Dodaj do ulubionych

Sharm Holidays- Sharm El Sheikh (*****)

24.09.03, 16:47
(cyt.: Iza 23-09-2003 21:31)

"Z zewnątrz hotel nie zrobił na nas najlepszego wrażenia (tym bardziej, że
tylko nasza trójka wysiadła przy tym hotelu, reszta turystów pojechała do
innych hoteli), ale w środku hotel i obsługa rewelacyjne!
Dwa duże baseny urozmaicone wysepkami i mostkami oraz brodzik dla dzieci.
Bezpłatne leżaki i ręczniki, a co najważniejsze, mało ludzi przy basenie,
więc nigdy nie było bitwy o leżaki. W basenie kilka osób, więc miejsca do
szaleństw dużo, na plaży trochę tłoczniej, ale też nie było problemu z
leżakami.
Jedzenie super, obsługa przemiła, żadnych przykrych incydentów. A najlepiej
jest, jak się od razu na początku wynegocjuje pokój w nowej części hotelu z
widokiem na basen. 5-10 dolarów może zdziałać cuda smile
Minusem może być brak bliskości plaży (500 m), ale swobodnie można tam dojść
na pieszo (hotel ma dwie plaże do dyspozycji), lub dojechać bezpłatnie
hotelowym minibusem. Reszta - same plusy. Hotel leży przy handlowej części
Sharm, więc wychodząc tylnym wyjściem po 5 minutach jest się w Naama Center.
W przybasenowej restauracji pyszne (tanie) pizze, chicken sandwiche itp.

Pomimo początkowych obaw, braku opinii w internecie pojechaliśmy,
zobaczylismy i wróciliśmy baaaaardzo zadowoleni. Polecamy Sharm Holiday!"
Edytor zaawansowany
  • pc_maniac 16.10.03, 22:42
    (cyt.Autor: Anita 20-08-2003 18:25)

    "Jeśli wybieracie Egipt za cel waszej podróży to gorąco polecam Synaj i
    Sharm . Choć np. Dahab znacznie mniejszy też ma swój urok. ...
    W tym roku byłam na Synaju. Tam jest znacznie mniej Polaków o czym mogłam się
    juz przekonać w hotelu Sharm Holiday ****. Hotelik przyjemny położony blisko
    NAAma Bay /centrum Sharm/. Mankamentem jest,że hotel nie znajduje się
    bezposrednio przy plaży ale kursuje bus hotelowy na 2 plaże gdzie bez
    większego problemu można dojechać! Hotel przyjemny z dwoma basenami, miłą
    obsługą. Tym razem wycieczka była z Eximu. Oceniam wyżej usługi tego biura niż
    Oasis. Naszym rezydentem był p. Kamil, który okazał się być pomocny i
    kompetentny.
    Synaj urzeka swoimi górami / szczególnie nocna wspinaczka na górę Mojżesza
    pozostawia niezapomniane wrażenia/
    Dla mnie największym przeżyciem było snurkowanie w Blue Hole w Dahabie!
    Niesamowite wrażenia, cudowne rafy, rybki. Polecam wszystkim!!!!!!!!!!!!!!
    Sharm jest typowym miastem turystycznym. Mieszkają tam tylko Egipcjanie,
    którzy mają zgodę na pracę . Nie ma tam osób żyjących na stałe jak np. w
    Hurghadzie!
    Parę słów o dyskotekach. Przekonałam się na własnej skórze,że turysci moga się
    w nich czuć bardzo bezpiecznie! Jest tam bardzo dobra ochrona Nawet niewielki
    incydent że ktoś chce zatańczyć z kimś kto nie ma na to ochoty to powoduje to
    interwencję ochrony. To niebywałe w Polskich warunkach itp.
    Synaj fascynuje, urzeka i pozostawia niezapomniane wspomnienia! Myślę,ze
    jeszcze wrócę do Egiptu ale tylko na Synaj!!!!!!!!!!"
  • pc_maniac 16.10.03, 22:47
    (cyt.: ~opalonawinkwink, 2003-07-14 21:27:29)

    "Witam serdecznie!!ja właśnie wczoraj wróciłam z Sharm El Sheikh.jestem
    zachwycona tym miejscemwinkbyłam w hotelu Sharm Holiday---polecam; )/wieczory
    są ciepłe,a w dzień jest bardzo gorąco,ale do wytrzymaniawinktylko trzeba dużo
    pić.pozdrawiam i życzę udanego urlopuwink"



  • polo-piryna 26.10.03, 00:39
    Ja tez niedawno wrocilam i przychylam sie do Twojej opini.Przycisnac pasa,
    zrezygnowac z kosztownych wakacji, ale raz w roku znalezc sie na Synaju,
    naklepiej w pazdzierniku.
  • ronin86 14.07.04, 21:20
    pozostawie tu swoje przemyslenia oraz rady smile

    polozenie hotelu:
    sharm holiday znajduje sie 5-10 min. od glownego deptaka naama bay (przyjemny
    spacer) oczywiscie gdy wyjdzie sie tylnim wyjsciem z hotelu przy korcie
    tenisowym
    najblizszy supermarket zaraz po drugiej stronie ulicy przy tylnim wyjsciu (ceny
    nawet tansze niz w wiekszych marketach w centrum woda-polecam barraka-1.5 le
    napoje typu coca cola 5 le czasem zadaja odpowiednio 2 le i 6 le ale wystarczy
    powiedziec ze sklep dalej sa nizsze ceny to odpuszczaja smile)

    specyfikacja hotelu:
    hotel podzielony na 9 czesci mieszkalnych o niskiej zabudowie mozna wyroznic
    starsza oraz nowsza czesc przy jednej oraz przy drugiej jest basen przy czym
    basen wewnatrz starszej czesci jest wiekszy przedzielony mostkiem i tam
    odbywaja sie rozne zajecia (np. animacje)
    nowsza czesc to pokoje ktorych numery rozpoczynaja sie od 9-ki sa one wieksze
    oraz ladniejsze a sprzet tj. telewizor jest po prostu lepszy tam rowniez
    znajduja sie pokoje z trzema lozkami z ktorych zadne nie jest dostawka
    starsza czesc dzieli sie na odremontowana i dopiero remontowana (w niektorych
    czesciach trwaja prace)wokol basenu znajduja sie czesci 3 7 i 8 i one sa
    odnowione co do innych czesci to nie polecam a nawet radze sie wystrzegac (brak
    widokow stare meble)
    na terenie hotelu znajduje sie ponadto silownia fitness club kort do tenisa 2
    korty do squasha tenis stolowy pseudo bilard komputer z dostepem do internetu
    (wszystko dodatkowo platne z wyjatkiem animacji zwiazanych z danym sportem -
    codzienny turniej w tenisa stolowegosmile dyskoteka (raczej nie uczeszczana)
    napewno za to nie ma kid's clubu (czasami mozna znalezc go w roznych
    katalogach) restauracja jest duza ponadto sa: restauracja tajlandzka oraz bar
    przy basenie

    warunki w hotelu:
    trzeba miec na uwadze ze 4* egipskie nijak sie maja do tego samego standardzu w
    polsce ale jest to hotel przyzwoity
    wszystkie pokoje z balkonami (ewentualnie z tarasami na parterze) lozka duze (
    dostawki w starszej czesci tej samej wielkosci co normalne ( choc czasem bywaly
    gorsze) w lazience suszarka recznik duzy i maly na osobe codziennie wymieniane
    klimatyzacja bardzo dobra recznie ustawiana z wieloma opcjami wieczorem moze
    byc dosyc ciemno w pokojach ( nie widzialem pokoju z tradycyjna lampa zwisajaca
    z sufitu wink
    z basenu mozna korzystac bez przerwy nawet w nocy o ile nie czyszcza wtedy wody
    lezaki oraz parasole za darmo reczniki basenowe rowniez (dostaje je sie w
    zamian za karte ktora otrzymuje sie w recepcji razem z kluczem do pokoju) te
    same karty nalezy miec aby dostac recznik na plazy
    w restauracji jedzenie roznorodne aczkolwiek po 2 tyg. meczace ( ale chyba w
    wiekszosci hoteli mozna sie znudzic jedzeniem) mankamentem jest mala ilosc
    serwowanych owocow (byly dni kiedy ich nie bylo)
    animacje(angielski wloski rosyjski) codziennie w czasie dnia aerobic, water
    gimnastic, turniej tenisa stolowego, siatkowka w wodzie wieczorami show w
    ktorym uaktywnia sie wczasowiczow ( warte poswiecenia tej godzinki)
    obsluga mila (nawet czasem za bardzo gdy jest sie ladna blondynka smile) w
    pokojach sprzataja tak samo jak im sie zostawi bakszysz jak i nie o pokoje
    warto a nawet trzeba powalczyc co moze troche irytowac czasem latwiej walczyc z
    pomoca $ ale to nie jest zasada


    plusy:
    -bliskosc naama bay, dwa duze baseny, nowa czesc hotelu, animacja, duza ilosc
    polakow (bodajze z 5 biur podrozy), bardzo liberalne podejscie co do wnoszenia
    czegokolwiek do hotelu mozna naprawde wszystko ( nawet na posilkach moznaby
    wniesc wlasna wode-dziwne), happy hours

    minusy:
    -plaza nie znajduje sie przy hotelu, sztywne godziny dojazdu busem do plazy
    starsza nieodnowiona czesc hotelu, brak owocow na posilkach, nieprawdopodobnie
    monotonna muzyka przy basenie oraz w czesci glownej hotelu, brak polskich
    animatorow, slaba prezencja hotelu z zewnatrz

    przykladowe ceny w hotelu:
    po pierwsze podczas mojego pobytu podrozaly wszystkie ceny i wygladaja one
    mniej wiecej tak:
    -woda 1.5l (np. przy posilkach) 7 le
    -coca cola 0.2l 7 le
    -lod do drinkow ( polecamsmile) 5 le
    -pizza w barze przy basenie 20-30 le
    -talerzyk owocow 6 le
    -piwo ok. 20 le
    -papierosy 6 le

    mam nadzieje ze docenicie moja prace i skorzystacie z informacji tu podanych
    zycze milego pobytu
  • alex77 15.07.04, 11:46
    Dzięki za obszerne INFO o hotelu. Proszę jeszcze o informacje na temat: 1)plaż
    Sharm Holidays (czy są rafy, czy jest tłoczno na plażach), 2) w jaki sposób
    dostać pokój w nowej części hotelu (czy powinnam dopłacić) ??? Dzięki z góry za
    odpowiedź !!!!
  • pc_maniac 22.07.04, 13:25
    (cyt.: joana 05-07-2004 10:05)

    "Witamwink Sharm Holiday jest całkiem fajny, z tym, ze ja bym mu dała raczej 3* a
    nie 4*. Wiem,ze niektóre biura podają 4* a niektóre 3*, nie wiem, z jakiego
    chcesz sie wybrać, ale tak jest. Na zdjeciach w wielu katalogach wyglada
    bajkowo, ale tak szcerze mówiąc to już trochę wysłużony hotel. Ale jego zalety
    to bliskość centrum i zatoki Naama Bay, wiec dobra baza wypadowq wieczorkiem do
    kawiarenki, sklepów itd.
    Nie jest położony przy samej plaży, ale jest busik, który dowozi co 15 minut do
    plaży bezpłatnie, więc nie ma z tym problemu. Poza tym w tym hotelu są fajne
    programy animacyjne , głównie dla dzieci i sporo w nim rodzin z dziećmi. Dla
    jednych to plus, dla drugich minus, dlatego uprzedzamsmile) W jakiej cenie
    dostałąś ten hotel? zwróć uwagę, ze jest on często w promocjach i pytaj o nie w
    biurze, bo nie wszystkie biura o nich informują. Podaj mi termin urlopu to ci
    sprawdzę cenę. Pozdrawiam!! Asia - joan112@op.pl "
  • pc_maniac 22.07.04, 14:08
    (cyt.Thalia 21-07-2004 20:33)

    "Właśnie znowu wybieram się na wakacje. W zeszłym roku spędziłam je w Egipcie.
    Wykupiłam wycieczkę objazdowo - pobytową, więc miałam możliwość obejrzenia
    sobie "Egiptu w przekroju". Zwiedziłam prawie wszystko, co godne polecenia.
    Byłam też w miejscowościach wypoczynkowych, w których siedzą wczasowicze
    na "pobytówkach". Mam jednak kilka przestróg dla tych, którzy sceptycznie
    podchodzą do reklam biur podróży.
    Ze zwykłej ciekawości obejrzałam sobie tegoroczne oferty wakacyjne w Egipcie i
    ceny, jakie proponowane są w tym roku. I właśnie znalazłam ofertę, która aż mną
    zatrzęsła. Już piszę, o co chodzi.
    W Sharm El Sheikh jest wiele hoteli i jak na warunki egipskie jest tam nawet
    dość czysto, ale... No właśnie. Wykupując jedną z droższych wycieczek z opcją
    hotelu 4* (na część pobytową) miałam nadzieję, że będzie on trzymał się choć
    3*, bo ogólnie tak trzeba przyjąć. Zawsze hotel ma faktycznie o jedną gwiazdkę
    mniej, co wynika z ogólnego w Egipcie niższego standartu usług. Po wspaniałym
    rejsie po Nilu na statku 5* i kilku nocach w Kairze w hotelu 4*, oraz
    mimochodnym obejrzeniu wielu hoteli wiedziałam, czego należy się spodziewać
    po "gwiazdkach". Gdy przybyłam do wspomnianego Sharm zakwaterowano mnie w
    hotelu SHARM HOLIDAY. Recepcja wyglądała nawet względnie - duży hol z
    klimatyzacją i wygodnymi fotelami, dalej był już KOSZMAR. Oto moje uwagi
    dotyczące hotelu, który na stronie internetowej www.wakacje.pl można sobie
    obejrzeć i doczytać się, że jest on świetnym miejscem na wypoczynek... i ma 4*
    (!).
    Budyneczki faktycznie są kameralne. W pokojach jest SYF (choć nie jestem osobą
    lubującą się w wulgaryzmach). W łazience część kafelek była utłuczona, część
    próbowano przykleić nierówno na zwykły cement. Wanna była tak zjechana, jakby
    miała z 40 lat. Moja w domu ma 20, gdzieniegdzie już jest szorstkawa, ale
    nigdzie nie widać gołego żeliwa, jak w tamtej hotelowej. Bateria nad wanną była
    przerdzewiała. Ze zlewu woda ściekała dość opornie, jakby był zapchany. Fatalna
    posadzka - brzydka, popękana i nierówna. Teraz pokój. Choć na powietrzu było z
    40 stopni w cieniu, w pokoju panował zaduch i...wilgoć. Czuć było grzyb, jak w
    statych kamienicach, których nikt nie remontuje. Smród unosił się wszędzie i
    nie mogłam znaleźć jego źródła. Ściany były chyba malowane dawno temu. Malutkie
    okno z wyjściem na mały balkonik też nie wyglądało zachęcająco. Ciężkie kotary
    w oknach były tak grube i sztywne, że nie byłam w stanie odsłonić ich jedną
    ręką. Może miały na celu ochronę przed egipskim słońcem, ale efekt był
    straszny. Ciemna, gruba materia poglębiała tylko ponury nastrój. W pokoju było
    ciemno, jak w piwnicy. Choć odsłoniłam wszyskie kotary nadal panował tam
    półmrok. Wychodząc na balkon zorientowałam się, że większość okien wychodzi na
    północ. To dlatego nigdy w pomieszczeniach nie jest jasno. Pewnie chciano
    zminimalizować wpływ słońca, ale im się aż za dobrze"udało". Smród był pewnie
    właśnie stąd, że wszyscy wczasowicze wciąż zamykali okna, zasłaniali kotary i
    włączali klimatyzację. W łązience wilgoć, wszędzie cimno, parno, a i tak dość
    ciepło i grzybki się namnożyły. A tego tak łatwo się nie wytępi... Co dalej.
    Klimatyzacja. Owszem była, sterowana indywidualnie. Cóż z tego, skoro właściwie
    nie działała. Kiedy ją uruchomiłam, co nie było proste, bo coś tam się zacinało
    (pomógł mi sąsiad) zaczęła warczeć. smile)) Wtedy usiadłam i zaczęłam się już z
    tego wszystkiego śmiać i z mojej bezsilności. Po pół godzinie temperatura
    trochę spadła, ale nadal było strasznie gorąco. Ale kilmatyzacja sama
    stwierdziła, że już ma dość, bo się wyłączyła i odmówiła dalszej współpracy.
    Cóż. Wyszłam obejrzeć hotel Sharm Holiday... Była godzina 14. Skwar straszny,
    oddychać trudno. A tu... kolejna "atrakcja sezonu". Smrodek, tym razem bardziej
    przykry. Co znowu, do cholery - myślę sobie!? Mają tu szambo, czy co? Niewiele
    się pomyliłam. Kiedy większość turystów wybywa z hotelu na plażę, na którą
    dojeżdża się bezpłatnymi busami (wszędzie tak jest), zgromadzone przez noc
    ścieki miesza się tam z wodą i podlewa nimi szlaufem roślinki. Żeby miały
    dobrze. I w zasadzie dobrze życzę tym biednym roślinkom, które próbują wyżyć na
    piasku, ale ten zapach...RANY. Cóż - woda w Egipcie jest cenna, a mocz z kałem
    to darmowy użyźniacz gleby...
    Atrakcją są też według oferty hotelu baseny. Nic specjalnego, moim zdaniem. Tu
    każdy hotel ma basen, a te były dość małe i nie wyróżniały się niczym
    szczególnym od tych, które już widziałam. Na uwagę zasługują jednak "ozdoby
    ogrodowe". Są to metalowe palmy wysokości ok.1,5 metra. Kiedyś były chyba
    brązowo - zielone. Teraz trudno powiedzieć, gdyż część farby zeszła, a część
    zerdzewiała. W "palemki" wkręcone są zwykłe żarówki, co dopełnia ich "walorów
    estetycznych". Jeśli ktoś lubi atrakcje rodem z obskurnego "wesołego - smutnego
    miasteczka" poczuje się, jak na rodzimym za..piu.
    Nic , myślę... idę dalej. Recepcja mieści się w budynku głównym, który od
    strony "pięknego ogrodu z palmami" przechodzi w jadalnię, która znajduje się na
    parterze. Można tam też dojść górą budynku - sporym przestronnym wnętrzem, w
    którym unosi się znany zapach zgnilizny, grzyba, cholera wie czego. Zapach
    przypomina smród starej mokrej szmaty do podłogi z włokien naturalnych, lekko
    przegniłych od zużycia. Obiadokolacja. Po hotelu 4* w Kairze, gdzie w
    restauracji nie miałabym się do czego przyczepić, tu w Sharm Holiday - 4*
    nabierają nowego znaczenia. Bufet wyglądał mizernie. Trzy dania na ciepło - do
    wyboru, ale wyglądające IDENTYCZNIE i tak, że wzięłam tylko trochę
    tego "czegoś" i same warzywa, których wybór był niewielki - pomidory, cebula,
    papryka. Danie ciepłe było bezsmakowe, taki zapchajżołądek, a pomidory i cebulę
    zjadłam z suchym chlebem. Dopełniłam się pomarańczami i melonami, które o tej
    porze roku serwowane są BEZ OGRANICZEŃ w KAŻDYM hotelu. Ale tym nie można się
    przecież najeść. Stoły nie mają nawet obrusów. Obiad można zjeść na
    plastikowych podkładkach, które nie są przecierane choćby serwetką. Wzsystko
    się LEPI !!! Już u nas w wietnamskich przyulicznych barach bardziej dbają o
    higienę. Nóż był czysty, widelec miał zaschnięte "coś". Poszłam sobie go
    wymienić, wzięłam szklankę i nalałam sobie do niej wody z butelki, którą miałam
    w małym podręcznym plecaczku (bez swojej wody nikt się w Egipcie nie porusza).
    I wymyłam sobie sztućce w tej szklaneczne, mocząc raz jedną, raz drugą połowę.
    Miejscowa "ochrona" - czyli panowie siedzący w europejskich ubraniach w rogah
    sali nawet nie zareagowali. Kelnerów nie ma, są tylko kucharze stojący przy
    daniach (chyba było dwóch). I na tym kończą się moje "sentymentalne
    wspomnienia" z hotelu SHARM HOLIDAY. Nazwę mają lukratywną, ale nic poza tym.
    Zażądałam od rezydenta zmiany hotelu. Zadzwoniłam pod numer, który dostaje
    każdy turysta i powiedziałam, co o tym myślę. W końcu wykupiłam jedną z
    najdroższych na rynku wycieczek nie po to, by mnie zakwaterowano w NORZE!!!
    Gdybym nie widziała innych hoteli, może myślałabym, że taka jest w Egipie
    norma, ale wiem, że nie jest! Poza tym nie wykupiłam pobytu stacjonarnego w tym
    konkretnie hotelu. Zakwaterowano mnie tam, bo twierdzono, że ma on 4* i tyle
    miał mieć mój hotel. Jednak po twardej postawie, że tam nie wrócę przyjechał
    rezydent, który siedzi cały dzień na tyłku i płacą mu za to, by był do naszej
    dyspozycji w takich właśnie sytuacjach. Wcale nie był zadowolony, że mu
    się "przeszkadza" w wypoczynku! Obsługa hotelowa nawet chciała mi zmienić pokój
    na taki, jaki sama sobie wybiorę, ale wiem, że to nic by nie zmieniło. W
    hotelach bowiem codziennie serwuje się takie samo menu. Zmieniają się co
    najwyżej desery, które zresztą i tak są tak słodkie, że mogą się nimi zajadać
    chyba tylko amatorzy arabskich słodkości (np. ciasto ulepek z miodem i
    rodzynkami). Przecież nie mogłam żywić si
  • pc_maniac 22.07.04, 14:10
    (cyt.Thalia 21-07-2004 20:33)

    c.d.
    "...Przecież nie mogłam żywić się przez 7 dni pomidorami (bo tyle miałam tu
    jeszcze siedzieć). I..... Zmieniono mi hotel. Ten również miał 4*, ale w
    porównaniu z SHARM HOLIDAY to była bajka... Było również kameralnie, pokoje
    były duże i pachnące. Suche, klimatyzacja działała bez zarzutu - było chłodno
    już po 5 minutach. Miałam prywatny sejf w pokoju. Kompleks położony był w
    pięknym ogrodzie pełnym kwiatów z prawdziwymi palmami. Żadnego smrodu. Jeden
    basen mały, drugi obszerny z drink-barem... w wodzie. Bogate menu, choć co
    dzień takie samo - ale tak jest wszędzie. Przynajmniej mogłam się najeść do
    syta i to, co serwowali było smaczne. Mnóstwo owoców i sporo warzyw. Lniane
    serwetki na stołach z gotowymi nakryciami (czystymi). Miła i dyskretna obsługa
    kelnerska - napoje są prawie wszędzie płatne. Cisza, spokój...raj. I takim chcę
    zapamiętać Egipt, poza innymi wpadkami...ale to już temat na inną opowieść. "
  • colin1974 30.07.04, 15:40
    Hotel bardzo przyzwoity,animacja praktycznie przez cały dzień od rana do
    wieczora,pokoje praktycznie wyposażone,czyste i codziennie sprzątane.
    Basen przy hotelu duży i zadbany dostępny jak mało gdzie 24h na dobę.
    Jedzenie smaczne,bardzo duży wybór ciast , z owocami bywa różnie ale zawsze coś
    jest.Obsłóga sympatyczna,kanały w tv z polskich tv4 i tv Polonia.
    Codziennie aerobic w wodzie , tuniej tenisa stołowego,siatkówka w basenie.
    Plaża nie duża ale zawsze są jakieś leżaki i ręczniki oczywiście za darmoche.
    Busiki kursują do miasta i na plażę co 30 min,jest ich 5 i jeżeli zabraknie
    miejsca podjedzie następny. Polecam.
  • victoriatravel 02.08.04, 17:27
    Prosze wziac pod uwage, ze jest to dosyc stary hotel. Zdarza sie, ze jest
    peknieta umywalka, sklejona fuga...
    Pokoje nie sa wyjatkowo sliczne, ale 1 dolar zostawiony na stoliku zapewni
    eleganckie wysprzatanie.
    Generalnie jest niezle jedzenie i sympatyczna obsluga.
    Polecam ten hotel osobom, ktore chca mieszkac blisko centrum, a jednoczesnie w
    chca moc w nocy spac.
    Polozenie hotelu Sharm Holidays to zapewnia idealnie.
    Oceniam ten hotel na egipskie 3,5* - rzeczywiscie w ofercie niektorych biur
    jest jako 3, w ofercie innych jako 4*.
    Moim zdaniem w porownianiu do polozenia i jakosci, hotel ten jest w atrakcyjnej
    cenie.
    W razie jakichkolwiek pytan, uprzejmie prosze o kontakt.

    Pozdrawiam serdecznie,
    Magdalena "Victoria" Budzyńska
    www.victoriatravel.pl
    www.tanienurkowanie.pl
  • alex77 06.08.04, 10:32
    Powieliłam dwa razy to samo, a miało być:

    hotel.raduga.ru/1/150_1.shtml
    Pozdrawiam jeszcze raz !!!
  • radek.ziemak 08.10.04, 16:05
    wlasnie wrocilem z tego hotelu! jest super i nie wierzcie ludziom, ktorzy mowia
    inaczej. Bliskosc tego hotelu do centrum, plazy i innych atrakcyjnych w Sharmie
    miejsc jest podstawa do tego zeby ten hotel wybrac! Pokoje sa zroznicowane ale
    jak sie trafi na odnowiony to jest ok. Jedzenie takie jak wszedzie co tydzien
    to samo ale da sie przezyc i nie schodnac. Inne hotele sa tak daleko od centrum
    Naama Bay ze tylko i wylacznie taxi wchodzi w gre a ja chodzilem na piechotke 3
    min. Obsluga mila, pokoje czyste, baseny dwa super. Po prostu bylo Ok i to z
    AlfaStar.
    Pozdrawiam
    Radek
  • miriam_73 05.09.04, 18:17
    Hotel w sumie dość symatyczny i można całkiem przyzwoicie wypocząć, z tym, że
    trzeba uważać na przydział pokoju, tzn. w starej częśći jest sporo jeszcze nie
    odremontowanych pokoi i to jest tragedia. Sygnałem alarmowym powinny byc drzwi
    od pokoju (przed remontem - zielone, po remoncie - beżowe), w środku ruina,
    szczególnie stan łazienki to jeden wielki skandal. W nowej części i w pokojach
    po remoncie jest OK. Ja miałam duży pokój z balkonem na górny basen,
    z "małżeńskim" łożem. Łazienka nadal trochę pozostawiała do życzenia, ale da
    się wytrzymać. Codziennie oczywiście sprzątane i wymiana ręczników.

    Baseny spore, ładne, mozna z nich korzystać także wieczoremm. W ciągu dnia
    animacje (gimanstyka, siatkówka itp.) przy górnym basenie - poi angielsku i
    włosku. W ogóle gros gości to Włosi, poza tym trochę Duńczyków, Rosjanie,
    Węgrzy, Polacy.

    Bus hotelowy jeździ na plaże (dwie) co pół godziny wg grafika przy recepcji
    (faktycznie bywa że częściej), poza tym też są 2 kursy wieczorem na dół do
    Naamy. Sharm Holiday korzysta z plaży New Tiran Hotel (po prawej stronie
    zatoki, stojąc twarzą do morza - pierwszy postój busa) oraz z publicznej na
    środku zatoki, pomiędzy plażami Hiltona i Marriota (drugi stop busa). Przy
    pierwszej plaży w zasadzie w ogóle nie ma rafek, przy drugiej jest sporo
    niewielkich, pływa też sporo rybek. Przy obu plażach są barki/ restauracje
    plażowe, ręczniki bezpłatnie i prysznice.

    Jedzenie urozmaicone, dużo sałatek (pomidory widziałam w wersji "solo" tylko
    raz smile)), dania gorące (ryby, mięsa, makarony, warzywa), zupy i słodycze, ale
    nie ma praktycznie owoców (raz trafił się melon i ze dwa razy świeże daktyle).
    Napoje do kolacji płatne, ale ceny sa w sumie dość umiarkowane w porównaniu z
    niektórymi innymi hotelami. Obsługa przy dużym ruchu w restauracji trochę sie
    gubi, ale ogólnie jest OK.

    W hotelu jest internet, jakiś sklepik z "duperelami", masaże, fitness i kort
    tenisowy. Wychodząc z hotelu drogą przy korcie po ok. 400 m w dół jest się przy
    głównym deptaku w Naama Bay.

    Bezproblemowo: sprawy takie jak budzenie czy breakfast boxy przed wyjazdem na
    wycieczkę fakultatywną.

    Fotki na mojej stronce.
    --
    Moje Podróże
    community.webshots.com/user/miriam_1973
  • radek.ziemak 10.09.04, 09:29
    Witam
    Czy ktos może mi udzielić informacji jak wyglądają pokoje w tymże hotelu (ze
    szczególnym uwzględnieniem łazienki). Jadę tam za tydzień. Z góry dziękuję za
    wszelkie informacje.
    pzdr
    Radek
  • miriam_73 10.09.04, 21:53
    Moge powiedzieć, jak to wygląda w starej części. Są dwa rodzaje pokojów - przed
    i po remoncie, te pierwsze mają zielone drzwi i jest to sygnał by gnać do
    recepcji o natychmiastowa zmianę. Mam kilka fotek z takiej rudery, zrobiłam na
    wszelki wypadek, gdybym nie przewalczyła zamiany pokoju i chciała złożyć
    reklamację - mogę Ci przesłać.

    Pokoje odremotowane są ładne, choć w łazience zdarzają się troszke obtłuczone
    kafelki czy porysowana wanna, niemniej jest czysto i równo, fugi są wypełnione
    i czyste itd. Ręczniki wymieniane codziennie, mydełka, suszarka. W pokojach nie
    ma sejfów - jest przy recepcji.
    Ja miałam pokój z balkonem na pietrze, od strony górnego basenu (Cluster 3),
    spory, w tonacji beżowej z małżeńskim orgomnym łożem. Ponadto sa 2 szafki przy
    łóżkach, stoli i 2 fotele, toaletka z lustrem, szafa oraz stelaż na walizkę.
    Niewielka lodówka, działający telewizor (jest Polonia i TV4), sprawna klima, z
    tym że trzeba ja ustawiac na jak najniższą temperaturę.


    --
    Moje Podróże
    community.webshots.com/user/miriam_1973-date
  • radek.ziemak 11.09.04, 13:23
    Miriam
    Dziekuję za informacje. Jeśli chodzi o zdjęcia to prześlij mi je proszę na
    radek@teklinek.pl
    Z góry dziekuję
    Radek
  • anetakorba 06.06.05, 12:37
    Właśnie wróciłam z Sharm Holiday i jestem zadowolona.Rzeczywiscie są stare i
    nowe pokoje, ale 5 $ czyni cuda i można dostać fajny pokój , my mieliśmy zaraz
    przy basenie.Codziennie sprzatane, minus łazienki-wanna jest troche
    podniszczona,
    Jedzenie urozmaicone, niestety mało owoców.
    Dobra lokalizacja, blisko do centrum, do plaży można pojechać za darmo
    busem.Ciekawe animacje przez caly dzień.
    Myśle ze jeszcze tam wróce.
  • hesiunia 19.04.06, 17:58
    witam
    ja rowniez spedzilam wakacje w Sharm Holiday,
    podpisuje sie pod opiniami.pokoje juz sa wyremontowane, jest OK, obsluga super,
    jedzenie rowniez, urozmaicone i b.dobre, owocow niewiele ale sa. i nie dopadla
    nas "zemsta faraonow" takze polecam smile
  • wojtach1 16.07.05, 10:44
    KOMU DAĆ KASĘ ŻEBY MIEĆ FAJNY POKÓJ
    DZIEKI
  • kadrom 28.08.06, 22:02
    Opis należy oczywiście traktowac jako wrażenia subiektywne. Ten sam hotel może
    jednym bardziej się podobac niż innym, więc nie biorę żadnej odpowiedzialności
    za ewentualne rozczarowania lub, czego życzę, miłe zaskoczenie.
    Termin pobytu: 09.08-22.08.2006. Opcja all inclusive. Biuro – Alfastar.

    1. Ogólny opis hotelu – hotel położony jest bardzo blisko centrum Naama.
    Korzystając z bocznego wejścia na teren do centrum mamy ok. 5 min piechotką
    (ok. 400 m). Jednocześnie hotel jest jakby nieco na uboczu, co zapewnia
    izolację od wieczornego tumultu Naama. Hotel składa się z kilku bloków
    (cluster’ów). Podobno mają różny standard (niektóre świeżo wyremontowane), ale
    nie miałem okazji tego sprawdzić. Hotel położony na dwóch poziomach. Na wyższym
    duży basen, podzielony małym przesmykiem na dwa mniejsze: jeden o głębokości
    1,25 m, drugi 1,75 m. W zasadzie o każdej porze dnia można znaleźć wolne leżaki
    i parasole. Na poziomie niższym jeden basen o zmiennej głębokości do 1,75 m.
    Obok tego basenu znajduje się bar, w którym można korzystać z dobrodziejstw all
    inclusive: przekąski, kawa, herbata i napoje. Cola, fanta i sprite nalewamy
    samodzielnie z automatu do wystawionych plastikowych kubeczków. Alkohole nalewa
    obsługa. I tu pojawia się chyba jedna z poważniejszych wad tego hotelu. Z all
    inclusive można korzystać jedynie w tym miejscu (poza posiłkami oczywiście).
    Jeżeli korzystasz z basenu wyższego za każdym razem, gdy chcesz się czegoś
    napić, musisz schodzić na basen niżej. Niby niedaleko (ok. 50 m), ale w
    hotelach w których wcześniej mieszkałem AI działało w całym hotelu. Nie ma
    możliwości np. napić się kawy wieczorem, na tarasie hotelu, lub podczas
    wieczornych programów. W drugim dniu pobytu jeden z pracowników obiecał mi, że
    AI pojawi się również przy górnym basenie (jest tam w końcu bar). Miało to
    nastąpić najpóźniej w ciagu dwóch dni… Po tygodniu okazało się, że maszyna do
    nalewania napojów jedzie z Kairu, ale jakoś do końca mojego 2-tygodniowego
    pobytu transport nie dojechał… Być może kiedyś to się zmieni. Recepcja dość
    przestronna. Klimatyzacja włączona w godzinach 7.00-23.00. Bezpłatny sejf obok
    recepcji. Jeden komputer z podłączeniem do sieci (30 LE/godz.). Restauracja
    główna położona pod recepcją. Napoje do obiadu i kolacji z automatów,
    analogicznie jak przy basenie. W hallu głównym fryzjer i kilka sklepików
    (perfumy, złotnik i pamiątki).

    2. Pokoje - Mieszkałem w clusterze 3, pokój 362. Pokoik niewielki,
    aczkolwiek wystarczający, zakładając również że mieliśmy jedną dostawkę. TV,
    lodówka, sprawna indywidualna klimatyzacja, w łazience wanna z natryskiem,
    suszarka. Oczywiście wykończenie wszystkiego typowo egipskie – nierówne fugi,
    zacieki, itd., ale względnie czysto. Pokój sprzątany codziennie. Niewielki
    balkonik z dwoma krzesełkami. Widok niestety na kolejny cluster. W TV jeden
    polski kanał: TELE5.

    3. Plaża – hotel położony jest niestety daleko od „plaży”. Regularnie
    jeździ tam busik hotelowy. „Plaża” napisałem w cudzysłowiu, bo do PLAŻY to temu
    miejscu daleko. Jest to plaża publiczna. W rzeczywistości jest to pas
    szerokości ok. 40 m nad zatoką Naama z leżakami ułożonymi jak sardynki w
    puszce. Jest naprawdę tłoczno. Obok plaże innych hoteli, szerokie i przestronne
    i … puste. Zejście do wody łagodne. Drobny żwirek. Skały w wodzie raczej trudno
    nazwać rafą. Pojawiają się tam wprawdzie rybki, ale zapędzają się tam chyba
    przypadkiem. Mnóstwo śmieci w mętnej wodzie. Skorzystałem tylko raz – przez
    jedną godzinę. Lepszym rozwiązaniem jest pojechać TAXI na inną plażę publiczną,
    np. gdzieś na Hadabie. Choć jak zauważyłem sporo ludzi korzystało codziennie z
    busa, na mnie to miejsce wywarło negatywne wrażenie.

    4. Wyżywienie – to kwestia bardzo indywidualna. Wybór potraw był, ale
    osobiście nie byłem zachwycony. Choć z reguły i tak niewiele jadam w Egipcie
    (to chyba ten klimat), tutaj jakoś nie mogłem sobie nic znaleźć. Oczywiście
    wielu z gości zajadało się na każdym posiłku. Dlatego nie chcę specjalnie
    wygłaszać sądów na ten temat. W mojej ocenie: 3+. Po prostu trafiałem w
    poprzednich latach lepiej. Obsługa miła i sprawna – bez zastrzeżeń.

    5. Animacje i rozrywki – przy obu basenach animacje w ciagu dnia:
    gimnastyka w basenie, streching, sitakówka lub piłka wodna. Wieczorem różnego
    typu pokazy: folklorytyczne, kabaret, wybory miss hotelu, itp. Przed każdym
    pokazem disco dla dzieci. W hotelu znajduje się dyskoteka (w hallu głównym),
    ale nie miałem okazji korzystać. Nie korzystałem również z centrum zdrowotnego:
    jaccuzzi, sauna, masaże, podobna squash. Jest również kort tenisowy i boiski do
    plażowej siatkówki. W hallu głównym dwa stoły do bilarda (20LE/godz.).

    6. Goście hotelowi – podczas mojego pobytu przeważali Włosi. Dużo Rosjan i
    Egipcjan. Polaków naprawdę niewiele.

    7. Wrażenia ogólne – hotel dość spokojny. Obsługa bez zastrzeżeń. Zaletą
    jest bliskość centrum Naama. Oczywiście dla tych, którzy tego oczekują. Wady
    to: beznadziejna plaża i ograniczenia w lokalizacji miejsc gdzie można
    korzystać z AI. Osobiście nie wybrałbym tego hotelu po raz drugi. Zdecydowałem
    się na Sharm Holiday, ponieważ mieści się w nim centrum nurkowe, w którym
    robiłem kurs OWD – Africa Dive. Myślę, że za podobną cenę można wybrać inny
    sympatyczny hotelik. Ocena ogólna – 4 z minusem.

    Tutaj można znaleźć kilka moich zdjęć z hotelu:
    community.webshots.com/album/553562526jXftZR
  • cle_oo 14.09.06, 09:49
    Wiem że byłeś też w hotelu Sharming Inn, gdybyś miał wybierać z pośród tych
    dwóch do którego wróciłbyś i dlaczego?
  • cle_oo 14.09.06, 09:56
    przepraszam za błąd miało być spośródsmile
  • madziuniamaciunia 05.08.07, 20:49
    prosze o info na temat plaz tego hotelu, slyszalam ze otwarto nowa plaze ?
  • miriam_73 09.08.07, 22:27
    Sharm Holiday hotel, SSH, 4*
    buterfly5 24.05.07, 23:40 Odpowiedz

    Fajny hotel kilka minut piechotą od Naama bay. Duże, czyste pokoje, ładny
    ogród, fajne baseny czynne 24h. Przemiła obsługa, smaczne i urozmaicone
    jedzonko. Przepiękna plaża, kilkanaście kilometrów od hotelu ale kursuje
    bezpłatny busik. Fajni animatorzy, goście w większości Włosi, Anglicy. Są też
    arabskie rodziny, Rosjanie i Polacy. Hotel fajnie usytułowany, cichy i
    kameralny, nigdzie nie ma tłoków a do tętniącego centrum bliziutko.
    --
    Moje Podróże
    community.webshots.com/user/miriam_1973/albums/most-recent
  • kadrom 10.08.07, 23:03
    Termin: lipiec/sierpień 2007

    Byłem tam drugi raz w okresie przełom lipca i sierpnia 2007.
    Poprzednio – sierpień 2006.
    Nie uważam go za najlepszy hotel, ale niewątpliwa zaletą jest
    bliskość centrum Naama – bocznym wyjściem około 5 minut spacerkiem.

    W stosunku do mojego pobytu w roku 2006 zmienił się nieco sposób
    korzystania z oferty All Inclusiv. Obecnie dystrybutory napojów, w
    tym piwa, znajdują się już przy obu basenach (rok temu tylko przy
    niższym basenie).

    Mam wrażenie, że przybyło gości – większa ilość stolików w
    restauracji.

    Niekorzystną zmianą w stosunku do ubiegłego roku jest konieczność
    wczesnego zajmowania leżaków. Rok temu ten zwyczaj nie istniał i w
    zasadzie o każdej porze dnia można było znaleźć wolne miejsce. Teraz
    o godzinie 10.00 na każdym leżaku leży ręcznik. A najbardziej
    wkurzało mnie to, że czasem te ręczniki leżaly prze pół dnia bez
    właściciela. Chcąc nie chcąc sam musiałem poddac się tej
    psychozie „rezerwacji”. A spokój i luz z roku 2006 był m.in. jednym
    z powodów wybrania tego hotelu na mój ostatni pobyt w 2007.

    Bardzo szybko i skutecznie obsługa usuwała wszelkie niedogodności i
    usterki w pokojach. Awarie typu nie działająca lodówka, uszkodzony
    panel sterowania klimą były naprawiane prawie natychmiast.

    Na początku otrzymałem pokoje w clusterze 8 (numery pokoi zaczynają
    się na 8). Te pokoje były mniejsze. W łazience maluteńki prysznic.
    Brak balkonika.
    Później miałem pokój w clusterze 2. Pokój zdecydowanie większy.
    Wanna, balkonik.

    Oferta AI zawiera możliwość skorzystania z sauny  lub jaccuzzi.
    Trzeba tylko wcześniej ustalić termin.

    Z plaż nie miałem okazji skorzystać, ale rozmawiałem z innymi
    osobami.
    Jedna plażą w Naama – busik jeździ regularnie w tą i z powrotem co
    pół godziny. Na plaży trochę ciasno. Podobno lepiej jest do południa.

    Druga plaża – daleko. Przy hotelu Farana. Są tylko dwa autobusy do:
    10.15 i 15.30 i dwa na powrót 13.30 i 18.30. Na tej plaży można
    obejrzeć rafę, ale wadą jest brak natrysków i po kąpieli nie ma jak
    się połukać.

    Jedzenie. Ta kwestia zawsze dzieli forumowiczów. Jednym smakuje,
    innym nie. To kwestia gustu. Ja oceniam kuchnię na 3. Dla mnie
    wszystko miało ten sam smak i poza rogalikami na śniadanie i arbuzem
    przy pozostałych posiłkach, niewiele tam jadałem. Ale nie będę się
    upierał, bo wiem że dla innych było OK.


    Podsumowując – podejrzewam, że więcej na ten hotel się nie
    zdecyduję. Chyba że cena trochę spadnie.
  • aangie1 09.08.08, 20:46
    Witam, wypoczywałam w Sharm Holiday w te wakacje (02.07-16.07) wraz z mężem i
    parą znajomych.
    Moje spostrzeżenia:
    Podjeżdżając pod hotel nie przeżylam szoku, wypada blado w porównaniu z innymi.
    4 gwiazdki-hmmmm, polemizowałabym.
    Minusy hotelu:
    - brudne szklanki na stołówce
    - płukane kubki jednorazowe ( przy dystrybutorach z napojami powąchaj czy nie
    śmierdzą piwem)
    - bardzo skromnie z owocami do posiłków
    - napoje fanta, coca-cola czy sprite pozostawiały wiele do życzenia. Smakowały
    jak rozcieńczony syrop. Zdarzało się, ze napoje były bez gazu.
    - kelnerzy nie obsluguja lezakow.
    - obsługa w recepcji. Przy meldowaniu się włożyłam 20 dolców do paszportu,
    prosząc o pokój z widokiem na basen, informując, że jest to mój miesiąc miodowy
    i zależy mi na dobrym ulokowaniu. Dostałąm pokój z widokiem na ulicę. Oczywiście
    wróciłam do recepcji, poinformowano mnie, ze nie maja wolnych pokojow z widokiem
    na basen, bedą za 3 dni. Oczywiście nie było. Wiec daruj sobie taki wydatek.
    - kartki pocztowe zostawilam w recepcji 12 lipca, wyslano je 27 lipca.
    - kelnerzy na stolowce z nadgorliwoscia sprzataja naczynia ze stolow. nie wazne
    czy juz skonczylo sie jesc czy nie. potrafia zabrac talez spod buzi.
    - all inclusive??? Posiłki jak to posiłki egipskie duzo i monotonnie.
    Niestety na temat jedzenia pomiedzy posilkami nie moge powiedziec nic dobrego.
    Nad basenen serwowano bulki slodkie pozostale ze sniadania, do tego bulki suche
    oraz ser i cos na ksztalt mortadeli. A, i jakies takie pieczywko z sere, na
    spodzie z podejzanymi zielonymi kropkami.
    alkohole byly, oczywiscie egipskie wiec radze pozadne zakupy w sklepie wolnoclowym.
    - JACUZZI- dzialala jedna dysza na ok. 10, na wysokosci poziomu wody
    szaro-zielony nalot. Uciekalam gdzie pieprz rosnie!!!
    - wieczorami kelnerzy przy basenie szukaja okazji jakby cie tu oszukac, placisz
    za rachunek i czekasz,czekasz i czekasz na reszte. jak sie upomnisz to sa
    wsciekli i oddaja. jak sie nie upomnisz to przepada.
    -bardzo duzo wypoczywajacych arabusow, ulokowanych w najlepszych pokojach przy
    basenie.
    - plaza hadaba-przepiekna, all inclusive? zapomnij. nie ma nawet prysznica i
    toalety!!!
    PLUSY:
    -dobra lokalizacja, blisko centrum. 3 min spacerkiem od namma bay.
    -pokoje o nr od 900 w gore sa ok. Czyste,lekko zużyte, ale bez zarzutu.
    Sprzatacze przemili.codziennie sprzataja pokoje, wymieniaja reczniki. na cuda z
    recznikow nie ma co liczyc nawet po zostawieniu bakszyszu.
    - baseny ok. dobrze utrzymane
    - mili rekreatorzy, wlosi z ubogim angielskim. animacje po wlosku niestety.
    -kelnerzy na stolowce ok.
    - baseny ok

    To nie byl moj pierwszy wyjazd do Egiptu, bylam juz w Hurgadzie i hotel Sharm
    Holiday wypada blado przy Sindbad Aquqpark, rowniez 4 gwiazdki. Kelnerzy na
    zawolanie, obslugujacy turystow. jedzenia do koloru do wyboru. allinclusive za
    ktory warto zaplacic. Sharm holiday wypada blado w porownaniu nawet z Empire
    (3gwiazdki-hurgada).
    Nie jestem malkontentka, poprostu mam porownaie z innymi hotelami. Mi te mnusy
    prawde mowiac nie przeszkadzaly az tak bardzo, wiec urlop uwazam za udany.
    Jednak radze sie zastanowic na tym osrodkiem.
    zycze udanego wypoczynku.
    pytania? oto moj e-mail: annapl2@hotmail.com
  • sandritto 11.09.08, 13:46
    W Sharm Holiday spędziliśmy cudowne 2 tygodnie. Nasz pokój był
    położony z drugiej strony basenu, dzięki czemu było cicho i
    przyjemnie. Pokój czyściutki, codziennie wymieniane ręczniki i
    prześcieradła. Często na łóżku sprzątający tworzył arcydzieła-
    np.krokodyla z ręczników, kwiaty, serduszka. Naprawdę podziwiam tych
    ludzi. Cały dzień pracują i chce im się jeszcze sprawiać radość
    klientom w taki sposóbsmile Obsługa hotelowa super - szczególnie
    kelnerzy w głownej restauracji i przy basenie. Wiecznie
    uśmiechnięci, przyjaźni, bardzo lubią żartować i niezmiernie są
    szczęśliwi jak się powie coś po arabskusmile Jedzenia fuuuuuuul i
    bardzo smaczne. Każdy znajdzie coś dla siebie, bo jak ktoś nie lubi
    mielonego(tak zwana kofta-pyyycha!) to ma kurczaka
    (grillowanego,gotowanego,roladę etc),ryby(jaki pyszny był tuńczyk
    grillowany!), jak tego nie lubi to zupy, jak tego to zawsze na
    środku stoją kucharze i robią na gorąco potrawy (np. mięsko na
    hamburgery czy hot dogi i samemu się dalej komponujebig_grin).Ogólnie
    jedzenie jest naprawdę nie do przejedzenia!Ja na śniadania np.
    zawsze chłonełam pyszne omleciki z warzywami, pancake z polewa
    czekoladowa i karmelowa, tosty, kakaobig_grin. Dużo owoców-przepyszne
    arbuzy(nigdy nie jadłam takich soczystych i
    smacznych!),melony,gruszki,winogrona. Ciasta i ciasteczka słodzitkie
    i pysznebig_grin to tyle o jedzeniu big_grin . Animacje były prowadzone w języku
    włoskim, jednak można było zrozumieć ich przesłanie. Niemniej jednak
    mi sie nie podobaly, byly mało ciekawe(mówie np.o skeczach
    kabaretowych). Aerobik w wodzie postawiony był bardziej na zabawę
    niż samo ćwiczenie, no ale po takiej dawce jedzenia każdy ruch był
    dobrysmileMożna było pograć w rzutki, pingponga,siatkówkę plażową czy
    bilarda.Wieczorami oprócz kabaretów były pokazy tańca orientalnego,
    bingo, dyskoteki etcsmileNa plaży Wind Beach byliśmy tylko raz, bo
    bardzo jest tam tłoczno i jest położona w zatoce, więc woda nie jest
    zbyt czysta. Natomiast plaża Hadaba Beach - cud, miód i malina.
    Jadąc busikiem o 9 miało się pewność, że można wybrać miejsce na
    całej plaży(bo wtedy było niewielu turystów).Na plaży jest dużo
    przestrzeni między leżakami, duże parasole, więc jest bardzo
    przyjemnie jak ktoś chce sobie odpocząć od słoneczka w cieniu. Śmiem
    twierdzić, że rafy na tej plaży są najładniejsze w całym Sharm.
    Sądze tak ponieważ w pobliże przypływa dużo statków z nurkami
    zarówno ABC jak i z butlami. Heh na jednej wycieczce za która
    płaciliśmy 40 $ z nurkowaniem przywieźli nas na naszą plażę tylko z
    drugiej strony. To chyba świadczy o tym, że rafy są naprawdę piękne.
    Ja z wody prawie w ogóle nie wychodziła. Spotkałam tyle pięknych
    gatunków rybek i zakochałam się w nurkowaniusmile Mogłyby troszkę
    częściej jeździć busy na tą plaże, przynajmniej z 5 razy
    dziennie...Usytuowanie hotelu bardzo dobre. Blisko do centrum Naama
    Bay - 10 minutek pieszo(idealny spacer po sycacej kolacjibig_grin) i busik
    o 21. Samo centrum piękne - wszędzie kolorowe światła, muzyka,
    sklepy z biżuteria...ehh pięęękniesmile
    Ogólnie wyjazd był niezmiernie udany, w hotelu wszystko było
    idealnie zorganizowane. Było ogromnie żal wracać do domusad Z cała
    odpowiedzialnością polecam ten hotelsmile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka