Dodaj do ulubionych

Pomóżcie w interpretacji

12.11.03, 11:11
Witam
Metodą NPR interesuje się od niedawna, doświadczenie mam niewielkie, więc
proszę o pomoc w interpretacji.
Jestem matką karmiącą (dzidzia ma prawie 6 miesięcy). Od 5 dni zaczęłam
mierzyć temperaturę i utrzymuje się ona na niskim poziomie 36,4-36,5. Bardzo
boli mnie brzuch (jak przy miesiączce i mam lekkie plamienie), śluz według
mnie nie jest rozciągliwy tak jakby przy dniach niepłodnych. Skoku
temperatury nie było.
Pytania:
1. Czy to oznacza że zaczyna się płodność?,
2. Czy współżyjąc w 1 dniu mierzenia temperatury mogę być w ciąży jeżeli
skoku temperatury nie było?
Jeszcze proszę o polecenie dobrej książki na temat NPR.

Za odpowiedź z góry dziękuję.
Pozdrawiam Ania
Edytor zaawansowany
  • 12.11.03, 16:08
    W czasie karmienia piersią każde krwawienie czy plamienie uważamy za dni
    potencjalnej płodności. I jeszcze cztery doby po ustapieniu plamienia.O ile
    oczywiscie powrócił "podstawowy model niepłodności",który zapewne zdązyłaś juz
    ustalić.
  • 12.11.03, 16:17
    Przed chwilą kupiłam w księgarni J. Rotzer "Sztuka Planowania Rodziny" wyd
    Vocatio. Nowe wydanie. Bardzo mi sie spodobało.
    Mozna tez zamówić w poznanskim oddziale Stowarzyszenia Nauczycieli NPR ul.
    Bluszczowa 3/5 podrecznik metody "angielskiej" tj. z Maternity Center w
    Birmingham wg.pani dr. Anny Flynn.
    Można uczyc się wg. metody Kippley'ow (USA) www.lmm.pl.
    Albo w wydawnictwie "Głos dla życia" zamówić broszurkę dr Teresy Kramarek.
    Jesli współzyłaś pięc dni temu, a zauważyłaś plamienie dziś , a przedtem nie
    było zadnych zmian PMN to zapewne wspólzycie nie spowoduje poczęcia. Ale nie
    mogę gwarantowac, ze w dniu współzycia były zmiany, których niezauwazyłas.
    I PMN - "zawsaze sucho" - odstepstwem jest zmiana na "już nie sucho".
    IIPMN - "stała niezmieniająca sie wydzielina", "to co zawsze mam" - odstepstwem
    jest JAKAKOLWIEK zmiana w zauwazanej wydzielinie. Nie czeka sie na ksiazkowe
    objawy "sluzu wysokiej jakosci", ale wystarczy ze JEST iNACZEJ, JEST WIECEJ, by
    uznać, ze "coś zaczyna się dziać", "wraca płodność".
    Wszystko zalezy od tego czy rzeczywiście okresliłaś prawidłowo swój PMN i
    umiesz zauwazyć od niego odstepstwo (takim jest oczywiscie także plamienie)
  • 12.11.03, 21:12
    Dziękuję za odpowiedź.
    Jeszcze pytanie: czy mierzenie temperatury w okresie karmienia piersią coś
    daje? Czy zawsze jest niska?
    Prawdę mówiąc to zauważyłam że coś się dzieje od 4 dni (4 dni boli mnie
    brzuch). A nie za bardzo wiem jak to jest z jajeczkowaniem. Przed ciążą czułam
    jajeczkowanie i pomagało mi mierzenie temperatury, cykl miałam reguralny i
    wszystko było ok.
    Teraz nie za bardzo mogę się w tym odnaleźć. Nie mam miesiączki. Nie wiem czy
    już nie jestem w ciąży.
    Pozdrowienia
  • 13.11.03, 06:18
    W czasie karmienia najważniejsza jest wnikliwa obserwacja sluzu i szyjki.
    Nalezy zacząćod ustalenia bez współzycia prze około 14 dni swego Podstawowego
    Modelu Niepłodności.
    -IPMN "zawsze sucho"
    IIPMN "stała niezmieniająca się wydzielina"
    Każda ZMIANA w tym modelu (jest czegoś więcej lub jest inaczej niż było)
    pociaga za sobą zaprzestanie współzycia az do ustąpienia zmiany i powrotu do
    PMN (tego co było przedtem). I jeszcze pełne trzy (a nawet cztery doby)
    Aby nie przeoczyćzmiany współzycie nie powinnomieć miejsca częsciej niż co
    drugi dzień i po całodziennej obserwacji (czyli wieczorem).

    Nie zawsze zmiana PMN oznacza powrót płodności, najczęsciej jest
    to "fałszywka", wywołana przejsciowym podwyzszeniem poziomu estrogenów.
    Obserwacja zmian szyjki bywa pomocna, bo szyjka nie reaguje tak nerwowo jak
    sluz na te zmiany. Kto wie na ile stać jego szyjkę, wie ze ZMIANA
    była "alarmem, który odwołano". Ale oczywiscie wie dopiero po fakcie, czyli po
    ustąpieniu zmiany i powrocie PMN.
    Natomiast mierzenie temperatury ma znaczenie pomocnicze. Nie da sie tą metodą
    przewidzieć powrotu płodności, ale ta sie ustalić na ile poważny byłalarm.
    Jeśli dysponuje się najmniej dziewięcioma pomiarami (6+3) ew. (6+4) wiemy, ze
    jajeczkowanie najprawdopodobniej miało miejsce. To bardzo cenna informacja.
    Dalsze pomiary powiedzą nam na ile ciałko zółte pracuje prawidłowo. Wyższych
    pomiarów musi być około 1o by cykl mimo jajeczkowania uznać za płodny.
    Po porodzie bywają cykle "wybrakowane", z krótką fazą temperatur wyższych, z
    wielokrotnym szczytem śluzu, bez jajeczkowania. Róznie.
    Dopiero jak mamy 6 kolejnych cykli poporodowych z prawidłowąnajmniej
    dziesieciodniową fażą temperatur wyższych możemy przejść do wyznaczania okresu
    płodności i niepłodności na zasadach typowych.

    Jesli masz jakieś doświadczenia z pomiarami temperatury mogą one teraz pomóc.
    Jesli temperatura jest na nizszym poziomie, to w ciazy nie jesteś, jesteś
    przed jajeczkowaniem. Jesli na wyższym to jesteś albo w ciązy, albo w II fazie
    cyklu i za najmniej 14 dni powinna pojawić się miesiączka.
  • 13.11.03, 08:29
    Dziękuję za odpowiedź.
    Pozdrawiam Ania
  • 12.11.03, 21:12
    Mam pytanie o srodkrwawienie w czasie karmienia. Moja corcia ma 11mc ssie 3
    razy na dobe, miesiaczka jeszcze nie wrocila. Ostatnio pojawial sie sluz typu
    plodnego i adekwatne zmiany w szyjce ale skoku temperatury po dniach szczytu
    nie bylo. Ostatni niby szczyt byl dwa dni temu -tez bez skoku a dzis od rana
    jest obfite plamienie. Traktuje jak objaw okresu plodnego ale troche niepokoi
    mnie ta obfitosc. W przeszlosci zdarzaly mi sie plamienia w okolicach owulacji
    ale byl to sluz podbarwiony krwia a to jest jak skapa miesiaczka.Po dwoch
    poprzednich porodach bez wczesniejszego krwawienia mniej wiecej po roku
    nastepowal skok temp, faza wyzsza trwajaca ok 10 dni i normalna miesiaczka.
    Czy w okresie laktacji takie srodkrwawienie moze byc dosc obfite? pozdrawiam
  • 13.11.03, 06:25
    Może to być krwawienie okołoowulacyjne, nowy podręcznik Rotzera podaje takie
    przykłady, mogło sie zdarzyć.
    Ale może to po prostu cykl w którym jednak doszło do jajeczkowania, ale druga
    faza trwała bardzo krótko ?
    A może jajeczkowania nie było, po prostu był wzrost estrogenów i spadek a w
    konsekwencji plamienie.

    W każdym razie potraktuj to krwawienie jak okres płodny. Uznaj pierwszy
    dzień tego krwawienia za pierwszy dzień cyklu i obserwuj śluz i mierz
    temperaturę, by wyznaczyć dni niepłodności poowulacyjnej w cyklu, który "leci".
    Skoro krwawienie nie byłopoprzedzone jajeczkowaniem - nie ma niepłodności
    przedowulacyjnej !
  • 13.11.03, 13:21
    Dzieki ! :)))

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.