Dodaj do ulubionych

Radzymińska Przychodnia

12.02.07, 11:32
Krew zalewa człowieka jak mam coś załatwić w przychodni. Całe to towarzystwo
bym wywaliła na bruk, żeby poszukało sobie innej pracy.
Człowiek dzwoni całą godzinę do rejestracji żeby zamówić numerek do lekarza,
ale oczywiście przez całą godzinę jest zajęty telefon. Domyślam się, że
Panienki z okienka po prostu odłożyły telefon, żeby im nie przeszkadzał.
Zastanawiam się, czy takie postępowanie tych panienek jest w ich zakresach
obowiązków czy też samowolka? W okienku są dwie panienki więc jedna mogłaby
odbierać telefony. Starsza osoba, schorowana, nie mająca samochodu, aby
dostać się do lekarza musi zamówić taksówkę aby mogła dostać się do
przychodni. Ale za nim to zrobi musi dodzwonić się do przychodni i zamówić
sobie numerek do lekarza. A jak się nie dodzwoni co wówczas taka osoba ma
zrobić. Przyjechać w ciemno? A jak nie będzie już numerka do lekarza to co ma
powrócić do domu?
Powiem jedno to co dzieje się w naszej przychodni to jeden wielki skandal.
Zawsze jak mam po coś tam iść to zawsze są wielkie problemy – a to gdzieś
zapodziały się wyniki badań (okazuje się że złe nazwisko zostało napisane), a
to znowu gdzieś karta została zapodziana (szukana była przez 2 -3 miesiące).
Jeden wielki bałagan i tyle.
Edytor zaawansowany
  • orleando 12.02.07, 12:32
    Dziś np. nie można się już dostać do żadnego lekarza..crying(
  • esky 12.02.07, 14:22
    bałagan to mało powiedziane - to skandal. monopolista - po prostu. ja już się
    nawet nie wypowiadam ale ta przychodnia jest do wyburzenia!!!
  • winter123 12.02.07, 14:34
    Również mam inne określenie, ale nie chciałam używać ordynarnych słów. Ten
    teren to powinno się zrównać z ziemią.
    Właśnie, że powinniśmy się wypowiadać na temat pracy co niektórych osób w tym
    przybytku jak i samej placówki. Może to coś pomoże????? Wypowiadamy się na
    temat pracy innych instytucji chociażby poczty czy urzędu to i trzeba wziąć pod
    lupę przychodnię. No chyba że to temat tabu – nie wolno nić mówić tak jak i na
    kościół i księży.
  • winter123 12.02.07, 16:38
    Co według was trzeba zrobić żeby w naszej przychodni było o wiele lepiej a nie
    tak jak jest teraz?
    Ja wpadłam na fajny pomysł aby puścić wśród mieszkańców naszej gminy ankietę z
    zapytaniem:
    - co trzeba zmienić w przychodni żeby pacjenci i mieszkańcy byli zadowoleni .
    i opinię taką przedstawić pani dyrektor.
    Pamiętam że podobną ankietę dotyczącą różnych spraw związanych z naszą gminą
    napisało Radzymińskie forum i rozdali mieszkańcom. Co na to Forum? Może by tak
    coś w tym kierunku zrobić!!
  • student6 12.02.07, 17:26
    Stiowarzyszenie "Radzymińskie Forum" nigdy nie jest obojętne na inicjatywę
    mieszkańców. Prosze kontakt mailowy lub gg.

    Mail: krzysztof.chacinski@gmail.com
    gg: 7551096
  • winter123 12.02.07, 18:43
    A czemu mamy rozmawiać poza forum?
  • student6 14.02.07, 17:21
    Ponieważ ankiety na forum nie stworzysz. Licze na Twoją pomoc zarówno w
    stworzeniu ewentualnej ankiet, jak również w jej przeprowadzeniu i podliczeniu
    wyników.
  • winter123 15.02.07, 07:49
    Dzięki
    Dostałam propozycję aby przenieść się do Lesnej Góry.
    A co do ankiety to nie ma przeszkód aby powstała taka ankieta na forum.
    Wystarczy, że mieszkańcy się wypowiedzą na forum jakie powinny być zawarte
    takie pytania w ankiecie. Im więcej ludzi będzie współpracowało przy ankiecie
    tym będzie lepsza. W tej chili muszę kończyć lecę do pracy ale jak wróce to
    przedstawię propozycję pytań.
    Pozdrawiam
  • kryspin99 15.02.07, 16:04
    Winter123, a w jakim celu ta ankieta?co poprawi się sytuacja w służbie zdrowia
    albo ją uleczy?jesli chcesz efektów to stwórz, ale pikiete pod Ministerstwem
    Zdrowia. Życze Ci powodzenia i realnego spojrzenia na świat....
  • pwysocki 12.02.07, 22:45
    W takim razie mam pytanie?
    Czy i gdzie jest inna przychodnia w okolicy?
    Czy w Radzyminie lub okolicy prowadzi praktyki jakiś lekarz pierwszego kontaktu
    mający umowę z NFZ?

    A może ktoś ma informacje o przychodni w Nieporęcie? Może tam jest lepiej?

    PS. Zastanawiam się nad zmiana dotychczasowej przychodni, na warszawskim
    Grochowie, na coś bliżej obecnego miejsca zamieszkania, ale czytając takie
    wypowiedzi nie zamierzam zapisywać się do Radzymińskiej Przychodni, choć do
    dotychczasowej mam ponad 25 km.
  • winter123 13.02.07, 07:50
    Z tego co wiem od innych osób dobra przychodnia jest w Markach. Same dobre
    opinie słyszałam o tej przychodni. Słyszałam również że wiele osób właśnie się
    tam przeniosło - następną osobą będę ja.
    Będąc w przychodni radzymińskiej zawsze miałam problemy - nigdy nic nie
    załatwiłam bez kłopotu. Jak mam tam iść to robię się chora i zastanawiam się co
    mnie dzisiaj spotka. Wcale bym tu nie przychodziła, ale ze względu na chorych
    rodziców (są ludźmi starszymi potrzebujących opieki drugiej osoby)jestem
    zmuszona załatwiać w tym przybytku sprawy.
    Ja radze omijać z dala tą przychodnię. Lekarze zmieniają się praktycznie co
    miesiąc. I jak tu się leczyć!!!
  • rembel 13.02.07, 08:04
    Moja Droga, rozumiem Twoje rozgoryczenie ale Ty chyba naprawde nie byłaś w
    innych szpitalach i nie masz pojecia o tym co sie teraz dzieje ! Tak sie sklada
    ze tez mam chorego ojca w podeszlym wieku i mialem okazje z nim byc w kilku
    szpitalach min. wołomińskim - powiatowym, szpitalu bródnowskim (na
    Kondratowicza), czy Praskim... I ręczę Ci że to o czym piszesz nie jest tylko
    przypadkiem który można spotkać w Radzyminie ! Zmieniający się lekarze,
    studenci wypisujący leki na podstawie notatek ze studiów, oczekiwanie godzinami
    na lekarza, przychodzenie na zabiegi z wlasnymi srodkami opatrunkowymi. To nie
    sytuacja w radzymińskiej przychodni jest chora, to cala polska służba zdrowia
    jest chora. Ja tam się cieszę że przychodnia w Radzyminie jest, przynajmniej
    pierwszy kontakt jest na miejscu a nie gdzieśtam. Jak ktoś woli Marki,
    Nieporęt, proszę bardzo, niektórzy - szczególnie starsi wolą jednak Radzymin.
    To że na lekarza trzeba poczekać to niestety normalne, jesli ktos z tego powodu
    czuje sie upokorzony to trudno, zawsze jest jeszcze leczenie prywatne - tu tez
    mam ciekawy przypadek, jeden z radzyminskich prywatnych gabinetów odmówił mi
    prywatnej wizyty poltorej godziny po wyznaczonych godzinach przyjec. Coż
    widocznie ci tez maja za duzo pacjentow. A gdzie przysiega Hipokratesa ?
  • malinka51 13.02.07, 08:48
    Prawdą jest wszystko co tu piszecie. Od siebie dodam, że przeraża mnie brud
    jaki z roku na rok widać.Szczególnie w gabinecie USG.Możemy rozumieć wszystkie
    trudności, ale fakt ,że jest brudno, tam gdzie sie leczy ludzi ,jest trudny do
    zrozumienia.Nie ma wody i mydła?Z jednej strony skórzane fotele, kwiatki
    dookoła budynku, a z drugiej strony brud.Dbamy tylko o pozory.Nie możemy
    tłumaczyć ,że gdzieś jest gorzej, więc cieszmy sie z tego co mamy.Jest źle w
    podstawowych sprawach.Dla mnie jest to wina dyrekcji, bo toleruje ten stan
    rzeczy.Panie w recepcji ,są po prostu niekompetentne, a gabinety trzeba
    porządnie wysprzątać.Takie jest moje zdanie.
  • winter123 13.02.07, 08:51
    Na temat wołomińskiego szpitala to nic nie chcę wiedzieć. Gdyby nie moja
    interwencja to moja matula już by dawno kwiatki wąchała. Nie poznali się na
    chorobie z zapaleniem opon mózgowych położyli ją na oddziale wewnętrznym.
    Dopiero awantura spowodowała, że się nią zainteresowali i po przebadaniu
    przenieśli ją na oddział neurologiczny. A opieka taka tam była, że lepiej nie
    mówić. Nikt się nią nie zainteresował. Jak mówiłam żeby założyć cewnik to nikt
    tego łaskawie nie zrobił przez pół dnia. Jak zamówiłam pielęgniarkę, której
    zapłaciłam 200 zł to od razu wszystko zostało przy niej zrobione – cewnik
    podłączony i inne tam sprawy. Ale dzięki Bogu wieczorem została przewieziona do
    Warszawy i tam natychmiast dostała fachową opiekę. Lekarze ze szpitala w
    Warszawie powiedzieli mi że nawet jak została przywieziona karetką do nich to
    lekarka nie wyszła z karetki aby ich poinformować o stanie zdrowia pacjentki.
    Została potraktowana jak gorsze zło – była wściekła lekarka że musiała jechać z
    chorą. Oto jaka jest nasza służba zdrowia.
    Potem mama jeszcze 3 razy leżała w szpitalach na inne choroby, ale nigdy już w
    Wołominie zawsze w Warszawie – 2 razy w Praskim. I powiem ci że tam miała
    bardzo fachową opiekę.
    W radzymińskiej przychodni skierowali ją do szpitala w Radzyminie z
    rozpoznaniem zapalenia płuc. Oczywiście nie zgodziłam się, aby leżała w
    Radzyminie. Załatwiłam natychmiast szpital praski. Przy przyjęciu byli lekarze
    bardzo zaskoczeni, że u mamy rozpoznano zapalenie płuc. Wręcz się śmiali z tej
    diagnozy. Okazało się że ma chore serce i to bardzo. Gdybym się zgodziła na
    pobyt mamy w radzymińskim szpitalu nie wiem jak by się to skończyło. Oto jak w
    radzymińskiej przychodni leczą.
    Nie piszę o tym że trzeba czekać na lekarza tylko o panienkach z okienka w
    rejestracji. Dobrze przeczytaj mój wpis. Pozdrawiam
  • winter123 13.02.07, 12:31
    Z wypowiedzi twojej dochodzę do wniosku, że jak burdel jest gdzie indziej to u
    nas też tak powinno być. Zdrowe podejście. Jaka płaca taka praca. Zastanawiam
    się tylko dlaczego w takim razie krytykujemy pracę innych urzędów? Jest
    wszędzie bałagan to niech i u nas będzie. Po co i na co komuś takie biadolenie.
    Nie możemy przecież się wyróżniać!!!
  • rembel 13.02.07, 13:03
    A byłaś w przychodni w Markach czy w Kobyłce ? Jesteś pewna że tam "burdel" Cię
    nie spotka ?
    Nie było moją intencją bronienie czegokolwiek, chciałem tylko zwrócić że pewne
    problemy nie dotyczą jedynie naszego podwórka. Nie można też oczekiwać aby
    każdy lekarz czy pielęgniarz był doktorem Judymem. Takie czasy. Zgadzam się że
    takie rzeczy jak brud czy niekompetencja należy wytykać, ale nie oczekujmy też
    od kogoś kto zarabia 1000 zlotych że będzie wital nas tacą z szampanem i
    przybiegał na każde skinienie palcem. Postaw się czasem w sytuacji ludzi
    których krytykujesz. Nieraz jedna taka osoba musi pracowac za kilka i to za
    marne grosze. Jeśli dojdziesz do wniosku że Ty zachowowywałabyś się inaczej to
    owszem, krytykuj. Ja wiem że za takie pieniądze też miałbym wszystko w d....
    Sorry, może nadejdą kiedyś inne czasy ale na razie jest jak jest.
  • elalin 13.02.07, 13:20
    Jedynym lekarstwem na chorobę przychodni jest załozenie Niepublicznej
    przychodni, która miałaby kontrakt z NFZ. Obecnie tu gdzie mieszkam takich
    przychodni jest 4 (w promieniu 2 km od domu) i muszę przyznać, że owszem
    kolejski są (szczególnie do pediatry na jesieni iw zimie), ale zawsze do
    lekarza mozna się dostać. A jak za długo musiałam czekać na szczepienie z
    dzieckiem to się przeniosłam do drugiej przychodni. Muszę przyznać, że był czas
    kiedy przychodnie same robiły ankiety co pacjentom się podoba a co nie
    (telefoniczne, bo mieli numery w kartach). Po takiej ankiecie jedna z lekarek
    musiała zmienic pracę. Gdyby w Radzyminie była konkurencja do której od razu
    przepisałoby się pół miasta, to i w tej obecnej szybko by się poprawiło.
  • winter123 13.02.07, 13:43
    Może w Kobyłce, Markach i w pipidowie jest burdel, ale to nie znaczy że i u nas
    ma być. Można przecież małymi kroczkami coś poprawić w pracy przychodni. Nie
    mówię żeby od razu rewolucję zrobić. Przychodząc do przychodni pierwsze kroki
    pacjent przeważnie kieruje do rejestracji. Wystarczyłoby zatrudnić osoby, które
    będą chętnie obsługiwać mieszkańców a nie podchodzić z myślą „jaka płaca taka
    praca”. Przecież to nie wina pacjenta że tak mało zarabiają. Nikt ich nie
    zmusza, aby pracowały te osoby za tak marne grosze. Na ich miejsce na pewno
    znalazłoby się wielu chętnych, którzy za te marne grosze cieszyliby się że mają
    jakąkolwiek pracę. Trzeba powiedzieć, że rejestracja to wizerunek przychodni i
    właśnie dzięki takiemu wizerunkowi taką opinię ma przychodnia.
    Co do doktora Judyma to trudno mi uwierzyć, że lekarz nie potrafi odróżnić
    zapalenia płuc od choroby serca. To gdzie ci lekarze się kształcili?
    Widzisz, mnie zawsze uczono szacunku do drugiej osoby – i nigdy problemy
    osobiste nie wpływały na moje zachowanie wobec innych ludzi. Uczono mnie, że
    problemy osobiste zostawia się w domu. Jak byłam niezadowolona z zarobków w
    pracy to się zwolniłam, a nie wyżywałam się na niewinnych ludziach.
    A na zakończenie mając takie podejście nie oczekujmy poprawy życia w naszym
    mieście, nie żądajmy poprawy usług na poczcie, nie żądajmy poprawy pracy
    urzędów. Musimy być wyrozumiali – jaka płaca taka praca.
  • rembel 13.02.07, 14:02
    Zgadzam się z Tobą, ja też długo pracowałem przy obsłudze Klientów i wiem jak
    należy pracować aby nie posądzono Cię o złe nastawienie. Wracając do meritum -
    czy swoje zarzuty kierujesz do konkretnej osoby pracującej w "okienku" ? Ja
    powiem szczerze nie mogę im nic zarzucić, panie zawsze są miłe i nie trafiały
    mi się jakieś szczególne problemy. Ba, kilka razy pomogły mi w sytuacjach w
    których wcale tego robić nie musiały. Dodam tylko że wizyty też ustalam
    telefonicznie i jakoś się zawsze dodzwaniam. Może w Twoim przypadku to jakiś
    splot złych mocy ? smile
  • winter123 13.02.07, 15:41
    Już nie raz nad tym się zastanawiałam. Może wisi jakieś fatum nad moją osobą.
    No ale przez godzinę co parę sekund dzwoniłam do rejestracji, aby zapisać mamę
    do lekarza i nie mogłam się dodzwonić – numer był cały czas zajęty. Po godzinie
    wykręcania numeru zrezygnowałam.
    Musiałam pobiec do przychodni, zamówić numerek i dowiedzieć się co się dzieje z
    telefonem. Panie powiedziały, że z telefonem jest wszystko porządku. W kolejce
    były osoby które również potwierdziły, że nie mogły się dodzwonić do
    przychodni. Rozumiem, że może być numer zajęty ale nie wieżę że przez całą
    godzinę. A osoby które pracują w rejestracji niestety nie znam.,
  • rembel 13.02.07, 17:39
    Co było powodem nie wiem - mogę tylko mieć nadzieję że nie było to celowe -
    gdyby zaś było to rzeczywiście niepoważne, tym bardziej jeśli są dwie osoby do
    obsługi.

    Pozdrawiam
  • kryspin99 15.02.07, 15:59
    Coraz lepiej!!!najpierw nie podobała się praca urzedu miasta, później poczty a
    tera przychodni. Co będzie kolejne? Pragne zauważyć, ze problem ten dotyczy
    calego kraju a nie tylko Radzymina. Trzy czwarte społeczeństwa nie pracuje, lub
    jest na fikcyjnym bezrobociu.Więc kto płaci za służbe zdrowa? Jedna trzecia
    społeczeństwa która pracuje legalnie!!!!Nie ma co czekać na cud, bo cudów nie
    będzie. Przy takich finansach to sukces, że przychodnia w Radzyminie wogóle
    funkcjonuje. A jeśli chodzi o "brud", to pragne zauważyć, że przy szatni wisi
    informacja, aby zakładać ochraniacze na nogi. Efekt? Połowa przemyka, udajac
    niewidzialnych i stąd ten "brud". A jak komuś przeszkadza, to w ramach prac
    społecznych niech przyjdzie z mopem i posprząta. Ludzie już sami nie wiecie o
    czym macie pisać! U każdego w rodzinie znajdzie sie kilka osób niepracujących,
    a korzystajacych z usług lekarzy. I co teraz takiego wywalić, bo składek nie
    płaci?Bo z niektórych postów tak wynika. A co do lekarzy to do nich pretensja
    że skrzydełka w piórka im obrosły i luksusów na saksach się zachciało. Przez
    taką opinie cierpi cały zespół, a nie wszyscy na to zasługują. Może każdy niech
    zrobi własny rachunek sumienia i sprawdzi jak sam traktuje bliźnich....
  • karolina9649 13.02.07, 13:55
    Czytam te wszystkie posty i krew mnie zalewa. Jest cos zle. Prosze napisac
    skarge na konkretne osoby, a nie oblewac pomyjami wszystkich. To typowe polskie
    pieklo. Sluzba zdrowia jest na tapecie od wielu lat we wszystkich
    mediach.Dlaczego jest tak zle wiekszosc rozgarnietych wie.Mlody czlowiek, ktory
    jest zdrowy i musi nagle miec kontakt ze sluzba zdrowia bo idzie tam z
    rodzicami to dopiero widzi jak jest naprawde. Nie ma nigdzie tak luksusowo.
    Nawet w tych prywatnych luksusowych lecznicach tez sie odwala na ilosc. Przeciez
    chodzi o kase. Podam przyklad szpitala niemieckiego. Mialam to nieszczescie,ze
    musialam tam zostac dluzej bo moje dziecko zachorowalo. Pieknie, kolorowo. Tylko
    brak personelu. Salowa na na conajmniej dwa pietra. Pielegniarki zajete ciaglymi
    naradami i jakimis wpisami. Lekarz na obchodzie raz. Potem dziecko lezy.
    Powszechna kroplowka, dziecko przytroczone woreczkami. Moze plakac ile chce.
    Bylam tego swiadkiem. Albo przy wiekszm dziecku, zeby nie wypadlo z lozeczka
    zalozone cos na wzor klatki. Fajny widok!!! Nikt tam nie wchodzil na krzyk tego
    dziecka. To nie byl dom wariatow, tylko oddzial pediatryczny. Moj syn gdybym nie
    byla w odpowiednim momencie po prostu by wyszedl z tego szpitala. Nikt go nie
    pilnowal.Macie racje, ze ludzie moga byc u nas niekompetentni albo chamscy.
    Piszmy na nich skargi, moze to ich zmobilizuje do lepszej pracy.Nie wymagajmy
    cudow za takie place. Ale jezeli komus nie odpowiada ta praca to powinien ja
    zmienic. Nasza przychodnia przypomina mi te luksusowe prywatne, gdzie lecze sie
    na abonament. Korzystam sporadycznie, ale nie mialam nigdy problemu. Po prostu
    znam realia sluzby zdrowia, bo mieszkam w Polsce i nie wymagam cudow.
  • winter123 13.02.07, 14:06
    A skąd wiesz, że nie napisałam?
    Czy na tym forum nie wolno poruszać takich tematów?
    A czemu ludzie nie mogą się dowiedzieć jak jest naprawdę?
    A czemu ludzie nie mogą poznać opinii innych osób?
    A co mnie obchodzi jaka jest służba zdrowia w Niemczech.
    Mnie obchodzi moje podwórko.
  • rembel 13.02.07, 14:09
    Uważam że podany tu przykład powinien Cię jak najbardziej obchodzić. Nie sztuka
    narzekać nie wiedząc jak jest gdzie indziej. Swoim stwierdzeniem dalas przyklad
    duzej ignorancji i wcale bym się nie zdziwil gdyby niektore Twoje problemy
    które nam tutaj opisujesz z tej ignorancji wlasnie wynikaly.
    Pozdrawiam
  • rembel 13.02.07, 14:11
    A forum jest wlasnie po to aby ludzie dowiedzieli sie jak jest naprawde i zeby
    poznac opinie innych osób. Rozumiem że opinią jest Twoja opinia, a Karoliny już
    nie smile Kolejny dowód na.... ?
  • winter123 13.02.07, 14:46
    O jakiej ignorancji mówisz?
    To, że chcę, aby w naszej przychodni było lepiej to dla ciebie jest ignorancja.
    To nie ja mam problemy ale nasza przychodnia. Uważasz, że przez moją jak mówisz
    ignorancję ginie karta w przychodni, wyników badań nie można znaleźć, bo jest
    przemienione nazwisko i nawet data urodzenia. A karolina niech nie pisze, że
    oblewam wszystkich pomyjami bo tak nie jest. Być może Karolina nie miała
    problemów w przychodni, ale ja kiedy bym się nie udała to zawsze je mam. I
    myślę, że nie tylko ja mam takie problemy ale i wiele innych osób. Wiem jakie
    realia są w naszej służbie zdrowia – i nie oczekuję od niej wiele.
    Opisując złą pracę w przychodni uważacie ,że to jest to chamstwo z mojej
    strony? Jak mi się wydaje to forum jest radzymińskie i dotyczy naszego miasta,
    więc wypowiadam się na temat tutejszych instytucji.
    Mogę również mówić o innych przychodniach i szpitalach w Polsce ale po co?
  • rembel 13.02.07, 15:01
    Mowiłem o ignorancji którą zawarłaś w odpowiedzi na post Karoliny.

    Pozdrawiam
    Piotrek
  • winter123 13.02.07, 15:13
    Powtórzę jeszcze raz moje pytanie – po co mam się wypowiadać na temat innych
    przychodni i szpitali w Polsce i poza Polską? Czy wówczas obsługa mieszkańców w
    naszej przychodni będzie na wyższym poziomie? I to uważasz za ignorancję?
  • rembel 13.02.07, 17:37
    Ja juz nic powtarzał nie będę - co miałem napisać - napisałem smile

    Pozdrawiam
  • karolina9649 13.02.07, 14:30

    Do
    Winter To forum jest po to, zeby pisac o bolaczkach naszego miasta i dobrych
    stronach,zadawania roznych pytan.Ale robmy to na pewnym poziomie, to moze byc
    bardziej konstruktywne. Sa rzeczy zle piszmy o tym i zastanowmy sie nad tym z
    czego to wynika.Nie pochwalam chamstwa.Namawialabym do tego,zeby w dyskusji miec
    chociaz troche ogolnego pojecia o sytuacji w kraju. Jest w Polsce dosyc duze
    lobby , zeby te zmiany w sluzbie zdrowia nie nastapily na lepsze tak szybko. Ale
    to jest juz powazny temat.
  • orleando 13.02.07, 14:52

    Ten "pewnien poziom" jak to nazwałaś każdy z nas reprezentuje inny, a ocenę
    moralności pozostawmy własnemu sumieniu..
    Poza tym krytyczna ocena powinna być nieodłącznym elementem naszego życia.

  • esky 13.02.07, 14:59
    temat rzeka: ja pisałam pisma do dyrekcji przychodni, zadawałam pytania, mało
    tego - podsuwałam proste rozwiązania z innych przychodni które widzę jeżdżąc z
    dzieckiem do różnych lekarzy. odpowiedzi jakie dostawałam przyprawiały mnie o
    płacz - bo pani dyrektor nawet dobrych pism nie umie pisać a co dopiero mówić o
    zarządzaniu przychodnią.

    ta przychodnia jest MEGA POLITYCZNA. i dopóki nie zmienią się władze miasta -
    podejrzewam dopóty nie będzie zmiany osoby zarządzającej przychodnią. miastem
    nikt nie potrafi zarządzać i przychodnią też!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • koko1235 13.02.07, 15:50
    Już w lipcu zwracałam uwagę na złą organizację pracy w pzrychodni, ale wtedy
    zostałam uznana za wichrzyciela dlatego bardzo się cieszę, że ten temat wrócił.
    W pzrychodni z racji swej niepełnosprawności bywam bardzo często i wiele mnie w
    jej dziłaniu denerwuje. Chyba najbardiej częste zmany lekarzy. Jak znajdzie się
    lekarz, który zainteresuje się pacjentem, daje skierowania na badania to zaraz
    jest zmieniany. Człowiekowi przewlekle choromu z trudem może przychodzić
    powtarzanie historii swojej choroby od nowa, a lekarzowi nie zawsze chce się
    przczytać kartę pacjenta. ( nie mówmy,że nie mają czasu bo wychodzą wcześniej).
    A co do konkurencji ta owszem była ale została zlikwidowana.
  • winter123 13.02.07, 18:49
    Bardzo ważna uwaga co do częstych zmian lekarzy. Moja mama bardzo długo
    choruje, na różne przewlekłe choroby. Karta jest gruba jak 100 kartkowa książka.
    W tamtym roku jak się przeziębiła i poszła do lekarza dostała anrybiotyk.
    Okazało się, że jest uczulona na ten lek.
    Teraz jak niedawno była u lekarza, oczywiśnie innego bo tamtego już nie ma (to
    była lekarka) lekarz chciał przepisać jej antybiotyk. Mama poinformowała go że
    jest na jakiś antybiotyk uczulona, ale nie pamięta na jaki. Ponieważ lekarzowi
    nie chciało się wertować karty to zrezygnował z antybiotyku. Aby zapoznać się z
    całą kartą choroby musiałby stracić cały dzień.
    W ostanim okresie gdzieś chyba od roku to co wizyta to inny lekarz. No i jak tu
    się leczyć. Gdyby był jeden lekarz który by ją prowadził inne byłoby leczenie.
    A tak nie wszyscy możemy powiedzieć - nie wszyscy są Judymem.
  • gosiapatrysia 13.02.07, 18:54
    Na temat zajętych telefonów to mogę powiedzieć tylko tyle, że nikt ich
    specjalnie nie odkłada, ale jak mnóstwo osób chce się do przychodni dodzwonić to
    trudno żeby linia była wolna.
  • karolina9649 14.02.07, 12:17
    Polecam pani Winter wzorcowa przychodnie i szpital w Lesnej Gorze. Tam do wyboru
    mamy wspanialych lekarzy - dr Burskiego, Lene Starska, dr Zyberta. Dr Latoszka
    nie polecam, bo jest dosyc nerwowy.
    Bardzo dobra wiadomosc dla pacjentow szpitali.Rzecznik praw obywatelskich Janusz
    Kochanowski zaproponowal ministrowi zdrowia cudowne rozwiazanie:Ludzie musza
    wziac na siebie czesc kosztow funkcjonowania systemu opieki zdrowotnej. Nigdzie
    nie jest tak,ze pacjent przychodzac do szpitala, musi dostawac jesc za darmo. To
    nie jest swiete prawo! Chce by pacjent przebywajac miesiac w szpitalu placil za
    pobyt nawet 70 proc.swojego dochodu, tak jak to jest w przypadku domow opieki.
    Owe koszty leczenia i dodatkowe leczenie mieliby oplacac jedynie mlodsi Polacy
    do 45 roku zycia.
  • winter123 14.02.07, 14:37
    Po wpisie karoliny dochodzę do wniosku, że pracuje w naszej przychodni, bo nie
    wieżę że nie pracując w niej broni tego czego nie powinno być. Operacja się
    udała ale pacjent zmarł. Oto jaką dewizą kieruje się Karolina. Prawda boli.
    Ciekawa jestem jak byś zareagowała gdyby twoją mamę ktoś leczył na coś na co
    nie jest chora, i gdyby np. takie leczenie doprowadziło do śmierci. Czy też byś
    powiedziała , no cóż nie wszyscy lekarze są Judymem, albo powinnam mamę leczyć
    w Leśnej Górze.
    Powiem jedno – zastanów się nad tym co napisałaś.
    Pozdrawiam
  • eva83 14.02.07, 15:21
    lekarzy nie ma bo wyjezdzaja za granice, jakby ktos nie zauważył!
  • met_aa 14.02.07, 15:32
    winter123 napisał:
    Krew zalewa człowieka jak mam coś załatwić w przychodni.

    Krew już dawno powinna zalać nas wszystkich i dziwie się ,ze jeszcze nikt nie
    miał wylewu z tego powodu.
    Pracodawca powinnien nam zapłacic całą wypracowaną należnośc , a my powinniśmy
    sami opłacić ubezpieczenie i podatek ,wtedy byśmy dokładnie wiedzieli ile
    rocznie płacimy i co za to mamy ,
    To ,ze na liście płacy wszystko jest umieszczone , ale tak właściwie to my nie
    widzimy tych pieniędzy i nie czujemy ich w rękach i to jest cały szkopuł .
    Tak np dostałbyś 3.000,- zł i została by ci połowa ( i jeszcze dochodzi 22%
    podatku vat )to wtedy byś wiedział ,że trzeba coś zmienić i to szybko ,
    Dla mnie to dziwne tyle płacimy i na nic nie ma pieniędzy , służba zdrowia nie
    ma , w szkolnictwie -brak , o drogach -.....brak słów .
    A mnie krew zalewa jak słyszę w telewizji iż służba zdrowia powinna zarabiać na
    nas i ma przynosić dochód - to dlaczego NFZ-nie płaci za usługi , lub narzuca
    iż może chorować np.1400 osób , a jak zachoruje 1900 osób to już za te 500 NFZ
    nie zapłaci przecież te 500 też opłaca fundusz .
    Nasza przychodnia i tak wspaniale pracuje na obecny stan w całym kraju .
    Uomności są , a gdzie ich nie ma jak jest brak kasy .
    Powinniśmy krzyczeć , ale kierunku NFZ , niech nam oddadzą nasze pieniądze , a
    wtedy pomożemy sobie i przychodniom i pracującym w nich ludziom
    To kto włąściwie jest chory ?
  • met_aa 14.02.07, 15:36
    MY -BO KRZYCZYMY NIE W TYM KIERUNKU
  • met_aa 14.02.07, 15:38
    albo , milczymy , czy machamy ręką ....i gechenna trwa
  • karolina9649 14.02.07, 16:25
    Winter 123 - Nie chcialam ciebie zdenerwowac. Nie pracuje w sluzbie zdrowia i
    nigdy nie pracowalam.Ten ostatni post byl po prostu przekorny. Nie jestem juz
    mloda osoba.Korzystam ze sluzby zdrowia sporadycznie, bo taka mam nature. Jak
    mnie pracodawca przymusi robie obowiazkowe badania.Zazwyczaj pomagam starszym
    ciotkom dostac sie do roznych lekarzy i szpitala.Powiem szczerze nigdy nie
    spotkalam sie z chamstwem. Moze mam szczescie.Gdyby mnie to osobiscie dotknelo.
    na pewno nie zostawilabym to samemu sobie.Ja mam abonament w luksusowej
    lecznicy. Zeby sie tam dodzwonic tez nie rzadko rzucam niemilymi slowami. Moja
    firma placi ogromne pieniadze, ale zeby dostac sie do specjalistow musze dlugo
    czekac.Poza tym znam sluzbe zdrowia w innych bogatszych krajach. Nie stac nas po
    prostu na tak wysokie ubezpieczenie.
    met-aa ma racje. Lepiej by bylo gdybysmy sami zarzadzali swoimi
    skladkami.Rocznie to sa naprawde duze pieniadze. Wszystko by bylo prywatne i
    duza konkurencja. Ale moja droga do tego nigdy nie dojdzie. Ilu ludzi w Polsce
    nie ma zadnego ubezpieczenia, pracy. Troche to za dlugie, ale takie sa realia.
    Mozna sie wkurzyc na wiele rzeczy. Nie narzekajmy na to co u nas mamy. Naprawde
    nie jest jeszcze najgorzej.Moj kuzyn w szpitalu na Lindleya mial miec prosty
    zabieg laparoskopia - kamienie. Cos mu tam przebili. Spedzil wiele miesiecy w
    szpitalu. Nikt za to nie odpowiadal. Cud, ze zyje.
  • winter123 15.02.07, 10:14
    PROPOZYCJA ANKIETY

    1.JAKOŚĆ OBSŁUGI W REJESTRACJI:
    a)sprawnie - odpowiedzi: zdecydowanie tak, raczej tak, raczej nie,
    zdecydowanie nie, nie korzystała(em) z rejestracji
    b)uprzejmie - odpowiedzi: zdecydowanie tak, raczej tak, raczej nie,
    zdecydowanie nie, nie korzystała(em) z rejestracji

    2.JAKOŚĆ OBSŁUGI REJESTRACJI TELEFONICZNEJ:
    a.dostępność - odpowiedzi: zdecydowanie tak, raczej tak, raczej nie,
    zdecydowanie nie, nie korzystała(em) z rejestracji
    b.fachowość - odpowiedzi: zdecydowanie tak, raczej tak, raczej nie,
    zdecydowanie nie, nie korzystała(em) z rejestracji

    3. JAKOŚĆ OBSŁUGI LEKARSKIEJ:
    a) fachowość – odpowiedzi: dobra, przeciętna, zła, nie wiem, nie mam zdania
    b) kontakt z pacjentami - odpowiedzi: dobra, przeciętna, zła, nie wiem, nie mam
    zdania
    c) życzliwość - odpowiedzi: dobra, przeciętna, zła, nie wiem, nie mam zdania

    4. JAKOŚĆ OBSŁUGI PIELĘGNIAREK:
    a) fachowość – odpowiedzi: dobra, przeciętna, zła, nie wiem, nie mam zdania
    b) kontakt z pacjentami - odpowiedzi: dobra, przeciętna, zła, nie wiem, nie mam
    zdania
    c) życzliwość - odpowiedzi: dobra, przeciętna, zła, nie wiem, nie mam zdania

    5. OGÓLNE WRAŻENIA Z POBYTU W PRZYCHODNI:
    a) czystość pomieszczeń – odpowiedzi: dobra, przeciętna, zła, nie wiem, nie mam
    zdania
    b) organizacja pracy przychodnia – odpowiedzi: dobra, przeciętna, zła, nie
    wiem, nie mam zdania
    c) dostępność – odpowiedzi: dobra, przeciętna, zła, nie wiem, nie mam zdania
    d) wyposażenie w sprzęt specjalistyczny – odpowiedzi: dobra, przeciętna, zła,
    nie wiem, nie mam zdania

    6. PROSZE OCENIĆ PRZYCHODNIE, JEŻELI CHODZI O:
    a) godziny otwarcia: – odpowiedzi: dobrze, przeciętnie, źle, nie wiem, nie mam
    zdania
    b) godziny pracy rejestracji: – odpowiedzi: dobra, przeciętna, zła, nie wiem,
    nie mam zdania
    c) możliwość rejestracji telefonicznej – odpowiedzi: dobra, przeciętna, zła,
    nie wiem, nie mam zdania
    d) możliwość uzgodnienia wizyt domowych – odpowiedzi: dobra, przeciętna, zła,
    nie wiem, nie mam zdania
    e) estetyka gabinetów, korytarzy – odpowiedzi: dobra, przeciętna, zła, nie
    wiem, nie mam zdania
    f) estetyka i czystość toalet – odpowiedzi: dobra, przeciętna, zła, nie wiem,
    nie mam zdania

    7. BIORĄC POD UWAGĘ W OSTATNIM OKRESIE WIZYTY W PRZYCHODNI, PROSZĘ OGÓLNIE
    OCENIĆ UPRZEJMOŚĆ JEJ PRACOWNIKÓW:
    a) lekarza pierwszego kontaktu – odpowiedzi: dobra, przeciętna, zła, nie wiem,
    nie mam zdania
    b)lekarza specjalisty – odpowiedzi: dobra, przeciętna, zła, nie wiem, nie mam
    zdania
    c) personelu gabinetu zabiegowego – odpowiedzi: dobra, przeciętna, zła, nie
    wiem, nie mam zdania
    d) rejestratorek – odpowiedzi: dobra, przeciętna, zła, nie wiem, nie mam zdania

    8. BIORĄC POD UWAGĘ W OSTATNIM OKRESIE WIZYTY W PRZYCHODNI, PROSZĘ OGÓLNIE
    OCENIĆ PRZESTRZEGANIE GODZIN PRACY:
    a) lekarza pierwszego kontaktu – odpowiedzi: dobra, przeciętna, zła, nie wiem,
    nie mam zdania
    b)lekarza specjalisty – odpowiedzi: dobra, przeciętna, zła, nie wiem, nie mam
    zdania
    c) personelu gabinetu zabiegowego – odpowiedzi: dobra, przeciętna, zła, nie
    wiem, nie mam zdania
    d) rejestratorek – odpowiedzi: dobra, przeciętna, zła, nie wiem, nie mam zdania

    9. CZY W DNIU ZGŁOSZENIA DO PRZYCHODNI ZAWSZE MIAŁ(A) PAN(I) MOŻLIWOŚĆ DOSTANIA
    SIĘ DO LEKARZA PIERWSZEGO KONTAKTU? – odpowiedzi: tak, nie

    10. JAKIEGO RODZAJU ŚWIADCZEŃ ZDROWOTNYCH BRAKUJE W PRZYCHODNI? Proszę wpisać
    odpowiedź.

    11. CO PANA/PANI ZDANIEM POWINNO SIĘ ZMIENIĆ W TEJ PRZYCHODNI, ABY POLEPSZYŁA
    SIĘ JAKOŚĆ OBSŁUGI PACJENTÓW? Proszę wpisać odpowiedź.

    Zapraszam do tworzenia ankiety
  • orleando 01.03.07, 18:39
    Co za piepsznik!!!
    Dziś te "piękne panie" zgubiły moją kartę!!!
    Jeden wielki śmietnik.
  • aro_40 20.03.07, 08:36
    czytam wpisy na temat przychodni i gotuje się w mnie...
    Mam zrozumieć ignorancję czy niechlujstwo świętej krowy z przychodni tylko
    dlatego, że zarabia 1.000 zł??? jak jej się nie podoba, niech zmieni sobie
    pracę!!! broni jej ktoś czy co? wszak pielęgniarek czy lekarzy brakuje
    wszędzie.
    Ale święte krówska wolą parzyć sobie herbatki, plotkować (przy odłożonej
    słuchawce telefonu, aby nikt nie przeszkadzał głupawymi telefonami w sprawie
    numerków czy nie daj boshe dzwonił z głupim pytaniem...). Po co szanować czas
    pacjenta, jak chory niech czeka... i zamiast od 7.00 panienka (np. przyjmująca
    mocz/krew do badania) przychodzi do pracy 7.15 (więc nim się przebierze jest
    juz 7.30).
    Przecież tam nikt nie panuje nad tym bu... bałaganem. Kazdy chodzi jak chce i
    dokąd chce. Dobrzy lekarze pouciekali, a przyjęto jakichś nieudaczników...
    porównajcie kolejkę do pediatry na przykład. ten pacan, co pracuje od niespełna
    roku, praktycznie nie ma kolejki do niego. natomiast spróbujcie zapisać dziecko
    do innego pediatry - już na miesiąc na przód są problemy....

    to, że wszędzie jest źle (bardzo ogólnikowe stwierdzenie) nie oznacza, że musze
    akceptować ten stan rzeczy. gdyby tak było, nigdy nic by nie uległo zmianie.

    co do ankiety, proponuję dodać punkty nt punktualności (zapisujecie się na
    określoną godzinę, a czy udało się komukolwiek wejść o tej właśnie porze na
    ktrórą był zapisany?) oraz czy w ocenie respondenta panuje tam porządek czy też
    bur...bałagan?
  • winter123 20.03.07, 10:21
    gosiapatrysia napisała:
    Na temat zajętych telefonów to mogę powiedzieć tylko tyle, że nikt ich
    specjalnie nie odkłada, ale jak mnóstwo osób chce się do przychodni dodzwonić to
    trudno żeby linia była wolna.

    Tak teraz telefonów nikt nie odkłada - teraz nie są podnoszone. Jak rano stoję
    w kolejce do rejestracji to telefony dzwonią cały czas, tyle że panie ich nie
    podnoszą.
    To jest właśnie taka różnica.

    A co do ankiety aro_40 to się nie doczekamy. Pomimo, że
    Stowarzyszenie "Radzymińskie Forum" nigdy nie jest obojętne na inicjatywę
    mieszkańców, to w tym temacie nic nie zrobi. Dałam przykładowe pytania do
    ankiety i co? Nic! Odczekam jakiś czas i nadal nic. Ten temat to nie po ich
    myśli. Można wszystko krytykować ale nie Służbę zdrowia w Radzyminie.
    Stowarzyszenie nigdy nie jest obojętne na inicjatywę mieszkańców!
  • winter123 20.03.07, 12:05
    A może Stowarzyszenie poszło by za ciosem i zrobiło spotkanie mieszkańców z
    Dyrektorem przychodni zdrowia?
  • student6 21.03.07, 08:31
    Drogi winter,

    Wyszedłem z propozycją stworzenia ankiety i kontaktu telefonicznego, gg lub
    osobistego. Niestety albo Ty albo aro (nie pamietam z kim wtedy pisałem) nie
    byliście zainteresowani. Wciąż zachęcam do WSPÓŁPRACY. Bo współpracą nie jest
    rzucenie pomysłów na forum.

    Jeżeli chodzi o spotkanie to owszem można je zorganizować ale tylko pod
    warunkiem że nie będzie to pyskówka, a po forum widze, że to bardzo łatwo może
    się w coś takiego przerodzić. Również zapraszam do współpracy, ale do
    współpracy która nie skończy się tylko krytykowaniem na forum, a jak przyujdzie
    do konkretów to ktoś schowa głowę w piasek i wymiga się brakiem czasu. Czasu
    nikt nie ma.
  • gosiapatrysia 20.03.07, 15:52
    Droga Winter123!
    Dopóki pacjenci stoją przy okienku i proszą o numerki rejestratorki nie
    odbierają telefonów, bo pomyśl sobie jaka wtedy by była afera jakby pacjenci
    którzy przyszli czy przyjechali do przychodni nie dostali by numerków a dostali
    by je Ci którzy sobie zadzwonili z domu.

  • aa9612 20.03.07, 16:14
    aro_40 napisał:
    Po co szanować czas
    pacjenta, jak chory niech czeka... i zamiast od 7.00 panienka (np. przyjmująca
    mocz/krew do badania) przychodzi do pracy 7.15 (więc nim się przebierze jest
    juz 7.30).

    Czy to Ty w poniedziałek nakrzyczałeś na panie w rejestracji do pediatry tymi
    samymi słowy co je powyżej powtórzyłem? Gość był żenujący.
    Typowy "wykształciuch" w garniturze co pomiata personelem - przepraszam za
    określenie - niższego szczebla, a do lekarza który się spóźni - jeżweli otworzy
    gębę - to już znacznie łagodniej.

    Tak do wszystkich - zastanówmy się czy jednakowo traktujemy każdego czy też
    różnie stosownie do pozycji jaką on zajmuje w społeczności?
  • aro_40 21.03.07, 08:52
    Tak, to byłem ja. Byc może byłem żałosny, ale tak samo traktuję przychodnię,
    jak ona mnie. Usiłowaliśmy zapisać syna telefonicznie do lekarza i kazano
    przyjść.. efekt jest taki że urywałem się z pracy na próżno. Udało mi się zatem
    zapisac syna do lekarza we wtorek, na konkretną godzinę. Oczywiście wszyscy
    mieli w najgłębszym poważaniu tę porę i do lekarza weszliśmy z 40 minutowym
    późnieniem. I ja mam być grzeczny zarówno dla pielęgniarek jak i dla lekarza?
    to po diabła mam składac deklarację do konkretnego lekarza (jak bardzo rzadko
    kiedy można do niego zapisać dziecko), po co zapisywac na konkretną godzinę
    (jak i tak nikt tego nie przestrzega)?
    Byc może ty pokornie znosisz, że rządzą Tobą panie z okienka, ale ja się na to
    nie godzę i bez względu czy jest to pani z okienka w rejestracji przychodni,
    czy tez burmistrz...
  • x_alicia_x 20.03.07, 19:16
    gosiapatrysia napisała:

    > Droga Winter123!
    > Dopóki pacjenci stoją przy okienku i proszą o numerki rejestratorki nie
    > odbierają telefonów, bo pomyśl sobie jaka wtedy by była afera jakby pacjenci
    > którzy przyszli czy przyjechali do przychodni nie dostali by numerków a dostali
    > by je Ci którzy sobie zadzwonili z domu.
    >

    To może należałoby poszukać jakiegoś rozwiązania, aby pogodzić pacjentów, którzy
    przyszli do przychodni z tymi, którzy przyjść nie mogli i próbują zdobyć numerek
    przez telefon. Może powinna zostać stworzona pula numerków do danego lekarza dla
    dzwoniących. Proszę zwrócić uwagę na to, że Ci co "sobie dzwonią", nie zawsze
    mogą przyjść tak po prostu do rejestracji, bo np. mieszkają 5 kilometrów od
    przychodni. Zresztą nie zawsze udaje sie zarejestrować tak, że zaraz po
    zarejestrowaniu ma sie wizytę u lekarza. A efekt jest potem taki, że ludzie
    siedzą w poczekalniach pół dnia i zrzędzą, bo już im się nie opłaca wracać do
    domu. Dotyczy to przede wszystkim starszych niezmotoryzowanych osób, no ale oni
    mają czas... to niech se siedzą... taki folklor zozowy
  • szifox 20.03.07, 21:50
    Dość oczywiste jest to ,że problem z dostępnością do podstawowej opieki
    zdrowotnej (POZ), a w szczególności do poradni internistycznych w okresie
    wczesno-wiosennym wynika z podwyższonej zachorowalności min. na infekcje
    wirusowe w tym okresie. Oczywiste też jest, że przychodnia powinna być
    przygotowana na taką sytuację. Trudno jednak wymagać od zarządu ZOZ
    wygospodarowania dodatkowych środków na POZ jeżeli, wymaga się od nich
    utrzymywania deficytowego szpitala ().

    I własnie tu moim zdaniem leży przyczyna - nadwyżka wypracowana z tytułu
    realizacji kontraktu z NFZ na POZ jest przeznaczana na finansowanie deficytu
    szpitala, zamiast w poprawę dostępności do POZ oraz w rozbudowę zaplecza
    przychodni (np. 2-gie skrzydło), bo taka konieczność wkrótce zaistnieje i ile
    już nie zaistniała, wiadomo że miasto rozwija się dynamicznie.

    Ja nie twierdzę, żeby zamkąć szpital ale jestem jak najbardziej za tym aby
    wyodrębnić szpital jako odrębną jednostkę publiczną z własnym budżetem i
    własnym zarządem. Bowiem rolą przychodni jest zapewnienie odpowiedniej POZ a
    nie spłacanie długów. Jeżeli władze miasta chcą utrzymać szpital to niech się
    martwią jak szpital ma się bilansować bez funduszy przewidzianych na POZ.
  • aa9612 21.03.07, 09:14
    aro_40 napisał:
    Byc może ty pokornie znosisz, że rządzą Tobą panie z okienka, ale ja się na to
    nie godzę i bez względu czy jest to pani z okienka w rejestracji przychodni,
    czy tez burmistrz...

    Powiedzmy , że wierzę. Ale dla pewności zapytam: jak już dostałeś się do
    gabinetu to opierdoliłeś zdrowo lekarza za 40-minutowe opóźnienie?
  • aro_40 21.03.07, 11:08
    nie, podobnie jak nie ochrzaniłem pielęgniarek w okienku... wiesz, nie zawsze
    puszczają mi nerwy
    poniedziałek był szczególny, zwłaszcza że panie usiłują wmówieć mi coś co
    rozmija się z prawdą. poczytaj wpisy na forum nt obsługi w przychodni. jeśli
    ja, aby zdążyć do pracy na 8.00 muszę wyjechać z Radzymina najpóźniej o 6.40
    (zakładając że nie będzie w wawie żadnych korków) to sóźnienie się pnaienki z
    okienka o 5 min powoduje u mnie wzrost adrenaliny min o 100%, bo mój przełożony
    nie akceptuje nawet najbardziej usprawiedliwionych spóźnień (niestety) sad a ja
    odnoszę wrażenie, że w przychodni w Radzyminie czas zatrzymał się w połowie lat
    80-tych i to zarówno pod względem obsługi, kultury, jakości. nie widzę zatem
    potrzeby bycia uprzejmym jak ktoś ma mnie w najgłębszym poważaniu sad
  • aa9612 21.03.07, 11:22
    Ja też tam leczę dzieci i wiem jak jest. Tylko,że wyobraź sobie kiedyś
    pojechałem do szpitala w Wołominie z dzieckiem do ortopedy. Spóxnił się chyba
    godzinę. Przez ten czas jeden pan wydzierał nmordę na pielęgniarkę która akurat
    się nie spóźniła. Że to skandal, że tak nie można. I wiesz co się stało gdy
    tenże doktor już dotarł? Zgadnij! Nie wytłumaczył sie tak po ludzku ze
    spoźnienia. A drący wczasniej mordę pan jak się zachował?
    Ano pała mu zmiękła. Wnioski każdy wyciągnie sam.

    Inna sprawą jest sytuacja kiedy na dziecko przy rejestracji przewiduje się 20
    minut. A gdy trzeba dopkładniej zbadać albo wypisać kilka skierowań to co ma
    zrobić lekarz? W połowie badania powiedzięć "Pana czas się skończył"?
  • aro_40 21.03.07, 12:50
    Nie pytaj mnie co ma zrobić lekarz, bo jakoś w prywatnych przychodniach to
    funkcjonuje i nie ma aż takich poślizgów. dziwnym trafem zdarza się to
    nagminnie w państwowych sad nie jestem specem od zarządzania służbą zdrowia, ale
    gdyby pani dyrektor tejże przychodni zechciała cokolwiek zmienić toby pewnie jj
    się udało - trzeba tylko chcieć, a chcieć to móc smile ja odnoszę wrażenie, że tam
    nikt nie panuje nad tym bałaganem, a to burzy we mnie krew sad
  • aa9612 21.03.07, 13:54
    Coż. Maasz duzo racji. Zawsze obrazowo wypadają porównania do prywatnej służby
    zdrowia. Pamietajmy jednak, że poważne zabiegi jednak wykonuje tylko służba
    państwowa i jest ona otwarta dla wszystkich.
    A żeby nie było tak rózowo o tej prywatnej: gdy ostatnio zamawiałem wizytę
    domową do dziecka prywatnie w FALCKU ( mam tam abonament dla całej rodziny) to
    opóźnienie sięgnęło 6 godzin - wtedy odwołóałem wizytę bo była już 22.00 i w
    dalszym ciągu dyżuryjąca nie potrafiła powiedzieć kiedy dojadą. Zresztą zawsze
    się spoźniają do Radzymina. Nastepnego dnia żona poszła z dzieckiem do ZOZu.
    Opinia o pediatrach w tymże FALCKU też jest nieciekawa.
    I nie opowiadaj , że prywatnie wszystko gra co do minuty. Kilka miesięcy temu
    opóźnienie umówionej wizyty u ortopedy około 1 godziny. Wszyscy w kolejce byli
    cichutcy - no ale w prywatnej przychodni tylko obiektywne przeszkody moga
    powodować opóźnieniasmile
    Pozdrawiam

  • aro_40 22.03.07, 08:47
    to mogę jedynie współczuć takich doświadczeń. Ja mam abonament w Lux-Medzie i
    nie narzekam, choć obserwuję spadek jakości (jesli lekarz wpierw wypisuje ci
    zwolnienie i recepty, a dopiero później bada to chyba mogę już zaliczyć to do
    spadku jakości).
    Ale pamiętam np. poród naszego syna w Instytucie Matki i Dziecka na Kasprzaka
    (państwowa służba zdrowia). Wówczas (1999 r.) w szpitalu obsługa na najwyższym
    poziomie, zainteresowana pomocą młodym matkom, życzliwa i uczynna. I nie
    musiałem płacic za dodatkową pomoc czy przy porodzie czy też po porodzie.
    Naprawdę, takiej obsługi życzyłbym każdemu w każdejk przychodni.
  • winter123 21.03.07, 13:55
    Student napisał
    < Wyszedłem z propozycją stworzenia ankiety i kontaktu telefonicznego, gg lub
    osobistego....>

    Po pierwsze z propozycją ankiety wyszłam ja.
    Po drugie dałam temat, który myślałam że was zainteresuje – nie jest tu
    potrzebna współpraca.
    (domyślam się, że chciałbyś się dowiedzieć kim jestem i dlatego tak usilnie
    domagasz się współpracy). A temat uważam jak najbardziej ciekawy. Nie powiesz
    chyba, że wszystko jest w porządku?
    W innych tematach nie potrzebujecie współpracy to dlaczego w tym? jest temat to
    do dzieła!
    Po trzecie jaką masz gwarancję, że na spotkaniu z burmistrzem nie będzie
    pyskówki? Jeżeli macie takie sposoby, aby spotkanie było na poziomie to nie
    widzę problemu i w proponowanym spotkaniu z dyrektorem przychodni.
  • student6 21.03.07, 14:31
    1. Szczerze powiem, że nie interesuje mnie kim jesteś i nie wiem dlaczego
    sądzisz że jest to dla mnie taka cenna informacja.

    2. Z propozycją ankiety wyszedłeś/wyszłaś Ty, ja wyszedłem z propozycją
    bardziej konkretnej rozmowy. O to mi chodziło.

    3. Uważasz, że forum internetowe wszystko załatwi? Robiliśmy 2 ankiety w
    mieście, teraz przeprowadzamy 3 na temat komunikacji i uwierz mi położenie
    ankiet na stoliczku NIE JEST ROZWIĄZANIEM. Wypełni ją 5-10 osób. Wybacz ale
    jest to śmieszna próba. I nikt nie potraktuje Cię poważnie jeżeli zaniesiesz mu
    10 ankiet.

    4. Moja inicjatywa dotycząca spotkania/rozmowy telefonicznej, czy też innej
    formy kontaktu wynikała z troski o profesjonalne przeprowadzenie ankiety.
    Chciałem ustalić kto i w jaki sposób ją przeprowadzi, bo ułożenie pytań to
    najmniejszy problem uwierz mi.

    Poza tym liczę na wsparcie i pomoc. Poprawa stanu służby zdrowia w naszej
    gminie leży w interesie wszystkich. Rozumiem wobec tego, że mogę liczyć na
    pomoc wszystkich wypowiadających się w tym wątku osób prawda?

    Krzysztof

  • student6 22.03.07, 09:21
    Tak jak myślałem. Kolejka chętnych...
  • oliwia251 22.03.07, 22:58
    Posty które ukazują się na forum pod adresem radzymińskiej przychodni mają
    plusy i minusy. Sytuacja jest bardzo ciężka i to nie tylko w Radzyminie, ale i
    w całej Polsce, NFZ z Ministerstwem Zdrowia prześcigają się w coraz to
    nowszych "pomysłach" na udoskonalenie służby zdrowia. Jednak jak dotąd, nic z
    tego nie wyszło. Jeśli chodzi o Radzymin, to czas najwyższy rozliczyć z efektów
    dotychczasowej pracy, odpowiedzialne za to osoby. Wszystkim nam wydaje się, że
    należy do odpowiedzialności pociągnąć Dyrektora placówki i wtedy sprawa będzie
    wyjaśniona. Tylko musimy pamiętać o jednym drobnym szczególe. SPZ ZOZ Radzymin
    jest placówką podlegającą pod Urząd Miasta i Gminy Radzymin,który jest organem
    założycielskim. Oprócz tego istnieje KOMISJA ZDROWIA, OPIEKI SPOŁECZNEJ I
    PORZĄDKU PUBLICZNEGO, która również odpowiada za placówkę.
    Jakiś czas temu zgłoszona została do w/w Komisji, wiadomość iż Radzymiński
    Szpital jest nierentowny i utrzymywanie jego w obecnej postaci może przyczynić
    się do deficytu budżetowego całej placówki. W grudniu podczas sesji Burmistrz
    wraz z Przewodniczącym Komisji, zobowiązali się w okresie między świętami
    Bożego Narodzenia, a Nowym Rokiem wyjaśnić tą sytuację oraz udać się do
    Ministerstwa Zdrowia i innych instytucji odpowiedzialnych za opiekę medyczną w
    Polsce (na forum znajduje się nagranie z tej sesji - polecam). Według
    Urzędników, taka interwencja miała pomóc w utrzymaniu szpitala w obecnej
    formie.
    Po tym zobowiązaniu na sesji, pomyślałam ...no to nam się trafili cudotwórcy!!!
    Nikt w Polsce nie może nic zdziałać, a tu proszę! nasi prywatni, a zarazem
    państwowi negocjatorzy. Gdyby im się udało, to trzeba by było wyznaczyć
    specjalną ochronę nad naszymi Bohaterami, bo jeszcze inne ZOZ i Szpitale by nam
    ich porwali do niecnych negocjacji.
    Niestety najwyraźniej nie określili o które święta i nowy rok chodzi, bo do tej
    pory nic nie zrobili w tej sprawie. Zadłużenie z dnia na dzień rośnie, a
    winnych nie ma...chyba?
    Przypominam jest rok 2007, zwlekanie z decyzjami do 2008 roku może spowodować
    zadłużenie radzymińskiej placówki. Miesięczne straty wynoszą około 150 tyś. zł.
    pomnożyć przez 12 miesięcy daje całkiem niezłą kwotę, ale przypomniam ta kwota
    to nie zysk!

    Zastanawiam się, a może ktoś zada Burmistrzowi pytanie podczas debaty 25
    marca,o przychodnie i szpital...ale chyba ja już znam odpowiedz...STARAMY
    SIĘ!!!!

    To że trwa teraz remont szpitala, nie jest żadnym argumentem ani plusem dla
    Burmistrza.
    1.Inwestycja miała zakończyć się w styczniu 2007 roku, jest już marzec, a końca
    nie widać.
    2.Przez remont szpital ma mniej pacjentów, przez co traci pieniądze z
    kontraktów z NFZ.
    3.Zwlekanie z decyzją o rozdzieleniu POZ od szpitala, przyczynia się do
    konfliktów i roszczeń.
    4. Straty finansowe w najbliższym czasie mogą spowodować spadek jakości
    świadczeń w POZ.
    5.Utrzymywanie Szpitala w obecnej formie nie jest przyszłościowym
    przedsięwzięciem.

    W obecnej sytuacji potrzebna jest "męska" decyzja, bo nie można być przez całe
    życie jak flaga na maszcie, jak wiatr zawieje, tak flaga powiewa...

    A może zamiast szpitala - oddziału chorób wewnętrznych, należałoby tam stworzyć
    CENTRUM REHABILITACJI z wszystkimi nowoczesnymi zabiegami?
    Chce zaznaczyć, że ostatnio został zakupiony nowy sprzęt rehabilitacyjny do
    ZOZ`u, ale z braku warunków lokalowych, nie może być podłączony. A szkoda!
    Podejrzewam że z takiego centrum więcej ludzi by korzystało niż teraz z
    oddziału chorób wewnetrznych.
  • aro_40 23.03.07, 08:02
    wiesz, ostatnio właśnie się zastanawiałem nad kondycją finansową tego przybytku
    zwanego dumnie szpitalem. miałem watpliwąś przyjemność dwukrotnie odwiedzić ten
    przybytek (na szczęście jako gość, a nie pacjent) i jestem pełen podziwu dl
    atego, kto podejmuje decyzję o utrzymywaniu tego przy życiu. moim zdaniem w
    zupełności wystarczyłby jeden przyzwoity szpital na powiat, a po co w każdej
    gminie????? a potem się dziwimy, że brakuje pieniędzy na służbę zdrowia... no
    pewnie że brakuje !
  • janekz5 11.06.07, 21:23
    Wyciągnełem stary temat pt Radzymińska Przychodnia poniewaz jestem
    zbulwersowany postępowaniem oddiału rechabilitacji radzymińskiej przychodni.
    Mój znajomy jakies 2 miesiące temu zapisał się na rechabilitacje na określony
    dzień i godzine na zabiegi,zabiegi miał naznaczone po godzinie 14. Aby przybyć
    na zabiegi zwolił się z pracy kilka godzin.Jednak gdy przybył do przychodni
    zastał kartkę z napisem GABINET ZAMKNIĘTY CZYNNY TYLKO DO GODZINY 14 DO
    ODWOŁANIA.
    Czy tak powinna postępować firma,która otrzymała tytuł Firmy Roku Województwa
    Mazowieckiego

  • aro_40 12.06.07, 08:55
    jak widzisz, tye wart i ten tytuł, co i ta firma...sad
  • essky 12.06.07, 16:33
    tytuł.....
    ten tytuł to niech oni sobie wsadzą.......

    rzecz jasna, że nie dokończe - bo wszyscy wiemy o czym mowa.
    pozdrawiam najgoręcej fanów przychodni i poczty wink
  • marius987 14.06.07, 18:26
    Widzę żę najlepiej to jest jęczeć jaki to świat jest brzydki i zły.
    Dwie osoby się zwolniły z roboty w rehabilitacji i jestem ciekaw czy byłbyś
    skłony tyrać 7 godzin, w szkodliwych warunkach,użerać się z ludźmi że non stop
    im coś nie pasuje i wysłuchiwać obelg pod swoim adresem za 1100 do ręki? Jak tak
    to złóż swoje CV a może dostąpisz tych zaszczytów. A tak na marginesie, to ten
    twój znajomy albo się boi ujawnić bo jest tak tajny przez poufny i zastrzeżony,
    albo na tyle nierozgarnięty że potrzebuje wsparcia w twej osobie (tylko nie
    przesadzajcie chłopaki bo MW was dopadnie i oskarży jak teletubisia). Uprzedzę
    twoja ewentualna wypowiedź o płaceniu przez Ciebie i Twojego kumpla, składek
    zdrowotnych oraz tego że będziecie mówić że się wam należy za włożony trud w
    walkę o lepsze jutro itp. Zawsze jest wyjście: inna przychodnia np w Wołominie.
    Ale jak znam sytuacje to i tak ludzie wracają z Wołomina, mimo że wcześniej się
    naszczekają jak dwa burki pod płotem, i stare jędze na bazarze, bo " za długie
    terminy są w Wołominie", po czym bezczelnie sie przymilają,dwulicowce jedne.

    Wiem, że i tak dalej będziesz ględził o skandalach i podobnych bzdurach, bo
    zrozumieć jest Ci ciężko (nie to że jesteś jakiś inny) jaka jest faktycznie
    sytuacja. Ludzie, którzy lat płacili za studia i mają mgr przed imieniem, nie
    chcą pracować za wspomniane wyżej wynagrodzenie, a kasy na podwyżki nie ma.
    Koło się zamyka.

    PS. Jakby ten twój "kolczesław" dowiedział się jaka jest sytuacja to może
    inaczej byś napisał, ale po co,prawda? Lepiej się naszczekać.
  • marius987 14.06.07, 18:27
    PS 2

    Ciekaw jestem czy wiesz za co wymieniona firma dostała ten tutył?
  • essky 14.06.07, 19:27
    bez wzg za co dostala ten tytul - to i tak on sie jej nie nalezy!!!!!!!!!!!!!!!!
    a moj znajomy po bardzo dobrej szkole lodzkiej (rehabilitacyjnej oczywiscie)
    skladal tam swoje cv i co???? i nie dostal pracy bo nie mial, tzw "wejsc" - wiec
    moze nie warto sie tak unosic.
  • aro_40 15.06.07, 07:56
    marius987, nic nie usprawiedliwia chamstwa jakie się pleni w przychodni. Jak
    zarabiają za mało zawsze mogą się zwolnić - ponoć w służbie zdrowia są wakaty i
    nie ma problemu z pracą.
    Jak chcą, to potrafią powiadomić, że zaplanowana wizyta nie dojdzie do skutku,
    ale czemu raz to robią a raz nie - nie potrafię odpowiedzieć (racjonalnie).
    Też płaciłbym grosze pracownikom, którzy mają rozpoczynać przyjmowanie
    pacjentów od 7.00, a pojawiają się w budynku 7.10 !!! no ale faktycznie - czemu
    pojawiać się punktulanie, skoro zarabia się takie marne grosze... Może taka
    pielęgniarka jedna z drugą pojechałaby do Anglii na zarobek? Nie... tam trzeba
    pracować i wykazać się wiedzą, wiec lepiej zostać tutaj, narzekać, jęczeć i
    zarabiac grosze... ale nie trzeba się uczyć i pracowac równe 8 godzin (i to
    ciężko czasami)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka