Dodaj do ulubionych

czy to dobry pomysł wiazac sie z Wegrem?

22.08.04, 22:14
prosze,dziewczyny ,które zdecydowały sie na to,prosze o kontakt,chciała bym
poradzic sie i dowiedziec jak to wygladało w ich przypadku,prosze!
Edytor zaawansowany
  • kulfon111 06.10.04, 14:59
    Jeśli ktoś wymyśli bardziej debilny temat to chyba dostanie Nobla w dziedzinie
    kretynizmu.
  • bastille 11.10.04, 22:41
    kulfon111 napisał:

    > Jeśli ktoś wymyśli bardziej debilny temat to chyba dostanie Nobla w
    > dziedzinie kretynizmu.

    Wbrew pozorom - pytanie nie jest takie głupie. Bo statystycznie z polsko-
    węgierskim małżeństwami różnie bywa. Statystyki wskazują na szanse powodzenia
    dla par, gdzie to facet jest polakiem.... Odwrotnie - za wiele rozwodów...

    Jednak właścicielka oczekując recepty na swój związek, raczej nie wie, co to
    miłość...
    --
    Ty to wiesz, jak zepsuć człowiekowi dobry zły humor... <Garfield>
  • bolha 22.05.05, 11:50
    Z doswiadczenia wiem, ze Polka z Wegrem.. nie jest to najlepsze polaczenia na
    dlusza mete....
  • bastille 19.11.05, 02:10
    Wiesz bolha, ja też z doświadczenia - i nie tylko.
    Ba, obserwacje są również identyczne.
    Ale cóż - przyjaźnić się można, a nawet trzeba. Bo to obu narodom wychodzi na
    dobre ;)
    --
    Ty to wiesz, jak zepsuć człowiekowi dobry zły humor... <Garfield>
  • dezoxiribonukleinsav 12.11.05, 00:25
    Faktycznie, pytanie bez sensu, jak dowcipy o blondynkach.
    A moze blondyka zadala? :))
  • wegierka 12.11.05, 00:56
    Juz Twoja glupia wypowiedz zasluguje na Nobla!
  • wegierka 12.11.05, 00:58
    wegierka napisała:

    > Juz Twoja glupia wypowiedz zasluguje na Nobla!

    to bylo do Kulfona111 - wegierka
  • kamyk39 12.11.05, 02:33
    wegierka napisała:

    > Juz Twoja glupia wypowiedz zasluguje na Nobla!
    Co Ty lekarka jak jestes, ze tak szybko diagnoze stawiasz?

    (Na forum albo pacjenci albo medycy - i cale bractwo sie podszywa, i pod
    pseudonimy sie chowa.
    Czy swiat jest normalny? W ogole?
  • dezoxiribonukleinsav 19.11.05, 21:19
    kamyk39 napisał:
    > (Na forum albo pacjenci albo medycy - i cale bractwo sie podszywa, i pod
    > pseudonimy sie chowa.
    > Czy swiat jest normalny? W ogole?

    Nie nie jest normalny, ale to nie ma nic do rzeczy!
  • ewka2004 23.05.05, 10:18
    Z moim mezem (Wegrem) jestesmy juz razem 5 lat, mamy ponad dwuletnia coreczke i
    poki co nie narzekam. Widzialam duzo sceptycyzmu w powyzszych odpowiedziach,
    jak widac bywa roznie. W kazdym badz razie zycze powodzenia !!!
  • bpong 26.05.05, 23:32
    Mysle, ze to pytanie mozna skierowac do kazdej narodowosci. Czy to dobrze sie
    wiazac z Anglikiem, Francuzem itd. Zanim wyszlam za maz dodam za Wegra,
    spotykalam sie z chlopakami (byl tu tez Anglik i Amerykanin)ale uwazam, ze
    Feri (moj maz) jest najwspanialszym facetem na ziemi! Jestesmy ponad 5 lat i
    ciagle jest super. Mysle, ze nie jest wazna narodowsc ale osoba tzw druga
    polowa. Twoja obawa pewnie wynika z brakiem znajomosci kultury i jezyka. Jezyk
    jest trudny ale ludzie bardzo sympatyczni. Moj maz na pierwsza ranke napisal:
    proponuje 3 warianty spotkania : w Polsce, na Wegrzech albo poza granicami
    kraju ale sugeruje Wegry aby lepiej poznac kulture kraju. Przyjedz na Wegry i
    zakochaj sie w nich tak jak ja.
  • kashubianin 11.11.05, 20:16
    ale i odwortonie funkcionuje Panowie i Panie tutejszego forum, bo mam
    dziewczyne wegierke mieszkajaca tam. Ta odleglosc jest meczaca, ale w sumie
    niezle idzie a ona, twierdzac ze wegrzy nienadaja sie do niczego, bardzo
    polubila polskich facetow ... :-))
  • kamyk39 12.11.05, 02:36
    > Moj maz na pierwsza ranke napisal:
    > proponuje 3 warianty spotkania : w Polsce, na Wegrzech albo poza granicami
    > kraju ale sugeruje Wegry aby lepiej poznac kulture kraju. Przyjedz na Wegry i
    > zakochaj sie w nich tak jak ja.

    Ja bardzo lubie Wegry i Wegrow, Bylem tam wielokrotnie i niezle znam jezyk.
    Szczegolnie cenie se okolice Hortobagy.
  • wegierka 12.11.05, 00:54
    Uwazam, ze tak. 7 lat temu poznalam Wegra, od ponad 3 lat jestesmy malzenstwem
    i mamy 7-miesiecznego synka. Nigdy nie zalowalam swojej decyzji. Mieszkam w
    Budapeszcie od 3 lat i jestem bardzo zadowolona. Mam udanego i slodkiego synka,
    super meza i fajna prace - teraz jestem na urlopie wychowawczym, wiec spelniam
    sie jako mama. Przedtem mieszkalam w Warszawie i przeprowadzka do Budapesztu
    byla dla mnie jak zbawienie. Wydaje mi sie, ze zycie jest tu latwiejsze -
    przynajmniej centrum miasta jest ladniejsze i przyjemniejsze. Wegrzy sa podobni
    mentalnie do Polakow (i dobre i zle strony). Laczy nas historia, podobna
    mentalnosc, zmiany ustrojowe itd... Mamy podobne poczucie humoru i z pewnoscia
    jestesmy sobie blizsi, niz np. Polacy i Australijczycy czy Amerykanie...
  • samotnywloch 12.11.05, 10:53
    a moze ja jade tam szukac wegierka, skoro ze polki do teraz
    bywali nieciekawe. :) szukam kobieta inteligentna, niepalaca i
    uwielbiajaca seksu.. :) zabawne jest ze NIE SZUKAM PRZYGOD,
    lecz "kobieta mojego zycia".. a na pewno jakies dupek ktory
    ma zone i szuka kochanki znajde 100 raz szybciej..

    moze drugi raz emigruje i probuje w Wegrach? ;)

    Wloch w Polsce
  • transkert 22.11.05, 14:29
    Dobry pomysl, jezeli ten Wegier jest dobry! Jezeli chodzi Ci o roznice
    kulturowe - sa do przelamania. Ja od 25 lat mieszkam na Wegrzech, znalazlam tu
    ludzi i swoja "nisze ekologiczna". Zman wiele "dziewczyn", które tu mieszkaja
    od lat, owszem sa i rozwody, ale "glupio wpasc" mozna takze z Polakiem. Przede
    wszystkim zas - Wegrzy to twór niejednorodny, jak inne nacje. Pytanie - wiazac
    sie z jakims Wegrem czy z tym konkretnym Wegrem? Bo jezeli to pierwsze - to
    wiazac sie z czlowiekiem! Jezeli to faktycznie czlowiek - wszystko jedno skad
    pochodzi.
  • kislany1 02.12.05, 18:24
    Milosc nie wybiera...skoro pytasz to chyba troche probujesz kochac tez glowa,
    nie tylko sercem.

    Ja mam chlopaka Wegra od 3 lat. przez dwa lata mieszkalismy w swoich krajach i
    przetrwalismy. Jest super, bo milosc ma taką moc..

  • bartkami 16.12.05, 15:20
    Znam wiele małżeństw z starego pokolenia tj. z lat 70-tych. Wszyscy do tej pory
    są ze sobą i naprawdę są szczęśliwi. Trudności jezykowe?!? To nie dowcip. Moja
    babcia wyszła poraz drugi za mąż za węgra bo uległa modzie posiadania innego
    niż polaka (chciała kubańczyka ale nie było już wolnych - więc z braku laku
    lepszy węgier w garści niż kubańczyk na dachu ... hihihi ). Żyli ze sobą wiele
    lat (aż śmierć ich nie rozłączyła) lecz ona nie nauczyła się węgierskiego, a on
    polskiego. Każde z nich mówiło do siebie w swoim ojczystym języku i się
    rozumieli rewelacyjnie (sam do tej pory nie wierzę, że można tak żyć). Ale do
    czego zmierzam. Jeżeli ma się zbyt wygórowane wymagania wobec partnera i zero
    elastyczności to rozwód jest mórowany - nawet z polakiem. Jeżeli masz partnera
    i kochacie się ale nie będziesz robiłą afer o byle g... i on też - to będziecie
    żyć długo i szczęśliwie. Ważnym jest to aby dom był cichą przystanią gdzie z
    przyjemnością się wraca i wiadomo, że jest tam ktoś kto cię przytuli, a nie
    skoczy z gębą, że buty w przedpokoju krzywo stoją albo że zupa była za
    słona.
  • peter.szabo 18.12.05, 11:35

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka