• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Chora rencistka - wyrzucona brutalnie z Koła... Dodaj do ulubionych

  • 31.03.14, 13:12
    W naszym mieście jest wielu emerytów i rencistów.Często są to ludzie samotni i schorowani, dla których jedyną oazą spokoju i wytchnienia od codziennych trosk jest Radz.Koło Emerytów. Od lat upadłe, w 2005r zostało reaktywowane przez jedną z emerytek,która włożyła wiele trudu i wysiłku,aby odbudować coś, co praktycznie nie istniało.W ciągu dwu lat jej działalności koło z 34 osób rozrosło do 200.Powstało w tym czasie wiele sekcji kulturalnych takich jak:kabarecik "Od ucha do ucha" prowadzony przez dwie prężnie działające emerytki,zespół folkl."Radzyminianka" wykonujący własne utwory,chór.Organizowane były także kuligi,wycieczki,spotkania autorskie z ludźmi nauki i sztuki,wieczorki kulturalne recytatorskie i z prelekcjami,kurs komputerowy,ogniska, zabawy itp.Osoba prowadząca Koło musiała jednakże odejść, gdyż zajęła się, prowadzeniem innej organizacji społ.I tu zaczął się dylemat.Obecne koło różni się od poprzedniego,szczególnie niezdrową atmosferą jaka w nim zapanowała.Została wytypowana skarga zbiorowa do Zarządu Głównego PZERiI w Warszawie, w której to postawiono wiele zarzutów dot.dyktatorskich,bezwzględnych rządów prezesa tegoż koła jak i całego Zarządu.Jednym z nich jest wyrzucanie czyli pozbawianie członkostwa ludzi, których z takim trudem zdołała zrzeszyć założycielka.Aczkolwiek przepis ten nie stosuje się do wszystkich jednakowo.Wyrzucani są ci niewygodni, ośmielający się mieć inne zdanie , niż szanowny pan prezes.Wielu poniżonych i prześladowanych - odchodzi na własne życzenie,bo tak każe im ich honor.Jedną z takich właśnie osób jest pani Basia - rencistka,która wygrała walkę z rakiem.Pani Basia nie chciała odejść, choć nie wszystko jej się do końca podobało w działalności koła.Panią Basię brutalnie wyrzucano na bruk, jak niepotrzebną,bezużyteczną rzecz i zagrożono...policją,strażą miejską,karetką pogotowia na wypadek, gdyby ważyła się uczestniczyć w czwartkowych spotkaniach.Uwagi tej dokonała osoba niekompetentna,pełniąca funkcję przwodn.Komisji Rewizyjnej,na korytarzu,bez świadków, za przyzwoleniem p.prezesa jak i całego Zarządu.Od tamtej pory pani Basia nie może jeść, spać , funkcjonować.Człowiekowi tak poważnie choremu, biorącemu chemię - odebrano chęć życia.Zamiast podać mu dłoń, której tak pragnął,otoczyć opieką i ciepłem, odarto go cynicznie, bez skrupułów - ze złudzeń,że życie może być jeszcze piękne, mimo wielu przeciwności losu.Pytam więc was,jaką w zasadzie rolę spełniają nasze miejscowe organizacje pozarządowe, dotowane z naszych podatków?Organizacje, w których zamiast zrozumienia i przyjaźni;miłej, kulturalnej atmosfery, panuje dyskryminacja,chaos i dyktatura.Czyż musi dojść do nieszczęścia,aby miejscowe władze dostrzegły powagę zaistniałej sytuacji? Boleję nad tym bardzo, że wszystko to ma miejsce w mieście historycznym, z pięknymi tradycjami.Mieście, które ongiś odwiedził Papież, a do którego co dzień się modli pani Basia, schorowana radzymińska rencistka, prosząc go o siły na przebaczenie tym wszystkim, którzy pozbawili ją chęci i radości życia.
    Zaawansowany formularz
    • 01.04.14, 12:26
      W naszym mieście jest wiele emerytów i rencistów... Koło liczy 200 osób. Wyjeżdżają na krajowe i zagraniczne wycieczki kilka razy w roku - inne koła w powiecie wyjeżdżają rzadko w Polskę, a zagranicę nie wyjeżdżają wcale. W radzymińskim kole odbywają się spotkania z ciekawymi ludźmi. Przyjeżdżają seniorzy z Mielnika, Drohiczyna, Głogowa, przyjeżdżają muzycy filharmonii w Terespolu - nie słyszałem, żeby gdzieś w okolicy funkcjonowała podobna współpraca.. Na świątecznych spotkaniach u emerytów z Radzymina goszczą burmistrzowie, radni, przedstawiciele powiatu a ostatnio widziałem, że był nawet wicemarszałek województwa Pan Strzałkowski.
      Skoro tak jest dziwię się, że nikt jeszcze nie zauważył rzekomych wyrzucań na bruk schorowanych emerytek. Wielu widziało za to paru sfiksowanych emerytów. Ja wiem, że wiek robi swoje, że skleroza i demencja i te sprawy, ale nie bardzo wiem o co chodzi garstce kilku dziadków, którzy latają po wszystkich lokalnych gazetach od redakcji do redakcji z rewelacjami nt. prezesa dyktatora albo piszą donosy do centrali. Do tego jeszcze telefoniczne jęczenia, stękania i szlochy w słuchawki urzędowych aparatów pani, która kiedyś była z Radzymina a teraz jest z Wołomina i jest wiecznie nieszczęśliwa. Kiedyś była od koła emerytów, potem od teatru - a teraz sama nie wie od czego chce być, bo najwyraźniej teatru jej się odechciało, a teraz jej się chce podziałać w kole. A potem co? Za dwa lata jak sie koło znudzi to znów będzie teatr? Czy raczej cyrk, bo niezły już urządzacie i wszyscy się z was śmieją. Waszych rewelacji pewnie nie chce żadna gazeta, "zbiorowych" donosów podpisanych przez jak sie domyślam osób 10 z 200 centrala nie czyta, to zaczynacie rękami wnucząt na forach internetowych jęczeć.

      Jak dla mnie sami smród robicie i ludzie są wami zmęczeni. Bo jak coś dobrze działa to trzeba to zepsuć, prawda? A po co ma dobrze działać? Ciekaw jestem jakiej krzywdy wam ten prezes narobił? Nie chciał na radio z Torunia dokładać, czy tylko chlać nalewek w miejscu publicznym jakim jest hala sportowa dla dzieci zabronił? A może to przez zazdrość, że udaje mu się tak prężnie działać, co? "Patriotom" starej daty z Wołomina przez cewnik to nie przechodzi, że w Radzyminie coś potrafią, co? Mam dla was złą wiadomość - otóż, komuna się skończyła 25 lat temu.
      Ale Kochani, nie byłbym waszym wujkiem dobrą radą7 gdybym wam jej nie udzielił na koniec.
      DOBRA RADA:
      Demokracja tym się różni od komuny, że to większość (180) a nie mniejszość (10) ma rację.
      Więc skoro się komuś wszystko nie podoba - to może też już czas pomyśleć o odejściu?


