego nie mogę dłużej pospać. Poczekam jeszcze trochę i jeśli nic się nie zmieni pójdę z buzią w podkówkę do ginekologa. Oj, ze też ja mam takie twory potwory w sobie, no.
    Ale za to Twój kawał z innego wątku o wściekłych krowach rozbawił mnie do łez, łahaha :))))
    Miłego dnia!
  • agafrytka 17.03.07, 12:46
    No cóż,Joasiu,moja najstarsza na dzieńdory zjada tylko niewinne trzy miseczki
    zupki.Na razie wygląda ok'ale zastanawiam, się czy nie zaokrągli sie w
    niedługim czasie za bardzo.Rośnie dziewczyna na maksa,zaraz mnie przerośnie.
    Oeparol to nazwa leku(wiesiołek w kapsułkach),a firma to Agropharma.Wiem,że
    jest to dobry preparat.
    Możesz go zacząć brać nawet od zaraz,nie ma znaczenia dzień cyklu.
    Wiesz co powiem szczerze,że można brać ful leków...ale wiesiołek jest
    całkowicie bezpieczny i bardzo zdrowy.Komuś pisałam nt wiesiołka,ale mogę
    nasmarować jeszcze raz jak chcesz tylko później,bo wciągnął mnie net,a
    sprzatanie odłogiem leży.
    Joasiu,brak mi słów,jestem ograniczona jeżeli chodzi o gdybanie.
    Poczekajmy,wiem ,ze to może wkurzać,no ale co możemy więcej zrobić...
    A wściekłe krowy krążą już nade mną....tylko spokój może mnie uratować...
    nie kończę,bo się jeszcze odezwę.
  • joanna006 17.03.07, 13:02
    oki, czekam na opis działania wiesiołka. Mam nadzieję, ze firma nie ma dużego znaczenia więc będę wciągać ten który mam ( nigdzie na nim nie ma napisane oeparol ale chyba nie ma to znaczenia?).

  • agafrytka 17.03.07, 13:22
    Sprzątam a co i rusz do neta.Opis późnie,a Ty możesz zajrzeć na gazetowca
  • agafrytka 17.03.07, 22:16
    Joasiu,pewnie ze firma nie ma tu żadnego znaczenia.Napisałam,bo zapytałaś,czy
    oeparol to nazwa firmy.
    No więc tak:wiesiołek wpływa bardzo pozytywnie na obraz śluzu płodnego.To jest
    to co chyba nas najbardziej interesuje.Łagodzi również zespół napięcia
    przedmiesiączkowego.
    Ma bardzo dobry wpływ na nasze zdrowie.Postaram się to po krótce
    wytłumaczyć.Tłuszcze stałe,a więc i zwierzęce oraz kwasy tłuszczowe(zawarte
    m.in w margarynach)moga zablokować enzym desaturazę,dzięki któremu powstaje w
    organizmie tzw.kwas gamma-linolenowy,a z niego prostaglandyny.Zachamowanie
    syntezy prostaglandyn sprzyja rozwojowi chorób takich
    jak:miażdżyca,nadciśnienie,wysoki poziom cholesterolu,alergiczne zapalenie
    skóry,reumatoidalne zapalenie stawów,zatrucie ciążowe,obrzęk piersi,przerost
    prostaty,stwardnienie rozsiane,zespół zmęczenia powirusowego,a nawet zaburzenia
    zachowania u dzieci.Na szczęście ten brakujący kwas gamma-linolenowy można
    uzupełnić w diecie,przyjmując olej wiesiołkowy.Także wiesiołek jest naprawdę
    ok'.
    A jeżeli chodzi o preparat,to przykładowo podałam oeparol,może mieć tez inną
    nazwę.
    Joasiu,czekam na tempkę jutro.
    Trzymaj się cieplutko.
  • joanna006 18.03.07, 09:54
    Witam w niedzielkę

    Dzięki za opisanie cudownych właściwości wiesiołka. Oznacza to zatem, że to zwykły zbieg okolicznosci z tym pęcherzem i parciem na mocz. Od poniedziałku dołączę go do zestawu witamin, które łykam :)

    Co do tempki to niestety musimy dzisiejszą pominąć, była dość wysoka 36,6. Wczoraj troszkę zaszaleliśmy ze znajomymi, a z tego co pisałaś piwo (i to nie jedno ;)) może zakłócić tempki. U mnie ewidentnie zakłóciło, zawsze 36,3 a teraz! Szkoda, ze bez piwka tak nie skacze.
    Ale się przynajmiej wyluzowałam i na chwilę zapomniałam o tej wstrętnej owu, która mnie nie lubi i nie chce się pojawić.
    Dziś też zamierzam spędzić dzionek na wesoło, idziemy z mężem (jak zaleczy kacyka) do kina na komedię "Testosteron". Podobno niezła, choć nazwa też zbliżona do moich problemów :)
    Życzę miłego dzionka i jutro wpiszę tempkę już nie okółkowaną :)
    Pa
  • agafrytka 18.03.07, 14:00
    Cześć Asieńko!
    Zaszalałaś z piwkiem-to może być przyczyną wyższej tempki.Zaznacz ją jako
    zakłóconą.Czyli czekamy do jutra.
    "Owu mnie nie lubi i nie chce się pojawić."Wydrzyj się na nią
    porządnie,zbesztaj,może Ci będzie lżej.Ale jak ją będziesz kochać jak się
    pojawi!A może już była?Tempka w górę,bo bedziesz miała do czynienia z Joanną!
    Do kina też się wybieram,ale może nie dziś.Chcę spędzić czas z
    rodzinką.Dziewczyny ogłądaają "Księgę dżungli"więc mam czas troche posiedzieć w
    necie,bo wieczorek rezerwuję dla mojego mężusia,w końcu to II faza...
    No to trzymaj się ciepluśko
  • joanna006 19.03.07, 08:06
    Witam w nowym tygodniu :)

    Owu wcale się nas nie boi - dziś tempka 36,2. To chyba jednak jest cykl bez owulacyjny.
    Wyczytałam wczoraj, że często po rezygnacji z tabletek typu duphaston dochodzi do krwawienia z odstawienia. Jedna kobietka na innym forum dostała krwawienie 21 dc po odsatwieniu duphastonu, bardzo podobnie do mnie. Co o tym sądzisz?

    Niestety kino i komedyjkę musieliśmy przełożyć na inny termin gdyz mój mąż nie podniósł się z łóżka do rana :) Ale ja bardzo lubię leniuchowanie przez cały dzionek niedzielki więc wcale nie było mi smutno. Nawet obiad do nas przyjechał :)
    Szkoda, ze te weekendy takie krótkie. Jeszcze do tego ta psia pogoda za oknem. Brrr, aż się nie chce nosa wychylać.
    Pozdrówki

  • agafrytka 19.03.07, 10:58
    No tak,tempka niska....Wygląda na to,że musimy czekać na druga fazę śluzową!
    Chociaz znam przypadek,gdzie tempka wzrosła dopiero po 5 dniach od ostatniego
    śluzu.
    Joasiu duphaston .... i czy krwawienie po nim...Być może,ale nie jestem tego
    pewna,więc piszę- być może.
    Czy wybierasz się do gina?

    Jak ja Wam zazdroszczę tego łóżeczka,kiedyś to były czasy....można było nie
    wychodzić z łóżka prez pół dnia....A teraz skoro świt trójka spada na nas z
    wysokości trzeciego piętra.I pobudka!!!!Ale wierzę,że jeszcze takie czasy
    przyjdą,że będziemy leniuchować,nie bojąc się,że coś lub ktoś z nienacka na nas
    wpadnie!

    Asiu,obserwuj dalej.Korci mnie,abyś zrobiła poziom hormonów.Ciekawe jak z tą
    prolaktyną...
    Pozdrawiam
  • joanna006 19.03.07, 11:35
    Hej,
    Sama nie wiem co mam zrobić: iść do gina już teraz bez badań? czy jeszcze
    poczekać? Może owu się pojawi a wtedy w konkretnych dniach całego cyklu zrobić
    wszystkie badania hormonów i z tym zestawem udać się do gina. Chyba jeszcze
    poczekam... (mam nadzieję, ze już nie długo).
    Zaczęłam od dziś zażywać wiesiołka, mam nadzieję, ze przyciągnie on do mnie
    piękną fazę śluzową a po niej owu i fasoleczkę :)))
    A wtedy skończy się sielanka z wylegiwaniem w łóżku całymi dniami. Bardzo bym
    chciała dołączyć do grona osób, które mają takie pobudki jak np. Ty :)))

    Fajna sprawa to npr, wciągnęły mnie te pomiary i obserwacje a wszczególności
    pogaduchy na tym forum. Pozdrawiam i dziękuję za wszelkie rady :)))
  • karmelek37 19.03.07, 20:58
    Joasiu, to ja Karmelek z wątku o duphastonie i blokowaniu owulacji. Odpisałam
    tam dziś na twego posta. Czy bardzo długie masz cykle? I czy przy braniu duph
    skróciły Ci się? Może te cykle są długi bo bezowulacyjne a nie bo II faza jest
    nieprawidłowa? Ja podejrzewam że u mnie tak było, ale standardowo dostałam duph.
  • agafrytka 19.03.07, 21:17
    No hejka Joasiu,dobry wybór z tym poczekaniem jeszcze trochę.Też jestem za
    tym.Zobaczymy,poobserwuj się dalej.Też mam nadzieję,że długo nie będziesz
    musiała czekać.
    A wiesiołek - faktycznie dobra rzecz.
    A NPR?Cieszymnie fakt,że polubiłaś obserwacje swojego ciała i robisz to z
    przekanoaniem.
    Do jutra Asiu
    Buziale
  • joanna006 20.03.07, 08:49
    Dzień doberek :)
    Karmelku!
    Bez żadnych wspomagaczy typu antyki i duphaston miałam długaśne cykle ale nie jestem w stanie powiedzieć czy występowała wtedy owu. Po duphastonie "miesiączki" trwały zaledwie 26-27 dni, od razu na drugi dzień po odsatwieniu tab. dostawałam @. Moze masz rację, ze brak owu jest tym powodem przez który dzieją się u mnie takie cyrki. Co prawda śluz bardzo płodny występował nawet przy antykach? A ... teraz przypominam sobie wizytę u gina na usg, spowodowaną zanikiem okresu. Pani stwierdziła, ze pęcherzyki lub coś innego? rosną ale nie pekły jeszzcze( po 3 miesiącach od ostatniej miesiączki) Co to może oznaczać? Niestety teraz się tego pewnie nie dowiemy. Zaczekam, poobserwuję sie troszkę, zrobię badania i rusze na wizytę do gina (mądrzejsza i pewniejsz siebie :)
    Skoczę za chwilkę na Twój wątek :)

    Agafrycio, tradycyjnie tempka niska - 36,3.
    Od wczoraj wciągam wiesiołek :) i postanowiłam obserwować śluz zewnętrzny i odczucia. No i jestem szcęśliwa bo okazuje się, że śluz na zewnątrz też można u mnie zaobserwować. Jak narazie jest on nieprzezroczysty, mętny, lepki ale wczoraj wieczorem towarzyszyło mi uczucie mokrości, tj. jakby woda ze mnie wypłyneła- tylko raz i do tej pory cisza. Może niedługo pojawi się kolejna faza sluzowa :)
    Pozdrowionka i cieprliwości przy trójeczce :)
  • agafrytka 20.03.07, 13:54
    Wtrącę się do tego co napisałaś karmelkowi.Pęcherzyki rosną,ale jeszcze nie
    pękły,- czyli nie doszło do owu.

    Patrzę,że tempka tradycyjnie....ale jest śluzik i to właśnie jest
    pocieszające.Zaczyna sie nowa faza śluzowa.Wiecie co robić....tylko teraz co
    drugi dzień.Kurcze,mam nadzieję,że tym razem owu się wykluje.

    Trzymaj się
  • s_biela 20.03.07, 16:48
    Joasiu, z tego co przeczytałam byłaś bardzo źle leczona. Nie wiecz cy brałaś te
    tabletki any właśnie w celach leczniczych czy jako zabezpieczenie, ale z tego
    co wiem to w celach "leczniczych" to one mogły tylko pogorszyć Twoją sytację.
    cyklami bez ouw się nie martw -czasmi może być "z" czasami "bez". co do
    krwawienia wydaje mi się że to jednak było śródcykliczne -zbyt wiele znaków na
    to wskazuje niż zeby to była @. Myśle że to tak sporym zaniedbaniu leczenia
    przez poprzedniego ginekologa ja najpierw ustabilizowałaby Ci hormony. Polecam
    dr Niesłuchowska w szp. ginekologiczno-położniczym przy ul Lindleya -babka jest
    nienajsympatyczniejsza ale NAPEWNO ci pomoże. jeśli chodzi o tamto USG -myśle
    że lekaż chciał wykluczyć torbiela na jajniku a to najlepiej sprawdzić po owu.
    skąd wiedział że akurat w tym momencie akurat bedzie po owu? to smutne ale
    ginekolodzy zazwyczaj podchodzą do tego książkowo... Przede wszystkim się nie
    martw -masz sporo czasu a o niepłodności mówi się dopiero po 2 latach starania
    się o dziecko z tego co pamiętam przy częstotliwości seksu co 2 dni...

    Naprawde Joasniu zawalcz o te hormony!!

    Ps. castaganus najlepiej skonsultować z gin bo ma dziłanie nie tylko na prl i
    gestagenne ale też estrogenne -ale nie kazdy gin zna działanie tego preparatu
    bo to ziółko...
  • joanna006 21.03.07, 12:33
    Witam i przy okazji kolejny raz dziękuje za rady wszystkich forumowiczek :)

    Tempka idealnie równiutka do pozostałych 36,3 a śluz mętny i gęsty.
    Jeśli chodzi o tabletki anty to dostałam je jako zabezpieczenie a przy okazji
    mówiono mi, ze wyregulują mi cykle. Ale jak widać to zwykły blef :(
    O hormony chcę zawalczyć ale muszę cierpliwie czekać na owu żeby określić w
    jakiej fazie cylku jestem. Nie wiem czy się doczekam a jak narazie nie
    zamierzam brać żadnych leków. Mam nadzieję, ze owu przyjdzie bez wspomagaczy a
    jeśli nie no to będę zmuszona odwiedzić gina i czymś ją wspomóc.

    POzdrawiam
  • agafrytka 23.03.07, 09:10
    Asiu,tempka w miejscu?To trochę wkurzające.
    Mam nadieję,że starczy Ci cierpliwości.
    Trzymaj się,a jak się coś zmieni daj znać.Będę tu
    Pozdrawiam
  • as802 22.03.07, 09:25
    Witam Agafrytko

    Tempka ani drgnie :( Odezwę się jak coś się zmieni - ostatnio moje posty są
    identyczne więc nie ma sensu ich powielać.

    Pozdrawiam Cię cieplutko i do "usłyszonka"
  • joanna006 23.03.07, 09:24
    Hejka Aguś

    Ten wczorajszy wpis też był mój- znajoma wysyłała maila z mojego kompa i nie
    zauważyłam, ze się nie wylogowała, a potem było już za późno :)

    Nie mogę jednak żyć bez tego forum :)
    Tempki faktycznie bez zmian- nie wiem czy się termometr zaciął :) Dziś 36,32 A
    najgorsze jest to, ze śluz moim zdaniem w ogóle nie płodny bo mętny, białawy i
    rozciągliwy. Dziś już 36 dc długiego a 17 dc od krwawienia. To się chyba nie
    zamierza skończyć. Wkurza mnie to gdyż to trochę marnowanie czasu na starania :(
    Poczekam do Świąt, jeśli nic się nie zmieni bez badań pomknę do gina.
    A swoją drogą to aż dziw ze ten czas tak zasuwa. Jeszcze niedawno witaliśmy nowy
    rok a tu już Wielkanoc za pasem i jaja kolorowe!!! Bardzo lubię ten czas, budzi
    do życia przynajmniej mnie. Wybudzam sie ze snu niedźwiedzia i rozkwitam :)))
    Ale u mnie za oknem jeszce wiosenki nie widać? Co tam u Ciebie?
    Buziaczki
  • agafrytka 23.03.07, 09:34
    Cały czas zastanawiałam się co to za dziewuszka - ta as 802 i za groma nie
    mogłam skojarzy.Pomyślałam sobie:znowu aga się nie wyspałaś.Chociaż wczoraj
    sobie pozwoliłam na spanko!
    Ja tez nie mogę żyć bez gadania na forum,tymbardziej,że dziewczyny są naprawdę
    sopko,a wśród nich oczywiście Ty, Asiu.
    Nie mogę się rozpisywać,bo muszę iść....buuuuu...do pracy.Tak mi się dzisiaj
    chce,że.....to chyba faktycznie ta pogoda.
    Jeszce raz cierpliwości.
    Pa,Ty też trzymaj się cieplutko
  • milutka31 23.03.07, 11:31
    Hej dziewczyny, pamiętacie mnie-pisałąm kila dni temu.
    Joasiu też mam problem z prl-wczoraj odebrałąm wynik 55 ng/ml a biore 3 Bromki dziennie. Miałam nosa ze znów poszła do góry, ale owu była-tzn ból jajnika, śluz i teraz mam 2 dzień wyższych temperatur(chyba była)-a tak wogle to u mnie dziś 40dc. Czekaj cierpliwie.
  • joanna006 23.03.07, 11:50
    Pamiętamy, pamiętamy milutka :)
    no z prolaktyną u Ciebie cieniutko, chyba jesteś nerwus tak jak ja. Mnie
    ciekawi jak będzie u mnie z prolaktyną po owu. Ostatnio robiłam w 12dc i była
    za wysoka, poza tym nez obciązenia. A Ty robiłaś prl+mtc czy same prl? Dobrze
    Ci że chociaż owu wystąpiła, u mnie tempki się uparły i siedżą w tym samym
    rzędzie od kilkunastu dni. Musimy się obie uzbroić w cierpliwość, niestety
    cykle mamy długaśne-maratońskie :)

  • milutka31 23.03.07, 12:40
    Joasiu robiłam prl tylko ta podstawową. Owszem jestem nerwusik ale taki umiarkowany. Musze przyznac ze po tych prawie 2 latach na lekach jestem spokojniejsza i mam mniej humorów (choć czasem zdarza mi sie dac jakis popis-a potem mi wstyd). badanie zawsze robie ok 4dc(choc to chyba nie ma ąz tak wielkiego znaczenia) ale sostatnio zrobiłam w 37dc i okazało sie ze w czasie owu. Ale i tak jest dużo za wysoka. Lekarz powiedział ze mi już dawki leków nie podniesie, moze namwie go do zmiany.
    Co do owu to nie byla to najdłuższa faza folikularna, jak kidys pisałam trwałą 48 dni, teraz 37 ale zawsze w takich przypadkach notuje wzrost prl.
    Sorry ze tak lakonicznie pisze ale rozwalił mie wczoraj ten wynik.
    A co do dzieci, ginekolog ostro namawia mnie-mówi że moż ebyć problem-chyba ma racje. Tyle tylko ze ja narazie mam w myślach slub a nie dzieci.Ehhhh życie, życie.
  • joanna006 25.03.07, 10:42
    Cześć Milutka

    Lekarz nie zlecił Ci zrobić badania prl z obciążeniem? Podobno wtedy wynik jest
    najwłaściwszy. Moze zapytaj go o to?
    Z tymi lekami to nmie troszkę pocieszyłaś. Podejrzewam, że ja niedługo też będę
    musiała podobne zazywać (prolaktyna za wysoka) więc przynajmniej zyskam trochę
    spokoju :) Też miewam humorki i fochy ale myślałam, ze takie już moje usposobienie.
    No to szybciutko z tym ślubem, ja jestem w Twoim wieku i już minęła rocznica
    kilka miesięcy temu :) A w dodatku lekarz naciska więc musisz zacząć naciskać
    swojego mężczyznę :)
  • milutka31 23.03.07, 12:41
    Acha a latek mam 28 a nie jak w nicku jest 31. To tak jakoś.
  • agafrytka 24.03.07, 16:10
    Asiu nie odzywasz się to pewnie,tempka bez zmian?A może się bardzo mylę.Oby...
    Wysprzątałam chatkę i odpoczywam.Dzieci tez, mam długą chwilę spokoju...
  • joanna006 25.03.07, 10:35
    Witam Agafrytko w niedzielny, słoneczny poranek :)

    Tempka oczywiście bez zmian, ten sam poziom: 36,3 no i śluzik też nie bardzo
    płodny- białawy. Postanowiłam zapisać się w poniedziałek do ginekologa ponieważ
    boję się, że coś niedobrego się dzieje :(
    Wczoraj pracowałam (co druga sobota) więc wieczorkiem dopiro wzięłam się za
    obowiązki domowe i stąd brak mojego odezwu :) Zrobiłam mężusiowi pyszne
    krokieciki z kapustą i grzybami, uwielbia je :) Tym sposobem uniknęłam mycia
    okien. Ale i tak mnie to nie ominie a szkoda marnować takiego słonka, którego
    prawie nie widać przez te brudne szybki :)
    Pozdrawiam cieplutko. Pewnie dzis dzień spacerowy u wszystkich:)
  • agafrytka 25.03.07, 17:12
    No cześć Asiu,tak,dzisiaj dzień spacerowy,a u nas rowerowy.Wyciągnęliśmy
    rowerki,hulajnogi i jazda...Było cudnie.U mnie też okna straszą,ale umyję je
    jak przyjdzie mi na to totalna ochota.Będzie może odrobinkę cieplej?
    Asia,tak mi przykro,że owu nie było.Dobry pomysł z tym ginem.Może porobisz
    sobie badania hormonalne?
    A tymczasem na zapas się nie martw.
    Krokieciki z kapustą i grzybami....mniam....uwielbiam.Nie jem "padliny"więc
    takie krokieciki to niebo w gębie.
    Trzymaj się,a jak coś się zmieni to daj znać,szczególnie po wizycie u gina.
    Pa,pa
  • joanna006 27.03.07, 12:24
    Witam Agafryciu!

    Nic się nie zmieniło: tempka niziutka, śluzu brak.
    Umówiłam się do gina ale pierwszy wolny termin był dopiero 19 kwietnia
    (prywatnie!). Jeśli nic się do tej pory nie zmieni, wszystko wyjaśni się
    właśnie po wizycie i wtedy tu zajrzę, ze by już nie marudzić ciągle o tym
    samym. Dzięki za wszystkie rady i Wesołych Świąt!!!
  • s_biela 27.03.07, 16:36
    tak, wysoki poziom prolaktyny blokuje jajeczkowanie, a z castaganusem trzeba
    uwazac bo on nie tylko blokuje jej poziom ale też ma dzianie estrogenne (to
    zalezy od dawki) i ja się go boje brać bez pomocy lekarza, no a niestety żadko
    ktory zna się na ziołkach i jeżeli juz to podają syntetyki :(
    ja narazie testuję mieszankę, która podobno działa jak duphaston -przywrotnik,
    krwawnik i pokrzywa napar 3x dziennie po jednej łyżeczce na szklankę od 16-ego
    do 25 dc. czy zadziała? napiszę Wam jak dostanę @...
  • joanna006 27.03.07, 17:08
    S_biela- ja odstawilam w tym długaśnym cyklu duphaston i nie brałam nic innego,
    Castagnusa także nie. Sama nie zamierzam nic kombinować, nie chcę sobie
    zaszkodzić. Jeśli chodzi o ziółka to wierzę w nie bardzo ale bez badań
    hormonalnych nie potrafię ocenić jakim jestem typem - estrogennym, gestogennym
    czy androgennym. Wydaje mi się, ze mam coś z każdych cech opisowych. Mam
    nadzieję, ze wyniki hormonalne pomogą mi to ocenić. Moze Wy znacie jakiś dobry
    sposób lub test na taką ocenę. W każdym razie ziółka będę stosować ale już po
    leczeniu przez specjalistę jak wszystko wróci do normy :) POZDRÓWKI
  • agafrytka 27.03.07, 23:53
    Asieńko,dzięki za życzenia.
    Ja Tobie też życzę spokoju i samych radości w te Święta,a przy okazji w końcu
    tej długo oczekiwanej owu!!!
    cieszę się,że mimo wszystko masz w sobie tyle optymizmu.
    A z lekarzem to na pewno dobry pomysł.Korzystaj ze słoneczka!
    Pa,pa
  • deigratia 28.03.07, 09:25
    S_biela, zaciekawiłaś mnie tym działaniem estrogennym castagnusa. Mogłabyś
    napisać coś więcej? Ostatnio czytałam taką ściągę z npr E. Wójcik i ona tam
    wprost, że dobrze jest brać castagnus (lub inne o podobnym działaniu, nazw nie
    pamiętam).
  • s_biela 02.04.07, 20:33
    to jest cytat ze strony www.parazyt.gower.pl/vitex.html i tam
    znajdziecie cały artykuł.

    "Działanie antyandrogenne i estrogenne niepokalanka jest sprawą kontrowersyjną.
    Zależy od wypadkowej działania poszczególnych składników czynnych rośliny i ich
    stosunków ilościowych. Jest także uzależnione od stosunków ilościowych hormonów
    tropowych i płciowych u pacjenta.
    Prolaktyna hamuje wytwarzanie estrogenów. Zatem inhibicyjne (hamujące)
    działanie niepokalanka na wydzielanie prolaktyny pozwala na zwiększone
    uwalnianie i działanie estrogenów."

    Przyznam się, że nie znam się na tym szczególnie, dlatego już samo
    chasło "estrogeny" mnie odstraszyło. do tej pory mój lekarz endokrynolog
    podawał mi duphaston lub luteinę -czyli gestageny. można je kupić jedynie na
    receptę, a że ja dopiero czekam na wizytę u gina-endo, postanowiłam w
    międzyczasie spróbować czegoś innego czyli naparu z krwawnika, przywrotnika, i
    pokrzywy. z informacji które posiadam ten napar powinien działać w taki sam
    sposób jak tabletki, które dotyczas stosowałam, i piłam je w tych samych dniach
    cyklu co łykałam wcześniej tabletki (16-25 dc). wprawdzie działanie tych ziół
    nie zostało jeszcze do końca zbadane ani udowodnione (z tego co słyszałam), ale
    ze wszytkich miszanek tego typu, o tej wiem najwięcej, a z tego co czytałam, to
    najgorszą rzeczą jaka może mi się przytrafić to to, że poprostu nie zadziała...
    narazie czekam na efekty.
    jeśli chodzi o konsultacje z lekarzem to nie znam takiego, który by się
    wystarczająco znał i w ogole słyszał o takim działaniu niepokalanka
    (castaganusa), a ja nie sądzę że można go stosować przez cały cykl tak jak jest
    napisane w ulotce, przynajmniej w moim przypadku... lekarze zazwyczaj nie
    bardzo się interesują ziołolekami bo po co się interesować, skoro mają
    syntetyki...
  • deigratia 04.04.07, 09:53
    Dzięki za link. Stawiałam, że niepokalanek obniża estrogeny a jednak odwrotnie.
    Rozjaśniło mi się trochę w głowie, choć mam nowe dylematy :) (poprawiła mi się
    cera, ale kto mi da gwarancję, że to dzięki niemu? pogorszył mi się śluz i
    endometrium, pytanie jak wyżej). Ja biorę castagnus już 5-y cykl z rzędu, teraz
    zrobię przerwę i zobaczymy jak będzie. Pozdrawiam
  • joanna006 06.04.07, 07:49
    Hej Agafrytko!

    Mam pytanko związane z moimi pomiarami. Wkleję moje obserwacje od krwawienia:

    obserwacje od krwawienia:

    20dc(1) 36,3 krwawienie obfite
    21dc(2) 36,3 j.w
    22dc(3) 36,4 krwawienie słabnie
    23dc(4) 36,25 plamienie brązowe (P!)
    24dc(5) 36,25 rano przezroczysty,ciągnący,wieczór chwilowy nawrót plamienia (P!)
    25dc(6) 36,3 przezroczysty wodnisty (P!)
    26dc(7) 36,3 mokro, ślisko, przezroczysty (P!)
    27dc(8) 36,2 przezroczysty z grudkami
    28dc(9) 36,32 na zewnątrz sucho, bardziej lepki
    29dc(10) 36,38 lepki, mętniejszy (P!)
    30dc(11) 36,30 sucho
    31dc(12) tempka zaburzona, śluz niepłodny
    32dc(13) 36,2 biały, gęsty
    33dc(14) 36,3 j.w.
    34dc(15) 36,3 j.w.
    35dc(16) 36,3 j.w (P!)
    36dc(17) 36,28 j.w. (P!)
    37dc(18) 36,3 j.w.
    38dc(19) brak pomiaru, śluz z oznakami płodnymi, mętno-przezroczysty

    39dc(20) 36,0 ZMIANA CZASU uczucie mokro, lepki, dużo na zewnątrz
    40dc(21) 36,21 j.w.
    41dc(22) 36,20 j.w. (P!)
    42dc(23) 36,20 j.w.
    43dc(24) 36,05 mokro z dod. śluzu przezroczystego (P!)
    44dc(25) 36,20 j.w.
    45dc(26) 36,20 j.w. (P!)
    46dc(27) 36,20 Ostatni dzień bardzo dużej wilgotności na zewnątrz, ból jajnika
    47dc(28) 36,35 mokrość ustaje (P!)
    48dc(29) 36,25 j.w.
    49dc(30) 36,30 śluz lepki, raczej niepłodny (P!)
    50dc(31) 36,40

    legenda :) (P!)= przytulansko

    Przed zmianą czasu moje tempki wahały się a granicy 36,3 a po zmianie spadły do
    linii 36,2. Czy ten niewielki wzrost ostatnich dni jest spowodowany tym, ze
    organizm się przestawił i wrócił do opcji sprzed zminy czasu? czy to może oznaka
    owu? W ogóle w porównaniu z innymi osóbkami mam strasznie niskie tempki, czy to
    normalne? Wydaje mi się, ze u mnie skok do 36,6 czy 37,0 nigdy nie nastąpi
    (chyba, ze bym nie spała całą noc i wypiła całe wino :)
    Jeszcze jedna sprawa, ostatni pomiar- dzisiejszy jest dla mnie pewną niewiadomą.
    Zawsze mierze tempki o 6.20, dzis chyba z wrażenia obudziłam się o 5. Nie
    wstawałam ale poleżałam sobie z 30 min i zasnęłam ponownie po czym obudziłam się
    o 6.20 i dokonałam pomiaru. Czy mozemy go liczyć czy raczej w kółeczko?
    Mam taką cichą nadzieję, ze ta owu mogła już być. Co Ty na to Agafryciu?
  • agafrytka 06.04.07, 08:42
    Cześć Asieńko,niestety na podstawie tej jednej tempki/dzisiejszej/nic nie mozna
    powiedzieć.Wprawdzie jest odrobinę wyzsza od pozostałych,ale na razie trzeba
    czekać.Jeżeli chodzi o Twoje tempki/martwisz się,że są niskie/.Zupełnie się tym
    nie przejmuj,taka Twoja uroda.Wszystko jest jak nabardziej w porządku.A jeżeli
    chodzi o tempki w fazie lutealnej,to chodzi o to,aby byly nad linia
    podstawową.To jest ważne.Wzrost,a nie oczekiwanie na niewiadomo jakie wysokie
    temperatury.A tak wogóle,możesz byc jeszcze zaskoczona Twoja fazą lutealną.
    A tempka dzisiejsza,czy jest zakłócona,myslę,że nie-nie wstawałaś,zasnęłaś.
    Asiu,czekamy-niestety.Postaraj się w Świeta o cyklu za bardzo nie mysleć.Zmierz
    rano tempkę,wyjdź na spacer.Odpocznij.
    Nie robiłaś jeszcze tych badań hormonalnych?
    Trzymaj się Asieńko.A jeżeli chodzi o zmianę czasu,każdy organizm moze
    zareagować inaczej,u mnie np nie ma to żadnego wpływu na cykl i tempki.Nie
    zastanawiaj się już nad tym,zmiana czasu była dawno,a teraz patrzymy na to co
    jest obecnie.Ok'?
    Pozdrawiam Cię
  • joanna006 06.04.07, 09:06
    Dzięki Aga za wyjaśnienia :) Prawdę mówiąc ja się nie przejmuję już tymi niskimi
    tempkami, jestem raczej spokojna i tak będę trzymać :) Tylko nie wiem w takim
    razie kiedy u mnie będzie mowa o skoku tempki. Do tej pory wszystkie pomiary
    były identyczne 36,2 do 47dc(28), następnie troche wzrosły o 0,15 0,5 0,10 i
    0,2. Jest to jakiś skok ale niewielki, czwarta wyższa o 0,2, wszystkie ponad
    linią podstawową. Gdzieś wcześniej pisałaś, ze to wystarczy. Nie wim więc kiedy
    u mnie będzie mowa o wzroscie prawidłowym. Czy uznałaś, ze przy tak niskim
    poziomie linii podstawowej jest to za mało? Jak to interpretować?

    Badań nie robiłam jeszcze gdyż sytuacja nadal niejasna a wizyta gina już tuż,
    tuż. Mam tylko nadzieję, zenie wyskoczy w tym czasie żadne krwawienie
    uniemożliwiające badanko ;)

    Pozdrawiam cieplutko, pa
  • joanna006 06.04.07, 14:25
    Oto mój wykres ff z tempkami od krwawienia

    www.fertilityfriend.com/home/19bf02
    On już wyznacza linię podstawową i określa chyba owu? Nie umiem się tym zbytnio
    posługiwać gdyż angielski u mnie żaden. Może ktoś pomoże? Gdzieś pewnie już
    było o wykresach ff ale gdzie?


