14.03.07, 18:31
N początku przepraszam domyślam się że ten temat był wałkowany 1000 razy ale
szukałam i nie mogę się doszukać. Jeśli ktoś mógłby mi dokładnie pokolei
wytłumaczyć jak małemu dziecku na czym polega metoda objawowo-termiczna? Co
robić, jak kiedy itp. Tzn. mniej więcej wiem no ale chodzi mi o konkrety
mierzę temperaturę itd. a co oznacza jej skok itp. wszystko ze szczegółami I
w ogóle ........bardzo proszę :) i z góry dziękuję :):):):):):):):)
--
Edytor zaawansowany
  • nglka 14.03.07, 21:41
    Nie musisz wyszukiwać - czerwne linki nad wątkami pomogą zrozumieć zasady
    działania metody :)
  • agafrytka 14.03.07, 22:59
    Witam Cię Justynko.Być może jesteś już po lekturze,ale po krótce postaram się
    co nieco napisać o NPR.
    Pierwszy dzień krwawienia zaznaczasz na karcie jako pierwszy dzień cyklu.(Cykl
    miesiączkowy to wszystkie zmiany fizjologiczne,które dokonują się w obrębie
    narządów rozrodczych od pierwszego dnia krwawienia do dnia pierwszego następnej
    miesiączki).
    Jak długie masz cykle?
    Może być tak,że po miesiączce nie będziesz widziała,ani odczuwała nic na
    narządach płciowych/może to być kilka dni,czasami kobiety obserwują aż taką do
    bólu przeszkadzającą suchość/.Po tych dniach może pojawić się najpierw
    wilgotność/coś czujesz jakby spływało w pochwie,ale nic nie widzisz/.Możesz
    również zacząć obserwować śluz.Może on być gorszej jakości
    typu:białawy,mętny,mleczny,żółtawy,grudkowaty,gęsty,kremowy,lepki,elastyczno-
    lepki.Ten śluz może przerodzić się w śluz bardziej rozciągliwy/ciągnie się
    nitkowato,włóknisty,pajęczynowaty,może być zupełnie przejrzysty/.I jak
    zaobserwujesz taki śluz to znaczy,że wkraczasz w okres szczególnej
    płodności.Śluz może wyglądać również jak białko surowego jaja kurzego,szklisto-
    przeźroczysty,szklisty-który może być klarowny lub białawo-mętny/przetykany
    szklistymi włóknami/.Może tez zawierać mniejszą lub większą domieszkę
    krwi/rózowy,czerwony,czerwonobrunatny/lub mieć zabarwienie lekko żółtawe.
    Również w dniach szczególnej płodności może być tak płynny,że po prostu sam
    wycieka.Towarzyszy temu odczucie miękkości,gładkości i naoliwienia.
    Jezeli zaobserwujesz taki śluz/możesz mieć w jednej fazie śluzowej wszystkie
    rodzaje sluzu,albo obserwowac będziesz któryś z nich.
    Nie zrażaj się na początku,po prostu zapisz sobie,że zaobserwowałaś śluz,reszta
    tzn.rozpoznawanie go przyjdzie z czasem.
    Ostatni dzień płodnego śluzu zaznaczamy na karcie obserw. jako szczyt objawu
    śluzu/tu przypuszczalnie odbyła się owulacja/.Poznasz to po wzroście
    temperatury.
    Dlatego koniecznym jest fakt mierzenia tempki od początku do końca cyklu.
    Tempka mierzona tym samym termometrem/polecam rteciowy owulacyjny bądź
    elektroniczny Microlife koniecznie z dwoma miejscami po przecinku.Mierzysz
    zawsze w tym samym miejscu/pochwa,albo usta albo odbyt/,zaraz po
    przebudzeniu,przed wstaniem i wykonaniem jakiejkolwiek czynności.Mierzenie pod
    pacha jest niemiarodajne.Wszystkie zakłócenia typu:choroba,późne pójście
    spać,wypity alkohol zapisujesz na karcie.
    Może tyle na temat mierzenia,jak będziesz miała problem,to po prostu o to
    zapytaj na forum.
    Aby zobaczyć,czy owulacja się odbyła,musimy zaobserwować trzy wyższe tempki,z
    których tzrecia musi być wyższa od linii podstawowej o przynajmniej 0,2.Jak
    wyznaczamy linię podtawową?/rozgraniczającą tempki wyższe od niższych/
    Po ostatnim dniu śluzu płodnego jak zaobserwujesz pierwsza wyzszą
    tempkę,odliczasz wstecz 6 nizszych,niezakłóconych temperatur i przez najwyzszy
    punkt z tych sześciu niższych ciągniesz linię podstawową.Oddzieli Ci ona ładnie
    niższe tempki od wyzszych.POźniej czekasz na drugą i trzecią wyższą tempkę i
    trzeciego dnia wieczorem jest okres bezwzględnie niepłodny az do miesiączki.

    Jeżeli planujesz dzidziusia to należy podjąć współżycie w dnich płodności,a
    jeżeli nie planujesz to dopiero wieczorem trzeciej tempki wyższej.

    Justynko,to takie info w pigułce.Jak czegoś nie zrozumiałaś to po prostu
    pytaj.Jest tu tyle fajnych dziewczyn,które znaja się na rzeczy i na pewno
    otzrymasz odpowiedź.
    Nie zrazaj się ogromem tego.NPR nie jest trudne.Trzeba tylko chcieć.
    A jezeli chodzi o niepłodność na początku cyklu:musisz zebrać 12 cykli,aby
    można było wyliczyc niepłodność na początku cyklu,chyba,że doskonale pamiętasz
    jaki miałaś najkrótszy cykl w swoim życiu.
    Czy rodziłaś już dziecko?

    No to trzymaj się cieplutko
    Na razie
    Aga
  • ivinka275 15.03.07, 07:45
    Agafrytko, czy ktoś Ci już dziś mówił, że jesteś wspaniała? Co prawda nie
    jestem założycielką wątku, ale przeczytałam z rozdziawioną buzią, a przyznam,
    że od pół roku podchodzę do npr jak do jeża.
    No, @ się kończy, od jutra termometr w ruch i do dzieła!
    Miłego dzionka! :)
  • agafrytka 15.03.07, 21:42
    Ivinko,dzięki bardzo za tyle dobrych słów.
    Twoje zdanie:"@ się kończy,od jutra termometr w ruch i do dzieła"wprawiło mnie
    w bardzo dobry nastrój.Tego mi było trzeba.
    Życzę Ci odkrywania dobrych stron naturalnych metod,a jak będziesz kiedyś miała
    jakiś problem,to po prostu śmiało pytaj.
    A ja Ci życzę bardzo dobrej nocy.Wyobraź sobie,że dopiero od niespełna 1,5 godz
    jestem w domu.Dziewczyny śpią, a ja myk na forum.
    Dobranoc
  • ell_anna 16.03.07, 21:51
    ivinka275 napisała:
    > że od pół roku podchodzę do npr jak do jeża.

    Ooooo to całkiem jak ja :)
    Ale całe szczęście sie przekonałam i teraz obserwuję już drugi cykl. I nawet
    jestem systematyczna (o co się wcale nie podejrzewałam)
  • joanna006 15.03.07, 11:08
    Popieram moją przedmówczyśnię Agafrytko :)
    Jesteś bardzo ciepłą, wspaniałą i nadwyraz cierpliwą osóbką. Dziękujemy!
    Też nie siedzę w npr długo ale dzięki Twojej pigułce czuję, ze wszystko ładnie
    ułożyło się w mojej główce.
    Pozdrawiam
  • agafrytka 15.03.07, 21:44
    Cześć Joasiu,zaraz zajrzę do naszego wątku, a tymczasem dzięki bardzo.
    Jesteś kochana.
    Dziewczyny,umiecie podnieść na duchu.
  • justynka_200 15.03.07, 23:57
    AGAFRYTKO!
    ja też bardzo dziękuję właśnie mam zamiar zacząć... i trochę się stresuję...
    domyślam się że na początku może być trochę ciężko no ale z czasem myślę że się
    wprawię naprawdę bardzo Ci dziękuję <a w zasadzie to diękujeMY ;)> jak będę
    miała wątpliwości i pytania na pewno zwrócę się na forum
    --
  • agafrytka 16.03.07, 00:41
    No to powodzenia Justynko.
    Ale dlaczego się stresujesz?Na pewno Ci się uda,a jak już załapiesz
    bakcyla.....Wystarczy trochę systematyczności w mierzeniu tempek(jak nie uda Ci
    się zmierzyć któregoś razu,no to co?).Zapisujesz odczucia(wilgotno,śluz) i
    już.Masz wątpliwość?Odpalasz neta,a tu dziewczyny na pewno poradzą.Może nawet i
    ja zdążę wtrącić swoje trzy grosze.
    Trzymaj się cieplutko
    A jak się już wprawisz,to nie bedziesz chciała się obyć bez ciekawości,co tam w
    tym moim organizmie piszczy...
  • ivinka275 16.03.07, 08:03
    Agafrytko, ale nocny marek z Ciebie :)
    Melduję, że pierwsza temperatura w tym cyklu zmierzona, wniosek: piszczenie
    między nogami potrafi obudzić zmarłego :)
    Wczoraj zgłębiałam temat szczytu śluzu, sześciu niższych i trzech wyższych
    temperatur, teraz czeka mnie ich odszukanie u siebie.
    Życzę spokojnego dzionka, posyłam piątkowe promyczki i do niebawem!
    I.
  • agafrytka 16.03.07, 09:52
    Ivinko,to wielki krok do przodu,tak trzymaj.
    Odezwę się wieczorem,bo muszę!!!!!już!!!!spadać do pracy
    Cudnego dzionka
  • ivinka275 16.03.07, 13:07
    Się tak zastanawiam od rana... Co do temperatury, to sobie bedę mierzyć i
    mierzyć i notować, spoczko, nie widzę żadnego problemu, natomiast ten śluz
    zajmuje mi myśli. Będę go obserwować, tzn obserwować papier i bieliznę, ale nie
    wydaje mi się, żebym nawet w okresie przedowulacyjnym miała go na tyle dużo, że
    wezmę go w dwa palce i porozciągam. Czy jest jakiś inny sposób niż patrzenie w
    papier? Do badania szyjki strasznie mi daleko, chciałabym zacząć od temp i
    śluzu. Chyba idę na łatwiznę :)
    Aha, tymczasowo jeden cykl nie staramy się o dzidziusia, przeznaczam go więc na
    zgłębienie tajników własnego organizmu, aby w kolejnym już wiedzieć i
    wnioskować co nieco.
    I powiem w sekrecie, że podoba mi się to!!! :)
  • bystra_26 16.03.07, 13:32
    ale pamiętając, że to jest sprawdzanie śluzu na ZEWNĘTRZNYCH narządach płciowych
  • ivinka275 16.03.07, 14:02
    Oooo, pięknie dziękuję, rany, ale jestem podekscytowana :)
  • bystra_26 16.03.07, 15:30
    żartujesz czy na serio?

    przecież nie chodzi o samopobudzenie tylko pobranie próbki śluzu
  • ell_anna 16.03.07, 21:41
    Wasza wymiana zdań ubawiła mnie do łez ;))))))))))))))
  • joanna006 16.03.07, 15:30
    hej Ivinka, ja też jestem nowa w tym temacie, tzn. obserwuję siebie pierwszy
    (bardzo długi) cykl. Niestety mi również chyba największy problem sprawia
    określenie śluzu, tym bardziej, że w moim przypadku jest on raczej skąpy. Nie
    widać go prawie wcale na zewnątrz, wkładeczka czysta jak łza :) Muszę więc
    niestety sięgnąć głębiej :) Określam dokładnie to co widzę a myślę, ze z cyklu
    na cykl będzie coraz łatwiej. Pozwodzonka i wytrwałosci :)
  • ivinka275 16.03.07, 16:07
    Dziewczyny, ja na serio jestem tak podekscytowana tym, że wreszcie będę coś
    wiedziała na temat siebie, że wariuję. Siedzę sobie i czekam na następny ranek,
    żeby móc znów temperaturę zmierzyć. Zwariowałam :)
    Wiem, że to nic mi nie powie, ale samo to, że przyczepiłam sobie do lodówki
    kartę obserwacji strasznie cieszy.

    Bystra, przepraszam, jeśli mój poprzedni post wydał się nieco ironiczny, ale
    zupełnie nie o to mi chodziło. Ja naprawdę dziękuję za radę, każda na tym
    etapie jest dla mnie cenna i ważna. Buziak!

    Joanna, mam nadzieję, że będę wytrwała, chcę poznać swoje ciało, do tej pory
    niby orientowałam się po bólach lub śluzie co to za dzionek, ale nigdy nie
    notowałam. Na tym etapie będę miała pewnie troszkę głupie pytania, ale wychodzę
    z założenia, że kto pyta... :) Tobie również życzę powodzenia, idę w necik
    czytać o śluzie :)
  • agafrytka 16.03.07, 16:41
    Ivinko,pogodny szaleńcu.Fakt,metody ,a raczej to co dzieje się z moim ciałem
    jest bardzo ciekawe.Ja też byłam dumna i blada,jak udało mi się zinterpretować
    samodzielnie mój pierwszy cykl.I to jest bardzo pozytywne.I cieszy.Rozumiem
    Twoją radość.Masz bardzo dobry start,jeżeli chodzi o NPR.Nie obejrzysz się,a
    będziesz nieźle wprawiona.Nie zwariowałaś.
    Masz rację ten kto pyta nie błądzi.
    Jeżeli chodzi o śluz.Zobaczysz w praniu,jak to się je i z czym.Nieraz się
    zdziwisz ile śluzu może wypłynąć.I na pewno sobie poradzisz.Co do badania
    szyjki.Moje zdanie:na razie to zostaw.Tym bardziej jak nie czujesz tego tematu.
    Tempka i śluz w zupełności wystaczą.Miałam okresy gdzie badałam szyjkę
    (szczególnie okresy po porodach),teraz też mi się to zdarzy,ale zupełnie dobrze
    radzę sobie i bez tego badania.
    Jesteś chyba bardzo pogodną osobą.I tak trzymaj.Dzidziuś chce mieć radosną
    mamę.Fajnie,że w tym cyklu nie staracie się.Zobacz,poobserwuj...mam nadzieję,że
    Twój mąż też to polubi.Mój tylko zerka w kartę i mówi:no,dzisiaj to już się nie
    wymigasz.Myślę,że się nie migam,ale niech mu tam będzie.
    Pozdro
  • ivinka275 16.03.07, 17:01
    Aga, bardzo daleko mi do interpretacji tego, co będę kreślić na kartce od dziś
    przez kolejne 25-28 dzionków, oj bardzo daleko :) Ale mam ogromną nadzieję, że
    z Waszą forumową pomocą nabiorę wprawy. Czytam sobie posty wyrywkowo i jestem
    pod olbrzymim wrażeniem Twojej wiedzy i cierpliwości. Mam wrażenie, że Twoje
    wykształcenie związane jest z medycyną.
    Będziemy się starać o pierwsze dzieciątko, cykle mam w miarę regularne, choć
    długo się regulowały po odstawieniu antykoncepcji hormonalnej (odstawiliśmy 2.5
    roku temu). A po drodze były też wielgaśne torbiele i progesteron na wywołanie
    @.
    Teraz, przez ostatni rok mam cykle 32-36 dniowe. Zauważyłam, że jeden cykl trwa
    ok 32 dni a drugi ok 36. I tak na przemian. Co może być tego przyczyną?
    Przyznam, że to trochę niepokoi, ale z drugiej strony, to odchylenie to tylko 3-
    4-5 dni więc może taka uroda?
    Pozdrawiam cieplutko
    I.
  • agafrytka 16.03.07, 17:17
    Ivinko,czy zrobiłaś porządek już z tymi torbielami?
    Jeżeli chodzi o długość Twoich cykli.Są jak najbardziej regularne 4-5 dni to
    żadna różnica,po prostu w jednyym cyklu masz owu wcześniej, a w drugim później
    i to cała filozofia.Oczywiście okresy płodne również się przesuwają.W krótszym
    cyklu mas okres płodny wcześniej,a w dłuższym - później.Jest to całkowicie
    normalne i naturalne.II faza jest stała.Wynosi od 11 do 17 dni.
    O nieregularnych cyklach mówimy wówczas,kiedy odstęp między jednym a drugim
    wynosi ponad 10 dni.
  • ivinka275 16.03.07, 17:29
    Tak, po torbielach zostały tylko wspomnienia, niemiłe, bo kiedy sobie przypomnę
    jak po nieudanej próbie zbliżenia leżałam trupem i nie dałam sobie nawet nogi
    przesunąć, żeby mąż usiadł obok to jeszcze mnie mrozi.
    Jestem na początku drogi a już chciałabym wiedzieć, ile u mnie trwa ta
    lutealna :) Wiem, krok po kroczku, a dowiem się :)
    Ten cykl, który teraz obserwuję będzie najprawdopodobniej z tych krótszych,
    czyli, że i owulacja będzie wcześniej. I już wiem więcej, dziękuję Rybko :)
  • agafrytka 16.03.07, 20:51
    Całe szczęście,że już masz za sobą te historie z torbielami.Szok.
    Natomiast reszty dowiesz sie z każdym dniem coraz więcej.
    Życzę dobrej nocy
    Pa,pa
  • ivinka275 17.03.07, 11:11
    Witam z uśmiechem, mimo deszczu i chmurek :)
    Nasunęła mi się dziś rano wątpliwość, i chciałabym wyjaśnić ją zanim zrobię
    więcej błędów z niewiedzy. Mam termometr mierzący z dokładnością do setnych,
    ale zastanawiam się właściwie po co, skoro w tabelce bierze się pod uwagę tylko
    jedno miejsce po przecinku. Czy mogę to zaokrąglać zgodnie z zasadami
    matematyki? Dobrze kombinuję?
    Życzę miłego dzionka i pozdrawiam cieplutko :)
  • agafrytka 17.03.07, 12:51
    Ivinko,jakim termometrem mierzysz?Elektronicznym,ale jakim?
    Ja wszystko robię ręcznie,ufam sobie,jeżeli chodzi o interpretacje.Na karcie
    zapisuję długopisem.A mierzę rtęciowym,tu zapisuję pomiary np.36,7 lub
    36,1,albo 35,55.
  • ivinka275 17.03.07, 16:55
    Przyznam się bez bicia, że nie znam producenta tego termometru, dostałam go od
    męża, widzę tylko, że wyprodukowany w Niemczech. Instrukcję już zdążyło wciąć,
    mam w domu mały trójkąt bermudzki, za co mąż obiecuje mnie udusić średnio dwa
    razy w tygodniu :)
    Czyli Ty na karcie wpisujesz cyfry, tak? Nie kropki? Ja zaczęłam kropki, ale
    faktycznie precyzyjniej chyba będzie z cyframi. Oj dobrze, że jestem na
    początku drogi, jeszcze pamiętam wczorajszy i dzisiejszy pomiar.
  • agafrytka 17.03.07, 20:34
    Ivinko,nie wpisuję cyfr,tylko tez zaznaczam tempki kropkami.Chodziło mi o to,że
    np tempkę 36,39 zapiszę jako 36,4.Mam na karcie z lewej srtony podziałkę
    temperatur i zaznaczam ale kropkami.Oj chyba trochę zamotałam Ci w głowie.
    Mam nadzieję,że teraz wyraziłam się jasno.I bardzo dobrze,że zaznaczasz
    kropkami,bo to się tak robi.
    Jeżeli elektroniczny termometr to koniecznie z dwoma miejscami po przecinku
    Microlife MT 1622 bądź MT 16C2.
    A jeżeli chodzi o mały trójkąt bermudzki... Cha,cha dobre to.
    Ivinko,cudnej niedzieli,żeby ten wiatr w końcu przestał wiać,bo z domu nosa nie
    chce mi się wychylić.
  • ivinka275 18.03.07, 12:47
    Z tym termometrem to mam teraz mały kłopot, bo to microlife chiba nie jest.
    Może wrócę szybciutko do rtęciowego, nie jest za późno? To mój 8dc, a patrząc
    na kilka miesięcy wstecz ten cykl i tak powinien być ponad 30 dniowy. Myślisz
    Aga, że mogę się jeszcze nawrócić? :)
    Kropki, dobrze, a swoją drogą ćwiczenie pamięci na setnych temperaturowych to
    niezły wysiłek, w sam raz na weekend :)
    Urządziłam sobie dziś sentymentalną niedzielę, nie wystawiam noska tak jak Ty
    (na Mazowszu pada, deszczom i wiatrom wcale nie przeszkadza, że w czwartek
    myłam okna, a co) za to robimy porządek w fotografiach, i papierowych i
    elektronicznych. Się tego nazbierało :)
    Aguś, jak będziesz miała chwilkę mogłabyś mi wyjaśnić czemu inne termometry niż
    microlife nie nadają się do tego typu pomiarów? I czemu Ty nie korzystasz z
    wynalazków techniki tylko z rtęciowego? To przez brak zaufania czy
    przyzwyczajenie?
    Rodzinnej i spokojnej niedzieli, ściskam cieplutko i dziękuję za pomoc :)
  • agafrytka 18.03.07, 13:38
    Hejka Ivinko!
    Dlaczego Microlife MT 1622 bądź MT 16C2?Koniecznie z dwoma miejscami po
    przecinku.Są one bardzo dokładne.
    Kiedyś miałam elektroniczny,jakiś tam,nie pamiętam nawet jaki i mierzył jak
    chciał.Nie mierzył nawet połówek.Dlatego mówię o microlife.
    Jesteś na początku cyklu,możesz zmienić termometr-jeżeli oczywiście chcesz.Jak
    dobrze czujesz się z elektronicznym na to ok'.Ale jak będziesz zmieniać na inny
    to zapisz to na karcie obserwacji:zmiana termometru.Po co,bo może być różnica w
    pomiarach.
    A jeżeli chodzi o rtęciowe to dobre są owulacyjne.Owulacyjny mi się pobił i
    zanim kupię następny póki co mierzę zwykłym rtęciowym.No i dobrze.Nie
    przykładam do tego zbytniej wagi,pilnuję tempek rano i już.Nie jestem
    przeciwnikiem elektronicznych-po prostu przez 15 lat mierzę rtęciowym,(z małymi
    wyjątkami),to chyba przyzwyczajenie.
    W którym miejscu mierzysz?Bo rtęciowy niestety nie piszczy i trzeba mierzyć np
    przez pięć minut.
    Zazdroszczę Ci tych okien...kiedy ja się za to w końcu wezmę.Małą mam kaszlącą
    więc boję się za bardzo otwierać okna.
    Dzięki za życzonka.Odsyłam:również spokojności
  • ivinka275 18.03.07, 14:04
    Mierzę w pochwie, i po Twoim poście decyduję się pociągnąć ten cykl na
    elektronicznym. Uspokoiłaś mnie, dziękuję :) Pierwszego ranka jak zapiszczało
    to mąż stanął na nogi z oczami jak pięć złotych, i ze słowami, że mamy 'obcego'
    pod kołdrą :)
    A z tymi oknami jesteśmy w tym samym punkcie. Ty poczekasz aż Królewna
    wyzdrowieje, życzę Wam tego z całego serducha, a ja poczekam na słonko, czyli
    zaczynamy od zera :)
    Masz duże doświadczenie, miło mi, że mogę korzystać z Twoich rad :)
    Pozdrawiam, i do niebawem :)
  • agafrytka 18.03.07, 14:29
    No i cacy,że się uspokoiłaś.
    Uśmiałam się szczerze z reakcji Twojego męża,to się biedaczysko wystraszył.
    Cieszę się,że mogę choć trochę pomóc,ale nie przesadzałabym.
    Do usłyszonka
  • ivinka275 21.03.07, 19:27
    Witam po długiej ciszy :)
    Aguś, mam pewną wątpliwość. Oczywiście mierzę i zapisuję wszyściutko (jestem
    dumna ze swojej konsekwencji), tylko zabieganam jak mała torpeda, ale już dziś
    11 dc pojawił mi się śluz bardzo przypominający płodny, wiem, że organizm to
    nie zegarek, ale troszkę nie daje mi to spokoju, bo to ciut za wcześnie chyba.
    A może i nie? To pewnie okaże się w praniu :)
    To moje temperatury:
    6dc - 36.4 - sucho
    7dc - 36.45 - sucho
    8dc - 36.7 - sucho
    9dc - 36.65 - uczucie śliskości - małe zakłócenie: piwo
    10dc - 36.95 - uczucie śliskości
    11dc - 36.8 - trochę mokro (+), śluz rozciągliwy, przejrzysty
    No, teraz dopiero się przekonuję jaka to trudna sztuka, ale bardzo chcę ją
    rozpracować. Pomożesz troszeczkę?
    Jak Twoja najmłodsza latorośl? Już zdrowa?
    Cieplutko pozdrawiam
  • ivinka275 21.03.07, 20:19
    Po napisaniu poprzedniego postu tak sobie pomyślałam, że strasznie niecierpliwa
    jestem. 6 temperatur a ja chciałabym już wszystko wiedzieć, hihi.
  • agafrytka 22.03.07, 00:03
    No hej Ivinko,zajrzałam dopiero teraz tu,bo trochę się zakręciłam.
    Ale Ty jesteś pilna uczennica!Ho,ho..Obserwacje naprawdę skrupulatne, bardzo
    dobrze.

    No to mamy w 9 dniu cyklu okresik płodny.Który na razie trwa.Fajnie.
    Jak planujecie dzidzię to to jest super moment na danie pola do popisu
    plemnikom.
    Zadajesz pytanie,czy nie za wcześnie sluz w tym cyklu.Jest dobrze.Sama
    napisałaś,że organizm to nie zegarek.W tym cyklu owu np w 12-13 dc,a w
    nastepnym moze być wczesniej lub później.

    Na dalsze interpretacje musimy poczekac,aż wrzucisz tu dane z nastepnych dni.
    Natomiast dziś już wiesz,że jesteś w okresie płodnym.I jest naprawdę bardzo
    dobrze.

    Julka zdrowa,biega tylko jej głowa podskakuje.
    Dzięki kochana,no to do jutra.
    Pa
  • agafrytka 22.03.07, 00:09
    Wiesz,jeszcze tak myślę o tempkach.
    10 i 11 dnia tempka podniesiona?No jeszcze nie wiemy co będzie dalej i na jakim
    poziomie będzie przebiegac linia podstawowa.Tak tylko sobie gdybam...ale przy
    tym gdybaniu myślę o Twoim termometrze.Ivinko,zrób mały eksperyment.Zmierz
    tempkę,a później zmierz za chwile jeszcze raz.Zobaczymy,czy pomiary bedą sie
    różniły.Tylko nie wstawaj przed zmierzeniem.
    Tak sie tylko zastanawiam...nie przejmuj sie.
    Pa
  • ivinka275 22.03.07, 07:31
    Rybko, przebardzo Ci dziękuję za wskazówki. Co prawda dziś nie zmierzyłam
    dwukrotnie, ale faktycznie sprawdzę to moje narzędzie pomiarowe, jutro z rana.
    Kiedyś już sprawdzałam, jak tylko go dostałam, temperatura była równa, różnica
    wynosiła tylko 0.02 stopnia, ale nie zaszkodzi zrobić mu kolejny test :)
    Pobolewa mnie troszkę prawy jajnik, ale lubię to uczucie (sama się dziwię :)),
    taki ból utwierdza mnie w przekonaniu, że coś mi tam pięknego dojrzewa i że
    jest ze mną w porządku :)
    Jestem teraz w pracy, a przyznam Ci się, że codziennie moje pomiary wyglądają
    podobnie. Budzik nastawiony na 6, dzwonek, termometr w ruch, sygnał końca
    mierzenia, długopis w łapkę, cztery cyferki zapisane, i dalej komarek do 6:30.
    I potem bieganie, szykowanie, i przyznam się, że nie wiem, jaką miałam dziś
    temperaturę, nie pamiętam :) Jak przychodzę z pracy sprawdzam czy moje notatki
    zgadzają się z tym, co wskazuje pamięć termometru, jak do tej pory zgadza się
    wszyściutko.
    W tym cyklu nie staramy się, bo Mąż daleko, a ja zaglądam w swój organizm, żeby
    przygotować się na przyszły cykl i być w pełnej gotowości :)
    Stokrotne dzięki Aga, moja instruktorko, będę tu popołudniu.
    Pozdrawiam cieplutko i życzę miłego dzionka :)
  • agafrytka 23.03.07, 08:59
    No cześć Ivinko,ja niestety wczoraj nie miałam szans tu zajrzeć.Ale miło
    dzisiaj z ranka zobaczyć tyle radości u Ciebie.Podziwiam Cię za zapał jaki
    towarzyszy Ci w tych wszystkich obserwacjach.
    To dobrze,że w tym cyklu się nie staracie.Na sopkojnie zobaczysz jak wykres
    będzie wyglądał.Jezeli któregos razu nie uda Ci się zmieryzć tempki,to po
    prostu sie tym nie przejmuj.Zmierzysz jutro.Najbardziej chodzi o tempki w fazie
    śluzowej,aby wylapać 6 przedwzrostowych,a później zobaczyć skok tempki.I juz i
    cała filozofia.Później możesz sobie mierzyć do trzeciej wyższej,bo do @ i tak
    będą tempki podniesione.Oczywiście chodzi mi o cykle,gdzie później będziesz
    chciała odłożyć poczęcie.A w cyklu starań proponyję mierzyć do końca.Zobaczysz
    jak ładnie kształtuja się tempki.
    Dobrze Ivinko,muszę powoli spadać do pracy
    Pa
  • ivinka275 26.03.07, 18:39
    No i popatrz Agafrytko :) Napisałaś, że jeśli nie zmierzę jednego dnia temp to
    nic się nie stanie, a ja już w niedzielę z ranka zamiast termometr w łapkę to
    pobiegłam do kibelka. No i nie zmierzyłam. Jeszcze przede mną nauka
    systematyczności weekendowej, bo z nią widzę krucho :) Na razie jeszcze nie
    chcę wklejać moich temperatur, ponieważ ciągle czuję, że jestem przed owu,
    mimo, że to już 16 dc. Ale ten śluz mnie zastanawia. Od tygodnia mam go trochę,
    ale mam wrażenie, że bedzie go jeszcze więcej, zaczynam sobie przypominać z
    poprzednich cykli, że bywało duuużo więcej. Póki co notuję wszyściutko.
    Sugerowałaś test termometru, i tak też zrobiłam w sobotę. Zmierzyłam raz,
    36.48, a za chwilkę drugi raz i było 36.50. Czyli wnioskuję, że jeśli termometr
    w miarę dobry to temperatura z biegiem dnia wzrasta.
    Natomiast mam pytanie dotyczące głębokości wkładania termometru. W innym wątku
    przeczytałam, że końcówka term powinna dotykać szyjki, a ja kurcze nie wiem czy
    się do tego stosuję. Wkładam go na głębokość około 4-5 cm, ale czy to wystarczy?
    Opanować npr to trudna sztuka, ale im więcej poznaję tym więcej chcę wiedzieć.
    Życzę miłego wiosennego dzionka, pozdrawiam cieplutko :)
  • agafrytka 26.03.07, 22:22
    No cześć Ivinko,trochę Cię nie było.Naprawdę nic się nie stało jezeli nie
    zmierzyłaś tempki,nie stresuj się tak.Na pewno wejdzie Ci to w krew.
    Jeżeli chodzi o śluz.Mówisz,że od tygodnia obserwujesz...nie wazne ile go
    jest,ważna jest jakość.Czy potrafisz okreslić,czy jest to śluz płodny?
    A jeżeli chodzi o mierzenie tempek i o głębokość.4-5 cm to wystarczająco.Chodzi
    o to,aby termometr dotykał ścianki pochwy.

    Ivinko,na pewno sobie poradzisz.Jestem o tym przekonana.
    Dzięki za pozdrowienia.Odsyłam i buziale też.
  • ivinka275 27.03.07, 11:02
    Tak jest Aga, zaczęłam sezon działkowy i dopóki nie ma komarów będę tam znikać
    na całe weekendziki, troszkę świata w postaci internetu też zamierzam tam
    sprowadzić, tylko wszystko wymaga czasu :)
    Czytam sobie i czytam o tym śluzie, i wydaje mi się, że będę wiedziała "co z
    niego za typ", a taki konkretny płodny to chyba już tuż tuż. No sama nie wiem,
    póki co patrzę, zaglądam, obserwuję, notuję, jajniczki pulsują, tzn jeden, zuch
    z niego :)
    Buziaki przeogromne za cierpliwość Rybko, ściskam i pozdrawiam wtorkowo :)

  • ivinka275 27.03.07, 21:32
    Hejho Aguś, możesz być ze mnie dumna :) Dziś zaobserwowałam i wpisałam w moją
    kartę obserwacji śluz o cechach płodnych. Ufff, no wreszcie, myślałam, że nie
    dam rady, że ta obserwacja mnie przerośnie, że nie zauważę, ale jest :)
    Nie wiem co prawda czy to początek czy koniec owulacji i jak długo taki śluz
    będzie się utrzymywał, ale krok po kroku zdobywam doswiadczenie i
    wiedzę! :) :) :) Buziak buziak buziak, życzę dobrej nocki i do jutra!
  • ivinka275 27.03.07, 21:35
    I jeszcze mam takie jedno pytanie. Zauważyłam, że w okresie okołoowulacyjnym
    częściej biegam do toalety, jest na to wytłumaczenie? Czy po prostu to
    przypadek? Bo wracam pamięcią do poprzedniego cyklu i chyba też tak było, że i
    w nocy wstawałam do toalety. Jeszcze raz buziak wielki!
  • agafrytka 27.03.07, 23:43
    Hej Ivinko,Ty śpisz,a ja do Ciebie smaruję.
    Jestem z Ciebie bardzo,bardzo dumna.Jesteś bystrą dziewczyną,bo jak na pierwsze
    obserwacje wyłapałaś śluz płodny to no,no...brawo.Szósteczka z +.
    Czy to był pierwszy dzień śluzu płodnego,czy też wcześniej obserwowałaś np
    mokro,wilgotno?
    A jeżeli chodzi o bieganie do toalety.Ja tez tak mam.Myślę,że to chodzi o
    macicę,która się unosi i delikatnie uciska pęcherz moczowy.Nie jestem tego
    pewna,juz gdzieś to słyszałam,ale gdzie?To dobre pytanie.
    Trzymaj się moja wzorowa uczenniczko!Uczysz się pilnie.I tak trzymaj.
    Dobranoc
    Też odsyłam dużo buziali
  • ivinka275 28.03.07, 15:38
    Oj tak Rybko, o tej porze, o której Ty zasiadłaś wczoraj to już pewnie spałam
    jak dzieciak. Byłam wczoraj na wiosennym rowerku, a potem szybki internet,
    kapiel i chyba usnęłam zanim się położyłam, bo nie pamiętam momentu
    przykrywania kołderką :)
    Kilka dni wstecz obserwowałam śluz przezroczysty, ale nie było go dużo, ani nie
    był rozciągliwy, ale ten wczorajszy cudny był, hihihi.
    Muszę usprawiedliwić swoją przyszłą kilkudniową nieobecność, stolica wzywa,
    zostałam oddelegowana na warsztaty informatyczne z pracy, ale oczywiście
    zabieram mój podręczny zestaw npr, czyli budzik, termometr i długopis :)
    Dziękuję Ci za wsparcie duchowe, to dla mnie wiele znaczy, i cała przyjemność
    po mojej stronie, w końcu uczę się od mojej wirtualnej mistrzyni :)
    Spokojnego końca tygodnia pracującego oraz pięknego weekendu dla całej
    Agafrytkowej rodzinki :)
    Buziak buziak buziak!
  • agafrytka 28.03.07, 21:15
    Ivinko,dzięki.Uśmiechnęłam się nad tą"wirtualną mistrzynią".Po prostu cieszy
    mnie z kolei moja bardzo pilna uczennica,czyli Ty.Ale Ivinko,gdyby nie Twój
    zapał i chęci,moje gadanie byloby tu psu na budę.Nieprawdaż?

    Wciągajace są te obserwacje...Szkoda,że Cię nie będzie.Miłej pracy i bardzo
    owocnej.Tylko sie tam nie przepracuj...
    Ivinko,gdzie zapisujesz swoje obserwacje?
    Dzięki za życzonka.
    A ja życzę Ci mimio wszystko odpoczynku i pozdrów Warszawkę.
    Ja tez kocham jeździć na rowerze.
    Pa,samych radości
  • ivinka275 31.03.07, 12:36
    Aguś, witam w sobotnie południe, u mnie pod znakiem świątecznego sprzątania :)
    Pochwalę się, że chyba miałam owulację :))))))))))))
    Śluzu już malutko, ale trzy ostatnie dni: środa czwartek i kawałeczek piątku
    było go hohoho. Przezroczysty i rozciagliwy.
    Nie wiem czy dobrze rozumiem, czy ostatni dzień śluzu to szczyt śluzu? Czyli u
    mnie to byłby piątek? W ostatnich dniach miałam temp nie przekraczającą 36.60,
    to były wahania od 36.45 do 36.60, a dziś 36.90, i chyba teraz powinna się
    grzecznie utrzymywać na podobnym wysokim poziomie do dnia spadku przed @?
    Rany, super móc tak precyzyjnie określić swoje fazy. Teraz będę liczyć dni
    lutealnej, oby mieściła się między 12 a 16 dniami (tyle jest poprawnie?)
    Wiedza bardzo pomaga, ściskuję Cię Rybko najmocniej jak umiem, a wieczorkiem
    wstawię swoje temperatury od samego początku cyklu, ok?
    No, okna umyte, firaneczki powieszone, podłogi czyściutkie, teraz czas na
    kuchnię i łazienkę.
    Buziaki przeogromne i do niebawem!
  • ivinka275 31.03.07, 18:28
    Oto moje temperaturki:
    6dc - 36.4 - sucho
    7dc - 36.45 - sucho
    8dc - 36.7 - sucho
    9dc - 36.65 - uczucie śliskości - małe zakłócenie: piwo
    10dc - 36.95 - uczucie śliskości
    11dc - 36.8 - trochę mokro (+), śluz rozciągliwy, przejrzysty
    12dc - 36.55 - uczucie śliskości
    13dc - 36.7 - uczucie śliskości
    14dc - 36.5 - uczucie śliskości
    15dc - brak pomiaru
    16dc - 36.5 - uczucie śliskości
    17dc - 36.55 - trochę mokro, uczucie śliskości
    18dc - 36.45 - śluz przejrzysty, rozciągliwy, dużo (++)
    19dc - 36.6 - śluz przejrzysty i rozciągliwy, też dużo (++)
    20dc - 36.6 - przejrzysty i rozciągliwy do południa, potem tylko ślisko
    21dc - 36.9 - troszkę ślisko

    Się naobserwowałam, że hej :) A w dniach szczególnej intensywności śluzu to
    oczu od papieru oderwać nie mogłam :) Sama radość! Aguś, kiedy następuje
    owulacja? W dniu szczytu śluzu czy w dniu skoku temperatury? Czy może jeszcze
    później? Aha, wszystko zapisuję na karcie obserwacji, przyczepiłam ją sobie
    honorowo na lodówce, narysowałam kreski i patrzę codziennie na te moje górki i
    dołki.

    A Ty pewnie plenerujesz z całą Agafrytkową rodzinką, czo? I ja uciekam do
    parku, nie mogę patrzeć na słonko zza szyby, idę zobaczyć je live :)
    Buziaki i uściski :)

  • agafrytka 31.03.07, 21:21
    Ivinko,sięgnęłam teraz do początku tego wątku i przeczytałam,że pół roku
    podchodziłaś do npr jak do jeża.To nieprawdopodobne,że tak Cię to wciągnęło!!!
    Cieszę się niezmiernie!
    A teraz wykresik.Cudny!
    Faza śluzowa wzorowa.Owu wyznaczyłabym na 20 dc.21 dc to juz pierwsza wyzsza.
    Ale jeszcze na tema owulacji:
    Owu-ostatni dzień S Bj,szk,pł,m-śl.mówiąc ogólnie "S płodnego" jest dniem
    szczytu/nie jest nim dzień,w którym obserwuje się największą ilość śluzu,liczy
    się jakość a nie ilość/.Owu może nastapić w okresie od dwóch/lub trzech/dni po
    dniu szczytu.Może ona nastapić do 4 dni przed wzrostem tempki,albo też dopiero
    w dniu 1 lub 2 wyższego pomiaru.
    To tyle o owu.Poczekajmy teraz na 2 i 3 wyższą tempkę i będziesz juz pewna,że
    jesteś w fazie lutealnej.
    Wiesz ja od 15 lat się obserwuję,a tez dla mnie wielką radością są obserwacje.
    Cieszę się,że to Cię kręci,poniewaz to już połowa sukcesu.

    No niestety nie plenerwałam dzisiaj,wyszłam sobie tylko na mały spacerek
    wieczorkiem w ramach odpoczynku po sprzataniu.Wczoraj za to jeździłam wieczorem
    rowerkiem.A jutro cała nasza rodzinka ruszy w plener!

    A jak tam po warsztatach."Naumiałaś "się czegoś nowego?
    Trzymaj się,a tak apropos cyklu,troche będzie długi.Bo czekać na owu do 20 dc
    to trzeba się trochę naczekać.Cykl pewnie ok 35 dni.Kiedys takie cykle
    miałam,ale po urodzeniu Julki skróciły się do ok 28 dni czasami z małym hakiem.

    Jeszcze raz trzymaj się.Milutkiej niedzieli i moc buziali i uścisków.
  • agafrytka 31.03.07, 21:02
    Cześć Ivinko!
    U mnie też świąteczne porządki,nawet nie miałam czasu usiąść do netu,ale jak
    zobaczyłam teraz wiadomość od Ciebie, to od razu mi weselej.Nasprzatałam się
    dzisiaj i namyłam okien za wszystkie czasy.Chociaz obiecałam sobie,że nie dam
    się zwariować i umyję dopiero po Świętach.No coż,kobieta zmienną jest.
    Jak zobaczyłam Twoje obserwacje,to aż mi szczęka
    opadła.Ładnie,ładnie...szósteczka z plusikiem.
    To fakt,że wiedza na temat co się ze mną dzieje i jaka to faza bardzo cieszy.
    A faza lutealna powinna wynosić od 11 do 17 dni.
    Zaraz zinterpretuje Twoje obserwacje,ale Ty sama juz to zrobiłaś.
  • ivinka275 01.04.07, 15:22
    Dziękuję przepięknie Rybko za dawkę wiadomości dotyczącą owulacji. Piątek,
    20dc, wiem, troszkę może i późno, długo się trzeba na nią naczekać, ale jest :)
    Dziś z ranka natomiast zmartwiła mnie moja temperatura. Mierzyłam co prawda 1.5
    godziny wcześniej, bo wyjeżdżałam na wieś i musiałam wcześniej wstać, ale
    wynosiła 36.65. Nie za niska? Czytałam w innych wątkach, że jeśli temp została
    zmierzona wcześniej to powinno się troszkę do niej dodać, ale ile? Jak
    przeliczyć te 1.5 godziny? Pomożesz? :)
    Na szkoleniu naumiałam się dużo, ufff, myślałam, że moja głowa tyle nie
    zmieści, ale teraz kwestia usystematyzowania tematu i trzeba będzie przełożyć
    teorie na praktykę :)
    Ja też obiecywałam sobie, że na święta nie będę biegać z jęzorem, ale stało
    się, już zaczęłam zakupy na wcale nieplanowane ciasta, hihi :)Buziaki i
    słoneczne pozdrowionka :)
  • agafrytka 01.04.07, 21:36
    Witam Cie Ivinko.Tempka 36,65 jest nad linią podstawową i jest to druga wyzsza.
    Jest ok.Wg Rotzera odchylenia do półtorej godziny w pomiarze nie mają znaczenia.
    O której mierzysz tak wogóle tempkę?

    U mnie wczoraj sprzątanie na całego,a dzisiaj wypoczynek na maksa.Rowerek ze
    swoją najstarszą latoroślą,a później pojechaliśmy nad rzeczkę,gdzie są
    niesamowite rozlewiska...dzieci sie wyszalały,bo trzeba było wejść na wysoką
    górę,żeby zobaczyć cudną panoramę.Warto było.
    Tydzień będzie pracowity.Jutro poniedziałek...bardzo "lubię"ten dzień,bo
    przewaznie późno wracam,ale za to idę po pracy do poradni/a tę pracę lubię
    naprawdę/.

    Ivinko,staracie sie o dziecko,czy nie,bo troche się pogubiłam.Jeszcze jedna
    tempka wyzsza/ale ta musi być o 0,2 nad linią/i wieczorem masz okres
    bezwzględnej niepłodności.Linia podstawowa przebiega przez 36,6.

    Powodzonka na nadchodzący tydzień.Ciesz się słońcem.
    Pa,pa
  • ivinka275 02.04.07, 13:24
    Hejho, Ty też nie lubisz poniedziałków? Czy jestem jedyną osobą, która je
    uwielbia? :) Serio, ja w poniedziałki dostaję dzikiej energii, nie wiadomo
    skąd :)
    Po kolei. Temperaturę mierzę sobie o 6:00.
    O, widzisz, chodził mi po głowie kolejny fachowy termin dot. npr, a Ty mi go
    właśnie przywołałaś. Linia podstawowa. Patrząc na temp widzę, że jest to
    najwyższa z ostatnich sześciu przed skokiem. Namalowałam sobie ją na mojej
    karcie. Dziś miałam 36.95, chyba powolutku wkraczam w fazę bezwzględnej
    niepłodności. A szkoda, bo właśnie w tym tygodniu wraca Małż :)
    Nic to, od początku tego cyklu spisaliśmy go na straty, wiedziałam, że mamy
    cykl rozjazdowy i raczej ze starań niteczki, ale dzięki temu dowiem się jaka
    jest długość ivinkowej fazy lutealnej i w przyszłym cyklu (już starającym
    się :)) będę wiedziała dość szybko na czym stoję :)
    Oj jaka byłam niewiedząca do tej pory :) A teraz? Phi? Raz dwa trzy i prawie
    wiem o co chodzi.
    Słonka w serduszku Ci życzę, jesteś wspaniała! BUZIAK!
  • agafrytka 02.04.07, 20:53
    Hejka,lubię poniedziałki,a jakże,tylko bardzo długo pracuję,nie ma mnie w domu
    i tylko z tego powodu mam do poniedziałków jakieś"ale".
    No,kochana to już Twoja trzecia wyższa.Jesteś kobitko w drugiej fazie,jest to
    bezwzględna niepłodność.No i cacy.Teraz możesz sobie dalej tempki
    pomierzyć,żeby zobaczyc jak to wszystko sie układa,ale nie musisz,Trzy
    zmierzone/3 o 0,2 nad linią/i dalej wiadomo,że będą wyższe.Przed @ spadnie
    tempka.A jak będziecie się starac o dzidziusia,to mierz caly czas,bo tylko
    wtedy dowiesz się-Ty pierwsza,czy maluch sie rozgościł,bo tempki nie spadną.

    Życzonka słodkie-odsyłam.Chyba postawię Ci kolejną szóstkę.
    Dobrze,że jesteś Ivinkowe Słoneczko.
  • ivinka275 03.04.07, 20:22
    Hej ho buziaków sto!!!
    Pięknie mi dzisiejszy dzień upłynął, byłam u ginekologa, zrobiła mi cytologię,
    teraz czekam spokojnie na wynik. Spokojnie, bo nic niepokojącego nie
    zauważyłam, ale dla pewności poszłam. Tak się zorganizowałam, że miałam dużo
    czasu na analizę mojego wykresu i skusiłam się na zaprzyjaźnienie z FF.
    Wszystkie temperaturki wprowadziłam, ff oznaczył mi owu tak jak my
    oznaczyłyśmy, jedyna rozbieżność to linia podstawowa. On poprowadził ją na
    poziomie 36.65, a według tego co czytałam powinna być na poziomie 36.60. No ale
    nic to, nie będę się z nim przekomarzać o 0.05 stopnia :)
    Jeszcze nie rozwikłałam tajemnicy wklejania linków do tego wykresiku, ale może
    jutro? Hihi.
    Rybko wspaniała, nadal będę mierzyć temperaturę, chcę wiedzieć jak to wygląda w
    całym cyklu, może kiedyś jak dojdę do wprawy to po owu już przestanę, ale póki
    co strasznie mnie to wciągnęło. Zarażasz :) Dziś miałam temp 37.00, więc
    przesądzone, że już jestem lutealna :)
    Stokrotnie Ci dziękuję za wtajemniczenie, szkoda tylko troszkę, że wcześniej
    nie znalazłam tego forum i Ciebie :)
    Buziaków i słonka, jeśli pojawią się w mojej główce jakiekolwiek wątpliwości to
    będę pytać, ok?
    Spokojności i radości, oj wspaniale, że Cię znalazłam :) Dziękuję!

  • aregiec 04.04.07, 11:02
    Czesc Ivinka!
    Od początku śledzę Wasz wątek i bardzo kibicuję Ci w poznawaniu NPR Ja takze
    jestem początkująca-obserwuje wlasnie 4 cykl ale dwa pierwsze były juz jakis
    czas temu :) Teraz pomiary wklepuje do FF i bardzo mnie cieszy ze wszystko sie
    samo ładnie rysuje choc staram sie iterpretowac wykresy sama. Tez zastanawiałam
    sie dlaczego FF rysuje linie pokrywająca 0,05 stopnia powyzej ale przestałam
    sie tym przejmowac.
    Żeby wkleic wykres musisz najpierw wygenerowac swoja strone domowa. W tym celu
    w menu sharing po lewej wybierasz Home page setup. Tam wybierasz, ktory wykres
    chcesz pokazać (poniewaz to Twoj pierwszy wiec pewnie automatycznie sie pokaze,
    jak bedzie wiecej to bedziesz mogla wybierac) i zaznaczasz zeby pokazywał
    Celsjusze. Następnie kopiujesz adres strony i wklejasz do pisanego postu.
    (najlepiej cały z http bo wtedy bedzie od razu odnośnik) Na pewno sama dalabys
    sobie z tym rade ale "gotowy przepis" oszczedzi Ci czasu, ktorego przeciez
    przed świetami za wiele nie ma :)
    Bardzo chetnie zobacze Twoj wykresik a jesli chcialabys zobaczyc moje to sa one
    w sygnaturce :)
    Pozdrawiam serdecznie i życze samych radosci z dalszych obserwacji!
    aneta
    --
    Mój wykres
  • agafrytka 04.04.07, 12:09
    bo ja jeżeli chodzi o FF to za bardzo tego nie czuję.Wolę sama-taka ze mnie
    Zosia-Samosia.
    Dobrze,że jest Ktoś kto uzupełnia czyjeś braki.Jeszcze raz dzięki.Pozdrawiam
  • agafrytka 04.04.07, 12:07
    No cześć Kochana.Wczoraj padłam jak taczanka i nie zdążyłam przeczytac
    wiadomości od Ciebie.
    Dzisiaj od rana troche zakręcony dzień,ale jak się wchodzi tu i czyta takie
    wesołości,to aż człowiekowi od razu lepiej.I chyba o to w tym wszystkim
    chodzi,żeby sobie pomagać.Ktoś ma zrąbany dzień,otwiera ,czyta...a tu taka
    Ivinka aż kipi radością,no i weź się nie uśmiechnij.Dzięki za tyle dobrych słów.
    Co do FF to niestety nie mogę pomóc,bo nie zagłębiałam się w to do
    pory.Wszystko robię ręcznie i bardzo sobie ufam,termometr,długopis,karta
    obserwacji i już.Jakoś pan FF mnie nie kręci-może dlatego,że lubię bawić się w
    interpretacje sama.
    Ja też Ci dziękuje za to,że jesteś.Słońce za oknem i słońce Ivinkowe w
    necie...hm...fajnie.
    Idę szorawać kuchnię,bo jak tak dalej pójdzie to na Święta będę miała ...po
    prostu nie posprzątane,a tego nie lubię.Nie wyjdę pewnie z tej kuchni do
    wieczora,bo sprzatam tam generalnie niestety tylko z okazji Świąt.Uff...
    Trzymaj się.do jutra.Masz w domu neta,czy smarujesz w pracy?
  • ivinka275 04.04.07, 14:28
    No Słonka moje, popatrzcie z mojej strony. Jak tu się nie uśmiechnąć jak
    wchodzę sobie nieśmiało i widzę dwie przyjazne duszyczki, które mi rozjaśniają
    myśli w głowie :)
    Dziękuję Wam i się kłaniam :) Czasem piszę z pracy, ale najczęściej z domku. W
    pracy moje myśli krążą wokół baz danych, a z nich ciężko się w trymiga
    otrząsnąć i wkroczyć w świat naturalnych metod :)
    Aguś, domyślam się, że jeśli nie odpowiedziałaś to Twoje zwłoki padły wcześniej
    niż myślałaś, że padną, a w moich oczach jesteś ogromnie dzielna kobietka, trzy
    córy, mąż, domek, praca, a Stokrotka jeszcze ma czas odpisać na moje
    wątpliwości związane z pierwszym cyklem obserwacji, szok szok szok! Otrzymujesz
    złoty medal i wiosenny bukiet żonkili! A kuchnia to serducho domu, więc jak już
    ją posprzątasz to będziesz pewnie z siebie dumna jak pawik :) Zrobię Ci
    herbatkę, bo pewnie nie masz czasu o tym pomyśleć. I trzymam kciuki!
    Aneta, Twoje wskazówki na pewno bardzo mi pomogą i oszczędzą szukania
    informacji w sieci, usiądę do nich może dziś wieczorkiem, jak tylko i ja
    skończę szorować kuchnię, bo chyba mnie to nie ominie, hihi. Super, że to już
    Twój kolejny obserwowany cykl, Ty też się cieszyłaś jak dzieciak z każdej nowej
    informacji na temat npr? Oczywiście wszystkim wokół się chwalę moją wiedzą i
    postępami, ale oni chyba są z innego świata, bo nie bardzo podzielają moją
    euforię :) Do Twoich wykresów zaglądałam wczoraj, taki jestem podgladacz. Dziś
    zabawię się w porównanie :)
    O, wiecie, że mam zablokowaną stronę ff w pracy? A to niespodzianka :)
    Do niebawem, dziękuję Wam z całego serducha i samych przyjemności w ten
    słoneczny dzionek życzę!
  • ivinka275 04.04.07, 15:33
    Już w domku, na chwilkę, ale z tej niecierpliwości nie mogę czekać do
    wieczorka, żeby nie sprawdzić czy link zadziała. Wybaczcie, jeśli coś poknocę,
    będę próbować do skutku, hihi.
    Uwaga, pierwsza próba!!!
    www.fertilityfriend.com/home/17339c
  • ivinka275 04.04.07, 15:39
    Eeee, nie wierzę :) Widzicie to samo co ja Rybki? Bo ja widzę swój wykres, ale
    nie wiem jak to będzie wyglądało z Waszej perspektywy. Coś łatwo poszło :)
    Buziaki dla moich instruktorek! Jeśli będzie coś nie tak to poprawię sobie
    wieczorkiem, a teraz czas na targowe zakupy w tłumie :) Pozdrowionka!
  • ivinka275 04.04.07, 19:03
    Chodzi o LUF, czyli zespół niepękających pęcherzyków. Kiedyś podejrzewano go u
    mnie, stąd te torbiele, z którymi walczyłam dawno dawno temu. Co prawda nie mam
    już torbieli, ale i nie miałam ostatnio monitoringu więc nie wiem co mi teraz w
    jajniczkach gra.
    To pytanie zadała jedna z dziewczyn na innym forum, czym trochę mnie
    zaniepokoiła. Jak zachowuje się temperatura przy LUF? Wydaje mi się, że jeśli
    pęcherzyk nie pęknie to nie będzie miał miejsca skok temperatury. Ale ja sama
    to mogę sobie tak tylko gdybać...
    Zaniepokoiłam się, ponieważ jeśli jednak dochodzi do skoku mimo niepękniętego
    pęcherzyka to może i u mnie ciągle istnieje takie zagrożenie?
    Wiem, panikuję, tak mi się przypomniało to pytanie podczas mycia okapu :)
    Pozdrawiam ze ściereczką w dłoni :)
  • agafrytka 04.04.07, 20:34
    Ivinko,odpiszę,ale później,bo teraz muszę na dłuższą chwilkę wyjść z domu.
    Buziaczki
  • agafrytka 04.04.07, 23:15
    No w końcu mogę trochę pogadać.Zwariowany dzień,daję słowo.
    Dzięki Ivinko za tyle dobrych słów.Przyda się czasami coś miłego poczytać.Od
    razu na duszy lepiej.
    A jeżeli chodzi o świat wokół-nie przejmuj się,jesteś z innego świata.Może
    nawet czasami będziesz czuła się jak z kosmosu,ale to nie Ty jesteś kosmitką.
    Im prędzej człowiek zda sobie z tego sprawę,tym szybciej nie będzie przejmował
    się pierdołami-przepraszam.
    A co do FF to gratuluję-szybko sobie z tym poradziłaś.

    LUF...hm...Spróbuję Ci to jakoś wytłumaczyć.Może zacznijmy od tego,że już
    dojrzały pęcherzyk produkuje w małej ilości hormon ciałka
    żółtego,tzn.progesteron.Samo ciałko żółte powstaje potem ze ścianki
    pęcherzyka,przewaznie pęcherzyka pękniętego,czasem jednak ze ścianki PĘCHERZYKA
    NIE PĘKNIĘTEGO.W tym ostatnim przypadku zachodzi taka sytuacja:nie było
    owulacji,ale doszło do wykształcenia się ciałka żółtego.Ciałko żółte produkuje
    progesteron,który ponosi temperaturę.Produkuje również pewną ilość
    estrogenów.Obydwa te hormony blokują razem dodatkową owulację w fazie ciałka
    żółtego.A skoro nastapi faza ciałka żółtego,zaczyna się okres bezwzględnej
    niepłodności.
    W jaki sposób można poznać,że był LUF.Odstep czasowy pomiędzy pierwszym dniem
    miesiączki a mozliwym dniem owulacji,czasami wykazuje znaczne różnice.Natomiast
    odstep pomiędzy owulacją a kolejna miesiączką,nie ulega wielkim wahaniom,stąd
    można mówić o względnej stałości fazy ciałka żółtego.Trwa ona ok 12 do 16
    dni.Jezeli ten odstęp wynosi mniej niż 11 dni,mamy najprawdopodobniej do
    czynienia z cyklem nieplodnym.Nieprawidłowy przebieg tego rodzaju cyklu może
    mieć swą przyczyne juz w fazie dojrzewania pęcherzyka.Mogło NIE NASTĄPIĆ
    PĘKNIĘCIE PĘCHERZYKA,ale w ściance pęcherzyka mogło wytworzyc się cialko
    żółte,które jednak funkcjonuje niedostatecznie długo.I to może stanowić
    wyjasnienie dla wcześniejszego rozpoczecia sie kolejnej @.
    Ivinko,nie wiem czy nie zagadałam Cię tym natlokiem info.

    Jedno jest pewne,nawet jeżeli zdarzylo się,powtarzam ZDARZYŁO się to u
    Ciebie,to nie myśl od razu,że jest to nagminne.Jeżeli masz dłuższą fazę niż 11
    dni-mówię o fazie lutealnej,to wszystko jest w porządku.

    Trzymaj się,a usmiech niech nie schodzi z buźki i zapał,który masz w sobie
    niech trwa.
    Pozdrowionka i buziaki
  • aregiec 05.04.07, 10:03
    Wszystko działa, gratuluje :) Gdybyś chciała umiescic go sobie w sygnaturce to
    równiez służe pomocą :)
    Aguś to niesamowite, ze z NPR mozna dowiedziec az tyle o tym co dzieje sie w
    organizmie kobiety i wrazie niepokojacych objawów np z ta za krótka faza
    lutealna szybko udac sie do lekarza. Dzieki Tobie nauczyłam sie czegoś
    nowego :) za co bardzo dziekuje! U mnie w poprzednim cyklu faza lutealna miała
    długosc 13dni, dzis mam 12 dzien podwyższonej tempki wiec jestem bardzo
    spokojna :) No i musze to napisac-zaraz po świetach robie badania na
    toxoplazmoze i cytomegalie (moze sprawdze tez przeciwciała rózyczki i
    opryszczki) i jak tylko wyniki beda dobre to w nastepnym cyklu zaczynamy sie
    przytulac :)))) Juz nie moge sie doczekac! Przepraszam ale tak sie ciesze ze
    juz jestem prawie po 3 cyklach od mojego poronienia, ze musialam to napisac.
    Jestem dobrej mysli, chyba przez ta wiosne za oknem :) Buziaczki wielkie
    Kochane!
    --
    Mój wykres
  • agafrytka 06.04.07, 00:03
    Ivinka dziewczynka pewnie śpi...

    Aregiec no to cieszę się razem z Tobą.Kibicuje Ci jeżeli chodzi o badania-bądź
    dobrej mysli.No i oczywiście życzę samych celnych strzałów-w 10!Będzie się
    działo,oj będzie.I dzidzia będzie...
    Dobrze,że jesteś szczęśliwa.Radość Twoja udzieliła mi się,mimo,że oczy mam na
    zapałki.
  • ivinka275 06.04.07, 09:29
    Oj Słonka Słonka :)
    Nie było mnie, bo święta jednak wciągają, i to jak :)
    Jestem Wam bardzo wdzięczna za pomoc, wskazówki i nowe wiadomości. Chłonę,
    chłonę, chłonę i jestem coraz mądrzejsza, hihi.
    Ucieszyłam się, że widzicie mój wykres tak jak ja go widzę, jeszcze dopracuję
    linka i będziecie ze mnie dumne :)
    Aguś, jeśli chodzi o LUF to czytałam Twój pościk wiele razy, ależ Ty jesteś
    mądra kobieta, szok! Będę przyswajać te wiadomości przez całe święta. Czyli
    progesteron jest uwalniany, czyli skok może nastąpić, czyli moim zadaniem
    bojowym jest poobserwować kilka cykli, żeby wiedzieć na czym stoję. Jestem
    pełna zapału i chęci, więc to żaden problem :)
    Posprzątałaś już domek? Kuchnia błyszczy? Już masz wolne od pracy? Miałam
    zapytać Cię wcześniej o pracę: w jakiej poradni pracujesz? Ciągle mam
    przeświadczenie, że jesteś lekarzem :)
    Ja pracuję jeszcze dziś i swięta. Dziś ostatni błysk i sałatki, jutro ciacho i
    idziemy się gościć.
    Anetko, przykro mi bardzo z powodu straty ciąży, mocno ściskam kciuki, żeby los
    uśmiechnął się do Ciebie szybciutko i obdarzył Cię największym skarbem świata
    jakim jest dzieciątko. Może już nie w święta, ale po świętach chciałabym
    wstawić sobie w sygnaturkę mój wykresik, tyle umiem zrobić, ale nie za bardzo
    umiem zrobić tak, żeby zamiast treści linka mieć swój własny napisik :) Będę
    wdzięczna za pomoc, ale póki co nie będę kłopotać przedświątecznie :) Buziak!
    Ściskuję Was ogromnie mocno moje Stokrotki, życzę jeszcze raz rodzinnych i
    ciepłych Świąt, super, że jesteście!!!
  • agafrytka 07.04.07, 00:12
    Cześć Ivinko,u mnie ciemna noc,oczy na zapałki,a ja siedze w necie...chyba nie
    jest to zbyt odpowiedzialne,bo dwie noce z rzędu niedosypiam.Ta jest trzecia...
    Jezeli chodzi o mniewywołałaś mnie do tablicy.To nic nadzwyczajnego,po prostu
    bardzo interesuję się npr-em i wszystko.Czytam,szukam,spotykam ciekawych
    ludzi,znajacych się na rzeczy...Nie jestem lekarzem,choc mój mąż twierdzi,że
    zrobiłam straszy błąd nie kształcąc się - konkretnie na gina.Może to i
    prawda,bo strasznie kręcą mnie te tematy.
    Pracuję w szkole-jestem nauczycielem,dodatkowo pracuję w poradni
    rodzinnej.Jestem nauczycielem metod naturalnych,mam kontakt ze światkiem
    ginekologicznym...Spotkania,sympozja..można się sporo dowiedzieć.
    Kuchnia błyszczy,dom podobny do ludzi.Jak to dobrze mieć czyściutko
    Ivinko,zaraz stuknę czołem w klawiaturę,więc prędko Cię pozdrawiam i życzę
    słonecznych dzionków.
  • ivinka275 09.04.07, 10:14
    Witam iście świątecznie, Aguś, czy Ty chcesz za to niedosypianie w kącie
    stanąć? :) Mam nadzieję, że wysypiasz się przynajmniej w święta, no :)
    To strasznie ciekawe, tak zainteresować się npr, polubić to, i jeszcze spotykać
    się z odpowiednimi ludźmi i zarażać npr-em innych. Powiem z dumą: ja jestem
    kolejną zarażoną! :) Oby tak dalej :)
    Ja też nauczyciel, ale dane mi jest spełniać się w tej roli tylko 6 godzin
    tygodniowo, i to tylko z dorosłymi, z dziećmi niestety wraz z końcem studiów
    skończyłam współpracę, ale wszystko przede mną, mam nadzieję :)
    Czy Ty uczysz w szkole metod naturalnych? Rany, gdybym ja miała w swojej
    edukacji taki przedmiot to już bym była zarażona od ponad 10 lat :)
    To jest dobry przykład na to, że człowiek uczy się całe życie! Lubię tak.
    Stokrotne buziaczki i spokojnego Dyndusa :)
    --
    www.fertilityfriend.com/home/17339c
  • ivinka275 09.04.07, 11:48
    Aguś, mam pytanie z dziedziny troszkę dermatologicznej.
    Dlaczego zawsze przed okresem pojawiają się dwie, trzy, cztery... (hm, nie wiem
    ile) kontrolne krostki na twarzy? Nie, za delikatnie powiedziałam, to są
    KROCHY :) Nie lubię tych dni, bo czuję się jak dojrzewająca dziewczynka :) :) :)
    Jaki hormon ma na to wpływ?
    Z góry dziękuję za pomoc i jeszcze raz posyłam dyngusowe buziaki :)
    --
    www.fertilityfriend.com/home/17339c
  • agafrytka 09.04.07, 14:29
    A co do krostek....u mnie tuz przed @ znika gdzieś maja gładziudka cera....nie
    przepadam tez za tym.Coś tam wyskoczy,coś się pojawi.Miiiiodzio.No cóz taka
    chyba kolej rzeczy.Brzuch jakbym zjadła ze dwa kg śliwek...No i jescze mozna by
    było się do czegoś doczepić.
    Pytasz o hormony.Wszystkiemu "winien" jest progesteron.Moze nie bedę tutaj
    pisać o całosci działania progesteronu,wspomnę tylko o tym co Ciebie
    interesuje.Progesteron m.in.ma działanie antyandrogenne w obrębie
    skóry.Wiekszość syntetycznych gestagenów wykazuje działanie odwrotne nasilając
    zmiany skórne.Stąd obserwujemy,ty ze swojej strony KROSTY,ja-chropowatość!skóry.
    Jescze tak dla ciekawości napiszę,że progesteron obniza nastrój,a niektóre jego
    metabolizmy dzialają znieczulajaco,przeciwbólowo,przeciw lękowo-ale niektóre
    lęki nasilają.Progesteron wzmacnia pamięć wzrokową!
    To tak na marginesie kilka ciekawostek.Jestem bardzo ciekawską kobitą,a ta
    ciekawość powoduje,że drążę i drążę...nie wiem czy to dobre...Ale za to jak juz
    coś podrążę to dopiero czuję się usatysfakcjonowana.
    No to Ivinko...wszystko ten pan zwany progesteronem.
    Pozdrawiam Cię mocno,mocno
  • agafrytka 09.04.07, 14:05
    Cześć Ivinko,wysłałam lwią część mojej rodzinki do babci,a sama z malutka
    jestem w domu,ponieważ od wczoraj goraczkuje.No cóż,odpoczywam w
    domku,cisza,spokój-to to co nauczyciele lubią najbardziej,prawda?
    Julcia juz ma się nieźle-ona nawet z wysoką gorączką jest bardzo dzielna!
    Pogoda mnie rozbraja!!!To chyba powinno być Boże Narodzenie!
    W szkole uczę wychowania do życia w rodzinie,tak przy okazji,bo to szkoła
    podtawowa-dziewczynki dopiero zaczynają dojrzewać-ucze zasad rozpoznawania
    płodności.Bo przecież zanim dziewczyna zacznie miesiączkować ma okres płodny.W
    sumie w szkole 21 godzin tygodniowo.
    Bardzo lubię swoją pracę.
    Na dobre metod uczę w poradni rodzinnej,no i oczywiscie jak ktoś chce-to
    również z grona moich znajomych.Cieszy fakt,że kobity po 40 -stce chcą uczyć
    się metod,bo mają dość wynalazków.
    Masz rację człowiek uczy się przez całe życie,a szczególnie w tej
    dziedzinie/npr-u/co i rusz można dowiedzieć się czegoś nowego.No i super.
    Odsyłam buziaczki,a co do dyngusa-zostałam oblana na dzień dobry w kościele-
    oczywiscie bardzo kontrolnie,uśmiałam się.
    Chce się z toba podzielic paroma spostrzeżeniami odnosnie okresów
    płodności.ZAWSZE miałam bardzo wyraźny śluz-płynęłam,ze wszystkimi oznakami
    płodności,a od dwóch cykli wogóle nie obserwuje śluzu,jest tylko nieznaczna
    wilgotność,tak jakbym miała grzejnik w pochwie-non stop uczucie ciepła,objaw
    piersiowy wystepował przez jeden dzień,no i uczucie jakby w brzuszku był balon!
    Ciekawe uczucie...Nie mam żadnego sluzu,coś błyszczy na papierze.Oczywiście po
    paru takich dniach w ubiegłym cyklu wzrosła tempka i była ładna faza
    lutealna.Pewnie teraz będzie podobnie.Zobacz jakie organizm plata figle.
    Dodam,że juz dłuższy czas biorę wiesiołek,a śluzu trzeba szukać z lupą.Śmieje
    się z tego.
    Cieszy mnie niezmiernie fakt,że polubiłaś npr.Wiedziec co sie dzieje w cyklu-to
    jest to!
  • ivinka275 10.04.07, 19:36
    Witam Aguś deszczowo i straszecznie leniwie!
    Nie wiem czy to przez tyle wolnego, czy przez te deszcze, ale mogę przyznać
    sobie dziś odznakę największego lenia na Mazowszu. Jeśli tak dalej pójdzie to
    będę chyba mistrzem narodowym :)
    Agunia, jeja, takie ciekawostki jakie mi tu przytaczasz to miód na moje uszka,
    Ty drążysz a ja chłonę to wszystko i się uczę, ten progesteron to mimo wszystko
    super hormon, podtrzymuje życie maluszka jeśli go rodzice stworzą, i wcale nie
    jestem na niego zła za szczypiące piersi czy balonowy brzuch i płacz przy
    pms :) W zasadzie pomyślałam sobie, że skoro w ciąży poziom progesteronu rośnie
    to tych krostek może być wtedy więcej niż zazwyczaj. Będę obserwować w
    kolejnych cyklach :)
    Jak się czuje najmłodsza Gwiazdka? Mam nadzieję, że ta gorączka była tylko
    chwilowa i że już sobie bryka w najlepsze. Niemniej, zdrówka Jej życzę
    największego!
    Popatrz, u Ciebie po wiesiołku sucho. To mnie utwierdza w przekonaniu, że
    organizm to nie matematyka ani zegarek, a posiąść umiejętność wsłuchiwania się
    w niego to nielada sztuka. Ty, jako doświadczona instruktorka słuchania
    własnego ciała uśmiechasz się na te objawy, a ja bym już pewnie paznokcie
    gryzła :) U mnie dziś 31 dc i mnie jakieś wody zalewają. Nie pamiętam
    poprzednich zwiastunów @, ale to uczucie wylewania się z pochwy miałam nie raz,
    a teraz ciągle biegam do łazienki sprawdzić czy to czasem nie 1 dc. Póki co to
    mój 11 dpo, jeszcze troszkę i będę wiedziała ile trwa u mnie faza lutealna. A
    jak już będę wiedzieć to bedę chodzić z głową w górze z dumy :) Aguś, wiesiołek
    bierze się tylko do owulacji, prawda? Tak kojarzę, bo na jesieni gin polecił mi
    łykanie.
    Jeszcze Ci o tym nie mówiłam, ale w sierpniu miałam czyszczonego bartoliniego,
    zapchał się prawy drań po kąpieli w jednym z zalewów przy mojej działeczce, od
    tamtej pory mam takiego stracha przed nieznanymi wodami, że chyba będę się
    kąpać jedynie w wannie :)
    Kurcze, zła jestem trochę na siebie, że nigdy wcześniej nie zapisywałam sobie
    co lekarz mi przepisuje na różne dolegliwości. Od teraz będę to robić, bo sama
    jestem ciekawa co z czym i dlaczego :)
    Pięknie, że lubisz to co robisz, to daje wiele radości i szczęścia, ja też
    kocham swoje bazy danych i doszkalanie innych po pracy, teraz czas na kolejne
    szczęście w brzuszku, będziemy nad tym pracować :)
    Ostatnio kiedy mąż wyjechał w delegację spędzał weekend u naszych znajomych i
    zakolegował się z ich synkiem, 4-letnim brzdącem, oglądali bajki, jedli razem
    kolację, a jak maluch poszedł spać to M zadzwonił do mnie i powiedział: JUŻ
    UMIEM MIEĆ DZIECI :) Rozbroił mnie tym do cna :)
    Chyba się rozpisałam, a praleczka już skonczyła wirować. Buziaki posyłam i
    życzę wiele radości i uśmiechu!


    --
    www.fertilityfriend.com/home/17339c
  • agafrytka 10.04.07, 22:06
    Hej Ivinko,dziś internet chodzi jak gdyby chcial,a nie mógł.Istny
    koszmar,wkurzam się z deko,bo chciałabym pogonić a tu nic.
    Uśmiałam się z tego orderu największego lenia.Dobrze się tak czasami polenić!
    Z wielką przyjemnością czytałam to co napisałaś.
    Julcia nie ma juz gorączki-nie wiem co to było,w każdym razie cieszę się,że się
    nie rozwinęło.Bo choroby dzieci to nic przyjemnego.
    U mnie dzisiaj pojawił się łaskawie jakiś śluz,nawet z oznakami płodnego
    i....skoczyła tempka,a to ci niespodzianka!Ale jestem przyzwyczajona,że mój
    organizm płata mi różne figle.Jestem ciekawa jak zachowa się dalej.

    Wykresik masz cudny,podziwiałam i podziwiałam.
    Jeżeli chodzi o wiesiołek-jest to tak wspaniały lek,że nie przerywałabym brania
    go.Można go przecież brać na okragło.Na pewno nie zaszkodzi.Przeciez to olej
    tłoczony na zimno-samo zdrowie.
    A jeżeli chodzi o zapisywanie leków,to ja wszystko co biorę i co się dzieje ze
    mną zapisuję na karcie obserwacji.To wszystko się przydaje.

    A męża masz superanckiego!Będzie dobrym tatką.Namawiaj go do rodzenia razem.
    Pozdrawiam Cię bardzo,bardzo serdecznie.
  • ivinka275 12.04.07, 18:59
    Czytałam w innym wątku, że Cię coś Rybko dopadło. Łykaj witaminkę Si i ta
    polopiryna to super wynalazek! To ta wiosenna pogoda, ale nie daj się jej! Dziś
    wreszcie pięknie, aż słonko samo wywołuje z domku :)
    Doczekałam się dziś mojego 1 dc, lutealna wynosi 12 dni! To jedyny dzień w
    cyklu, kiedy zamiast kwasu foliowego łykam na dzień dobry nospę, ufff. 12 dni -
    już to wiem, hurrraaaa!!! Ale jednak martwi mnie, czy to troszkę nie za krótko?
    Podczas kolejnych cykli będziemy się starać i chciałabym wykluczyć wszelkie
    niebezpieczeństwa. Aguś, czy mogę temu jakoś zaradzić?
    No i wracam do wiesiołka, teraz kilka dni bez pomiarów, ale od poniedziałku
    znów zaczynam :) Troszkę się bałam, że to bedzie słomiany zapał, ale jak widać
    nie, dziś wydrukowałam sobie następną kartę i zapisałam pierwszy dzionek :)
    Buziaki zdrowia posyłam, niech Agafrytkowa rodzinka nie choruje!

    --
    www.fertilityfriend.com/home/17339c
  • agafrytka 12.04.07, 19:58
    Ivinko hurrra!Jesteś wielka!Pierwszy cykl poza Tobą.Cieszę się.
    12 dni to spoko.Norma 12-16.No i dobrze.
    Czy juz od tego cyklu staracie się o dzidziusia?
    Ale numer,znowu bedę uczestniczyc w cudownościach....
    Unikać niebezpieczeńst...no cóż,takie podstawowe to absolutna abstynencja od
    alkoholu i nikotyny.Goń wszystkich ,kto wokół Ciebie pali.
    Warzywaka,owoce...te sprawy.Będzie dobrze.A i jesscze używki np kawa-oczywiscie
    do wykluczenia.

    Ja nie wytrzymałam i poszłam po południu do lekarza,bo nawet jak krzyczałam to
    prawie nikt nie wiedział o co chodzi.Gardło mam załatwione na cacy.Buuuu...a
    słoneczko pikne!
    Dzięki za buziale.Pojawiaj się czasami,żeby powiedzieć co słychać.Już nie mogę
    się doczekać.

    Pozdrawiam bardzo serdecznie
    Powodzonka i dużo wytrwałości.
  • aregiec 12.04.07, 22:25
    Cześć Dziewczynki!
    Długo mnie nie było i mialam troche zaleglosci w czytaniu :)
    Chcialam sie podzielic z Wami moimi wynikami bo dzis odebralam. A wiec
    Toxoplasma: obie klasy przeciwciał ujemne, Cytomegalia: IgG dodatni, IgM
    ujemny. Tak dla swietego spokoju zrobilam tez opryszczke i rowniez w klasie IgG
    wynik dodatni. JESTEM SZCZEŚLIWA!!! Wyglada na to ze wszystko ok :) Acha no i
    betaHCG wkoncu 0,4! Na ten wynik musialam czekac 3 miesiace no ale teraz sobie
    zycze zeby pod koniec tego cyklu znow zaczela rosnac :)
    Ivinka fajnie ze planujesz zaczac staranka, bedziemy razem przez to przechodzic
    bo u mnie dzis 7dc i jak tylko "przyjazny" sluzik sie pojawi to zaczniemy sie
    przytulac :)
    Aguś jak to jest z ta lutealna, w poprzednim cyklu mialam 13dni a teraz 12.
    Chyba jeden dzien roznicy jest dopuszczalny. Pytam bo mowi sie ze ta faza jest
    stala u kobiety.
    Widze Ivinko, ze swietnie sobie poradzilas z sygnaturka. Pytałas jak wprowadzic
    swoj tekst zamiast adresu stronki. Napisz mi czy korzystalas ze znacznikow HTML
    tzn czy uzylas znacznika "a href".
    Buziaki wielkie dla Was!

    P.S. Aga! Duzo, duzo zdrówka! Nie daj sie tym paskudnym bakcylom!

    --
    Mój wykres
  • agafrytka 12.04.07, 23:25
    No cześć Aregiec.
    Wyniki cudowności! Cieszę się wraz z Tobą!Teraz na spokojnie możecie planowć
    dzidziusia.
    Faza lutealna u Ciebie jest 0k'czy 12,czy 13 a nawet 15 czy 16 jest w
    porządku.\Norma 12-16,mówi się też o dł.11-17.Takie są przedziały.Ważne,aby nie
    była krótsza niż 10 dni.Wyjątkiem może być okres poporodowy,gdzie najczęściej
    II faza trwa zaledwie kilka dni/często po trzech wyższych występuje @/-chodzi
    tu o pierwszą @ po porodzie,bo później wszystko powinno już wrócić do normy.
    Wyjątkiem jest jakiś bardzo mocno przeżyty stres,który może spowodować
    skrócenie II fazy.

    Dlaczego mówi się,że druga faza jest stała? Bo mieści się w konkretnym
    przedziale,w przeciwieństwie do fazy pierwszej,która może trwać i trwać,aż
    łaskawie pojawi się owu.Możę być ona bardzo długa.

    Dzięki za życzonka,niestety muszę siedzieć na zwolnieniu,bo cienko się
    czuję.Ale jutro już będzie lepiej.
    Pozdrawiam Cię bardzo,bardzo serdecznie
  • ivinka275 16.04.07, 20:46
    Hej Kochane :)
    Oj zabiegany weekendzik miałam, działka wciąga, a pracy na działce po same
    pachy. Już nie mogę się doczekać kiedy pojadę i po prostu nic nie będę robić.
    Chyba tak nie będzie :) Pogoda sprzyjała, nałapałam piegów na nosie, a i
    troszkę słonka na rękach przywiozłam.
    Aguś, słychać Cię już? Czy nadal chorobliwie milczysz? Mam nadzieję, że Cię to
    paskudztwo opuściło na dobre, bo Twój zawód potrzebuje dopuścić Cię do głosu.
    Biedulko, pogoda była przecudna, ale za to ja pojeździłam na rowerku za nas
    obie.
    Aregiec, gratuluję pięknych wyników, wierzę, że teraz czekają Cię już tylko
    same wspaniałości, związane zarówno ze staraniami jak i efektami tych starań.
    Będę trzymać kciuczki, za nas obie :)
    W związku z sygnaturką mam ogromną prośbę :) Pytałaś czy użyłam znaczników
    html, to kurcze chiba użyłam, bo sygnaturka zaczyna się od <a href... i nie
    wiem co mogę dalej zrobić, żeby zamiast całego linka pokazywał mi się jakiś
    fajny napisik. Pomożesz Słonko?
    U mnie warzywka i owoce dominują w jedzonku od jesieni, teraz dojdą tony
    świeżego powietrza, dopóki komarzyska się nie pojawią nad moimi mokradłami
    wokół działeczki, bo potem będę się chować przed nimi gdzie popadnie, hihi.

    Samych wspaniałości i zdrowia dla obu Stokrotek, buziaki przeogromne!!!
    --
    www.fertilityfriend.com/home/17339c
  • agafrytka 17.04.07, 02:43
    Cześć Ivinko
    Praca na działce...podziwiam Cię,ale faktycznie można zdrowia złapać.Mamma
    zostawiła mi działkę w spadku,ale ja nie mam pociągu w tę stronę.Owszem dopóki
    była w Polsce działeczka tętniła życiem,Aga zawsze przychodziła na świeżo
    skoszoną trawkę..owocki,warzywa...to były czasy.Zawsze podziwiałam mamę,bo ona
    to taki pracuś i zawsze działeczka zrobiona była na tip-top.
    Masz przynajmniej odskocznie,można pojechać,odpocząć.Super.A za rowerkiem
    tęsknię ... i wyobraź sobie,że jeszcze siedzę w domu,bo utrata głosu to
    nic,teraz mam załatwione zatoki,a najbardziej mi żal słoneczka.Pewnie jak
    wyzdrowieje,to będzie zimno.Ale co tam,przynajmniej siedzęz moimi dziewuszkami
    w domu.I jest ok.

    Widzę,że jesteś na początku nowego cyklu?To dobrze.I co będziecie się już
    starać w tym cyklu?
    Ivinko kochana dzięki bardzo za buziaki.Jesteś osóbką pełną radości,dzieciaczek
    będzie miał wspaniałą mamę.
    Pozdrawiam Cię bardzo,bardzo
    Pa
  • ivinka275 17.04.07, 07:35
    Cześć Aguś, wcześnie piszę, bo potem zmykam do pracy. Tak, ten cykl to nasz
    start, mam nadzieję, owocny, na wiosnę tyle dobrych rzeczy się dzieje :)
    U nas sytuacja jest nieco skomplikowana, oboje mamy dużo wyjazdów, ale ogromnie
    wierzymy w powodzenie. Ja już wiem, że przełom kwietnia i maja (spodziewana
    owulacja) jestem gotowa w domku, natomiast mąż jeszcze nie wie jak jego podróże
    ułożą się czasowo, dlatego cierpliwie czekamy na decyzje.
    Swoją drogą szkoda, że kobieta nie może sterować swoją owu, hihi, wtedy tak bym
    pokierowała, żeby był to koniec majowego weekendu, kiedy już na 100% oboje
    będziemy na miejscu. Czekam niecierpliwie na czas, kiedy te rozjazdy się
    skończą, wiem, że to etap przejściowy w naszym zyciu, poniekąd bardzo ważny,
    ale już bardzo bym chciała mieć go zawsze przy sobie. Nic to, oby do maja :)
    Śniłaś mi się razem z całą Agafrytkową radosną gromadką, właśnie na działeczce,
    hihi. Kurcze, chciałabym mieć taką ferajnę :)
    Słoneczko na Ciebie na pewno poczeka, wylecz szybciutko zatoki, a może Ty masz
    uczulenie na wiosenne pyłki? Nie znam się za bardzo na alergiach, ale wiosna
    to "dobra pora" na katary i zaatakowane zatoki.
    To mój 6 dzień drugiego obserwowanego cyklu (super tak pisać: obserwowanego),
    póki co organizm nie daje żadnych znaków płodności, ale nauczyłam się i ciagle
    sie uczę wychwytywać różne znaki, które mi daje. Pulsowanie jajników, inny
    śluz, pieczenie piersi, to wszystko będę notować skrupulatnie, i już teraz
    widzę, jak ogromne ma to znaczenie dla poznania siebie.
    Moim zdaniem zajęcia npr powinny być w szkołach obowiązkowe, każda zaczynająca
    współżycie dziewczyna powinna na starcie wiedzieć, że oprócz pigułek,
    prezerwatywy czy innych specyfików są też bezpieczne metody planowania rodziny,
    bez uszczerbku na zdrowiu. Ja zaczęłam od hormonów, bardzo tego żałuję, choć
    były w międzyczasie trzy miesiące, kiedy brałam je "dla zdrowia", torbielki
    zniknęły i już się nie pojawiły. Ale reszta lat to tylko uśpienie organizmu na
    moją kobiecość i zatruwanie jego własnej gospodarki, mądry polak po szkodzie...
    Wyrzuciłam to z siebie :)
    Rybko, zmykam popracować, przesyłam Ci hektolitry zdrowia i odporności, bądź
    dzielna w walce z zatokami, trzymam mocno kciuki.
    Pozdrawiam razem ze słonkiem, buziaki na dobry dzień i do niebawem, pa paaa!


    --
    www.fertilityfriend.com/home/17339c
  • agafrytka 17.04.07, 10:36
    Ale mi dałaś porcję dobrego nastroju.I jak tu nie kochać Życia?Kiedy takie
    Ivinki wokół.
    Ile chciałabyś mieć dzieciaczków.Trójka jest cudna,nie wiedziałam o tym,dopóki
    Jula się nie urodziła.Tyle radości,czasami też ogromnegu bólu glowy od
    pisków,wrzasków,skakania,turlania się...wczoraj nie dały mi pogadac nawet przez
    telefon,bo się na mnie rzuciły...znokaltowały mnie normalnie.Tate też tak
    oblegają.Cudowności.Nie mogę się doczekać wakacji,bo wtedy rzucamy
    wszystko,wyjeżdżamy i nic nas więcej nie obchodzi.Co za rodość.Staramy się
    korzystac z wolnych chwil;rower,hulajnoga a nawt spacer albo wielkie wspólne
    czytanie bajeczek,czy nawet robienie czegokolwiek.W kuchni az praca wre,bo
    dziewczyny pieką,gotują...To nic,że później sprzątania mama ma co niemiara!
    Ferajna uszczęśliwiona.Ale są i chwile cierpienia,kiedy trzeba obcałować
    zbolałe kolanko,uszczypniety policzek....niepowodzenie w szkole.No cóż,bywa,ale
    wiecej zawsze jest radości niż smutku i chyba o to chodzi.

    Twoja fascynacja npr cieszy mnie do granic mozliwości.To co tu napisałaś jest
    prawdą.A o pigułach juz nie myśl,było,minęło..nie ma tego.Teraz jst coś
    fajnego,czego sama doswiadczasz.A wiesz co mnie najbardziej w tym kręci:to
    czekanie na siebie.Ale jazda.Seks nigdy się nie nudzi.

    Życzę sympatycznego dzionka w pracy
    Pa,zarażaj tą radością innych
  • aregiec 17.04.07, 11:39
    Śliczna pogoda za oknem, normalnie az chce sie żyć!!! Szkoda Aguś, że nie
    mozesz z niej w pełni skorzystać ale nic sie nie martw teraz juz będzie tylko
    cieplej i jeszcze z całą Twoja wesoła gromadką poużywacie wiosny na pewno :) Ja
    normalnie mam taki dobry humor ze szok :)
    W niedziele, w moje urodzinki było pierwsze przytulansko bo śluzik sie pojawił,
    dzisiaj powtórka z rozrywki będzie :) Nie nastawiam sie ze sie uda od razu ale
    staram sie być dobrej mysli. Moj M sie smieje jak mój wykres oglada bo mu
    kiedys pokazalam na FF ze jak sa zielone kwadraciki to trzeba działać :)))

    Ivinko jesli chodzi o sygnaturkę to aby wpisac swoj tekst skopiuj to
    target="_blank">Mój wykres</a> i wklej po cudzysłowiu zamykającym adres stronki
    i po spacji. Oczywiscie wykasuj </a> bo nie moze byc dwa razy. W miejsca "Mój
    wykres" wpisz co chcesz To "target blank" powoduje otwarcie strony w nowym
    oknie. Mam nadzieje ze nie zamieszalam zbytnio i wszystko sie uda.
    Jesli zas masz dwa razy wpisany adres strony: pierwszy w cudzysłowiu a drugi
    przed znacznikiem </a> to ten drugi wykasuj i w jego miejsce wpisz co chcesz.
    Być moze jak to uczynisz bedziesz musiala sie wylogowac i zalogowac raz
    jeszcze. Ja musialam tak zrobic bo nie chcialo dzialac.
    Gdyby instrukcja moja nie pomogla to wysle Ci mailem calą formułke napisana w
    wordzie :)
    Pozdrawiam słonecznie!
    aneta
    --
    Mój wykres
  • agafrytka 17.04.07, 15:52
    Anetko dzięki,patrzę,że dzisiaj duzo osóbek w niezłych humorkach.To dobrze.
    Życzę powodzonka w staraniach.A ta dobra myśl,to połowa sukcesu.Ze mną dziś
    lepiej ale nici ze spaceru.
    Pozdrawiam
    pa
  • ivinka275 23.04.07, 07:09
    Hej Stokrotki, witam w świecie żywych. Jacie, ale mnie rozłożyło. Chyba za
    bardzo zaufałam słonku i tydzień temu ledwo stałam na nogach. O jak się cieszę,
    że żyję :)
    Podziwiam osóbki, które mimo choroby myślą logicznie i łapią kontakt z
    otoczeniem. Aguś, szacunek. Co prawda teraz widzę już same plusy tamtego
    tygodnia, hihi. I wysypiałam się, i w to zimno nie musiałam z domku nosa
    wychylać na zewnątrz, i ciepła herbatka do łóżeczka była. Nie wiem tylko jak
    teraz interpretować moje temperatury, mierzyłam je o tej samej porze co zwykle,
    wyglądają na ładne, ale czy gorączka nie podnosiła mi ich czasem o kilka
    dziesiętnych? Tego chyba nie da się sprawdzić, prawda?
    Od zawsze planowaliśmy dwoje dzieci, ale mężowi zachciało się też i trzeciej
    pociechy, więc nie wykluczam Aguś takiej samej gromadki jak u Ciebie.
    Oczywiście dopiero zaczynamy się starać o pierwszy skarb, wszystko przed nami.
    Jak napisałaś o zbolałym kolanku to aż mi się łezka zakręciła ze wzruszenia. Ja
    też chcę całować i pocieszać... Wiem, cierpliwości :)
    Gdzie zazwyczaj spędzacie wakacje? Ja uwielbiam góry, mąż błogie nicnierobienie
    nad morzem więc staramy się nasze ochoty zrównoważyć i raz jeździmy tu raz tu.
    Anetko, bardzo dziękuję Ci za instrukcję, wczytam się w nią na spokojnie w
    domu, ponieważ mam troszkę zaległości w pracy i właśnie się za nie zabieram.
    Jeśli wieczorkiem pojawi się nadmiar moich postów w tym wątku to dlatego, że
    będę testować moją sygnaturkę, hihi. Z góry przepraszam :) Jeszcze raz dziękuję
    i życzę, aby urodzinowe starania zaowocowały kruszynką, mocno mocno w to wierzę
    i trzymam za Was kciuki.
    Rybki, co myślicie o CLO? To w zasadzie informacja nie dla mnie, bo chyba nie
    mam kłopotów z owulacją, ale moja serdeczna koleżanka ma przepisane clo i
    bardzo się waha. Panicznie boi się torbieli, chyba ja sama ją nastraszyłam i
    teraz szukam wszelkich informacji na ten temat. Wiem, że zażywając go łatwo o
    przestymulowanie, ale jeśli zlecił go ginekolog i będzie miała monitoring i
    ewentualnie pregnyl to chyba nie powinna mieć większych obaw. Sama już nie
    wiem.
    No, zabieram się za moje zaległości, mam nadzieję, że obie macie się dobrze, i
    że żadne wiruszysko nie zakłóca Wam radości z wiosny. Buziaki poniedziałkowe,
    słonka w serduszkach i do wieczorka!

    --
    www.fertilityfriend.com/home/17339c
  • aregiec 24.04.07, 21:57
    Cześć Ivinko!
    Na poczatku zapytam czy nie wiesz co sie dzieje z nasza kochana Agafrycią bo
    zaczynam strasznie sie martwić :(

    U mnie w zeszłym tygodniu a dokładnie w piątek male zawirowanie z powodu
    nawrotu infekcji dróg moczowych. Poniewaz nie zechcieli mnie przyjac w
    przychodni wiec poszlam od razu do urologa prywatnie. Niestety nic mi nie
    pomógł bo powiedzialam ze nie wykluczam ciązy i kazał tylko łykac Urosept i
    Urinal czyli dokladnie to co sama sobie zaaplikowalam. Zrobil mi usg nerek na
    którym stwierdził ze z nimi wszystko ok. Dzis juz jest duzo lepiej ale
    profilaktycznie łykam wciaz te ziólka no bo skoro antybiotyku nie dostalam to
    znow sie moze nawrocic. W sobote razem z M nasikalismy i zawiezlismy mocz do
    badania na posiew. No i czekam na wyniki, moze jutro juz beda.

    Dobrze Ivinko ze i Ty juz wydobrzałaś. No niestety to wiosenne słoneczko bywa
    zdradliwe, ale z kazdym dniem powinno byc cieplej. Widze ze Ty dopiero przed
    owu i przed starankami. To moze i dobrze ze rozlozylo Cie na poczatku cyklu bo
    szkoda byloby go zmarnowac, zwlaszcza jesli myslicie o trójeczce ;)
    U mnie natomiast juz po skoku i wg FF jest to 7dpo i pozostaje teraz czekanie.
    Na razie żadnych objawow.

    Jesli chodzi o wakacje to my akurat z M sie zgadzamy i wybieramy morze :) ale
    moze dlatego ze ja pochodze z gór (Krościenko n/Dunajcem, Pieniny) i tam zwykle
    jezdzimy na weekendy bo teraz mieszkamy w Bielsku (a wiec tez górki).
    Pozdrawiam Cie serdecznie!
    aneta
    --
    Mój wykres
  • ivinka275 25.04.07, 07:51
    Rybko, hej, nie wiem co się z Agą dzieje, widzę też za nią listy gończe na
    forum, i wchodzę co chwilkę, żeby zobaczyć czy czasem nie odpisała. Martwię
    się, oby to nie było żadne choróbsko naszego Dobrego Duszka! Przywołuję Ją
    myślami, mam nadzieję, że usłyszy!
    Anetko, pij dużo wody mineralnej lub przegotowanej, razem z nią wypłuczesz
    sobie niedobre infekcje. Mnie przynajmniej raz w roku dopada zapalenie
    pęcherza, i co ciekawe, zazwyczaj dzieje się to w upalne lato. I mam na "tę
    okazję" i urosept i urinal. Bezpieczne, a i pomagają. Tylko nie nadążam wtedy
    biegać do toalety, o wyjściu z domu nie wspomnę, bo zaraz trzeba wracać. O
    której masz odbiór wyników? Oby były dobre! Fajnie napisałaś: nasikaliśmy z
    M :)
    Wiosna jest najpiękniejszą porą roku, ale faktycznie pogoda jest wtedy
    zdradliwa, staram się nie ulegać słonku i nie rozbieram się zbyt wcześnie z
    ciepłych ubrań, ale co z tego, skoro i tak co roku tydzień przedwiośnia spędzam
    w piżamce :)
    7 dni po owulacji, to już tuż tuż i będzie wiadomo! Jakiej długości masz
    zazwyczaj fazę lutealną? Ojeja, uśmiecham się i trzymam kciuki, Anetko, wiosna
    sprzyja!!! Mów nam o wszelkich podejrzeniach i objawach, trzymam trzymam i nie
    puszczam!
    Starania to cudowna sprawa. My zaczynamy zbierać "bojowe chłopaki" na przyszły
    tydzień, też liczymy na ich dobry start i dobry traf! :)
    Zawsze chciałam mieszkać albo w górach albo nad morzem, wtedy nie byłoby
    rozterek związanych z miejscem wypoczynku, hihi. Jedynie do Gór Świętokrzyskich
    mamy niedaleko, ale to nie to samo co zmęczyć się w polskich Tatrach. A w
    Pieninach nigdy nie byliśmy, ale pewnie jest przepięknie. Uwielbiam cieszyć
    oczy widokami gór... Rozmarzyłam się :)
    Z tym moim wykresem mam mały problem. Może nie tyle z samym wykresem, tylko z
    logowaniem na serwer gazetowy do poczty. W pracy nie mam dostępu z racji
    ograniczeń, a w domu nijak nie mogę zalogować się nawet na forum. Trwa to już
    od niedzieli. Codziennie wchodzę i sprawdzam, ale wyrzuca mi komunikat, że błąd
    połączenia. Miałaś tak kiedyś? Czekam cierpliwie na odblokowanie, bo wcześniej
    takie rzeczy mi się nie zdarzały.
    Rybko, pozdrawiam słonecznie, daj znać jakie wyniki moczu, miłego dzionka!
    Do Agafrytki: odezwij się proszę Duszku, mam nadzieję, że nie masz żadnych
    kłopotów tylko np nie możesz się zalogować z domku na forum tak jak ja!
    Buziak buziak buziak!

    --
    www.fertilityfriend.com/home/17339c
  • aregiec 25.04.07, 21:56
    Witaj Kochana!
    Na poczatku napisze, ze przeczytalam w ktoryms watku ze Agafrytka ma do nas
    wrocic na weekend, niestety nic wiecej nie wiem i pozostaje tylko miec nadzije
    ze u niej wszystko w porzadku.
    Mam wyniki posiewów (moj i mojego M) i co dziwne nie mamy zadnych bakterii,
    jestem bardzo zaskoczona ale nie ukrywam ze sie ciesze :) (zwlaszcza ze czekam
    na wyniki staranek) No ale teraz to juz kompletnie nie wiem co to bylo w piatek
    i jedyne co jeszcze przychodzi mi do glowy to ze moze mam piasek w nerkach?
    No nic zurawine bede brac dalej profilaktycznie i zobaczymy co to dalej bedzie.
    Tak jak mowisz staram sie duzo pic, ta urolog mowila zeby nawet 3 litry
    dziennie ale az tyle nie jestem w stanie bo wowczas chyba tez musialabym
    zamieszkac w lazience ;) gdyz jestem bardzo szczupla zeby nie pisac chuda ;)
    Wiesz ja do niedawna tez lapalam ta infekcje raz gora dwa w roku i co ciekawe
    tez najczesciej w lecie Niestety od jakiegos czasu dzieje sie to czesciej,
    ostatnio w pazdzierniku ale jak zrobilam posiew w ktorym wyszla mi e.coli to
    okazalo sie ze jestem w ciazy. Tak jak juz pisalam niestety poronilam w
    styczniu :( W lutym poszlismy z M do lekarza aby przepisal nam antybiotyk z
    antybiogramu, przeleczylismy sie razem Po kuracji lekarz zalecil przez miesiac
    lykac po 1 tabletce dziennie urinalu, zazywalam do konca marca no i niestety
    minely 2 tygodnie i powtorka z rozrywki. Sama juz nie wiem co o tym myslec no
    ale mam nadzieje ze skoro nic w tym posiewie teraz nie wyszlo to wredna e.coli
    postanowila sie wyniesc ;)

    Co do fazy lutealnej to w pierwszym cyklu z ff mialam 13 dni a w poprzednim 12.
    Niestety nie pamietam jaka mialam kiedys, nie moge bowiem znalezc moich dwoch
    starszych wykresow "papierowych" ale mysle ze tez cos kolo tego. Hehe i wlasnie
    dlatego podoba mi sie ff, z kazdego miejsca na swiecie, w kazdej chwili mam do
    nich dostep :) i jeszcze innym moge pokazac :)
    Na razie zadnych objawow ale mysle ze jeszcze za wczesnie. Nie nakrecam sie,
    raczej spokojnie sobie czekam. Patrze sobie na wykresik kilka razy dziennie i
    zastanawia mnie tylko ze ta tempka tak spokojnie sobie idzie w gore a w
    poprzednich cyklach to byly takie "himalaje" no ale wiem ze to jeszcze o niczym
    nie musi swiadczyc.
    Ivinko najbardziej mnie cieszy to ze tyle wiem o swoim organizmie dzieki NPR i
    nawet jesli teraz sie nie uda to bedzie nastepny cykl i nastepna szansa :)
    Ja caly czas bede sledzić tez Twoj wykresik :)

    W Pieninach rzeczywiscie jest przepieknie, ja kiedys tego nie docenialam bo
    mialam gory na co dzien. Dopiero jak poszlam na studia do Krakowa to wszyscy mi
    zazdroscili ze pochodze z takiego pieknego zakatka Polski. No i teraz milo jest
    jechac na weekend do rodzinki i odpoczac od miasta chociaz w Bielsku tez jest
    ladnie i pomimo ze M tez nie jest stad (jest z Krakowa) juz sie tutaj
    zadomowilismy :) chociaz nie ukrywam ze na poczatku bylo troche smutno bo nie
    mielismy zadnych znajomych.
    Tak ze Ivinko jak bedziesz miala okazje to Pieniny polecam :)

    Ja jak na razie nie mialam problemow z logowaniem sie na forum, jedynie co to
    czasem mnie wywala i musze drugi raz sie logowac. Teraz bo juz tyle pisze
    pewnie tez tak bedzie a ze kilka razy to co napisalam skasowalo mi sie, to
    teraz zanim wysle kopiuje sobie ;) Taka jestem sprytna :) Poczty gazetowej
    jeszcze nigdy nie sprawdzalam bo uzywam innego maila.

    Pozdrawiam serdecznie!
    aneta


    --
    Mój wykres
  • ivinka275 26.04.07, 07:59
    Rybko, jak się cieszę, że ecoli sobie poszła. Tak naprawdę nie wiem co to za
    licho, skąd i dlaczego, ale kiedyś czytałam o długiej bezskutecznej walce z
    nią, a Tobie się udało w try miga, świetnie :) Anetko, czy ta ecoli była
    przyczyną Twojego poronienia? Mogło tak być? A czy ona występuje tylko u kobiet
    Czy u mężczyzn też może się zdarzyć? Ojeja, ciekawska jestem :)
    Dziękuję za informacje o Agafrytce, choć niepokoi mnie, co się u niej dzieje,
    taka nagła nieobecność... Hmm, mam nadzieję, że wróci do nas cała i zdrowa, i
    że Jej gromadka też zdrowa.
    O posiadanie piasku w nerkach podejrzewali i mnie, lepiej, najpierw miały być
    kamienie, na usg szłam prawie z ugiętymi kolanami, tak się bałam wyniku, ale
    okazało się, że kamburków nie ma, za to usg nie wykrywa piasku więc nawet po
    badaniu nie wiedziałam czy ten piasek jest czy go nie ma. Ale na dwa tygodnie
    dostałam wtedy coś na receptę i potem wyniki były już ok i póki co nawrotów nie
    było.
    Kurcze, ta blokada na ff w pracy troszkę mnie irytuje, bo korci mnie, żeby
    teraz podejrzeć Twój wykresik, a tu klapa :) Zobaczę tę tendencję zwyżkową w
    domku.
    Wiesz, jak ja się cieszę, że poznaję samą siebie? Mimo, że temperaturę mierzę
    dopiero 2 cykl to już mam nawyk, że jak tylko komóreczka zadzwoni ja już szukam
    po omacku termometru. Takie przyglądanie się sobie ma same plusy :)
    Czyli poznaliście się na studiach w Krakowie? My też poznaliśmy się na
    studiach, właśnie wczoraj M wspominał nasze pierwsze spotkania, najbardziej
    zapadło mu w pamięć, że to ja powiedziałam pierwsza, że Go kocham :) Taka
    bezpośrednia jestem :)
    Ściskuję wiosennie i zabieram się do pracy, majowy weekend niestety spędzam na
    miejscu, przychodzę do pracy w kratkę, czyli pracuję pon, śr i pt, i tylko te
    ustawowe dni wolne mam wolne. Trudno, jeśli urlop nie wchodzi w grę to
    popracuję, w końcu to tylko 8 godzin co drugi dzień :)
    Buziaki i radosnego dzionka, pozdrawiam
    I.
    --
    www.fertilityfriend.com/home/17339c
  • ivinka275 27.04.07, 16:19
    Anetko, wpadłam na chwilkę, żeby zobaczyć jak się ma Twój wykres, i co widzę?
    JEST IMPONUJĄCY!!!
    Oby tak dalej :) Trzymam kciuczki z nadzieją!
    Idę nałapać piegów na spacerku!
    Buziaki!

    --
    www.fertilityfriend.com/home/17339c
  • aregiec 27.04.07, 16:30
    Witaj Ivinko!

    Ja tak naprawde to do konca nie wierze, ze e.coli wyniosła sie juz na dobre ale
    póki co nic mi nie dolega a skoro tak wyszlo z badania to się bardzo ciesze :)
    Co do mojego poronienia to lekarz powiedzial mi, ze raczej na pewno nie była
    ona powodem. Natomiast podejrzewa, ze na 80% przyczyniła sie do tego
    opryszczka, która mialam w pierwszych tygodniach ciazy niestety pierwszy raz w
    życiu. Gdyby nie to, ze po tym jak usłyszalam ze ciaza sie nie rozwija,
    zaczęlam szukac odpowiedzi na pytanie "dlaczego?" w internecie, pewnie nawet
    nie przyszłoby mi do glowy, że taka niewinnie wygladająca opryszczka moze tak
    zaszkodzić. Własnie dlatego robiąc badania na toxoplazmoze i cytomegalie
    sprawdziłam tez czy mam juz przeciwciala opryszczki. No i na szczeście mam :)
    Nie wiem czy u mężczyzn e.coli tez sie moze pojawic ale jesli nawet, to dzieje
    sie tak bardzo rzadko bo mężczyźni mało kiedy zapadaja na infekcje dróg
    moczowych ze względu na ich budowę podobno. Ale moj M już raz narzekał na
    kłopoty przy siusianiu, moze zaraził sie ode mnie :) Ale w lutym przeleczylismy
    sie razem, teraz jemu tez nic nie wyszlo w posiewie :)

    A nie wiesz czasem jakie badanie trzeba zrobić zeby sprawdzić czy ma sie ten
    piasek w nerkach? Bo mi lekarz robiący usg nerek powiedział, ze wlasnie na usg
    niestety go nie widac. Mocz ogólny tez robilam i wynik mam dobry.

    Co do mojego wykresiku to dziś 10 dzień wyzszej tempki i o dziwo znow troche
    skoczyła :) Objawów żadnych tzn w tamtej ciąży strasznie bolały mnie piersi i
    teraz co chwile sprawdzam czy czasem nie zaczynaja boleć :) ale niestety :(
    Dziś troche jestem oslabiona, nawet nie mam ochoty na spacer choc za oknem taka
    piekna pogoda ale moze jak M wróci z pracy to gdzieś chociaż niedaleko sie
    przejdziemy. Trochę też brzuch mnie pobolewał, jakby jajniki, raczej to nie był
    ból jak przed @ (zreszta na @ jeszcze za wcześnie) ale na szczeście przeszło.

    Ja też już mam straszny nawyk w mierzeniu tempki :) nawet zaczynam budzic sie
    tuż przed budzikiem :)

    Ivinko widzisz my z M poznaliśmy sie w Krościenku, bo choć on jest z Krakowa to
    rodzinne korzenie ma w Krościenku. Aktualnie cała jego rodzina mieszka w
    Krakowie ale w Krościenku maja dom i zawsze przyjezdzali na świeta a w lecie na
    weekendy :) Ja byłam wtedy w klasie maturalnej a M wlasnie zdał na studia
    (oczywiście w Krakowie -AE) Troche sie obawiałam jaki to bedzie zwiazek na
    odległość ale rok szybko minął i potem juz byliśmy razem bo i ja zaczęłam
    studia w Krakowie na AGH :) No i tak nam zlecialo strasznie, w czerwcu bedziemy
    miec druga rocznice ślubu a we wrześniu stuknie nam 10 lat jak jesteśmy ze
    sobą :) W zeszłym roku kupiliśmy mieszkanie w Bielsku i kończymy własnie sie
    urządzać :) Jest fajnie bo jak jezdzimy do Krościenka na świeta to jestesmy
    troche u jego rodziny, a troche u mojej :) Czasmi tylko kłócimy sie gdzie
    będziemy spać ;)
    A Wy Ivinko jak dlugo się znacie? Gdzie mieszkacie? Napisz mi tez cos o sobie.

    Pozdrawiam Cie serdecznie!
    aneta

    --
    Mój wykres
  • agafrytka 30.04.07, 23:03
    Anetka,jak przeczytałam o Kroscienku,to aż mi się gębula usmiechnęła.Kocham to
    miejsce.Ostatnio bylismy tam 2 lata temu i w sierpniu tez się tam wybieramy.
    Kocham góry.A dzieciaki są zachwycone.Tyle cudnych miejsc...A i Tatry widać w
    pewnym momencie i przy dobrej pogodzie...
    Ciesze się niezmiernie,że pozbyłaś się tego paskudztwa e.coli.W którym dniu
    cyklu jesteś obecnie i czy cos ciekawego sie dzieje?

    Ivinko,co tam u Ciebie?Który to dzień cyklu.A starania pełną parą?
    Bardzo serdecznie Cię pozdrawiam

    Ściskam Was mocno dziewczyny
  • aregiec 30.04.07, 23:15
    Witaj Aguś!

    Miło Cie widzieć znów, tęskniłysmy bardzo wszystkie za Toba :)
    Ja króciótko bo widze, że nadrabiasz zaległości :) Dziś 25 dc, wg FF 13 dzień
    wyzszej tempki (faza lutealna u mnie zwykle 12, 13 dni). Siedze jak na
    szpilkach i co chwile latam sprawdzać czy @ nie przyszła. Dzis tempka troche
    poleciala w dół wiec pewnie @ przyjdzie jutro, juz sie psychicznie nastawiłam,
    że w maju kolejna próba ;) Tylko akurat jedziemy jutro na wesele i troche
    jestem zła, że bede sie meczyć z bólem brzucha :( no ale coż poradzić.

    A co do Krościenka to strasznie mi miło, ze Ci sie tam podoba. A gdzie
    bedziecie mieszkać w sierpniu? Ja w wakacje jestem w Kroscienku na kazdy
    weekend wiec kto wie moze bedzie okazja sie spotkac? Byloby mi bardzo miło :)
    Pozdrawiam!
    aneta

    --
    Mój wykres
  • agafrytka 30.04.07, 23:52
    Tak Anetko,nadrabiam zaległości.Trudno mi się pozbierać,bo tyle tu ciekawych
    rzeczy...
    Mój małżonek padł,żonę znowu mu wcięło..ale i tak nic z tego,bo drugi dzień @..
    Mówisz 13 dzień.Poczekajmy.
    A jutro sie bawisz? Ale ci fajnie,tez bym sobie trochę potańczyła...
    Zabawy do bialego ranka.
    A co do Kroscienka-przyjezdzamy tu na rekolekcje dla rodzin.Na pewno wiesz,gdzi
    jest dom oazowy.Nie pamietam ulicy.Ale jest on na wylocie jak sie jedzie na
    Czorsztyn,czy Nidzicę,czy Nowy Sącz.Nie wiem,czy czegos nie poknociłam,nie moge
    zapytać Jacusia-bo smacznie chrapie.Koniecznie blizej sierpnia musimy sie
    zgadać i umówić.Będzie jazda.Poznamy się i zobaczysz moją rodzinkę.A może i
    Wasza juz bedzie powiekszona?Zobacz jaki ten swiat mały.
    Jak słysze Krościenko to kojarzę:Dunajec,Trzy Korony,Homole a i okolice do
    pozazdroszczenia.Ty to masz kobitko szczęście,że tak czesto tam gościsz.
    Dobrej nocki,teraz bedę myśleć o górach...
  • ivinka275 01.05.07, 11:16
    Hej Stokrotki :)
    Nie mogłam odpisać w pracce, bo znów jakieś blokady porobili. Ale dziś wolne,
    pospałam chyba z 10 godzin, uwielbiam spać :)
    Cieszę się Aguś, że jesteś :) A teraz po kolei...
    Anetko, codziennie wchodzę oglądać Twój wykres, nawet wczoraj tłumaczyłam mu,
    żeby się nie toczył w dół. Dziś też mu przetłumaczę. A jak się czujesz? Brzuch
    boli okresowo? Mam nadzieję, że nie, i zaciskam pięści.
    Ja po tym usg, na którym nie wykazało mi obecności kamieni i po zaleczeniu
    pęcherza, zrobiłam jeszcze kilka razy badanie moczu i nigdzie więcej mnie nie
    wysyłali. Więc nie wiem jakie badanie może wykryć obecność piasku, a szkoda, bo
    chętnie bym takie zrobiła. Jak tylko się dowiem to napiszę.
    Z M poznaliśmy się na studiach chyba 8 lat temu, piszę chyba, ponieważ każde z
    nas ma w pamięci inną datę, więc wypośrodkowałam na 8 lat :) Szybko czas mija
    razem, najważniejsze, że się znaleźliśmy :) Ojej, chyba dokończę moją historię
    w późniejszym poście, bo zaczęłam malować kaloryfer i chyba muszę teraz drugi
    raz pociągnąć :)
    Sprawdziłam, jeszcze chwilę schną.
    Aguś, troszkę martwię się moją owulacją. M na wyjeździe, nie opłacało mu się
    wracać do domku na dziś, bo jutro znów musi stawić się na jakiejś niemieckiej
    konferencji, a ja chyba dziś lub jutro owuluuję :) Co prawda śluzu płodnego
    było tylko trońkę w niedzielę, skoku nie było więc owu cały czas czyha za
    rogiem. Jak tu ją powstrzymać? Jeszcze jeden, dwa dzionki? Może jak położę się
    plackiem to pomoże? :)
    A to się Rybki zgadały co do Krościenka, super, jeśli dojdzie do Waszego
    spotkania!
    Przepraszam za wyrywkowe pisanie, ale te żeberka kaloryferowe nie dają mi
    spokoju :) Już mnie wołają :) Uwielbiam majsterkowanie, M mówi, że nasze role
    się odwróciły dość naturalnie, bo ja tu coś pomaluję, poskrobię, przykręcę, a M
    przepysznie gotuje.
    Odezwę się za niedługo, posyłam buziaki wiosenne i życzę błogiego
    odpoczywania :)
    --
    www.fertilityfriend.com/home/17339c
  • agafrytka 02.05.07, 00:27
    Dzięki,że jesteś.
    Jak powstrzymać owulację?Hmmm...no nie da się.Chyba,że spróbowałabyś wykonać
    jakąś bardzo ciężką fizyczną pracę,albo mocno,naprawdę mocno się zestresować.To
    może musiałabys czekać na kolejną fazę śluzową.Ale w gruncie rzeczy po co?Jak
    nie zdążycie w tym cyklu,to w następnym ię uda.
    A może mąż wróci w porę i nie będziesz musiała kombinować.
    Życze Wam tego,trzymaj się,pozdrawiam
    Buziale
  • ivinka275 02.05.07, 07:59
    Hejho Rybki, tak zimno, a ja się sama do siebie uśmiecham :) Nie miałam skoku,
    jajniczki pulsują więc wszystko jest na dobrej drodze :)
    Aguś, sięgając pamięcią do jesieni (jak dobrze, że prowadzę notatnik) to
    właśnie co drugi miesiąc cykl był dłuższy o 3-4-5 dni, więc będzie się działo :)
    Wczoraj wieczorem przezornie schowałam się przed owulacją pod kocyk, i nie
    znalazła mnie, hihihi :)
    Anetko, co u Ciebie? Jestem w pracy i nawet jeśli uzupełnisz swój wykresik to
    ja dopiero popołudniu dowiem się jak on wyląda. A moze już czas na test?
    Odezwij się proszę.
    Taki tydzień w kratkę troszkę mnie rozkojarza, miło pospać co drugi dzień
    dłużej, ale już dziś jak mi budzik zadzwonił to nie wiedziałam czy po
    zmierzeniu temperatury mogę jeszcze schować głowę pod poduchę czy czas szykować
    się do pracy :)
    Buziaki stokrotne, ubierzcie się dziś ciepło, pozdrawiam i ściskuję majowo :)
    --
    www.fertilityfriend.com/home/17339c
  • ivinka275 02.05.07, 20:03
    Z góry przepraszam Rybki za zaśmiecanie wątku, ale wreszcie mam zapał do
    porządków w sygnaturce, hihi.
    --
    ___FF___
  • ivinka275 02.05.07, 20:05
    O nie, wróciło, pamiętam z Twojej instrukcji Anetko, wylogować się, już to
    robię :)
    --
    ___FF___
  • ivinka275 02.05.07, 20:09
    Podobno do trzech razy sztuka :) Jak się uda to biegnę na wielkie lody :)
    --
    ___FF___
  • ivinka275 02.05.07, 20:11
    O to chodziło :) Pięknie dziękuję za poinstruowanie mnie, obiecałam sobie lody
    więc muszę słowa dotrzymać. BUŹKA!
    --
    ___FF___
  • agafrytka 02.05.07, 21:13
    Cześć,faktycznie dzisiaj zimno,ale ja wzięłam rowerki,przyczepke dla maluchów i
    pojeździłam sobie ostro.Pod wieczór wyciągnęłam mojego mężczyznę na
    tenisa.Trochę dzisiaj poszalelismy,dzieci wróciły czarne,bo julka zamiast
    biegac po korcie za piłką,to dosłownie czołgała się po nim.Jej piękna żółta
    kurteczka...nie wiem czy da się wyprać.Ale co tam,zabawy było co nie miara i
    nawet zimno nie przeszkadzło.
    Cieszę się Ivinko,że skoku tempki jeszcze nie było.Mam nadzieję,że małżonek
    zdąży.
    A wykresik wkleiłaś pięknie.
    Anetka cos się nie odzywa,pewnie gdzieś wyjechała.
    Ivinko,bardzo serdecznie Cię pozdrawiam.Buziale
  • ivinka275 03.05.07, 14:15
    Super spędzacie razem czas, a kurteczką się nie przejmuj, najważniejsze, że
    dzieci pobrykały. Tylko proszę Cię, uważajcie na zdrówko, jeszcze jest trochę
    zimno :)
    Aguś, faktycznie, Anetka nam wyjechała na wesele, stąd ta cisza i nie wiadomo
    jak potoczył się jej cykl, myślę o niej i mam nadzieję...
    Aguś, nie zauważyłam wczoraj, że wskoczyłyśmy na nową stronę w naszym wątku,
    dlatego swoje kolejne wątpliwości pozwoliłam sobie napisać w nowym:
    okołoowulacyjne objawy - szyjka. Odniesiesz się do moich szyjkowych rozterek w
    wolnym czasie?
    Jak pokochałam termometr, śluz i wykresy, tak mimo przeogromnych chęci poznania
    szyjki, jakoś się tego obawiam.
    Rybko, jesteś moim przewodnikiem, cierpliwość i pogoda ducha chyba Cie nigdy
    nie opuszcza, zarażasz nie tylko npr-em, ale również swoim optymizmem. Super
    to! Ściskuję Cie mocno i pozdrawiam majowo!

    --
    ___FF___
  • agafrytka 04.05.07, 10:26
    Ivinko,dzięki.Pzrenieśmy się na nowy wątek,bo za długo ten otwierać.
    Jula siedzi na kolanch więc muszę kończyć.Pa
  • ivinka275 04.05.07, 15:44
    Słonko, widzę Twój uzupełniony wykres, ściskam mocno.
    Na pewno było Ci smutno, ale teraz, jak skończy się okres to znów wiara wróci,
    zaczną się starania, a to chyba najprzyjemniejsze na świecie :)
    Jak udało się wesele? Wytańczyliście się?
    Wreszcie zaczyna się prawdziwa wiosna, a nią życzę Ci... wiadomo czego :)
    Buziaki wielkie.

    --
    ___FF___

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.