      PS. Pani Basi w to nie mieszajcie. Pani Basi życzmy wszyscy zdrowia i jeszcze raz zdrowia!
      • 01.04.14, 14:31
        Pani, która założyła Koło Emerytów w Radzyminie jest radzyminianką , tu się urodziła,wychowała.Mimo, że los ją rzucił do sąsiedniego Wołomina,będąc na emeryturze postanowiła coś zrobić dla miasta,w którym spędziła większość życia.Działa i działała bezinteresownie,społecznie.Za dobre słowo,uśmiech.Kiedy prowadziła ówczesne Koło, organizowane były także wycieczki, na które owa pani jeździła odpłatnie, w przeciwieństwie do obecnego szanownego p. prezesa, nie korzystała z żadnych bonusów.A jeśli wolno spytać, ile otrzymuje pan prezes gaży za uczestnictwo na stanowisku delegata w Prezydium Krajowej Rady Delegatów PZERiI w Warszawie, na które to , nota bene, sam się wybrał?Na ilu był ze swą żoną wycieczkach tych drogich, zagranicznych wraz z emerytami, za które to nic nie płacił? Pani odeszła z Koła,ponieważ ojciec jej , także radzyminiak, założył w 1946 r pierwszy powojenny amatorski teatr radzymiński, który cieszył się wówczas wielkim powodzeniem. Owa pani chciała podtrzymać rodzinne tradycje i tak powstał "Paradoks", a poza tym jest też wielką miłośniczką teatru.Czy byłeś drogi dobry wujku na którejś ze sztuk wystawianych przez obecny radzymiński teatr amatorski? Uważasz, że są niewypałem? Koło zaś założyła, bo prosił ją o to dyrektor Ośrodka Kultury i Sportu, gdyż osoba, która go dotychczas prowadziła,mimo,że liczyło tylko 34 osoby, poważnie zachorowała.Prosił ją pan dyrektor o zastępstwo tylko na 2-3 miesiące. Została dwa lata.Chyba nie jesteś dobry wujku stałym mieszkańcem Radzymina, skoro nie wiesz jak działało nowo reaktywowane Koło?I kto tak naprawdę to wszystko utworzył?Teatr tej pani się nie znudził i nigdy nie znudzi, bo to jest jej prawdziwa pasja, także śmiało przyjdź dobry wujku, wkrótce na premierę "Grubych ryb" - Michała Bałuckiego, o ile tylko zdobędziesz miejsce, bo często ich brak.I odpowiedz mi na jeszcze jedno tylko pytanie.Czemu obecny pan prezes Koła nie został po tylu latach bycia radnym, na nowo w ostatnich wyborach wybranym?Taki wielki działacz, miłośnik ludzi....Czemu wydalono go z Tow.Przyjaciół Radzymina, Akcji Katolickiej? Czemu od 50 lat nikt nigdy nie napisał zbiorowej skargi /nawet chociażby 18 osób/ do Zarządu Głównego PZERiI?Pani nie chce rozwalać Koła, ani na nowo go objąć.Panią boli serce, gdy dzwonią do niej pokrzywdzeni emeryci, wyrzucani z Koła, które z takim trudem podniosła z upadku./pomógł jej w tym radzymiński ksiądz do którego się zwróciła o pomoc/.Pani owa nigdy nie była zaangażowana politycznie, a już na pewno nie należała do Partii, w przeciwieństwie co do osób,ongiś wielkich działaczy komunistycznych, a dziś noszących księdzu baldachim.Pani Basia wyrzucona bezpodstawnie z Koła, nie powróci prędko do zdrowia, czego jej życzysz.Wręcz przeciwnie.Została upokorzona jak tylko może być upokorzony człowiek.Ale widocznie takie metody ma obecny pan prezes.I czego tu zazdrościć? Cynizmu?Braku człowieczeństwa nad ludzką niedolą?Rozpychania się łokciami kosztem innych, tych słabszych,ktorzy nie mają tzw."pleców",układow, znajomości? A tak na marrginesie, ty też kiedyś drogi wujku będziesz dziadkiem....
        • 09.04.14, 19:26
          kama-44 # 01.08.08, 09:54
          "Co bym tu nie napisała, to i tak na wszystko masz gotową z góry odpowiedż na nie .Nie zgadam się z tobą , że tylko budownictwo w Radzyminie sie rozwija.W ROKiSie działają wspaniale sekcje sportowe odnosząc duże osiągniecia / łucznictwa,tańca/,planowany jest basen, powstaje plac zabaw dla dzieci, oddana nie tak dawno do użytku Miejska Sala Koncertowa z bogatym programem, działa także nowo powstały Klub Seniora zrzeszający ponad 200 już osób / nie tak dawno było 30/ itd.Ale sa ludzie, którym nigdy nie dogodzi, zawsze będą narzekać i wszystko wokół krytykować, bo to leży w ich naturze i otaczającą ich teraźniejszość widzą w czarnych barwach.Nie potrafią sie z niczego cieszyć. Żal mi ciebie,bo ponoć pesymiści krótko żyją."


          Sympatyczna Kamo, zastanawiam się ile pozostało w Tobie radości i optymizmu z 2008 roku, w którym to zarzucałaś nam (na tym forum) czarnowidztwo i malkontenctwo ?! Ile pozostało z tego sielankowego pejzażu, który namalowałaś przeszło 5 lat temu ??
      • 01.04.14, 17:06
        Piszesz wujku, że komuna skończyła się 25 lat temu.A mnie się zdaje, obserwując atmosferę radzymińskiego Koła ta komuna w nim trwa nadal,gdzie nie ma wolności słowa, za które się jest prześladowanym i zmuszanym do odejścia poprzez bojkot i szykany. Prześladowanie tych, którym się wiele rzeczy nie podoba.Nie podoba im się np. to, że nie było przez 5 lat rozliczeń finansowych z działalności finansowej Koła , a szczególnie z drogich, zagranicznych wycieczek dotowanych z Unii. Nie podoba się także, że w Zarządzie Koła jest rodzina p. prezesa.Działalność Koła to nie tylko imprezowanie i balangi na wycieczkach i wzajemne goszczenie się przy zastawionych stołach.Wielu emerytów pragnie czegoś więcej.Czemu nie działa świetny ongiś kabarecik "Od ucha do ucha"?, czemu nie ma wieczorków poetyckich i prelekcji o znanych i lubianych typu "Wspomnienie o Niemenie? itp.Przychodząc na czwartkowe spotkania ludzie chcieliby się odprężyć, wynieść coś z tych spotkań "dla duszy" , a nie tylko "dla ciała"., są głodni wydarzeń kulturalnych, a nie słuchać tylko plotek i pić zdrowie solenizantów.Nikt nie chce Koła Emerytów rozwalać, ale czy nie warto pomyśleć o zmianach z powiewem nadchodzącej wiosny?Dać szansę młodszym emerytom, może nauczycielom? Tak.Komuna się skończyła, lecz nie w radzymińskim kole, którym rządzą przywódcy tamtejszej komuny stosując drastyczne środki bezprawia,charakterystyczne dla tamtego okresu.Robiąc wokół siebie wielki szum medialny z byle powodu, pan prezes zdradza się,że żądny jest poklasku,sławy i rozgłosu.A może jest to działanie celowe,przed wyborami,do których wielce szanowny przywódca seniorów, jak wieść niesie, szykuje się wystąpić w roli kandydata na radnego powiatowego? No cóż...nie wybrali w mieście , to może uda się w powiecie?......Pomóżcie seniorzy, którzy stanowicie przecież tak wielki, niezastąpiony elektorat.
      • 01.04.14, 21:43
        W trakcie realizowania swoich pasji działkowych w okolicach Radzymina kilkakrotnie miałem okazję obejrzeć przedstawienia teatralne reżyserowane przez panią Jadwigę i byłem pod wrażeniem pełnej zaangażowania gry aktorów - amatorów i zaskakująco niezłego ogólnego poziomu artystycznego.
        Zniesmaczył mnie protekcjonalny, kpiarski ton "wujkadobrejrady" próbującego wyśmiać, zmarginalizować i zaciemnić rzeczywiście istniejący konflikt w radzymińskim kole emerytów.
        Zafascynowanemu demokracją pragnę przypomnieć, że mechanizmy demokratyczne umożliwiły przejęcie władzy przez Hitlera, zaś dwa razy dwa będzie cztery niezależnie od liczby głosujących osób...

        Pozdrawiam wszystkich,
        • 02.04.14, 14:16
          Obśmiewam to wszystko bo mi cuchnie cała ta aferka przedwyborczą kupą. Skoro tak źle się dzieje w kole emerytów od dawna, to czemu dopiero teraz, na parę miesięcy przed wyborami "zostało to ujawnione"? Z ktorą partią się bawicie w ten cały teatrzyk? Z Pisiorkami czy z PO?

          Po drugie: Pamiętam, że gdzieś kiedyś czytałem sprawozdanie z wyborów w tym waszym kole. Pan "prezes dyktator" i zarząd otrzymali absolutną większość. To też manipulacja? Czemu pani od teatru nie wystartowała wtedy w tych wyborach? A teraz co chce? Niech czeka do następnych wyborów, za długo? Pasji jej nie starczy? To dla zabicia czasu niech sie zajmnie kolejnymi spektaklami.

          3.Skoro jest tak źle, to powiedzcie dlaczego wszystkim poza wami to sie podoba? Ile z 200 osób podpisało się pod waszą petycją, to tajemnica?

          DOBRA RADA: Z oskarżeniami o matactwa finansowe radził bym uważać, bo za takie pomówienia grozi prokurator. Jeżeli naprawdę mieli byście dowody, to byście dawno dopieli swego. Finanse koła kontroluje chyba PZERiI a jak myślę też Urząd Skarbowy. Unijna kasa na drogie wycieczki NA PEWNO jest rozliczanie co do grosza bo o to dba Bruksela.
          Zanim do reszty się skompromitujecie lepiej załóżcie sobie drugie koło. Jak w nim bedzie lepiej, to ludzie sami przyjdą. A jak nie przyjdą to udajcie sie do przychodni. Pokój nr 19 służy pomocą, zostaniecie wysłuchani.

          Nie pozdrawiam
          • 02.04.14, 15:55
            Muszę cię zmartwić,jesteśmy bezpartyjni i z żadną partią nie trzymamy.Pani "od teatru" nie brała i nie będzie brała udziału w żadnych wyborach,bo jej to nie interesuje.Dzwonią do niej pokrzywdzeni emeryci i to wszystko.Nikt nikogo nie posądza o matactwa finansowe tylko emeryci chcą sprawozdania finansowego za każdy rok oraz rozliczenia z każdej wycieczki - tak jak to było kiedyś,gdy koło reaktywowano, praktykowane.Wiele ludzi odeszło,/jak sądzisz, z jakiej przyczyny?/ a szkoda, wielu nie opłaciło za b.rok składek.Myślę, że sprawa koła sama się wyjaśni wkrótce, tym bardziej, że spodziewana jest kontrola z Głównej Komisji Rewizyjnej z Warszawy.I tak na zakończenie, kim ty jesteś i kto cię upoważnił, aby dawać innym swe "bezcenne" rady?Najwidoczniej cierpisz na przerost niezaspokojonych ambicji.Współczuję.
      • 02.04.14, 17:48
        Bardzo odradzam Państwu czytanie tekstu wujkadobrarada . Ani on bowiem mądry na tyle by dobre rady dawać , ani uczciwy , a już kulturalny - to zupełnie nie . Nie wie bowiem , że demokracja to rządy większości , z poszanowaniem interesu mniejszości . A ta mniejszość to nie dziesięć osób , bo podpisów było znacznie więcej , ale też wśród osób które się nie podpisały , są ludzie na tyle zastraszeni metodami prezesa , że podpisać się bały . Co do kultury to sformułowania : "stękanie i szlochy w słuchawki" , lub "sam smród robicie" , albo "przez cewnik to nie przechodzi" aż nazbyt jasno określają poziom i kulturę piszącego . I jeszcze jedno : nie "jęczy się rękami wnucząt" , w ogóle nie jęczy się rękami ! A uwaga , że "komuna skończyła się 25 lat temu" odnosi się przede wszystkim do piszącego , gdyż nie udało mu się zauważyć czym na prawdę demokracja jest .
    • 02.04.14, 19:07
      Twoje uwagi kamo-44 pewnie byłyby cenne i twórcze gdyby …….. były prawdziwe. Nie twierdzę że świadomie kłamiesz ale…. sądzę, że opierasz się na błędnych przesłankach i takiż informacjach. Podpierasz się w argumentacji półprawdą, ćwierćprawdą i bardzo często nieprawdą.
      Ot weźmy przykładowo „skargę zbiorową”, o której piszesz, Z poprzednich postów wynikało, że dotyczy ona trzech wątków:
      - niezgodnych ze statutem wyborów Zarządu w 2013r
      - niewłaściwej, wręcz nieuczciwej, gospodarki funduszami Koła i ewidencji wydatków, oraz
      - dyktatorskiej postawy Prezesa Zarządu Koła.
      Wybacz kamo-44 ale cechy charakteru nie leżą w sferze odpowiedzialności prawnej. Jednym podoba się dyktatorska postawa, tym bardziej gdy jest poparta aktywnością społeczną i sukcesami a inni może ją tylko tolerują. Są i tacy dla których jest to zupełnie obojętne, a jeszcze innym może się ona nie podobać. I ważnym jest, że tych wyraźnie potępiających jest mniej. Bo ilu tak naprawdę ich jest – 5%? A może jeszcze mniej przy ponad 350 członkach Koła.
      Dwa pozostałe zarzuty w „skardze zbiorowej” nie znalazły potwierdzenia w rzeczywistości i z punktu widzenia prawa – na dziś – są karalnymi pomówieniami. Czy znajdą swój epilog w sądzie – nie wiem.
      Nad prawidłowością wyborów władz Koła w 2013r. od początku do końca czuwał Przewodniczący Zarządu Oddziału Okręgowego PZERiI z Warszawy.
      Nie tylko nie wniósł żadnych zastrzeżeń zarówno do formy i sposobu przeprowadzenia wyborów jak i ich rezultatów ale do chwili obecnej broni wybrane wówczas władze i potwierdza ich legalność goszcząc w radzymińskim Kole na ważnych spotkaniach.
      A kwestionowane przez malkontentów wystąpienie ustępującego Prezesa Koła z propozycją – listą kandydatów na członków nowego Zarządu, ma swoje uzasadnienie w # 3.punt. 1 obowiązującego „Regulaminu wyborczego”, który mówi:
      „Kandydatów na członków władz związkowych wszystkich szczebli organizacyjnych .. zgłasza zarząd kończący kadencję oraz mogą być zgłaszani przez indywidualnych wyborców obecnych na zebraniach”.
      Warto chyba znać przepisy organizacji do której się należy. Mniej byłoby kompromitacji, nieuzasadnionych pretensji i chorej „sensacji”
      Nie znalazły także potwierdzenia oskarżenia o nieuczciwość Zarządu w finansach Koła.
      Szczegółowa kontrola Ksiąg Handlowych przeprowadzona w lutym przez Okręgową Komisję Rewizyjną z Warszawy zakończyła się protokołem chwalącym skrupulatność, przejrzystość i prawidłowość zapisów oraz zasadność dokonywanych, bardzo oszczędnych wydatków, realizowanych z pieniędzy składkowych. Potwierdzona została także zasadność pełnej odrębności finansowej imprez organizowanych w ramach prywatnych, pełnopłatnych wyjazdów i spotkań członków Koła.
      I tylko przed uczestnikami takiego wyjazdu czy spotkania organizator ma obowiązek się rozliczyć – o ile tego zażądają. Pozostałym nie uczestniczącym i niepłacącym – za przeproszeniem – Nic do tego!!!
      I tu znowu daje o sobie znać nieznajomość przepisów.
      A dalej w swym wywodzie – kamo-44 - też grząźniesz w nieprawdzie.
      Pani B. sama zlekceważyła pismo, które dostała od Zarządu. Pismo które nie było wymysłem dyktatorskiego Prezesa a realizacją Rozporządzenia Burmistrza Nr 0050 29 2013 poz. IV. formułujące zasady i warunki realizacji zadania publicznego dofinansowywanego ze środków Gminy.
      I zamiast zastosować oficjalną drogę urzędową /np. odwołanie z dołączoną kopią potwierdzonego w US NIP3/ pani B. wolała pośpieszyć z kolejną skargą do Warszawy.
      Zarząd Oddziału Okręgowego nie podważył kompetencji władz Radzymina i Zarządu radzymińskiego Koła, wyznaczony czas przeszedł i z dniem 1 stycznia br pani B. została przeniesiona do Koła w Warszawie, zgodnie z miejscem zameldowania i siedzibą US, w którym pani B. , zgodnie z ówczesnym stanem prawnym, rozliczała się z podatków. Przeniesienie spowodowało równoznacznie jej skreślenie z listy członków Koła w Radzyminie.
      I tak naprawdę wyglądało owo „brutalne wyrzucenie na bruk”. A tak nawiasem do Zarządu Koła w Radzyminie do dziś nie wpłynęło od pani B. żadne pismo. I aż dziwi szokująca postawa pani B. – buta, cynizm i zupełne zlekceważenie obowiązującej oficjalnej drogi służbowej. Czy to na pewno właściwa postawa u tak – jak piszesz – biednej, schorowanej kobiety?
      Dalej tez – kamo-44 – naginasz fakty do własnych teorii.
      Chodzi o ocenę rozmowy przeprowadzonej z panią B.
      - że na korytarzu – to chyba dobrze, że dyskretnie i spokojnie, a nie na forum całego czwartkowego zgromadzenia ku uciesze rządnych niezdrowych sensacji,
      - że za zgodą Zarządu – to też raczej nie wada a zaleta tej rozmowy bo oznacza, że Zarząd pracuje razem, mówi jednym głosem i odpowiada wspólnie. I chyba rozmowę tą przeprowadziła kompetentna osoba skoro udało jej się spokojnie wyjaśnić pani B. jej aktualną w Kole sytuację prawną.
      - że rozmowa była nagrywana – przecież za zgodą uprzedzonej przed rozmową panią B., która to swoją zgodę na nagrywanie potwierdziła 27.03 wobec blisko 100 zgromadzonych osób
      - i że ze straszeniem policją lub pogotowiem ……
      I tu widać kamo-44 , że nie słyszałaś nagrania i jak wielu dałaś się podpuścić.
      To nie było straszenie. To była informacja co grozi osobie, która bezprawnie i bez wyraźnej zgody Zarządu chce uczestniczyć w spotkaniach, bywało że nawet zakłócając porządek. A status bezprawnego uczestnictwa zadeklarowała sama pani B. , co wyraźnie słychać na nagraniu.
      I zastanawiam się czy bardziej takie postępowanie jest wynikiem negatywnego cynizmu – i wtedy chyba właściwa byłaby policja, czy też związanych z wiekiem zaburzeń psychicznych – i wtedy chyba raczej wskazane byłoby pogotowie.
      I jeszcze jedno kamo-44, tak przy okazji dla Twojej wiedzy i innych.
      Dyskusje w sprawie członkostwa pani B.K. są wyjątkowo bezzasadne. B.K. jest pełnoprawnym członkiem radzymińskiego Koła, przyjętym Uchwałą Zarządu, której zasadność potwierdzają postanowieniach Statutu.
      I tu znowu kłania się ignorancja i brak znajomości podstawowego dokumentu Koła jakim jest Statut.
      Mam tylko nadzieję, ze i to kłamstwo przestanie w końcu krążyć wśród sensacjonerów.
      Pozdrawiam. Życzę konstruktywnych przemyśleń i wniosków, które może zakończą żałosne i nikogo już nie wzruszające opluwanie własnego miasta i jego mieszkańców.
      • 03.04.14, 11:16
        W grudniu 2013r. została zgłoszona do Oddziału Okręgowego PZERiI zbiorowa skarga wyrażająca obawy i wątpliwości co do prawidłowości funkcjonowania Koła PZERiI w Radzyminie.
        Do dnia dzisiejszego, nie otrzymano odpowiedzi wyjaśniającej zgłoszone wątpliwości, co uniemożliwia podjęcie jakiejkolwiek merytorycznej dyskusji. Póki co, w kolejnych postach wyciekają jakieś szczątkowe informacje dotyczące podjętych działań sprawdzających, prezentowane przez osoby objęte zgłoszonymi wątpliwościami . Nie świadczy to dobrze o profesjonalizmie niektórych struktur związkowych.
        Uważam, że do momentu otrzymania odpowiedzi (której pilnie oczekujemy) na skargę bezprzedmiotowe jest wdawanie się w dalszą dyskusję na tym forum ze stroną która nie rozmawia merytorycznie.

        Pozdrawiam,

        P.S. Pan Janusz swoimi czynami i zachowaniem przypomina prezydenta Łukaszenkę. A kto jest Putinem? Co z pozostającymi w niewiedzy szeregowymi członkami związku ?
        • 06.04.14, 23:30
          kimars napisał(a):

          CytatP.S. Pan Janusz swoimi czynami i zachowaniem przypomina prezydenta Łukaszenkę. A kto jest Putinem? Co z pozostającymi w niewiedzy szeregowymi członkami związku ?

          Dziwię się, że w takiej sytuacji burmistrz dopuszcza udział osoby, na której ciążą zarzuty braku bezstronności, w pracach komisji konkursowej rozstrzygającej ws. dofinansowania zadań na sport i kulturę, która ma posiedzenie 8 kwietnia.
      • 03.04.14, 14:51
        Droga Antykamo.
        Piszesz ogólnie o problemach Koła. Ale ważne są też szczegóły, które rzucą inne światło na omawiane przez ciebie zagadnienia i które być może sprawią, że oczyszczą one dobre imię Kamy, której zarzucasz kłamstwo i straszysz sądem. Spr.nr 1 - Wyrzucenie z Koła p. Basi uważam ze niesłuszne. Pani Basia zamieniła się z synem mieszkaniem w Warszawie , od lat mieszka w Radzyminie i tu należała do Koła Emerytów. Po ostrzeżeniu prezesa, że może być wydalona, gdyż rozlicza się z podatku w W-wie, zwróciła się w grudniu 2013 r do burmistrza o radę. Ten poradził jej, aby za 2013 r rozliczyła się w Urz. Skarb. w Wołominie i wtedy nadal będzie mogła być członkiem radzymińskiego Koła. Uczyniła więc tak i z rozliczonym w Wołominie Pit - em poszła na czwartkowe, emeryckie spotkanie. I tu spotkała ją niemiła niespodzianka, brutalnie ją potraktowano i wydalono, mimo, że jest osobą ciężko, nieuleczalnie chorą. Czy więc słowa burmistrza nic nie znaczą dla p. prezesa? Burmistrza, który przecież sam wydał to zarządzenie. Jest mieszkanką Radzymina, podatki rozlicza w Wołominie, ale do Koła nie ma wstępu. Dlaczego prawo w Kole nie jest stosowane dla wszystkich jednakowo. Czemu nie wydalono panią J.W ,mieszkającą w Radzyminie, a mającą meldunek także warszawski, nie wydalono panią Basię K. - obecnie pozbawioną statusu rencistki i emerytki? Spr. nr 2. Są często organizowane wycieczki te tanie i te drogie. Panu prezesowi zależy, bo ma bonusy i jeździ na nie za darmo, przecież to jasne, ale...są one dotowane i teraz jest mały problem. Na te drogie wszystkich nie stać , jeździ tylko część emerytów, a reszta to obcy. Czy tak być powinno? Czy to jest właściwe wykorzystanie dotacji z Unii dla emerytów? Zaś na tanie wycieczki krajowe zapisy są po znajomości, ciągle ci sami. To jest sprawiedliwe i uczciwe? Spr. nr 3 Rozliczenie finansów Koła. Rozliczenia wycieczek chcą właśnie ci którzy w nich uczestniczyli jak np. pani Basia N., pani Ewa K. inni podpisujący skargę. Czy to takie dziwne? Zaś uważam, że sprawozdanie finansowe powinno być odczytane publicznie co rok w styczniu, emeryci mają prawo wiedzieć na co przeznaczane są ich składki i fundusze z dotacji. To też jest takie dziwne? Sprawozdań tych nie było w całej kadencji pana prezesa i dlatego poproszono o nie w skardze. Spr. nr 4 Owszem, była kontrola z W-wy, ale po 2 miesiącach od złożenia skargi. Czy to nie wydaje się podejrzane, że Zarząd Okręgowy dał tak długi termin na uzupełnienie rożnych budzących wątpliwości niedociągnięć? I czemu, skoro jest tak wszystko super, to dopiero teraz zaczęto wydawać pokwitowania : Kasa Przyjmie - opłacającym miesięczne składki na konsumpcję typu herbata, ciastka. Dziwne też, że kontrola nie zakwestionowała zeszytu w kratkę, na które te składki wpłacano, a z którego to można w każdej chwili wyrwać kartkę i wpisać kogo się chce i ile się chce. Czy zamiast zeszytu nie powinien być Rejestr Wpłat jako druk ścisłego zarachowania. I tak odbywa się zbiórka wszystkich składek, czy to jest prawidłowe.? Spr nr 5 - Wybory. Czy można agitować ludzi przed wyborami. Czyniła to pani z Zarządu mówiąc:" Spróbujcie tylko nas nie wybrać" oraz sam p. prezes mówiąc na czwartkowym spotkaniu z emerytami :"Jeśli mnie nie wybierzecie, nie przekażę wam posiadanych przeze mnie kontaktów z osobami i instytucjami wpływowymi" .Czy tak być powinno? Na tym ma polegać demokracja wyborów Koła? Pan z Zarz. Okręgowego PZERiI z Warszawy, obecny na wyborach miał wiele uwag po ich zakończeniu dot. prawidłowości przeprowadzonych wyborów. Od tamtej pory nie przyjeżdża na zaproszenia p. prezesa. Ale to są tylko detale, o których się głośno nie mówi. Nie obwiniaj więc Antykamo kogoś o nie prawdomówność, jak nie znasz wszystkich szczegółów poruszanych przez siebie zagadnień.
        • 04.04.14, 14:03
          Gdzie dwóch się bije tam trzeci może dowiedzieć się ciekawych rzeczy. Może ktoś z obecnych lub byłych członków koła powie o co chodzi z tymi dotacjami na wycieczki. Do koła należę niecały rok. W listopadzie została zaprezentowana propozycja wycieczki do Turcji. Jej cena w porównaniu do cen zawartych w ofertach biur podróży była co najmniej 15% wyższa (ten sam termin, ta sama opcja). Z tego wynika. że to uczestnicy dopłacają tylko nie wiadomo do czego.
          Następna sprawa kiedy to dwie panie przyszły przeczytać skargę, którą to chyba one napisały.
          Chyba każdy emeryt należący do koła miał możliwość jej przeczytania tak że nie musiała być czytana ponownie. Zachowanie wobec tych pań moim zdaniem delikatnie mówiąc było nieeleganckie. Uważam, że była to okazja do dyskusji. Wielu członków mogłoby zadać tym paniom pytanie na czym opierają swoje zarzuty i co skłoniło ich do napisania skargi.
        • 04.04.14, 19:03
          Radzyminianko12 dlaczego prawie każde Twoje zdanie to już nawet nie półprawda ani ćwierćprawda?
          Przeczytaj mą poprzednią wypowiedź jeszcze raz. Wcale nie piszę o ogólnych problemach Koła ale wyjaśniam i ustosukowuję się i to szczegółowo, do podnoszonych przez kamę44 wątków.
          Po drugie nie było i nie jest moim zamiarem szkodzić dobremu imieniu kamy44 ani nie było i nie jest także straszenie jej sądem.
          W moim wystąpieniu została przedstawiona moja ocena tych wątków według wiedzy jaką posiadam /raczej nie ogólnej/ na temat faktów i dokumentów – punkt po punkcie.
          I została zwrócona uwaga na fakt, ze zarzuty „skargi zbiorowej” przynajmniej w dwóch aspektach nie potwierdziły się, co z prawnego punktu widzenia daje możliwość – niewybrednie w tej skardze atakowanemu panu Prezesowi - do wystąpienia na drogę sądową.
          Jeśli taka informacja straszy i przeraża to znaczy że Ty też dostrzegasz niebezpieczeństwo prawnych konsekwencji za obraźliwe pomówienia.
          Do poprzedniej mej wypowiedzi na temat pani B. obiektywnie stwierdzam, ze pani B. zlekceważyła pismo Zarządu Koła i zbyt mocno uwierzyła w sprawczą moc skargi złożonej do Warszawy.
          Dziś można jedynie rozważać czy Zarząd musiał przyjąć tak formalistyczną postawę, chociażby ze względu na te aspekty, o których piszesz. Może i nie musiał, ale wobec milczenia pani B. i jej lekceważącej postawy tak do Zarządu jak i samej sprawy miał prawo posłużyć się suchą literą prawa.
          A pan Burmistrz udzielił pani B. bardzo dobrej rady. Nie mógł jednak przewidzieć, że pani B. – wszak nie dziecko a doświadczona kobieta - zignoruje obowiązujące w takich przypadkach zasady postępowania. Oceniam, że w tamtym czasie postawa pani B. więcej miała wspólnego z dążeniem do konfrontacji /skarga z 13.12. / niż chęcią współpracy dla rozwiązania jej własnego problemu.
          Przeraża, radzyminianko12, w Twej wypowiedzi kompletny brak wiedzy o zasadach, procedurach i dokumentach jakie obowiązują przy realizacji wniosków ze wsparciem unijnym. Rozumiem, ze nie każdy ma obowiązek szczegółowo znać aktualne programy unijne i procedury w nich obowiązujące. Ale po 10 latach przynależności Polski do UE, każdego kto chce się publicznie wypowiadać na ten temat, obowiązuje przynajmniej wiedza podstawowa.
          I wymyślanie nowych „Programów”, rzekomo pozwalających na finansowanie z nich wycieczek krajowych i zagranicznych to już naprawdę olbrzymia przesada.
          Znawca tematu uśmiechnąłby się lekceważąco ale w środowisku części radzymińskich emerytów taka bzdura przeradza się w powód do oskarżeń, pomówień i totalnej awantury.
          I zamiast powtarzać te niedorzeczności proponuję abyś sama przestudiowała przynajmniej dwa najpopularniejsze Programy unijne: Kapitał Ludzki i Program Rozwoju Obszarów Wiejskich /jakieś 600 stron opisów zasad, procedur i instrukcji/, i pokazała chociażby 1 /słownie jedno/ działanie dające możliwość dofinansowania z pieniędzy unijnych samej wycieczki.
          Jeśli w projekcie znajduje się jakiś wyjazd to jest on jednym z wielu zadań jakie beneficjent musi wykonać realizując wniosek. Nie jego kawałek ale CAŁY wniosek. A sposób rozliczania absolutnie nie pozwala na żadne odstępstwa od obowiązujących procedur i wcześniej zaplanowanego porządku wydatków /rodzaju i wysokości kosztów/.
          I wiem, że do tej pory w radzymińskim Kole nie był realizowany ani jeden projekt współfinansowany z funduszy pomocowych UE.
          Dlatego absolutnie nie mają uzasadnienia Twoje pretensje do pana Prezesa o udostępnianie w organizowanych, pełnopłatnych wycieczkach miejsc osobom z zewnątrz.
          Podejrzewam, radzyminianko12, że Twoja wiedza na temat dotacji dotyczy celowych środków /bardzo ograniczonych/ z konkursów gminnych lub Starostwa /a więc i finansowanych ze środków Gminy lub Starostwa/. Pomijając fakt, że naprawdę środki te są niewielkie, to przeznaczone mogą być na z góry określony, uznany w postępowaniu konkursowym za wskazany, cel a ich wysokość równa jest dokładnie poniesionym w trakcie realizacji, kosztom. Przykładowo dwie, trzy w roku dopłaty do autokaru. ZERO dowolności. I zwracam uwagę na sformułowanie DOPŁATY a nie zapłaty czyli sfinansowanie części a nie całości kosztów autokaru. I gdzie tu jeszcze widzisz resztówki do rozliczenia i jakież to korzyści osobiste może czerpać z nich pan Prezes?
          Wszystkie wycieczki i te drogie i te tanie są wyjazdami prywatnymi, pełnopłatnymi w żaden sposób nie finansowanymi ze środków statutowych Związku. Pan Prezes posiada liczne kontakty i wykorzystuje je do negocjacji jak najkorzystniejszych warunków finansowych dla wszystkich uczestników wycieczki. Posiada też dużą wiedzę i często dla obniżenia kosztów podejmuje się roli przewodnika. Czy takie działanie jest podstawą do negatywnej oceny jeśli o wynikach negocjacji informuje przed ustaleniem wysokości opłaty i płaci za swój udział równo ze wszystkimi, o czym świadczą stosowne dokumenty?
          A z czego ma się rozliczać jeśli w kontaktach z Biurem Turystycznym jest tylko listonoszem pieniędzy zebranych od potencjalnych uczestników wyjazdu?
          I tu przejdę do kolejnej w Twej wypowiedzi bajki, którą nie wiem czy sama wymyśliłaś czy tylko powtarzasz za innymi.
          O jakich znowu bonusach piszesz radzyminianko12? Tam gdzie chociażby mała cząstka kosztów jest pokryta z publicznych pieniędzy np. dopłata do autokaru, tam bonus konsumują wszyscy uczestnicy wycieczki. W Biurach Turystycznych dawno już skończyła się era typowych bonusów. Dziś jeśli już jest jakakolwiek propozycja to też jest konsumowana przez wszystkich poprzez wynegocjowane niższe ceny uczestnictwa, atrakcyjniejszy program czy wyższy standard hotelu. Być może organizatorzy wycieczek sprzed 20 lat mieli inną mentalność i moralność i korzystali z darmowego udziału zabierając jeszcze po drodze „zasłużonych gości”. Dziś nikt nikomu nie płaci za funkcję czy przynależność. Dziś na, jak piszesz bonus, trzeba zapracować, często całym zespołem organizacyjnym. /poświęconym czasem, zaangażowaniem i konsekwencją w wielogodzinnych negocjacjach, konsekwencją w egzekwowaniu zobowiązań/ Nawiasem na wycieczkach i spotkaniach z zaprzyjaźnionymi Kołami zależy nie tylko panu Prezesowi ale wszystkim członkom Koła, którym na nie pozwala zdrowie, finanse i czas.
          A tak przy okazji, skoro to takie łatwe i dochodowe to co stoi Ci na przeszkodzie samodzielnego nawiązania kontaktów z okolicznymi Biurami Turystycznymi, zorganizowania wycieczki i pozyskania mnóstwa bonusów?
          Radzyminianko12, spokojnie zastanów się jakie to „niedociągnięcia” mogłyby być w finansach Koła żeby Komisja Rewizyjna z Warszawy dawała Zarządowi aż 2 miesiące na ich usunięcie?
          Pomyśl o jakiej skali zjawiska się wypowiadasz. Za ok. 4 tysiące zł /2013r/ na cały rok realizowane są w Kole wszystkie ogólne wydatki statutowe: jakieś kwiaty, drobny prezent okolicznościowy, bilety autobusowe przy kontaktach z Okręgiem, zeszyt czy papier, czasem dopłata do biletów teatralnych czy do wspólnej uroczystości opłatkowej, Wielkanocnej czy na Dzień Seniora. Ile można robić za te pieniądze. A składka po 5,00 zł na spotkania czwartkowe – no bez żartów – toż to średnio wypada na 1 osobo/spotkanie po 1,25 zł brutto. I to jeszcze tym, którzy zapłacili. I za tą 1 złotówkę z Vatem jest kawa lub herbata, cukier, ciasto, czasem słodycze i owoce.
          Mnie ta cała sytuacja przypomina raczej cudowne rozmnożenie z Biblii a Ty jeszcze piszesz o wyrywaniu kartek i podmienianiu zapisów?!!
          Przecież poczęstunek jest na każdym spotkaniu!
          Tak bezsensownie lansowanej w Radzyminie teorii spiskowej nie można było sobie wyobrazić nawet w najczarniejszych wizjach.
          Jednym tylko zdaniem skwituję ostatnie Twoje zastrzeżenia. Jeżeli, radzyminianko12, widziałaś na własne oczy i słyszałaś osobiście słowa,, tonację i wyraz twarzy pani z Zarządu mówiącej cytowaną przez Ciebie wypowiedź, to wiesz w jakiej konwencji powinno się ją odebrać. Dziwię się Tobie, dziwię kamie44.
          I tylko cały czas kołacze mi się po głowie f
          • 04.04.14, 19:16
            c.d.
            I tylko cały czas kołacze mi się po głowie fragment szkolnego ongiś wiersza, chyba adekwatny do tej sytuacji:
            „I nic nie wiem i nic nie rozumiem
            I wciąż myślę biednymi zmysłami
            Że ci ludzie na drugiej półkuli
            Muszą chodzić do góry nogami.”
            A taką „drugą półkulą” po Twym liście jawi mi się środowisko części radzymińskich emerytów.
            Pozdrawiam
            • 06.04.14, 19:51
              Antykamo 44, przykro mi to stwierdzić, lecz nie posiadasz dostatecznej wiedzy na temat poruszanych przez ciebie faktów jakie miały i mają miejsce w radzymińskim kole emerytów.Pragnę cie także poinformować,że nie boimy się możliwości wystąpienia na drogę sądową "atakowanego, pokrzywdzonego, biednego" pana prezesa tegoż koła.Wręcz przeciwnie.Wierzymy ,że tam właśnie światło dzienne" ujrzą prawdziwe fakty dot. działalności koła, a sprawiedliwości stanie się zadość.Nie strasz nas więc w każdym swoim poście, bo to zaczyna być śmieszne. Spr. nr 1 dot. usunięcia z koła. chorej nieuleczalnie pani B.Przeczytaj uważnie jej post to może wreszcie zrozumiesz i to do ciebie dotrze,że pani B. nie zignorowała rady Burmistrza, a wręcz się do niej ściśle dostosowała rozliczając swój podatek za 2013r w Urz.Skarb. w Wołominie, a i tak została przez was,a konkretnie przez arogancką, cyniczną,pozbawioną wszelkich skrupułów - panią M.B. wyrzucona.Uważam,że za tę paradoksalną, wręcz absurdalną sytuację ktoś powinien ponieść odpowiedzialność, i to miedzy innymi z pewnością pani M.B. Nie można tak bezkarnie poniżać drugiego, schorowanego człowieka i szastać ludzką godnością. Spr. nr 2 dot.finansów koła. Finanse te to także organizowane wycieczki, szczególnie te droższe, zagraniczne.Uważam,że nie powinny na nie jeździć obcy - nie emeryci./ sprawdzić można to na zdjęciach z wycieczek ,przykładowo na zdjęciu zbiorowym umieszczonym w wydanym kalendarzu z wycieczki do Chorwacji/.Płacili oni takie same kwoty, co członkowie koła , co można też łatwo sprawdzić w dokumentach, a przecież wycieczki te są dofinansowane /szczególnie transport/z puli Urzędu bądź ze środków unijnych, co także można łatwo sprawdzić.Tak więc z dofinansowania tego, przeznaczonego głównie dla emerytów, korzystają obcy, nierzadko rodzina członków Zarządu Kola, co też można łatwo sprawdzić. Są tacy emeryci, których nie stać i nigdy na wycieczki nie jeżdżą.Tak więc jak z tego wynika, to jest właśnie odstępstwo od obowiązujących procedur, tym bardziej ,że wycieczki pod takim właśnie kątem nie były nigdy kontrolowane przez właściwe, upoważnione do tego organa. Co się tyczy wszelkich składek , np. po 5 zł.Piszesz, śmieszne sumy.Tak śmieszne ale...jak policzyć to za m-c wypada od np. 100osób po 5 zł - 500 zł , a za rok już 5000, a inne jeszcze także dobrowolne składki? Powstaje za rok niebagatelna kwota., co też łatwo sprawdzić.I uważasz, że do składek tych wystarczy zeszyt, a nie druki ścisłego zarachowania? Nie potrzeba żadnych pokwitowań?Żadnych sprawozdań rocznych odczytanych emerytom? Jeśli tak jest, to co robi Komisja Rewizyjna Koła? Dobre wrażenie w towarzystwie wzajemnej adoracji? I jak myślisz , czy to jest teoria spiskowa, czy dążenie do sprawiedliwości ludzi, którzy potrafią dostrzec więcej niż ty....A może po prostu udajesz,że tego nie dostrzegasz, głosząc wszem i wobec, iż wszystko jest ok, wręcz super, bo tak jest wygodniej... dla ciebie, szanownego pana prezesa i członków Zarządu,których to rodziny korzystają z bonusów przysługujących tylko emerytom/właśnie uczestnictwo w dofinansowywanych wycieczkach zagranicznych jak również w dofinansowywanych wszelkich wyjazdach krajowych typu basen , teatr, wyjazdy do Mielnika, Drohiczyna itp., co też łatwo sprawdzić/.
          • 08.04.14, 18:06
            Znowu muszę odradzić Państwu czytanie wybranych tekstów , tym razem podpisanych antykama44 . Odradzam bo jest to osoba nieuczciwa , manipulująca faktami . W swoich dywagacjach nie zauważa wyjaśnień "chorej rencistki" tylko pisze to , co jej się ładniej komponuje w oskarżenia Pani B . Jednak porównanie tekstów antykamy44 i "chorej rencistki" zdecydowanie lepiej wypada dla tej drugiej .
            Ponieważ właśnie przeczytałem SKARGĘ , a nie "skargę zbiorową" którą wymyśliła sobie antykama44 , bardzo żałuję , że nie została ona odczytana na czwartkowym spotkaniu , bo wtedy wszyscy uczestnicy zobaczyliby że zarzutów nie jest pięć , jak to wyliczyła antykama44 a dwanaście , z tym że ponieważ w trzech z nich są podpunkty - razem jest ich osiemnaście !
            Tu trawestując znane powiedzenie Orwella - raz kłamca- zawsze kłamca , stwierdzam : tekstami kłamców zajmować się nie należy .
            Jednak nie tylko kłamstwo cechuje antykamę44 , ale też bezczelność , która znalazła odbicie w sformułowaniu : "związanych z wiekiem zaburzeń psychicznych" . Nie wiem antykamo44 ile ty masz lat , ale będąc uczestnikiem spotkań emerytów - też nie należysz do osób najmłodszych . Mimo to masz szanse wejścia do grona ludzi uczciwych , tylko dalej nie idź tą drogą ! Zejdź z drogi kłamstwa i manipulacji , a wejdź na drogę prawdy . I przestań "stwierdzać obiektywnie" , bo zapewne nie rozumiesz tego słowa , gdyż obiektywizmu w twoich tekstach nie ma nawet tyle co kot napłakał . Przestań też straszyć odpowiedzialnością karną i posyłać innych do szpitala psychiatrycznego , bo jedno i drugie może też w końcu ciebie spotkać !
      • 04.04.14, 14:07
        wyrzucona emerytka-sprostowanie
        Autor: avanti19 04.04.14, 12:10
        Dodaj do ulubionych
        Odpowiedz cytując Odpowiedz
        Barbara Bazarnik

        I ja postanowiłam włączyć się do tej dyskusji, gdyż zaskoczona jestem powodzią kłamstw i nieścisłości na mój temat. Przoduje w tym Antykama44, która ilością oszczerstw przekroczyła wszelkie granice, również zarzucając Kamie44, że "grzęźnie w nieprawdzie"
        Fakty wyglądają następująco:
        W październiku 2013r Prezes oficjalnie zapowiedział, że osoby niezameldowane w Radzyminie
        muszą opuścić Koło, argumentując, że "środki z dotacji można wykorzystać na dofinansowanie zadania publicznego realizowanego na rzecz mieszkańców Gminy Radzymin". Jednocześnie wykazał się rażącą niekonsekwencją zgadzając się na uczestnictwo w Klubie innych mieszkańców powiatu wołomińskiego. Ani moje rozmowy z Prezesem, ani złożone przeze mnie oświadczenie, w którym zobowiązałam się do rozliczenia PIT-u w Wołominie, nie spowodowały zmiany stanowiska Prezesa, który w dniu 05.12.2013 przysłał mi pismo wykluczające mnie z Koła w dniu 01.01.2014. Ponieważ Prezes powoływał się na decyzję Burmistrza Radzymina, tam postanowiłam szukać rozwiązania problemu. Po rozmowach z Burmistrzem, dnia 13.01.2014 otrzymałam odpowiedź informującą, że "wystarczy okazać zeznanie podatkowe z US w Wołominie i problem będzie zamknięty".
        Więc widzisz jak brniesz w kłamstwa Antykamo, bo droga służbowa i terminy zostały zachowane. Jak również rozliczyłam się w US w Wołominie natychmiast po otrzymaniu deklaracji z ZUS-u i kopie (również ZAP-u, o zamieszkaniu w Radzyminie) przedstawiłam Zarządowi Klubu. Tak więc zrobiłam wszystko, żeby być w porządku i w zgodzie z prawem.
        Twierdzenie, że zostałam usunięta z Koła, bo pisałam skargi, jest również nieprawdą. Podpisałam się pod zbiorową skargą, szukając pomocy w PZERiI w Warszawie, będąc już oficjalnie wykluczoną z Radzymińskiego Koła. Więc to ty Antykamo manipulujesz faktami i naginasz je do własnych fałszywych, obłudnych teorii. Mimo, że nie miałaś odwagi podpisać się własnym imieniem i tak cię wszyscy rozpoznali po tym twoim długim nosie, który wyrósł ci po opublikowaniu artykułu.

        sprostowanie-wyrzucona emerytka -
        avanti19 04.04.14, 12:10

    • 02.04.14, 19:49
      Szanowni Państwo, zanim przejdę do sedna chcę najpierw przedstawić swoją osobę. Od 5 miesięcy jestem samotnym z dala od rodziny emerytem. Życie nauczyło mnie pokory , zrozumienia i obsługi poznania sprzętu który nie musiał być mi potrzebny. Miałam męża o 13 lat starszego i wiem że ta starość Bogu się nie udała. Zaniki pamięci, wieczne pretensje o nic – miałam wrażenie że przez 4 lata mieszkam z małym rozwydrzonym dzieckiem mimo że bardzo kochałam go. Nie chcę spędzać czasu sama w domu i podjęłam decyzje by zapisać się do koła. Zanim to zrobię chcę sprawdzić gdzie się zapisuje i czy to mi odpowiada. Historię koła w Radzyminie prześledziłam dokładnie z każdej strony( również z tej prawnej) i wiem że warto, choć jak najbardziej zastrzeżenia są. Mimo to nie uważam by były one powodem czepiania się kogokolwiek.
      Zaczynając od początku – nauczmy się oczerniać ludzi pod warunkiem ze podpiszemy się z imienia i nazwiska a nie udajemy chojraków pisząc sobie jakiś nick. - jeśli piszemy o współczuciu i złym traktowaniu ludzi nie róbmy tego samego bo jedno zaprzecza drugiemu.
      Pani Kamo – pisze Pani o skargach i nieprawidłowym prowadzeniu koła przez prezesa.
      Zacznijmy od tego że inicjatorem całej afery jest Pani Ewa ( każdy z emerytów wie o kogo chodzi) która brudy rodzinne – majątkowe ( z którymi sobie rady nie daje) by uderzyć w najczulszy punkt, uderza wkoło bo wie że to zrani prezesa. Chyba nie tak powinno być. Rodzinne brudy pierzmy w domu a nie poza. Jeśli kogoś oskarżamy o przekreślany to zacznijmy od siebie i w sklepie ( tyczy to się kolejnej pani która jest przeciw) zanim nie zapłacimy nie jedzmy cukierków odkładając papierki na półkę lub by nam się nudziło bierzemy owoce i spacerując się po sklepie robimy sobie sami degustacje ( jest to niesmaczne).Podałam wam 2 z wielu przykładów które nie powinny mieć miejsca.
      Jak już wspomniałam starość się nie udała i fakt sama nie wiem co mnie czeka za 2-3 lata ale jedno trzeba przyznać – niestety my seniorzy czasem jesteśmy jak te rozwydrzone dzieci.
      Przykre jest ze młodzi uważają nas za niepotrzebne osoby które można jak rzecz odstawić w kąt, stąd jeden z powodów dla których prezes nie wygrał wyborów – jeśli to prawda że ma zamiar brać udział w kolejnych – gratuluje mu odwagi i życzę powodzenia, bo wiem jak ciężko jest się przebić.
      Dla sprostowania, za bycie w zarządzie nikt z członków nie otrzymuje żadnego wynagrodzenia, a to ze dzięki zorganizowaniu wycieczki jedzie się za darmo – czy tak faktycznie jest? Czy ceną nie można nazwać czas jaki poświecą się na iranizacje a potem robienie wszystkiego by każdy był zadowolony, bycie chłopcem do bicia gdy biuro nawali? Jeśli macie inne zdanie to zorganizujcie sami takie wyjazd – powodzenia.
      Mogła bym taki pisać i pisać bo jest o czym, fakt czasem słowa wypowiadane przez prezesa są nie na miejscu, ale chyba po to mamy język by odpowiedzieć, a zastraszanie – można zastraszyć dziecko ze ma zakaz oglądania telewizji a nie dorosłego człowieka który jest samodzielny. Każdy z nas ma wyjście – jak nie koło w Radzyminie to inne, przecież w okolicy jest ich prę choć by w markach, Wołominie, więc w czym problem???
    • 05.04.14, 13:20
      Barbara Bazarnik

      PS Antykama uważa, że schorowana kobieta, nie ma prawa do szacunku i godności. Walkę o uczciwe traktowanie nazywa "cynizmem i butą". Skąd w tobie tyle cynizmu i buty Antykamo?
    • 10.04.14, 17:26
      Dowiedziałem się, że w radzymińskim kole emerytów ma się odbyć "sąd koleżeński" nad
      panią Ewą K. I nie wiem czy to sen czy jawa. Jakie sądy? Minęły na szczęście czasy PRL-u! Czy ta pani popełniła jakieś nadużycie czy też wykroczenie, że aż trzeba ją sądzić? I co? Potem skazać na banicję, wygnanie, tortury czy też zsyłkę na Sybir?
      Jest ona wnuczką Piłsudczyka, córką Sybiraczki i siostrzenicą bohatera radzymińskiego Mariana Pisarka, którego imieniem nazwana jest Szkoła Podstawowa Nr 1 w Radzyminie. Matkę jej, mieszkankę Wołynia, skazano na łagry i zesłanie wraz z rodziną na Sybir za to, że w wieku 13 lat ośmieliła się podczas szkolnych zajęć uszkodzić wizerunek Salina w szkolnej czytance. Zachowały się wspomnienia tej bohaterskiej zesłanki z okresu pobytu w gułagu, obecnie przechowywane w Tow. Przyjaciół Radzymina.
      I teraz jej córka ma być sądzona za to, że walczy o bezprawnie wyrzuconą z Koła schorowaną emerytkę, o to, aby inni członkowie Koła nie byli zagrożeni takim traktowaniem, wreszcie o usunięcie innych, widocznych nieprawidłowości w funkcjonowaniu Koła... Jak widać historia lubi się powtarzać, matka walczyła z przemocą i bezprawiem, teraz o to samo w małym,
      podwarszawskim miasteczku walczy jej córka. I co z tego, że inny ustrój, inna epoka, problem zawsze ten sam... Panoszące się dyktatorstwo i poniżanie ludzkiej godności...i letarg lokalnych władz....

      Pozdrawiam,
      • 11.04.14, 16:11
        Drogi Mszewczyk75 stawiasz Kamie 44 zarzuty,że 5 lat temu chwaliła działalność ROKiSu i Koła Seniora, które prowadziła.Ona nadal twierdzi, że ROKiS dobrze działa, gdzie jest wiele sekcji, które dają duże możliwości radzymińskim dzieciom i młodzieży rozwijać ich pasje i zainteresowania.Zaś co się tyczy koła seniora,sama przyznaję, że gdy go prowadziła, chętnie chodziłam na spotkania czwartkowe, bo podobała mi się miła, kulturalna atmosfera jaka tam panowała,gdzie każdy mógł zabrać głos, a sprawy problematyczne były poddawane pod publiczne głosowania, gdzie z pozostałych pieniędzy z wycieczek za zgodą ogółu kupiono telewizor, magnetowid lub zwrócono każdemu pozostałość z jego składki, gdzie każda wycieczka była publicznie rozliczana.Obecnie tego wszystkiego jest brak i dlatego ludzie przestają tam chodzić.Nie podoba mi się obecna postawa i prezesa i Zarządu.Mimo demokracji, tam nie ma wolności słowa, są szykany i prześladowania. Kama44 krytykuje postępowanie pana prezesa, bo dzwonią do niej pokrzywdzeni emeryci z prośbą o radę.I jak ją znam nie od dziś, ona nigdy by nikogo nie wyrzuciła z koła ani nie postawiła przed Sądem Koleżeńskim jak to czyni obecny pan prezes.Jak istnieje Koło 50 lat nigdy nie było sądów koleżeńskich.Przypomina mi to czasy komunizmu i sądy partyjne, w których składano samokrytykę lub po wyroku wydalano z partii..Skrytykowała go, bo ją o to prosili.I niby jest jak piszą media super, ale tak naprawdę, gdy rozmawiam z innymi, to coraz mniej emerytów chce tam chodzić i wiem, że wielu już nie zamierza zapłacić składek.A szkoda...I jeśli tak będzie dalej,to koło to zasili niewielka garstka seniorów, głównie Zarząd i tylko jego poplecznicy,a jeśli będzie istniało, to tylko dzięki kołom mu podległym tj. działającym w Słupnie, Nadmie i Załubicach.Szkoda więc , aby rozpadło się coś , co po tylu latach z takim trudem zostało przez tę Kamę 44, którą tak na forum szykanujecie - odbudowane.
        • 13.05.14, 19:16
          Jak to z wyborami było - czyli co się wydarzyło w lutym 2013r.
          Pociąg do rządzenia PZERiI w Radzyminie .


          Kończy moja się kadencja .
          Stołek zajmie konkurencja?
          Nie pozwolę dojść do władzy. Wszystkie stołki sam obsadzę.
          Do rządzenia mam ciągoty, więc się biorę do roboty .
          Pięć lat prowadziłem Koło , szło mi gładko i wesoło.
          Wolna ręka i swoboda , nic tu ująć ani dodać .
          Pewny siebie , że mam rację , rozliczałem sam dotacje .
          Nikt nie pytał o to wcale jak i na co je wydaję . Składki członków, czy wycieczki - tajemnice znają teczki .
          A divide et impera mą dewizą nie od teraz.
          Ilu członków Koło liczy ? Trudno komuś się doliczyć .
          Znajomości mam bez liku z różnych narad i sejmików .
          Byłem radnym od lat wielu , znany w czasach PRL- u
          I przyjaźnie też rozliczne z czasów Akcji Katolickiej.
          A w Zarządzie ? Sami swoi , nikt nikogo się nie boi .
          Jedno ucho , wspólne cele – połączyły nas fotele . Już krzesełka im szykuję ! Wszystko wcześniej przemyślałem - zmian nie przewiduję. Wszyscy wierzą, że mam rację . Przyjmą ich przez aklamację .
          Stary Zarząd będzie nowym ,a ja delegatem na Zjazd Okręgowy.
          Więc przyklasną mi bez sporu – nie mają innego wyboru .
          To , że wybierających może być za mało – z góry przewidziałem .
          Ze Słupna i z Załubic ,, chochołów,, dobrałem .
          Mam w nosie honor i innych zdanie – tu ,, panta rhei ,, panowie i panie.

          Zaproszeni emeryci, pod władzy urokiem, obiegli salę swym błędnym wzrokiem,
          I widząc Włodarzy siedzących na sali , nie myśląc na kogo Za – głosowali .
          A garstka ,,Stańczyków,, osłupiona siedzi, widząc oklaski i radość gawiedzi .
          Nawet sprzeciwić się nie ośmieli ( tu pozbywają się ,,mącicieli,,) ,
          którzy rozsądnie myślą i czują – nie przyklaskują.
          Bo tutaj Zarząd ma tylko rację i na gawiedzi liczą reakcje .
          Więc zachłystnięty jest wyborami, zamydli wszystko im wycieczkami.
          Kto nie jest z nimi , zostaje w tyle . Byle na stołku , na stołek byle !
          • 15.05.14, 09:04
            Drogi Skorpionie,podziwiam twój kunszt literacki i odwagę.Szkoda,że nie działasz nadal w radzymińskim kole seniora, gdzie z pożytkiem dla wszystkich tam zgromadzonych tworzyłbyś swoje dzieła i szerzył kulturę, jak to "dawniej" bywało.Jest to ogromna strata dla radzymińskich emerytów,którzy z pewnością tęsknią do twoich wierszy i piosenek, nie mówiąc już o działalności świetnego kabareciku "OD UCHA DO UCHA".Radzymin ma wielu utalentowanych ludzi, tylko władze tego nie dostrzegają.A można by przecież nawiązać z nimi kontakt i wykorzystać ich umiejętności w tworzeniu radzymińskiej kultury i sztuki.Myślę,że są oni zbyt inteligentni i dlatego ignorowani, co jest typowe dla miejscowych,prowincjonalnych układów,gdzie wszystko się toczy wokół walki o władzę, o stołek,a gdzie tak na prawdę, słowo "kultura" ma minimalne znaczenie.
          • 15.05.14, 20:31
            Skorpionie 938, gratuluję literackiej wyobraźni. Jak zwięźle, bez zbędnych słów można przedstawić samo sedno mechanizmów sprawowania władzy w radzymińskim Kole … Jestem pod wrażeniem.
    • 15.05.14, 21:04
      "Dzieło Skorpiona" w mistrzowski sposób oddaje patologie - nepotyzm i kumoterstwo w działaniach Zarządu. Zasady nie obowiązują " znajomych królika" - patrz wycieczki 40-latków.
      Zarząd i popierające go osoby wiedzą, gdzie "leżą konfitury", ale koniec bliski.....cytuję
      "Miałeś, chamie, złoty róg
      Miałeś, chamie, czapkę z piór
      Czapkę wicher niesie
      Róg huka po lesie
      Ostał ci się ino sznur"
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.