  • agafrytka 06.04.07, 23:25
    Asia,faktycznie jest zwyżka,ale numer.Rano byłam zakręcona,teraz jestem
    zmęczona i śpiąca,ale jak popatrzylam na to wszystko jeszcze raz to faktycznie
    coś się dzieje.Asia,to Ty to wyczaiłaś-dobra jesteś.Może wkońcu coś się
    rozkręci!
    Na to wychodzi,że owu była 46 dc.Pierwsza wyzsza 47 itd.Dzis jest 4
    wyższa.Linia podstawowa na poziomie 36,20.
    No to cacy.Zobaczymy ile wyniesie Twoja faza lutealna.
    Jetem pełna podziwu dla Ciebie.
    Pozdro
  • joanna006 07.04.07, 08:09
    Hej!
    No to super, może jest szansa na małego kurczaczka :))))
    Dziś temperatura 36,4 nadal wysoka jak na moje tempki. Podejrzewałam, ze może
    przesunięcie termometru w ustach sprawiło tę zwyżkę (czasem przez sen gdzieś się
    lekko przesunie- ale jestem przewrażliwiona, co?) ale specjalnie dziś
    sprawdziłam tempkę w dwóch miejscach i za każdym razem 36,40. No to nieźle.
    Czyli co, mogę po świętach robić badania po owulacyjne - progesteron i
    prolaktynkę no i na dokładeczkę TSH, FT3, FT4, a co tam. Pójdę do gina z
    wynikami, hurra, ale niespodzianka na święta.

    Dobra, dobra, ja tu gadu, gadu a jaja aż piszczą zeby je kolorować :)
    Pozdrawiam serdecznie i jeszcze raz Wesołych i spokojnych Świat dla całej
    rodzinki. Całuski
  • agafrytka 07.04.07, 08:28
    No to nieźle.
    Cieszę się,ja tez lecę do swoich obowiazków.Uwielbiam Wielką Sobotę.Cudny
    czas.Tylko szkoda,że tak zimno!Niedługo się piknie wystroimy i polecimy z
    koszyczkiem.Asiu,samych radości w te Święta.Oby spełniły się Twoje życzenia.
    Po Świętach na badanka,zobaczymy co tam w trawie piszczy!
    Pozdrawiam bardzo serdecznie!
    Pa
  • joanna006 08.04.07, 11:15
    Witam świątecznie :) Jeszcze przed wyjazdem do rodzinki skrobnę co nie co.
    Nawet w taki czas mam myśli zakłopotane tymi tempkami.
    Aguś otworzyłam nowy wątek odnosnie pomiarów w ustach, podobno nie są zbyt
    dokładne :( Zmartwiłam się tym gdyż przy tak niewielkiej róznicy obawiam się, ze
    ta zwyżka nie była oznaką owu. A Ty gdzie mierzysz tempkę i co o tym sądzisz?

  • agafrytka 08.04.07, 18:04
    Witam Cię Asiu serdecznie,miałam tu tylko zajrzeć i nic nie pisać....
    Dzień bardzo zimny,nie pamiętam w kwietniu tak zimnych Świąt.I na dodatek ten
    śnieg!
    Ja od 15 lat niezmiennie mierzę tempkę rektalnie/w odbycie/.Tak mi pasi i
    już.Nie mam zadnych z tym kłopotów.
    To co przeczytałaś w necie na temat mierzenia w ustach jest prawdą.Dlatego ja
    mierzę właśie w odbycie.Pochwa jest luźna i na mój gust termometr trzeba
    trzymać.
    Ale nie zaprzątaj sobie tym głowy.Nic nie piszesz o dzisiejszej tempce.Jest
    wyższa?Parę dni z rzędu miałaś niewielki,bo niewielki,ale wzrost i juz.Trzeba
    pomierzyć dalej i zobaczymy.Do końca cyklu musisz pomierzyć w ustach/o ile
    wogóle chcesz zmienić miejsce mierzenia/,a później zobaczysz.Odczuwasz jakies
    zmiany poowul.?Ból jajników,napięcie w piersiach.Oczywiscie nie muszą
    wystąpić,ale mogą.A co ze śluzem,jest coś,czy sucho.
    Pozdrawiam,mam nadzieję,że odpoczywasz.
    Trzymaj się Asiu
  • joanna006 10.04.07, 09:39
    Witam po świętach :) Szybko zleciał ten cudowny czas.

    Byłam u rodziców i nie miałam tam niestety netu (choć może i dobrze :) Od
    następnego cyklu zmienię miejsce pomiaru na odbyt, to już postanowione :) Dzięki
    za poradę.
    Troszkę się wydarzyło w moim cyklu. Otóż po tej niewielkiej zwyżce czyli:
    40-46 dc 36,2
    47dc 36,35
    48dc 36,25
    49dc 36,30
    50dc 36,40
    51dc 36,40 uczucie mokro

    Doszło do niewielkiego spadku i zmian

    52dc 36,32

    Ale tego dnia miałam ból jakby okresowy- myślałam, ze to już @ a tu ku mojemu
    zaskoczeniu pojawił się na papierze typowy, (nigdy wcześniej takiego nie
    zaobserwowałam), bardzo przezroczysty śluz - istne jajo kurze, ciągnący, 100%
    płodny. Zdziwiłam się troszkę gdyż myślałam, ze owu już była a tu taki numer.
    Rankiem następnego dnia tempka skoczyła do..., uwaga:

    53dc 36,70 (miałaś rację, że mnie zaskoczy :)Śluzu już troszkę mniej ale jeszcze
    czasem gdzieś się wkradnie ten jajeczny.
    54dc 36,50 - dzisiejsza tempka

    Bóle byłu tylko tego jednego dnia przed skokiem, czuję teraz wrażliwsze piersi
    ale nie wiem co o tym myśleć. Moim zdaniem owu była 52dc- pierwszy dzień świąt
    Wielkanocnych. Nie wiem co myślisz o tym Aga, coraz bardziej to wszystko
    zagmatwane i nie wiem znów co z tymi badaniami. Ratuj!!!
    A tak na marginesie mam nowe przezwisko od męża :) TEMPKA Ależ się uśmiałam :)

    Pozdrawiam cieplutko, pa
  • agafrytka 10.04.07, 10:53
    Cześć Joasiu.Twój cykl powinien trafić do jakiejś księgi,która jest ogólnie
    dostepna,żeby wszyscy mogli go podiwiać.A teraz na poważnie.pojawił się
    śluz,wzrosła tempka...hm...Wiesz co dajmy sobie parę dni bez gdybania.Trzeba
    spojrzeć świeżym okiem bez codziennych ekscytacji i zastanawiania się:owu była
    czy nie.Bo tak naprawdę nie da się tego tak określić.Trzeba poczekać,aż
    zupelnie ustanie śluz i zobaczyć wykres tempki.Zgoda?
    A co do hormonów?Sama jestem ciekawa,szczególnie prolaktyny.Poczekajmy parę dni.
    A co do tempki 36,7-no widzisz jeszcze Twój organizm nie raz pozytywnie Cię
    zaskoczy.
    Trzymaj się Pani TEMPKO
  • milutka31 11.04.07, 11:14
    Hej dziewczyny. Śledze wątek cały czas.
    Joasiu jeżeli to była owu to mnie nawet pobiłas bo u mnie najpóźniej była w 48dc. Dodam jeszcze- tym temacie bo widze że o pomiarach też założyłaś-że sama kiedyś przekonałam sie o niedokładności pomimo wszystko pomirów w ustach. Jak zaczełam mierzyć w pochwie to temperatura była wyższa(i tak jest - o 2 kreseczki) ale i pomiary były jednak czytelniejsze.
  • joanna006 11.04.07, 20:07
    Witam,
    Pomiary w ustach są z pewnością mniej dokładne ale tak zaczęłam mierzyć i muszę
    jeszcze troszkę się pomordować. Mam nadzieję, ze troszkę bo kolejnego podejścia
    do owu nie zniosę :)

    Dziś tempka jest nadal wyższa, 36,60 ale śluz jest nadal dość obfity, tyle
    tylko, ze kremowaty i gródkowaty. Do tego boli mnie dość mocno prawy jajnik. Coś
    tam się na pewno dzieje, tylko co?

    Nawet FF głupieje, teraz zmienił zdanie, ze owu wystąpiła 33dc po krwawieniu :)
    Milutka, widzisz to Cię przegoniłam :) Żartuję, to nie zawody i na pewno nikt
    nie chciałby medalu w tej dziedzinie :) W każdym razie przyjęłam opcję, ze owu
    już była i nie zamierzam dopuszczać kolejnego podejścia.

    Pozdrowionka
  • agafrytka 11.04.07, 22:27
    Joasiu,ja dzisiaj krótko,bo ledwo sziedzę,jakieś choróbsko dorwało mnie.
    Na to wygląda,że owu była i jestes w II fazie.Nareszcie.Mierz teraz codziennie
    tempki.
    Pozdrawiam bardzo serdecznie
  • joanna006 12.04.07, 08:18
    Witam,
    Na wstępie życzę dużo zdrówka i odporności. Kuruj się! Zawsze szkoda mi
    ludzików, którzy w tak piękną pogodę dają się chorobie. Ale zdarza się i to dość
    często niestety.
    Odnośnie owu to faktycznie chyba była, dzis 36,65, czyli ok. Zastanawia mnie
    tylko czy nie powinno być teraz zupełnie sucho. Śluzik mętny, kremowaty ale się
    utrzymuje. Pierwszy, obserwowany cykl więc na razie wszystko mnie dziwi. Potem
    będzie dużo łatwiej, zresztą mając taką nauczycielkę i baardzo długi cykl nie
    czuję się już taką nowicjuszką :) Rozumiem, ze II fazę wyższych tempek zaczynam
    liczyc od 34dc po krwawieniu. Ciekawe ile dni będzie u mnie trwała ta faza. Z
    tego co czytałam to powinno być min. 10 dni ?
    Pozdarwiam cieplutko i jeszcze raz zdrówka :)
  • agafrytka 12.04.07, 08:57
    Joasiu,ze mną chyba lepiej(?),w domu juz powoli rozumieją co do nich mówię,boli
    mnie gardło.A pogoda....i mam dzień wolny...no,coż,przerabane.
    Owu była,jestes w II fazie.No nareszcie.
    Fazę lutealną liczymy od pierwszej wyzszej tempki.
    Teraz sobie juz spokojnie mierz.II faza powinna trwać 12-16 dni,jeszcze podaje
    się długość 11-17 dni
    Teraz mozesz wybrać się na badanka.
    Życzę powodzenia,pa
  • joanna006 12.04.07, 09:48
    Hej,
    To super,ze już Ci lepiej. Masz dziewczynki i męża przy sobie więc jest komu się
    Tobą opiekować :) Jak to wspaniale mieć liczną rodzinkę. Ależ się rozmarzyłam...

    Ok, badanka przede mną, pójdę w poniedziałek. Tylko zastanawia mnie teraz czy
    moją pierwszą wyższą tempką jest 36,7 ( ta świąteczna, która skoczyła po owu
    )czy moze początkiem II fazy zaznaczę ten pierwszy niewielki skok ? Nie wiem czy
    mam dziś 10 czy 4 dzień wyższych tempek. Ja bym była skłonna uznać, że 4 ale
    jeszcze czekam na potwierdzenie mojej specjalistki :)

    Pozdrowionka :)))
  • agafrytka 12.04.07, 20:35
    No w końcu się do Ciebie dokopałam.
    Joasiu,52 dc obserwowałaś wysoce płodny śluz i tu oznaczmy sobie szczyt objawu
    śluzu.Na drugi dzień skoczyła Ci pięknie tempka-36,7.Linia podstawowa przebiega
    przez 36,4.Druga wyzsza 54 dc - 36,5 i trzecia wyższa 55 dnia cyklu - 36,6
    czyli spełnia wymóg trzeciej wyzszej,jest wyzsza o 0,2 od linii
    podstawowej.Dzisiaj jest 4 wyzsza.No,pieknie.Widzisz Joasiu,dobrze,że starczyło
    Ci cierpliwości.
    Wiesz tak sie jeszcze zastanawiam nad ta Twoją podwyższoną prolaktyną.
    W przysadce mózgowej wydzielana jest prolaktyna.Wiele czynników zaburza efekt
    hamujący wydzielania tego hormonu i często gin spotykaja się z
    tzw.hiperprolaktynemię,czyli zbyt wysoki jej poziom w surowicy.Co może
    powodować ta hiperprolaktynemia?A np.bardzo nieregularne miesiaczki,az do
    całkowitego ich zaniku,zahamowanie owu,wydzielanie mleka bez związku z
    porodem,wzmozone owłosienie,suchość pochwy,przyrost masy ciała,wzmożona
    pobudliwość nerwowa,obrzęki.
    Na podwyższenie poziomu prolaktyny wpływają niektóre leki:
    estrogeny np.w pigułkach anty
    przeciwdepresyjne,obniżające ciśnienie krwi,przeciwhistaminowe/przy alergiach/.
    Natomiast czynnikami fizjologicznymi wywołującymi podwyzszony poziom
    prolaktyny są:
    ciąża
    karmienie piersią
    stymulacja szyjki macicy/stosunek płciowy/
    wysiłek fizyczny,stres, sen!,obnizony poziom cukru we krwi.

    A taką ciekawostką niech będzie fakt,że w okresie życia płodowego wydzielanie
    prolaktyny jest nawet ok 100 razy wyzsze i spełnia rolę w utrzymaniu
    prawidłowego poziomu elektrolitów w organizmie płodu

    Ale,mnie dzisiaj wzięło na te hormonki..
    To tak apropos,bo przeczytałam u Ciebie,że masz podwyzszoną prolaktynę.I
    zobacz,prolaktyna wysoko,a owu była!No i super i tak trzymaj.

    Do jutra Joasiu.
  • joanna006 13.04.07, 08:32
    Hejka Aga,

    Dzięki za tak dokładny opis skutków i zaburzeń związanych z podwyższoną
    prolaktyną. Zgadza się - nieregularność miesiączek, pobudliwość nerwowa ;) Nie
    robiłam jeszcze badania prolaktyny po obciążeniu ale coś czuję, ze wtedy dopiero
    będzie szok. Choć mam też gdzieś w głębi taką cichą nadzieję, ze ta prolaktynka
    była podwyzszona ze względu na estrogeny przyjmowane przeze mnie tak długi czas
    no i ten duphaston bez uprzednich badań. Badanie prolaktyny robiłam tylko raz
    i to w 12 dc- jeszcze wtedy nie wiedziałam, ze należy je wykonać po owu.
    Ginekologica nie raczyła mi powiedzieć kiedy najlepiej wykonać te badanie :( i
    że po obciązeniu jest najbardziej dokładne. Ważne, zę owu wreszcie do mnie
    przyszła i teraz będzie się już stopniowo wszystko wyjaśniać :)
    Jest tak piękna pogoda, ze mam chęć kwiaty na balkon wynieść :) Ale chyba się
    nie odważę, w nocy mogą mi pozamarzać.
    Jak zdrówko? Mam nadzieję, ze już lepiej :) Mój mężuś tez wczoraj troszkę słaby
    wrócił z pracy. Spał 14 godzin, łyknął aspirynkę i dziś już dużo lepiej.
    Pozdrawiam cieplutko, pa, pa
  • agafrytka 13.04.07, 09:42
    Cześć Joasiu,Twojego męża też dopadło?Mam nadzieję,że już czuje się lepiej.
    Ja niestety siedzę w domu,bo do pracy wybrac się nie mam szans.Trochę mnie to
    wkurza,bo weekend wielkimi krokami idzie,a ja w domu.No i dzieci też nie za
    bardzo zdrowe.Ale co tam,kiedys choroba minie i będzie dobrze,wiec już nie
    marudzę.
    Cieszę się Asiu,że wyjaśniło się wszystko w Twoim cyklu,straszelnie był długi.
    A jak dzisiaj tempka,mierzysz,czy odpuściłaś sobie.Jak zmierzyłaś to wrzuc tu
    jeszcze.
    Jak czytam Twoją wypowiedź to znajduje przyczynę podwyższenia prolaktyny.
    Hiperprolaktynemia, o której pisałam Ci wczoraj towarzyszy jeszcze
    niewydolności watroby,niewydolności nerek,niedoczynności tarczycy.Czy pod tym
    względem u Ciebie wszystko gra?Interesuje mnie szczególnie tarczyca.

    Pogoda jest faktycznie cudna.Aż żal,że muszę siedzieć w domku,ale za to więcej
    czasu spędzę z dziewczynkami,nie ma tego złego...
    A co do kwiatuszków,to chyba za wcześnie,mogą faktycznie zmarznąć.Bo powietrze
    ostre,szczególnie wieczorami no i pewnie w nocy.

    14 godz.snu???Ale bajka....zastanawiam się ile ja mogłabym pociągnąć,ale dopóki
    Julia jest mała to pewnie nie będzie mi dane to sprawdzić.

    Obudziła się właśnie średnia Madzia/długo spała,bo też chora/więc lecę zrobić
    śniadanko.
  • joanna006 13.04.07, 10:50
    Cześć chorowitki :) To Wy wszystkie się porozkładałyście? No tak, mamusia
    sprzedała wirusa reszcie załogi. Nieladnie ;)

    Co do tempek to mierzę dzielnie dalej, nie mogłabym sobie odpuścić tej
    przyjemnosci patrzenia jak pięknie rosną moje tempki :) A poza tym troszkę się
    łudzę, ze może już ktoś zamieszkał u mnie w środeczku. Wstrzeliliśmy się
    idelanie w śluz jajeczny, ale pożyjemy zobaczymy :) Moje tempki zatem wygladaję
    następująco:

    50dc(31) 36,40 śluz lepki
    51dc(32) 36,40 mokro
    52dc(33) 36,32 jajko kurze, przezroczysty, ciągnący, ból jak przedmiesiączkowy
    53dc(34) 36,70 śluz j.w. tylko znacznie mniej
    54dc(35) 36,50 ból jajnika, wodniście-kremowo
    55dc(36) 36,60 śluz gródkowaty, kremowy, ból jajników
    56dc(37) 36,65 śl. kremowy- mało
    57dc(38) 36,70

    Jeśli chodzi o hiperprolaktynemię i w związku z tym problemy z tarczycą to jak
    do tej pory ich u mnie nikt nie wyłapał. Też brałam to pod uwagę i dlatego w
    poniedziałek oprócz progesteronu i prolaktyny zamierzam zbadać hormony
    tarczycy: TSH, FT3 i FT4. Podobno to wystarczy do oceny stanu tarczycy ? Z
    wątroba raczej wszystko ok i z nerkami również. Zatem poczekajmy do wyników
    badań :)

    A swoją drogą to zazdroszczę Ci troszkę tego pobytu w domku. Jestem raczej
    domatorką więc nawet podczas choroby, spędzanie dnia w domku byłoby dla mnie
    przyjemnością. Odpoczywajcie :) Mężusia też zaraziłaś?
    Pozdrówki





  • agafrytka 13.04.07, 16:11
    Joasiu,aż miło popatrzeć na Twoje tempki.Byłam pewna,że w końcu się
    doczekasz,no i zobacz jaki ładny skok,a niedowierzałaś.
    Bardzo dobrze,że zrobisz hormony tarczycy.Kiedys tez miałam z tym problem,bo
    miałam niezłego torbiela na tarczycy.Wycięli i po kłopocie,juz tyle lat,a była
    obawa,że odrośnie.Także hormony,które wymieniłaś wystarczą.Będziesz miała jasny
    obraz.Zawsze lepiej to wykluczyć niż się zastanawiać:przez to czy nie przez to.

    To nie ja sprzedałam załodze wiruska,tylko Julcia!Ona ma się już w najlepsze,a
    my chorujemy.Jacuś i Monisia czują się świetnie.Farciarze.
    Odpoczęłam,mogłam założyć ulubione dresy i poleniuchować.Oj pikne jest życie
    leniuszka!
    Jutro pracujesz?Bo jeżeli nie,to poleniuchuj sobie,na Święta wysprzątalaś domek
    za wszystkie czasy,więc teraz wrzuć na luz.
  • joanna006 14.04.07, 06:40
    Witam w piękny sobotni poranek :) Widzę, że Ty "nocny marek" a ja "ranny ptaszek"

    Wczoraj spałam już chyba o 20:00!!!Grzech :)na szczęście nic strasznego się nie
    wydarzyło w piątek-trzynastego ale wolałam szybciej zakończyć tego pechowca. A
    tak powaznie to nie mogłam się ostatnio wyspać. Budzę się na pomiar tempki ok.
    6:00 a potem wciąga mnie jakiś film w tv i już po ptakach :) No ale dziś to
    warto było wstać. Tempka rekord 36,80. Ciągle pnie się w górę, moze do 37,00
    dociągnie :) Wyczytałam w innym wątku Twój wpis, ze tempka osiąga najwyzszy
    pułap 8dpo, więc jeszcze moja ma pole do popisu. Z obserwacji a raczej odczuć
    dochodzą jeszcze bardzo wrażliwe piersi (prawie jak po duphastonie, brrr) Martwi
    mnie tylko troszkę spora ilość mętnego-białego śluzu, która się ze mnie
    wydziela. Nie wiem czy tak moze być w II fazie?

    Dziś nie pracuję i na pewno troszkę poleniuchuję. Ale bez porządków nie mogłoby
    się obyć. Mąż twierdzi, ze to moje hobby :) Na święta wysprzątałam więc dziś to
    tylko takie powierzchowne przecierki :) Jesteśmy na razie w tylko we dwoje a co
    będzie jak dojdą dzieci? zasprzątam się na śmierć... albo sobie wreszcie
    odpuszczę :)
    Masz rację trzeba poleniuchować, wyciągnąć dresy i nabierać sił przed kolejnym
    tygodniem pracy. Mam nadzieję, ze u Was nie ma już chorowitków pod dachem? Tego
    Wam życzę :)
    A poza tym miłego i leniuchowatego weekendu :)))

  • agafrytka 14.04.07, 14:23
    No faktycznie,ale z Ciebie ranny ptaszek.
    20 spać to marzenie ściętej głowy,wprawdzie Jula zasypia w okolicach 20,ale
    pozostałe towarzystwo buszuje.
    Tempka rekordowa.No widzisz jak organizm może pozytywnie zaskoczyć.Jeszcze
    pewnie nie raz się zdziwisz-pozytywnie
    Wrażliwe piersi to robota progesteronu.
    Martwi Cię śluz-no co Ty,jest mętny-biały(taki może być stały model
    niepłodności),jest ok'i może tak być w II fazie.

    Jesteś porządnisia,nie przejmuj przejdzie Ci przy gromadce dzieci.Nawet sobie
    nie wyobrażasz jaka ja była,nawet po urodzeniu drugiego dziecka.Musiało być
    wszystko na tip-top!
    Teraz odpuściłam,oczywiscie nie znoszę bałaganu,więc gonię dziewczyny(Monika-
    najstarsza jest już bardzo dużą pomocą,chociaż młodsze też powoli się uczą -
    nie sprzatnięte zabawki, ok'-reklamówka i baj,baj nie wiem do jakiego czasu.Na
    drugi raz nie muszę dwa razy powtarzać).Uczą się dzieci.Czasami zastanawiam się
    tylko ,czy moje "nauczycielskie"metody w domu to coś dpobrego.Generalnie staram
    się tego unikać.Oj ciężkie jest to wychowanie,ciężkie...Tym bardziej,że
    dziewuszki chorowitki-chociaż teraz to i tak mniej.

    Dobra,koniec o sprzątaniu i wychowaniu.Jak sobie nie odpuścisz-trochę,to
    faktycznie zasprzątasz się na śmierć.

    Pewnie idziesz sobie na spacerek,takie piękne słońce...a ja mam tak zatkany nos
    i uszy,że hej.Nie wiem ,czy do poniedziałku mi przejdzie.Na razie się nie
    zanosi...

    Trzymaj się Asieńko Drugofazówko.
  • joanna006 16.04.07, 08:21
    Witam w kolejnym tygodniu :)

    Jestem już po badaniach, dodałam do kompletu jeszcze kortyzol i dhea żeby mieć
    to z głowy. Teraz czekam głodna równą godzinkę na badanie prolaktyny po
    obciążeniu. Już mam takiego głodomora, ze jak to się skończy zjem chyba konia z
    kopytami.
    Nie pochwaliłam się rekordowa tempką :) 36,95 Toż to szook!

    Bardzo sprytnie wychowujesz swoje pannice, podoba mi się i pewnie troszkę tych
    technik zapamiętam na przyszłość :)

    Mam nadzieje, ze zdróweczko już w pełni wróciło. Tego Ci życzę bo już chyba
    starczy leniuchowania, Ty z tego co zauważyłam jesteś kobietką pracy :)

    Pozdrawiam,

    P.S. Wyniki będę miałą jutro więc wrzucę tu abyśmy wspólnie oceniły mój stan
    hormonków :)

    Pa, pa
  • agafrytka 16.04.07, 08:51
    36,95 toż to szok.Pozytywnie zakręcona Kobietko,a widzisz!Żeby nie powiedzieć-A
    nie mówiłam!

    Głodomorka wypędzisz,a z badań pewnie cieszysz się jak 150.
    Jestem bardzo ciekawa tych Twoich wyników.Mam nadzieję,że wszystko jest ok'.
    Cykl był długaśny,ale opłaciło się czekać.Progesteron daje się we znaki,czy na
    spokojnie.Z zimną krwią patrzysz na wszystkich z góry?

    Jestem zatkana na maksa i przugłucha/od kataru/ale idę dzisiaj do poradni,a co
    tam.Mam wcześniej jakąś zakochaną parkę,kóra chce nauczyc się metod,ale przyjdą
    do mnie do domu.No a jutro do pracy.
    To prawda,nie umiem bezczynne siedzieć,ale jak wyjeżdżam na wakacje,to
    przeginam w drugą stronę-nic mi się nie chce robić,poza leniem.

    Jak Ty to Asiu zrobiłaś,że czekasz na badania,a w międzyczasie coś naskrobałaś?
  • joanna006 16.04.07, 11:58
    Hej,
    Najpierw odpowiem na pytanko, otóż mąż mnie zawiózł na badanie a następnie na
    godzinkę oczekiwań wróciliśmy do domu, zeby nie czekać w laboratorium tyle
    czasu. Po niecałej godzinie udaliśmy się ponownie do laboratorium aby po równej
    godzince Pani laborantka znów wkłuła się w moje biedne żyłki. Teraz jest już po
    wszystkim, jestem najedzona i szczęśliwa :)

    A to Ty Aga w poradni pracujesz?
  • agafrytka 16.04.07, 15:57
    A to wszystko już rozumiem,myslałam,żę laptopa ze sobą nosisz...
    A ja wyobraź sobie poleciałam do lekarza,bo głowa boli,uszy i nos zatkany...i
    co?Ano zatoki.Paskudny antybiotyk,który wyjałowi mnie do końca.
    No i siedzonko w domu do końca tygodnia.Ale buty.Najbardziej żal mi słońca...
    A tak,pracuję w poradni.To moja druga twarz.Do szkółki chodzę męczyć dzieci,a w
    poradni męczę tych którzy chcą się nauczyć metod.Bardzo lubię tę pracę.
    Duzo kobietek przychodzi w ciąży,więc zaspakajam swoje potzreby pod tym
    względem.Kocham dzieci...i kobity w ciąży.
  • joanna006 16.04.07, 16:19
    Oj Ty chorowitku no, zatoki to faktycznie paskudztwo, współczuję Ci bidulko.
    Antybiotyk na pewno postawi Cię na nogi. Uważaj na siebie i wygrzej się w
    łóżeczku. Słoneczko nie ucieknie, jeszcze tyle ciepłych dni przed Tobą :)

    No to Ty super spełniona dwutwarzowa, kobietka jesteś. Tylko pozazdrościć. Nie
    często się zdarza, ze robi się to co się lubi a Ty masz to szczęście- gratuluję
    i życzę powodzenia. Ja do tej pory nie bardzo wiem co chciałabym robić w życiu,
    zmieniam często pracę gdyż nie trafiłam na to co by mnie uszczęśliwiło. A poza
    tym teraz dostać pracę taką o jakiej marzymy jest baaardzo trudne. Ale cóż,
    pewnie w końcu coś się trafi, mam taką nadzieję.

    Jeszcze raz życzę zdrówka i cierpliwosci do tego choróbska. Napiszę jutro jak
    tylko odbiorę wyniki.

    Pozdrawiam cieplutko, pa, pa

  • agafrytka 16.04.07, 16:44
    Dzięki Asiu,czekam z niecierpliwością na te badanka.
    Pozdrawiam i odpoczywaj
  • joanna006 17.04.07, 15:30
    Aga, chce mi się płakać nad tą prolaktyną :(

    Wrzucę moje wyniki :(
    8 dzień po owulacji

    prl 31,26 ng/ml przy normie 5,0-35,0
    prl + mtc 329,34 ng/ml przy normie 5,0-35,0
    progesteron 25,6 ng/ml norma dla fazy lutealnej 1,5-20,0
    FT4 11,59 pmol/l norma 9,0-20,0
    TSH 4,22 mIU/l/l norma 0,25-5,0
    FT3 5,50 pmol/l norma 4,0-8,3
    kortyzol 13,52 ug/dl norma 6,2-19,4
    DHEA-s 261,4 ug/dl

    Co o tym sądzić? Progesteron zawyżony? Prolaktyna masakra? Boję się, ze mam coś
    nie tak z przysadką :(
  • agafrytka 17.04.07, 18:52
    Asia,zobacz tak-(nie mogę się rozpisywać,bo czas mnie goni)-mimo wszystko owu
    była,tempke masz podwyzszoną.Modlę się żebyś zaciążyła i przestała się martwić.
    Ściskam Cię bardzo mocno
    Popłacz sobie-jeżeli masz taką potrzebę-ale pamiętaj:OWU B Y Ł A!
    Idź teraz z tymi badaniami do jakiegoś normalnego gina.I proszę-nie zamartwiaj
    się.
  • joanna006 17.04.07, 19:49
    Hej,
    Dzięki za wsparcie. To jest jedyna dobra wiadomość - owu faktycznie była, tempki
    nie zawiodły, dziś nadal wysoko 36,95 no i ten wysoki progesteron tez potwierdza
    odbycie się owu.

    Prolaktyna jest masakra no i TSH wysokie, coś jest nie tak z tarczycą. Grzebie
    oczywiście w necie i znalazłam taki wpis:
    "... z tego co wiem to czesto kiedy jest prolaktyna zbyt wysoka to i z tarczyca
    moze cos byc nie w porzadku... zanim zaczniesz ja zbijac to sprawdx tarczyce...
    czyli zbadaj TSH (winna ona byc w granicach od 1 do 2 a nie jak pokazywane sa
    normy na wynikach 0,25-5,00) jezeli tarczyca jest nie od konca w porzadku wtedy
    trzeba najpierw ja doprowadzic do porzadku a dopiero póxniej zbijac prolaktyne
    .... (czesto uregulowanie tarczycy powoduje zbicie prolaktyny) duza nerwowośc
    moze byc spowodowana przez tarczyce ... "

    To by się zgadzało, zresztą wszystkie objawy nadczynnosci tarczycy do mnie
    pasują jak ulał.
    Pójdę do gina z wynikami, na pewno coś poradzi a to już niedługo bo w czawrtek o
    17 :)

    Dziwne jest dla mnie tylko to, ze przy tak wysokiej prolaktynie owu była? Ale
    tak jak już nie raz podkreślałam dziwny ze mnie przypadek ;)

    Jak będziesz miała chwilke to skrobnij coś o hormonach tarczycy

    Dzięki jeszcze raz i pozdrawiam.
  • milutka31 18.04.07, 11:57
    Joasiu problem może tkwic w TSH-jest za wysokie.Przy niedoczynności tarczycy prl może byc podwyższona. Podstawową prl amsz w normie. Ta druga powinna wzrosnąć 3-5 razy czyli u Ciebie max ok 150.Jeżeli jest większy wzrost mówi sie o hiperprlolaktynemii czynnościowej. ale tym narazie sie zbytnio nie przejmuj-jak uregukowanie TSH nie rozwiąże problemu zajmiesz się prl. A to ze wystąpiął owu to ja sie nie dziwie, prl wcale nie jest bardzo wysoka.Ja mam 50 przy normie 25(na lekach ozywiście)i owu mam-późno ale mam. Mój lekazr zawsze powtarza że przy badaniach należy uznać granice błedu-szczególnie przy prl która jest hormonem o duzej dynamice dobowej.
    Zresztą pójdziesz do lekarza a to on zadecyduje o leczeniu.
    Zyczę wszystkiego najlepszego.
  • joanna006 18.04.07, 17:05
    Troszkę mnie pocieszyłaś :) Myślę, ze prl mam wysoką z powodu stresu, który mi
    ostatnio często towarzyszy. Niestety taki life. Obawiam się tylko tego
    gruczolaka przysadki. Wolałabym już chyba problemy z tarczycą choć nie bardzo
    wiem z czym się one wiążą.
    Jeśli masz jakieś informacje na temat problemów z tarczycą, napisz proszę.
    Jutro wpiszę tu diagnozę lekarza.
    Pozdrawiam
  • milutka31 18.04.07, 21:08
    Niestety nie orientuje się co do leczenia niedoczynności tarczycy, ale przerabiałam w rodzinie nadczynność.Poszło w miare gładko, ale była to nadczynnośc juz bardzo zaawansowana-ale teraz jest juz bez leków-pisze o moim ojcu.
    U Ciebie TSH co prawda w normie ale to jest za wysokie-tego jestem pewna. Hormony tarczyce masz w normie wieć to może jakis stan bardzo początkowy.Tak sobie myśle.
    Co do prl to jak najbardziej może być podwyższona przez tę tarczyce. Gdzieś czytałąm wypowiedź lekazra że najpierw należy ustabilizowac tarczyce(w tym wypadku TSH) a potem zobaczyc jak zachowa się prl.
    Owszem możesz mieć i podwyższoną na skutek stresu, jednorazowe badanie w wypadku tego hormonu jednak nie jest miarodajne gdzyż jak napisałam jest to hormon o dużej dynamice dobowej.
    A o gruczolaku nawet nie myśl-wystarczy ze ja mam.
    Sugeruje tylko aby sie wyluzować bo stres nie jest Twoim sprzymierzeńcem, a wszystko bedzie ok.
    Pozdrowionka i zajrze Ttu jeszcze oczywiście.
  • milutka31 18.04.07, 21:10
    Sorry za błędy i literówki:-)
    No i oczywiście ja wyrażam tylko swoje poglądy,a co dalej to już zosatwmy lekarzowi-mam nadzieje ze masz dobrego lekarza.
  • agafrytka 18.04.07, 21:39
    Milutka dzięki za info.
    A Ty Joasiu,już się nie przejmuj i nie domyslaj.Milutka ma racje zostaw to
    lekarzowi.
    Domyslam się,że tempka dalej na wyzszym poziomie?
    Joasiu, jutro idziesz do gina.Odezwij się proszę jak wrócisz.
    I trzymaj się
  • milutka31 18.04.07, 22:22
    Właśnie, daj znac co i jak. Jestem świerzio po wizycie i jestem troche trzepnięta bo ginek stwierdził że to jest na 90% gruczolak a ja wcześniej nawet nie dopuszczalam do siebie takiej myśli.Także wiem co czujesz.
    Ale obie musimy nastawić sie pozytywnie i juz.
    Papa.
  • joanna006 19.04.07, 07:17
    Cześć kobitki!

    Dzięki za wsparcie. Tempki nadal na wyższym poziomie, dziś może ciut zakłócona
    (niezbyt dobrze spałam) ale 36,85. Wszystko tak się złożył, ze nie dość ze mam
    przełomowy etap w zyciu,który wiąże się z ogromnym stresem i bedzie ciągnął się
    jeszcze co najmniej miesiąc, to jeszcze na dokładkę te wyniki :( Jeszzce ze
    względu na słaby wynik TSH i PRL się nie stresują gdyż nie mam diagnozy i już
    się zastanawiam co to będzie...
    Milutka, bardzo mi przykro z powodu tego gruczolaka :( Czy on jest ogólnie
    groźny gdyż sama nazwa brzmi nieciekawie ale co się pod nią kryje to Ty pewnie
    wiesz lepiej. Miałaś jakieś objawy na niego wskazujące? Jak się z nim walczy?
    No i jeszcze pytanko czy ginekolog też może zacząć od leczenia tarczycy, czy on
    raczej weźmie się za prl gdyż tarczyca nie wydaje mi się mieć nic wspólnego z
    ginekologią. Moze powinnam udać się do endokrynologa? Oczywiście do gina takze
    pójdę ale pytam z ciekawości.
    Jedyne co jest pocieszające to fakt, ze mam wytłumaczenie na swoją nerwowość. A
    juz myślałam, ze mam takie usposobienie i nic się z tym nie zrobi.

    Pozdrawiam i odezwę się po wizycie wieczorkiem, pa
  • agafrytka 19.04.07, 08:48
    Joasiu,ja też swojego czasu miałam problem z tarczycą-miałam torbiel.I
    wkurzałam się z byle powodu!Wiec to jest na pewno przyczyną tych nerwowych
    stanów.Ale jak zaczniesz to leczyć,będzie ok.Ja rok czasu przyjmowałam
    hormony.I wszystko się ustabilizowało.
    Wiem,że idziesz dzisiaj do gina-daj info jak wrócisz.

    Milutka,tak mi przykro z powodu tej diagnozy.Ale da się coś z tym zrobić?
    Nie załamuj się!Jesteś pod opieką lekarzy-mam nadzieję,żę dobrych specjalistów.

    Dziewczyny miłego dzionka,mimo tej zimnicy na dworzu.
  • milutka31 19.04.07, 09:38
    Joasiu myśle ze jednak ginio bedzie kazał iść do endo. Wiesz, trudno wyczuc, może dostaniesz Bromek jeżeli zależy Ci na szybki zaciążeniu(ale nie sądze aby tak było bo tak czy siak tarczyca wydaje mi się ważniejsza). A tak z przymróżeniem oka to zastanawiam się czy trafie w moich przypuszczeniach w tok myślenia lekarza.
    Mikrogruczolak przysadki to niezłośliwy nowotwór który wydziela hormon taki z jakich komórek powstał. W moim przypadku sa to komórki wydzielające prl.
    Jestem nastawiana na to od 2 lat i nie jest to dla mnie ani szokiem, ani jakimś wielkim zmartwieniem-narazie. Problemy moga pojawić się jak zdecyduje sie na dzieko. Biore leki od 2 lat i jestem an nie skazana do końca zycia, ale miałąm nadzieje ze lepiej na nie zareaguje.Dlatego okres mam co półtora miesiaca i wogle hormony sa toszke pokopane. Ale wszystko jest pod kontrolą lekarską. I jest OK.A sam gruczolak nie daje żadnych uciążliwych objawów.
    To tyle o mnie.
    Joasiu czekamy na wieści.
  • agafrytka 19.04.07, 09:42
    Milutka,a da się to wyciąć?
  • joanna006 19.04.07, 11:48
    Cześć dziewczątka!

    Milutka, trafiłaś w tok myślenia gina :) Dzwoniłam do niego i przedstawiłam po
    krótce moją sytuację. Stwierdził jednoznacznie, ze z tymi problemami powinnam
    udać się do endokrynologa. Takich ginów się chwali, nie naciąga na wizytę i
    nawet w dniu wizyty mnie wykreślił, choć dostał by za nią ok 100 zł. Zapisałam
    się do endokrynologa-ginekologa ale dopiero na 7 maja :( Trochę się to wszystko
    odwleka ale są też plusy. Na początku nowego cyklu zrobię kolejne badania
    hormonków na które mam skierowanie, LH, FSH, testosteron no i może pokuszę się
    na przeciwciała tarczycy. Trochę poczytałam na temat niedoczynności i wszystko
    się zgadza- nerwowość, sucha skóra, suche, matowe, wypadające włosy, senność,
    zmienność nastrojów, rozregulowane długie @, bardzo niskie ciśnienie. Wszystko
    to mnie dotyczyczy i jeśli lekarz to potwierdzi, przepisze mi leki to może
    wreszcie ustąpią te dolegliwości.
    Milutka, dzięki za poradę, trafiona w 10. No i trzymaj się, poradzimy sobie z
    tymi chorobami. Jesteśmy twarde baby :)
    Pozdrowionka
  • agafrytka 19.04.07, 12:24
    Asiu,cieszę się,że jakieś światelko w tunelu się pojawiło.I na tym właśnie
    polega fenomen tego forum.Czego ktoś nie wie,to ktoś dopowie i poradzi.
    Trzymaj się.Twój optymizm napawa nadzieją
  • joanna006 19.04.07, 13:58
    Aga, ja tez się cieszę, ze powoli się wszystko wyjaśnia. Ne mam może zbytnich
    powodów do radości ale zawsze lepiej to wiedzieć z jakich powodu mam problemy z
    zajściem w ciąże niż szukać przyczyny. Już wystarczy, że marnuję czas na
    długaśne cykle :) Wiem, że nawet z leczoną niedoczynnością też trudno jest
    zajść w ciążę a potem ją utrzymać ale mam nadzieję, że bedzie ok. Lekarz na
    innym forum ocenił moje wyniki w ten sposób,że: nie ma co przywiązywać wagi do
    prolaktyny gdyż progesteron jest w normie więc owu była a warto skupic się na
    tsh. Coraz więcej wiem o sobie i to, też jest powód do radości :) Za to
    oczywiście dziekuję Tobie i innym forumowiczkom :)
    A póki co dziś 11 dpo. Ciekawe jak długa będzie u mnie II faza. Teraz
    przynajmniej nie będę się wkurzać na @ jak przyjdzie gdyż zdaję sobie sprawę,że
    nie jestem w ciązy, przy tak wysokiej prolaktynie to niemożliwe. Ale wierzę, ze
    jeszcze będę i to w znacznie lepszym momencie, kiedy nie będę już wściekłą
    krową :) bo taka jestem przez tą tarczycę bardzo często a dzidzia mogłaby tego
    nie znieść lub się upodobnić :))))
    Pozdrawiam
  • joanna006 22.04.07, 12:30
    Cześć Aga, coś długo tu nie zaglądałaś? Czy aby na pewno wszystko ok? Mam
    nadzieję, ze już wyzdrowiałaś i to inne sprawy sprawiły, ze rzadziej zaglądasz
    na forum. Napisz coś, zebym wiedziała, ze żyjesz, martwię się :(

    U mnie ok, dziś 14 dpo tempka nadal wysoka, był chwilowy, niewielki spadek ale
    teraz od dwóch dni znów rośnie 36,92 - dziś.

    Pozdrawiam cieplutko, pa, pa
  • joanna006 25.04.07, 08:51
    Hej Aga,
    Dowiedziałam się niedyskretnie, ze wracasz do nas w weekend :) Oj Ty to jesteś,
    na drugi raz zapowiadaj swoje zniknięcia bo my tu wszyscy martwimy się o Ciebie.
    Ja to już najgorsze scenariusze sobie w głowie odczytywałam. Ale ja zawsze byłam
    panikarą ;) Mam nadzieję, ze nie masz żadnych problemów?

    Tyle się u mnie wydarzyło ;)
    Dziś mam 17 dpo wyzszej tempki. Na teście wyszły mi dwie kreski- Szook!!!.
    Do dzis to do mnie nie dociera. Wczoraj zrobiłam betę i dzis o 15 będę miałą
    wynik. Poza tym przyspieszyłam wizytę u endo z 7 maja na dziś wieczór. Boję
    się,ze ta niedoczynność może narobić szkód i chcę jak najszybciej zacząć łykać
    tabletki na uregulowanie tarczycy.

    Odezwij się jak tylko będzie to możliwe. Ale masz zaległosci, teraz to juz w
    ogóle nie będziesz spała ;)
  • anulka80 25.04.07, 09:03
    Joasiu odpisalam Ci na moim wateczku!!Jesli chcesz to zajrzyj!!
    Pozdrawiam
  • aregiec 25.04.07, 09:47
    Cześć Joasiu!
    Nie znamy sie ale chcialam pogratulować dwóch kreseczek i zrobilam to na wątku
    Aguska :)
    Uspokoiłaś mnie troche jesli chodzi o Agafrytke bo tez sie bardzo martwilam i
    co chwilka sprawdzalam czy nie odpisala komuś na forum.
    Dobrze ze udało Ci sie przełożyc ta wizyte u lekarza, teraz juz wszystko
    powinno byc ok. Daj prosze znac jak wynik bety i ta wizyta. Nawet nie wiesz jak
    sie ciesze ze udalo Ci sie zajsc w ciaze przy Twoich problemach. Pozdrawiam
    cieplusio!
    aneta
    --
    Mój wykres
  • joanna006 25.04.07, 12:24
    Dziękuję Anetko :) mam nadzieję, ze bedzie ok ale właśnie przez te moje
    problemy trudno mi uwierzyć, że fasolka naprawdę się zagnieździła. Chyba
    uwierzę dopiero gdy serduszko zacznie bić czyli za pare ładnych tygodni :) Taki
    juz ze mnie przewrażliwiony niedowiarek.

    A Agafrycia wróci do nas :)))

    Pozdrawiam
  • joanna006 25.04.07, 19:38
    Byłam u endo i nie wiem sama co o tym myśleć :( Na usg nie widać pęcherzyka
    zagnieżdżonego, trzon macicy prawidłowy, śluzówka macicy o gr. 15 mm, jajniki
    prawidowej wielkości. Lekarz stwierdził, ze nie mam żadnej niedoczynnosci i nic
    mi nie przepisał. Na moje tłumaczenia,ze TSH mam powyżej 4 a powinno być wedle
    netu 2 powiedział, ze norma jest do 5 i to się liczy, a poza tym dla ciąży
    ważne jest FT3 i FT4 które mam w dolnej granicy. Na antyciała podwyższone też
    nic nie powiedział. Kazał powtórzyć mi FT3 i FT4 za dwa tygodnie i łykać folik.
    Jakoś nie wierzę w jego wiedzę i chyba pójdę jeszcze do innego endo za dwa
    tygodnie :(
  • aregiec 25.04.07, 21:10
    No ale chyba nie wykluczył ciąży? Przeciez taka beta nie wziela sie z nikad?
    Moim zdaniem moze byc za wczesnie zeby cos bylo widac, musisz spokojnie
    poczekac te dwa tygodnie. Wiesz ja tam lekarzem nie jestem ale moze
    rzeczywiscie skonsultuj to jeszcze z innym endo.

    Widzisz ja w piatek bylam u urologa bo rano pojawily sie problemy przy
    oddawaniu moczu, coraz czesciej łapie infekcje drog moczowych ale do tej pory
    chodzilam do ogolnego lekarza, ktory za kazdym razem przepisywal mi furagine i
    nigdy nie kazal mi zrobic posiewu moczu zeby zobaczyc co za bakterie tam
    siedza. W pazdzierniku sama zrobilam sobie na wlasna reke i wyszla mi e.coli W
    lutum przeleczylam sie z mezem antybiotykiem z antybiogramu, potem caly marzec
    bralam urinal no ale niestety w piatek znow to samo. Mialam nadzieje ze
    specjalista pomoze mi jakos a tu nic!!! Kazala mi tylko lykac urinal i urosept
    (nie wykluczam ze jestem w ciazy, dzis 8dpo) czyli to co sama sobie
    zaaplikowalam, nie brac kapieli tylko prysznic i nie uzywac zeli do higieny
    intymnej. Zrobila usg nerek, wyszlo ze wszystko ok i skasowala moze za 10min
    wizyty 120zl!!! Zgroza po prostu! W sobote rano nasikalismy z M i zawiezlismy
    nacze mocze do badania na posiew. Dzis odebralam wynik i co? - zadnych
    bakterii! Ciesze sie bardzo ale co to w takim razie bylo? Jedyne co mi
    przychodzi do glowy to ze mam piasek w nerkach ale o tym urolog nic nie
    wspominala.
    No i wypadaloby chyba isc na jeszcze jedne studia - medycyne i najlepiej zrobic
    kilka specjalizacji i leczyc sie samemu!!! Przepraszam ale krew mnie zalewa jak
    coraz czesciej czytam o ignoracji lekarzy. Musialam sie wypisac.

    Wszystko bedzie dobrze Asiu, musi byc!
    aneta
    --
    Mój wykres
  • joanna006 25.04.07, 22:00
    Wiesz co Anetko, masz rację, najlepiej byłoby iść na medycynę i leczyć się tylko
    na własną rękę :) Dla pocieszenia dodam, ze ja za wizytę dziś, z usg,
    zapłaciłam 90 zł. To się nazywa biznes- 25 min i niemal stówka w kieszeni.

    Generalnie ten lekarz był całkiem mily. W ogóle jest ordynatorem Szpitala
    Wojewódzkiego, podobno nawet niezłym. Nie wiem jednak czemu tak mało ostroznie
    do tej sprawy podszedł. Stwierdził, ze gdybym była kilka lat chora na
    niedoczynność to wtedy musiał by włączyć leki a na tę chwilę wyniki mam dobre i
    nie ma takiej potrzeby. Ale przecież ja nie wiem czy przed ciążą moje wyniki
    były ok. Cholera, wszystko takie zagmatwane, zamiast się cieszyć, ze wreszcie
    będę mamą mam takie dylematy i złe myśli. Z drugiej strony moze on faktycznie ma
    rację? Dla pewności odwiedzę jeszcze innego endo za parę dni, będę spokojniejsz.

    W każdym razie ciaży nie wykluczył. Pęcherzyk zagnieżdża sie 5-6 tydzień więc
    nic jeszcze nie mógł stwierdzić. Powiedział, ze śluzówka wyglada tak jak by miał
    się tam pęcherzyk zagnieździć a beta wskazuje na wczesną ciąże. Wg,
    internetowych danych ja bym powiedziala,z e jest ona dość wysoka ale na nim nie
    zrobiła większego wrażenia. Chyba nie chciał zbytnio robić nadziei, jego zdaniem
    30% wczesnych ciąż porania się :(

    Cieszę się, ze nie masz już zadnych bakterii. Teraz mozesz spokojnie być w
    ciąży, a moze już jesteś?
    Trzymam kciuki i pozdrawiam
  • joanna006 27.04.07, 09:22
    Aga, zobacz co to się porobiło. Będziesz ze mnie dumna jak wrócisz. Pierwszy
    cykl obserwacji i zobacz jak pięknie. To dzięki Tobie poznałam tę metodę- bardzo
    dziękuję. Wracaj !!!
  • aga7807 28.04.07, 07:52
    joanno , zniknęłaś z mojego wątku, więc postanowiłam dorwać Cię na Twoim :-)mam
    nadzieję, że jesteś zdrowa a lekarz Cię trochę uspokoił......
    ja mam dziwny ten wykres-zerknij proszę, coś mi się zdaje że idzie spadek
    temperatury i co się z tym wiąże @ :-(
    www.fertilityfriend.com/home/aga78071
  • agafrytka 28.04.07, 09:53
    Ale sie za Wami steskiniłam!MAKSYMALNIE!!!!!!
    U mnie naprawdę wszystko w porządku,wzięłam sobie krótki urlop-od forum
    niestety też.Ale cały czas o Was myslałam!
    Aśka,Ty kobieto jesteś w ciąży!?????Jak dzisiaj tempka.Nie jestem w temacie za
    bardzo,bo aby to wszystko przeczytać z całego tygodnia musiałabym chyba tydzień
    nie spać.Ale mysle,że jakoś to nadrobię.Zajrzę tu na dłużej wieczorkiem,bo
    muszę chatkę sprzątnąć.
    Macie rację-nie bedę znikać bez zapowiedzi-ostatni taki numer.
    Pozdrawiam i ściskam bardzo mocno!
  • joanna006 28.04.07, 09:57
    Cześć Aga7807,

    Jakis spadek faktycznie u Ciebie. Ale nie przejmuj się na zapas, może @ nie
    przyjdzie i tempka skoczy w górkę. Tego Ci życzę. Gdzieś już ti krąży Agafrytka
    więc na pewno cosik Ci doradzi.

    Pozdrowionka

  • agafrytka 30.04.07, 17:41
    Asieńko,tak się cieszę!!!!Gratuluję!!!
    Zobaczyłam Twój wykresik-jest niezwykły!Dzidzia rośnie!Na pewno jest wszystko w
    porzadku!
    W jednym wątku przeczytałam,że się martwisz.Ale czym?I dlaczego?Ciesz się,że
    masz dzieciątko-niczego więcej nie potzreba.Naprawdę.A jak bedziesz się za
    bardzo przejmować-to dostaniesz w ucho!Zbytnia wrazliwość,a nawet placzliwość
    na tym etapie ciąży to normalka.Tylko nie przesadzaj z tym!Proszę.
    Bardzo się ciesz.To niesamowite.Kolejny cud!
    Ściskam Cię bardzo mocno.I dzidziusia też.Dziecko rosnie,jest zdrowe i nic mu
    nie grozi.A Ty -usmiech od uszka do uszka-w końcu jesteś najpiękniejszą kobieta
    pod słońcem.
    Pa
  • joanna006 30.04.07, 18:18
    Dzięki Aguś, tego mi własnie brakowało- Twojego wsparcia i dobrego słowa :)
    Cieszę się, że już jesteś:)
    Chciałabym podziękowac Ci również za to, ze trwałaś ze mną w tym długim i jakże
    ciężkim ale pierwszym cyklu :) Nauczyłam się od Ciebie duuużo cierpliwości do
    swojego organizmu :)
    Martwię się trochę tą tarczycą(ale już coraz mniej, obiecuję ;) Wyniki są
    niezaświetne a na innych wątkach dziewczyny opisuja straszne rzeczy- poronienia,
    wady dzieciątek :(
    Mam nadzieję, ze mnie to ominie. Byłam u jednego endo ale on podszedł do moich
    wynków niezbyt poważnie. Zapisałam się wiec do kolejnego na początek przyszłego
    tygodnia a póki co byłam u lekarza rodzinnego, kóry przepisał mi euthyrox w
    dawce 25. Jestem więc już spokojniejsza i zamierzam dopilnować żeby mojej dzidzi
    nic się nie stało. Wyjeżdżam jutro do siostry i zamierzam odpoczywać z moją
    fasolką w brzuszku :)
    Napisz gdzie byłaś!!! Tak się martwiłam o Ciebie. Jestem panikarą i miałam
    najgorsze myśli.

    Pozdrawiam cieplutko i udanej majówki życzę.


  • agafrytka 30.04.07, 21:19
    Asia,jeszcze jak czytam Twoje slowa,to jest we mnie tyle zadziwienia-
    pozytywnego i tak sie cieszę,że nie masz pojęcia!
    zycie jest jednak cudne,a Ty jestes tego żywym przykladem!
    Asia,posluchaj mnie-nie jest dobrym to,że wchodzisz na inne fora,szczególnie
    te,ktore mówia o poronieniach i wadach poczetych dzieci.To niczemu nie służy i
    na pewno nie pomoże.Bardzo Cię proszę-zrób sbie od tego przerwę!Na dłuuugaśny
    czas.Akurat teraz Tobie to zupelnie niepotrzebne.Nawet jezeli jesteś odporna na
    te sprawy,to w podswiadomości gdzieś to zapada,myslisz o tym,martwisz się.Twoje
    dziecko pogroziłoby Ci palcem.Jemu takie emocje na pewno nie są potrzebne.
    Twoje dzieciatko cudnie się rozwija.Jestem o tym przekonana.
    Jeszcze bedziesz smiać się do łez ze szcześcia jak zobaczysz maluszka na usg i
    lekarz powie Ci,że jest dobrze.

    Jeżeli chodzi o mnie-i tu Cię zaskoczę,nigdzie nie wyjeżdźałam.Bylam na
    miejscu,ale zrobilam sobie urlop niemalże od wszystkiego.Zajęłam się na maksa
    dziewczynkami,nadrobilam zaleglości.Tęskniłam za Wami,za Tobą,ale wiedziałam,że
    sobie świetnie poradzicie.No i nie mylilam się.Tylko "troszkę"mi żal,że od
    poczatku nie towarzyszyłam Ci w Twojej radości.Ale to musiala być bomba jak
    odkryłaś,że jesteś w ciąży.

    Asiu,wyjeżdżasz?Życzę Ci bardzo spokojnego wypoczynku.Dużo radości.Dbaj o
    siebie,o maluszka no i o męża naturalnie.Bo bylo nie było ma niezły udział w
    Waszym szczęściu.
    Ja pojadę trochę nad Śniardwy.Chociaż ma byc bardzo zimno,ale to nic,las i
    piekny widok wystarczą.
    Jak tylko przyjedziesz odezwij się.
    Pa,kochana.Trzymaj się.
  • agafrytka 03.05.07, 02:11
    Hej Mamusia,jak się czujesz?Pewnie wyjechałaś?A odpocznij sobie.
    Pozdrawiam Ciebie no i Dzidzię-obowiązkowo!
  • joanna006 04.05.07, 09:23
    Hek Aguś!

    Wróciłam wczoraj wieczorkiem od rodzinki. Tak, odpoczęłam na maxa :) Szkoda
    tylko,ze nie mogłam powiedziec jeszcze wszystkim o swoim szczęściu ale
    ustaliliśmy z mężem, ze jeszcze się troszkę wstrzymamy, chociaż do momentu jak
    usłyszę bijące serduszko. Siostra z mężem zostali wyróżnieni ;) ale nie było
    wyjścia, nawet redds'a nie chciałam z nią wypić więc nie trudno się domyślić.
    Cieszyliśmy się wspólnie :) Czuję się ogólnie dobrze, nie mam mdłości jak
    narazie, jedyne co mi doskwiera to ból piersi, ogromna senność i ciągle mi
    zimno. Aha, temperaturke mierzę nadal, jest wciąż wysoka więc wszystko ok. Za
    każdym razem jest jednak odrobina lęku, ze tempka spadnie. jak to mój mąż
    stwierdzil do mnie to wszystko jeszcze nie dociera :)

    Co u Ciebie? Majóweczka w domciu?

    Pozdrowionka, pa
  • agafrytka 04.05.07, 09:36
    Oj Mamusia,Mamusia,jednak dostaniesz w ucho!Wszystko jest dobrze,Dzieciaczek
    rośnie - dla Was.Jeszcze go zacałujesz.
    Jeżeli chce Ci się spać w dzień to korzystaj z tego na maksa.Naprawdę.Sen to
    coś pięknego.A po porodzie bedziesz chciała się przespać...a tu
    wstawanko.Pospij sobie dużo w ciąży to i dzidziuś będzie
    spokojniejszy.Odpoczywaj.Życie prenatalne ma kolosalny wpływ na maleństwo.Ono
    juz teraz Was się uczu wiec dawajcie mu to co najlepsze.A na zimno...można
    ostatecznie zawinąć się w dwa koce.Ale to mnie-nie przejmuj się.Bolesność
    piersi...można się tylko cieszyć,bo już przygotowują się do karmienia dziecka.W
    sutkach rozwijają się gruczoły wydzielnicze.Progestern działa-wszystko jest ok'.
    Asia,wiesz co w Twoim przypadku chyba "zabronię" Ci mierzyc tempkę - za bardzo
    się przejmujesz-zupełnie niepotrzebnie.Jest wyższa i tak będzie i nawet nie
    myśl inaczej!-Bo w ucho-pamiętaj.

    Wczoraj wyjeżdżaliśmy do rodzinki.Wieś,pachnaca,cudnie.Poza tym szaleje z
    dzieciakami na rowerkach,gramy w tenisa.Nawet wczoraj jak przyjechaliśmy to w
    zasadzie reszta rodzinki wyciągnęła mnie na kort,bo ja nie miałam za bardzo
    siły.Ale czegóż się nie robi...Przyjechalam tak padnięta-ale szczęśliwa,że mój
    M musiał wciągnąć rower,bo ja ani ręką ani nogą.Ale jest dobrze.Ja właśnie to
    lubię.Jutro wyjeżdżamy-mamy Komunię u siostrzeńca.
    Trzymaj się Asiu,dla dzieciaczka i Mamusi-całuski
  • joanna006 05.05.07, 11:24
    Witam w sobotni, piękny poranek :)

    Za Twoją radą odożyłam termometr na dno szuflady i chyba to był dobry pomysł.
    Spałam dziś bardzo długo i nie było porannego stresu :) Wierzę, ze zmoim
    kurczaczkiem Wielkanocnym wszystko bedzie dobrze. Tak go nazwałam gdyż został
    poczęty w niedzielę Wielkiej Nocy :) W samą owu więc podejrzewam, ze to będzie
    chłopiec :) - mały rozrabiaka. Nawet nie wiesz Aga jak się cieszę. Najchętniej
    juz dziś kupiłabym całą wyprawkę ale zostawię sobię tę przyjemność na później.
    W przyszły piątek jestem umówiona z bardzo sympatyczną Panią doktor ginekolog,
    któa będzie prowadziła moją ciążę. To będzie koniec piatego tygodnia licząc od
    owu więc chyba powinno być już coś widać- ona stwierdziła, ze tak :) Nie mogę
    się już doczekać, chcę jak najszybciej zrobić pierwsze ważne badania aby
    wiedzieć, ze mojemu kurczaczkowi nic nie grozi. Lekarz rodzinny przepisał mi
    hormon tarczycy w małej dawce więc mam nadzieję, ze proces pogłębiania się
    niedoczynnosci jest zachamowany. W poniedziałek robię badania hormonów tarczycy
    a we wtorek lecę do kolejnego endo- mam nadzieję, ze tym razem trafię na
    fachowca, który zadba o to aby w czasie ciąży starczyło hormonu tarczycy dla
    nas dwojga :)
    Aga, jestem już duuużo spokojniejsza i razem z mężem cieszymy się na maxa z
    naszego upragnionego dzieciątka :)

    Cieszę się, ze sobie odpoczęłaś i zajęłaś się swoimi małymi istotkami. Pogoda
    dopisuje to można szaleć na powietrzu. Już sobie wyobrażam te uśmiechnięte
    buzie Twoich córeczek, zachwyconych tym, ze rodzice poświecają im tyle czasu :)
    Już pewnie teraz pakujesz dzieciaczki do wyjazdu? U nas też w tym roku komunia
    ale dopiero 20 maja no i na miejscu :)
    Życzę udanego rodzinnego spotkania i szczęśliwej podróży.
    Pozdrowionka i całuski dla Ciebie, męża i dziewczynek.
    Odezwij się jak wrócisz. Pa
  • agafrytka 05.05.07, 23:41
    Asia,tyle w Tobie spokoju,jak czytałam przed chwilą Twój post to udzieliła mi
    się Twoja radość i prawdziwy spokój.To niesamowite.
    Ile ty szcęścia i radości juz teraz dajesz swojemu dzieciaczkowi.On to wszystko
    czuje...no i to poczęcie...w Wielkanoc.Czego tu wiecej trzeba.
    Jak będę smutna,to będę czytała sobie Twoją wypowiedź.
    Cieszy mnie fakt,że odpowiada Ci gin-to bardzo ważne.Zobacz jak wszystko się
    układa.Czy już ogłosiliście całemu światu,że jesteście najszczęśliwszymi
    Rodzicami pod słońcem?

    Wyjeżdżaliśmy rano,gdyż Komunia była dzisiaj.Spotkaliśmy się z
    rodzinką.Dobrze,że są takie uroczystości,bo jak mieszka się w innym mieście to
    tak trudniej na co dzień spotkać się z bliskimi.
    Dzień był cudny.Obfitujący w radości.No może trochę za dużo zjadłam,ale
    wyszaleję się jutro na basenie.
    Dzięki Asieńko,że jesteś.Całuski dla Ciebie i dzieciaczka,a dla M pozdrowionka
    serdeczne
  • papillon5 06.05.07, 10:46
    ja z całkiem innej bajki
    ale się wzruszyłam naprawdę
    Gratulacje :))))
    Pozdrawiam ciepło a zwłaszcza wielkanocnego kurczaczka:))
    Dbaj o Was
  • joanna006 06.05.07, 13:46
    Dzieki dziewczątka za dobre słowa :)))) Tego nam teraz potrzeba.

    Aga jak tam basenik zaliczony? Pogoda dziś troszkę nas zawodzi więc postanowiłam
    leniuchować ile się da. Więc zmykam sprzed kompa ;)

    pozdrowionka
  • agafrytka 07.05.07, 23:00
    Joasiu,basenik the best!Ale tak byłam zmęczona,że padłam szybciej niż się
    położyłam.A zakwasy mam niezłe.I zobacz,jazda ostra na rowerku,gra w tenisa..
    i nic,a po basenie zakwasy? Nierozumiem tego,może dlatego,że pracują inne
    partie ciała? Ale mąż mnie już wymasował,szkoda,że nic z tego dalej nie
    wynikło...no cóż I faza...
    Leniuchować dobra rzecz,szczególnie kobitce w ciąży.To nawet przymus powinien
    być.Chodzi mi o dużo wypoczynku,drzemki itp.Dzidzia tego chce.Poruszać się
    trzeba i owszem,ale leniuchować też.
    Cieszę się ,że się odzywasz,ponieważ wiele kobitek jak zaszło w ciążę to
    znikało z tego forum.
    Asia,tak się cieszę,że nie masz pojęcia.
    Ściskam Ciebie mocno,mocno.
    Jesteś piękna.
    Śpij dobrze.
  • joanna006 08.05.07, 08:23
    Hej Aga,

    Widzę, że z Ciebie to niezła sportsmenka jest :) No, no, nieźle :) My z meżulem
    zamierzaliśmy kupić sobie rowerki i też śmigać ale w dzisiejszych
    okolicznościach to już nie wiem jak to bedzie. Lubię też biegać ale na to go już
    nie dałam rady namówić. Wśród znajomych tez chętnych brak- same leniuchy
    wokoło. Ale to sprawka samochodów, kazdy wygodnie tyłeczek sadza i wio ;) Z
    pewnością w niedługim czasie przyda mi się troszkę sportu zeby jako tako
    zachować sylwetkę.

    Masażyk- super!!! Fajny ten Twój mężuś, dba o Ciebie widzę :)

    A tak z innej beczki: dziś wedruję do Pani endokrynolog na 16.30 Tak się motałam
    z wyborem endo, że szok. Bardzo ciężko trafić na konkretną osóbkę. Ale jestem z
    siebie dumna gdyż zrobiłam wywiad mailowy wśród forumowiczek z mojego regionu i
    okazuje się, ze Pani do której dziś pomykam jest świetna. Podobno przyjeżdzają
    do niej kobitki w ciąży z problemami tarczycowymi z całej Polski! Musi być więc
    niezła. Czyli już mogę być spokojna, ufff...

    Pojawił się za to kolejny problem. Mój mąż obawia się przytulanek od czasu gdy
    wie, ze zagnieździł się kurczaczek. Twierdzi, ze to niebezpieczne i w ogóle się
    nakręca co udziela się także i mi :( Aga, napisz coś na ten temat gdyż już sama
    nie wiem jak to wreszcie jest, czy pierwszy trymestr ma zielone światło na
    przytulanki?

    A i jeszcze jedno, ja tak szybko nie zniknę z tego forum :) Znając mnie będę Cię
    zarzucać pytaniami nawet z ogromnym brzuchem przed monitorem ;)

    Pozdrowionka i całuski dla całej rodzinki

    Pa, pa
  • agafrytka 09.05.07, 21:20
    Pwenie wcale nie jesteś grubiutka,ale ja tak pieszczotliwie...Zgadnij ile ja z
    drugą córcią ważyłam do porodu.....88 kg.Hurrra,najpierw było widać brzuch,a
    później resztę agi.
    O rewerach i bieganiu,zapomnij na czas ciąży.Absolutnie niewskazane.
    Za to bardzo będę Cię namawiać gdzieś tak od 6 m-ca do szkoły
    rodzenia.Pogimnastykujesz się trochę,nauczysz oddychac przeponą-co jest bardzo
    wazne,bo dzieciaczka trzeba dotlenic w czasie porodu,dowiesz sie jak przebiega
    poród itp..
    Odnosnie współżycia w ciąży..Kurcze naprawdę fajna rzecz...I apetyt się
    zwiększa...sama zreszta zobaczysz.
    A jeżeli chodzi o I trymestr...powiem tak:jeżeli wszystko jest w
    porządku,dzieciaczek ma się dobrze,no to o co chodzi? Oczywiście w pierwszych
    trzech m-cach ciąży trzeba zwrócić uwagę na delikatność we współżyciu i może na
    troszkę mniejszą częstotliwość,ale zupełnie zrezygnować? E,nie...Uspokój
    mężusia.To dobrze świadczy o nim,bardzo Cię kocha i chce tego dziecka jak 150!

    Cieszę się,że znalazłaś dobrego lekarza i dobrze,że jesteś spokojna.I o to
    chodzi!
    Trzymaj się Asiu,buziaki
  • aga7807 09.05.07, 22:04
  • aga7807 09.05.07, 22:08
    bardzo cieszę się, że u Ciebie wszystko w porządku; dbaj o siebie i zdawaj nam
    tu relacje z wizyty u lekarza, pozdrawiam
  • joanna006 10.05.07, 07:48
    Cześć dziewczyny

    Dzięki za dobre słowa :)

    Aga, Tobie dziękuję szczególnie za wszystko. Byłam przedwczoraj u Pani endokr.
    Zrobiła na mnie bardzo dobre wrazenie. Zdiagnozowała u mnie autoimmunologiczne
    zapalenie tarczycy, usg tarczycy na miejscu- potwierdziło wyniki badań. Mój
    organizm produkuje przeciwciała, które atakują moją tarczycę- to bardzo smutne.
    Na szczęście nie mam zadnych guzków. Od razu dr zwiększyła mi dawkę euthyroxu ze
    względu na ciążę no i była bardzo zadowolona z tego, ze akurat w tym ważnym
    momencie odkryłam u siebie niedoczynność. Pamiętasz Aga, to Ty mnie namawiałaś
    do zrobienia badan na hormony tarczycy- za to wielkie dzięki. Kolejną wizytę
    kontrolną mam za 5 tygodni. Cieszę się, ze jestem pod dobrą opieką a zdrugiej
    strony martwię bo wiem, ze przy niedoczynnosci zwiększa się ryzyko poronienia.
    Czytałam, ze często na przeciwciała lekarze przepisują steryd encorton lub
    chociaż selen. Nie zawsze jest to słuszne, moja Pani dr mi tego nie zapisała,
    stwierdziła, ze z przeciwciałami w ciaży już nic nie zrobimy. Wiem, ze jest ona
    bardzo dobrym specjalistą więc jej zaufam i postaram się tym nie przejmować-
    ale to na prawdę bardzo trudne.
    W piątek idę do ginekologa-prowadzącego- też bardzo fajna kobietka :) Mam
    nadzieję, ze się uspokoję jak dowiem się co z dzidzią. To będzie koniec 5 tyg.
    od owu więc chyba bedzie już widać kurczaka :)

    Pozdrawiam cieplutko i Aga, oszczędź moje ucho ;)
  • aga7807 10.05.07, 12:04
    ja również mam zapalenie tarczycy - mam dużą ilość antyciał.
    Poczytałam różne fora i dziewczyny piszą, że rodzą zdrowe dzieci. Pewnie
    najważniejsze jest by w odpowiednim momencie trafić do dobrego lekarza, który
    zdiagnozuje u nas chorobę.
    Pozdrawiam i trzymam kciuki
  • joanna006 10.05.07, 13:10
    Dzięki Aga7807 za pocieszenie. Mam nadzieję, ze u mnie będzie również
    szczęśliwe zakończenie :)
    Myślę, ze najlepiej to byłoby leczyć się już przed zajściem w ciąże- ważne jest
    aby ustalić prawidłową dawkę hormonu, każdy organizm różnie reaguje a w czasie
    ciąży na eksperymenty nie ma czasu.
    Dlatego radzę Ci się poważnie wziąć za swoją tarczycę jeśli też masz z nią
    problemy. Napisz jakie masz wyniki i co wskazało usg. U mnie tsh jest już nie
    wązne- w ciąży skacze jak chce podobno dletego się go nie bada ale ft3 i ft4 po
    tygodniu leczenia nieznacznie się poprawiło- powinno być w górnych granicach
    normy a u mnie jest w dolnych.
    Pozdrawiam
  • agafrytka 11.05.07, 22:53
    Asia,jakieś mdłości te sprawy?
    Jak się czujesz?
  • joanna006 12.05.07, 07:55
    Hej Aga,
    czuję sie w miarę dobrze choć od kilku dni towarzyszą mi mdłości- ale nie
    wymioty, uff.., no i bó piersi cały czas. Ale to podobno dobry znak.
    Byłam wczoraj u pani ginekolog na wizycie, bardzo miła i do tego mądra kobieta.
    Widziałam swoje maleństwo niespełna 6 tygodniowe. Ma 1,9 cm a poród wyznaczono
    mi na 3 stycznia :) Miałam robione badanie czystości pochwy, usg, badanie
    piersi! Pani doktor jest bardzo wyrozumiała i potrafi naprawde wszystko jasno
    wytłumaczyć. Dzięki niej przestałam się przejmować tarczycą. Stwierdziła, ze
    jest wszystko w porzadku i kazała sie cieszyć z ciąży a nie zamartwiać :)
    Następna wizyta za 3 tyg.

    Aga, teraz dopiero uwierzyłam na 100% że będę mamą :) Poinformowałam wreszcie
    najblizszych i już wiem, ze nic złego się nam nie przytrafi.

    Pozdrawiam cieplutko :)
  • agafrytka 12.05.07, 21:34
    Asia,czytam Twój post z ogromną radością.
    Jak to dobrze,że są porządni gini,którzy potrafią uspokoić,a nie zasiać
    niepokój.
    Widzisz,ja od początku wyczułam sprawę.Wierzyłam,że będziesz w ciąży i
    wierzyłam,żę będzie to ciąża zdrowa.I nadal wierzę!Super!
    Asieńko na poranne mdłości-zawsze miej pod ręką jakąś przekąskę,zanim wstaniesz
    z łóżka sięgnij po owoc czy herbatnika.Nie dopuszczaj,aby żołądek był pusty.
    A piersi?No cóż pełną parą przygotowują się do karmienia dzidziusia.Urodzisz i
    będą pełne przepysznego mleczka!Najlepszego na świecie.
    Poród w styczniu,fajnie.Na lato dzieciaczek już będzie spory.
    Dbaj o siebie.Ściskam mocno
  • aregiec 14.05.07, 09:54
    Joasiu bardzo sie cieszę!!! To wspaniała wiadomość! Jednak dobry lekarz to
    podstawa :) Informuj nas tu na bierząco. Jeszcze raz gratuluję!
    Acha! A na mdłości to tak jak mowi Aga dobrze jest miec koło łóżka coś do
    przegryzienia zaraz po obudzeniu. Ja codziennie wsuwałam banana :)
    Pozdrawiam!
    aneta
    --
    Mój wykres
  • agusek_1 14.05.07, 10:07
    Joasiu i ja Ci gratuluję. Z wielką radością czyta się takie nowinki. Mam
    nadzieję, że i ja też niedługo będę mogła podzielić się takimi wiadomościami. A
    jak na razie życzę wszystkim dziewuszkom wytrwałego obserwowania temperatur,
    cierpliwości, a na koniec żeby w końcu nastał dzień, w którym wszystkie będziemy
    mogły sobie pogratulować, że zostaniemy mamami.
    Jakaś wylewna się zrobiłam - to chyba z tego powodu, że niedługo Dzień Matki,
    więc pamiętajmy o tych, które nas urodziły :)
    Buziuaczki
  • agafrytka 14.05.07, 10:08
    Anetko,zajrzałam do Twojego wykresu.Piękna zwyżka tempki.Jesteś już w drugiej
    fazie.Ekstra.
    Pozdrawiam Cię bardzo,bardzo serdecznie.

    Dla Asieńki Mamusi też słoneczne poniedziałkowe buziale.
  • aregiec 14.05.07, 10:40
    Aga! Cieszę sie z tego wiesz zwlaszcza ze w 10dc bylo mile przytulanie tzn
    dalismy sie poniesc i nawet nie myslalam o starankach. A wszystko dlatego, ze M
    mial urodziny, przygotowalam pyszną kolacyjkę, czerwone winko i upiekłam jego
    ulubione ciasto :) Obliczylam, ze @ powinna byc 25 maja. Fajnie byloby zobaczyc
    dwie kreseczki w Dniu Matki... Rozmarzylam się ale bedę spokojnie czekać. Na
    szczęscie cierpliwosci mi nie brakuje :)
    Pozwolę sobie jeszcze odpisac w tym miejscu na Twoj post w watku Ivinki. Mam
    nadzieję ze Asia nie bedzie sie denerwowac z tego powodu. Pisalas, ze w
    Kroscienku zatrzymujecie sie w okolicach parku. To ja mniej wiecej wiem gdzie.
    Tam naprzeciwko jest restauracja "U Walusia" Kurcze mam nadzieję ze uda nam sie
    spotkac :) Byloby super po prostu!!!
    Pozdrawiam! Pa!
    aneta
    --
    Mój wykres
  • joanna006 14.05.07, 16:38
    Cześć dziewczynki :)

    Dzięki za gratulacje i pozdrowionka :) Mój wątek kwitnie i wcale się tym nie
    denerwuje a wręcz cieszę :)
    U mnie na razie bez zmian, mdłości i ból piersi nie ustają ale da się
    wytrzymać. Cała rodzinka i znajomi już wiedzą i cieszą się razem z nami z tej
    nowiny.

    Trzymam za wszystkie starające się kobitki kciuki i życzę cierpliwości.
    Pozdrawiam cieplutko :)
  • agafrytka 14.05.07, 22:54
    Więc rodzinka wie,no i cacy.Mam nadzieje,że uspokoiłaś się na dobre.
    Pozdrawiam Cię i ściskam mocno
  • agafrytka 14.05.07, 22:50
    Anetka,25 maj to niedługo.Wiesz czego Wam życzę...
    Wiem gdzie jest restauracja"U Walusia".Dokładnie tam gdzie myślisz za parkiem
    jest dom,gdzie zatrzymujemy się.Ale jazda.Bliżej sierpnia podam Ci kontakt na
    komórkę.Zdzwonimy się.
    Tylko czy Ty będąc w ciąży jeszcze będziesz tu zaglądać?
    Tryzmaj się Anetko.
  • aregiec 15.05.07, 10:20
    Aga! no pewnie, że bede tu zaglądać :) Jestem uzalezniona od tego forum ;) A
    poza tym tyle tu miłych dziewuszek, ze po prostu żal by mi bylo sie z nimi
    rozstawać. Postanowiłam tylko, ze jak zajde w ciaże to nie bede wchodzic na
    poronienie zeby nie przywoływac zlych mysli ale na razie jesli tylko moge to
    pisze tam czasami zeby komuś pomóc bo i mi ta pomoc kiedys byla stamtad dana i
    bardzo mi to pomoglo.
    To w takim razie czekamy do lata :)

    Asia! Super, ze powiedzieliscie juz rodzince. Ja tez bym tak zrobila znow, mimo
    mych doswiadczen. Uwazam, ze z najblizszymi trzeba od razu dzielic sie dobrymi
    wiadomosciami. A co do mdłosci i bólu piersi to sa bardzo dobre objawy i trzeba
    sie z nich cieszyc ;) choc pamietam, ze u mnie bol piersi byl prawie
    niedozniesienia a teraz marze zeby sie znow pojawil ;)))

    Pozdrawiam Was Dziewczynki i zycze miłego dnia!
    aneta

    --
    Mój wykres
  • agafrytka 17.05.07, 23:41
    Anetko,zerknęłam do Twojego wykresu.Tempka pnie się w górę.Superowo.
    Wielka buźka

    Asia,a co u Ciebie?
  • joanna006 18.05.07, 14:27
    Hej,

    Oj Aga, ja teraz jestem jak bomba zegarowa- dosłownie wściekła krowa. Chyba
    hormony buzują bo wrzeszczę na męża o byle co, jestem załamana sobą. Wiem, ze
    to nie jest dobre dla dziecka ale nie potrafię nad tym panować. Dziś jest już
    troszkę lepiej, piję meliskę ale nie wiem czy mój mąż to długo wytrzyma. Jest
    zły na mnie bo boi się o malucha a ja nic nie potrafię z tym zrobić :( Czytałam
    trochę na innych forach, ze nie ja jedyna tak się zachowuję i ze w rezultacie
    dziewczyny rodzą zdrowe i bardzo spokojne dzieci- to mnie tylko pociesza choć i
    tak mam wyrzuty sumienia, ze robię to malenstwu.
    Poza tym nadal jestem senna, mam mdłości a teraz jeszcze na dokładkę nie mam
    apetytu. Wciskam w siebie na siłę jedzonko.
    Nie wiem tez czy wszystko jest ok z wydzielinką, którą znajduję na wkładce
    higienicznej. Jest jej sporo, gęstawa, biało - żółta. Ponadto kłują mnie od
    czasu do czasu jajniki i pobolewa podbrzusze. To wszystko takie dla mnie nowe,
    nie wiem kiedy ból czy wydzielina jest sygnałem, ze coś jest nie tak a kiedy
    jest to normą. Czy tylko krwawienie powinno być niepokojące? Wizytę mam kolejną
    na 1 czerwca - wdzień dziecka, mam nadzieję, ze wszystko będzie dobrze.

    Pozdrowionka
  • joanna006 30.05.07, 09:51
    Hej Agafrytko,

    Nie zaglądasz juz na mój wąteczek ale ja i tak Cię zaczepię ;)
    Co u Ciebie?
    U mnie troszkę lepiej, nie jestem już taka nerwowa, mdłości nie mam w ogóle.
    Ogólnie czuję sie świetnie a jedyne co mi dokucza to senność i ból piersi.
    Nie wiem czy ten brak mdłości jest ok, podobno może świadczyć o poronieniu, ale
    już 1 czerwca wszystko się wyjaśni :))))
  • agafrytka 31.05.07, 22:54
    Cześć Asiu.Kto Ci naopowiadał takich bzdur,że ustanie mdłości świadczy o
    poronieniu.Uspokój się.Nic się nie dzieje,wszystko jest ok.
    Kłócia i ból koniecznie zgłoś ginowi.I śpij iole wlezie.To tylko na zdrowie
    wyjdzie Tobie i dzieciaczkowi.Zapewniam Cię.Nawet pół godz snu jest super
    sprawą!
    Jutro idziesz do gina?To dobrze.Zdaj relacje wieczorkiem.
    Jak przeczytałam mężowi Twój post odnośnie samopoczucia/w trzeciej ciąży
    myslałam,że wybuchnę,nikt bez kija do mnie nie ryzykował podejścia-trwało to
    całą ciążę,byłam wściekła,złosliwa,wkurzałam się o byle co itp./kontynuując:mój
    mąż stwierdził,odnosnie Twojego:niech sobie kupi zbroję.Uśmiałam sie
    serdecznie,oj usmiałam,bo mój małżonek musiał niezłe razy znosić,parę kuksańców
    mu się dostało.
    Julia jak się urodziła,to miała oczy dookoła głowy,tak jest do tej pory,ale
    przynajmniej jest wesoło!Jak siedzi mi na kolanach to musi machać nogą.Ale za
    to jest chyba najbardziej pocieszna i bardzo wielka przylepa.
    Staraj się korzystać jak najwięcej ze snu,a mąż niech Cię przytula.

    Przepraszam,ale ostatnio jakaś specjalnie zaganiana byłam.Zajęcia się
    mnożą.Trochę wyjeżdżałam,leżałam na słoneczku.U nas wszystko w
    porządeczku,jutro dzień dziecka, w szkole nie ma lekcji tylko glowa będzie
    wiecej boleć od ich pomysłów.
    Trzymaj się Asiu,myslę,że powoli będziesz spokojniejsza,który to tydzień?

    Pa,buziale dla piknej Mamusi i Dzieciaczka.
  • joanna006 02.06.07, 05:20
    Aga, niestety okazało się najgorsze, rośnie tylko pęcherzyk natomiast zarodek nie.
    Moje dzieciątko się nie rozwinęło,jest nadal 2 cm, usg wskazuje ponownie 6
    tydzień, zostało odrzucone przez organizm najprawdopodobniej z powodu złego
    układu chromosomalnego (to wypowiedź gin). Tak się dzieje podobno w przypadku
    50-70% wczesnych ciąż, ale czemu u mnie ? W poniedziałek ide na potwierdzenie
    tego faktu do innego gina a następnie na zabieg.

    Jest nam tak przykro, ze nie da się tego opisać :((((((((((((((((((

    Na razie nie będę pojawiać się na forum, aż pogodzę się z tą sytuacją.
    Dziękuje za wszystko.
  • agusek_1 02.06.07, 08:12
    Asiu nawet nie wiesz, jak mi przykro :(
    A myślałam, że będziesz zdawać nam dalsze relacje...
    Brak mi słów... Trzymaj się.
  • agafrytka 02.06.07, 09:25
    Asiu,

    Żadne słowa nie mogą w tej sytuacji pocieszyć.....
    Mogę tylko cicho Ci towarzyszyć...
    Przytulam Cię bardzo mocno.
    Nic nie dzieje się w naszym życiu trudnego,aby później nie mogło być
    lepiej.Moźe teraz tego nie rozumiesz...na pewno nie..ale przyjdzie czas,że
    będziesz wiedziała...Potrzeba czasu.
    Pewnie dzieciątko-gdyby się urodziło- byłoby bardzo chore/z powodu złego układu
    chromosowego-niemożliwy jest dalszy rozwój/.
    Asieńko,przykro mi.
    Ale koniecznie potwierdź to u innego gina.Powiem Ci o sytuacji moich
    znajomych.Poszli do bardzo dobrego gina,który miał opinię super
    specjalisty.Stwierdził ciążę pozamaciczną.Powiedział krótko:mogę szybko
    załatwić to laserem.Dziewczyna załamała się.Ale odpuściła.Okazało się,że z
    dzieckiem było wszystko w porządku.Urodziła śliczną córeczkę.
    Dlatego koniecznie skonsultuj to z innym ginem.
    Ściskam Cię mocno,będę pamietać w modlitwie
  • wiosenka1 02.06.07, 12:36
    Asiu trzymaj sie kochana, bardzo mi przykro, łezki mi sie zakrecily, wiem co
    przezywasz. Starciłam coreczke w 30tc, w najmniej oczekiwanym momencie.
    ale zobacz jestem, zyje, i smieje sie, czasem tylko rycze.

    Czekamy na Ciebie kochana.
  • agafrytka 02.06.07, 19:56
    Jak Ty to przeżyłaś....Ściskam Cię bardzo mocno
  • wiosenka1 02.06.07, 22:09
    czuje sie wysciskana, dzieki

    nie bylo ciekawie, koszmar prawde powiedziawszy, infekcja lozyska i 36h
    godzinny porod, przypuszczam ze do wychwycenia w pore, lezalam sobie spokojnie
    3 tygodnie na patologii z rozwarciem, pod okiem LEKARZY, az tu nagle na
    porannym obchodzie dzidzia nie ma tetne, przykro bylo jak cholera

    zaakceptowalam to co sie stalo, tak latwiej, minal juz rok, a teraz to juz
    wiadomo borykam sie z zajsciem

    pozdrowka
  • aregiec 03.06.07, 19:46
  • aregiec 03.06.07, 19:56
    Tak mi przykro :( Wiem co czujesz bo też przez to przeszłam. Moje Dzieciątko
    też przestało się rozwijać w 6tc, poroniłam w 10/11...
    Wiem tez, że żadne słowa nie bedą w stanie Cie teraz pocieszyć dlatego
    przytulam Cie tylko mocno. Gdybyś chciała pogadać podaje Ci moj numer gg
    2164418 (czasem jestem tylko niewidoczna). Bądź silna! I koniecznie skonsultuj
    sie z innym lekarzem!
    Trzymaj sie!
    aneta
    --
    Mój wykres
  • deigratia 04.06.07, 08:26
    Odnalazłam Twój wątek, żeby Ci pogratulować, ale teraz płaczę razem z Tobą :(((
    Podziwiałam Cię za upór, cierpliwość i wiarę, że się uda. Przytulam i wierzę,
    że kiedyś zapomnisz i będzie dobrze.
    Z tą ilością wczesnych poronień, to rzeczywiście chyba tak jest. Bardzo mi
    przykro, że musiało to spotkać akurat Ciebie:(
  • joanna006 05.06.07, 10:47
    Dziękuję Wam bardzo za wsparcie. Jakos się trzymam ale jest ciężko.
    Byłam wczoraj u drugiego lekarza, który niestety potwierdził, iż zarodek sie nie
    rozwinął a wręcz nawet powiedział, że tam praktycznie nic nie było oprócz ciałka
    żółtego. Mam trochę żal do pani gin, która przy pierwszym usg (6 tydzień ciąży)
    powiedziała, ze wszystko jest dobrze, zarodek sie pieknie zagnieździł i w ogóle.
    Przecież juz wtedy powinno bić serduszko. Gdyby nie dała mi wtedy tyle nadziei
    moze dziś nie bolało by tak bardzo :(
    Nic się już nie da zrobić, jutro idę na zabieg gdyż mój organizm jak na złość
    sam nie chce wyronić pęcherzyka, a taka droga jest dużo bezpieczniejsza.
    Mam nadzieję, że będę teraz mocniejsza i że szybko kolejna istotka zagości u
    mnie w brzuszku. Bardzo tego pragnę gdyż wiem, ze tylko wtedy zapomnę o tym co
    się wydarzyło z moim kurczaczkiem. Póki co zamierzam sama na własną rękę zrobić
    szereg badań, które wskażą lub wykluczą przyczyny tego obumarcia i pomogą mi być
    spokojniejszą przy kolejnej ciąży. Wierzę, ze ona będzie. Po mimo łez nie poddam
    się.
  • mentafolia 05.06.07, 11:11
    Asieńko
    Poronienie samoistne jest bezpieczniejsze niż zabieg,ponieważ szyjka nie jest
    rozwierana na siłę i wszystko dzieje sie naturalnie.
    Ale oczywiscie decyzja nalezy do Ciebie.
    Gdybym rok temu miała taką wiedzę na temat poronień jak dzisiaj to na pewno nie
    pozwoliłabym żeby ktokolwiek wyrywał mi chirurgicznymi narzędziami moje dziecko.
    Ale to naprawdę niełatwa decyzja,szkoda ,że lekarze nie zawsze daja wybór.
    Na resztę pytań odpowiedziałam Ci na poronieniu.
    Ściskam
  • wiosenka1 05.06.07, 11:26
    Tak Joasiu ja mialam dwa czyszczenia, ale po porodach naturalnych i niestety u
    mnie ta ingerencja, to slaba szyjka, brak @ bo byla zbyt duza ingerencja. Byc
    moze jestem wyjatkiem.

    Lekarze niestety nie daja wyboru, ale pomysl gdybys nawet nie wiedziala ze
    jestes w ciazy? na moj gust organizm sam wydali jajeczko przy @, ale warto bylo
    by znalezc takiego gina, ktory poprowadzi to od A-Z, warto tez robic badanie
    CRP, czy nie ma infekcji.

    Poowdzonka.
  • joanna006 05.06.07, 13:50
    Czyli uwżacie, ze powinnam czekać aż organizm sam wyroni pęcherzyk? Jeśli
    faktycznie organizm sam sobie poradzi to ja wcale nie muszę się zgadzać na ten
    zabieg. Wiosenko, co to za badanie CRP?
  • pysia2255 05.06.07, 14:14
    dziewczyny co moze znaczyc moj wykre?
    temperaturka przes 2 dni utrzymywala mi sie37,oo-37,4o jestem 4-5 dni przed
    okresem i wlasnie wczoraj mialam 36,6 a dzis 36,8 to znaczy nie jestem byc w ciazy?
  • wiosenka1 05.06.07, 15:15
    Asiu koniecznie badz pod opieka lekarza, nie rob niczego na wlasna reke, popros
    go poprostu ze chcialabys poczekac na naturalne poronienie, moze Mentafolia sie
    odezwie chyba ma wieksza wiedze w tej dziedzinie. Trzym sie. CRP to bilako c-
    reaktywne, podwyzszony poziom we krwi to infekcja lub wirus.

    pysia jesli tempki nie spadly ponizej lini podstawowej to jeszcze nie znak ze
    przyjdzie @, dopiero spadek pod linie oznacza @ lub krwawienie.
  • mentafolia 05.06.07, 17:10
    Joasiu
    Nie wiem dlaczego lekarze w Polsce najczęściej proponują kobietom zabieg.Z
    pośpiechu?
    Moim zdaniem powinni dawać wybór,a wiem,ze nawet o tym nie informują.
    Podczas zabiegu szyjka jest rozwierana mechanicznie,a sluzówka macicy dosłownie
    zryta.Oczywiscie jak w każdej dziedzinie, tak i w tej są partacze i mistrzowie.
    Po takim zabiegu zdarza się,ze endometrium długo się odbudowuje,powstaja zrosty
    i sa problemy z kolejnym zajściem w ciążę.
    Inne metody to podanie leku rozwierającego szyjkę i w efekcie poronienie
    obumarłego zarodka lub czekanie na poronienie samoistne.
    Jednak nie kazda kobieta jest gotowa psychicznie na takie czekanie,które moze
    potrwać nawet ok.2-3 tygodni,ale jest najlepsze jesli chodzi o przyszłą ciążę.
    Cokolwiek Joasiu postanowisz,pamietaj że cały czas masz być pod kontrolą
    lekarza.Życzę Ci żebyś trafila na takiego,ktory oprócz bycia lekarzem nie
    przestał być takze człowiekiem.

  • joanna006 05.06.07, 19:02
    Byłam dziś jeszcze raz u Pani ginekolog prowadzącej ciążę. Pytałam ją o tabletki
    powodujące rozwarcie szyjki. Odpowiedziała mi, ze nic takiego w szpitalu się nie
    podaje. Poza tym w moim przypadku podobno nie można czekać gdyż skoro przez 4
    tygodnie organizm nie zauważył, ze zarodek jest martwy to już tego nie zrobi :(
    Stwierdziła też, ze pęcherzyk jest duży i sam na pewno się nie wyroni więc i tak
    będzie trzeba oczyścić macicę. Nie można długo czekać gdyż po pierwsze jej
    zdaniem grozi to zakażeniem organizmu a po drugie ronienie w domu w
    niesterylnych warunkach moze przynieść więcej szkody (nie wiadomo jak jest
    krzepliwość i czy nie groziłoby to krowtokiem) Powiedziała też, ze jest
    zagrożenie, ze w przyszłej ciaży szyjka nie bedzie mogła utrzymac ciaży do końca
    ale to bardzo mały %, podobnie ze zrostami.
    Nie wiem już co o tym myśleć i jestem teraz zła na mój organizm, ze nie potrafi
    sobie sam poradzić z zarodkiem, który sam wyeliminował :(
  • mentafolia 05.06.07, 22:31
    No co za bzdury lekarka opowiada,że skoro organizm przez 4 tygodnie nie zuwazył
    obumarcia zarodka to juz nie zauwazy.
    Lekarze wyolbrzymiają bezwzględną konieczność zabiegu.Przeciez jest to
    interwencja chirurgiczna po której jest większe prawdopodobieństwo
    komplikacji,niz po poronieniu samoistnym.Endometrium złuszcza sie naturalnie i
    organizm szybciej wraca do równowagi.
    Na świecie odchodzi sie juz od zabiegów jako jedynie słusznej metody,nie wiem
    kiedy u nas we wszystkich szpiotalach będzie to standardem.
    Myslę tez że jesli poprosisz w szpitalu o pomoc farmakologiczną to ją
    dostaniesz.Podaje się wtedy prostaglandyny powodujacę skurcze macicy i srodki na
    rozszerzenie szyjki.Najczęściej po kilku,kilkunastu godzinach kobiety ronią.
    Uwazam,ze sposób poronienia powinien być tylko i wyłącznie decyzją kobiety i
    lekarze nie powinni nam niczego narzucać.
    Pozdrawiam
  • aregiec 05.06.07, 22:45
    Mentafolia, widzę ze jestes za poronieniem samoistnym, ja tez :) Opisałam Asi
    swoja historię na privie i tez uważam ze dycyzja powinna nalezeć do niej.
    Lekarz do którego ja trafiłam gdyby nie to, ze jest lekarzem mojej siostry
    (prowadził cała jej ciąze) tez nie zgodziłby sie na to zebym poroniła
    samoistnie, sam mi to powiedział!!! Dlaczego? Bo oni po prostu wola wysłać na
    zabieg i mieć spokój! Nie załuje swojj decyzji, wręcz cieszę się dziś, że tak
    sie upierałam przy swoim :)

    Acha! Wiosenka ma rację jesli chodzi o CRP - warto badać. Ja tez sprawdzałam 2
    tygodnie po poronieniu.
    --
    Mój wykres
  • mentafolia 06.06.07, 10:34
    Masz rację Aregiec,ze lekarze wolą mieć spokój.Taka rutyna:
    diagnoza,narkoza,zabieg,antybiotyk i do domu.Prosto,łatwo,bez komplikacji.
    A żeby dac pacjentce wybór trzeba trochę wiedzy,doswiadczenia,odwagi i serca.
    Pozdrawiam
  • aregiec 06.06.07, 13:40
    Tej odwagi chyba najbardziej im brakuje. Wyobraź sobie, że ja musiałam podpisać
    specjalne oswiadczenie, ze nie wyrażam zgody na zabieg i zostałam poinformowana
    o konsekwencjach takiego rozwiązania. Bałam się jak nie wiem ale chyba bardziej
    szpitala. W kazdym razie cieszę się, ze sparawy tak sie potoczyły i ze trafiłam
    na lekarza, który jednak serce ma... :) Nawet kiedyś pisałam, ze zawsze mówił o
    tym, ze to moje dziecko (nie jakis tam zarodek, płód czy jeszcze inaczej) i, że
    kiedyś na pewno się z nim spotkam w niebie...
    Pozdrawiam!
    aneta
    --
    Mój wykres
  • wiosenka1 06.06.07, 19:49
    to jeszcze Wam powiem z innej beczki, za zabieg wyczyszczenia dostaja z budzetu
    dobra kase, a za co podanie lekow pewnie duzo mniej

    juz nie pamietam, ale kiedys mi lekarz mowil, ze za cesarke dostaja chyba
    1700zl, a za naturalsa jakies 800, wiec niektorzy lekarze bardzo lubia cesarki,
    pewnie ze od razu jej nie robia, ale szybko podejmuja decyzje o jej wykonaniu
  • joanna006 07.06.07, 13:23
    Dziewczyny jestem już po zabiegu. Nie miałam siły i chęci się z nikim kłócić aby
    wywoływac poronienie. Chcieliśmy z mężem mieć to już za sobą, zamknąć ten smutny
    rozdział. Dziś fizycznie czuję się bardzo dobrze, prawie nie krwawię i nic mnie
    nie boli.

    Oprócz serca oczywiście :{ ale wierzę, ze czas goi rany i wkrótce bedzie ok



  • wiosenka1 07.06.07, 15:59
    Joasiu wszystko sie ulozy, trzymaj sie.
  • agafrytka 07.06.07, 23:57
    Joasiu,na pewno wygrasz,teraz boli,ale przyjdzie dobry czas-oby jak najszybciej.
    Pozdrawiam

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka