Dodaj do ulubionych

SULTAN BEACH - Hurgada

25.09.03, 11:24
Jestem niemalże pewna, że hotel będzie się podobał. Nie ma żadnych obaw że
to zła decyzja.(aczkolwiek oczywiście zawsze zależy od tego, czego się
oczekuje) Hotel jest nowy, bardzo ładna architektura, zadbany, dużo zieleni,
bardzo przestronne i funkcjonalne pokoje. Jedyna ryfa ,jaka mogłaby Was
spotkać to pokój z widokiem na "góry" czyli ulicę. Jeśli tak się stanie, to
róbcie koniecznie zadymę, pokój Wam wymienią, jak tylko zwolni się lepszy.
Trzeba być przy tym stanowczym. Czasem może pomóc rezydent, czasem trzeba o
swój interes zadbać samemu. Nasze znajome co prawda czekały na nowy pokój
cały tydzień ale zamiana się naprawdę opłaca, bo widok na basen z ogrodem a
w tle morze jest naprawde piękny. My mieliśmy naprawdę wielkie szczęśćie -
trafił nam się niemalże idealny. Dysponuję zdjęciami, jak ktoś chce.

PLAŻA - niestety kicha. Ale nie ma tego złego smile Plaża to maleńki sztuczny
twór ,szerokości może 60 m, odgrodzona 2 molami, niby piaszczysta, ale w
sumie naprawdę kicha. ZObaczysz na zdjęciach. Po prawej i lewej stronie są 2
plaże sąsiednich hoteli (Verdi po prawej i Hor Palace po lewej).
Teoretycznie nie można z nich korzystać, bo każdy hotel ma swoich
strażników, którzy nie pozwalają przechodzić. Teoretycznie smile My prawie
codziennie, kiedy byliśmy w hotelu, chodziliśmy na plaże po lewej
(Ładniejsza) - NIKT nic nie sprawdza. Kilka razy byliśmy też po prawej - tam
jest strażnik, ale koło południa zwija się albo na żarcie albo na modlitwę i
wtedy bez obaw można przejść. Można oczywiście dać mu również w łapę funta
(lub dolara - wtedy będzie szczęśliwszy) i nie ma sprawy. My nigdy nic w
łapę nie dawaliśmy - widział nas i tylko pytał, z jakiego hotelu, jak
mowiliśmy ze z Sultana to coś chwilę gadał, ale na końcu zawsze i tak
puszczał smile Ta plaża też jest dość ok.
Nastawcie się niestety na widoki "okalające" w postaci budowy z każdej
strony. Cała Hurgada tak wygląda, zwłaszcza jej nowsza część, w której m in
jest Sultan.

JEDZENIE
Niestety strasznie monotonne. Mieliśmy wykupione śniadania i obiadokolacje i
po pierwszym tygodniu mieliśmy dość. Stoły uginają się od żarcia ale tak
naprawdę przez 2 tygodnie jest non stop to samo ! W ostatnich dniach z
desperacji poszliśmy do pobliskego Mc Donalda. Potem w mieście znaleźlismy
też 3 super restauracje - włoską, libańską i argentyńską (wszystkie 3 koło
siebie) - jak chcesz namiary, to mogę podać. Tanio a żarcie super !!

BASEN
W sumie ok, nie spędzaliśmy w nim za dużo czasu, głownie w barku, który
jest na jego środku smile

NAPOJE W MINI BARKU
Mówią (rezydenci) że są drogie i żeby nie przepłacać. I że teoretycznie
swoich nie wolno wkładać do tych lodówek i że w ogóle nie można ich wnosić
do hotelu . Bzdura ! Można wszystko wnosić, nikt nic nie mowi - my przez 2
tygodnie trzymaliśmy tam swoje napoje razem z 2 razy droższymi hotelowymi.
Zresztą, naprawde nie wiem, czy piwo za 10 funtów (jak wyjeżdzaliśmy to 1
funt miał chyba 0,6-0,7 zł) z hotelowego barku to aż tak drogo ?

WYCIECZKI
Naprawdę z pełną odpowiedzialnościa mogę polecić biuro z którego
korzystalismy. Broń Boże nie kupujcie u rezydenta !! (Czy 2 dniowy Kair
macie w cenie ?) My za pakiet 5 wycieczek zapłacilismy po 100 USD od osoby.
Kupilismy : 2 dniowy Kair, Luksor, Wyspa Giftun, nurkowanie na 3 rafach
koralowych i motor bike safari (motorki z 4 kołami-rewelacja!!). Na początku
koles podawał cenę w sumie coś koło 150 USD (sumując "normalne" ceny),
jednak po pół godz. miłej rozmowy mieliśmy je już za 100. Rozmawiałam z
moimi egipskimi znajomymi i prawdę mowiąc nie wiem, czy znajdziesz gdzieś
taniej. Dla porównania - nasza rezydentka (którą widzieliśmy nota bene raz w
życiu) za sam 2 dnowy kair chciała 130 USD !! Biuro z którego korzystaliśmy
nazywa się OHOD TOURS i jak wyjdziecie z hotelu to trzeba iść tą samą stroną
w prawo jakieś 200 m (po drugiej str sa sklepiki co oznacza każdorazowe
wciąganie do nich przez sprzedawców), patrzcie na sklepiki i jak miniecie
Burger Kinga, to jeszcze kilka metrów i zobaczycie biuro. Przed nim stoi
taka reklama z napisem po polsku - witajcie w hurgadzie, serdecznie
zapraszamy czy jakoś tak. Chłopak nazywa się Tiger i jak mu jeszcze
powiecie, że jesteście od Kasi i Krzysztofa, którzy byli w Sultanie pod
koniec czerwca to będzie Wasz smile Nie chodzi o to, że mu robię reklamę, ale
to naprawdę działa automatycznie. Mieliśmy wszystko na tip top, z
wszystkiego, włacznie z ceną byliśmy zadowoleni, więc nie widzę powodu, żeby
go dalej nie polecać smile Zresztą, dość się z nim zaprzyjaźniliśmy i naprawdę
nas chyba miło wspomina, więc jak się na nas powołacie, powinniście być
zadowoleni jak my smile

Ogólnie z hotelu byliśmy naprawdę zadowoleni. Jest niestety naprawdę daleko
od miasta (centrum) - ok. 10 km. Ale dojazd bez problemu. Co 15 sek
(Srednio) podjeżdżają busiki (nie trzeba łapać - sami cię złapią smile - cena w
ciągu dnia i wieczorem to teoretycznie 1 funt ale w praktyce często
płaciliśmy 2 bo jeździliśmy praktycznie na 2 koniec Hurgady a to naprawdę
daleko. W nocy (wracaliśmy na ogół między 1:00 a 3 rano) często chcieli po 5
funtów. Moja dobra rada - nie dajcie po sobie poznać, że jesteście pierwszy
dzień, bo wtedy rżną jak cholera. Lepiej miec też przygotowane drobne, bo
często nie chcą wydawać tyle ile by się chciało. Uważajcie też, CO wydają,
bo nam raz (właśnie 1 dnia) wydali z 50 funtów resztę 40, ale nie funtów,
tylko piastrów ! (czyli ich groszy)

ok, to tyle na razie
pozdrawiam serdecznie i bardzo zazdroszczę tym co się tam wkrótce wybiorą,
chciałabym tam znów być...

tu znajdziecie kilka fotek:
republika.pl/actchris/sultan/index.html
pozdrawiam
Kasia
Edytor zaawansowany
  • pc_maniac 03.10.03, 16:06
    (cyt: Seba 03-10-2003 15:46)

    "Hotel Sultan Beach 4* (mocne 3* europejskie).
    www.sultanbeach.com/
    POLOZENIE: Hotel poza cenrum (-), ale nie jest to uciazliwe bo mozna wygodnie
    i szybko dojechac busikiem (+).

    Ogolny wyglad hotelu: Super. Zielen i baseny duze i zadbane(+) (basen w Romie
    to mikrus przy nich). Jedynym, ale dosc duzym minusem jest bardzo mala plaza (-
    -), co jest dziwne bo hotel jest poza centrum. W zasadzie jest to taka
    zatoczka zbudowana sztucznie zeby wydluzyc linie brzegowa.
    Jedzenie bardzo dobre i urozmaicone (+).

    POKOJE: Duzo zalezy od szczescia i dobrego gadania.

    Po przyjezdzie zakwaterowali nas w glownym budynku. Nie bylo fajnie. Maly
    pokoj od ulicy, zamiast okna tylko przeszklone drzwi na balkon. Lazienka taka
    sobie. Nie bylo grzybka jak w Romie (+) ale np slabo splywala woda z brodzika
    prysznicowego (-), co nie jest zbyt higieniczne (mimo klapek stoisz po kostki
    w wodzie). Klima centralna - tak jak w Romie(-). No ale jak to zobaczylem to
    uderzylem do recepcji i uzgodnilem ze nastepnego dnia ok poludnia (zmieniaja
    sie goscie) zmienie pokoj na lepszy. I rzeczywiscie tak bylo (gosc w recepcji
    dostal ode mnie 10LE).

    Nastepny pokoj w budynku bocznym byl duuuzo lepszy. Pokoj ze dwa razy wiekszy
    (+). Zamiast sciany balkonowej duuuuze okno z widokiem na baseny (+)(ci ktorzy
    mieli wyzej mieli widok na morze - tym co maja nizej palmy zaslaniaja). Klima
    calkowicie indywidualna sterowana z pilota, z programowanym timerem (+). Bylo
    naprawde super przez te 6 dni. Zeby oslodzic sobie brak ladnej plazy naezly
    sie wybrac pare razy na wycieczke na rafy (po 8-10$/osobe) (-).
    ---------------------------------
    Podsumowanie:
    Jadac do egiptu nie nalezy zwracac uwagi JEDYNIE na ilosc gwiazdek. Badzo
    waznym wyznacznikiem jakosci jest ROK BUDOWY HOTELU. Sultan Beach [[oceniam -
    prypis moderatora]] na koniec lat 90, a boczne dobudowki Sultan Beach na lata
    po roku 2000. Standard jest rosnacy. Mam wrazenie ze Egipcjanie nie znaja
    pojecia remontu smile.

    Pozdrawiam wszystkich i polecam Egipt,
    Seba
  • amunra1 05.01.04, 23:48
    witam.
    hotel, do którego jeżdżą same "ruskie", nie chcę cię straszyć ale pospolicie
    mówią na niego horror palace, ogród ma fajny, plaża jest super, pokoje nie
    wiem bo mieszkaliśmy obok w hotelu - za pierwszym razem samaka beach za drugim
    sultan beach. mam pytanie kto ci polecił taki hotel?
  • neferett 31.03.05, 16:13
    Wcale nie ma tam az tylu ruskich , powiedzialabym , ze wiecej Niemcow , troche
    Slowakow ,Czechow a w czasie kiedy ja bylam , dosc duzo rodakow.
  • neferett 18.05.05, 19:14
    Chyba jednak musze to odszczekac. Fakt , ze rok temu bylo najwiecej Niemcow ale
    wlasnie wrocilam z drugiego pobytu w Sultanie i tym razem Ruskichbyla cala
    maaaaaasaaa.
    A my Polacy zajelismy miejsce 2 pod wzgledem liczebnosci .
  • magdadr1 19.04.04, 17:25
    Spędziłam w Sułtanie tygodniowy urlop w marcu. Hotel ogólnie w porządku,
    chociaż kryje w sobie parę niemiłych niespodzianek. Pierwszą z nich sa pokoje
    od ulicy. W porównaniu z cudnym widokiem innych, które posiadały balkony od
    strony basenu - kicha...No chyba, że komuś sie podoba obserwowanie nocnego,
    arabskiego życia: busiki używajace klaksonów non-stop, krzyczące Arabusy pod
    sklepami i gwar z pobliskiej knajpki Big Brother.Drugą jest nieciekawa plaża,
    to nie był mój pierwszy raz w Egipcie i wiem, że nie tak moga wyglądać plaże w
    hotelach. Mała, brudny piasek i depresyjny widok na dwa okalają ją mola. Mozna
    by tu jeszcze wspomnieć o lekko podniszczonych mebelkach w pokojach, małych
    łazienkach i czasami bezszczelnej obsłudze, która potrafi powiedzieć, że dawany
    bakszysz jest za mały ( 5 "cudaków" za wniesiony bagaż!!!!!!). Ale w sumie na
    tym koniec minusów.
    Szczególnie duże wrażenie robi teren hotelu. Piękny wypielęgnowany ogród. Duży-
    czyściutki basen, sympatyczna czysta stołówka i cudne patio wewnatrz hotelu, na
    którym mozna się nawet opalać.W sumie pokoje estetyczne z klimatyzacją
    indywidualnie sterowaną, działajacą bez zarzutu.Obsługa sprzatajaca przykłada
    się do swojej pracy.Jedzenie w restauracji bardzo dobre, polecam grilla
    działajacego na terenie hotelu - pychota! Nie należy przejmować się odległością
    hotelu od centrum Sakkali, gdyż busiki kursują non-stop!
    Polecam ten hotel wszystkim, którzy może nie szukają max. luksusów, ale
    chcieliby spedzić urlop w ładnym, sympatycznym hotelu.
  • mamapitunia 29.05.04, 15:28
    Hotelik ładny,przepięknie zadbane obszary zieleni,placyk zabaw dla dzieci,kort
    tenisowy,wspaniały basen z brodzikiem dla dzieci,nawet ogromne szachy w które
    mozna grac w kazdej chwili(wielka uciecha mojego synka).
    Leżaków było sporo ale trzeba było sobie zajmować z samego rana.
    Pokoje naprawde różne, my akurat dostaliśmy mały od strony ulicy i w dodatku z
    małym balkonem.Po interwencji w recepcji moglismy wymienić pokój za dopłatą
    4$za osobę ,oczywiscie za jeden dzień. Nie zgodziliśmy się i wcale nie była to
    zadna tragedja,przynajmniej cały dzien spedzaliśmy na basenie.(był ładnie
    użądzonyi czysty)
    Plaza nie należy do najładniejszych ale moze byc,my chodzilismy tam tylko na
    spacery z naszym malcem(wolelismy basen)
    Co do jedzenia to powiem szczeze że były dobre kolacje ,śniadania takie sobie.
    Hotel od 1 do 10 dostał od nas 7
    Bawiliśmy się wspaniale i gdyby nie to ze dostaliśmy taki pokój dostał by 9
    Teren hotelu jest przepięknie oswietlony w nocy (BAJKA),aż nie chciało sie iść
    spać
    Pozdrowienia
    Ewa
  • egipt-hotele 14.07.04, 20:49
    Bylem w tym hotelu na przelomie czerwca i lipca 2004r. Ogolnie wrazenia
    pozytywne. Wyjazd byl w ofercie last minute za 1850zl. Jedzenie HB. Do tego
    wiza za 18 USD i oplata paliwowa 60zl.
    Przed wyjazdem poczytalem sobie co nieco na forum. Od tego czasu co nieco sie
    zmienilo.

    Przelot egipskimi liniami AMC. Samoloty stare, podobno 20 letnie. Do egiptu lot
    przebiegal spokojnie. Troche gorzej bylo z powrotem. Pilot troche bujal
    samolotem. Przy podchodzeniu do lotniska tak nas raz pociagnal w dol, ze az
    rozlegly sie piski przerazonych pan.Po wyladowaniu "myszkowal" po pasie
    startowym.Ale w koncu udalo sie zatrzymac, uff...Nigdy wiecej.

    Hotel rzeczywiscie wyglada jak z opisow powyzej. Plaza nie jest najgorsza.
    Fajnie tam wieje. Niestety, lezakow jest za malo i trzeba z rana "rezerwowac"
    sobie miejsca recznikiem.Plaze przypisane sa do hotelu. Nie mozna przejsc na
    plaze obok.Stoi straznik.Juz nie przepuszcza. Nawet za bakszysza.
    Przy basenie w sumie w ogole sie nie opalalismy. Tlok, glosna muzyka, wrzask
    dzieciakow i goraco. Takie male piekielko. Basen jest maly. Poplywac w nim
    mozna rekreacyjnie.
    Obsluga hotelu taka sobie. Trzeba zawsze zostawic 1 funta aby posprzatali.Raz
    zapomnielismy zostawic i nawet nie wyrzucili smieci przez 2 dni!(bylismy wtedy
    na wyciczce w Kairze).
    Trzeba sie "uzbroic" w 1 funtowe papierkismile
    Mielismy pokoj taki jaki dostaja polacy. Z widokiem na gory sad Te lepsze pokoje
    dostaja goscie z all-inclusive. Kilka razy probowalismy zmienic pokoj,ale nie
    dalo rady.Nie chcielismy doplacac, wiec dalismy sobie spokoj.Nie pomogla nawet
    rezydentka...
    Na jedzenie nie moglismy narzekac.Duzo i dobre ale monotonne...Pod koniec sie
    nam znudzilo.Salatek nie jedlismy, bo jakby wysuszone.Pomidory z gruba skorka!
    Przy zamawianiu napoi do kolacji podpisuje sie takie swistki i placi zbiorczo w
    recepcji.Przy placeniu trzeba sprawdzic rachunki.Nam chcieli wcisnac dodatkowy
    rachunek. Ktos wpisal falszywe nazwisko(polskie)i nasz nr pokoju.Trzeba wiec
    byc czujnym!
    Wycieczki chcielismy kupic u miejscowych,ale biuro zaoferowalo pakiet 6
    wycieczek za 175$ (3 wycieczki na rafy, kair 2 dniowy, luksor i safari trip) i
    sie skusilismy.Nie warto kupowac oddzielnie bo drogo.Bylo fajnie.Troche goraco
    w Kairze i Luksorza ale ogolnie O.K.
    Z innych atrakcji hotelowych to codzienne dyskoteki.Szkoda,ze nie bylo
    pokazow.U znajomych w hotelu obok byly pokazy t.j. fakir na tluczonym szkle,
    kobra-man itp.Swoja droga nawet ciekawe...
    Poza tym w hotelu jest kantor, sauna, bilard.Szkoda,ze nie ma dostepu do
    internetu.W innych hotleach jest!
    Ogolnie polecam.
    Pozdrawiam
    Marcin

  • hdtv 29.07.04, 22:55
    Funty wymienisz tylko tam, u nas ich nie dostaniesz [nic mi o tym nie wiadomo],
    pokoj a raczej nora od strony gor/ulicy dalej dostaje sie tanszym klientom,
    plaza ?? raczej chyba zatoka do cumowania lodzi. Nie rozumiem dlaczego ludzie
    piszac ze jednak ten holtel ma taki a nie inne minusy na koncu wystawiaja mu
    [chodzenie na inna plaze ?? po to jade do hotelu aby jesc/opalac/plywac w
    innym] pozytywna opinie ?! Bylem tam tylko jedna noc, na drugi dzien
    przenieslismy sie do innego hotelu.
  • pc_maniac 01.08.04, 14:12
    (cyt.: farmerdg 01.08.2004 12:04)

    "Wlasnie wrocilem z hotelu Sultan Beach i moge odpowiedziec na pytania.
    Hotel ogolnie jest fajny....pare rzeczy jednak zaskakuje niemilo ale za to
    nadrabia innymi walorami.
    ZAKWATEROWANIE to jeden wlasnie z tych minusow.Mozna dostac 2 rodzaje
    pokojow:od strony ulicy-maly oraz z widokiem na morze basen i ogrod-
    duzy.Roznica jest ogromna.Na poczatku wszsytkim polakom(przynajmniej w
    okresie jakim tam przebywalem przez 2 tygodnie) przydzielane sa pokoje od
    ulicy i z tego co wywnioskowalem to regula.Wtedy trzeba zalatwiac sprawy w
    recepcji dosc stanowczo-mozna sprobowac dac pare dolarow.
    HOTEL robi wrazenia naprawde super.Basen duzy i piekny z wodnym barem(polecam
    opcje all inclusive),piekny ogrod..calosc robi w nocy rownie dobre wrazenie
    gdyz jest caly oswietlony.Na terenie osrodka jest pare barow i restauracji.CO
    bardzo mnie zdenerwowalo to to iz all onclusive dziala tylko do 22 co mnie
    bardzo denerwowalo oaraz to ze dziala tylko w kilku barach.
    JEDZENIE jest ogolnie dobre ale strasznie monotonne.PO 2 tygodniach moze juz
    zupelnie "zmulic".
    ANIMATORZY I ROZRYWKI to mocna strona tego hotelu.Naprawde genialni
    animatorzy z ktorymi mozna zawrzec znajomosci bardzo rozrywkowi i ogolni
    COOL.Codziennie kilka razy gralismy w siatke pilke wodna nozna
    lotki.Wieczorami imprezy odbywaja sie w amfiteatrze na plazy.Dyskoteki trwaja
    tam do godziny okolo 24 lub 1.
    Recepcjoniscie to jakies palanty z ktorymi sie wogole nie da dogadac.Wy
    mowicie jedno oni drugie...paranoja.Wydaje mi sie ze wazny jest tez opiekun z
    biura podrozy ktory moze w razie czego wstaiwc sie za wami.Ja pojechalem z
    Oasisu i nigdy jeszcze nie bylem tak nie zazadowolony.Rezydenta wogole brak a
    jak juz przyjechal to go wszsytko G.... obchodzilo.
    PLAZA jest nie za duza-osobiscie przy basenie spedzilem 90% pobytu.Jest to w
    zasadzie zatoczka z 2 stron mola wiec wrazenie jest nie za dobre.Ale fajnei
    sie tam opala bo wieje lepiej niz na baseniesmile
    Ogolnie moge hotel polecic bo bylo calkiem fajnie."
    =======================================
    Wątek skasowany, a post przeniesiony ponieważ założyciel zdublował wątek o tym
    hotelu.
    (moderator)
  • farmerdg 05.08.04, 16:55
    jezeli chce ktos jakies zdjecia ze Sultana prosze o kontakt mailem :
    bbucki@poczta.onet.pl Bartek
  • pc_maniac 06.08.04, 17:06
    (cyt.: Fija 06-08-2004 10:11)

    "Gratuluje wam wyboru hotelu. Jade do E#gipty trzeci raz z rzedu, bo jestem tak
    zakochana. W Sultam Beach bylam w tamtym roku i bylam bardzo zadowolona z tego
    hotelu! Jednym mankamentem to byla plaza - jest syfna, mala to w zasadzie
    brudna zatoczka. Aby lezec przy basenie to wracajac nad ranem z imprezki,
    zajmijcie sobie lezaczek recznikiem! Polecam PapasBeachClub- super imprezki i
    Calipso! Jak chcecie jeszcze sie czegos dowiedziec to pytajcie smialo. Ja lece
    za 2 tyg do Safagi. Pozdr "
  • pc_maniac 13.08.04, 22:05
    (cyt.: Dora 13-08-2004 15:50)

    "Hotel jest super. Byłam w lipcu tego roku jestem bardzo zadowolona. Czysto -
    pokój był codziennie sprzątany, ręczniki codziennie wymieniane. Basen bardzo
    fajny. Na początku trochę go zaniedbali, ale po kilku dniach już woda była
    bardzo czysta i zimniutka. W sam raz do ochłodzenia się. Fajne animacje przy
    basenie. Jedzenie tez mi smakowało. Sniadania z reguły te same, ale każdy mógł
    coś wybrac dla siebie. Obiadokolacje bardzo smaczne. "
  • anma1 17.08.04, 01:03
    Wrocilem z tego hotelu 11 08.Po pierwsze pokoje sa podzielone nie tylko na te
    od ulicy i od basenu ,jest coonajmniej 4 ich wersje ,poczawszy od zwyklej nory
    z jednym waskim oknem balkonowym od ulicy ,a skonczywszy na dwupoziomowym
    apartamencie przy basenie .Moja rada od razu w biurze pytac , jak maja
    zakontraktowane pokoje,sa biura,ktore maja tylko pokoje od ulicy.Roznica miedzy
    pokjami jest kolosalna.Oczywiscie jest wyjscie gdy traficie na gorszy
    pokoj,dolar to za was zalatwi oczywiscie nie ONE S{dolar}.Po drugie wersja ALL
    w tym hotelu to pomylka,domyslam sie ze przy tej opcji bardziej zalezy nam na
    napojach ,bo w HB mozna wystarczajaco pojesc.Otoz drodzy rodacy nie bardzo jest
    co wypic piwko,dwa cienkie winka i egipski rum{ala zoladkowa}i napoje z
    automatu.Ale gdyby ktos sie uparl mozna w recepcji wykupic wersje ALL za 10dol.
    od os. za dzien co i tak sie bardziej oplaca niz w biurze.Aha jeszcze
    ciekawostka bary przy basenie i przy plazy w ALL obsluguja do 19 a potem
    zostaje tylko stolowka jeden bar na antresoli {bilard}. PO trzecie ten czlowiek
    ktory pisal o genialnych animatorach byl najdalej w GROJCU. Jednym slowem
    badziewie ,ruskie badziewie.Ich program szczegolnie wieczorny,skecze
    weselne,itp obnizaja tak naprawde poziom tego w gruncie rzeczy nie najgorszego
    hotelu powinni robic animacje tylko dla dzieci w tym byli poprawni.To co
    napisalem to raczej wszystko co moze was spotkac zlego w tym hotelu. Reszta
    jest do zniesienia czyli tak naprawde za te pieniadze SUPER.
  • aleksandra.nowakowska 18.08.04, 19:32
    Też wróciłam 11 sierpnia. Chić miałam pokój z widokiem na górywink byłam z niego
    zadowolona.

    Co do animatorów- każdemu podoba się co innego.... Dziewczyny i chłopaki
    całkiem nieźle tam wszytskim kręcą /bynajmniej interesuja się swoją pracą, choć
    fakt: wybory Mistera Sultan beach trochę "weselne"/- nie są to sami Rosjanie!!!
    A nawet gdyby byli, to nie widzę nic w tym złego... A tak nawiasem- czy ktoś
    tam pojechał tylko ze względu na animacje? Jest tyle fajnych knajpek w HRG, ze
    naprawdę nie trzeba czekać, aż animatorzy zajmą się Polakami...

    Co do bywalców hotelu- nie przesadzajmy z ta ilością Rosjan wsród gości-
    Polaków jest mnóstwo, bywają Niemcy, świetnie bawią się tam Słowacy, a i
    spotkałam Anglików.

    Plaża, zatoka- wszystko zgodnie z opisami wyżej. Z tym zajmowaniem leżaków:
    bujda- o której nie poszłam na basen czy plażę /a najczęściej zjawiałam się
    między 11 a 15/ to dwa leżaki w fajnych miejscach zawsze się znalazło. Trzeba
    tylko głową ruszyć i nie czekać, aż ktoś nam je sam oddawink

    Pozdrawiam serdecznie
    Ola
  • aleksandra.nowakowska 24.08.04, 00:48
    Witam!

    Pozwoliłam sobie po amatorsku i sposobem blondynki przenieść pewną informację z


    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=622&w=14954000&v=2&s=0
    właśnie tutajwink

    I mam nadzieję, ze uda mi się nie narobić nikomu bałaganu w głowie czy na forum.
    Cytuję wypowiedzi z wątku, którego link wyżej:

    "Czy w Hotelu Sultan Beach jest teraz remont
    piotrunio15 16.08.2004 14:52


    • IP: *.rtk.net.pl
    Gość: krzysiek 16.08.2004 14:55


    wczoraj wróciłem z sultana i żadnych remontów nie było, tak że bez obaw.



    • piotrunio15 16.08.2004 15:19


    Dzięki bo miałem info ze Scan Holiday że jest



    • corrina_f1 16.08.2004 14:56


    To nowy hotel, nie wiem naprawde, co by tam mozna juz teraz remontowac... co
    najwyzej dobudowywac, ale miejsca na nowe posiadlosci tez raczej juz nie ma wink

    --
    Zdjęcia
    Egipt 2004
    Cairo Story



    • IP: 212.78.225.*
    Gość: axe10 16.08.2004 15:16

    W biurze podrózy w Warszawie podali mi info, że w pobliżu/na terenie hotelu są
    prowadzone prace budowlane.



    • piotrunio15 16.08.2004 15:20 odpowiedz na list


    No właśnie mi też



    • corrina_f1 16.08.2004 15:31


    Gość portalu: axe10 napisał(a):

    W zeszlym roku w maju owszem, w hotelu po lewej stronie plazy, czyli Hor Palace
    prowadzone byly budowy, w ciagu dnia czasem nawet dosc glosno bywalo, ale
    slychac bylo glownie na plazy. Ale oni pracuja jeszcze wolniej i gorzej niz
    Polacy, po 2 godzinach 3godzinna przerwa smile)
    Gdzies mam fotke jak tylko znajde, to wrzuce.

    pzdr
    Kasia

    --
    Zdjęcia
    Egipt 2004
    Cairo Story



    • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
    Gość: brachu 19.08.2004 01:05 odpowiedz na list


    jesli chodzi o to pytanie to egipt jest cały czas w remoncie ,a to sie
    odzwierciedla wszedzie to znaczy ze jest takie prawo w egipcie ze do póki
    nieskonczy sie remont to niepłacisz podatków i wszyscy z tego korzystaja wiec
    sie nieprzejmuj bo wszędzie jest remont wink



    • *.torun.mm.pl
    Gość: Ola 16.08.2004 15:37 odpowiedz na list


    Wróciła z Sultana 11 sierpnia. Widziałam w remoncie może ze dwa pokoje /w
    części przy ogrodzie/- ale prowadzone jest to bezszelestnie.
    Po prawej stronie Sultana budowany jest nowy hotel, ale nie widziałam, zeby
    ktoś tam intensywnie pracował- bynajmniej ani na plaży, ani na basenie slychać
    nic nie było.
    Również po lewej stronie Sultana prowadzone są jakieś prace- raz udało mi się
    nawet złapać jakiś robotnikówwink Ale bez obaw Piotrunio- nie dzieje się tam
    nic, co mogłoby zakłócać wakacje.

    Pozdrawiam serdecznie
    Ola



    • piotrunio15 17.08.2004 13:59 odpowiedz na list


    Dzięki za info, w gruncie rzeczy nie jedzie się tam po to żeby siedzieć w hotelu



    • IP: *.torun.mm.pl
    Gość: Ola 17.08.2004 15:19


    Jak uzbroisz się w dwudniową cierpliwość, to sprawdzę tę informację u źródła w
    Sultan Beach. Mam z nimi kontakt, ale tylko wieczorami.

    Pozdrawiam
    Ola



    • piotrunio15 18.08.2004 17:00 odpowiedz na list


    Dzięki i czekam na info



    • Mam nadzieję, że jak sprawdzicie tą informację...
    pc_maniac 18.08.2004 20:30 odpowiedz na list


    ... to zamieścicie ją na Egipt-hotele w wątku dotyczącym tego obiektu.



    • Re: Mam nadzieję, że jak sprawdzicie tą informacj
    aleksandra.nowakowska 18.08.2004 20:34 odpowiedz na list


    Spokojnie Szefiesmile))- obiecuję, ze sama naniosę tę info na Egipt Hotele.

    Pozdrawiam
    Ola



    • IP: *.internetdsl.tpnet.pl
    Gość: Asia 19.08.2004 13:13

    Wróciłam 12, nie ma żadnego remontu. Obok budowany jest nowy hotel, ale prace
    nie sa uciazliwe dla rezydentów Sultan Beach. Hotel wart polecenia!



    • aleksandra.nowakowska 24.08.2004 00:38


    Witam i z góry przepraszam, że sprawdzanie czy bedzie remont w SB trwało tak
    długo, ale... taki jest Egipt.

    Hotel jako tako prywatnej osobie nic nie potwierdził, ale ... z informacji od
    obsługi hotelu, z którą utrzymuję kontakt sprawa ma sie tak:

    doradzono mi, by jednak przyjechać na wczasy w październiku, a nie we wrześniu.

    Jest to informacja uzyskana prywatnie, nie sądzę by miał ktoś powody, by
    wprowadzać mnie w błąd.

    Więc decyzję, czy we wrześniu 2004 pojechać do Sultan Beach- pozostawiam
    Państwu. Nie doradzam, nie odradzam- przekazuję tylko to, co sama usłyszałam.

    Ale jeśli polscy touroperatorzy podają informację o jakiś hałasach, a znajomi
    odradzają mi przyjazd we wrześniu, to być może faktycznie budowy dookoła Sultan
    Beach ruszą w końcu pełną parą i za parę miesięcy ten kawałek HRG będzie
    inaczej wyglądał."

    KONIEC CYTATUwink


    Pozdrawiam
    Ola

  • robson13 07.09.04, 21:14
    Na drugie pytanie odpowiem- Tak, W Sułtanie jest baza nurkowa (ponoc prowadzona
    przez Niemca).
    Na jakim jest poziomie i jakie warunki reprezentuje to pragnę usłyzeć opinie
    od naszych forumowiczów bo do S.B. wybieramy się w drugiej połowie września.
    pozdrawiam
  • aleksandra.nowakowska 10.09.04, 19:02
    Witam!

    Nachalności nie stwierdziłam- na ile pozwolisz, tyle dostaniesz. Jest tylko
    jeden facet, który rzuca się na kobiety w SB- pracuje przy wydawaniu ręczników.
    Ale cała reszta ok. Na Twoim miejscu bardziej uważałabym na okolicznych
    sklepikarzysmile

    Baza nurkowa jest- niestety widziałam tylko szkolenie windsurfingowe- wyglądało
    nieźle.

    Dla mnie hotel SB jak najbardziej zasługuje na swoje egipskie ****.
    --
    Pozdrawiam
    Ola

    community.webshots.com/user/aleksandranowakowska
  • tinkoff 13.09.04, 11:49
    hotel jest naprawdę w porządku, każdemu się spodoba, mozna w ciemno do niego
    jechać, czasem w pokojach pojawiają sie mrówki ale to też można znieść.
    Aha, TRIADA ma wykupione pokoje tylko i wyłącznie od ulicy niech więc nikt nie
    narzeka, że nie dostał z widokiem na morze, nie wiem jak jest z innymi biurami.
    Zresztą nie rozumiem tych wszystkich którzy płaczą z powodu widoku z hotelu na
    ulicę, jakby przyjechali tam mieszkać i non stop spędzaliby w hotelu każdą
    swoja minutę, chyba nie o to chodzi, zresztą ja wcale nie narzekałem na pokoj
    od ulicy, dla mnie było to coś ciekawego, usiąś sobie wieczorem na tarasie (I
    pietro) i poobserwować zycie na ulicy a nie rozebranych turystów szwendających
    sie po terenie hotelowym czy wokół basenu. Morze widać tylko z daleka.
  • perkinek 14.09.04, 14:15
    9 września wróciłam z SB i jestem bardzo zadowolona ze wszystkiego z wyjątkiem
    wyżywienia, ale to dlatego, że jestem bardzo wymagająca pod tym względem. Innym
    moim znajomym ogólnie smakowało. W każdy dzień tygodnia jest co innego np. w
    środę egipskie żarcie itp. Na śniadania przeważnie do wyboru: omlet, jajko
    sadzone, na twardo, jajecznica, różnorodne pieczywo i chleby, dżemy morelowy
    figowy i czasami truskawkowy, 2 rodzaje płatków i do tego mleko, ale polecam to
    z kartonu do kawy. Oczywiście herbata, kawa i sok nagazowany z pomarańczy i
    czarnej porzeczki-nie polecam bo dodają wodę z kranu (zresztą jak wszędzie). Są
    jeszcze naleśniki puste i sosy do tego np. z miodu. Są również parówki same i z
    miksem warzywnym. Jest pełno sałatek i warzyw ale to różnie smakuje. Kolacje są
    inne: napoje dodatkowo płatne do kolacji-bardzo tego pilnują, z owoców albo
    arbuz albo melon, raz był granat. Dużo ciast i tortów, gdzie przewża galaretka,
    skutkiem czego u mojego męża były wymioty, więc galaretki nie polecam. Są
    głównie kurczaki, ryby, jakieś przepiórki i wiele wiele innych.
    Leżaki tak jak tu piszą wszyscy trzeba zajmować przed 8 rano. Przy basenie
    wcale nie jest tak źle jak tu niektórzy piszą. Wcale nie jest tak głośno,
    wystarczy zająć sobie leżak nie przy kolumnach, ale w drugiej części basenu.
    Muzyka leci całkiem fajna i przeważnie tylko wtedy jak się odbywa aerobik,
    siatkówka lub waterpolo. Woda w basenie jest o wiele lepsza niż w morzu,
    ponieważ ta morska jest strasznie słona, kilka razy bardziej niż nasz bałtyk.
    Plaża jest kiepska, ale wystarczy wypłynąć kawałek dalej to są rafy, przejzysta
    woda i cóż więcej potrzeba. Ja karmiłam tam rybki bułką. Czasami chodziliśmy na
    tę plażę po lewej stronie. wystarczy powiedzieć strażnikom że chce się coś
    kupić do picia np. fantę za 5 LE. i można siedzieć cały dzień.
    Pokój dostaliśmy super z widokiem na basen i morze, bo chyba mieliśmy
    szczęście. Rezydentka Ateny Travel namawiała wszystkich na willę. Dla rodziny
    jest super, ale dla dwóch par nie, ponieważ komfort w pokojach jest różny, i
    jeden wspólny klucz. Wszystkim willę odradzam. Nasi znajomi też z Ateny mieli
    All i dostali ten gorszy pokój z widokiem na ścianę innego hotelu. Jak się już
    ktoś zgodzi na zły pokój to potem nie ma możliwości zamiany, nawet za dolary.
    Recepcjoniści wzięli 20$ i potem udawali że nie wiedzą o co chodzi.
    Wersja All w tym hotelu jest wogóle nieopłacalna, ponieważ wyżywienie niczym
    się nie różni a do HB nie warto dopłacać, bo można wynieść sobie bułeczki i
    masełko i nawet trzymać w hotelowych lodówkach. dodatkowo są napoje - te soki
    nagazowane z dodatkiem wody niewiadomego pochodzenia, oraz napoje alkoholowe
    produkcji egipskiej - nie warto.
    My najczęściej kupowaliśmy w supermarkecie obok hotelu, zaraz przy głównym
    wejściu wodę BARAKA za 1,5LE i napoje gazowane typu Fanta Coca-cola 1,5 litra
    za 4LE. - przynajmniej wiedziałam co piłam. W tym sklepie nie oszukują, i warto
    się z nimi zaprzyjaźnić. Picie oczywiście do hotelu trzeba wnosić w plecaku i
    torebkach. Najlepiej udawać głupka, mówić hallo i uśmiechać się do ochroniarzy
    przy wejściu - nas nigdy nie sprawdzali.
    W pokoju zawsze mieliśmy posprzątane, mimo że nic nie zostawialiśmy.
    Podobno komuś zginęła z pokoju kamera nie wiem na ile w tym prawdy, mnie nic z
    hotelu nie zginęło, korzystałam z sejfu- jest bezpłatny.
    Bagażowi są faktycznie nachalni i pazerni, ale cóż zrobić, my mu daliśmy 4LE,
    ale się przynajmniej odczepił.
    Polecam restaurację Big Brother po drugiej stronie ulicy. Bardzo fajnych ludzi
    można tam poznać np. Hasan, Ahmed, ale oni też chcą na turystach zarobić.
    Jak macie jakieś pytania piszcie na perkinek@wp.pl lub perkinek@gazeta.pl
  • pietro75 14.09.04, 14:49
    Ja rowniez wrocilem 12.09 samolotem z HRG o 1:40
    Z ta ulica nie ma co przesadzac, az taki wielki ruch tam nie panuje, a jak
    zamknie sie okno to prawie nic nie slychac. Jak sie do tego doda zmeczenie
    sloncem, plywaniem, wycieczkami, to zasypia sie w mgnieniu oka.
    W sumie bylo tez na co popatrzec - Big Brother doslownie i w przenosni vis a
    vis hotelu. smile

    Co do otoczenia hotelu - to faktycznie z 1 strony budowa, a z drugiej prace
    wykonczeniowe przy hotelu Marmar (bodajze), ale w niczym to nie powinno
    zaklocac wypoczynku. Na terenie hotelu jest naprawde milo i zielono. Patio
    hotelowe rowniez swietnie urzadzone. Plaza jak wiekszosc plaz w hotelach blizej
    centrum HRG jest sztucznie wydluzana, ale ta niedogodnosc rekompensuje ciepla
    woda, z ktorej czasem przy wiejacym wietrze nawet nie chcialo sie wychodzic.
    Dojazd do Centrum niezly i w miare szybki, za 1 LE.

    Ogolnie hotel godny polecenia
  • telekomunikacja1 27.09.04, 13:52
    Mam Wszystkich. Czy ktoś może mi powiedzieć czy z plaży w hotelu Sultan Beach
    jest możliwość oglądania rafy koralowej. Jest kilka różnych informacji na ten
    temat. Jedni piszą iż jest tam piękna rafa , inni natomiast iż z plaży nie ma
    możliwości pływania i oglądania rafy. Bardzo proszę o informację! Pozdrawiam!
  • pc_maniac 13.05.05, 12:30
    (cyt. brzozowa4 13.05.2005 12:22)


    "Porządny hotel położony nad samym morzem 30m basen duży ładny czysto plaża
    hotelowa mała można przejśc na drugą obok pilnuje gościu ale dacie funta
    egipskiego i siedzi cicho jedzenie urozmaicone pokoję czyste sprzątają
    codziennie miło spędziłem tam czas."

    ==============
    Wątek skasowany, apost przeniesiony, ponieważ założycielka zdublowała wątek o
    tym obiekcie.
    (moderator)
  • hopanka 09.06.05, 10:25
    Acha wczoraj wysłałem maila do sultan beach z prośbą o zarezerwowanie pokoju z
    widokiem na morze, dzisiaj dostałem taką oto odpowiedz

    Dear Mr..... !
    We are very glad to receive your message about the stay in our hotel.
    We will prepare for you nice room on the sea side without any extra charge.Have
    a nice day and hope to see you soon in "Sultan beach hotel"

    Best regards
    Natalia Kaliamina,guest relation
    --
    Jak wrócę to napiszę czy rzeczywiście dostałem taki pokój
    pozdrawiam
    HoPAnKA
  • neferett 15.06.05, 01:42
    Super, mam nadzieje , ze na miejscu nie bedzie niespodzianki ( negatywnej).
    My zalatwialismy to samo drogo telefoniczna i niestety sie nie udalo , wciaz
    slyszelismy , ze wszystko okaze sie na miejscu i , ze rozlokowanie gosci jest
    zalezny od ilosci turystow itp.
    Jako , ze bylismy w Sultanie drugi raz , zalatwilismy sobie pokoj przez
    znajomego , ktory tam pracuje.
    Jest jeden dobry chwyt : jesli jestescie w miare mlodzi i pierwszy raz
    jestescie w tym hotelu , mozna zaczac krzyczec , ze to wasz honey moon. Tak
    zrobili nasi znajomi ( z tym , ze oni faktycznie byli w podrozy poslubnej) i od
    razu dostali dobry pokoj.
    W kazdym razie napisz po powrocie jak poszlo z pokojem i w ogole swoje wrazenia.
    Zycze udanych wakacji !!!
  • kondzio022 24.06.05, 15:46
    A ja dostałem odpowiedź mailem,że sea view owszem ale za 4$ od osoby dziennie sad
    = 112$ za 2 tygodnie na dwie osobysad . Chyba jednak spróbuję też coś na miejscu
    wynegocjować zwłaszcza, że to będzie naprawdę nasz miesiąc miodowy smile.

    Czy może ktoś podpowiedzieć z kim należało by się dogadywać (imiona
    recepcjonistów) lub kiedy lepiej to zrobić (jeszcze przed zakwaterowaniem na
    gorąco czy już po jak się wszystko uspokoi)?
  • chrisgaw 26.07.05, 15:40
    w opisie sejfu w hotelu jest, że jest to "kasetka" - jak duża? chce wziąć
    laptopa do archiwizacji zdjęć i oglądania filmów (szczególnie dla córki) czy da
    się go schować do sejfu?
  • hopanka 10.08.05, 14:08
    Miałem ten sam problem zabrałem notebooka, kamerę cyfrową i aparat i wszystko
    trzymałem w pokoju kasetka jest mała wejdą paszporty kasa i inne drobiazgi ale
    bez obaw egipcjanie nie kradną co najwyżej turyści ja trzymałem wszystko w
    zamkniętej walizce na małą kłódeczkę w pokoju nie drażniłem ich widokiem
    obsługi.Podobno można dostać większą w postaci kasy pancernej ale nie chciałoby
    mi się codziennie do nie latać
    --
    pozdrawiam
    HoPAnKA
  • hopanka 10.08.05, 18:18
    Wróciłem i opowiem jask było wszystko opisałem w blogu:
    hopanka.blox.pl/html
    --
    pozdrawiam
    HoPAnKA
  • hopanka 10.08.05, 18:15
    W pełni zgadzam się z przedmówczynią ( za wyjątkiem plaży)właśnie wróciłem i
    mam swoją opinię
    hopanka.blox.pl/html
    --
    pozdrawiam
    HoPAnKA
  • hopanka 10.08.05, 18:19
    Nie bój nic i jedź moja opinia na :

    -- hopanka.blox.pl/html
    pozdrawiam
    HoPAnKA
  • wieprz 18.08.05, 16:28
    Zgadzam sie w 100%.
    Hotelik baaardzo polecam, no tylko to jedzonko...monotonnnneeeee smile
    Acha, no i nie jest wcale tak daleko od centrum.. wsiadasz w busika i jestes za
    10 min.. Luzik..
    Polecam wyprawy łodziami na snurki lub nurki wink EXTRA!!!!
    Wracam tam rychle robic kursik OWD smile))
    Pozdro,
    --
    eliska
  • zdzisek99 25.09.05, 11:07
    Najgorszy 4* hotel w egipcie w jakim byłem (a byłem jeszcze w następujących 4*
    hotelach: Royal Palace( Hurghada), Magawish (Hurghada), Sharming Inn (Sharm),
    Pyramids (Kair)). Postaram się za parę dni wysparzyć tutaj jakiś mój opisik -
    ale jakby się ktoś już na dniach wybierał to niech się szybko rozmyśli. Wygląd
    pokojów może i nie jest zły - ale w końcu w pokoju nie siedzi się cały czas - a
    cała reszta jest po prostu zła (a All Inclusive w tym hotelu w szczególności).
    --
    Pare fotek: www.zdzisek99.http.pl
  • zdzisek99 29.09.05, 17:52
    Zgodnie z obietnicą - parę kamyczków do ogródka smile
    - Faaaataaaaaaaaaaaalneeeeeeeeeeee jedzenie. Tylko w jednym hotelu w Egipcie
    było z tym gorzej (Pyramids w Kairze - ale tam dawali tylko śniadanie - obiadów
    i kolacji już nie więc dalej nie ma co porównywać). Potrawy dla mnie ogólnie
    niezjadliwe (moi towarzysze niedoli coś więcej tam jedli więc widać dla nich
    nie było tak źle jak dla mnie). Ciasta egipskie w tym hotelu również nie
    zachęcały - jadałem dużo lepsze wyroby w innych hotelach. Sałatki owocowe były
    zalewane wodą z kranu (czuć było chlor w melonach - koszmar). Jak podali arbuzy
    to robiła się kilometrowa kolejka.
    - Często były problemy z wolnymi stolikami na kolacje - ludzie czekali przed
    restauracją w kolejce.
    - Paskudne/oszukane All Inclusive. Napoje do AI były podawane z saturatorów -
    cola, fanta, sprite itp - wszystkie napoje rozwodnione. Szczęście się miało jak
    były rozwodnione wodą mineralną - pecha jak wodą z kranu (ten cudowny smak
    chloru w coca coli - niezapomniany smile
    - Sprawdzają czy wnosi się zakupy z miasta i zatrzymują. Jak się ma AI to da
    się wnieść - jak się nie ma AI to życzę powodzenia...
    - Kafejka internetowa 16LE za godzinę (dostępne są całe 2 komputery smile
    - Masa rosjan - praktycznie sami rosjanie i kilku polaków.
    - Mała plaża w sztucznej zatoce przegrodzona molo (większość plaży należy do
    sąsiedniego hotelu po północnej stronie mola - molo również należy do tego
    drugiego hotelu).
    - pokoje o różnych standardach (od strony ulicy był przyzwoity - meble nowe),
    mieliśmy również bungalow 630 z widokiem na basen (załatwialiśmy go sobie sami
    z recepcjonistą) - i tu meble były w gorszym stanie. Ciągle mieliśmy problemy z
    klamkami - regulanie zacinały się.
    - W pokojach barek (nie wchodzi w AI - płatny extra).
    - W TV tylko TV Polonia i VIVA Polska.
    Podsumowując - zalecam trzymać się od tego hotelu z daleka.
    --
    Pare fotek: www.zdzisek99.http.pl
  • jozi-jozi 04.10.05, 19:20
    zupełnie nie rozumiem jak można tak pisać o fajnym hotelu, ja z moim chlopakiem
    spędziliśmy tam bardzo fajne 2 tygodnie, wrocilismy w tym tygodniu. mysle ze
    masz stanowczo wygórowane potrzeby, swoj opis tego hotelu dostarcze w
    najblizszym czasie.
  • zdzisek99 05.10.05, 17:11
    A czy byłaś w jakimkolwiek innym hotelu 4* w Egipcie?
    Masz może porównanie? Bo ja mam. Uważam, że skoro są lepsze hotele 4* to po co
    mają się ludzie ładować to tego hotelu. Z pewnością znajdą się i gorsze hotele -
    ale jak pisałem - uważam, że ten hotel jest najgorszy z wszystkich 4* hoteli w
    Egipcie w jakich byłem.

    --
    Pare fotek: www.zdzisek99.http.pl
  • jozi-jozi 12.10.05, 22:13
    Powiem tak, nie nocowalismy w innym hotelu ale mielismy znajomych w sindbad
    aquapark i czesto tam bywalismy i mamy porownanie.Wydaje mi sie, ze zlezy co
    kto lubi- czy wielkiego molocha z atrakcjami czy troche bardziej kameralny
    hotel (choc pelny uroku i tego co w zupelnosci czlowiekowi do szczescia potrzeba
    ). Nie wiem, moze zle trafiles na pokoj ale nasz byl super.Dostalismy pokoik z
    widokiem na ogrod-morze, duży,czyściutki (pokoje sprzatane sa
    codziennie).Lazienka mogłaby byc troche ladniejsza ale napewno NIE nalezala do
    najgorszych.Musze tez powiedziec ze za ten pokoj zaplacilismy po 100zl od osoby
    przy zakupie wycieczki w polskim biurze podrozy Orbis-Travel Time.Mysle, ze to
    cena niewygorowana za pewnosc ze pokoj bedzie ok.Wiem ze ludzie z innych biur
    dostawali gorsze pokoje.
    Jedzonko wystarczalo w zupelnosci, choc powtorze mysl innych,ze po 2 tyg. moze
    sie znudzic ale w sumie nie mozna narzekac.
    Teraz powiem o opcji ALL a HB w tym hotelu.Mysle ze to moze zaciekawic pare
    osob bo ja jadac tam szukalam takich wiadomosci i nie znalazlam.Zatem tak,
    opcja HB jest wystarczaja w zupelnosci, naprawde po miedzy sniadaniem 7.00-
    10.00 a obiado-kolacja 19.00-22.00 nie chce sie jesc bo jest stanowczo za
    goraco.Duzo to sie pije napewno, a z tym tez nie ma problemy bo obok, a
    wlasciwie po wyjsciu z hotelu tuz po prawej stronie jest sklepik i mozna za
    tanie pieniadze kupic wode i inne smakolyki.Jesli komus strasznie zalezy na
    piwie w duzych ilosciach i nie chce sie wychodzic poza hotel to rzeczywiscie
    moze warto wziac opcje all ale raczej nie jest to oplacalne.My pilismy,
    jedlismy na miescie na co mielismy ochote, a i tak wydalismy mniej niz bysmy
    zaplacili za opcje all.Ponadto jak ktos ma opcje hb to w kazdej chwili moze
    wykupic all na caly dzien w recepcji hotelu, placac 15$ per day.
    Basenik ok i morze ok-choc nie mozna do konca nazwac to morzem bo jest to
    raczej sztucznie utworzona zatoczka, ale tez wystarcza, jak cos jest zawsze
    basen. Dodatkowo jest pole do gry w pilke nozna,tenisa,koszykowke i siatkowke.
    Wycieczki wykupilismy w ORBIT TOURS,tuz obok hotelu. Prowadzi go bardzo fajna
    Polka z ktora zawsze i o wszystkim mozna pogadac.
    Konczac: hotelik jest ok i wystarcza by odpoczac i delektowac sie piekno pogoda
    jaka oferuje Egipt!Polecam Egipt i hotel.
  • zdzisek99 13.10.05, 15:14
    W mojej opinii nie narzekałem szczególnie na standard pokoi - wszystko jest ok -
    widziałem gorsze pokoje (np mieszkałem w gorszym standardzie w Royal Palace i
    w Magawish) - napisałem za to, ze fatalne jest w tym hotelu jedzenie. Tak
    fatalne, że uważam, że jest to najgorszy hotel (pod tym względem) w jakim
    kiedykolwiek byłem (a zdażyło mi raz być w 3* hotelu w Wenezueli i jakością
    jedzenia to bił Sultana w Egipcie na głowę).
    Fatalne jedzenie, fatalne all inclusive (rozwodnione wodą z kranu napoje).
    Szkoda gadać.
    A co do HB to ostrzegam - za naszego pobytu każdy kto wnosił jakiekolwiek
    napoje do hotelu miał je od razu z marszu zatrzymywane do depozytu. Nawet my z
    all inclusive mieliśmy problemy przy wnoszeniu napoi (jak mam pić rozwodnione
    napoje to wolę sobie kupić w sklepie na zewnątrz) - trzeba było tłumaczyć
    gościom, że to jest w inch interesie, żeby goście z all kupowali na mieście, bo
    wtedy hotel na tym oszczędza. No ale z HB nie było litości.
    --
    Pare fotek: www.zdzisek99.http.pl
  • jozi-jozi 13.10.05, 18:33
    My mielsmy opcje hb i przez caly nasz pobyt (czyli 2 tyg) kilka razy dziennie
    wychdzilismy do sklepu i wnosilismy co chcielismy i nigdy nam nic nie
    zarekwirowano.Wiem ze byly takie przypadki, moze mielismy dobra torbe albo
    dobry sposob ukrycia tego co wnosilismy!
  • zdzisek99 13.10.05, 20:58
    Wróciłem z tego hotelu 24.09 i w tym czasie regularnie sprawdzali. Każdy
    plecak, każdą reklamówkę i każdą torebkę sprawdzali. Zaglądali nawet czasem do
    futerałów ze sprzętem foto/video.
    --
    Pare fotek: www.zdzisek99.http.pl
  • jozi-jozi 15.10.05, 15:09
    To szczerze wspolczuje!My wrocilismy 02.10 i na szczescie nie mielismy zadnych
    takich "rewizji".
  • sq9 15.11.05, 23:55
    > Zgodnie z obietnicą - parę kamyczków do ogródka smile
    > - Faaaataaaaaaaaaaaalneeeeeeeeeeee jedzenie. Tylko w jednym hotelu w Egipcie
    > było z tym gorzej (Pyramids w Kairze - ale tam dawali tylko śniadanie - obiadów

    Niestety muszę potwierdzić,monotonnie,opcja all jest dobra jeśli ktos lubi wodę
    z kranu.....syf....

    > i kolacji już nie więc dalej nie ma co porównywać). Potrawy dla mnie ogólnie
    > niezjadliwe (moi towarzysze niedoli coś więcej tam jedli więc widać dla nich
    > nie było tak źle jak dla mnie). Ciasta egipskie w tym hotelu również nie
    > zachęcały - jadałem dużo lepsze wyroby w innych hotelach. Sałatki owocowe były
    > zalewane wodą z kranu (czuć było chlor w melonach - koszmar). Jak podali arbuzy
    >
    > to robiła się kilometrowa kolejka.

    Ciastapraktycznie żadne,jeśli już to można bylo coś skubnąć ale w małych ilościach

    > - Często były problemy z wolnymi stolikami na kolacje - ludzie czekali przed
    > restauracją w kolejce.
    > - Paskudne/oszukane All Inclusive. Napoje do AI były podawane z saturatorów -
    > cola, fanta, sprite itp - wszystkie napoje rozwodnione. Szczęście się miało jak
    >
    > były rozwodnione wodą mineralną - pecha jak wodą z kranu (ten cudowny smak
    > chloru w coca coli - niezapomniany smile

    napoje j.w.

    > - Sprawdzają czy wnosi się zakupy z miasta i zatrzymują. Jak się ma AI to da
    > się wnieść - jak się nie ma AI to życzę powodzenia...

    nadgorliwość śmiesznych gostków przy wejściu jest gorsza od.... niestety to też
    muszę potwierdzić,natomiast poznawali nas pozniej,jak kiedys zazartowalem ze
    niose bombe i zawsze usmiechali sie jak wracalismy do hotelu

    > - Kafejka internetowa 16LE za godzinę (dostępne są całe 2 komputery smile

    nie korzystałem....

    > - Masa rosjan - praktycznie sami rosjanie i kilku polaków.

    niestety poziom inteligencji niektorych z tych rosjan byla na poziomie nogi od
    stolu...

    > - Mała plaża w sztucznej zatoce przegrodzona molo (większość plaży należy do
    > sąsiedniego hotelu po północnej stronie mola - molo również należy do tego
    > drugiego hotelu).

    w wodzie zatopione jakies koce,ale bardzo miekki mul w niektorych
    miejscach...fuj....

    > - pokoje o różnych standardach (od strony ulicy był przyzwoity - meble nowe),
    > mieliśmy również bungalow 630 z widokiem na basen (załatwialiśmy go sobie sami
    > z recepcjonistą) - i tu meble były w gorszym stanie. Ciągle mieliśmy problemy z
    >
    > klamkami - regulanie zacinały się.

    > - W pokojach barek (nie wchodzi w AI - płatny extra).
    > - W TV tylko TV Polonia i VIVA Polska.
    > Podsumowując - zalecam trzymać się od tego hotelu z daleka.

    bylem w tym samym czasie co zdzisek w tym hotelu,moje odczucia nie sa znaczaco
    rozne od jego relacji....
    kwiatkiem do wszystkiego byla super lampa basenowa plywajaca przy brzegu na
    dwoch kabelkach...ona tez ma prawo pomoczyc sie,nieprawdaz??
    ogolnie odradzam,jesli masz zamiar jakotako odzywiac sie w tym hotelu,jesli to
    tylko kwestia noclegu bez patrzenia na restauracje to oceniam ten hotel na 2,5/5
    jeden z recepcjonistow,niewiem jak ma na imie bo malo mnie to obchodzilo,jest
    bardzo wrazliwy na samopoczucie klienta....dwa czy trzy razy pytal czemu jestem
    taki wsciekly gdy zamienialismy pokoj od ulicy na pokoj nad basenem.bylem zly bo
    gdy mowi mu sie 5 razy to samo na spokojnie a on zachowuje sie jakby byl gluchy.
  • anuulka 12.11.05, 23:12
    www.sultanbeach.com

    Witam,
    Hotel Sultan Beach odwiedzałam już 2 razy – 09.2004 i 09.2005.. Wkrótce udam
    się tam znów – 01.2006 więc dopiszę jeśli coś ulegnie zmianie bądź to na plus
    jak i na minus.

    Ogólne wrażenie:
    Hotel bardzo mi się podobał o czym świadczy fakt iż niedługo jadę tam 3 raz.
    Oczywiście 4* bym mu nie dała ale, raczej mocne 3*. Dla mnie to jednak aż tak
    dużej różnicy nie stanowi. Jestem bardzo zadowolona bo drobne niedogodności
    traktuję z przymrużeniem oka pamiętając że jestem na wakacjach i nie mam ochoty
    się stresować.

    Położenie:
    Hotel Sultan Beach znajduje się około 8 km od centrum Hurghady Sekkali na tzw.
    Village Road. Położony jest dokładnie na przeciwko lotniska od którego oddalony
    jest o ok. 2-4 km, co ma spore znaczenie przy kwaterowaniu turystów z jednego
    autokaru. Turyści mający zaplanowane wczasy w hotelu Sultan Beach z autokarów
    jadących z lotniska wysiadają na samym lub prawie samym początku. Jednocześnie
    przylatujące i odlatujące samoloty nie są uciążliwe dla wczasowiczów nawet dla
    tych zakwaterowanych w pokojach od ulicy.
    Do Sekkali jest łatwy i szybki dojazd miejscowymi „normal busami”. Koszt
    przejazdu 1 LE za osobę i za tą właśnie cenę jeździłyśmy zarówno we wrześniu
    2004 jak i we wrześniu 2005.. Czas przejazdu to 10-20 minut – w zależności od
    tego jak wiele razy zatrzymuje się po drodze aby zabrać lub próbować zabrać
    innych turystów.

    Wygląd:
    Przyznam, że bardzo mi się podoba hotel a zwłaszcza jego wygląd zewnętrzny i
    otoczenie czyli ogród. Hotel ma kształt litery E jeśli patrzeć z lotu ptaka.
    Część pokoi ma widok na ulicę, część na ogród, basen, morze. Hotel ma 3 piętra.
    W środku znajduje się dziedziniec bez dachu na którym rosną bananowce i inne
    okazy. Wieczorami siedząc przed restauracja można podziwiać rozgwieżdżone niebo.

    Recepcja i ogólne informacje:
    Recepcja jest dosyć duża. Ściany i podłogi wyłożone marmurami. Czekać na
    znajomych lub bóg wie co można na ustawionych tam fotelach i kanapach. Przy
    wejściu do hotelu znajduje się bramka do wykrywania metali albo nie wiem
    czego.. bo chyba mam w d.. ołów.. ona dzwoniła nawet jak nie miałam grama
    jakiegokolwiek metalu na sobie.. Panowie ochroniarze w tym roku dość
    skrupulatnie zaglądali do wszelkich toreb i pakunków włącznie z torbami do
    aparatów ale na szczęście udawali krótkowidzów widząc w nich zakazane
    produkty.. Zakazanymi produktami są oczywiście napoje i jedzenie kupione poza
    hotelem.. Oczywiście tłumaczą to (na recepcji wisi kartka), że to ze względów
    sanitarnych dla dobra gości wink Prawda jest chyba troszkę inna.. Wchodząc do
    hotelu z prawej strony znajduje się kantor, recepcja i sejfy z lewej. Niestety
    pokoje hotelowe nie posiadają sejfów. Jest ich jednak dosyć dużo w kanciapie
    przy recepcji. Chęć posiadania sejfu należy zgłosić na recepcji, wypełnić
    specjalny formularz, recepcjonista nie sprawdzając w żaden sposób podanych
    danych wydaje klucz.. Za zgubienie klucza buli się dość słono ale, że mam
    galopującą sklerozę nie pamiętam ile  W zeszłym roku udało mi się nawet klucz
    zgubić. Na szczęście ktoś z obsługi go znalazł i został mi z wszelkimi honorami
    oddanywink) Gorzej jakbym zgubiła na mieście albo ktoś by nie oddał. Aby dostać
    się do sejfu należy udać się do kanciapy z jednym z recepcjonistów. Do otwarcia
    potrzebny jest klucz nasz i jego.. Przy okazji można załapać się na kilka
    propozycji małżeństwa i innych propozycji.. jak wszędzie w Egipcie. Jeśli
    chodzi o wielkość, to do większości zmieszczą się tylko paszporty i pieniądze.
    Jest jednak kilka większych do których powinny wejść niewielkie płaskie kamery
    i aparaty. Na wciśnięcie tam laptopów raczej bym nie liczyła. Kasetki są dość
    długie, płaskie i wąskie. Niektóre długie, płaskie i szerokie i duże mniej tych
    niepłaskich.
    W recepcji znajduje się też centrala telefoniczna. Można z niej zamawiać
    rozmowy zagraniczne, czego nie można wykonać z pokoju. Obok wind znajduje się
    sklepik z pamiątkami. Czyli wszelkiej maści duperelami. Ceny są jednak duuużo
    wyższe niż na mieście za to samo. Zakupy w nim proponuję więc tylko tym którym
    nie chce się wystawiać 4liter za hotel lub mają stracha przed zakupami na
    mieście. A wiem, że są i tacy..
    W zeszłym roku były dosyć duże problemy ze zmianą pokoju jaki dostało się przy
    zakwaterowaniu. Doliczali 4 USD za osobę za noc.. Raczej nie wchodziły w grę
    bakszysze. W tym roku nie wiem, ponieważ od razu dostałam taki pokój którego w
    żadnym wypadku zmieniać bym nie chciała.
    Kupując teraz wycieczkę na styczeń 2006 zauważyłam, że większość polskich biur
    podróży ma już rozgraniczenie jeśli chodzi o pokoje od ulicy i od morza.
    Oczywiście te drugie są droższe o chyba 200 PLN za osobę za tydzień. Nie
    pamiętam czy w przypadku każdego biura ta dopłata jest taka sama. Jest to
    jednak zaznaczone w ofertach lub informują przy rezerwacji.
    Recepcja w hotelu Sultan Beach pracuje całą dobę. Można zamówić w niej
    budzenie, jeśli następnego dnia jedziemy na wycieczkę, zamówić breakfast boxy..
    Recepcja nie czyni już wyrzutów jeśli ktoś wybiera się na fakultety z lokalnym
    biurem a nie rezydentem biura podróży z którym przyjechało się do hotelu. Nie
    ma już problemu z „Breakfast boxami” ani z budzeniem. Zapisują w książce z
    którym biurem pojechało się na wycieczkę. To tak w razie „draki” wink
    Hotelowy kantor jest częściej i dłużej czynny niż rok temu. Chętnie rozmieniają
    tam pieniądze.
    W razie nieczynnego kantoru nie miałam problemu z wymianą lub rozmienieniem
    pieniędzy w recepcji po takim samym kursie.

    Pokoje:
    Miałam okazję mieszkać zarówno w pokoju typu Back jak i w pokoju typu Front.
    Oczywiście, że ten pokój z widokiem na ogród i morze bardziej mi się podobał
    niż ten z zeszłego roku z widokiem na ulicę ale nie ma co dramatyzować bo od
    ulicy też może być fajnie.
    Pokój od ulicy – Mieszkałam na drugim piętrze w skrzydle położonym dalej od
    centrum. Widok miałam na boisko piłkarskie i lotnisko w dali zaś na horyzoncie
    góry. Codzinnie mogłam podziwiać zachód słońca nad górami i samoloty siadające
    na pasie  Oczywiście też na panów grających w piłkę – chyba jakaś przyzwoita
    drużyna bo wszyscy tak samo ubrani wink
    Trąbienie busików nie było ani natarczywe ani bardzo słyszalne w nocy.
    Minus to brak balkonu i co za tym idzie miejsca do suszenia ręczników kostiumów
    i innych rzeczy. Był też dużo mniejszy ale wystrój i meble te same co w tym od
    strony morza.
    Plus był taki, że klima działała bez konieczności trzymania klucza w specjalnie
    do tego przystosowanej dziurce wink Jak wychodziłyśmy z pokoju ustawiałyśmy
    temperaturę i po powrocie z plaży od razu wchodziło się do chłodku. Lepiej w
    nim też działało ustawianie konkretnej temperatury. Reszta bez różnicy.
    Pokój od morza – szczęki nam opadły w tym roku jak od razu dostałyśmy taki
    pokój, bez proszenia się, bez dopłat.. nie liczyłyśmy na to. Pokój był bardzo
    duży, balkon z przepięknym widokiem. Na balkonie 2 krzesła ogrodowe. Duży minus
    to klimatyzacja. Po pierwsze działała tylko jak byłyśmy w pokoju a po drugie
    nie dało się jej ustawić więc albo był ziąb jak w psiarni albo cieplutko. Co
    jakiś czas więc trzeba było ją włączać i wyłaczać. Nie można było zostawić
    włączonej na noc bo robiło się jak w kostnicy. Zostawiałyśmy wyłączoną ale nad
    ranem trzeba było włączyć bo słońce pomimo bardzo grubych i nieprześwitujących
    zasłon sprawiało, że w pokoju robiło się niemiłosiernie gorąco.
    W każdym pokoju znajdują się dwa telefony tzn. po jednym w pokoju i w łazience.
    Jest mała rozpiska jak dzwonić na zewnątrz, na recepcję, z pokoju do pokoju, do
    serwisu sprzątającego i do room service. Room sernice działa 24/h ale nie
    korzystałyśmy.
    W tym roku w pokojach pojawiły się: czyściki do obuwia, igły i nitki itp.,
    notesik i długopis. Nie było tego rok temu.
    Niestety w pokojach n
  • anuulka 12.11.05, 23:14
    W tym roku w pokojach pojawiły się: czyściki do obuwia, igły i nitki itp.,
    notesik i długopis. Nie było tego rok temu.
    Niestety w pokojach nie ma czajników. My miałyśmy grzałkę. Hotel nie dysponuje
    żelazkami. Niedrogo można zamówić pranie. Wszystko wrzuca się do specjalnie
    przygotowanego worka i opisuje a następnie dzwoni na recepcję i ktoś przychodzi
    odebrać.

    Łazienki:
    Nie różniły się chyba niczym ta z zeszłego roku jak i ta z tego. No może w tym
    pokoju od ulicy lepiej spływała woda spod prysznica. Ręczniki zmieniali nam
    codziennie czy chciałyśmy czy nie. Jest naklejka, że zmieniają tylko jeśli
    rzuci się je na podłogę ze względu na ochronę środowiska ale chyba woleli dać
    nowe niż składać stare. Często miałyśmy więcej ręczników niż przydziałowo.
    Łazienka zaopatrzona jest oprócz typowych rzeczy jak toaleta, prysznic,
    umywalka także w suszarkę …. Tragedia…. Są dwie szklanki, mydełka, szamponiki i
    pojawiły się też foliowe czepki na głowę czego nie było w ub. r.


    Serwis sprzątający:
    Panowie bardzo mili. Zawsze ci sami. Zostawiałyśmy im codziennie po 1 LE na
    głowę. Bardzo dokładnie sprzątali i wszystko układali. Zostawiałyśmy aparat,
    komórki, portfel i wszystko było na miejscu nietknięte. Czasem mnie wkurzali
    nadgorliwością dobijając się przed 8 rano. W końcu na noc zaczęłyśmy wywieszać
    kartkę nie przeszkadzać którą nam zabierali a potem się śmiali czy tego
    szukamy.. grrr… ale raz nas uratowali jak zatrzasnęłyśmy klucz w pokoju więc
    wybaczałyśmy im głupie żarty..

    Minibar:
    Minibar, czyli to oczywiście minilodówka i oczywiście płatna i to chyba również
    dla posiadaczy AI. Na początku pobytu pytają czy ją otworzyć. Właściwie
    codziennie przychodził człowiek od minibarków – zapowiadał się telefonicznie -
    i sprawdzał czego brakuje i co trzeba donieść oczywiście zbierając podpisane
    rachunki. Nie płacimy gotówką i pamiętamy aby wpisać TOTAL czyli łączną kwotę
    do zapłaty i skreślić pozostałe rubryki.
    W minibarze znajdują się:
    2x CocaCola w puszce (w zeszłym roku były to małe butelki szklane)
    2x Fanta pomarańczowa w puszce
    2x Sprite w puszce
    2x Woda niegazowana 0,75l
    2x Woda gazowana 0,75l
    4x Soczki 0,33 (Mango, Guana, Orange, Pinapple – wszystkie ichniejsze
    obrzydliwie słodkie)
    2x Stella Bear
    2x Imported Bear
    Nikt nie czynił nam wyrzutów, że w minibarze trzymałyśmy produkty importowane z
    lokalnych sklepów mimo oficjalnego zakazu wnoszenia do hotelu produktów
    żywnościowych wink
    W ostatnich dniach ostatniego mojego pobytu wodę w minibarkach zmienili na
    Siwa. Podobno nowe zarządzenie, ale jak narzekałam, że jest niesmaczna to
    dostałam spowrotem tą co wcześniej.. nie pamiętam nazwy chyba na literę „o”.

    Ogród:
    Ogród otaczający hotel jest naprawdę imponujący. Masa zieleni. Wiele wysokich
    bujnych palm, żywopłoty, kwiaty i inne rośliny sprawiają naprawdę fantastyczne
    wrażenie. Tuż przy hotelu są też sadzawki otaczające małe wysepki na które
    prowadzą mostki. Bajka!

    Plaża:
    Plaża Sultana raczej nie zachwyci. Tych co oczekują romantycznych spacerów
    brzegiem morza jak nad naszym Bałtykiem spotkać może małe rozczarowanie. Plaża
    to sztucznie stworzona zatoczka która przedzielona jest pomostem dzielącym ją
    pomiędzy hotel Sultan Beach i Marmara Club. Na końcu pomostu cumują statki co
    wprawdzie ma trochę uroku ale niektórym morze przeszkadzać. Wzdłuż ustawione są
    oczywiście bezpłatne leżaki z materacami ustawione pod parasolami wiklinowymi
    czy coś takiego. Ręczniki pobiera się idąc na plaże ze specjalnego domku
    ręcznikowego. Jeden jest przy basenie drugi przy plaży.
    Chłopcu ręcznikowemu należy podać numer pokoju który sobie wpisuje w kajecik i
    dać w zastaw „towel badge” – specjalną karteczkę na wydanie ręcznika którą
    każdy z wczasowiczów otrzymuje przy zakwaterowaniu. Następnie po zakończonym
    plażowaniu danego dnia należy ręcznik odnieść, odebrać karteczkę i miły pan
    skreśli nas z listy. Na jedną karteczkę wydawany jest jeden ręcznik. Zgubienie
    karteczki powoduje uszczuplenie portfela ale nie wiem o jaką kwotę. Karteczki
    te trzeba bowiem zdać przy wykwaterowaniu i w razie braku naliczona ma być
    stosowna opłata. Ręczniki są codziennie czyste co zmieniło się na plus ponieważ
    rok temu często odnosiłam wrażenie, że nie są pierwszej świeżości. Zazwyczaj
    nie ma problemów z miejscem na plaży. Przynajmniej nie zdarzyło nam się nigdy
    byśmy nie miały gdzie się położyć. Przy basenie już nie jest tak różowo bo tam
    często brakuje miejsc.. W tym roku na domku ręcznikowym pojawiła się informacja
    iż nie można rezerwować leżaków.. Czy tak jest w rzeczywistości nie wiem bo nie
    testowałam czy da się tego dokonać za bakszysz..
    Ci którzy oczekują rafy przy hotelu będą zawiedzeni.. Na samym końcu zatoczki
    są jedynie jakieś marne i nieciekawe resztki. Zawsze jednak można natknąć się
    tam na grupkę ciał w maskach, rurkach i płetwach poszukującą podwodnych cudów..
    Ja spróbowałam tylko raz…. Woda mętna, rafa koloru szaroburego, rybek jak na
    lekarstwo.
    Zatoczka ta ma jednak sporą zaletę dla tych co nie są wytrawnymi pływakami
    ponieważ woda jest dość płytka i nie ma wielkich fal. Plaża jako niewielka jest
    też bardziej kameralna niż wielkie i rozległe. ównież Ci którzy uczą się pływać
    na deskach u niestrudzonego Jamaiki w przypadku wpadnięcia do wody głęboko nie
    polecą wink Trzeba jednak na tych kursantów uważać. Chwila nieuwagi Mohammeda a
    żółtodziób wpływał komuś na plecy lub głowę co kilka razy skończyło się krótką
    acz soczystą wymianą zdań.
    Wspomniane wyżej lekcje windsurfingu pobierać można u wspomnianego Jamaiki jako
    że na plaży działa centrum sportów wodnych. Ci którzy surfują samodzielnie mogą
    wypożyczyć sprzęt i śmigać na otwarte morze. Nie znam cen, ponieważ byłam
    odporna na namowy do nauki. W centrum sportów wodnych można wypożyczyć rower
    wodny. W tym roku wymienili 2 stare na 2 nowe. Koszt godzinnej przejażdżki to o
    ile dobrze pamiętam 60 LE.
    Niestety wypożyczając rower nie usłyszy się żadnych sugestii co do tego, że
    rowerkiem pływa się tylko po zatoczce a próba wypłynięcia na pełne morze może
    się dla śmiałków źle skończyć.. wink My spróbowałyśmy i były to najgorsze chwile
    jakie przeżyłam w Egipcie. Na dużych falach nie mogłyśmy kompletnie nad
    piekielną machiną zapanować. Nogi i ręce zrobiły się z waty my sztywne i tylko
    każda drążek szarpała w swoją stronę a pedałowanie niewiele wnosiło wink Koniec
    końców skończyło się pomyślnie – przeżyłyśmy ale jeszcze długo potem czułyśmy
    mocne kołatanie serc wink Z tego co zaobserwowałam potem co sprytniejsi
    przepływali pod molo dzielącym teren Sultana z terenem hotelu budowanego po
    prawej. Czyli tak naprawdę są dwa mola czy tam pomosty – z prawej i lewej
    strony zatoczki. Stojąc twarzą w stronę morza hotel Marmara znajduje się z
    lewej strony, ten budowany z prawej. Dodam, że w Marmarze to raczej tylko
    francuskojęzyczne towarzystwo wypoczywa a hotel ten jest zupełnie nowy i został
    otwarty gdzieś pomiędzy moim pierwszym i drugim pobytem.
    Na plaży znajduje się też centrum nurkowe. Można tam pobierać nauki nurkowania
    jak i wypożyczać sprzęt ABC. To wszystko co wiem o tym miejscu.
    Po plaży niestrudzenie kursują naganiacze wycieczkowi. Oczywiście mają tylko
    speszjal prajs ounly for ju wink Oprócz naganiaczy wycieczkowych stałym
    spacerowiczem jest też wielbłąd Oskar. Bardzo sympatyczne bydle. Naliczyłam 3
    panów z którymi Oskar pokazuje się na plaży. Jeden o bardzo chudych nóżkach
    niemówiący prawie po angielsku, drugi świetnie władający polskim (chyba Rafael
    się przedstawiał albo jakoś tak) i trzeci którego za dobrze nie pamiętam. Pan o
    chudych nóżkach w przerwach uczy się surfowania i idzie mu coraz lepiej.. Może
    chce wygryźć kumpla Jamajce?? Jamaica naucza w 3 językach (choć podobno zna
    sześć) – po angielsku, rosyjsku i niemiecku. W związku z tym, że w tym roku w
    Sulta
  • anuulka 12.11.05, 23:16

    Może chce wygryźć kumpla Jamajce?? Jamaica naucza w 3 językach (choć podobno
    zna sześć) – po angielsku, rosyjsku i niemiecku. W związku z tym, że w tym roku
    w Sultanie było jak na Krymie – prawie sami Ruscy to całymi dniami słyszałam
    tylko „Naga! Naga! Ruka wyże, maszta bra..” czy jakoś tak.. Brr.
    Na końcu zatoczki siedzi sobie smutny pan w budce i uniformie i nie wiem czy
    pilnuje, żeby nie przechodzić do drugiego hotelu, czy co.. ale jest. Między
    plażą i basenem znajduje się boisko do siatkówki które codziennie było dość
    mocno oblegane przez zapaleńców którym nie przeszkadzało, że żar lał się z
    nieba i twardo grali w siatę całymi dniami. Jest też kort do tenisa ale tam
    żywej duszy nie widziałam ani teraz ani rok temu. Przy plaży znajduje się też
    prysznic i toaleta a kawalek stamtąd bar. Z tego co wiem posiadacze All
    Inclusive sami muszą dreptać do baru po napoje i jedzenie. Uprzywilejowani są
    ci co płacą dodatkowo. Im jest jedzenie i picie donoszone do leżaków wink Ból
    jest tylko taki, że kelnerzy z menu kręcą się w tą i spowrotem i ciągle pytają
    czy nie jesteś głodny/a czy nie chce Ci się pić.. Na odpowiedź, że nie ciągle
    pytają „Dlaczego”… Hmm a musi się ciągle coś chcieć? Ceny nie są zabójcze o ile
    nie wie się po ile te same rzeczy można zamówić w knajpach na mieście wink
    Kelnerom nie płacimy w gotówce lecz podpisujemy czeki. Należy pamiętać aby
    zawsze wpisać TOTAL i przekreślić pozostałe niewykorzystane linijki. Mi się nie
    zdarzyło ale słyszałam od ludzi wracających z innych hoteli, że często
    praktykowane jest dopisywanie do zamówionych rzeczy innych niezamówionych. Przy
    plaży znajduje się też dyskoteka pod gołym niebem działająca wieczorami i plac
    zabaw dla dzieci..

    Basen:
    Basen jest dosyć ciekawie zaprojektowany. Coś jakby 2 połączone koła czyli taka
    ósemka czy cuś wink Woda nie śmierdzi już tak chlorem jak rok temu. Na środku
    basenu znajduje się bar. Zamówienia można składać prosto z wody i dokonywać
    konsumpcji na umieszczonych w basenie zanurzonych krzesłach barowych wink W
    jednej części basenu znajduje się kosz do siatkówki i bramka do water polo??
    Nie zwróciłam uwagi czy jest wydzielona część dla dzieci. Wokół basenu
    ustawione są osłonięte parasolami leżaki. Zawsze jest tam masa ludzi. Człowiek
    przy człowieku, ciało przy ciele.. Mi to nie odpowiada..
    Przy basenie odbywają się w sezonie letnim animacje ale nie będę opisywać
    ponieważ z racji tego iż przy basenie się nie wylegiwałam to niewiele widziałam
    i pamiętam.  Jedyne co pamiętam to to, że muzyka była ta sama i w tym i w
    zeszłym roku.
    Woda w basenie nie śmierdzi już tak chlorem jak w roku ubiegłym, mimo to
    wolałam kąpać się w wodzie solonej czyli w morzu. Koło basenu znajduje się
    spora szachownica. Można obserwować zmagania tych którym podoba się dźwiganie
    metrowej wielkości szachów wink
    Przy wejściu do hotelu od strony basenu znajduje się restauracja a la carte.
    Można spożywać jedzenie zarówno w środku jak i na wiklinowych fotelach przed
    restauracją na świeżym powietrzu. W wejściu można też kupić lody kulkowe.

    Rozrywki:
    W Sultanie znajduje się Fitness Club z którego nie korzystałam, Billard Club do
    którego nie chodziłam, coś na kształt klubu nocnego czyli jakiś bar..
    Wieczorami organizowane są różne imprezy socjalne wink jak pokazy tańca brzucha,
    występy kapeli beduińskich, dyskoteki, wybory miss i mistera itp. Nie gustuję w
    takich hotelowych imprezach więc też tam nie zaglądałam.

    Kuchnia / Restauracja/ Jedzenie:

    Jako, że korzystałam z opcji HB jestem w stanie opowiedzieć tylko o śniadaniach
    i obiadokolacjach. Śniadania podawane są w godzinach 7-10, obiadokolacje w
    godzinach 19-22. Bez różnicy o której godzinie chodziliśmy na posiłki nigdy nie
    zdarzało się aby zastać puste stoły czy resztki jedzenia. Na mój gust bardzo
    poprawiło się jedzenie jeśli chodzi o kolacje. Śniadania praktycznie takie same
    jakie były w 2004 czyli troszkę monotonne. Zawsze duży wybór różnego rodzaju
    dań zarówno na ciepło jak i na zimno. Na kolację olbrzymia ilość wyrobów
    cukierniczych. Niestety jeśli chodzi o owoce to pojawiały się tylko na zmianę
    arbuzy (pycha) i melony (mniejsza pycha). Po arbuzy zawsze ustawiała się spora
    kolejka.
    Zdarzało się, że trzeba było trochę poczekać na wpuszczenie do sali ze względu
    na chwilowe przeładowania.. Nigdy jednak nie musiałam długo czekać a i tak
    zazwyczaj nie było kolejki.
    W restauracji dość mocno podkręcają klimatyzację więc można czasem ciutek
    zmarznąć. Kelnerzy bardzo sympatyczni i uczynni uwijają się jak w ukropie,
    stale mając na oku czy wszystko jest jak należy, czy są sztućce, serwetki,
    zabrane brudne naczynia. Czasem są aż nazbyt gorliwi i mogą sprzątnąć talerz
    zanim skończymy jeść jeśli np. po coś odejdziemy od stolika wink
    Wchodząc do restauracji warto położyć na stole swój klucz od pokoju aby nie
    okazało się, że po nałożeniu sobie jedzenia nie będzie gdzie usiąść. Do kolacji
    napoje są w opcji HB oczywiście płatne.
    Przy drzwiach wejściowych stoi sobie pan i notuje na kartce z którego pokoju
    się przyszło ale jakiejś specjalnej skrupulatności w tym nie zauważyłam. W roku
    ubiegłym nikt nie stał i nie spisywał. Jedna ściana restauracji jest zrobiona z
    szyb dzięki temu można podczas posiłków przyglądać się rosnącym palmom i
    plumkającej w sadzawkach wodzie. W związku z tym, że posiłki oferowane są w
    formie szwedzkiego stołu, jeść można do woli aczkolwiek uważam, że nakładanie
    na talerz wszystkiego jak leci w ilościach nie do przejedzenia a potem
    zostawianie ¾ na talerzu nie świadczy o nas zbyt dobrze. Przecież zawsze można
    sobie dołożyć.

    Okolice Hotelu / Sklepy:
    Wychodząc z hotelu kilka metrów w prawo znajduje się sklepik spożywczo-
    kosmetyczno-duperelkowy. W zeszłym roku tylko tam się zaopatrywałam, jednak w
    tym roku odkryłam Abu Ashara (czy tak jakoś) sklep z ustalonymi cenami np.
    naprzeciwko hotelu Sea Gull w centrum, i stwierdziłam, że tam przy Sultanie
    płaciłyśmy kilkakrotnie więcej niż w tym markecie. No i wybór znacznie
    mniejszy. Na plus przemawia to, że pan który prowadzi ten sklep jest na prawdę
    bardzo miły i sympatyczny i każdy zakup premiowany jest cukierkiem dla
    kupującego i osoby towarzyszącej hehehe 
    Obok wspomnianego sklepiku przy Sultanie znajdują się też: sklep z ubraniami,
    apteka, sklep z perfumami, sklep z biżuterią. Tak naprawdę to wszystkie te
    sklepy tam znajdujące się należą do budynku hotelu i wszystkie są dużo droższe
    niż ich odpowiedniki w centrum.
    Jeśli wyjdziemy z hotelu i od razu udamy się w lewo to po paru krokach dotrzemy
    do powstałej niedawno kafejki internetowej. Pan Mohammed nastawia klimę tak,
    jakby chciał odstraszyć klientów wink Brr. Trzeba się ubrać nawet w środku lata.
    Kafejka czynna jest o ile dobrze pamiętam od 2 do 2. Komputerów jest kilka.
    Ceny dużo wyższe niż centrum, ale za to blisko.
    Jeśli przejdziemy na drugą stronę ulicy to jest tam super market czyli
    spożywcza wielkości 8x8 metrów na moje oko wink Oczywiście ceny nie powalają..
    Obok niego kilka sklepów z pamiątkami i knajpa Big Brother działająca do
    ostatniego klienta. Można tam zjeść, napić się, zapalić sheeshe a wszystko w
    miłej atmosferze i za rozsądne pieniądze. Napiwki i serwis wliczone są w cenę i
    za każdym razem trzeba stoczyć walkę, żeby coś im zostawić. Jeszcze kawałek
    dalej znajduje się znane z forum biuro Orbit Tours z którego korzystałam i
    teraz i rok temu. Oceniać biura tu jednak nie będę bo to nie miejsce na
    ocenianie biur lokalnych ani ich oferty. Idąc cały czas w prawo w stronę
    centrum mijamy różne hotele i sklepy sklepy sklepy i ich namolnych handlarzy.
    Warto czasem zajrzeć do Grand Hotelu w którym praktycznie każdego wieczoru
    posłuchać na żywo można Egipcjanki śpiewającej światowe i egipskie przeboje.
    Babka ma super głos i aż gęsiej skóry można dostać z wrażenia słuchając. Zawsze
    musiałyśmy z
  • anuulka 12.11.05, 23:17
    Babka ma super głos i aż gęsiej skóry można dostać z wrażenia słuchając. Zawsze
    musiałyśmy zajrzeć choć na kilka piosenek. Większość wykonywała naszym zdaniem
    lepiej niż ich znani wykonawcy. Gdybym miała kamerę…
    Jeszcze parę kroków a z lewej strony ulicy jest już Hard Rock Cafe.. Chyba
    niedawno otwarte albo przegapiłam rok temu.. a trochę dalej nowopowstała
    promenada której komentować nie będę bo mnie nie urzekła..
    Idą z Hotelu w lewo do niczego się już nie dojdzie wink Tam są już tylko oddalone
    spory kawałek hotele.

    Jeśli ktoś ma jakieś pytania to chętnie odpowiem.
    Część zdjęć z zeszłego roku można oglądać:
    community.webshots.com/user/anuulka
    jak tylko uporam się z tegorocznymi też wrzucę na Webshots.


    Pozdrawiam
  • nina993 18.11.05, 00:49
    czesc anuulka mam pytanie odnosnie nauki windserfingu u tego chłopaka warto w
    ogole sie z nim uczyc?Zawsze chciałam tego sprobować a w tym roku jescze
    wybieram sie do Sultana.Fajny on w ogole?z gory dzieki za info.pozdrawiam
  • anuulka 19.11.05, 21:40
    Czy fajny pytasz o hotel czy Jamaice? Czy warto sie u niego uczyc? Mysle ze
    tak. Widzialam ludzi ktorzy zaczynali, poczatki mieli trudne ale potem calkiem
    niezle juz po zatoczce smigali.. Na poczatku ma delikwenta uczacego sie na
    sznurku. Kawalek sie odplywa i on przyciaga spowrotem i tak iles razy. Tlumaczy
    troche jak to jest od kwestii technicznej a potem plywa sie samemu, a on idzie
    obok wzdluz plazy i podpowiada. Mowi po angielsku, niemiecku i rosyjsku. Choc
    ostatnio obiecal nauczyc sie polskiego wink
  • anuulka 23.01.06, 19:44
    Zima w Sultanie.. niewiele rozni sie od lata oprocz temperatury i ilosci
    naszych wschodnich sasiadow ktorzy wraz z nami wizytowali hotel. Bylo ich
    wiecej niz mrowkow wink Plaza mocno sie skurczyla. Bardzo duzo wody bylo wiec
    prawie o polowe mniej miejsca na lezaki. Jedzenie niestety gorsze niz we
    wrzesniu. Pokoj dostalysmy tym razem od strony ulicy w skrzydle blizej Sakkali
    dokladnie na przeciwko Big Brothera. To ze maly nie bylo problemem ale panowie
    od sprzatania mieli powazne problemy ze wzrokiem i jakos brudu i kurzu nigdy
    nie mogli dojrzec. Doszlo do tego ze na podlodze kladlysmy kartke z prosba umyc
    podloge. Myli ale tylko na srodku...Koty i wlosy az sie gonily po pokoju. Mp
    coz... jesli panowie bardziej przykladali sie do tworzenia coraz bardziej
    wymyslnych stworow z recznikow to i taki byl efekt..Klimatyzacja grzejaca
    bardzo dobrze za to spelniala swoja grzewcza role. Po ustawieniu na 30 stopni w
    krotkim czasie w pokoju robilo sie goraco jak w piekle. Na samo szczescie wink
    Pan od minibaru nie byl namolny tak jak ostatnio za to szef sprzatajacych nie
    mogl pojac ze kartka nie przeszkadzac znaczy nie przeszkadzac i wydzwanial co
    chwila czy wszystko madam ok i czy mozna w tej wlasnie chwili sprzatac.. Malo
    go nie ukatrupilam przy ktoryms razie. Nie moglysmy za to narzekac na ilosc
    recznikow. W ktoryms momencie mialysmy ich juz kilkanascie smile Chyba mieli
    nadmiar i nie mieli gdzie trzymac wink
    Odkrylysmy ze na plazy mozna zamowic pyszna pizze... Pizza kosztowala tyle co 2
    niezbyt smaczne kawy. Np. za Margerite placilysmy 22,5 (palce lizac) za 2 kawy
    24.. Byly tez drozsze troszke pizze ale Margerita ze wspanialymi o tej porze
    roku pomidorami smakowala najlepiej. Jesli cos sobie jeszcze przypomne dopisze.
  • anuulka 30.01.06, 19:02
    Zapomnialam napisac ze kawiarenka internetowa znajdujaca sie z lewej strony
    (wychodzac z Sultana) przestala istniec.. krotki byl jej zywot.
    Na recepcji kolo kantoru pojawil sie za to bankomat. Bralam pieniachy raz -
    karta Visa Electron PKO BP Inteligo. Prowizja za wybranie 400 LE wyniosla 8.5
    PLN.
    Kantor dzialal codziennie rano i pod wieczor w okolicach kolacji ale dokladnych
    godzin nie podam. Nie bylo nigdy problemu aby w godzinach nieczynnego kantoru
    wymienic dolary na funty na recepcji. Kurs byl troche nizszy. W kantorze 5,73 a
    na recepcji 5,5 o ile cos mi sie nie pomylilo.
    Panowie w busach jezdzacych do centrum wydawali sie jakby mniej cwani niz
    dotychczas.. Moze Ci cwansi pojechali na urlop albo zapadli w sen zimowy.. Ani
    razu zaden nie cwaniaczyl z cena za przejazd w przeciwienstwie do podchodow
    jakie praktycznie za kazdym razem czynili we wrzesniu.. Ale moze mialam
    poprostu szczescie.
  • anuulka 14.02.06, 19:34
    Niektore ceny w barku na plazy:
    Coca-Cola (puszka) - 10 LE
    Kawa z mlekiem - 12 LE
    Pizza Margerita - 22,5 LE
    Pizza Quatro Stagioni - 28,5 LE
    Herbata - 8 LE

  • anuulka 23.05.06, 16:01
    W maju 2006 niewiele sie zmienilo.. Ten sam kurz co lezal w styczniu lezy do
    tej pory, te same twarze padlych much strasza teraz co wczesniej.. Eh.. Nie
    wiem jak w pokojach od strony basenu ale przyznam ze zaczal mnie brud juz ostro
    irytowac. Okna tak brudne ze moga sluzyc za firanki. A serwis sprzatajacy
    upierdliwy i tylko na bakszysz czeka. Jednak czy sie daje czy nie nie ma
    roznicy. Na poczatku dawalysmy 5 LE co drugi dzien. Pod koniec drugiego
    tygodnia juz sie zdenerwowalysmy i przestalysmy wogole dawac bo mimo bakszyszu
    to juz nawet szklanek nie chcialo sie przeplukac.
    Jesli chodzi o inne kwestie zwiazane z hotelem to wszystko nadal bardzo mi
    odpowiada. Tym razem dostalismy najwiekszy z sejfow i naprawde i wielki aparat
    i kamera i masa innych rzeczy sie tam miesci. Niestety ciezko o te najwieksze.
    Nam sie udalo jako ze juz nie pierwszy raz wizytowalysmy hotel to dla nas
    zatrzymali.
    Tuz przed naszym odjazdem rozebrali i wyniesli z holu kantor.. Ciekawa jestem
    czy chwilowo w ramach zmian czy na stale.
    Na przeciwko hotelu w tylnej uliczce znajduje sie kafejka internetowa ktora
    wczesniej miescila sie w hotelu.
  • anuulka 28.12.06, 15:11
    Moj piaty raz w Sultanie mial miejsce w drugiej polowie pazdziernika 2006.
    Kantor nie wrocil na swoje miejsce, bankomatu tez nie ma, a szkoda...
    Zmienil sie widok przed hotelem. Zamiast ulicy jest krajobraz ksiezycowy.
    Wszystko rozkopane - robia deptak, stawiaja latarnie.. ciekawe kiedy skoncza.
    Reszta bez zmian albo niezbyt zauwazalne wink
  • aksjommat 24.02.07, 19:08
    hej

    Wybieram się pierwszy raz do tego hotelu pod koniec tygodnia, tj 2 marca. Opini
    jest mnóstwo i dość zróżnicowanych. w biurze polacają jako b. dobry jak na
    egipskie standardy. Mam dwa pytania: jaka jest mniej więcej temperatura w marcu
    i czy można załatwić sobie pokój od strony ogrodu bez opłat, o czym dużo
    czytałam, że takowe próby załatwiania drogą e-mailową były czynione wink ??
    pozdrawiam - mirabelka
  • anuulka 30.05.07, 17:15
    Wlasnie wrocilam z mojego szostego pobytu w Sultan Beach.
    Troche sie zmienilo od pazdziernika. Zamiast rozkopanego klepiska przed hotelem
    jest piekny deptak z palmami. Wokol nowe sklepy, wkrotce na przeciwko wejscia
    bedzie restauracja rybna. W pasazu sklepowym w Sultanie (w srodku) jest kantor,
    oddzial banku HSBC jest w hotelu obok - Marmara Club. Kurs dolara ok. 5,68-
    5,69. Coraz wiecej jest pomaranczowo granatowych taksowek. Kurs do Sakkalli
    wraz z napiwkiem kosztuje 10 LE bez roznicy czy w dzien czy w nocy.
    W hotelu odnawiaja sporo pokoi ale nie jest to uciazliwe. Tak naprawde
    widzialam to tylko z balkonu. Ostatniego dnia na calym 3 pietrze w pokojach od
    strony morza zmienili telewizory na nowiutkie, przypuszczam ze sukcesywnie beda
    wymieniac w pozostalych. Serwis sprzatajacy naprawde przykladal sie do swojej
    roboty, wczesniej bywalo roznie. Od 15.05 podobno tylko opcja all inclusive
    dostepna jest w tym hotelu.
  • anuulka 10.06.07, 20:07
    1. American Buffet Breakfast from 7AM till 10AM
    Lunch Buffet from 1PM till 3PM
    Dinner Buffet from 7PM till 10 PM
    All above buffet will be served at La Palma Restaurant

    2. Snacks are served from 10 AM till 6 PM daily
    At Swimming Pool Bar and Beach Bar (Self Service)

    3. Coffee, tea & pastries from 4PM till 5 PM
    At Swimming Pool Bar and Beach Bar and at Piano Bar (Self Service)

    4. Local Alkoholic Drinks - Local beer, wine, local spirits only
    All soft drinks, tea and coffee
    Available at La Palma restaurant during buffet, Pool Bar, Beach Bar from

  • anuulka 10.06.07, 20:11
    10 AM till sunset. Available at Piano Bar (Billiard Longue) from 10AM till 10PM
    Self service

    5. Ice cream for children from 10AM till sunset

    6. Tennis 1/2 hour per week per guest during the day.

    7. Billard 1/2 hour per week per guest 10AM-10PM

  • corrina_f1 26.07.06, 14:55
    up, żeby wątek nie odleciał w czeluść...

    --
    Egipt 2004
    Zdjęcia
    Cairo Story

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.