Dodaj do ulubionych

Aladdin Beach Resort 4* - Hurghada

02.08.05, 09:01
(cytat: Paula to ja !!!! 24-07-2003 18:15)

"Dzisiaj wróciałam z Egiptu, byłam tam 2 tygodnie było naprawdę super. Hotel
taki nawet, można korzystać z basenu Alibaby. Jak wykupywać wczasy w tym
hotelu to tylko z opcją All inclusive, inaczej nie wypłacilibyście się do
końca wyjazdu. Na każdym kroku trzeba dawać bakszysz. Rezydenci rózni: Janek
to chyba najlepszy rezydent, on żyje tym Egiptem i jest bardzo uczynny i
pomocny, natomiast Adam to zupełne przeciwieństwo, znudzony, infantylny,
bardzo mały zasób wiadomości ( na wycieczkach potrafił tylko powiedzieć gdzie
najlepiej zrobić sobie zdjęcie!). Jedzenie w hotelu dobre ale bardzo
monotonne ( codziennie kurczaki). Kelnerzy bardzo nie mili, jeżeli ktoś ma
all inclusive to jest niechętny żeby podać coś do picia bo wiadomo że nie
dostanie bakszysza. Ale na kelnerów działa tylko jedno słowo: GENERAL
MENAGER. To załatwi wszystko ponieważ araby to wstrętne leniuchy i obiboki. Z
wycieczek fakultatywnych polecam Kair, Luksor, Giftun. Reszta nie warta
obejrzenia, a już na pewno odradzam City Tour: dziadostwo jakich malo! W
hotelu jak i w całej Hurghadzie jest zatrzęsienie Ruskich, Niemców i Polaków.
Samotne panie lepiej żeby same nie wybierały się do centrum bo mogą je
spotkać chamskie teksty typu: ZAJEBISTA LASKA itp. wypowiadane z ust Arabów.
Organizacja była bardzo dobra i Oasis spisał się na piątkę. Jednynym
incydentem było to że w dniu wyjazdu 2,5 godziny przed odlotem samolotu cały
autokar czekał przed hotelem na jednego zakochanego typka który powiedział że
idzie odprowadzić jakąś dziewczynę i nie było go pół godziny. Ogólnie polecam
wyjazdy z biurem OASIS TOURS"
Obserwuj wątek
    • pc_maniac Re: Aladdin Beach Resort 4* - Hurghada 02.08.05, 09:02
      (cytat: galia 28-12-2004 13:30)

      "Ja własnie się wybieram 29.12 do Aladdina na Sylwestra! i rownież za
      pośrednictwem sunny-holiday.pl - ciekawe cenowo oferty wynajdują, cieszę się że
      w ostatniej dostałam taką ofertę bo też słyszałam że Aladdin jest super.)
      • pc_maniac Re: Aladdin Beach Resort 4* - Hurghada 02.08.05, 09:03
        (cytat: Bernadeta 11-08-2004 14:46)

        "Napewno będziesz zaowolona. W hotelu tym jest bardzo fajna atmosfera, ludzie
        są bardzo życzliwi, i uśmiechnięci, Mnie w pierwszym dniu pobytu ,gościu co
        sprząta pokoje przyniósł 3 piwa heineken. Jedzonko pyszne, piękny ogród, bardzo
        czysto. facet który opiekuje się zoo przyniósł mi nawet bobawić się małą
        małpką .Największą zaletą tego hotelu jest piękny ogród, jedzonko,przemili
        ludzie.
        Pzdr. "
        • cairo7 Re: Aladdin Beach Resort 4* - Hurghada 02.08.05, 13:29
          Hotel składa się z budynku<nazwijmy go głownym_jednopietrowym> i wielu
          bungalowów.Pokoje podobne.Zaletą<jak dla mnie> mieszkania na pietrze jest
          przytulny balkonik,na którym ,można posiedzieć nie czując się jak na
          deptaku....W tym roku widziałem tylko pojedyńcze osoby bez all in,więc post nr
          1 traci na ważności.Kelnerzy fantastyczni wszędzie,tylko trzeba dać im
          szanse....miłe słowo,też wystarczy<wiadomo,że jakiś grosik jeszcze
          bardziej>.Oni czasem mają dużego stresa z trudnymi turystami,więc proponuję w
          każdej z restauracji zajmować te same rewiry<jeśli jesteś miły...hahaha>i
          będzie super.Jedzonko dobre,ale jak to w Egipcie...proszę nie liczyć na
          cuda.Bar na plaży-w porach wydawania posiłków dużo turystów<warto nie jesc w
          pierwszym rzucie czyli nie o 12.30>,proponuję skorzystać np z baru na
          basenie<pyszne spaghetti-czosnkowe z serem,ale trzeba umieć zamówić<języki>>bo
          standardowe tj makaron z sosem.Tutaj też podają piwo i drinki w SZKLANKACH nie
          w plastikach!W tym roku na wiosne dobudowano nowy basen więc jest tam całkiem
          dużo miejsca.W porze obiadu zachęcam również do odwiedzenia Beach-baru Alibaby-
          wygodna samoobsługa -bez kolejek.Shawerma wołowa i drobiowa<na Aladyn tylko
          drobiowa>....no i najważniejsze....kuflowe piwko całkiem inne niż w
          Aladynie,<ZIMNE!>.Plaże Aladyna i Alibaby-podobne,zejscie do wody <niestety
          kamieniste>,proponuję leżakować jednak tu,a na pływanie chodzić na
          Jasmin<piasek i rafka>,tam też są bary z których można korzystać.Wieczorem-na
          tych trzech hotelach -cała masa atrakcji!<mozna korzystać ze wszystkiego w
          formule all in>.Na tarasie budynku głownego<lobby baru>-live music-super
          atmosfera,tańce dozwolone!od 21.30 show w amfiteatrze lub w Pergoli na
          Jasminie<do wyboru>.Od 23 -disco w Pergoli-Jasmin-all in do 0.30.W Alibabie
          disco Black Out-platne!Po drugiej stronie ulicy-Aquapark<neckerman i tui-1
          darmowy bilet na pobyt>,dla reszty płatne.Zamiast iść proponuje skorzystać z
          autobusu<free>,który jezdzi z plazy do hotelu Titanic...2 razy dziennie
          siatkóweczka na plazy,w nogę grają o 18 tej przed Alibaba.Ogólnie super
          urlopowa atmosfera,wesoło i przyjemnie....i prosze pamiętać-Uśmiech czyni cuda!
          Udanego urlopu.
    • obser Re: Aladdin Beach Resort 4* - Hurghada 01.01.06, 20:30
      Witam.
      Byłem w tym hotelu 22-29.12.2005.Potwierdzam wszystkie pozytywne opinię i
      gorąco wszystkim polecam.Bardzo dobra i przyjazna obsługa.Minusem dla mnie był
      tylko b.drogi internet,ale cóż-życie,brak konkurencji.Resztę piasnia byłoby
      tylko powtarzanie poprzednich pozytywów.
      • misiureczek Re: Aladdin Beach Resort 4* - Hurghada 17.02.06, 14:18
        lecę w czerwcu do Aladdina. Byłam w Egipcie już 2 razy i były to bardzo udane
        wczasy. Hotele różnią się od siebie i nie można przyrównywać ich do siebie, ale
        zawsze chciałam wiedzieć coś więcej na ich temat przed wyjazdem. Chodzi mi o
        praktyczne informację typu jak się poruszać po całym kompleksie,gdzie najlepiej
        się zywić i czy trzeba robić rezerwację , żeby zjeść w innym hotelu na terenie
        kompleksu. Byłabym wdzięczna za wszelkie informację, ponieważ dziwi mnie fakt,
        że polecono mi w biurze Aladina zamiast Alibabę, a opinie są bardzo różne. Nie
        zrobiono tego z powodu ceny, bo poprzednio byłam w 5-cio gwiazdkowych.
        Pozdrawiam i liczę na odpowiedź!
    • bebicka Re: Aladdin Beach Resort 4* - Hurghada 04.04.06, 15:06
      w sobote wrocilam z tego hotelu wiec moge dorzucic pare najswiezszych
      informacji i na koniec swoja opinie (ale to juz jutro)
      Polozenie hotelu
      nie da sie ukryc kawalek od Sakkali, ok 15 km, dla jednych moze to byc zaleta
      dla innych wada, wazne by o tym wiedziec.
      Oczywiscie nie ma zadnego problemu z dotarciem do centrum, busiki stoja pod
      hotelem, wystarczy wyjsc za brame i od razu masz kilku kierowcow wokol siebiesmile
      jezdzilam kilka razy (acha cena za dojazd to 2 LE/osoba - chociaz oczywiscie
      zaczynaja spiewke od 20 LE) wrazenia rozne, wkurza mnie to ze usiluja oszukiwac
      na kazdym miejscu. Dajesz im banknot opiewajacy na ustalona wczesniej kwote,
      szybko go podmieniaja i robia Ci awanture ze sie pomylilas, ze chcesz ich
      oszukac, nie cierpie tego! z wydawaniem reszty tez sie bardzo ociagaja.
      pod sam koniec udalo sie mi zlapac namiar na Egipcjanina, ktory wozil nas swoim
      prywatnym samochodemsmile Mily byl, nie oszukiwal, postaram sie podac numer
      telefonu do niego, gdyby ktos chcial skorzystac. Placilismy mu 10 LE za dojazd
      (na 4 osoby) wiec w sumie zadna roznica a przynajmniej spokojnie.

      Hotel
      uch czytalam opisy przed wyjazdem ale teraz wlasciwie nic nie pamietam a nie
      chcialabym sie powtarzac... w kazdym razie w wiekszosci sa to bungalowy
      polozone w obszernym ogrodzie. Dwa baseny, jeden z podgrzewana woda, plaza,
      moim zdaniem wcale nie taka zla jak zdarzalo mi sie czytac. tak naprawde jest
      piaszczysta, tylko przy wejsciu do morze z jednej strpny pomostu sa kamienie,
      ale juz z drugiej piasek wiec mzona wejsc bez problemu.
      U nas sprawdzily sie wiatrolapy, faktycznie chornia od wiatru, ale z kolei w te
      dni kiedy nie wialo mozna sie bylo ugotowac na sloncu, wiec latem pewnie sie
      nie przydadzasmile
      Co jeszcze, acha plaza czysta, sprzatan w ciagu dni, lezaki oczywiscie za
      darmo, przy plazy bar, gdzie podaja min pizze i hamburgery, basen zaraz obok.
      Mozna skorzystac z atrakcji oferowanych przez centrum nurkowe, lodz ze szklanym
      dnem (10USD) czy snurkowanie. Wygoda boz abieraja Cie spod hotelu, tyle ze
      oczywiscie nie masz polskiego opiekuna. Bilety mozna kupic od spacerujacych po
      plazy i basenie sprzedawcow, sami zaczepiaja, ale nie sa nachalni. Acha mzona
      tez sobie zrobic tatuaz czy warkoczyki, nie znam cen niestety, jeszcze
      slyszalam oferty masazu, tez nie korzystalam.
      W hotelu ejst restauracja glowna, gdzie serwowane sa posilki, wspomniany bar
      przy plazy, pub ( w glownym lobby na pietrze, tam tez jest minidiscko np), jest
      tez tzw lobby bar gdzie podaja kawe, ciastka i napoje.
      na razie musze uciekac, postaram sie dkonczyc pozniej. w razie jakis pytan
      sluze pomoca.
      • alex77 Re: Aladdin Beach Resort 4* - Hurghada 11.04.06, 10:25
        Czy możesz mi napisać, czy przy hotelu jest jakaś rafa, czy można coś na niej
        zobaczyć, poza tym, jak głęboko jest przy brzegu ? Czy jeśli się odpłynie
        trochę dalej od brzegu, to czy wtedy można zobaczyć coś sensownego w
        wodzie ???
        • bebicka Re: Aladdin Beach Resort 4* - Hurghada 13.04.06, 00:46
          tak krociutko to ludzie plywali z maskami, wiec chyba cos jestsmile ale nic wiecej
          nie wiem bo sama niestety nie plywam a maz wybral sie snurkowac w Sharm el naga,
          tam podobno rafa fajna. My tylko w okolicach hotelu plywalismy lodka ze skzlanym
          dnem, rafa byal, chociaz dosc daleko od brzegu, tam sie juz plywacy z maskami
          nie zapuszczali.
          pozdrawiam
          maraska
    • bebicka Re: Aladdin Beach Resort 4* - Hurghada 13.04.06, 00:45
      wklejam czesc maiala do znajomej bo inaczje to chyba nigdy tu nie napiszesmile
      sorki za mnostwo bledow ale pisane w pospiechu i juz prawie zasypiam
      pozdrawiam
      maraska


      dobrze wracajac do hotelu, najpierw moje subiektywne odczucia. Mi sie tam bardzo
      podobalo, duzo bardziej np niz w sasiednim ali babie. szczegolnie ejsli
      pobedziesz torche w glownym holu tego drugiego..wieczoremsmile jeden wielki halas,
      jak milo potem wrocic do alladina i posiedziec sobie w zaciszu kanap. Ale
      podobno jedzenie jest smaczniejsze w Ali babie. Nie wiem nie wybralismy sie w
      koncu. ... no ale skoro o jedzeniu to niech bedzie. Jest tego cale mnostwo,
      mozna napawde sie najesc do syta, a ile deserow i roznych slodkosci, mniam.
      Sniadania wiadomo troche monotonne, codziennie ten sam zestwa serow, wedlin,
      salatek itp, ale smaczne. Obiady i kolacje stosunkowo podobne i tak zawsze z
      goracych dan ze dwa trzy rodzaje mies ( akurat to bylo najmniej smaczne, ja
      jechalam na rybach), ryba - tylko raz na 9 dni byla blee reszta to pychotka.
      dalej danie makaronowe, ryz, warzywa na parze, ziemniaki w roznej postaci i
      jakis gulasz warzywny. Do tego zazwyczja (ale trzeba byc wczesnie) byl tzw Kids
      Corner a tam np frytki, kotleciki, paroweczki itp.
      Do tego zawsze byl pan ktopry na biezaco przygotowywal makaron z sosem albo
      pomidorowym albo beszamelowym...tego nie probowalam, ale poza tym ok.
      no i te desery...ach..
      Acha i oczywiscie zimne salatki inne mieszaniny warzywno-owocowe. Multum tego
      bylosmileprzytylamsmile
      Do tego przy plazy byl bar, gdzie bodajze od 12.30 podawano pizze, hamburgery i
      hot dogi ( w cenie oczywiscie wszystko) nie radze przyhcodzic tam na samym
      poczatku bo ustawialy sie kolejki a kelnerzy nie nadazali. pizza nam bardzo
      smakowala, a zawsze to i odmiana
      hotel...jak juz pewnie wiesz polozony w duzym ogrodzie, bardzo mi sie to
      podobalo, spacerujesz pomiedzy mnostwem kwiatow i zieleni, palmy, kaktusy,
      super! i teraz tak, hotel jest dluzszy niz szerszy. Lobby, i restauracja
      znajduja sie jakby na jednym jego koncu, basen i plaza na drugim. Po co to
      pisze. otoz sa tez pokoje jakby za recepcja w storne glownej drogi okolice
      numerow 200 i 300. Ich zaleta jest niewatpliwie niesamowity spokoj...ale jak dla
      mnie to za duzy byl ten spokoj, natomiast minusem (tez jak dla mnie) byly
      odleglosci do pokonania do restauracji bylo blisko, ale juz na plaze spory
      kawalek z dzieckiem hmmm. nas zakwaterowli oczywiscie wlasnie tak z tylu.
      Zalalam sie wtedy, totalnie, wiadomo na pierwszy moment wrazenie tragedia. Od
      razu uderzylam do recepcji, wypakowalam tylko najpotrzebniejsze rzeczy,
      upatrzylam sobie ejdnego recepjoniste i zaczelam go molestowac o zmiane pokoju,
      nastepnego dnia sie udalo i dostalimy nr 570 w rewelacyjnym miejscu, mniejw
      wiecej po srodku miedzy recepcja a plaza a jednoczesnie nie przy glownej alejce
      tylko jedna dalej z boku. Polecam ten rejon bo moim zdnaiem ejst najlepszy.
      generalnie wszedzie tak samo blisko, ale nie ejstes przy glownej alejce wiec
      halas nie jest uciazliwy, do tego ejst tak ze im dlasza laejka od tej glownej to
      mniej zieleni i kwiatowsmile
      przy tej glownej laejce leza pokoje w okolicach 670(+-30), naprzeciwko nas chyba
      640 (+-30) ale nie dam sobie uciac glowy. najlepiej zobaczyc miejsce gdzie
      dostaniecie pokoj, potem zrobic rundke po hotelu zlokalizowac wszystkie meijsca
      i ewentualnie uderzac do recepcji. i nie poddawac sie po pierwszym
      niepowodzeniu. No i nie daie ukryc bakszysz pomaga, chociaz my akurat dalismy 5
      doarow po calej sprawie.

      Jesli chodzi o czystosc, nie narzekalam, zadnych insektow nic z tych rzeczy,
      nawet faraoneksmile wysprzatne tez zawsze bylo. Acha jedna uwaga jakos tam dziwnie
      z recznikami, zuzyte zabieraja rano a nowe moge przyniesc nawet wieczorem wiec
      uwazajcie zebyscie nie zostali w ogole bezsmile
      pokoje sa calkiem spora, wiec jest duzo miejsca, tv jest odbieralismy Polsat 2,
      zawsze cos smileszczegolnie ejsli chodzi o wiadomosci. przed kazdym bungalowem
      jest taras, faktycznie niektore maja dlugie kanapy, my mielismy stolik i dwa
      krzesla...ale wieczorami i tak nie bylo na tyle cieplo zeby na nich przesiadywac
      a poza tym te kanapy to jakies takie wyleniale zdeczko dla mnie bylysmile
      w recepcji sa sejfy, wiekszosc niesety dosc mala, dokumenty wejda ale nawet z
      aparatem moze byc problem. Nam uadalo sie zzdobyc wiekszy, ale i tak mielismy
      laptopa juz sie nie meiscil, maz sie caly czas bal ze ktos go moze zakosic, bo
      starsza zeby wszystko chowac do sejfu. my chowalismy w szafie pod koce i
      poduszki. wszystko przyjechalo z nami. Mysle ze tu dobra taktyka jest zjednanie
      sobie osoby, ktora sprzata twoj pokoj, zazwyczja to caodziennie ten sam facet,
      jesli jestes mily i wspomozesz to jakims bakszyszem on tez zadba o Ciebiesmile
      Acha co tez wazne codziennie bedzicie dostwac do pokoju swieze zapasy wody
      butelkowanej, tazke nawet o to nie trzeba sie martwic. ja dla siwetego spokoju
      wzielam dwie butle z Poslki, nie zdazylam ich zuzycsmile
      mysle co jeszcze...
      Acha w hotelu oczywiscie sa animatorzy, jest w lobby hotelowym na pietrze jakis
      klub dla dzieci, jest wieczorami w pubie (tez lobby-pietro) mini disco, ale
      naszemu synkowi nie przypadlo do gustu. Facet ktory to prowadzi, mlody ale jakos
      taki malo kontaktowy. To juz sympatyczniej bylo w Jasminie w Pergoli...kurcze
      tez chyba o 20, tam dziewczyna prowadzila to fajniej...oczywiscie wszystko
      przede wszystkim po rosyjsku, jeszcze angielski i niemiecki
      A skoro o rozrywkach to polecam wybrac sie miedzy nogami Alldina (zobaczycie
      gosmile) do gene disco w sobote o 22 na tzw oreinatla show. nie cche zdradzac
      szczegolow ale calkiem fajna sprawa. jest jeszcze innego dnia Nubian Show tez
      mozna zobaczyc ale juz robi mniejsze wrazenie.
      pozostale wieczory to w wiekszosci pomysly hotelowych animatorow, wybralismy sie
      raz na kabaret...ale zenada. no chyba ze ktos sie lubi bawic z grupa podpitych
      rosjan...osobiscie nie polecam wytrzymalismy trzy skecze przy czym tez trzeci
      byl skeczem ostatniej szansy, zreszta trzeba bylo dopic Sprite'asmile
      mysle co ejszcze...acha moze pare slow o sasiadach.
      Ali baba, zdecydowanie nowszy od alladina podobno standard pokoji wyzszy, nie
      sprawdzalam tego osobiscie, tylko ze slyszenia. Wspomnialam juz o gigantnej hali
      recepcyjno-restauracyjne. Tam ejst wszystko brrr pojdzcie sami to sie
      przekonacie o czym mowiesmile
      Fajny basen, ciagnie sie przez cala dlugosc hotelu wlasciwie, mozna sie
      wybrac... i to wlasciwie tyle co moge na ten temat powiedziecsmile
      i Jasmina, tam bywalismy czesciej ze wzgledu na mini ZOO, glowna atrakcja dla
      naszego dziecka, dla maluchow napawde calkiem fajne. no i druga rzecz wzdluz
      hotelu jezdzi kolejka..sorry to wlasnie byal glowan atrakcja Mlodego. Pociag
      musial byc zaliczony codziennie i to przynajmniej kilka rundek. Sam hotel z
      zewnatrz przyjemny, bardzo duzo zadbanej zieleni, w srodku niestety nie bylam.
      jeszcze cos place zabaw, w naszym alladynie jest na lewo od recepcji ( w okolicy
      tych bardzo spokojnych pokoi 200-300) zazwyczja ruch na nim maly, zas w Jasminie
      w samym centrum przy Mini zoo wiec zazwyczja sporo dzieciakow. Mlodemu podabal
      sie i jeden i drugi.
      co jeszcze...
      reczniki na plaze, w recepcji dostaniecie karty na reczniki do odbioru w takiej
      malej budce zaraz za basenem na plazy, troche musielismy poszukacsmile
      i jeszcze jedna wazna rzecz
      lezaki zarowno na plazy jak i przy basenie, warto!!!!!!! zajmowac z samego rana,
      ja zazwyczja po pobudce szlam, obkladalam recznikami i czekaly na nas ze dwie
      godzinki. Szczegolnie ejsli zalezy Ci na konkretnych przy samym morzu czy brodziku.
      Przyjscie w okolicach 10-11 oznacza wlasciwie niemoznosc znalezienia wolnych
      miejsc. lezaki owszem sa ,w lasnie oblozone recznkami, calkiem ich spro, ale
      jesli z ktoregos chcesz skorzystac porzadkwoi Cie grzecznie przeporszq, bo
      przeciez sa zajete. warto zadbac sobie o takie zajecie wczesniej, przy czym nie
      oznacza to ze macie sie zrywac o 6 rano, ja chodzilam zzazwyczja kolo 8.30 byl
      jeszcze
    • yorker1 Re: Aladdin Beach Resort 4* - Hurghada 28.04.06, 01:58
      Uwaga! Ktoś kto pisze euforycznie o Aladdinie,Ali Babie czy Jasmin to:
      1.rzadko jeździ za granicę lub był to 1 wyjazd
      2.nigdy nie zaznał klimatów karaibskich np.Dominikana,Kuba,Meksyk,Jamajka)
      Opiszę króciutko wady tych hoteli...
      1.Gwiazdki zawyżone o 1* (Aladdin 4*? buehehehe)
      2.All inclusive (połowa tego co na Karaibach)
      3.Menu+alkohole (nawet nie ćwierć tego co na Kubie)mam na myśli Aladdina,goście
      w Alibabie jeszcze bardziej narzekali na jedzenie,jest zero
      urozmaicenia,codziennie to samo,ryby twarde i niesmaczne,wino-to gratisowe o
      tępym smaku-nie do wypicia,soki tylko płatne.
      4.Obsługa na posiłkach tragiczna-zero zainteresowania,skaczą tylko nad tymi co
      płacą dodatkowo np za wino.Jedzenie na plaży nigdy! nie było ciepłe!Jedynie
      piwo dobre.
      5.90% gości to ruskojęzyczni a więc krzyki,wyzwiska,hałas
      6.Mentalność arabska obrzydliwa,wszędzie uśmiechający się oszuści.Uważajcie na
      grubego w perfumerii (monstrum w sportowej koszulce)-tak bezczelnego oszusta
      nie spotkałem,miły,grzeczny,herbatka,długie rozmowy,smarowanie olejkami
      eterycznymi.Co innego zareklamował-co innego naiwnie zakupiliśmy na
      prezenty,straciłem 800 zł i jeszcze wpisaliśmy się do księgi jaki to on super.
      podsumowanie............ Egipt trzeba zobaczyć ale jeżeli odżałujecie trochę
      pieniędzy polecam Karaiby, mogę wskazać hotele. Tam poczujecie prawdziwy raj i
      prawdziwe all inclusive a o Egipcie będziecie chcieli zapomnieć.
      • magdab11 Re: Aladdin Beach Resort 4* - Hurghada 21.05.06, 13:20
        witam!
        postanowilam dodac kilka slow od siebie na temat tego hotelu i wlasciwie
        moglabym sie podpisac pod wypowiedzia yorker1.
        Przed wyjazdem do Egiptu duzo czytalam w internecie i raczej wszystkie
        wypowiedzi byly dosyc pochlebne dlatego zdecydowalismy sie na Aladdina. Bardzo
        szybko jednak okazalo sie ze rzeczywistosc jest nieco inna.
        Wlasciwie jedynym plusem tego hotelu jest to ze lezy posrodku kompleksu wiec
        jesli mamy ochote mozemy korzystac ze wszystkiego co oferuja trzy hotele (
        Alibaba,Aladdin,Jasmin)
        Najwiekszym minusem hotelu jest obsluga zwlaszcza w restauracji glownej -
        ponizej jakiejkolwiek krytyki - jesli ktos sie z tym nie zgodzi to chyba nie
        wiele w zyciu widzial. Juz pierwszego wieczoru po przyjezdzie mielismy bardzo
        niemila sytuacje z kelnerami, skonczylo sie na interwencji menadzera. Obsluga
        jest leniwa, kreci sie bardzo duzo kelnerow ale niestety tylko wkolo siebie.
        Bardzo czesto zdarzalo sie ze napoje dostawalismy juz po spozyciu posilkow a
        raz to nawet wogole nam nie przyniesli, ale my juz nie chcielismy sie
        codziennie klocic w koncu pojechalismy tam odpoczywac. Nawet napiwki nie wiele
        pomagaja, oni po prostu juz chyba tacy sa...Dodam, ze nie jestesmy klotliwymi
        ludzmi, staralismy sie byc mili i usmiechnieci.
        Jeszcze jedna irytujaca sprawa otoz Oni jesli juz mowia po angielsku to w
        stopniu znikomym i nijak nie idzie sie z nimi dogadac, czasem mialam wrazenie
        ze lepiej mowia po rosyjsku, za kazdym razem odpowiadali nam wlasnie w tym
        jezyku
        Duzo moznaby pisac, powiem krotko: obsluga jest beznadziejna.
        Druga powazna wada ale to juz dotyczy calej Hurghady to powalajaca obecnosc
        Rosjan, tu moja rada, jesli juz zdecydujecie sie na wyjazd do Egiptu (bo
        niezaprzeczalnie jest to miejsce ktore trzeba odwiedzic) i jesli wybierzecie
        Hurgade to szukajcie takich hoteli ktore sa w ofercie zagranicznych biur
        podrozy, na angielskich stronach praktycznie nie ma oferty tego hotelu. Podobno
        wiecej turystow z zachodniej Europy jest na poludnie od Hurghady.
        Na komentarz zasluguje rowniez stan lazienki... za posprzatanie tam uwaza sie:
        zmiane recznikow, przetarcie zlewu, dolozenie papieru toaletowego no i jesli
        zostawimy bakszysz poustawianie kosmetykow w kolejnosci od namniejszego do
        najwiekszego.
        Moim zdaniem ten hotel nie zasluguje nawet na trzy gwiazdki
        Moze teraz o tym co nam sie spodobalo:
        1 urozmaicona kuchnia, naprawde posilki nam bardzo smakowaly jak na Egipt,
        zwlaszcza duzy wybor pieczywa i ciastek, wydaje mi sie ze kazdy powinien
        znalezc cos dla siebie. Ja szczegolnie upodobalam sobie makarony ( lasagne itp)
        Nie dotyczy to jedzenia na plazy, ktore nie nadaje sie do jedzenia, chyba ze
        lubimy obecnosc much w jedzeniu, a tym ktorzy jedli w barze Aladdina gratuluje
        odwagi, my chodzilismy do baru Alibaby bo tam przynajmniej bar salatkowy byl
        przykrywany.
        2 to ze hotel to bungalowy otoczone zielenia i wlasciwie kazde miejsce
        przynajmniej wg nas mialo jakies zalety, takze nawet pomimo tego ze dostalismy
        bungalow na uboczu i chcielismy go poczatkowo zamienic to potem cieszylismy sie
        ze tego nie zrobilismy, bylo spokojniej.
        3 mozemy korzystac ( jesli mamy all inclusive) ze wszystkiego, my chodzilismy
        na plaze Jasmina , natomiast na basen do Alibaby. Teren tych trzech hoteli jest
        naprawde rozlegly wiec zawsze cos tam dla siebie znajdziemy ,zwlaszcza rodziny
        z dziecmi
        Reasumujac: hotel polecam tylko ludziom malo wymagajacym (rodzinom z dziecmi -
        sama nie mam jeszcze dzieci, ale wydaje mi sie ze tam bylo dosyc duzo rozrywek
        dla dzieci, zwlaszcza animacji), nie poslugujacym sie jezykiem angielskim,
        jesli znaja rosyjski beda sie czuli jak w domu.
        Gdybym miala jeszcze raz jechac do Egiptu to tylko do takiego hotelu w ktorym
        sa bardziej cywilizowane narody i obsluga. Hurghada zdecydowanie odpada..., nie
        rozumiem ludzi ktorzy tam wracaja, jest tyle wspanialych miejsc na swiecie
        gdzie naprawde mozna odpoczac posrod przyjaznych ludzi i pieknych miejsc.
        Zwracam sie z prosba do przedmowcy jesli jeszcze jest na forum o wskazanie
        wspomnianych hoteli bo nasz nastepny pobyt planujemy w jakims bardziej
        kulturalnym miejscu, gdzie napiwki daje sie za dobry serwis a nie bo tak
        trzeba, gdzie nie trzeba sie martwic ze wszyscy tubylcy chca nas oszukac i
        naciagnac na pieniadze, gdzie nie bede sie obawiac wejsc do sklepu i nie byc
        potem zwymyslanym i tak by mozna jeszcze dlugo....
        pozdrawiam
        • swt22 Re: Aladdin Beach Resort 4* - Hurghada 22.05.06, 22:06
          "nie
          rozumiem ludzi ktorzy tam wracaja,"
          Trudno, czytając Twoją wypowiedź to powiem Ci,że nie zrozumiesz.Byłem
          kilkanaście razy w Egipcie w większości w Hrg,a ostatni wyjazd był akurat do
          Aladdina.Nie wypowiadałem się na forum bo powielałbym tylko pozytywną
          opinię.Nie zdarzyła mi się sytacja,aby kelnerzy mnie nie obsłużyli i żadnych
          napiwków nie dawałem.Wystarczył uśmiech,żart itp.Co do wczasów to każdy czuje
          się inaczej.Jest dużo ludzi którzy uwielbiają luz i na wczasach nie lubią
          luksusów,etykiety,pozoranctwa.Co do merytorycznej treści Twojej opinii to może
          zastrzeżeń nie mam,ale nie Tobie oceniać innych.Tu się ocenia hotele.Następnym
          moim wyjazdem będzie napewno któryś z tych hoteli (ew.Titanic).I powiem Ci,że
          na wczasach wolę Rosjan niż nowobogackich,sztywnych rodaków głową
          zadzierających o chmury.
          Pozdrawiam
          • magdab11 Re: Aladdin Beach Resort 4* - Hurghada 22.05.06, 23:08
            jak juz napisalam powyzej hotel jest przeznaczony dla malo wymagajacej
            klienteli. Celem mojej wypowiedzi bylo uswiadomienie tego wszystkim, ktorym
            moze sie ona okazac pomocna w wyborze miejsca urlopu, a nie rozpoczecie debaty.
            Tutaj wystawiamy opinie hotelom a nie wypowiedziom...
            A skoro juz tyle razy byles w Egipcie byc moze powinienes wyruszyc w troche
            inny kierunek wtedy zrozumiesz o czym pisalam.
            Nie bede przedluzac bo ten watek nie temu sluzy.
            pozdrawiam
        • beata567 Re: Aladdin Beach Resort 4* - Hurghada 13.02.07, 20:20
          Jeżeli strasz sie dawac opinie dla danego hotelu i danego regionu to chyba w
          życiu widziałaś duzo wiecej niż to wszystko co opisałaś. Zwiedziłam dużą
          większą część swaita (Karaiby, Dominikana, Tajlandia, Japonia a nawet
          Antarktyda) i uważam że Twoja opinia jest mało miarodajna. Jezeli juz chcesz
          ocenić region i miejsce pobytu to postaraj sie zrobić to dobrze bo nigdy nie
          bedziesz pewna -biorac pod uwage tak małe doswaidczenie- ocenić tamtejszych
          zwyczajów przy minimalnych kosztach obiektywnie.
      • bepi1979 Re: Aladdin Beach Resort 4* - Hurghada 21.06.06, 12:54
        Do Yorker1 jak możesz porównywać Karaiby do krajów arabskich??? puknij się
        człowieku w czółko!!!
        Byłam w Alladinie w 2003 roku hotel jest boski żadnych wad, jeśli wrócę do
        Egiptu po raz trzeci do Hurhady to tylko do tego kompleksu.( widziałam ponad 20
        hoteli w Hurgadzie i ponad 20 w Sharmie więc mam porównanie)
        Yorker1 także byłam na Karaibach w ubiegłym roku i też było super! co kraj to
        obyczaj ..inni ludzie, inne jedzenie, inna kultura itp nie porównuj Egiptu do
        Karaibów, ja chętnie po wizycie z Dominikany wracam do alladina.Egipt poprostu
        jest magiczny..., lecz osoby szukające z aparatem fot. mrówek pod materacem
        nigdy nigdzie nie bedą zadowolone z urlopu..-))

        pozdrawiam serdecznie forumowiczów
        Bernadeta
        • evitaa5 Re: Aladdin Beach Resort 4* - Hurghada 16.07.06, 11:20
          Witam!
          Właśnie wróciłam z Egiptu z hotelu Alladin i niestety muszę przyznać że
          rzeczywiście hotel ten zasługuje na 3*+ maksymalnie.
          To nie był mój pierwszy wyjazd do Egiptu i do Hurgady i na pewno nie ostatni,
          ale też na pewno już nie do tego hotelu.
          Ogólne wrażenie jest dobre, hotel ładny, chociaż nie nowy, pokoje skąpo
          wyposażone ale też nie najgorzej, mają swój urok. Gorzej z łazienką, malutka
          wąziutka wanna, w jakieś dziwne mazaki, które dawały wrażenie brudu. No i
          prysznic, który jest na stałe przymocowany do ściany i bardzo ciężko jest umyć
          pod nim dziecko.
          Restauracja ładna, ale jedzenie to już takie sobie. Nie mówię tu o monotonii bo
          to się wszędzie zdarza, ale o smaku i ilości potraw do wyboru. Smak większości
          potraw był nijaki, jedynie kurczaki pieczone na grillu były super.
          Dzieci nie mają tam za bardzo wyboru w jedzeniu, oczywiście zależy co kto lubi,
          ale akurat moje, które wcześniej w Egipcie jadło dosłownie wszystko, bo było
          dobrze przyprawione i smaczne, tak w Alladinie nie miało za bardzo co jeść.
          Najgorsza sprawa to była z frytkami i podawanymi obok frytek różnego rodzaju
          udeczkami i skrzydełkami w cieście. To po prostu było super smaczne, ale
          niestety żeby to dostać trzeba było być punkt 18 w restauracji bo jedzenie
          szybko znikało i tego już nie donosili. Więc po frytki i po mięso w cieście
          zawsze stała kolejka a rzadko dokładali, więc podejrzewam że mało kto się na to
          załapywał.
          Ciasta i słodycze, które uwielbiam w Egipcie, tutaj były też kiepskie.
          Jedynie w barze przy plaży dobre były hamburgery i hot dogi, pizza i shaorma.
          Obsługa, kelnerzy bardzo przyjaźnie nastawieni ale rzeczywiście bywało tak, że
          napoje to nie, ale jak zamawiałam kawę to czasem chcieli mi ją podać już jak
          wychodziliśmy albo wogóle sie nie doczekałam.
          Jeśli chodzi o bakszysz to w tym hotelu lepiej operować samymi dolarami lub
          euro, bo jeśli dacie potem funty to będą udawać że was nie znają, bo podobno to
          dla nich obraza jak ktoś da funta czy dwa. Tak samo było ze sprzątaczem, jak
          pierwszego dnia dostał dolara a drugiego dnia zostawiliśmy na łóżku dwa funty,
          to po prostu nie wziął. Trzeba było conajmniej 3-4 funty, żeby łaskawie je
          zabrał albo dolar.
          Natomiast polecam, jeśli ktoś ma w trakcie pobytu urodziny, to polecam zgłosić
          to wcześniej obsłudze, to będzie tort, balony i odśpiewane sto lat po arabsku.
          Bardzo fajny kelner jest taki w okularach, on podaje w reastauracji na plaży i
          wieczorem w reastauracji głównej prowadzi gości do stolików. Jest naprawdę
          sympatyczny, choć często zabiegany ale traktuje równo uprzejmie wszystkich
          gości, czy dostanie bakszysz czy nie.
          Tak więc hotel oceniam na 3*+ i tylko tyle.
            • wojtek37k Re: Aladdin Beach Resort 4* - Hurghada 30.08.06, 18:02
              Generalnie w hotelu bylo ok. , polecalbym go raczej rodzinom z dziećmi , niż
              parom . Mieszkałem w dużym dwupokojowym apartamencie w budynu głównym , z
              widokiem na plaże i morze . Apartament wielkościowo bardzo okazały ok. 50-55
              m2. Prysznic normalny odczepiany od ściany ( pisało się tu na forum o
              prysznicach nie odczepianych od ściany )chodź lazienka pozostawiała najwięcej
              do życzenia , w kazdym pokoju lodówka i telewizor ( to drugie raczej zbędne ),
              obługa tipowna co jakiś czas 5 LE , nieźle dbała o czystość. Sam hotel bardzo
              rozległy , zakwaterowanie nad samym morzem moim zdaniem najlepsze . Jedzenie
              bardzo dobre i różnorodne , kelnerzy (tipowani) , bardzo mili i uczynni . Sam
              teren hotelu zadbany i bardzo zielony , od strony Jasmina na wysokości recepcji
              rozgrzebany mały remoncik , ale moje zakwaterowanie od powyższego na tyle
              odległe , że nawet nie słyszałem , czy coś tam robili .
              Pozdrawiam Wojtek
    • miriam_73 przeklejone 26.07.06, 22:56
      ano14 11.07.06, 10:01 + odpowiedz


      Hej. Równiez byłam w Alladynie, więc będzie nam łatwiej porównywać do tego
      hotelu. Jeśli chodzi o All to restauracji jest kilkanaście, wszystkich nawet
      nie zwiedziłam. Jedzienie głownych posiłków w dwóch restauracjach, poza tym
      snacki na plaży i coffee breaki. Posiłki na podobnym poziomie co w alladynie i
      jasminie (nieco większy wybór ale na przykład ciasta nieco gorsze). Opcja ALL
      obowiązuje od 10:00 do 24:00, ale w niektórych barach do 23:00. Poza tym na
      terenie są też chyba ze trzy restauracje płatne (dla All rabat 50%).
      Standard pokoi dużo wyższy niz bangalowy w Alladynie i nieco wyższy niż w
      pawilonie, ale podobny do Ali baby.
      Największym według mnie mankamentem hotelu jest plaża z uwagi na piasek
      gruboziarnisty. W porównaniu z Jaśminem dużo mniej przyjemniejsze są spacery po
      plaży (dla niektórych obuwie wręcz konieczne).
      Pozdrawiam, ano



      --
      Moje Podróże
      community.webshots.com/user/miriam_1973-date
    • ika5 Re: Aladdin Beach Resort 4* - Hurghada 08.12.06, 19:14
      ,Obowiazkowa jestem , wiec sie wpisuje , bo bylam w Alladinie w listopadzie i
      bedzie to na dzis najnowszy wpis.
      Moja ocena ogolna jest raczej na plus .Pewnie , ze jak na cztery gwiazdki
      powinno byc duzo lepiej , ale... to Egipt smile
      Nie bede opisywac hotelu od nowa - odpowiem na kilka pytanek , ktore tu
      zobaczylam .
      1.wybor pokoju - na recepcji maja małą mapke hotelu i w momencie meldowania
      mozna poprosic , zeby recepcjonista pokazal , gdzie miesci sie nasz pokoj ; wg
      mnie najlepsze sa pokoje w bungalowach w polowie drogi miedzy plaza a
      restauracja glowna.
      2.w poludnie proponuje jesc posilek w barze kolo basenu, a nie na plazy -
      jedzenie identyczne, a bez kolejki i napoje w szkle ,a nie plastiku.
      3.żeby zjesc posilek w restauracji Alibaby lub Jasmina trzeba w recepcji
      zgłosic ten fakt najpozniej po sniadaniu ( zjedlismy... i uwazam , ze jedyny z
      tego pozytek , ze zaspokoilam ciekawosc - zadnych rewelacji oprocz tej , ze
      najgorzej wypadla kolacja w hmmm... podobno 5 gwiazdkowym Alkibabie )
      4.masaże - calkiem fajne , ale nie da sie ukryc , ze to droga przyjemnosc - w
      Polsce pLacę mniej
      5. a na koniec - nie rozumiem tej fobii na punkcie Rosjan : to wielki kraj -
      jest ich 5 razy tyle co Polaków i w Egipcie też ich jest 5 razy wiecej niz nas
      i to logiczne.Nie zauwazylam , aby zachowywali sie glosniej niz np. Niemcy ,
      nie byli bardziej pijani niz grupa Szwedów, ani bardziej bezczelni niz czterech
      Polakow ze zlotymi łancuchami , ktorzy probowali ustawiac obsluge w restauracji.

      Zycze wszystkim forumowiczom udanego urlopu.
      • kkkap Re: Aladdin Beach Resort 4* - Hurghada 02.02.08, 18:26
        Czy w Alladin Beach Resort jest płatny basen kryty? Czy jest walka o leżaki? W
        którym kompleksie warto chodzić na basen czy na plażę? W którym hotelu jest
        bujna rafa koralowa? Czy w pokoju jest bezpłatna suszarka do włosów? Czy szkółka
        nurkowania i windsurfingu jest płatna? Proszę o szybka odpowiedź PS jeśli ktoś
        ma jakieś fotki proszę przesyłać na kkkap@gazeta.pl
          • megan000 Re: Aladdin Beach Resort 4* - Hurghada 17.09.08, 21:05
            Wkleję to co zamieściłam na portalu easygo

            Wybrałam ten hotel, bo kierowałam się opiniami zamieszczonymi na tej
            stronie. Wczoraj wróciłam... jedno słowo jest w stanie opisać cały
            mój pobyt...TRAGEDIA. Osoby, które zamieściły tutaj te opinie są
            albo podstawione przez biuro bądź rezydenta, albo zwyczajnie nigdzie
            nigy nie były i nie wiedzą jak pięnie może wyglądać hotel, ośrodek,
            jedzenie i ogólnie cały urlop.

            Hotel na pierwszy rzut oka rzeczywiście wygląda ładnie, ale
            wystarczy podejść bliżej aby zobaczyć jego prawdziwe oblicze.
            Wszechobecny brud, kurz, zero zadbania jeżeli chodzi o szczegóły:
            brudne szyby, fugi w łazienkach wyglądały wręcz obrzydliwie... ale
            to początek
            Na urlop pojechaliśmy z 1,5 rocznym dzieckiem oraz ze znajomymi z
            dzieckiem w tym samym wieku. Wybraliśmy ten hotel właśnie ze względu
            na zachwalające opinie pod kątem urlopów z malutkimi dziećmi. Co
            zastaliśmy...??? No to po kolei
            Przylecieliśmy nad ranem, a w zasadzie w środku nocy, zakwaterowani
            zostaliśmy od siebie o dobre 150 m mimo, iż od początku naciskaliśmy
            i prosiliśmy o pokoje obok właśnie ze względu na dzieciaki. Potem
            ponad 2 godziny czekaliśmy na doniesienie łóżeczka dla dziecka. W
            pokoju brzydko mówiąc syf,brud i malaria. Łazienka ... przemilczę,
            bo nie chcę się denerwować. Nie wyobrażam sobie wykąpania dziecka w
            takiej wannie. Łóżka na betonowych "monumentach", zwyczajnie sam
            materac, zero łoża małżeńskiego tylko dwa osobne bez możliwości
            zsunięcia ze względu na ten beton, obok jakaś sofka, totalnie
            podarta. Po ponad 2 h przynieśli łóżeczko dla synka.... Jezu zmiłuj
            się.... chyba ze strychu, zakurzone, brudne, obdarte z farby. (od
            razu wyleciało na taras) a synek spał ze mną. U znajomych ten sam
            cyrk, tylko łóżeczka nie dostali wcale. Po krótkim odpoczynku
            poszłam z koleżanką do recepcji z prośbą o wyjaśnienia o co tu
            chodzi, bo to miał być hotel a wygląda to jak przydrożny motel
            gdzieś na środku Colorado (nie obrażając Colorado). Oczywiście
            rozłożyli ręce i na tym sprawa się skończyła. Po 12-tej mieliśmy
            spotkanie z rezydentką... tłumaczyłyśmy, prosiłyśmy o inne pokoje,
            że chodzi o brud, a mamy małe dzieci - Pani rozłożyła ręce, zero
            pomocy (ZERO). Na spotkaniu okazało się że masa osób nawet nie
            dostała pokoi, bo ich zwyczajnie nie było... pomocy nadal brak.
            Rezydentka chyba tylko po to aby przekazać info o wycieczkach i
            zgarnąć z tego prowizję. Zażądaliśmy rozmowy z kierownikiem
            hotelu... przyszedł, posłuchał i stwierdził że i tak mamy
            najładniejsze pokoje - no normalnie kpina. Dopiero jak mąż poleciał
            po aparat i pokazał mu na prędce zrobione fotki jak wygląda
            łazienka, pokój, jaki jest syf - nagle problem się rozwiązał, nagle
            znalazł się pokój, baaaaa nawet dwa pokoje obok siebie w bungalowie,
            a niby nie było miejsca. Powód - zagroziłam, że umieszczę w necie
            fotki z HOTELU ALADDIN, i proszę bach i mam to co chciałam. Inni
            poszli za ciosem i również złożyli skargę i dostali jakieś inne
            pokoje. Jednych wcześniej nawet poumieszczali w jednym mieszkamiu po
            2 rodziny, bo nie było niby miejsc i nagle się znalazły. GRATULUJĘ.
            Obsługa 2 godziny szorowała pokoje do których się potem
            przenieśliśmy, żeby tylko jak najmniej nas już wkurzyć, bo awanturę
            zrobiłyśmy solidną. Dzięki temu jakoś po całodniowym boju dostaliśmy
            ze znajomymi inne pokoje, czystość tak na 3, bo po prostu lepiej się
            nie da. Hotel tak jak go kilka lat temu zbudowali tak nic nigdy
            więcej przy nim nie zrobiono. Okna w restauracji nie widziały
            szmatki od 10 lat, połamane kafle, poplamione wykładziny,
            klimatyzator zasyfiony i czarny od brudu, sufit w jakieś plamy, o
            reszcie nie będę pisać, żeby nie straszyć.

            Kolejna sprawa - jedzenie. No matko kochana, byłam już w
            najróżniejszych miejcach, w Europie, Stanach, nawet w Tunezji
            jedzenie było pyszne i różnorodne, tutaj - nie dość, że dzień w
            dzień to samo, słowo daję codziennie menu identiko, zmienialy się
            czasem tylko ciasta, to ogólnie nie do zjedzenia. Dzieci to już
            kompletnie nie miały co zjeść, pozostawał chleb bądź bułka z dżemem,
            albo rozmaślonym żółtym serem, bo inne rzeczy nie nadawały się dla
            1,5 roczniaka. Mąż po drugim dniu przestał w ogóle jeść te
            wynalazki, bo w kółko bolał go żołądek i żywił się bułkami i
            ewentualnie czymś ala ryż bądź jajecznica. Jedyne co dobre to
            naleśniki i racuchy, ale ile można jeść słodkiego??? Owoce - kolejne
            nieporozumienie - kraj egzotyczny i myślałam, że owoców będzie pełno
            i najróżniejszych - Aladdin ograniczył się do melona i arbuza,
            czasem był granat, cała reszta do kupienia przed restauracją za
            wcale nie małą kasę. Płacić za banany w Afryce, no lekka przesada.
            Jedzenie na basenie również nie za ciekawe, tam tylko frytki były
            dobre. Teraz odnośnie isia - oczywiście było wszystko co
            standartowe, ale jak ktoś potrzebował nalać z dystrybutora do małej
            butelki to robili problem i kazali przelwać z malutkich szklaneczek
            co oznacza zamówienie kilku i stanie przy barze i przelewanie, jakby
            nie można było podstawić butelki pod nalewak. Dalej -
            obsługa..rozumiem, że jest ramadan (ichniejsze święto - post), ale
            to nie oznacza, przynajmniej w moim mniemaniu, że na zamówioną kawę
            bądź sztućce czeka się 20 minut. Czasem głupia cola do kolacji wcale
            nie została podana i zniecierpliwieni wychodziliśmy z kolacji na
            sucho.Reasumując - Ospale, wolno, z jakąś złością w oczach, ogólnie
            niezbyt mile to odebrałam.
            Idąc dalej, hotel i wszelkie atrakcje robione pod Rosjan, których
            tam jest jak mrówek, wszędzie napisy po rusku, wszędzie aktrakcje po
            rusku, piosenki, animacje, istny cyrk. Czasami czułam się jak za
            Uralem.
            Jedyną fajną rzeczą jaką się doszukałam to ciepłe morze i możliwość
            nurkowania wśród rybek, rafa jest, ale totalnie umarła, szara i
            smutna, ale i tak robi fajne wrażenie, jest mnóstwo kolorowych rybek
            i tylko dzięki temu spędziłam kilka fajnych chwil. Wystarczyła
            foliówka z pokruszoną bułką i robił się tłum rybek, od najmniejszych
            do największych.
            Co do basenów, są fajne, ale dosyć małe jak na taką liczbę turystów,
            przez co znalezienie leżaka też wymaga cierpliwości. Wprawdzie w
            hotelach obok, AliBaba i Jasmine są ciut większe, a szczególnie w
            tym pierwszy, historia z leżakami podobna. Te 3 hotele to jeden
            resort i można sobie chodzić gdzie się chce. Raz byliśmy w AliBabie
            na kolacji ale to jeden czort, za dużej róznicy nie widać.
            Wycieczek nietety nie wykupiliśmy, bo dzieciaczki za małe, więc
            jedynie raz wybraliśmy się do centrum Hurghady miejscową taxówką
            (serce w gardle murowane - 120km/h bez świateł w nocy lawirując
            między innymi pojazdami na centymetry z ichniejszą kwiczącą na full
            muzyką) widoki mało fajne, wszechobecna bieda i brud. Do sklepów
            wciągają prawie na siłę, "ONLY LOOK" to podstawowe słowa. Znają
            polskie powiedzonka, czasami można się pośmiać, ale co do zakupów to
            raczej same buble. Papirusy dosyć drogie, a te tanie to same
            podróbki niewarte kupna. Reszta to tak jak powiedziałam, piramidki,
            figurki, faraony i tak dalej wykonane raczej niedbale i po łebkach,
            co ogólnie tandetnie wygląda.

            Na koniec - napiszę tak: NIE POLECAM - nigdy bym tam nie pojechała
            gdybym wiedziała że tak będzie. I tu nie chodzi tylko o hotel,
            ogólny smród powietrza jest nie do zniesienia, wybija kanalizacja a
            przy ponad 50 stopniach jest to mało przyjemne.

            Jak odnajdę odpowienie fotki to je tu wrzucę, sami zobaczycie, że
            nie przesadzam. Pozdrawiam i szczerze odradzam.

            Aha i napiszę jeszcze że mam 30 lat, znajomi ciut starsi, żebyście
            nie pomyśleli, że pisze jakaś zmanierowana nastolatka, nie nie.
            Wszystko co powyżej jest czystą prawdą, kto nie wierzy, niech
            pojedzie i się przekona. Pozdrawiam
            • nikod-em123 Re: Aladdin Beach Resort 4* - Hurghada 06.10.08, 14:26
              Witam wszystkich wybierających sie do tego hotelu własnie wróciliśmy
              z grypa znajomych 03,10,2008 i tak jak pisała wcześniej uczestniczka
              forum totalna lipa ,mrówki w hotelu ,łożka betonowe ,totalna
              masakra,nigdy wiecej tego hotelu,jeśli juz wykupiliście wczasy w tym
              hotelu i macie jakies pytania odnośnie wycieczek i innych spraw
              piszcie na e-mail daniel.seweryn@op.pl jesli bedę mógł to postaram
              się pomóc
              • brrrelok Re: Aladdin Beach Resort 4* - Hurghada 01.08.09, 06:23
                byłem w tym hotelu w czerwcu 2008 a znajomi rok wcześniej, jak czytam
                wcześniejsze opinie to wydaje mi się że że albo ja byłem w innym Aladdin-ie albo
                moi poprzednicy, napisali kompletne bzdury, z czystym sumieniem POLECAM ten
                hotel a właściwie kompleks hoteli pozdrawiam
    • niki-10 Re: Aladdin Beach Resort 4* - Hurghada 10.08.09, 21:14
      Wróciłam kilka dni temu z hotelu ALADDIN i wrażenia średnie. W
      pierwszy wieczór brak prądu, a przez całą pierwszą noc brak
      klimatyzacji(w pokoju 40stopni). Dzwoniłam w nocy dwa razy do
      recepcji i miły pan przepraszał i, że to niby w całym hotelu jest
      problem. Rano zapytałam kilku gości czy mieli klimę i okazało się,
      że ten problem miał tylko jeden ciag bungalowów. Od godz. 23.00 do
      rana nie było bierzącej wody przez cały pobyt (w recepcji
      usłyszałam,że to też problem całego hotelu). Przed wylotem pobudka o
      4.00 rano i prysznic trzeba było sobie zafundować z wody mineralnej,
      która na szczęście była uzupełniana przez pana sprzątacza (bakszysz
      codziennie 1$) i wszystko OK. Gdy woda leciała niby normalnie to i
      tak było słabe ciśnienie, że włosy ciężko było spłukać. Obsługa w
      głównej restauracji -PORAŻKA !!! Napoje do kolacji podaje kelner,
      który chodzi jak mucha w smole! Sala restauracji jest podzielona na
      kilka sektorów (3sektor ok 20 - 30 stolików i ok 10 kelnerów jeden
      patrzy na drugiego i niby coś robią) Często goście zdążą zjeść
      kolację, a nadal czekają na napój. Gdy na sniadaniu usiadłam z
      dzieckiem w pierwszej części restauracji to klener powiedział, że tu
      nie mogę siedzieć bo to stolik nie dla mnie- oczywiście go nie
      posłuchałam i siedziałam nadal. Na kolacji inny kelner powiedział,
      zebym szła na ostatnią część bo przy wybranym przezemnie stoliku nie
      ma noży - odpowiedziałam, że poradzę sobie bez noża i stolika nie
      zmienię (nóż zabrałam z innego stołu). Do śiadania soki nalewa sie
      samemu, ale automat jest ustawiony tak, że sie odechciewa pić. -
      waskie przejście przy kucharzu smarzącym omlety, kolejka do automatu
      i notoryczny brak szklanek! Poprosiłam o szklanki to z zaplecza
      kelner przyniósł tylko trzy, a za mną 10 osób, które również chciały
      nalać sobie sok. Raz wybrałam sie na kolację do hotelu JASMIN-
      obsługa zupełnie inna tz. normalna. Kelnerzy zadowoleni, odrazu
      pytają co podać do picia na stołach czysto- nie to co w ALADDIN,
      który jest okupowany przez ruskich- większosć z nich ma przynajmniej
      jednego złotego zęba (nawet osoby, które wyglądają na 25-30lat).
      To była moja trzecia wyprawa do Egiptu i ten hotel był najgorszy! W
      zeszłym roku byłam w hotelu SINDBAD w Hurghadzie, a dwa lata temu w
      CLUB FARANA Sharm El Sheik tamte hotele polecam w 100%. Kelnerzy
      byli mili dla wszystkich bez wyjątku- bakszysz dostawali ,ale w
      dzień przed wylotem. Napoje goście nalewali sobie sami i nikt na nic
      nie musiał czekać, albo jesć na sucho. Poleciałam z dzieckiem z
      biura OASIS. Na lotnisku w Hurghad'zie pani rezydentka (POLKA) i
      rezydent (EGIPCIANIN) zaprosili nas do autokaru, który miał nas
      dowieść do hotelu, jak to zazwyczaj bywa po drodze zostawiani są
      goście w innych hotelach i trwa to ok.10min, ale u innych
      organizatorów-w OASIS jest inaczej. NASI rezydenci zafundowali nam
      pod innym hotelem 1 godzinny przystanek- poszłam zapytać czy nie
      może ona zostać z gośćmi, a my z rezydentem jechać do naszego hotelu-
      odpowiedź brzmiała NIE!- ponieważ szef nie pozwala im się
      rozłanczać i oni (podobno) muszą czekać,aż ostatni gość otrzyma
      klucz od swojego pokoju do ręki. Gdy dotarliśmy do naszego hotelu
      rezydentka podeszła z nami do recepcji i powiedziała, żebysmy szli
      na kolacje, a później przyszli i odebrali klucze do pokoi.
      Poszliśmy, a gdy po kolacji wróciliśmy do recepcji rezydentki juz
      nie było- widocznie w naszym hotelu nie musiała czekać, aż każdy
      gość dostanie klucz do ręki,albo dostała pozwolenie od szefa na to,
      abyśmy klucze odebrali sobie sami (hihihi)

      • xelene Re: Aladdin Beach Resort 4* - Hurghada 30.04.10, 12:36
        uz niedlugo wylatuje , mam nadzieje ze wyladauje.Juz sie nie moge
        doczekac.
        Mam pytania:
        1.Wziasc cos przeciw komarom?
        2.Wziasc buty do chodzenia w wodzie?
        3.Mozna na miejscu wypozyczyc pletwy i ew maski?i ile tokosztuje?
        Tak i razy oko?
        4.Wziasc swoja kawe bo podobno ichniejsza to tylko jakas instant ?I
        kiepska?
        6.Ile wziasc tych jednodolarowek na 2 tyg , nigdzie nie bedziemy
        jechac na wycieczki.
        7.Musze miec dlugi spodnie?
        • brrrelok Re: Aladdin Beach Resort 4* - Hurghada 10.07.10, 23:16
          naprawdę jestem zaskoczony negatywnymi opiniami o tym hotelu byliśmy w nim w
          czerwcu 2008 i nie możemy powiedzieć złego słowa dostaliśmy dwa pokoje obok
          siebie (858 i 856 - naprzeciwko basenu), obsługa w restauracji rewelacyjna
          (pewnie dzięki naprawdę "drobnym" opłatom - bakszysz - około 50 PLN na 14 dni) w
          pokojach to samo co drugi dzień zostawialiśmy 1 dolar (hehehe ogromny majątek
          kolejne 50 PLN)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka