Dodaj do ulubionych

z prasy: zabójstwo 83-latki

10.08.09, 22:30
Źródło: Onet.pl

wiadomosci.onet.pl/2682,2023468,wydarzenie_lokalne.html
Na trzy miesiące trafi do aresztu tymczasowego 25-letni Krzysztof J.,
który jest podejrzany o zabójstwo 83-letniej mieszkanki Radzymina
Zdzisławy B.

W ubiegłym tygodniu funkcjonariusze komisariatu w Radzyminie zostali
powiadomieni o ujawnieniu w jednym z domów zwłok starszej kobiety.

Na podłodze mieszkania policjanci znaleźli leżącą starszą kobietę z
obrażeniami głowy. Policjanci natychmiast wezwali do pokrzywdzonej
karetkę pogotowia.

Przybyły na miejsce zdarzenia zespół ratunkowy stwierdził zgon
kobiety. Policjanci natychmiast przystąpili do ustalenia przyczyn
śmierci starszej kobiety. Na miejscu zdarzenia zatrzymali trzy
nieletnie osoby w wieku od 13 do 16 lat w tym prawnuczkę kobiety. Już
wstępne rozpytania zatrzymanych nieletnich i sąsiadów zmarłej
pozwoliły funkcjonariuszom na wytypowanie sprawcy zabójstwa kobiety.
Po kilkunastu godzinach zatrzymano 25-letniego Krzysztofa J.

Mężczyźnie przedstawiono zarzut zabójstwa, za co grozi kara nawet
dożywotniego pozbawienia wolności.
Edytor zaawansowany
  • liberal-2 11.08.09, 12:01
    Wierzysz, że pójdzie siedzieć całe życie? Jeszcze będziesz musiał tego gada
    utrzymywać ze swojej pensji.

    Ja w takich przypadkach opowiadam się za karą śmierci.
  • gdev 11.08.09, 13:13
    "Ja w takich przypadkach opowiadam się za karą śmierci."

    Hee, nie ma to jak kara śmierci od liberała smile

    Możebyś sam takie wyroki wykonywał (a może z preziem, który ma też
    takie poglądy), np. wziął siekierę i goscia publicznie poćwiartował,
    a poźniej umył rączki i zmówił wieczorną modlitwę. Zaprawdę
    poszedłbyś do nieba, AMEN.

    A może sama kara śmierci to za mało, może sprofanować szczątki, a
    może je zjeść żeby dopełnić sprawiedliwości smile
  • liberal-2 11.08.09, 14:26
    A ty co proponujesz? Mordercę trzymać w więzieniu całe życie? W sumie można by
    sobie iście demokratyczny sposób wyobrazić.

    Sąd orzeka wyrok: śmierć lub dożywocie. Dożywocie wtedy, gdy znajdzie się
    odpowiednia liczba chętnych, którzy dożywotnio w trosce o mordercę zobowiążą się
    go żywić i ubierać.

    ciekawe gdev czy byłbyś wtedy taki humanitarny, jak byś miał sam pomagać i
    ratować kogoś a nie "jak każdy czerwony" cudzymi rękami.
  • gdev 11.08.09, 17:03
    Słyszałeś o czymś takim, jak miłość bliźniego, miłosierdzie,
    nadstawianie drugiego policzka itp ? Gdzie się podziała walka o
    życie od naturalnego poczęcia do naturalnej śmierci? Czy naturalna
    śmierć to stos albo szubiennica ?

    Nie można złem zwalczać zła.

    Kochaj nie zabijaj.
  • radzradz 11.08.09, 18:14
    Wiesz na czym polega twoje socjalistyczno-lewackie milosierdzie i milosc do
    blizniego?
    Tym, ze myslisz, ze jak zaplacisz podatek i dasz pare zlotych na orkiestre
    swiateczna to mozesz byc spokojny i masz z glowy pomaganie brudnym bezdomnym i
    brzydko wygladajacym chorym. Panstwo za ciebie odwali ta nieprzyjemna robote a
    ty masz czyste rece bo przeciez sie dolozyles.
    Tym zapewne, ze przez lustracje beda cierpieli normalni, niewinni ludzie i tym,
    ze bez panstwowej sluzby zdrowia nagle na ulicach bedzie brzydko przez lezacych
    martwych ludzi i ktos nie kupi mieszkania w radzyminie.

    A jak w Panoramie ktos sie pomyli z cena to wydzierasz sie na kasjerke i mowisz,
    ze jak w Tago maja zle to niech szukaja innej pracy (jakby jej nie wiem ile bylo
    przez takich jak ty).

    W Szwecji juz 50% milosiernych socjalistow nie odbiera popiolow swoich bliskich
    z krematoriow. A matki zostawiaja swoje urodzone dzieci w szpitalach bo przeciez
    panstwo sie nimi zajmie.

    Na tym wlasnie polega to wasze socjalistyczne milosierdzie.
  • gduba17 12.08.09, 12:12
    Ponawiam swój apel - nie wdawajcie się z nim w dyskusję - chyba że
    rzeczywiście zacznie pisać o Radzyminie ale nie przez pryzmat albo w
    nawiązaniu do swoich obłąkanych pseudo anarchistycznych wynaturzeń.

    Zobaczcie o czym jest watek a o czum pisze ten internetowy (mam
    nadzieję) psychopata.
  • radzradz 11.08.09, 14:53
    Milcz lewaku jak nie masz jak zawsze nic do powiedzenia.
  • gdev 11.08.09, 16:37
    > Milcz lewaku jak nie masz jak zawsze nic do powiedzenia.

    Ty masz za to bardzo dużo, trolu forumowy, tworzysz nową ideologię
    trolo-ego-chamo-liberalizm.
  • aa9612bydleludzkie 11.08.09, 14:12
    Do gdeva:

    Twój umysł jest skrzywiony przez pogardę dla katolików.
    Koniec
  • gdev 11.08.09, 16:39
    Twój przez nietolerancję, PiS i łojca z Torunia.
  • aa9612bydleludzkie 12.08.09, 09:39
    gdev napisał:

    > Twój przez nietolerancję, PiS i łojca z Torunia.

    Twój przez Ojca Redaktora - wielkiego przyjaciela Urbana.
  • gdev 11.08.09, 18:19
    Dla mnie twoja religia, jak każda inna jest zwyczajną manipulacją,
    czasem dobrą dla mas, czasem szkodliwą. Przez wieki utrzymywanie tej
    iluzji było istotne dla rządzących - władza wg nich pochodziła od
    Boga. Ciemnota ludzka ułatwiała im zadanie. Dzsiaj w zalewie
    informacji, trudno będzie bronić dogmatów. Uwazam, że chrzesijanstwo
    to miks wierzeń z okolicznych Izrealowi terenów odpowiednio
    skorelowany.

    Nie wiem czy wiesz, ze dogmat o Wniebowstapieniu Najswietszej ma
    zaledwie kikadziesiat lat, a nie 2 tysiące.

    W czasach Jezusa nie było prezerwatyw, czemu kościół swoim wiernym
    zabrania ich używać? W RPA 10 mln ludzi umiera na AIDS, oni są tam
    silnie wierzący. Kościół mógłbym im nie zabraniać tego używać, tylko
    wręcz promować. Bo najważniejszy powinien być człowiek i jego życie,
    a nie dogmat.

    Slyszales o prawdziwym chrzesijenstwie, kosciele brata Jezusa ? I
    jak ta wiara zostala zmodyfikowan, zeby byla do przyjecia przez
    Rzymian.

    Obejrzyj sobie Zeitgeist i przejrzyj na oczy, w części dotyczącej
    religi zgadzam się w pełni, tylko ja o tym mówie o kilkudziesięciu
    lat.
    www.youtube.com/watch?v=kRDvbXaQvB8&feature=PlayList&p=021B05C99FC6B958&index=0&playnext=1

    Szanuję chrześcijan, którzy naprawdę wierzą w miłość bliźniego i
    próbują mu pomóc, nie zaś narzucają swoje dogmaty i zabraniają
    wszelkich niezgodnych z nimi rzeczy.

    Chcesz kary śmieci ? Uważaj żeby z katolika nie stać się katem.
  • liberal-2 12.08.09, 13:11
    A ty jesteś katolikiem czy chrześcijaninem?

    Chrzanisz o miłości bliźniego i wierze a nie stosujesz się do 10 przykazań. Tam
    jest jasno napisane - nie kradnij. Kradzieżą jest każde przywłaszczenie czyjegoś
    dobra bez zgody właściciela.

    Cały ten twój socjalizm to jedna wielka kradzież i manipulacja. Widzę, że
    cudownie zwietrzyłeś podstęp i płytkość religii, ale zachowujesz się jak
    nawiedzony, gdy mówisz o socjalizmie i pomocy bliźnim.

    Zgodzę się, może zabójcy nie należy wieszać. Ale nie należy też do końca życia
    go utrzymywać ze wspólnej kasy.

    Pomysł, aby tacy miłosierni jak Ty, finansowali jego dalszą egzystencję, nie
    jest chyba taki zły. Możesz poza tym łaskawco wziąć takiego gada do siebie.

  • reala2 12.08.09, 13:31
    w dekalogu również jest zapisane "nie zabijaj". ja nie widzę powodów aby prawa
    oprawcy stawiać ponad naruszone prawo ofiary nawet w myśl miłosierdzia i miłości.
  • radzyminski_zonk 12.08.09, 15:39
    Ale tacy jak ty będą ihc zabijać? Każdy po kolei, który nie chce dać na
    utrzymanie? Tak? Jeżeli okaże się, że zaszła pomyłka to będziecie finansować
    rodzinę zmarłego/zmarłej, zapewniać im pomoc psychologa i wszelkie wsparcie?
  • radzyminiak.pl 12.08.09, 22:01
    oczywiście, że tylko kara śmierci za to przestępstwo jest właściwa i sprawiedliwa. I mówię to jako katolik, świadomy swej wiary. Kościół od zawsze dopuszczał tę karę, jedynie ostatnio lewicowe ideologie wpłynęły na niektórych księży i wiernych i głoszą jakieś inne, dziwne nauki...

    Kto by je wykonywał? Cóż, nie wszystkie prace są miłe (szambiarz, śmieciarz), ale zawsze znajdą się ludzie, którzy je wykonają. Gdybym musiał, bez zbytnich oporów zapewne zrobiłbym to również ja. Bez wątpienia zaś, gdybym był wtedy w tym domu i miał broń w ręku.

    Kara śmierci to jedyna właściwa i SPRAWIEDLIWA kara za zabójstwo z premedytacją. Dotyczyć powinna też aborcji, bo to też zabójstwo, tyle, że bardziej ohydne...

    Piąte przykazanie "nie zabijaj" powinno się zaś tłumaczyć i rozumieć jako "nie morduj". A to coś zupełnie innego.
    Literalne rozumienie tego słowa to myślenie w stylu świadków Jehowy. Podobny poziom rozumowania ma gdev, który uraczył nas niesamowitym, ukrywanym przed światem faktem, że dogmat Maryjny został ogłoszony nie 2000 lat temu tylko 150 lat temu. I tacy ludzie, wypowiadając się w tematach jak ten, gdzie nie mają żadnej wiedzy, śmią jeszcze szydzić z katolików.
  • gdev 13.08.09, 02:37
    > Podobny poziom rozumowania ma gdev, który uraczył nas
    niesamowitym, ukrywanym przed światem faktem, że dogmat Maryjny
    został ogłoszony nie 2000 lat temu tylko 150 lat temu. I tacy
    ludzie, wypowiadając się w tematach jak ten, gdzie nie mają żadnej
    wiedzy, śmią jeszcze szydzić z katolików.

    - 431 r. - sobór w Efezie uznaje Marię za matkę Boga;
    - 649 r. - sobór grozi ekskomuniką za zakwestionowanie dziewictwa
    Marii;
    - 1854 r. - ogłoszenie dogmatu o niepokalanym poczęciu Marii;
    - 1950 r. - ogłoszenie dogmatu o wniebowstąpieniu Marii.

    To nie są żadne skrywane tajemnice.

    Z twojej wypowiedzi wynika, ze nie znasz wlasnej wiary:
    nickycruz.ovh.org/wniebowziecie.html
    "Dogmat wniebowstąpienia Maryji po jej śmierci został ogłoszony
    przez papieża Piusa XII 1 listopada 1950 roku."

    Potwierdzi ci to każdy ksiądz, teolog, historyk i każdy elokwentny
    człowiek.

    Jak widzisz prawdę odbierasz, jako szydzenie.

    Ponad wszystkie przykazania, w tym nie zabijaj, jest "Miluj
    blizniego swego, jak siebie samego". Jak ty chcesz go milowac
    mordujac go za jego zbrodnie ? Kto jest bez grzechu, niec pierwszy
    rzuci kamieniem itp. Moglbym ci wiele zacytowac, ale ty sam
    powiniennes to wiedziec.

    Dla zbrodniarza powinna byc resocjalizacja albo praca przymusowa.
    Niech spoleczenstwu odplaca za swoje uczynki.

    Znam czlowieka, ktory wiele razy trafial do wiezenia i przeszedl na
    dobra strone mocy.

    W innym poscie w moim kierunku polecialo takie slowo: hipokryta.

    A jak nazwac, wobec tego, czlowieka, ktory walczy zycie zarodka i
    domaga sie kary smierci dla blizniego swego ?

    Pozdrawiam, ateista.
  • radzyminiak.pl 13.08.09, 09:22
    ależ gdev. Ja miłuję jako bliźniego osobę skazaną na karę śmierci. Ma on nawet tę szansę, że jak się nawróci i będzie żałował za zbrodnię, to pójdzie do nieba. Cóż jest te kilkadziesiąt lat życia więcej w perspektywie wieczności?

    Odnośnie twoich odkryć historycznych: oczywiście znam te wszystkie fakty i wiele innych. Problem w tym, że w żaden sposób nie są one sprzeczne z Pismem Świętym ani z dwoma tysiącami lat nauki Kościoła. Ale pozwól, że na takie tematy będziemy dyskutować gdzie indziej. Ten wątek poświęćmy karze śmierci.

    Aha - jeszcze kwestia kara śmierci vs aborcja.
    Lewactwo tak wynaturzyło poczucie sprawiedliwości, że zamieniło miejscami te dwie sprawy. Kara śmierci jest pożądana i sprawiedliwa, bo spotyka zbrodniarza, który był jej świadom i popełniając zbrodnię zaakceptował ją. Zabicie niewinnego, nienarodzonego dziecka zaś, jest ohydną zbrodnią, która nie ma usprawiedliwienia. I lewacy, w swoim zwyrodniałym myśleniu, popierają aborcję (najlepiej bez ograniczeń), ale zarazem panicznie protestują przeciwko karze śmierci. To najlepiej uwidacznia ich spustoszenie moralne.
  • aa9612bydleludzkie 13.08.09, 09:51
    Święta prawda.
  • liberal-2 13.08.09, 10:04
    better dead then red

  • gdev 13.08.09, 17:31
    > better dead then red

    Prawdziwi kat-olicy sad
    pędzą wszystkich postępowych obywateli i Żydów, nazwają ich
    czerwonymi, następnie padają na kolana przez Żydem i Żydówką. Tym
    Żydem, który gdyby żył między nimi, zostałby przez nich ukrzyżowany,
    za to, że jest Żydem i za postępowe poglądy. Prawo-myślni obywatele
    walczą o życie zarodka i o śmierć bliźniego swego, który zbłądził.
    Kąpią się w fałszu i hipokryzji.
  • radzradz 13.08.09, 17:41
    Katolicy, nie katolicy co za roznica?
    Kara musi byc. To nie Simy.
  • kchacinski 13.08.09, 17:51
    No tak, to ja sobie wybiore. Poprszę pierwsze i czwarte przykazanie,
    szóste jest niewygodne więc się sotosować nie będę...

    Hipokryci
  • radzradz 13.08.09, 17:55
    Hipokryci, nie hipokryci co za roznica?
    Kara musi byc.
  • radzradz 13.08.09, 17:54
    A tak wogole Gdev to kiedy taki jak go nazywasz zarodek staje sie czlowiekiem wg
    ciebie?
    Jak wyjdzie na swiat czy moze miesiac wczesniej czy miesiac pozniej?
    Jak to okreslasz? A moze zapytam jak okreslaja to tegie lewackie glowy?
    Jakby okreslili ten wiek np. na 3 lata bo czemu nie, to tez bys nic nie mial
    przeciwko zabijaniu chodzacych 3 letnich zarodkow?
    Oswiec mnie.
  • reala2 13.08.09, 18:25
    gdy zabraknie innych argumentów pozostaje sprawdzony antysemityzm, który
    przejawia się niszczeniem ludzi postępowych i oświeconych a takimi są wiadomo
    kto..... Dobra znana skądinąd szkoła.
  • radzyminiak.pl 13.08.09, 20:28
    oj gdev... gdy kończą się argumenty, zaczyna się oskarżanie o antysemityzm... Tak reala2, skąd my to znamy...

    Do kchacinskiego: przecież napisałem wyraźnie wcześniej, że przykazanie "nie zabijaj" powinno być rozumiane jako "nie morduj". Kara śmierci (sprawiedliwie wymierzona) czy zabójstwo w samoobronie nie gwałcą w żaden sposób tego przykazania! Kościół katolicki przez 2000 lat swego istnienia akceptował sprawiedliwie wymierzaną karę śmierci. Faktem natomiast jest, że wpływy lewicowe ogarnęły w pewnym stopniu też ludzi Kościoła i ostatnio, strasznie mętnie tłumaczą kwestię kary śmierci.
    Tak więc nie ma mowy o żadnej hipokryzji. Nie rozumuj więc już jak wykształciuch, ale jak człowiek wykształcony, którym zapewne pragniesz zostać.
  • gdev 13.08.09, 20:42
    > oj gdev... gdy kończą się argumenty, zaczyna się oskarżanie o
    antysemityzm... Tak reala2, skąd my to znamy...

    Z Radia Ma Ryja smile

    > Nie rozumuj więc już jak wykształciuch

    radzyminiak.pl, ludzie twojego pokroju zawsze zjednywali sobie osoby
    wyksztalcone, takimi wlasnie slowami smile
    Dlatego taki sukces i poparcie rosniesmile

    Jeszcze tylko rok, a sluch po was zaginie i Lesio wroci do mamy.
  • picooz 13.08.09, 21:55
    radzyminiak.pl napisał:

    przecież napisałem wyraźnie wcześniej, że przykazanie "nie za
    > bijaj" powinno być rozumiane jako "nie morduj".

    A jak powinny być interpretowane inne przykazania Dekalogu???


    Kara śmierci (sprawiedliwie wymierzona) czy zabójstwo w samoobronie
    nie gwałcą w żaden sposób tego przykazania

    Tak zgadzam się, ale Katechizm Koscioła Katolickiego dość jasno
    naucza:

    Kiedy tożsamość i odpowiedzialność winowajcy są w pełni
    udowodnione, tradycyjne nauczanie Kościoła nie wyklucza zastosowania
    kary śmierci, jeśli jest ona jedynym dostępnym sposobem skutecznej
    ochrony ludzkiego życia przed niesprawiedliwym napastnikiem.

    Jeżeli jednak środki bezkrwawe wystarczą do obrony i zachowania
    bezpieczeństwa osób przed napastnikiem, władza powinna ograniczyć
    się do tych środków, ponieważ są bardziej zgodne z konkretnymi
    uwarunkowaniami dobra wspólnego i bardziej odpowiadają godności
    osoby ludzkiej.
    Istotnie dzisiaj, biorąc pod uwagę możliwości, jakimi dysponuje
    państwo, aby skutecznie ukarać zbrodnię i unieszkodliwić tego, kto
    ją popełnił, nie odbierając mu ostatecznie możliwości skruchy,
    przypadki absolutnej konieczności usunięcia winowajcy "są bardzo
    rzadkie, a być może już nie zdarzają się wcale".(KKK 2267)
    > !

    >Kościół katolicki przez 2000 lat swego istnienia akceptował
    sprawiedliwie wymierzaną karę śmierci.

    Nie licząc Inkwizycji??

    Faktem natomiast jest, że wpływy lewicowe ogarnęły w pewnym stopniu
    też ludzi Kościoła i ostatnio, strasznie mętnie tłumaczą kwestię kar
    > y śmierci.
    > Tak więc nie ma mowy o żadnej hipokryzji.

    Czy myślisz , że Jan Paweł II, który był wielkim przeciwnikiem kary
    śmierci uległ tym lewicowym wpływom??
  • gdev 13.08.09, 22:37
    Radzyminak.pl: Apros twojego rozgraniczenia zabójstwo i morderstwo
    Moim zdaniem, kara śmierci to zaplanowane morderstwo popełnione z
    premedytacją i zimną krwią, tyle, że w majestacie prawa. Wielu
    polskich bohaterów otrzymało karę śmierci w wyniku morderstw
    dokonanych w majestacie prawa. Czy słusznie zamordowano generała
    Nila ? Czy twierdzisz, że to było tylko zabójstwo ?
  • radzradz 14.08.09, 07:32
    Gdev robisz sie na inteligenta wprowadzajac pokretne i zawile rozumowania tylko
    nie dotycza one meritum sprawy jak zawsze.
    Po co wszystko komplikujesz?
    Poprostu zadaj sobie pytanie gdzie chcialbys zobaczyc kogos kto zamorduje ci np.
    zone i dzieci?
    W piachu czy na zajeciach resocjalizacyjnych?
    Ja wiem, ze jak kazda lewizna jestes milosierny i kochasz wszystkich ludzi ale
    tu poprostu chodzi o kare zeby inni zwyrodnialcy wiedzieli co ich czeka. Jesli
    zwyrodnialec wie, ze za zabójstwo bedzie mial zajecia z ladna pania a nie
    elektryczne krzeslo to o czym my tu mowimy?

    No i napisz mi w koncu kiedy "zarodek" staje sie czlowiekiem bo chcialbym wiedziec.
  • reala2 14.08.09, 08:16
    tak wielka troska o losy bandyty, oprawcy 83 letniej babci. gdzieś się zagubiło
    naruszone najwyższe dobro jakim jest życie ofiary.
    ponownie okazuje się, że bandyta ma mieć większe prawa niż ofiara.
    trochę rozsądku!!!
  • radzyminiak.pl 14.08.09, 09:48
    bo babcia była pewnie moherowym beretem, a wnusio nowoczesnym nastolatkiem - dlatego gdev tak go broni.

    Wracając do kary śmierci. Generał Nil został zamordowany w majestacie lewa, nie prawa.
    W kwestii dekalogu. Bóg dał Mojżeszowi dekalog. A oto inne przepisy ówczesnego prawa, które obowiązywały Izraelitów. Uważane są one za polecenie Boże i nikt jakoś nie twierdził, że są sprzeczne z piątym przykazaniem. Bo nie są. Przypomnę. W 20 rozdziale Księgi Wyjścia jest dekalog. W 21 zaś, czytamy:

    1 Te są prawa, które im przedstawisz.

    12 Jeśli kto tak uderzy kogoś, że uderzony umrze, winien sam być śmiercią ukarany.

    13 [W tym jednak wypadku], gdy nie czyhał na niego, a tylko Bóg dopuścił, że sam wpadł w ręce, wyznaczę ci miejsce, do którego będzie mógł uciekać [zabójca].

    14 Jeśli zaś ktoś posunąłby się do tego, że bliźniego zabiłby podstępnie, oderwiesz go nawet od mego ołtarza, aby ukarać śmiercią.

    15 Kto by uderzył swego ojca albo matkę, winien być ukarany śmiercią.

    16 Kto by porwał człowieka i sprzedał go, albo znaleziono by go jeszcze w jego ręku, winien być ukarany śmiercią.

    17 Kto by złorzeczył ojcu albo matce, winien być ukarany śmiercią.

    I żaden z tych przepisów Prawa nie jest sprzeczny z przykazaniem "nie zabijaj".
  • gdev 14.08.09, 10:21
    Szanowni żadni krwi barbarzyńcy. Gdy ktoś kogoś zabił, to zabicie go
    nie powoduje, że ten pierwszy ożywa, tylko, że trupy są dwa.
    Mordując mordercę stajecie się sami mordercami.
    Kara dla mordercy być musi, musi być sroga, ale nie może być nią
    morderstwo w majestacie prawa. Powoduje to tylko powielanie
    morderstw.

    radzyminak.pl: Nowy testament ma prymat nad starym ( no chyba, że
    jesteś wyznania judaistycznego ), a tam jest napisane Nadstaw drugi
    policzek. Duch i litera inne, niż wskazujesz w swoich cytatach o
    Izraelitach.
  • reala2 14.08.09, 14:32
    "nie sadźcie, że przyszedłem zmienić Prawo albo Proroków ...."
    wg Ciebie trzeba temu zwyrodnialcowi dostarczyć następna ofiarę jako
    nadstawienie drugiego policzka?
  • gdev 14.08.09, 14:35
    > "nie sadźcie, że przyszedłem zmienić Prawo albo Proroków ...."
    > wg Ciebie trzeba temu zwyrodnialcowi dostarczyć następna ofiarę
    jako
    > nadstawienie drugiego policzka?

    Wg mnie, wystarczy morderców osądzić i ukarać, a nie mordować i
    stawać się takim samym, jak oni.
  • reala2 14.08.09, 15:05
    wg mnie należy zastosować od tysiącleci obowiązujące i uznane prawo na które
    sama/sam się powołujesz. chyba, że morderca pochodzi z mniejszości narodowej. w
    takim wypadku trzeba do..... wiadomo kogo.
  • gdev 14.08.09, 16:04
    No cóż, mamy wyłuszczoną ze szczegółami różnicę zdań, która nie
    ulegnie zmianie. To jest pewien paradoks, że ateista broni życia
    poczętego (mordercę też poczęto) i przypomina nauki Jezusa, a kat-
    olicy żądają kary śmierci, wybiórczo traktując swoje przykazania.
    Nie zamierzam pogłębiać tego tematu, bo szkoda na was prądu w
    elektrowniach.

    Jak pisał Wieszcz Kazik smile, "To Polska, mieszkam w Polsce, mieszkam
    w Po..., Po...", więc zdążyłem się już przyzwyczaić do takich
    paradoksów.

    Przytoczyłem wam nauki, które sam zrozumiałem na lekcjach religii, a
    które głosił, niejaki Jezus.
    Mowił on do was,
    "nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni", mówił
    "Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata,a belki we własnym oku
    nie dostrzegasz?", mówił
    "że jeśli cię kto uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi",
    "kto jest bez grzechu niech pierwszy rzuci kamieniem",
    "większa radość z jednego nawróconego grzesznika niż z 99
    sprawiedliwych".

    A wy wyłączacie Jezusa w swoich sercach, a włączacie Radio Maryja.
  • reala2 14.08.09, 17:59
    pewnie zgubny wpływ audycji radia Maryja popchnął młodzieńca do tak haniebnego
    czynu. tylko lektura ateistycznej GW mogłaby uchronić bidaka przed zejściem na
    zła drogę. ta babcia żyła, pewnie miała rentę albo emeryturę i to pewnie było
    nie do zniesienia dla młodego, prężnego inteligenta. ona, co prawda dawno ale
    też została poczęta a nawet się urodziła. jej życie to wartość większa niż
    potencjalna wegetacja oprawcy.
  • aa9612bydleludzkie 17.08.09, 11:17
    Pozwolę sobie przyłączyć sie do kilkukrotnie zadawanego pytania
    kierowanego w stronę gdeva : kiedy zaczyna się życie?
    Odpowiedź o tyle ciekawa, że gdev rości sobie prawo do nauczania (
    pouczania ) o milości, wybaczaniu, niezabijaniu w duchu nauki
    chrześcijańskiej?
    Bardzo proszę o odpowiedź na temat.
  • gdev 17.08.09, 13:09
    > pytania kierowanego w stronę gdeva : kiedy zaczyna się życie?

    Z mojej strony zamknąłem już ten temat bo uznałem go za wyczerapny.
    Odpowiadam tylko z grzeczności:

    - W chwili poczęcia.

    Nie zapominaj przy tym, że katolicy walczą o OCHRONĘ ŻYCIA od chwili
    poczęcia do NATURALNEJ śmierci - CZYLI NIE TYLKO ŻYCIA W ŁONIE
    MATKI, ALE ŻYCIA W OGÓLE. Stąd też moje uwagi.
  • aa9612bydleludzkie 17.08.09, 13:13
    Dziekuję za odpowiedź. Szacun za konsekwencję, bo nie zawsze idzie
    to parze z ateizmem.
  • kchacinski 17.08.09, 15:33
    Powiedziałbym, że ateiści są do bólu konsekweni, niestety nie zawsze
    można to powiedzieć o ludziach "wierzących" I nie chciałbym obrażać
    osób, które gorliwie przestzregają Dekalogu, ale osób które obchodza
    sie z wiarą dość powierzchownie i wybiórczo, co było widać m.in. na
    forum.

    Ochrona zycia poczetego tak, ale kara śmierci też ok smile

    Żenujące
  • aa9612bydleludzkie 17.08.09, 16:29
    Nie zgadzam się z Tobą. Jest wiele przykładów niekonsekwencji w
    sprawie ochrony życia poczętego ( zygota) i jednocześnie łagodzenia
    kodeksu karnego tudzież kary śmierci.
    Gdyby nie te niekonsekwencje widoczne np. w publicystyce nie byłoby
    dociekań kierowanych w stronę gdeva. Być może nie jesteś wyczulony
    na tym punkcie. Za przykład podam tylko Magdalenę Środę i Joannę
    Senyszyn.
  • aa9612bydleludzkie 17.08.09, 16:30
    Aha, żenujace.
  • aa9612bydleludzkie 17.08.09, 16:36
    Możnaby dalej dociekać u gdeva co z dziećmi nienarodzonymi? Skoro to
    zabójstwo to jakie konsekwencje wg niego są adekwatne do zadania
    śmierci. Ale on już obwieścił , że zakończył ten temat, więc pytanie
    kieruję do Ciebie.
    Rozumiem , że Ty tez jesteś konsekwentny w przeciwieństwie do
    żenujących Katoli, że za zabójstwo uznajesz skrobankę. Pytam więc
    jakie konsekwencje są wg Ciebie stosowne?
  • aa9612bydleludzkie 20.08.09, 10:15
    Czyżby zbyt trudne pytanie zadałem?
  • aa9612bydleludzkie 24.08.09, 12:56
    Czy mam rozumieć, że odpowiedź (jakaby nie była) mogłaby zaszkodzić
    pięknie zapowiadającej się karierze samorzadowej?

    Jestem upierdliwy . Wiem. Ale zarzut kolegi Chacińskiego był
    wyświechtany odnośnie braku konsekwencji Katolików. A napietnowanie
    grup społecznych uważam za niestosowne. Dlatego bardzo interesuje
    mnie konsekwencja czyniącego zarzut. Wystarczy mi odpowiedź
    wymijająca - byle jakakolwiek!
  • reala2 24.08.09, 17:50
    aa9612bydleludzkie napisał:

    > Czy mam rozumieć, że odpowiedź (jakaby nie była) mogłaby zaszkodzić
    > pięknie zapowiadającej się karierze samorzadowej?
    >
    > Jestem upierdliwy . Wiem. Ale zarzut kolegi Chacińskiego był
    > wyświechtany odnośnie braku konsekwencji Katolików. A napietnowanie
    > grup społecznych uważam za niestosowne. Dlatego bardzo interesuje
    > mnie konsekwencja czyniącego zarzut. Wystarczy mi odpowiedź
    > wymijająca - byle jakakolwiek!
    oczekiwanie odpowiedzi, która być może wykraczałaby poza program Pana
    kchacinskiego to błąd. na pytania niewygodne nie ma odpowiedzi od retoryka
    partyjna, atak i brak odzewu na odpowiedz, byle głośniej, byle kategorycznie,
    byle bezwzględnie przeciwnik musi dać w końcu spokój. rozmydlić temat niech
    zatracą kierunek ataku. znane, znane, wszystkiego dobrego.
  • kchacinski 25.08.09, 06:51
    Muszę Cię zmartwoć, ale czasu mam niewiele. Godzina mojej pracy
    kosztuje ok. 30 zł, jeżeli radość sprawia ci rozmowa ze mną nie
    widzę przeszkód...

    Jeżeli już znajdę chwilę czasu to wole zrobić coś pożytecznego, kurs
    pierwszej pomocy dla miezkańców Radzymina lub porojekcje filmowe.

    Zmajdę czas - odpiszę.

  • aa9612bydleludzkie 25.08.09, 09:15
    Przypuszczam, że czas poświęcony ostatniemu wpisowi byłby równy
    odpowiedzi na pytanie. A kursy i projekcje oczywiście doceniam.
  • radzradz 26.08.09, 09:32
    Godzina mojej pracy kosztuje ok. 30 zł

    Przypominam, ze udzielajac korepetycji tez musisz placic podatki.
  • kchacinski 25.08.09, 22:31
    Znalazłem chwilę odpowiadam.

    Moim zdaniem granicą zycia jest wykształcenie się układu nerwowego,
    ale to tylko moje zdanie.

    W swoich poglądach staram się rozgraniczać 2 aspekty:
    po 1 jakie powinno być prawo
    po 2 co ja bym zrobił będąć w takiej sytuacji

    A.D.2 Nez względu na granicę zycia aborcji bym nie dokonał bo dzieci
    są/będą w moim życiu zbyt ważne

    A.D.1 Aborcja powinna być zalegalizowana (czy refundowana?) Aborcja
    tak jak proztytucja istnieje od... zawsze i żadne regulacje jej nie
    zniosą. Zalegalizowanie tego "procederu" przyniesie więcej korzyści
    niż strat, a granicą i tak będzie ludzka "moralność"
  • aa9612bydleludzkie 26.08.09, 09:13
    Polecam jedno z fantastycznych opowiadań Philipa. K. Dicka. Tytułu
    jednak nie pamiętam. Bardzo poruszające.
    Tam prawnie za granicę człowieczeństwa uznano wiek, w którym dziecko
    zaczyna rozumieć algebrę. Czemu nie?
  • aa9612bydleludzkie 26.08.09, 09:19
    Pozwolę sobie zamieścić poczatek...

    Przed-ludzie
    (The Pre-Persons)

    Przez kępę cyprysów Walter, który bawił się w króla gór, zobaczył
    białą ciężarówkę i wiedział, co to jest. To ciężarówka aborcyjna,
    pomyślał, przyjeżdża po jakieś dziecko, żeby je zabrać na skrobankę
    poporodową w ośrodku aborcyjnym. Może to moi rodzice ją wezwali,
    pomyślał. Po mnie. Uciekł i schował się w jeżynach czując ukłucia
    kolców, ale myślał, że lepsze to, niż gdyby mu mieli wyssać
    powietrze z płuc. Tak oni to robią; zbiorową skrobankę wszystkim
    dzieciom, które tam mają. Jest taka specjalna duża komora. Dla
    dzieci, których nikt nie chce. Kryjąc się głębiej w jeżynach
    nadsłuchiwał, czy samochód się zatrzymuje.
    Nadal słyszał silnik.
    - Jestem niewidoczny - powiedział sam do siebie cytując Oberona ze
    Snu nocy letniej, którego grał w piątej klasie. Po tych słowach nikt
    go już nie widział. Może to magiczne zaklęcie zadziała i w życiu.
    Powtórzył więc jeszcze raz "Jestem niewidzialny". Widział jednak, że
    nie jest. Widział swoje ręce, nogi, buty i wiedział, że wszyscy -
    jego matka i ojciec, a zwłaszcza obsługa ciężarówki aborcyjnej, też
    mogą go zobaczyć. Jeżeli go znajdą. Jeżeli to jego szukają tym
    razem. Szkoda, że nie jest królem. Byłby cały posypany
    czarodziejskim proszkiem, miałby lśniącą koronę, rządził krainą
    elfów i mógłby się zawsze zwierzyć wiernemu Pukowi. Albo prosić go o
    radę. Na przykład, kiedy pokłóciłby się ze swoją żoną Tytanią.
    Widocznie, pomyślał, zaklęcia nie zawsze się sprawdzają. Mrużył oczy
    od słońca, ale głównie słuchał silnika ciężarówki aborcyjnej. Nadal
    było go słychać i w Walterze narastała nadzieja w miarę, jak odgłos
    się oddalał. Jakiś inny dzieciak zostanie zabrany do ośrodka
    aborcyjnego, ktoś z drugiego końca ulicy.
    Roztrzęsiony i podrapany z trudem wyplątał się z jeżyn i na miękkich
    nogach ruszył w stronę domu. Po drodze rozpłakał się, głównie z bólu
    od licznych zadrapań, lecz także ze strachu i ulgi.
    - O Boże! - wykrzyknęła matka na jego widok. - Coś ty, na Boga,
    robił?
    - Ja... widziałem... ciężarówkę aborcyjną - powiedział przez łzy.
    - I myślałeś, że to po ciebie?
    W milczeniu kiwnął głową.
  • radzradz 26.08.09, 09:36
    Wstawiam za slowo aborcja zabójstwo.

    A.D.1 Zabójstwo powinna być zalegalizowana (czy refundowana?) Zabójstwo
    tak jak proztytucja istnieje od... zawsze i żadne regulacje jej nie
    zniosą. Zalegalizowanie tego "procederu" przyniesie więcej korzyści
    niż strat, a granicą i tak będzie ludzka "moralność"

    Czym to sie rozni?
  • liberal-2 26.08.09, 11:03
    Epikur pisał tak:

    Bóg chce walczyć ze złem ale nie może, nie chce walczyć ze złem i nie może, nie
    chce walczyć ze złem choć może albo też chce walczyć ze złem i może. Pierwsze
    oznaczałoby, że Bóg nie jest wszechmocny, drugie iż nie jest wszechmocny i do
    tego niemiłosierny trzecie, że jest niemiłosierny. Wiadomo, że Bóg jest
    miłosierny i wszechmocny. Więc skąd się na świecie bierze tyle zła?

    Może właśnie Bóg oczekuje od nas, że niektórych zwyrodnialców usuniemy sami?

    Nie dziwię się, że ateiści bronią życia zbrodniarzy. Powinni też bronić i dzieci
    nienarodzonych. Śmierć dla ateistów to koniec wszystkiego.

    Wierzący w Boga mają szansę na życie wieczne. Wystarczy tylko żałować za
    grzechy. Więc właściwie każdy zwyrodnialec ma szanse na życie wieczne. Nie więc
    co się zastanawiać.
  • radzyminiak.pl 26.08.09, 21:16
    nie wiem jak człowiek wykształcony, nawet ateista jak kchaciński, może porównywać aborcję do prostytucji, twierdząc, że i tak zawsze ludzie to będą robić. Jest to argument szalenie perfidny i populistyczny, tak jak większość propagandy lewicowej zresztą.

    Wyjaśnię dla przedszkolaków czytających to forum. Otóż prostytucja to dobrowolne świadczenie usług seksualnych za pieniądze. Dwie strony tego aktu działają z obopólną (w ich mniemaniu) korzyścią.
    Aborcja zaś, to akt przemocy - zabójstwo jednej osoby, przez drugą. Osoba zabita, czyli dziecko nie ma najmniejszej szansy na to, by powiedzieć: tak, zabij mnie mamo. Wtedy lewacy mogliby chociaż powołać się w swoim przewrotnym myśleniu na "dobrowolność."

    Aborcję można, i należy porównywać tylko i wyłącznie do morderstwa z premedytacją ze szczególnym okrucieństwem, bo tym ona właśnie jest.

    Natomiast twierdzenie, że skoro i tak ma ona miejsce (jak kradzieże, rozboje, morderstwa, gwałty etc.) więc po co biednych ludzi za nią karać, jest trudne do wyobrażenia, i napawa przerażeniem, gdy wypowiada takie słowa przyszły prawnik.

    Szczyt oburzenia osiągnąłem, gdy zauważyłem, że kolega kchacinski zgodzić się może na refundowanie aborcji z moich podatków. W przeciwieństwie do niego jestem katolikiem, i nie skomentuję tego teraz, gdyż tylko wulgarne słowa cisną mi się na klawisze.

  • liberal-2 27.08.09, 09:32
    Mam nadzieję, że kchaciński nie zostanie prawnikiem. Chociaż kto wie. Środowisko
    prawników to w większości moralni degeneracji - wszyscy, którzy upatrują lepszej
    jakości usług w ograniczaniu dostępu do obrońcy, sędzi, radcy prawnego.

    PiS był bliski zmiany tego systemu, ale przecież TK musiał wybronić swoich
    kolegów po fachu.

    A co do kchacińskiego. Po jego pro aborcyjnych wypowiedziach nie zamierzam brać
    udziału w żadnych "eventach" organizowanych przez tego człowieka. Nie mógłbym
    czerpać z tego przyjemności, wiedząc że organizuje to potencjalny zwolennik
    mordowania nie winnych.
  • radzradz 27.08.09, 12:58
    Środowisko prawników to w większości moralni degeneracji

    Tak samo jak i politykow.
  • elizabeth40 27.08.09, 21:14
    Panowie uprawiany przez was stosunek przerywany czy stosowanie
    prezerwatyw itp.równż jest aborcją. PRZECIEŻ J/W UWAZACIE SIE ZA
    KATOLIKÓW..........
    Szanowny młodzieńcze nie jest ważne jak o tobie mówią, wazne że
    mówią MUSISZ BYC ZAGROŻENIEM.
  • radzradz 29.08.09, 07:33
    chyba zapomnialas o zaplodnieniu zeby mozna bylo mowic o dziecku.
  • kchacinski 29.08.09, 09:15
    Przeciwdziałanie zapłodnieniu jest grzechem, czyż nie?
  • malwowa 29.08.09, 11:40
    jest, ale wykroczeniem przeciw 6 przykazaniu, rozumianym w sensie zamkniecia sie
    na nowe życie, aboracja to juz zabicie pocztego dziecka rozwijajacego sie w
    łonie matki, a to róznica;
    zauwaz ze aborcja podlega karze ekskomuniki
  • malwowa 29.08.09, 12:01
    ale, niektóre środki antykoncepcyjne takie jak wkładka domaciczna, czy pigułka
    wczesporonna to nic innego ja zniszczenie zycia poczetgo dziecka, wiec sa forma
    abrocji...i tu chyba elizabeth40 ma troche racji
    stsunek przerywany powiedziałbym nie jest zadna forma antykoncepcji
  • radzradz 29.08.09, 12:52
    Moze i jest. Czlowiek jest grzeszny. Tak go Bog stworzyl.
  • radzradz 30.08.09, 10:13
    Jesli dobrze zrozumialem za aborcje uwazasz kazdy zmarnowany plemnik?
    No to kazdy mezczyzna w ciagu jednego stosunku przerywanego zabija jakies
    250-500 milionow nienarodzonych dzieci.
    Ale z nas grzesznicy. I my sie nazywamy katolikami? A fe.
  • malwowa 30.08.09, 21:51
    za aborcje uwazam zabicie poczetego dziecka rozwijajacego sie włonie matki, czyli po zagniezdzeniu zarodka w macicy, biorac pod uwage, ze życie zaczyna w momencie połaczenia plemnika z komórka jajowa, czyli ok 7-8 dni wczesniej, do swego rodzaju aborcji, zaliczyłabym pigłuke wczesnoporonna / po której zazyciu , jesli pocznie sie dziecko nie ma mozliwosci zagnizdzenia/ i spirele, która tez uniemozliwia zagniezdzenie zarodka;
    piszac ze stosunek przerywany, nie jest metoda antykoncpecji, chodziło mi o to ze nie jest to metoda, poniweaz mało skuteczne, a po drugie silnie stresujace, , zamiast jendoczych małzonków, dzieli
  • anakonda17 27.08.09, 23:50
    Weź się lecz na głowe. Nie przyznawaj się, że jesteś katolikiem. Bo
    albo przykazań nie umiesz czytać albo jesteś głupi. Gdzie jest
    napisane, że mozna zabijać... Kto jest bez winy niech pierwszy rzuci
    kamień.

    Chcesz kary śmierci - dobrze - idź i sam zabij skazanego, a nie
    wyręczas sie aparatem państwa.
  • kchacinski 28.08.09, 00:06
    Cieszę sie, że wątek skłania do refleksji.

    Możecie pisać co chcecie, ale ja będę stał na straży obecnej ustawy.
    Uważam, że jest ona cennym kompromisem. W Polsce innego zawrzeć się
    w chwili obecnej nie da.

    I możecie słać na mnie gromy. Jesteście jednak jak typowy uważający
    sie za wierzącego katolik (podkreślam uważający sie - bo traktujący
    wiarę wybiórczo) - widzicie drazgę w oku swego brata, a belki
    własnym nie.

    Wytłumacz mi w jaki sposób rozumiesz 5 przykazanie, że pozwala Ci
    ono kogokolwiek zabić...

    Bóg obdarzył człowieka wolną wolą i powienienś o uszanować, każdy z
    nas odpowie za swoje życie (i ci którzy aborcji dokonali i ci którzy
    nie)

    Jak to jest, że uważasz człowieka za istotę na tyle inteligentą, że
    poradzi sobie w liberalnej gospodarce, a jednocześnie na tyle
    głupią, że nie będzie w stanie zdecydować na temat aborcji.


    Czyż nie do tego dążysz - do wolności wyboru.


    Każdy odpowiada za siebie, nie próbuj uszczęśliwiać na siłe tych,
    którzy nie chcą być uszczęśliwiani.
  • anakonda17 28.08.09, 08:59
    A ja zapytam przekornie. Czy można ochrzcić płód?
  • aa9612bydleludzkie 28.08.09, 09:13
    Elizabeth40 napisała:
    Panowie uprawiany przez was stosunek przerywany czy stosowanie
    prezerwatyw itp.równż jest aborcją.

    Czy siusianie również?
  • elizabeth40 28.08.09, 21:21
    Czy siusianie również?

    W twoim wykonaniu napewno. Widzę że nie dorosłeś do poziomu tej
    rozmowy ponieważ uświadomiłam ci ułomnośc twojego umysłu i pokazałam
    że ANTYKONCEPCJA, STOSUNEK PRZERYWANY ITP.TO TAKŻE ABORCJA A TO
    CHYBA NIE PO TWOJEJ MYŚLI. UŚWIADOM SOBIE ILE ABORCJI DOKONAŁEŚ
    NIELEGALNIE.
  • malwowa 28.08.09, 09:28
    prawo kanoniczne przypomina o obowiązku udzielenia chrztu każdemu
    dziecku, które ginęło wskutek poronienia. „Należy się troszczyć o
    to — mówi kanon 747 dawnego Kodeksu Prawa Kanonicznego — aby
    wszystkie płody poronione, niezależnie od tego, w jakim momencie
    życia przypadł ich koniec, zostały ochrzczone, jeżeli na pewno żyją;
    jeżeli zaś nie ma co do tego pewności, należy je ochrzcić
    warunkowo”. Nowy kodeks przypomina o tym obowiązku w kanonie 871.
  • anakonda17 28.08.09, 09:40
    Przecież żyją od momentu spłodzenia więc w czym problem?
  • radzyminiak.pl 29.08.09, 10:36
    Powtarzam po raz ostatni kchacinskiemu, anakondzie17 i innym, którzy zarzucają katolikom obłudę, gdy ci sprzeciwiają się aborcji a popierają karę śmierci. Możecie mieć pretensję do samego Boga, który jak cytowałem wyżej, wyraźnie dopuszcza karę śmierci, mimo, że rozdział w Biblii wcześniej powiedział „nie zabijaj”. Do tego należy dołączyć 2000 lat nauki Kościoła katolickiego, który nigdy nie twierdził, że sprawiedliwie wymierzona kara śmierci jest sprzeczna z dekalogiem.
    Zatem ci, którzy wyzywają mnie i innych katolików od obłudników, nie znają ani Pisma Świętego, ani nauki katolickiej.
    Wyjaśniłem to chyba dostatecznie jasno. Jeśli się komuś takie poglądy nie podobają, to niech mają pretensje do Boga albo do doktryny katolickiej, ale nie do ludzi, którzy je wyznają. Kto nie może tego pojąć, niech nie zabiera głosu w dyskusji, ze względu na zbyt małe możliwości intelektualne.

    Kchacinski wspina się na wyżyny absurdu (celowo???) pisząc:
    Jak to jest, że uważasz człowieka za istotę na tyle inteligentą, że poradzi sobie w liberalnej gospodarce, a jednocześnie na tyle głupią, że nie będzie w stanie zdecydować na temat aborcji.”

    Zadaj sobie to samo pytanie, tylko zamień słowo aborcja na: gwałt, zabójstwo, kradzież, wymuszenie, pobicie – czy już widać, że takie zdanie to absurd?

    Kchacinski pisze dalej:
    Każdy odpowiada za siebie, nie próbuj uszczęśliwiać na siłe tych,którzy nie chcą być uszczęśliwiani.

    Uszczęśliwianie na siłę, to domena lewicowców i tym się brzydzę. Walka z aborcją nie uszczęśliwia nikogo, tylko ratuje życie niewinnych dzieci. Podobnie kara śmierci. Ona szczęścia nikomu nie przynosi, jest jedynie sprawiedliwą odpłatą za popełnioną zbrodnię.

    To co napisała elizabeth40 to albo idiotyczna prowokacja, albo wynurzenia osoby ciemnej, nic nie rozumiejącej, ale mającej dużo do powiedzenia…


  • picooz 29.08.09, 12:09
    Drogi radzyminiaku.pl wybiórczo podchodząc do dogmatów KOściola
    katolickiego oraz interpretując na własny uzytek naukę Kościoła
    dostosowując do utwierdzenia i poparcia twoich pogladów narażasz sie
    na herezje!!!!!
    Nie pisz że Kościół tak bezkrytycznie dopuszcza karę śmierci, gdyż
    jest to nieprawdą. Wspłczesny świat daje inne bezkrwawe możliwości
    izolacji osób, które dokonały zbrodni. I zgodnie z nauka zawartą w
    Katechiżmie KK oraz w nauczaniu JPII należy wybierać właśnie takie
    środki karne.

    PS. I żeby nikt mi nie zarzucił to od razu powiem, że jestem
    przeciwnikiem aborcji(z wyjątkiem - wypracowany kompromis w sprawie
    aborcji w prawie polskim nie powinien być naruszony) i kary śmierci!!
  • anakonda17 29.08.09, 12:30
    Ale Radzyminiak.pl to kretyn.
    I oto cał wiara, wszycy mienią sią Ktolikami (łącznie ze mną) ale
    jedni zgadzają się na aborcję, inni na środki antykoncepcyjne,
    jeszcze inni na karę śmierci, a jeszcze inni uważają, że nie
    płacenie podatków nie jest kradzieżą.

    I tak każdy ma swoje "prywatny katolicyzm", wybrał sobie 2, 3, co
    forliwsi może nawet 8 przykazań według których żyją, ale najbardziej
    niewygodne usunął.

    NIe przeszkadza to jednak żyć w zakłamaniu i uważać, że "mój
    katolicyzm" jest dobry, to inni są źli.

    A jak tkoś powie głośno, że tak jest to zaraz jest wrog9em Kościoła
    i rzucają na niego ekskomunikę.

    Każdy z nas jest słaby (wybieramy sobie dogmaty wegług których
    żyjemy), tyle że jadni mają odwagę się do tego przyznać, a inni tak
    jak radzyminiak.lk udaje że nie rozumie co czyta.

    Radzyminiak jest albo obłudnikiem albo debilem. Obstawiałabym raczej
    za tym drugim, bo dał temu wyraz wcześniej.
  • radzradz 29.08.09, 12:54
    Ban za kretyna i debila sie nalezy.
  • radzradz 29.08.09, 13:06
    Po co wogole mieszacie w te sprawy religie?
    Jesli ktos zabil babcie czy nienarodzone dzicko powinien isc do piachu zeby
    wiecej tego nie zrobil.
  • radzyminiak.pl 29.08.09, 13:57
    Drogi piccozie,

    ja wcale nie zniekształcam ani nie traktuję wybiórczo nauki Kościoła. Zauważ, że obecny Katechizm nie twierdzi nigdzie, że kara śmierci jest niedopuszczalna, niezgodna z nauką Kościoła czy niemoralna. Zaleca tylko jej odpowiednie stosowanie.
    Tak więc zwolennik kary śmierci nie przeczy nigdzie nauce Kościoła. Co najwyżej można dyskutować o jej zakresie, ale nie o tym, czy jest dopuszczalna w świetle doktryny katolickiej.

    Zauważ, że "dobry łotr" na krzyżu obok Chrystusa, nawrócił się i osiągnął zbawienie:

    Jeden ze złoczyńców, których [tam] powieszono, urągał Mu: Czy Ty nie jesteś Mesjaszem? Wybaw więc siebie i nas. Lecz drugi, karcąc go, rzekł: Ty nawet Boga się nie boisz, chociaż tę samą karę ponosisz? My przecież - sprawiedliwie, odbieramy bowiem słuszną karę za nasze uczynki, ale On nic złego nie uczynił.I dodał: Jezu, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa. Jezus mu odpowiedział: Zaprawdę, powiadam ci: Dziś ze Mną będziesz w raju." Lk 23:43 BT

    Cytując "dobrego łotra" (według Tradycji, pierwszego zbawionego): kara śmierci jest sprawiedliwa, bo to słuszna zapłata za złe uczynki.
  • aa9612bydleludzkie 30.08.09, 07:22
    Elizabeth40 wykrzyczała:

    W twoim wykonaniu napewno. Widzę że nie dorosłeś do poziomu tej
    rozmowy ponieważ uświadomiłam ci ułomnośc twojego umysłu i pokazałam
    że ANTYKONCEPCJA, STOSUNEK PRZERYWANY ITP.TO TAKŻE ABORCJA A TO
    CHYBA NIE PO TWOJEJ MYŚLI. UŚWIADOM SOBIE ILE ABORCJI DOKONAŁEŚ
    NIELEGALNIE.


    Spokojnie droga Pani. Do jednego wora wrzuciłaś wszystko co Ci
    przyszło do głowy i nazwałaś aborcją. Kościół nie nazywa
    prezerwatywy aborcją i Ty też się nie ośmnieszaj. Kościół krytykuje
    rozwiązłość jaką umożliwia stosowanie prezerwatym, sprzeciwia sie im
    i zaleca naturalne metody planowania rodzin. Uznaje je za grzech ale
    nie traktuje jak aborcji. Absurdalne zarzuty skomentowałem
    absurdalnym pytaniem. Wybuch złości z komentarzem do jakości
    umysłu - bez komentarza.
  • teologos 30.08.09, 16:16
    Z dobrym łotrem namieszałeś w głowach, więc jako teolog muszę zareagować.
    1) Dobry łotr nie był skazany przez chrześcijan tylko przez rzymskie prawo,
    które taką karę uznawało i w tym kontekście ponosił słuszną karę. Nie wolno stąd
    wyciągać wniosku, że kara śmierci jest OK. Dobry łotr jest pochwalony nie za
    swoje poglądy na temat kary śmierci, tylko za uznanie swojej grzeszności i
    szukanie miłosierdzia u Jezusa.
    2) Kościół dopuszcza rzeczywiście karę śmierci, ale tylko w sytuacji, w której
    osoba taka zagraża społeczeństwu i nie ma możliwości innej obrony społeczeństwa
    przed nią. A więc w przypadku samoobrony lub w różnych sytuacjach w czasie
    wojny. Jeśli jest możliwość izolacji takiej osoby od społeczeństwa to Kościół
    zawsze wybierze to rozwiązanie niż karę śmierci, tak jak jest to napisane w KK:

    "2267. Kiedy tożsamość i odpowiedzialność winowajcy są w pełni udowodnione,
    tradycyjne nauczanie Kościoła nie wyklucza zastosowania kary śmierci, jeśli
    jest ona jedynym dostępnym sposobem skutecznej ochrony ludzkiego życia przed
    niesprawiedliwym napastnikiem.
    Jeśli Jeżeli jednak środki bezkrwawe wystarczają do obrony życia ludzkiego
    wystarczą do obrony i zachowania bezpieczeństwa osób przed napastnikiem i do
    ochrony porządku publicznego oraz bezpieczeństwa osób, władza powinna stosować
    te środki, gdyż ograniczyć się do tych środków, ponieważ są bardziej zgodne z
    konkretnymi uwarunkowaniami dobra wspólnego i bardziej odpowiadają godności
    osoby ludzkiej.
    Istotnie dzisiaj, biorąc pod uwagę możliwości, jakimi dysponuje państwo, aby
    skutecznie ukarać zbrodnię i unieszkodliwić tego, kto ją popełnił, nie
    odbierając mu ostatecznie możliwości skruchy, przypadki absolutnej konieczności
    usunięcia winowajcy "są bardzo rzadkie, a być może już nie zdarzają się wcale".

    A teraz Jezus:
    Mt 5,38-39 - Słyszeliście, iż powiedziano: Oko za oko, ząb za ząb.
    A Ja wam powiadam: Nie sprzeciwiajcie się złemu, a jeśli cię kto uderzy w prawy
    policzek nadstaw mu i drugi.

    Śmierć za śmierć powiększa zło a nie je znosi.
  • liberal-2 30.08.09, 19:42
    Żeby zakończyć te dyskusje odnośnie kary śmierci. W dobie demokracji można by
    sobie wyobrazić następujące rozwiązanie. Otóż każda osoba wybiera, czy chce być
    ukarana karą śmierci czy dożywociem. Deklaruje też czy dopuszcza karę śmierci
    czy tylko dożywocie. Jeśli dożywocie to płaci dodatkowy podatek na utrzymanie
    tych więźniów oraz pensje dla strażników i obsługę więzienia. Zwolennicy kary
    śmierci płacą pensję dla kata.

    Co więcej osoby opowiadające się za karą dożywocie ponosiłyby koszty
    ewentualnego odszkodowania dla ofiar skazanego jeśliby ten skazany wydostał się
    z więzienia (uciekł bądź został zwolniony za dobre sprawowanie) i ponownie
    popełnił jakieś przestępstwo.

    Wilk syty i owca cała. Każdy działa wg swojego światopoglądu. Nikt nikomu
    niczego nie narzuca i nikt nikogo do niczego nie zmusza. Każdy też ponosi koszty
    swoich decyzji.
  • radzyminiak.pl 30.08.09, 20:46
    Do teologosa:

    w kwestii wyznania łotra nie będę się spierał jak należy je rozumieć. W moim odczuciu nieprzypadkowo te słowa padają w tak ważnym momencie. Jeśli chodzi o fragment z KK, to oczywiście znam go doskonale. Jest, zgodnie z dzisiejszymi trendami, niezwykle mało konkretny i mętny. Tak, jakby Kościół wstydził się swojej 2000 letniej nauki w tej kwestii i nie chciał urazić postępowców lub narazić się na krytykę (np. zwroty w stylu "być może" itp.) Tak czy inaczej, potwierdza on, że kara śmierci nie jest niezgodna z doktryną katolicką. A to czy w danym przypadku stosować ją czy nie, leży w gestii państwa, nie Kościoła.

    Do liberała2:
    rzeczywiście pomysł na taką obowiązkową deklarację każdego obywatela i idące za tym później konsekwencje jest niezły. Zwolennicy kary śmierci płaciliby dużo mniejsze podatki i zamiast na zwyrodniałych morderców, mogliby lepiej zadbać o swoje rodziny. Wrażliwi na krzywdę morderców aborcjoniści zaś, płaciliby na ich ciepłe cele z TV i paniami do towarzystwa, tfu! - psychokożkami od resocjalizacji...

    Gorzej, jak taki degenerat wyjdzie z więzienia po 15 latach (bo dożywocie to nieludzka kara, a on w kiciu był jak potulny baranek...) i zabije kolejne parę osób. Czy tylko on będzie miał je wówczas na sumieniu???
  • reala2 30.08.09, 21:29
    eliminacja przez izolacje czy eliminacja fizyczna? ja opowiadam się za kara
    śmierci za popełnienie z premedytacją zbrodni zabójstwa. kara taka nie jest
    sprzeczna z nauczaniem KK.
  • teologos 31.08.09, 00:08
    Mój drogi radzyminiaku.
    Piszesz "w moim odczuciu". Twoje, moje czy jakiekolwiek inne odczucie nie ma tu
    nic do gadania. Liczy się oficjalna interpretacja Kościoła, a jest ona taka jak
    wyłożyłem wcześniej.
    Definicja KK jest nad wyraz czytelna, a nie mętna jak piszesz. Wyraźnie
    napisano, że kara śmierci jest dopuszczalna jeżeli jest JEDYNYM możliwym do
    zastosowania w danym wypadku rozwiązaniem. Zawsze jednak, to też jest wyraźnie
    napisane, dążymy do tego by tej kary nie stosować, bo uwłacza godności ludzkiej
    i zabiera możliwość skruchy. Zginął człowiek? To oczywiście tragedia, ale to się
    już nie odstanie, a zabójca ma ciągle możliwość nawrócenia, której nie
    powinniśmy mu odmawiać. Nie jest to czcza gadanina bo historia zna wiele
    przypadków gdy zabójcy stali się kanonizowanymi świętymi Kościoła.
    Na koniec postać literacka - Jacek Soplica, zastanów się nad jego historią.
    Liberałom wystarczy hasło "Kościół dopuszcza" i już nie wnikają dalej uznając
    resztę za mętne krętactwo, choćby to co było dalej w praktyce wykluczało
    zasadność użycia tego co się dopuszcza.
  • radzradz 02.09.09, 12:18
    W teorii wszystko jest proste i fajne.

    A oto praktyka:

    Gubernator Kalifornii Arnold Schwarzenegger ma nakaz Sądu Federalnego, by w
    poszukiwaniu oszczędności wypuścić 40 tysięcy więźniów na wolność.

    W Kalifornii szuka się oszczędności w każdym miejscu. Jednym z pomysłów jest
    redukcja liczby osadzonych w stanowych więzieniach. Sąd Federalny USA nakazał
    Schwarzeneggerowi zmniejszenie liczby więźniów.

    Utrzymanie i opieka medyczna 170 tys. więźniów w Kaliforni jest bardzo
    kosztowna. Problem oszczędności na więźniach przybrał w USA wymiar społecznej
    dyskusji. Mieszkańcy Kalifornii mają wątpliwości co do tego, by pozwalać
    kryminalistom chodzić swobodnie po ulicach tylko ze względów złego stanu
    finansów państwa - czytamy w serwisie.


    http://wiadomosci.onet.pl/2035677,12,item.html
  • kchacinski 31.08.09, 08:45
    Czym jest Twoje rozwiązanie jak nie eutanzają?
  • liberal-2 31.08.09, 08:57
    Czy ktoś z pozostałych forumowiczów może się odnieść do tego co napisałem? Może
    jakiś przeciwnik kary śmierci?

    Moje rozwiązanie chyba w rozsądny sposób godzi obie strony. Wydaje mi się, że
    jest mała próbą wprowadzania "wolnego rynku" na rynku sprawiedliwości i kodeksów
    karnych, czyż nie?
  • kchacinski 31.08.09, 10:32
    Ponownie zapytam. Czy Twoje rozwiązanie nie jest przypadkiem
    eutanazją?
  • reala2 31.08.09, 12:44
    nie wiem i nigdy się nie dowiem co na temat wybaczenia (drugi policzek) miałaby
    do powiedzenia nieszczęsna 83 letnia babcia. powoli dojdzie do tego, że czyn
    tego zwyrodnialca to działanie właśnie "jako eutanazja" i będziemy się nad tym
    zastanawiać.
    kara za tak haniebny czyn to nie eutanazja to kara jedynie sprawiedliwa.
  • m385 31.08.09, 20:42
    Ja z tym policzkiem to zawsze rozumiałem, że chodzi o nadstawianie
    własnego, a nie cudzego, ale teologiem nie jestem...
  • radzyminiak.pl 02.09.09, 21:23
    do teologosa.

    Jeśli chodzi o skruchę, to kara śmierci stanowi do niej doskonałą okazję. Jeśli będę miał czas, przytoczę ci kilka wypowiedzi Kościoła w kwestii kary śmierci z 2000 lat jego historii. Ta niezwykle mętna i mało konkretna wypowiedź z Katechizmu liczy zaledwie kilkadziesiąt lat. Sformułowania takie jak "tradycyjne nauczanie Kościoła nie wyklucza zastosowania kary śmierci, jeśli jest ona jedynym dostępnym sposobem skutecznej ochrony ludzkiego życia przed niesprawiedliwym napastnikiem."

    Co to oznacza w praktyce? Czy 500 lat temu nie było więzień, że się wieszało morderców? Kto poniesie odpowiedzialność gdy skazany na dożywocie zamiast na szubienicę zabije kogoś już w więzieniu? Przykłady można by mnożyć, chociażby zdrada podczas wojny, do niedawna w każdym cywilizowanym kraju karana śmiercią.

    Ktoś napisał, że w kwestii kary śmierci i aborcji mamy w Polsce "kompromis". W sprawie aborcji rzeczywiście można o takim zgniłym i śmierdzącym kompromisie mówić. Natomiast nie w przypadku kary ostatecznej, która jest CAŁKOWICIE zakazana.

    P.S. Szanownych Przeciwników kary śmierci proszę o deklarację, czy faszyści powieszeni po procesie w Norymberdze w 1946, powinni według nich dostać 25 lat więzienia lub dożywocie. Kto wie, może by się skruszyli i nawet po 15 można by ich wypuścić na wolność???

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka