• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Amway Oyoun (d. Millenium) 5* Sharm El Sheikh

  • 16.08.09, 13:04
    przeklejone:
    nala141 12.08.09, 18:20 Odpowiedz
    Witam serdecznie.
    Właśnie wróciłam z dwutygodniowego urlopu w tymże hotelu, samolot
    wylądował kilka godzin temu. I, muszę powiedzieć, jestem bardzo
    zadowolona. Mam 15 lat, na urlopie byłam z mamą, babcią i młodszym
    bratem.
    Ogólne wrażenie hotel wywarł na mnie bardzo dobre. Był urządzony
    stylowo, elegancko, z rozmachem. Wszystkie budynki są nowe i czyste,
    w każdym jest klimatyzacja.
    Pokoje - wspaniałe. Stylowo urządzone, w ciepłych barwach i ogólnie
    bardzo przyjemny wystrój. Na brak przestrzeni nie można narzekać, tak
    samo na czystość, gdyż są sprzątane codziennie i to bardzo dokładnie.
    Dodam, że każdy nowy gość zastanie następnego dnia prezent, a
    mianowicie talerzyk owoców i butelkę wina.
    Basen - wspaniały, duży, jedyny minus to fakt, że nie jest on zbyt
    głęboki. W najgłębszym miejscu ma tylko 170 cm. Ale woda jest czysta
    i zimna, może nie licząc strefy głębokości 90 cm, gdzie zawsze
    wszyscy się pchają z małymi dziećmi i efekty są średnio przyjemne -
    plastikowa folia, kubeczek, strzępki zabawki czy spinki w wodzie i na
    dnie. Ale, narzekać nie można.
    Plaża - dostęp do morza nie jest mocną stroną hotelu. Co prawda plaża
    jest rzut beretem od pokoi, ale za to pierwszy kilometr w głąb morza
    to płyciutka, obumarła rafa, po której nawet iść się nie da. Ale że
    ludzie są inteligentni, wymyślili pomost, który zresztą świetnie się
    sprawdza. Wystarczy się przejść, by znaleźć się za zdechłą rafą i móc
    podziwiać tą śliczną, żywą. Niestety, dla dzieci i osób źle
    pływających nie jest to dobre miejsce, gdyż jest tam głęboko, ok. 170
    m i bywają silne prądy.
    Jedzenie - jest smaczne. Niestety wybór jest średni, a jakość wciąż
    bliższa jedzeniu stołówkowemu niż temu z "prawdziwej" restauracji...
    najbardziej bolał mnie brak arbuzów i melonów, za to dużo owoców,
    które były u nas w Polsce - jabłek, gruszek, winogron. Herbaty są
    wspaniałe, kawa obrzydliwa, śniadaniowa (we włoskiej restauracji
    można czasem wypić dobrą). Ryba bywa niedosmażona i to nawet często!
    Towarzystwo - znakomitą większość hotelu stanowią hałaśliwi,
    jazgoczący Włosi. Jest ich pełno, ponieważ hotel współpracuje z
    włoskim biurem podróży SprinTours i mają tam też swój "SprinClub".
    Można ich łatwo poznać po tym, że oprócz szarej opaski hotelu noszą
    ciemnoniebieską ze Sprinclubu. Włosi są mało znośni, bardzo głośni i
    niekiedy mało kulturalni. Zaraz po nich w hotelu dominują nasi
    rodacy, a niewielki procent to Brytyjczycy i Rosjanie.
    Animacje - nie mogę narzekać, choć tylko trzy z nich mi się podobały
    z tygodniowego repertuaru, a były to Fakiro Show (czwartek), Fire
    Show (piątek) oraz folklor (wtorek). Reszta nudna, przeznaczona dla
    Włochów. Animatorzy są bardzo sympatyczni, a jest to oczywiście
    włoska grupa z jedną Rosjanką.

    Podróżowałam z biurem Exim Tours i jestem zadowolona, choć i mam
    zastrzeżenia do rezydentki, p. Martyny, która była miła, gdy wszystko
    było dobrze, ale gdy pojawiły się kłopoty, stawała się opryskliwa i
    niechętna do pomocy.
    NIE POLECAM LOKALNYCH BIUR PODRÓŻY. Co prawda są tańsze i jakość
    usługi jest podobna do tych rezydenta, to są dwa powody, dla których
    według mnie nie warto z nimi jechać. Po pierwsze, jeśli podczas
    podróży zdarzy się wypadek, np. na kimś zemści się faraon i będzie
    musiał jechać do szpitala, to kto pokryje koszt leczenia? Jadąc z
    rezydentem ma się przecież ubezpieczenie, w dodatku w Amwaju biuro
    Exim pokrywa koszt wszystkich usług lekarskich. Jadąc z lokalnym
    biurem nie ma się opieki rezydenta, bo dla niego powinniśmy być
    wówczas w hotelu, guzik go obchodzą wycieczki konkurencji. Nie mamy
    też pewności, do jakiej kliniki trafimy i gdzie, i czy ktoś w ogóle
    raczy nas później odwieźć do hotelu lub też dowieźć do wycieczki.
    Podróżując z rezydentem o to nie musimy się martwić, bo to on
    odpowiada za to.
    Po drugie, ktoś zastanawiał się kiedyś, DLACZEGO wycieczki lokalnych
    biur są tak tanie? Wcale nie ze względu na rezydenta, choć i trochę
    też, ale także dlatego, że firmy te mają olbrzymie długi w wielu
    miejscach. Zdarzyło się, że grupy jadącej do Jerozolimy z taką firmą
    po prostu nie przepuszczono przez izraelską granicę, bo była już za
    bardzo zadłużona i ludzie musieli wracać do hoteli, bez żadnej
    rekompensaty. W wycieczkach rezydenta o czymś takim nie ma mowy.
    Przedstawie też swoją opinię na temat poszczególnych wycieczek, na
    które się wybraliśmy:
    - Jerozolima+Petra (2 dni) - wycieczka jest co prawda interesująca,
    ale bardzo męcząca, słabsze osoby po zarwanej nocy w autokarze mogą
    zasłabnąć lub zemdleć. Jednak nie wyobrażam sobie mieć okazji i nie
    zobaczyć tych niezwykłych miejsc! Jak najbardziej trzeba tam
    pojechać.
    - Klasztor św. Katarzyny - średnio interesująca wycieczka, sam
    klasztor nie jest niczym wybitnie niezwykłym, a trzeba wstać rano o
    piątej. Jedzie się dość długo, później zahacza się o Dahab, lecz to
    wg. mnie jest już zapychanie programu wycieczki. Jeśli kogoś
    interesują takie rzeczy, niech jedzie, bo wycieczka w gruncie rzeczy
    nie jest wcale zła.
    - Quad Nabq - polecam. Co prawda 'wioska beduinów' to zwykły
    przystanek, a nurkowanie jest jakimś nieporozumieniem, bo do
    stosownego miejsca trzeba pójść daleko w morze, ale sama jazda quadem
    to niesamowita frajda i to niezależnie od wieku. Nie jedzie się wcale
    gęsiego dwudziestką na godzinę, niemal bez przerwy można jechać
    dowolną prędkością, wyprzedzać, jechać obok kogoś - nie ma problemu,
    tak nie robimy tylko w miasteczku, przez które przejeżdżamy. BARDZO
    POLECAM.
    Ogólnie pobyt w Sharmie i hotelu Amwaj uważam za bardzo udany i
    szczerze żałuję, że nie zostałam tam dłużej. Wszystkim osobom, które
    mają ten hotel na uwadze, od razu mówię, że nie ma się czego bać, bo
    Amwaj jest na pewno godny polecenia. Życzę miłego urlopu wszystkim,
    którzy wybrali właśnie Amwaj.
    --
    Moje Podróże
    community.webshots.com/user/miriam_1973/albums/most-recent
    Edytor zaawansowany
    • 09.02.10, 16:30
      Czy ktoś ma jakieś nowe wiadomości na temat tego hotelu? CZy ktoś był w tym
      hotelu w marcu?Jeśli tak to proszę o info jakie są warunki do snurkowania w tym
      okresie bo z tego co słyszałem są dość duże fale, które pzreszkadzają w nurkowaniu.
      --
      ALEX RED
      www.komodo.com.pl
      www.portal.komodo.com.pl
      darek.krakow@ostatniemiejsca.pl
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.