Dodaj do ulubionych

Dzieci z rocznika 2006 - zerówka, czy I klasa?

15.03.12, 13:14
Moja córka urodzona w 2006 jest w tej chwili w zerówce przedszkolnej (w Antebee notabene smile ), w fajnej, zgranej grupie 10 osób, ma świetne i cierpliwe nauczycielki. W czerwcu skończy zerówkowy program nauczania i właściwie od września mogłaby pójść do pierwszej klasy. Po rozmowie z nauczycielką prowadzącą wiem, że moje dziecko pod względem intelektualnym nadaje się do 1 klasy, natomiast emocjonalnie może być to dla niej zbyt duże wyzwanie. Miotam się, czy jest sens powtarzać zerówkę, czyli jeszcze raz ten sam program, a potem w pierwszej klasie podobny. Trzy lata to samo? Z drugiej strony nie chcę dziecku zaaplikować jakiejś traumy na początek szkoły.

Moje pytanie do rodziców w podobnej sytuacji - wysyłacie dziecko do szkoły, czy do zerówki? Czym się kierujecie przy podjęciu tej decyzji?
Edytor zaawansowany
  • dolvita 15.03.12, 21:16
    Moje dziecko chodzi jako 5 latek do zerówki do szkoły. Od września również będzie chodził do zerówki do tej samej szkoły. Program może ten sam, ale będzie na pewno realizowany na bazie innego podręcznika. Jestem zdania, że nie ma co dziecku zabierać za wcześnie dzieciństwa.
  • aa9612bydleludzkie 16.03.12, 12:10
    Ładnie powiedziane. Pozwole sobie po mojemu.
    Niech Minister Edukacji eksperymentuje na sobie. Jak poślesz do szkoły 6 latka to będzie prawdopodobnie o 1 rok "słabszy" od innych w piłkę i w biegach. Myslę tu o chłopcu. Wśród chłopców umiejetnośc gry w piłkę wyznaczała pozycję w grupie. Przynajmniej za moich czasów tak było. Coś z tego zostało - patrz pierwszy piłkarz RP - ma to znaczenie tylko na krajowym podwórku. Poza granicami godzi sie na wszystko albo nawet wychodzi przed szerego w spełnianiu oczekiwań Angeli.
    Ale wracając do prawdziwych dzieci radzę oszczędź dziecku mozliwej traumy. Nie bedziesz się przynajmniej winić. A do 67 roku zycia zdąrzy się napracować.
    Mam nadzieję , że choć trochę pomogłem przy tym nikłym zainteresowaniu innych smile

    Pozdrawiam
    Bydle
  • flancowany 16.03.12, 13:37
    aa9612bydleludzkie napisał:
    > Jak poślesz do szkoły 6 latkato będzie prawdopodobnie o 1 rok "słabszy"
    > od innych w piłkę i w biegach. Myslę tu o chłopcu. Wśród chłopców umiejetnośc
    > gry w piłkę wyznaczała pozycję w grupie. Przynajmniej za moich czasów tak było.


    Towarzyszu, obecnie pozycję w grupie wyznacza umiejętność gry w piłkę ... ale na konsoli.
    big_grin

    --
    Polacy są wspaniałym narodem i bezwartościowym społeczeństwem.
    Cyprian Kamil Norwid
  • x_alicia_x 17.03.12, 11:48
    No właśnie, widzisz Flancowany tu się mylisz. "Gała" w realu również w naszych czasach wyznacza pozycję w hierarchii chłopackiego stada. Syn znajomej poszedł do pierwszej klasy jako 6-latek, klasa łączonych roczników. W zeszłym roku, czyli w klasie pierwszej, było ekstra, zachwyt zmianą, nowością itd., a w tym roku nagle zaczynają narastać różnice między chłopcami z dwóch roczników. Starszy o rok, ubiegłoroczny przyjaciel z ławy, w tym roku jest wyrośniętym dryblasem i na boisku zwraca się z nauka do młodszego kolegą "odejdź mały". W tym wieku nikt nie chce być "mały" do tego stopnia, że chłopak zaczyna mieć "jazdy", że tak to ujmę młodzieżowo. I już mu się tak bardzo nie chce chodzić do tej drugiej klasy i w ogóle do szkoły.
  • x_alicia_x 17.03.12, 11:41
    Tak jest Bydle, z czystym sumieniem zbojkotuję durne pomysły Ministerstwa Edukacji wink Szkoły w Radzyminie nie są przygotowane do przyjęcia 6-latków do pierwszej klasy.
  • wimperga 17.03.12, 12:42
    x_alicia_x napisała:

    > Szkoły w Radzyminie nie są przygotowane do przyjęcia 6-latków do pierwsz
    > ej klasy.

    No i to jest clou problemu. To i jeszcze osławiona gotowość szkolna dziecka. Akurat szkoła moich dzieci jest dobrze przygotowana na przyjęcie 6 latków (zerówka i pierwsze klasy na oddzielnym piętrze, oddzielna świetlica, oddzielne godziny posiłków, oddzielna część boiska, dużo zajęć dodatkowych, oczywiście przystosowane klasy, łazienki i szatnie), jednak moim zdaniem kluczowa jest dojrzałość szkolna dziecka. Jeśli jest minimalne podejrzenie, że dziecko sobie nie poradzi (np. emocjonalnie) to lepiej jest odpuścić i posłać do pierwszej klasy za rok.
  • keza 16.03.12, 16:44
    Rozsądnie będzie zostawić dziecko w przedszkolu, oszczędzając mu wiele nieprzyjemnych sytuacji, gdyż np. rozpiętość wieku może być prawie dwa lata między dziećmi.
    Oczywiście znajdą się krytycy, których na tym forum nie brakuje.
  • dargen7 16.03.12, 18:36
    Mój syn też jest w zerówce w Little Antbee. W przyszłym roku szkolnym też posyłamy go do klasy zero, ale tym razem do szkoły w której będzie chodził do podstawówki. Uważamy, że na pierwszą klasę jest jeszcze za wcześnie, a przedtem powinien oswoić się ze szkołą.
  • x_alicia_x 17.03.12, 11:36
    Dziekuje, że się odzywacie.

    Też miałam ten pomysł z oswajaniem poprzez zerówkę w szkole, ale doszłam do wniosku, że to gra nie warta świeczki. Przede wszystkim to jeszcze nie wiadomo, czy zerówka będzie w przyszłym roku w tej szkole, a poza tym jest kilka powodów, dzięki którym oprzytomniałam smile Działająca w tym roku zerówka w szkole jest prowadzona przez jedną nauczycielkę. Dziewczyna ma pod opieką 25 dzieci. Zdaje się, że dzieci są pomieszane rocznikami, a dodatkowo cześć z nich idąc do tej zerówki po raz pierwszy miało styczność z jakąkolwiek placówką edukacyjną. Czyli wyszły świeżo z domu, spod opieki rodzica bądź babci - no więc oprócz zadań wychowawczych pewnie niezłym wyzwaniem dla nauczyciela było ogarnięcie rozbieżności programowych między dziećmi po przedszkolu, a tymi, które dopiero zaczynały. Kolejna rzecz - szkolna zerówka nie zapewni takiej ilości zajęć dodatkowych, których wybór w Antbee ostatnio zwłaszcza zwiększył się (angielski, tańce, karate, joga, piłka itd, itd), do tego jeszcze każdy tydzień obfituje w jakieś atrakcje typu dni "pod wezwaniem", teatrzyki itp., a które z pewnością nie są obojętne dla rozwoju dziecka. No i opieka przez cały dzień. Jaka jest świetlica w szkole? Ponieważ zerówka w szkole odpada, dla kontrastu - pierwsza klasa. Z tego co mówiła pani w sekretariacie normalnie, regularnie dzieci siedzą w ławach przez te kilka godzin, żadnego łażenia, jakiejś większej swobody, ruchu, który jeszcze w tym wieku jest potrzebny dziecku. A do tego jszcze kolejne "niewiadomo", czy klasy będą łączone rocznikami. No nie widzę jeszcze tam tej mojej mikrej córki.

    Pozdrawiam zdezorientownych rodziców tegorocznych sześciolatków smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka