Dodaj do ulubionych

Holiday Inn Amphora - Sharm el Shaikh (4*)

26.10.03, 18:31
(cyt.: misio77 27-09-2003 18:19)

Byłem z biurem Alfa Star. przelot liniami Air Polonia - bardzo kulturalna i
przyjemna obsługa. Na lotnisku po przylocie trochę chaos ale to raczej wina
Egipcjan. Z lotniska do hotelu transfer autokarem - naprawdę blisko. Pokoje
duże, ładne, przestronne i czyste. Jest sejf (bezpłatny), lodówka, suszarka,
ręczniki, klima bez ograniczeń. Śniadania i obiadokolacje - bardzo duża
różnorodność w szczególności kolacje. Śniadania mogą po tygodniu trochę się
znudzić bo codziennie jest to samo (oczywiście jest z czego wybierać i każdy
coś dla siebie znajdzie). Zemsta faraona mnie i moich znajomych nie dopadła.
Przy hotelu bardzo piękna rafa, baseny też OK. Hotel zadbany i ładnie
utrzymany. Obsługa bardzo miła. Polecam!"

====================================
[[Wątek zamknięto, post przeniesiono ponieważ w tytule autor nie podał
miasta w którym hotel się znajduje, a hotel Holiday Inn jest również w
Safadze. - moderator]]
Edytor zaawansowany
  • pc_maniac 26.10.03, 18:32
    (cyt.: Nona, Anita, Donatella 24-10-2003 21:03)

    "Ten hotel znajduje się kawałek od centrum Naama Bay. Z tego co mówili znajomi
    to z plazy schodzi się bezpośrednio na rafę / co dla wielu było powodem do
    niezadowolenia/. Polecamy Sharm Holiday, blizej centrum 7 min. pieszo. Z
    tamtego trzeba dojeżdzać ok.15 min. busem lub taksówką. Znajomi, którzy tam
    byli mieli mieszane uczucia!"
  • pc_maniac 26.10.03, 18:33
    (cyt.: tom 26-10-2003 17:24)

    "Witam,ja byłem z żoną i dwuletnim synkiem na przełomie lipca i sierpnia w tym
    hotelu i z tym biurem.Jesteśmy bardzo zadowoleni z tego hotelu ,było wiele
    atrakcji takich jak wieczorki w hotelu, baseny dobre urozmaicone jedzenie.
    Hotel jest bardzo duzy i do plaży kursuje busik, zejście jest troszkę strome
    ale prowadzą schody.Zgadzam się co do zejścia do wody ale sa do tego specialne
    podesty i jeśli ktos potrafi dobrze pływać to naprawdę warto bo przy tum
    hotelu są najlepsze z zachowanych raf koralowycha widoki sa
    nieziemskie.Naprawde polecam bo wcześniej byłem w Hurgadzie i tam było o wiele
    gorzej.Dojazd do centrum jest prosty łapie się busik i za 15 funtów egipskich
    można dojechać na miejsce i zrobic zakupy.pozdrawiam i życze miłego pobytu i
    dobrego wyboru!"
  • ninus 22.11.03, 23:30
    Rowniez w tym roku bylam w tym hotelu na wakacjach. Potwierdzam, nie ma za
    bardzo na co narzekac, pokoje duze, czyste, wyzywienie bez zarzutow, duzy
    wybor posilkow. Obsluga bardzo mila, do centrum mozna dojechac bezplatnym
    autobusem hotelowym lub taksowka. Ale niestety, przy taksowce warto sie
    potargowac, z postoju pod hotelem taksowkarze zycza sobie ok 20 funtow
    (egipskich oczywiscie), nie chca wiezc za mniej, a wystarczy wyjsc poza teren
    hotelu gdzie tez zawsze stoja taksowki i upierac sie na 10 funtow, nie bylo
    jeszcze takiego ktory by sie w ostatecznosci nie zgodzil smile) Co do plazy: cale
    szczescie ze nie trzeba nigdzie dojezdzac i jest ona przy hotelu, to duzy
    plus, rafa koralowa przepiekna i nie ma co marudzic ze trzeba zejsc po
    schodkach wink Ogolne wrazenie bardzo pozytywne, no moze poza tym ze po 19 nie
    mozna kapac sie w basenach hotelowych, bo zaraz ktos przybiega i kaze wyjsc z
    wody. Ale to tylko taki jeden malutki minusik, poza tym wszystko ok smile
  • natalia65 05.12.04, 22:36
    w 4 styczna jade właśnie do tego hotelu i mam pare pytanek jakie sa ceny w
    hotelu to zanczy np.piwko czy extar obiadzik bo mam wrescje hb czy jest moze
    możliowść dokupienia na mijescu all inclusiv ,czy wydawane sa ręczniki na
    plaże,w jakich godiznach wydawane sa posiłki ,jak funcjonuje centrum
    nurkowe ,który pokój jest najlepszy jesli ktos moze to bardzo prosze o wszelkie
    praktyczne iformacje o tym hotelu jak równiz fotki
  • laryska 06.05.04, 14:49
    wrazenia???

    różne.....
    generalnie hotel jest o.k, ladny, 6 basenow, mnostwo atrakcji. Pod warunkiem,
    ze nie trafi sie na pokoje zaczynajace sie na numer 5**, ktore sasiaduja z
    budowa co z kolei wiaze sie z wysluchiwaniem dzwiekow mlotow pneumatycznych od
    8 rano do poznych godzin popoludniowych.....mozna milo spedzic czas.
    Jezeli juz trafi sie na te pokoje (dodam, ze dostaja je Polacy i Rosjanie,
    Wlosi sa lokowani w lepszych miejscach)...to mozna domagac sie wymiany na inne,
    wystarczy jedynie powiedziec, ze jest sie alergikiem albo kobieta w ciazy....
    Tak wiec, zmieniono nam (4 os) pokoje na apartament: 2 sypialnie, 2 lazienki +
    salon z aneksem. Jak na moj gust to troche brudnawo ale.......w koncu bylam na
    wakacjach, w pokoju nie spedza sie calego dnia....

    Hotel ma jako jeden z nielicznych wlasne dojscie do plazy z dosyc ladna rafką
    jednak, ogrom turystów znacznie utrudnia jakiekolwiek nurkowanie.
    Zdecydowanie bardziej podobala mi sie plaza hotelu Sharm Reef oddalona troszke
    dalej .Mozna tam dojsc lub przeplynac, dla wytrwalych to jakies 15 minut w
    jedna strone. Jest tam zdecydowanie spokojniej, ciszej i bardziej bezludnie ;D

    jezeli chodzi o posilki :
    Wlosi jedli w restauraci a Polacy wraz z Rosjanami i Arabami na "stołówce" -
    inaczej nie mozna nazwac tego miejsca. Rozumiem, ze Wlosi wykupujac All
    Inclusive mieli prawo do bardziej obfitych posiłkow ale........
    .......obsluga roznila sie znacznie poziomem. Wyglad dwoch miejsc rowniez,
    jakosc jedzenia rowniez!!!
    Mielismy wrazenie, ze nam spadaja resztki z ich stołow...
    Oni mieli obrusy a my? Biale kartki papieru podsuniete pod talerze wink
    W dodatku opieszali pseudo "kelnerzy"...

    Przypominam, ze hotel ten ma range 4 ****.!!

    no coz......jak widac nie mozna miec wszystkiego za 1800 zł/tydz od os wink
    Szkoda tylko, ze nie mialam mozliwosci doplacenia do All Inclusive, bo chetnie
    bym to uczynila.


    jezeli chodzi o ceny na miejscu to hotel nie nalezy do najtanszych.
    Przykladowo za pizze zaplacisz 30 Funtow, sandwich'a za 20 Funtow, cola, sprite
    8 Funtow, lokalne piwo 21 Funtow.
    W Naama Bay (centrum Sharm, pizza kosztuje 20 Funtow, piwko 15, Cola 5,-)

    Coz by tutaj dodac....?smile
    osobiscie, nie wroce juz raczej do tego hotelu, no chyba, ze w przyszlosci
    biuro Alfa Star zagwarantuje mi taki sam poziom pobytu dla Polakow jak i innych
    wczasowiczow.

    Morze, pogoda, rafy, krajobraz, zabytki cudowne!smile

    Milego pobytu!smile
    Larka
  • nordzik3 09.08.04, 16:20
    W SOBOTĘ WRÓCIŁEM Z TEGO HOTELU. I NIE UKRYWAM, JESTEM BARDZIEJ NIŻ ZADOWOLONY
    Z NIEGO.WRAZ Z RODZINĄ BYLIŚMY W POKOJU TYPU "CHALET". DUŻA SYPIALNIA Z ŁÓZKIEM
    MAŁŻEŃSKIM, DO TEGO POKÓJ DZIENNY Z ROZKŁADANĄ SOFĄ, MAŁY TARASIK ZE STOLIKIEM
    I KRZESEŁKAMI (NA PIĘTRZE BALKONIKI), DO TEGO KUCHENKA Z LODÓWKĄ I ZLEWOZMYWAK,
    ŁAZIENKA Z SUSZARKĄ DO WŁOSÓW I PRZYSZNICEM. SPORE SZAFY WIĘC NAWET DUŻA
    RODZINA POMIŚCI CIUCHY I OCZYWIŚCIE BEZPŁATNY SEJF. Z WYPOSAŻENIA BRAKOWAŁO MI
    JEDYNIEJAKICHŚ PODSTAWOWYCH NACZYŃ KUCHENNYCH -KUCHNIA BEZ NACZYŃsmile
    MIESZKALIŚMY ZARAZ ZA AMFITEATREM, GDZIE CODZIENNIE WŁOSI ROBILI DLA SWOICH
    PRZEDSTAWIENIA - PO PEWNYM CZASIE STAJE SIĘ TO TROCHĘ BO ILE RAZY MOŻNA SŁUCHAĆ
    PIOSENKI O KROKODYLU - ALE ZAZNACZAM TYLKO TROCHĘ. TAK NAWIASEM MÓWIĄC POBYT W
    TYM HOTELU PRZYDAŁBY SIĘ WSZYSTKIM REZYDENTOM, ŻEBY ZOBACZYLI JAK NALEŻY
    PRACOWAĆ Z KLIENTAMI ICH BIUR PODRÓŻY.
    JEŚLI CHODZI O OBSŁUGĘ NA (JEDNAK) STOŁÓWCE - TO PRZEMIŁA MÓJ SYN WIE O TYM
    NAJLEPIEJ - JA MUSIAŁEM SOBIE NA ŚNIADANIE PRZYNIEŚĆ SOCZEK ALE MAŁY OTRZYMYWAŁ
    GO DO STOLIKA PODANY W KIELISZKUsmile JEDZENIE UROZMAICONE NA TYLE, ŻE NIE
    POWINNO SIĘ ZNUDZIĆ NAWET PRZEZ DWA TYGODNIE - MOŻE ZA WYJĄTKIEM RYB, KTÓRYCH
    NIESTETY NIE POTRAFIĄ ZROBIĆ.
    TEREN WOKÓŁ UROCZY - KILKANAŚCIE BARDZO MIŁYCH I CAŁKIEM SPORYCH BASENÓW.
    CO DO MORZA TO WSPANIAŁE, ALE DLA PŁYWAJĄCYCH A NIE TYCH CO LUBIĄ SIĘ POMOCZYĆ
    NA SZCĘŚCIE OD TEGO SĄ BASENY. ŁADNIE UTRZYMANE OGRODY POWODUJĄ, ŻE WIECZORNE
    SPACERY DAJĄ OGROMNĄ PRZYJEMNOŚĆ.
    JA MIAŁEM TYLKO TO NIESZCZĘŚCIE, ŻE W TYM OKRESIE BYŁO DUŻO ROSJAN, Z KTÓRYCH
    NIESTETY WIĘKSZOŚĆ ZACHOWYWAŁA SIĘ JAK DZICZ AZJATYCKA - NA SZCZĘŚCIE NIE
    WSZYSCY.
  • pc_maniac 19.09.04, 01:14
    (cyt.:exx1 18.09.2004 11:25)

    "Ten hotel byl moim utrapieniem w tym roku. Rezerwacja która chciałem dokonać
    na ten hotel okazała sie za późna. Ogólnie nie zadowolenie grupy, wymarzony
    jedyny wybrany hotel ze wszystkich ofert.

    Ale wybraliśmy w to miejsce hotel Coral Beach Montazach.

    Po przylocie okazało sie ze na dwie noce zostaniemy ulokowani właśnie w
    HOLIDAY IN AMPHORA.

    Hotel bardzo duży -bungalowy. Przed hotelem trwają prace budowlane -- Budowa
    drogi dojazdowej. Sam hotel jest bardzo duży tak że za pierwszym razem można
    sie zgubić smile)
    Jedzenie bardzo dobre , bardzo urozmaicone.
    Plaża w sumie znikoma, cały hotel znajduje sie na klifie i ciężko mówić tam o
    ładniej plaży. Jest mały kawałek plaży podkopany do wody na jakieś 20 -25
    leżaków. Plaża jest z takiego szarego brudnego piasku w otoczeniu tego klifu
    skalistego. Rafa bardzo blisko plaży ale juz dość mocno zniszczona.
    Samo snurkowanie mało przyjemne ze względu na zniszczona rafę, w dużej mierze
    martwą. Do tego dochodzi bardzo duży prąd który powoduje stanie miejscu mimo
    ciągłej pracy płetwami.
    Wystarczy na chwile sie zatrzymać i prąd zniesie nas dość mocno a wyjście na
    plaże jest tylko pomostami odległymi od siebie.
    Prąd ten występuje tam dość często, zawsze stoi ktoś z obsługi na plaży w
    razie czego rzuca kolo ratunkowe jak ktoś nie daje sobie rady.

    Powiem szczerze ze plaża ta nie była dla mnie zbyt mila i większa przyjemność
    była gdy zostawialiśmy na basenie.
    Sam basen jest ok ale chyba woda w nim nie była za często wymieniana do tego
    bardzo ciepła sad(

    Sam hotel jest blisko położony centrum FANTASIA.
    Sam osobiście chyba nie wybiorę sie do tego hotelu.

    Najpierw szkoda nam było braku rezerwacji do tego hotelu ale na miejscu każdy
    był zadowolony hotelem CORAL BEACH"

    ----------------------------------------------------
    Wątek skasowany, a post przeniesiony, ponieważ autor zdublował wątek o tym
    obiekcie.
    (moderator)
  • kk80 12.10.04, 16:16
    wróciliśmy 7.10 - było super, hotel przerósł nasze oczekiwania. Jedyną
    niedogodnością były głośne zabawy Włochów. Uwielbiają krzyszeć przez mikrofony
    i roba to godzinami!!
    Poza tym czysto, smacznie, wszędzie blisko.
    Gorąco polecam i na pewno tam wrócimy
  • jellyfisha 06.01.05, 16:41
    hej wróciłam z tego hotelu 5 stycznia byłam z alfą star leciałam liniami lot
    hotel dla włochów zrobi wszystko choć nie ukrywam, że rozmowa z front desk
    mannagerem pomogła chwilowo.
    jedzenie ok choć widząc jak jedzą włosi wydawało się, że jemy w stołówce
    robotniczej!! i to nie tylko moje zdanie. plaża super rafa tuż przy brzegu ale
    dla dzieci ok i to nawet małych.
    pokoje mogą być choć ja zmieniałam ze wzgl. na hałasy to od włochów to ze wzgl.
    na klimę w hotelu aloha. nie polecam brania pokoju w okolicy plaży.
    hotel ma 1 basen typowy i 2 nivby oczka wodne - baseny siłownia to mrzonka !!!!
    jest mała sprzęt stary i bardzo zniszczony.
    wg mnie hotel zasługuje na 3 gwiazdki a nie na 4
  • scorpio1956 12.01.05, 22:50
    Hotel położony jest w Ras Um Sid,gdzie są najładniejsze rafy w całym
    Sharmie.Plaża jak każda w tym rejonie jest wykuta z klifu z nawiezionym
    piaskiem.Jest jedna większa i dwie mniejsze. Wejście do morza tylko przez
    plastikową kładkę(pomost) nad rafami prosto na głeboką wodę.Tez to jest
    charakterystyczne dla plaż w tym rejonie.Po rafie nie wolno chodzić.Rafa w tym
    rejonie jest jeszcze dziewicza,więc jest SUPER!!!.Do Old Market jest blisko,na
    tyle ,ze można dojść piechotą(około 0,5 godz.)lub dojechać taxi. Do Naama Bay
    kila kilometrów-tylko taksówką. Postój taxi jest przed hotelem.Przejazd ok.
    20L.E(po targach oczywiscie). Z hotelu jeżdżą w określonych godzinach busiki do
    Naama Bay i Starego Sharmu. Hotel bardzo fajny,kilka basenów,duzo zieleni.
    Polecam
    --
    community.webshots.com/user/scorpio1956100
  • miriam_73 15.01.05, 00:03
    cyt: zuza1976 14.01.2005 09:18 + odpowiedz


    Pokoje:
    W tym hotelu sa dwa rodzaje pokoi - jedne standardowe (lozko, toaletka, szafa +
    lazienka), drugie skladajace sie z "salonu", sypialni i lazienki. Jesli
    zalezaloby Ci na takim pokoju no to kilka USD zawsze pomoze. Radzilabym zwrocic
    przede wszystkim jednak uwage czy nie dostaniesz pokoju kolo amfiteatru. Tam
    sie co wieczor (nie wiem czy akurat teraz tez)odbywaja przedstawienia wloskiego
    teamu animacyjnego, wiec jest glosno.
    Powiedz czego ceny dokladnie Cie interesuja. Jesli bede je znac to je podam. Ja
    niestety nie mam dobrej pamieci do cen na urlopie smile.
    Jedzenie w hotelu jak dla mnie jest monotonne i takie sobie (ale pamietaj, ze
    to subiektywna ocena).
    Natomiast bardzo lubie wloska restauracje El Fanar, ktora znajduje sie calkiem
    niedaleko.
    W mini barze w pokoju hotelowym nie masz nic czego sam nie tam nie wstawisz...
    W basenach woda chyba nie jest podgrzewana, ale tez nie jestem pewna bo w
    listopadzie nie mialam okazji sprawdzic, hihi.
    Zadaj mi kilka konkretnych pytan, chetnie na nie odpowiem, bo nie wiem
    dokladnie co chcialbys wiedziec.


  • ajamaja5 19.01.05, 12:03
    wlasnie wrocilam z tego hotelu i uwazam ze bylo super.Hotel jak najbardziej
    zasluguje na swoje 4*.Woda w basenach o tej porze roku jest zimna ale smialkow
    do kapieli nie brakowalo.Basen jest jeden duzy i kilka malych w ksztalcie oczek.
    Hotel polozony jest w pieknym ogrodzie pelnym zieleni.Co do jedzenia to ja
    przez pierwsze dni jadlam razem zWlochami i powiem tak jedzenie dla Polakow
    bylo smaczniejsze!Co do wystroju restauracji to u nas tez byly swiece i obrusy
    podczas kolacji.Wybor jedzenia byl spory i praktycznie codziennie inny.Kazdy
    dla siebie napewno cos znajdzie.Fakt faktem ze jest to hotel nastawiony na
    Wlochow bo wszystko jest po wlosku nawet napisy w pokojach.Pokoje sa duze i
    ładne.
  • ajamaja1 20.01.05, 18:15
    Slonce samo opala mimo ze to styczensmileCzasami wialo a to nie pozwalalo raczej
    ani na plazowanie ani na kapiel w morzu.Smialkow jednak nie brakowalo.Woda w
    morzu jest ciepla.Pokoj to ci przydziela zaraz po przyjezdzie ale z jego
    zamiana to nie wiem jak jest bo ja zamieniac go nie musialam. mialam pokoj
    niedaleko plazy zaraz przy malym basenie.sniadanie jest od 7 do 10 rano a
    kolacja od 19 do 22.
    W hotelu jest kantor,jest tez bankomat.
  • egipt-hotele 14.02.05, 22:48
    wlasnie wrocilem z tego hotelu, jak dla mnie na wypoczynek idealny(brakowalo
    tylko basenu z podgrzewana woda ale maja je tylko hotele 5* i to nie wszystkie)
    4* pokoje z tv, lodowka, lazienka, codziennie wymieniane biale
    reczniki+bezplatne reczniki i lezaki na plazy czy basenie. dalem w recepcji 10
    usd i dostalem super pokoj z widokiem na morze----bardzo duzy(narozny) i fajny
    balkon--wszystkie pokoje go maja. jedzenie--w sumie niezly wybor ale ja po
    ostatnich wakacjach w 5* w tunezji mam spaczony smak i moze nie do konca w 4*
    mi pasowalo-----tak czy inaczej wybor byl spory np. sniadanie--soki, omlet,
    jajka, nalesniki, wedlina, salatki, jajecznica, duzo slodkich bulek, parowki
    podsmazane, ziemniaki. kolacja----zupa+kilka dań mięsnych do wyboru, salatki,
    spory wybor ciast. co najbardziej mi sie podobalo to to ze obsluga nie byla
    nachalna i nie wyciagala rak po pieniazki--czesto ucinalem sobie pogawedke z
    moim "pokojowym" ktory mowil dobrze po angielsku--bylo bardzo milo.(szczegolnie
    po wspomienich z hurghady) plaza---coz raj dla milosnikow snorkowania,cudowna
    rafa- gorzej dla dzieci---do wody wchodzilo sie z pomostu chociaz niektore
    dzieci bawily sie przy brzegu w wodzie.. plaza jak na sharm calkiem spora--duzo
    miejsc do lezenia oslonietych od wiatru. hotel zajmuje rozlegly teren-ogrod po
    ktorym mozna dlugo spacerowac. sa 4 baseny. w tej chwili nie ma juz budowy obok-
    -wszystko juz jest wybudowane. to prawda ze wlosi jedza w lepszych warunkach i
    pewnie lepsze jedzenie--w koncu all inclusive ale w niczym mi to nie
    przeszkadzalo. oni placa 700euro za tydzien, my 500 usd wiec roznica jest
    zasadnicza. pokoi lepszych nie maja--uwzgledniajac moja jednorazwa doplate w
    wyskokoci 10usd. w hotelu za napoje i jedzenie placi sie dopiero na koniec
    (podczas pobytu podpisuje sie rachunki--imie i nazwisko+nr.pokoju---podobalo mi
    sie ze nie biora nas za oszustow i wierza nam na slowo---nr. pokoju na
    rachunku) w hotelu znajduje sie cenrtum handlowe---bardzo duzo slepow i
    przystepne ceny. do naama bay kursuja 2 razy dziennie hotelowe busy

    jednym slowem hotel jest ok.
  • egipt-hotele 20.02.05, 18:51
    prosze czytac wypowiedzi sa tam info na temat cen
    nie ma pokoi z aneksem kuchennym
    im blizej morza tym drozej--sa pokoje z calkowitym widokiem na morze----bardzo
    drogie -nie dostanie sie ich za "łapówkę" w wysokosci 10 usd, z tego co wiem to
    jak sa takie pokoje dostepne to trzeba sporo doplacac oficjalnie w recepcji za
    kazdy dzien pobytu. tak jak pisalem wczesniej ja dalem 10 usd i dostalem pokoj
    z widokiem na morze---rowniez super--pokoje z calkowitym widokiem na morze maja
    daleko do "stołówki"--nie wsyztskie maja balkon.

    jezeli chodzi o posilki to sniadanie i obiadokolacja zupelnie przynajmniej dla
    mnie wsytarczaly. jak ktos chce to za 12-20zl mozna zjesc cieple kanapki z
    kurczakiem, lososiem albo burgera z frytkami i salatka albo pizze. piwo
    kosztuje 12zl okolo 23 LE. w markecie piwa z alc. nie ma, napoje i cala reszta
    jest np. puszka colli 2,5zl, woda 1,5l + cola 1l okolo 8zl. papierosow pelno i
    do wyboru.
  • maja64 01.03.05, 12:52
    Ja byłam w tym hotelu przez kilka dni na początku lutego. Jestem b. zadowolona.
    ładne, czyste pokoje, dobra obsługa, wokoł mnóstwo zieleni. Wyżywienie bardzo
    dobre, do Naama Bay kursuje codziennie bezpłatny hotelowy mini bus. Zauważyłam,
    że przyjeżdża tu dużo rodzin z malutkimi dziećmi (a może tylko trafilam na
    sezon 2 latków smile) jesli chodzi o kapiele wodne, to chyba lepiej jest przy
    plaży w Naama Bay, gdzie - przynajmniej w tym okresie w którym ja byłam - wiał
    mniejszy wiatr, ogólnie było cieplej i przyjemniej. Ale to tylko detal. Ogólnie
    hotel ten spełnił wszystkie moje oczekiwania. Na pewno nie będziecie się tam
    nudzic. Polecam!!!
  • evergreeen 07.05.05, 00:11
    byłam w lutym... hotel ładny i zadbany, czysty... co chwile ktos sprzata w
    pokoju, ale obsluga nie jest uciazliwa. aqrat w moim pokoju nie zawsze byla
    ciepla woda, ale wszedzie indziej tak.. wiec kapałam sie u znajomych... w dzien
    szczerze mowiac nie wiem jak wyglada zycie w takim hotelu, bo z nurkowan
    wracalam kolo 17 jak zachodzilo slonce... ale widzialam plaze, niektorzy sie
    skarza na rafe tuz przy brzegu. no ale... jak nie chca rafy to prosze bardzo..
    np. sycylia, wspaniale, biale plaze... wink jedzenie w hotelu bardzo dobre, ale
    jadlam niestety lepsze na lodzi... hotel sprawdzony, polecam.
  • maluchin 12.05.05, 10:02
    Wczoraj wróciliśmy z hotelu Amphora w Sharm el Sheikh.Nasze wrażenia są
    pozytywne i polecamy ten hotel wszystkim usatysfakcjonowanym 3 europejskimi
    gwiazdkami.
    Wielka zaletą tego hotelu jest jego położenie w Sharm.Po pierwsze ma
    bezpośredni dostęp do morza po drugie leży niedaleko zarówno Naama Bay jak i
    Old Market.Pokoje są duże wyposażone w sejf w łazienkach są suszarki.Bardzo
    dużo zieleni,piękne kwitnące rośliny i cudowna rafa są godne polecenia.
    To prawda że hotel wyspecjalizował się w przyjmowaniu włoskich gości.Posiada
    nawet odrębną restaurację dla Włochów.Dlatego wyżywienie dla pozostałych gości
    serwowane jest w oddzielnej sali przylegającej do starej recepcji.
    W razie jakiś pytań proszę o kontakt: maluchin@poczta.onet.pl
    Pozdrawiam
  • scorpio1956 04.06.05, 12:45
    Byłem w nim między 18.05-25.05 2005r.poprzednie wątki dosyć dokładnie i
    prawdziwie opisuję ten hotel.Hotel opanowany w 80% przez Włochów,dlatego
    występuje też nazwa hotelu "Village Amphoras".
    Mocne 4 gwiazdki.Hotel bardzo rozległy.Pokoje duże,można trafić też na dwu lub
    trzy pokojowe suity.Pokoje blisko restauracji-daleko do plaży.Blisko plaży-
    daleko do restauracji.Najlepiej trafić na pokoje w bungalowach położonych na
    środku hotelu.Najgorsze pokoje to te które zwrócone są na nowy hotel(do
    niedawna w budowie).Za 5 $ u recepcjonisty mozna wymienic na lepszy.Dużo
    zieleni ,jeden basen tradycyjny,wyłożony kafelkami,pozostałe 4zrobione jakby to
    miały być stawy.Taki bajer.Woda czysta.Leżaków przy basenie nie brakuje.Plaża
    wykuta w klifie.Leżaków ,a właściwie parasoli dających cień może brakować,jak
    się przyjdzie zbyt póżno.Można "rezerwować" wcześnie rano ręcznikami.Rafa
    bardzo fajna,30m od brzegu.Jedzenie jak na 4* dosyć mało urozmaicone.W hotelach
    3* w Egipcie,jadałem lepiej.Dużo owoców(pomarańcze,grejfruty,banany),dużo ciast.
    Hotel,moim zdaniem,godny polecenia.
    Podaję stronkę ,na której można zobaczyć ten hotel w systemie 3D. :
    www.edenviaggi.it/eden_village.asp
    Aby wejść na 3D tego hotelu należy kliknąć na Village Amphoras.

    Zdjęcia realnie oddają to co zobaczyłem tam na miejscu
    --
    community.webshots.com/user/scorpio1956100
  • casyeel 09.07.05, 18:17
    Wróciłem z tego hotelu wczoraj 08.07.05 oto kilka moich spostrzeżeń:
    Hotel duży (dają mape przy meldunku smile na klifie Raas Umm Sid.
    Dość dużo zieleni, 3 baseny betonowe jeden kafelkowy.
    Pokoje duże lub średnie, ładnie urządzone ale sprzątacze odwalają swoją robotę
    z wielką niechęcią i nawet napiwki nie pomagają, posprzątane jest ale po
    łebkach.
    Plaża ok chociaż to drobne co leży to nie piasek tylko kamyki, odczułem to
    boleśnie rzucając się do piłki na plaży (starte kolana sad
    Na plaży ręczniki często podarte i radze wstawać o 7.30 - 7.40 i rezerwować
    miejsca bo Beach Boye rezerwują leżaki dla Włochów i poźniej jest problem.
    Rafa w miare ładna ale nie ma co mówić że jakaś przepiękna, raczej średnia. W
    prawo przy Ritz`u jest fajniejsza. Miejsce nurkowe i rafa nazywa się Amphoras
    ponieważ rozbił się tam w pobliżu statek przewożący amfory z rtęcią. Są na
    szczęście szczelnie zamknięte. Statki ze snurkami wbrew temu co tutaj zostało
    napisane nie cumują w pobliżu tej rafy bo jak już mówiłem nie jest ona tak
    atrakcyjna. Co nie znaczy że jest brzydka poprostu przeciętna jak na warunki
    Egipskie.
    Dalej o hotelu:
    Obsługa hotelowa oprócz kilku wyjątków ponura i bez wyrazu, traktuja człowieka
    jak niewygodny dodatek - uwaga ta nie dotyczy Włochów którzy w hotelu są na
    specjalnych prawach. Tylko Włosi posiadają AI, inni mogą wykupić sobie AI na
    miejscu za 30$ dziennie !
    Po raz pierwszy spotkałem się z sytuacją gdzie klienci HB którzy na każdym
    kroku w hotelu zostawiają kasę są traktowani jak jacyś menele w przeciwięstwie
    do włochów którzy mając AI i nie wydając grosza gdyby chcieli byli by niszeni
    przez obsługę na rękach. To bardzo niemiłe odczucie, mysle że gdybym pojechał
    na swój pierwszy wyjazd do Egiptu właśnie do tego hotelu to już bym tam więcej
    nie wrócił.
    Jedzienie HB to juz dramat. Ja wiem że w hotelach jest monotonne żarcie ale to
    co dają w tym hotelu to już jeszt szczyt tej monotoni. Wybór dan poprostu
    śmieszny, 5 pozycji do wyboru na śniadanie i 5 na obiado-kolacje. W trzy
    gwiazdkowym hotelu w Hurghadzie już było dużo lepiej.
    Natomiast Włosi mają około 20-25 dań do wyboru i nawet jeśli są codzień takie
    same (a pewnie są) to taką monotonie rozumiem.
    Ogólnie podsumowując hotel który nie ma prawa mieć 4* !!!!!
    Może 3 a ja w porównianiu z 3* w Hurghadzie to bym mu dał 2,5*
    Jeśli nie musisz to nie jedź. Lepiej troszkę dopłaciś i wybrac Iberotel Farana
    Nie jestem francuskim pieskiem i znajomi których poznaliśmy na miejscu też nie,
    poprostu mamy skale porównania.
    Artur
  • laftor 11.07.05, 18:03
    Moje odczucia dotyczące hotelu Holiday inn Amphora są zdecydowanie inne. Hotel
    faktycznie jest bardzo rozległy, lecz bardzo łatwo, po krótkim czasie odnaleźć
    wszystkie interesujące nas obiekty. Najczęściej na terenie hotelu spotkamy
    Włochów, którzy są tutaj dominującą nacją. Nie dostrzegłem jednak problemu
    lepszego traktowania mieszkańców półwyspu Apenińskiego, za wyjątkiem, co
    oczywiste bardziej urozmaiconej kuchnii i programów animacyjnym. Cóż - jest to
    oczywiste, gdyż znajdujemy się w ich hotelu klubowym, ponadto Włosi mają
    wykupioną opcję AI. Obsługa wg mnie jest bardzo miła, wspomniani Boye od
    ręczników chętnie nawiązują kontakty, są uśmiechnięci i przyjacielscy. Owszem
    rezerwują najlepsze leżaki ale każdemu, kto da im bakszysz - sam byłem
    świadkiem, gdy czynili tak dla Polaków. Kto nie jest śpiochem powinien
    faktycznie udać się na plaże o 7.30-8.00 i zarezerwować leżak - i uwaga - ja
    ani razu nie trafiłem na podarty ręcznik - może miałem szczęście - choć u
    sąsiadów również takowych nie dostrzegłem.
    Klenerzy również są bardzo przyjacielscy, uśmiechnięci, często rozmawialiśmy z
    przemiłym Panem, który zapisywał nasz numer pokoju przy wejściu na
    obiadokolację. Najbardziej " sztywni" to recepcjoniści, choć najbardziej
    anglojęzyczni z całego towarzystwa hotelowego - niemniej grzeczni i pomocni.
    Sprzątnie - faktycznie ograniczało sie do wymiany pościeli, ręczników i
    zamiecenia podłogi i wyczyszczenia ubikacji. Można byłoby się starać bardziej -
    ale jak dla mnie nie odbiega to od standardów hotelowych 3 i 4 gwiadkowych. Być
    może komuś brakuje " łabędzi" i innych stworzonek wykonywanych z elementów
    pościeli - ale mnie tego do szczęścia nie potrzeba.
    Rafa - średnia ale dobrze jest mieć tak blisko miejsce gdzie mozna popływać w
    ciekawym towarzystwie - mam na myśli rybkismile Nieporozumieniem jest pomost,
    jedyny, po którym można wejść do wody - często generuje kolejki...
    Jedzenie - faktycznie na poziomie hotelu 3 gwiazdkowego - ale można coś wybrać
    i przeżyć przez 2 tygodnie - gorzej byłoby w przypadku 3 tygodnismile Ale to też
    jest rzecz subiektywna - trzeba to lubieć albo nie.
    Reasumując - wg mnie hotel jest bardzo przyjazny, sympatyczny, zasługujący na 4
    * - serdecznie go polecam, świadom tego, że nie każdemu się będzie podobać -
    wszak są różne gusta. Niemniej ja chętnie bym tam wrócił choćby dziśsmile
  • laftor 22.07.05, 14:57
    Bezpłatny bus wyjeżdża z hotelu o 17. Powrót z Naama Bay to godzina 20.00. Bus
    dojeżdża do okolic Pizzy Hut. Godziny trochę niefortunne ale dobrze, że taki
    bus jest. Cena 10 funtów za taksówkę do Naama Bay moim zdaniem jest nierealna z
    tego hotelu - już raczej 30-35. Za 15 pojedziesz z hotelu do Old Marketu - i
    tutaj więcej bym nie płacił. Okolice hotelu niestety nie są atrakcyjne. Można
    dojść do centrum rozrywki w około 20 minut dość nieciekawą drogą - ale nigdy
    nie była niebezpieczna dla mnie. Sam hotel jest na tyle rozległy, ze pierwsze
    dni spędzisz na poznawaniu jego zakamarków.
    Pozdrawiam

    P.S.
    Ale Ci zazdroszczę.....smile
  • annie2003 24.08.05, 10:39
    mialam przyjemnosc spedzic tydzien w tym hotelu podczas wycieczki 7+7 Izrael +
    Egipt z Triada - pobyt w terminie 17-23/08/2005. wraz z 2 kolezankami bez
    zadnych dodatkowych oplat po milych rozmowach w recepcji i w sumie godzinnym
    oczekiwaniu otrzymalysmy pokoj - chalet (3172) - sypialnia, duzy salon,
    kuchnia, lazienka i duzy przedpokoj oraz taras z widokiem na morze. troche
    daleko do budynku glownego z recepcja i restauracja ale za to niemal tuz przy
    plazy i blisko basenow. wieczorne animacje Wlochow w sasiednim amfiteatrze mimo
    halasu nie zrobily na nas wiekszego wrazenia bo po calodziennym opalaniu sie i
    nurkowaniu zasypialysmy od razu snem kamiennym. w pokoju telefon, bezplatny
    sejf, telewizor i lodowka oraz indywidualnie sterowana klimatyzacja i suszarka.
    teren hotelowy bardzo rozlegly ale nietrudno gdziekolwiek trafic, przy
    meldowaniu dostaje sie mapke, jest pieknie, zwlaszcza noca. wokol bardzo duzo
    zieleni i kolorowych kwiatow - orgodnicy pracuja bez wytchnienia. pokoje
    sprzatane codziennie - bez zadnych zastrzezen. duza restauracja - wbrew
    wczesniejszym opiniom - wspolna i dla nas i dla Wlochow, zadnego gorszego
    traktowania. jedzenie pyszne, codziennie cos nowego, zawsze duzy wybor - zimne,
    gorace, desery i owoce, wieczorem do kolacji takze potrawy z grilla, niestety
    napoje jak zwykle dodatkowo platne. obsluga calego hotelu - przemila - i to bez
    zadnych napiwkow. poniewaz jednak hotel jest generalnie nastawiony na Wlochow,
    to pracownicy zdecydowanie lepiej operuja jezykiem wloskim niz angielskim, ale
    dogadac sie zawsze mozna, czasem takze po polsku smile) plaza wlasna,
    dwuczesciowa - czesc na klifie - raczej bardzo duzy taras z lezakami, obok
    ponizej w klifie wykuto 2 male zatoczki, gdzie rowniez nie brakuje lezakow i
    parasoli - nigdy nie mialzsmy problemu z miejscem, nie brakowalo. plaza
    zwirowa, rafa na wyciagniecie reki - kawalek plycizny i zaraz wielki blekit z
    tysiacem rozmaitych ryb i rybek (byly tez delfiny) i kolorowa rafa. na rafie
    sie nie znam ale pol Sharmu przyplywalo lodziami w nasze okolice, wiec musi byc
    fajna - ja bylam zachwycona smile reczniki (cudownie miekkie) i lezaki z
    parasolami = bezplatne. do wody wchodzi sie z pomostu, tam tez zawsze czuwa
    ratownik, bo trafiaja sie silne prady i moze niezle zniesc. w hotelu jest tez
    pasaz handlowy - fryzjer, sklep spozywczy (okrutne ceny), sklep z pamiatkami,
    fotograf, kantor (rewelka, maja swietny kurs), papirusy (dobrej jakosci, warto
    sie potargowac), sala z bilardem i kafejka internetowa (nie znam cen) i inne
    roznosci. jest tez miejsce na dyskoteke i kilka barow i restauracji (nie znam
    cen bo nie korzystalam) a take klub zabaw dla dzieci, ale podejrzewam ze raczej
    dla Wlochow. przy plazy jest kilka boisk do siatkowki plazowej oraz
    wypozyczalnia sprzetu do nurkowania/snurkowania. codziennie z hotelu jezdzi
    bezplatny busik do Naama Bay - o 11.00 (powrot o 13.30) i o 17.00 (powrot o
    20.00). Osobiscie polecam z czystym sumieniem, sama jade tam w przyszlym roku
    ponownie! i polecam duzo usmiechu, to naprawde dziala lepiej niz pieniadze!
  • annie2003 27.08.05, 21:46
    wlasnie doczytalam watek napisany przez casyeel i z calym szacunkiem - to
    totalna bzdura! Cala obsluga byla przemila, chetna do pomocy i rozmowy, caly
    czas usmiechnieta, napiwek dalam tylko raz! z lezakami nigdy nie bylo problemu
    i nigdy nie bylo sytuacji by najlepsze byly rezerwowane dla Wlochow. na plaze
    przychodzilysmy po 10:00 i zawsze bylo miejsce a gdy raz z powodu wycieczki
    przyszlysmy dopiero po poludniu, chlopcy "plazowi" sami zajeli nam nasze
    ulubione miejsca - podkreslam raz jeszcze - bez zadnych napiwkow! To bzdura, ze
    oni robia wszystko dla pieniedzy, doswiadczylysmy swietnego serwisu tylko
    dlatego ze sa to bardzo uczynni ludzie i lubia jak sie ich traktuje jak ludzi a
    nie "arabusow" - od pracownikow recepcji przez sprzatajacych po kelnerow,
    kucharzy i beach boyow. jezeli Wlosi mieli wiecej jedzenia, to moze 2-3
    potrawy, generalnie bufety wzgladaly identycznie nawet pod wzgledem dekoracji z
    arbuzow, ta sama sala i ten sam serwis, ilosc jedzenia - ile wlezie. ten hotel
    spokojnie zasluguje na swoje 4 gwiazdki, zarowno egipskie jak i polskie; zeby
    sie wypowiadac o kategoryzacji trzeba jeszcze miec choc drobne pojecie o jej
    zasadach.. raz jeszcze polecam wszystkim tym, ktorym nie straszne jest liczne
    wloskie (glosne) towarzystwo. jeszcze jedna pozyteczna informacja = taxi z
    hotelu do Naama Bay nie placcie wiecej niz 15 LE, do Old Sharm max 10 LE,
    targowanie sie to super sprawa.
  • czesia1980 28.08.05, 11:18
    annie2003 napisz prosze jak wynegocjowac fajny pokoj przy meldunku.Ktora czesc
    hotelu polecasz? Zależy mi zeby był fajny taras (taki na ktorym mozna
    wieczorkiem usiasc w kilka osob przy drineczku) i w miarę obszerne wnetrze.
    Lokalizacja nie istotna, moze być w centrum krzyków Italiano - w koncu sa
    wakacje! smile
  • fibat 30.08.05, 17:29
    W tym hotelu spędziłem dwa tygodnie ze swoją ukochaną. Przyjechaliśmy tam w nocy
    z 9 na 10 sierpnia. Przez pierwszy tydzień hotel miał dosłownie kilkudziesięciu
    gości i to głównie Polaków. Włocha nie widziałem ani jednego. Ta sytuacja była
    spowodowana oczywiście zamachami w Sharm. Jednak w drugim tygodniu dojechało
    trochę obcokrajowców (Czechy, Rosja, Włosi i Arabi). Ci ostatni są zdecydowanie
    najgorsi: pierwszy raz widziałem żeby ktoś na stołówce po jedzeniu zostawiał
    taki chlew... ale to akurat najmniej istotne. Taka kultura.

    PLAŻA:
    Nigdy nie było problemu z leżakami ale to pewnie z powodu małej ilości gości.
    Rafa naprawdę niezła jak na plażę hotelową a rybki już zdecydowanie niezwykłe.
    Pewnego dnia nawet zawitał na chwilę delfin. Zejście do morza ok 20m od brzegu
    przez dwie drabinki zwisające pionowo z pomostu. Czasami robiły się małe zatory
    ale dla tych widoków warto poczekać. Osoby, które nie czują się zbyt pewnie w
    wodzie mogą mieć opory bo przy rafie jest od 15 do 30m. Ogólnie ocena bardzo dobra.

    HOTEL i POKÓJ:
    Teren hotelu jest naprawdę rozległy, tak że sporo osób miało problem z
    odnalezieniem typowego basenu. Oprócz basenu jest jeszcze kilka niby stawików z
    betonowo-kamiennym dnem. Zostaliśmy zakwaterowani w pokoju z widokiem na morze i
    sąsiedni hotel Aloha. Polecam postarać się o pokój bliżej plaży bo zawsze można
    szybko skoczyć do pokoju po browarek albo inny napoj lub do kibelka gdy złapie
    Cię zemsta faraona. Nasze lokum było bardzo przyjemne z dobrą klimą, TV (tylko
    TV4), lodówką, sejfem itp. Sprzątający był sumienny, zawsze zostawialiśmy mu
    bakszysz więc papieru nie zabraklosmile raz nawet ułożył taką kompozycję z kwiatów
    i ręczników że nas zatkało.Prawie wszystkie pokoje mają taras ze stolikiem i
    krzesełkami.

    OBSŁUGA:
    Mam tylko zastrzeżenia do recepcjonistów. Zatrzasnąłem sejf (na szczęście pusty)
    i 4 razy byłem w recepcji aby mi go otworzyli. Za każdym razem mówili, "my
    friend is on the way. Please stay in the room." Tylko traciliśmy niepotrzebnie
    czas w pokoju bo nikt się nigdy nie zjawił. Jakimś cudem udało mi się trafić w
    szyfr poprzednich lokatorów i otworzyłem. RADA: Najpierw zmień kod według
    instrukcji a potem dopiero zamykaj! Może to śmieszne ale zdecydowana większość
    osób zatrzasnęła sejfy i nikt się też u nich nie zjawił mimo próśb. Ale o
    żadnych kradzieżach tam nie słyszłem więc spaliśmy spokojnie.

    JEDZENIE:
    Jak wszędzie po dwóch tygodniach tęskni się za tatarkiem, bigosikiem,
    śledzikiem... Nie jesteśmy zbyt wybredni i byliśmy zadowoleni bo wybór był
    spory. To co oni nazywają wołowiną, jeżeli jest twarde jest wielbłądem. Też mi
    smakowało, mojej połówce niezbyt. Super desery ale mały wybór owoców.

    CENY:
    Piwo w hotelowych barach 23 funciaki=4$, frytki 15 funciaków, cola 10 funciaków
    1$=5,76 funta egipskiego, 1Euro=7,58. Kantor jest w hotelu ale UWAGA! można
    wymienić tylko obcą walutę na funty ale odwrotnie już tylko na lotnisku. Kurs w
    całym mieście jest ten sam.
    Taksówka do centrum Naama 15-20 funtów. W centrum Naama jest sklep z neonem
    heinekena i w zasadzie tylko tam kupisz piwo w butelce czy puszce. Dużo taniej
    niż w hotelu. Ceny sklepowe:
    Piwo - 8 funtów
    Woda1,5 - 2 funty
    Cola1,5 - 10 funtów

    Czytając opinie na temat tego hotelu dochodzę do wniosku, że niektórzy to
    wieczni malkontenci, spodziewający się za nieduże pieniądze Sheratona. Fakt że
    Włosi sa tam lepiej traktowani(raz mieli kolację pożegnalną to u nas nie znalazł
    się nawet kawałek mięsa ale to tylko raz) ale jakoś nas to nie męczyło i żyliśmy
    sobie własnym polskim rytmem. Nie widziałem podartych ręczników. Jeżeli hotel
    będzie już miał komplet gości to bez bakszyszu nie liczcie na to, ze ktoś wam
    zajmie leżak.

    Ogólna nasza ocena tego hotelu jest bardzo dobra i mamy zamiar tam wrócić. Do
    centrum kursują bezpłatne hotelowe busy dwa razy dziennie, lub taxi za 15-20
    funciaków. Można wnosić własne zakupy do hotelu więc nie ma obaw o niebezpieczne
    obniżenie zawartości piwa we krwismileNie warto też kupować All Inclusive-14 euro
    za dzień za osobę. Polecam wszystkim, krtórzy dobrze czują się w 4 gwiazdkach i
    mogą przymknąć oko na małe braki owoców w menu. A dla wszystkich innych na
    kawiorze i wodzie perier wychowanych polecam hotel obok: Ritz za jakieś 4 razy
    więcej kasy.

    jeżeli chcesz o coś zapytać to pisz: snakeskin@poczta.onet.pl
  • egipt-hotele 30.03.06, 13:03
    Ponieważ nie ma nowych opinii o tym hotelu, a jeszcze niedawno sam ich
    poszukiwałem, więc postaram się co nieco o nim napisać. Byłem w tym hotelu z
    żoną i siostrą w dniach 18-25.03.2006. Lecieliśmy z biurem Sun&Fun za 1300 zł
    od osoby. Ogólnie na biuro nie można narzekać, o ile oczywiście przyjmie się
    założenie, że rezydent jest do pomocy w naprawdę ważnych sytuacjach. Mieliśmy
    przedłużony pobyt o ok. 12 godzin, biuro stanęło na wysokości zadania i
    załatwiło nam kolację. Ale przejdźmy do hotelu:
    1. POŁOŻENIE
    Hotel znajduje się w dzielnicy Hadaba, często też w katalogach można znaleźć
    określenie Ras um Sid. Położenie to gwarantuje dobre rafy oraz spokój. Do Naama
    Bay jedzie się ok. 15 minut, a taxi kosztuje 15-20 LE. Do Old Market jest
    bliżej i taxi kosztuje 10 LE. Do Fantazji oraz delfinarium można spokojnie
    przejść się na piechotę. Zajmuje to ok. 20 minut. W pobliżu Fantazji znajdziemy
    kilka supermarketów z dobrymi cenami, w tym supermarket Bachus, w którym można
    kupić wszelkie alkohole (wódki, wino, piwo) oraz oczywiście napoje i słodycze.
    Jeśli chodzi o piwo to znajdziemy tam wszystkie miejscowe tzn. Sakara Gold
    (polecam), Meister oraz Stella (po 7.5 LE za półlitrową butelkę lub puszkę), a
    także ich odmiany, oraz Heinekena (9 LE za puszkę). Sklep ten znajduje się
    przed Fantazją, na rogu ulicy, którą idziemy z hotelu oraz prostopadłej do niej
    ulicy, biegnącej wzdłuż Fantazji. Od razu dodam, że nie ma problemu z
    wniesieniem zakupów do hotelu. Ochroniarzom zdarza się sprawdzać torby i
    plecaki, ale nic poza tym. Oczywiście nie można przesadzić z ilością (do kilku
    puszek piwa i np. trzech butelek wody i coli nie mieli uwag). W pobliżu
    Fantazji można się również posilić oraz kupić pamiątki w dobrych cenach.
    Ogólnie rzecz biorąc Hadaba to wg mnie bardzo dobry wybór i chętnie tam wrócę.
    Ocena: 4,5
    2. POKOJE
    W hotelu znajdują się trzy rodzaje pokoi i ogólnie rzecz biorąc do żadnego nie
    można się przyczepić. Postaram się pokrótce je opisać oraz podać sposób ich
    numeracji. Hotel dzieli się na 6 stref. Pierwsze trzy strefy to tzw. pokoje
    typu chalet, znajdujące się w niedużych piętrowych budynkach. Są to
    apartamenty, składające się z salonu, aneksu kuchennego, sypialni i łazienki.
    Być może są także większe, ale my mieszkaliśmy właśnie w takim. W wyposażeniu
    pokoju mieliśmy: TV (z polskim Tele5), lodówkę, klimatyzację indywidualnie
    sterowaną w salonie i sypialni, sejf, łazienkę z WC, bidetem, prysznicem i
    suszarką do włosów. W sypialni znajdowało się łóżko małżeńskie, a kanapa w
    salonie po rozłożeniu praktycznie była tej samej wielkości. Chalety to wg mnie
    dobry wybór dla więcej niż 2 osób i oczywiście rodzin z dziećmi. Strefy te
    znajdują się po prawej stronie, patrząc od strony budynku głównego w kierunku
    morza. W środku strefy nr 1 znajduje się oczko wodne, w strefie nr 2 najlepszy
    w całym hotelu basen z jaccuzi, a w strefie 3 – amfiteatr. Strefy 4 – 5 to
    również piętrowe, ale już znacznie większe budynki, w których znajdują
    się „zwykłe” pokoje. Mieliśmy okazję odwiedzić taki pokój i ogólnie jego
    wyposażenie nie różni się od chaletu (w łazience dodatkowo wanna). W pokoju,
    który odwiedziliśmy były dwa oddzielne duże łóżka, ale podobno są też pokoje z
    ogromnymi łożami małżeńskimi. Strefy 4 i 5 znajdują się w środkowej i lewej
    części resortu, a pomiędzy nimi są dwa baseny, połączone rzeczką z wodospadami.
    Jeżeli chodzi o sąsiedni resort to obecnie nie ma tam już żadnej budowy. Jeżeli
    więc jedziecie we dwoje polecam pokoje w strefach 4 lub 5. No chyba, że biuro
    jest wam w stanie zagwarantować, a Wy jesteście w stanie dopłacić za pokój z
    widokiem na morze w strefie 6, czyli trzypiętrowym zdaje się budynku w pobliżu
    plaży. Niestety nie dane mi było obejrzeć takiego pokoju tzw. suite, ale sam
    budynek sprawia ciekawe wrażenie, a jego wyróżnikiem jest oszklona winda i
    taras. Teraz trochę o numeracji, czyli jak od razu poznać, czy dają nam pokój
    jaki chcemy, czy też wkładać kasę w paszportJ. Wszystkie pokoje mają numery
    czterocyfrowe. Pierwsza cyfra oznacza strefę, druga – piętro (1 – parter, 2 – I
    piętro), a trzecia i czwarta to nr pokoju. Proste, prawda? My np. mieliśmy
    1101, czyli chalet w pierwszej strefie (najbliżej recepcji) i na parterze ( z
    tarasem). Znajomi mieli 5279, czyli pokój na piętrze (z balkonem) w strefie
    piątej. Ogólnie polecam pokoje na piętrze ze względu na balkon (niczym nie
    odgrodzony taras nie daje poczucia intymnośćiJ).
    Ocena: 5
    3. WYŻYWENIE
    To chyba najsłabszy punkt tego hotelu. W ofercie polskich biur hotel występuje
    w opcji HB i na niej się skupię. Włosi, którzy są dominującą nacją w hotelu,
    mają opcję All Inclusive. Pozostali mogą ją podobno wykupić za 14 euro
    dziennie. Od razu jednak dodam, że podczas naszego pobytu, jedliśmy w takich
    samych warunkach i w tej samej restauracji co Włosi. Po prostu połowa
    restauracji była strefą zarezerwowaną dla nich. Zdarzały się posiłki, podczas
    których na stołach były obrusy, jak i takie kiedy dostawało się papierowe
    podkładki, ale zawsze na całej sali było tak samo. Również liczba i
    różnorodność potraw była taka sama, zresztą po dwóch stronach sali kolejno
    znajdowały się te same potrawy i nie było istotne, w której kolejce się stało.
    Różnica była jedynie w napojach do kolacji, za które Włosi nie musieli płacić.
    Ogólnie jedzenie było wg mnie mało urozmaicone, a swoją opinię opieram na
    swoich obserwacjach z innych hoteli (nie w Egipcie) oraz z opisów innych osób
    na tym forum. Na śniadanie na ciepło zawsze były: parówki, zapiekane ziemniaki,
    jajka na twardo, gotowana fasola i grillowane pomidory. Ponadto dwa rodzaje
    wędliny, ze trzy rodzaje żółtego sera, jakiś biały ser, pomidory, ogórki,
    trochę innych warzyw. Oczywiście jakieś płatki i mleko, jogurty, spory wybór
    bułeczek (ale w większości słodkie), sporo ciastek francuskich, z owoców
    pomarańcze oraz żółte i czerwone grejfruty. Brakowało mi przede wszystkim
    człowieka, który na poczekaniu przygotowywałby jakieś omlety, no i trochę
    większego wyboru dla mięsożernychJ. Do picia kawa, herbata i dwa z trzech
    rodzajów zimnych napoi: karkade, guawa, pomarańcza. Jeżeli chodzi o kolacje to
    już było trochę lepiej, ale wybór również nie rzucał na kolana. Jakaś ryba albo
    kurczak, do tego jakiś drugi rodzaj mięsa (baranina lub wołowina). Sytuację
    trochę ratował grill, który był prawie codziennie (albo ryba albo kofta albo
    stek czy kebab). Dodatkowo codziennie można było zjeść trochę włoskich kluch
    czy spróbować zupy. Na kolację była też większy wybór sałatek, warzyw i owoców
    (pomarańcze, grejfruty, mandarynki, banany i daktyle, czasem guawy) oraz ciast,
    a zdarzały się także lody.
    Ocena: 3
    4. PLAŻA
    Hotel dysponuje własną niedużą plażą, aby zająć na niej leżaki należało raczej
    szybko spożywać śniadanie. Potem zostawały już tylko miejsca na wzniesieniu lub
    przy basenach. Przy plaży dobrej jakości pomost długości ok. 30 m, z którego
    schodzi się już na głęboką wodę. Rafa niezła, aczkolwiek widziałem ciekawsze,
    minusem jest to, że pływa się obok niej, a nie nad nią, gdyż jest zbyt płytko.
    Przy pomoście można wejść ok. 10 metrów w głąb morza (dalej jest już rafa), a
    więc można się trochę popluskać. Do prysznica i WC trzeba wejść na górę po
    kilkunastu schodkach.
    Ocena: 3,5
    5. BASENY
    W hotelu znajdują się w zasadzie cztery baseny, z których jeden jest duży,
    głęboki i wyłożony kafelkami. Znajduje się on w strefie nr 2 i nazywa się Palm
    Pool. Obok niego znajduje się jaccuzi oraz mały basen dla dzieci, a także bar.
    My korzystaliśmy głównie z niego. Pozostałe baseny mają betonowe dno i
    nieregularne kształty, wyglądają jak oczka wodne. Dwa z nich znajdują się w
    środkowej części resortu, między budynkami stref 4 i 5, większy w pobliżu
    budynku głównego i mniejszy w dalszej części, są połączone rzeczką. Ostatni
    basen znajduje się
  • annie2003 02.04.06, 11:08
    a ja dodam tylko jedno do powyższej bardzo obszernej wypowiedzi - może coś się
    zmieniło od sierpnioa zeszłego roku, aly my codziennie na śniadanie
    dostawałyśmy przepyszny omlet ze składników wg naszego uznania.. plus
    propozycje, by samodzielnie podrzucic go na patelni.. na ostatnie się jednak
    nie skusiłyśmy, ale BYŁ człowik od omletów i jajecznic.. to tyle smile
    --
    community.webshots.com/user/aneczka2003
  • egipt-hotele 06.04.06, 13:52
    Być może taki człowiek jest w sezonie (sierpień). Teraz (w marcu) omletów nie
    było!
  • annie2003 16.08.06, 14:29
    właśnie wróciłam z kolejnego pobytu w tym hotelu i po rz kolejny jestem bardzo
    zadowolona. to jest moj hotel w Sharm! smile) hotel trzyma swój standard, to są
    mocne 4* i ciągle sie rozwija. w stosunku do zeszłego roku, zwiększyli liczbę
    basenów - tzn. część "oczek wodnych" została teraz przystosowana do kąpieli i
    wszędzie są leżaki i parasole (oczywiście bezpłatne), w sumie jest teraz 6
    basenów. ogród - nieustająco piękny i zadbany. obsługa - mucha nie siada, i
    recepcja i kelnerzy i na plaży i sprzątający - zawsze mili, umiechnięci i
    pomocni, bez żadnych napiwków w ramach zachęty. ponieważ byłam tam po rz drugi,
    miała to zczęście, że częśc obsługi po prostu już nas pamiętała smile bez problemu
    udało nam się uzyskać apartament (chalet) z 2 sypialniami, 2 łazienkami,
    salonem z aneksme kuchennym i 3 tarasami, z częściowym widokiem na morze. mimo
    iż było pełne oblożenie w hotelu i masa gości. tłok dawało się odczuć jedynie w
    godzinach posiłków. generalnie nie było podziału na Włochów i resztę, w
    praktyce często gęsto mieszaliśmy się a jedzenie było to samo. pyszne zresztą,
    jak zwykle, choć czasem śniadania wydawały się już monotonne, mimo iż wybór dań
    był spory. omletów na śniadanie rzeczywiście już nie ma, ale to z racji jakiś
    przepisów sanitarnych. za to na kolacji pojawiły się pyszne gofry z
    czekoladą smile) wydaje mi się też, że hotel ma teraz więcej własnych busów
    kursujących do Naama Bay, ale nie jest w 100% pewna, bo nie korzystałam. Jako
    ciekawostka - hotel ten zmienił nazwę, to już nie jest Holiday Inn, tylko
    Amphoras Holiday Resort, prawdopodobnie opuścili sieć. ale wszystkie zauważone
    przeze mnie zmiany były tylko i wyłącznie in plus. hotel też robi furorę wśród
    Polaków - w zeszłym roku byla ns zaledwie garstka, teraz liczebnością
    dorównujemy nacji wiodącej, czyli Włochom smile pozostały odsetek gości to
    Rosjanie i Arabowie, może kilku Anglików. rzecz, która zmieniła się na
    niekorzyśc, ale niezależnie od hotelu, to wzrost cen za taksówki do Naama i Old
    Sharm, nieznacznie, ale zawsze. Do Old dojechałyśmy za 15 funtów, trzeba się
    mocno targować! smile))
    --
    community.webshots.com/user/aneczka2003

    liveyourdreams.blog.onet.pl
  • tomi782 03.09.06, 17:05
    Pani Aniu
    Wysłałem Pani maila z pytaniami dot. Hotelu. CZy dotarł ona do Pani??

    Pozdrawiam
    Tomek
  • gregmaxi1 19.09.06, 15:44
    Witam
    Byłem w tym hotelu w terminie od 22,08 do 05,09 z biura Selectours i chce sie
    podzielic moją opinią na temat tego hotelu.
    Wybraliśmy opcje All inclusiv i powiem szczerze ,że sie zawiodłem.Napoje z
    dystrybutorow do oporu,problemy sie zaczynają z napojami procentowymi( pomijam
    to ze za kazdym razem trzeba sie podpisywac na formularzu) UWAGA!!!!!! w tym
    hotelu porcja piwa to jest polowa kieliszka do wina czyli jakies 100ml.żenada!!!
    TY chodzisz za kelnerem i prosisz o napoj a nie odwrotnie.Bary rozmieszczone tak
    bys nie za czesto tam zaglądał .Jest sobie basen "kafelkowy"(gdyż reszta to
    nieprzyjemne betonowe)i jest sobie przy nim bar,ale piwa sie tam nie napijesz!
    trzeba przejsc jakies 300m do baru na uboczu .Wszystko pomyslane tak bys z opcji
    All inclusiv nie korzystał za czesto.Jedzenie kiepskie robione pod Włochow
    makarony,sosy pomidorowe,papryka bardzo monotonne(ile mozna jesc kurczeka i
    frytki)o pizzy zapomnijcie była dwa razy na dwa tygodnie(a przecież to wloskie
    danie)Z pozytywnych rzeczy to pokoje czyste i duze ( no ale ile tam
    przebywasz)Jesli lubicie dyskusje z arabami na temat tego co byc powinno a co
    nie i co sie wam nalezy to powodzenia opcja All idealna, a jesli nie to
    wystarczy HB.Według mnie lepiej wybrac inny hotel.
  • osito111 18.10.06, 12:31
    Właśnie wróciłem z Amphoras i oto garść spostrzeżeń:

    1. Po zasadniczo dobrych opiniach na forum troszke się rozczarowałem. Nie
    dlatego, żeby było źle, tylko miałem chyba zbyt duże oczekiwania.
    2. PLUSY:
    - położenie hotelu (kwestia gustu, ale i do Old Market i do Naama stosunkowo
    blisko i tym samym niedrogo);
    - pokoje (byłem w części 4, duży, ładny pokój, czysto, właściwie wszystko co
    potrzeba, może z wyjątkiem słabiutkiej jakości TV z małą ilością kanałów
    niearabskich);
    - obsługa (albo neutralni, albo fajni i przyjaźni ludzie);
    - rafa (jak na hotelową całkiem ładna)
    3. MINUSY:
    - właściwie tylko jeden - jedzenie. W opcji HB śniadania kiepściutkie, mały
    wybór rzeczy jadalnych, a po 0900 w ogóle trudno coś znaleźć. Obiadokolacje
    znacznie lepsze, ale do standartów znanych mi z innych krajów, w tym arabskich,
    daleko. Jedzenie dość smaczne, ale mikry wybór i BRAK OWOCÓW! Ogólnie sprawa
    wyzywienia psuła dobre wrażenia z hotelu.

    Ogólnie - polecam, hotel jest OK, ale nie więcej niż OK, żadnych zachwytów. W
    ofercie polskich biur bywa atrakcyjny cenowo i wtedy reprezentuje dobry
    współczynnik wartości do ceny.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka