Dodaj do ulubionych

skrecanie w lewo, czyli trzy razy w prawo

07.01.06, 02:22
Dlaczego w Budapeszcie prawie nigdzie nie mozna skrecac samochodem w lewo? ;-)
Edytor zaawansowany
  • dorottya 07.01.06, 10:29
    Dlaczego w Warszawie jadą samochodem 120 km/godz, i tak, że policja też ... ;-)
    Porady: jeśli skrecisz w lewo, dostanesz mandat, uważaj w Budapeszcie. :-)

    Ps.: "Budapest, Budapest Te csodás" - buuuu, troche tęskne za Budapesztem :-(
  • pietia12 07.01.06, 12:02
    W Warszawie jezdzi sie tak szybko, zeby nie bylo korkow ;-)
    Ja skrecam codziennie i jeszcze nie dostalem :) :)
  • bastille 10.01.06, 14:06
    Może bo sporo jednokierunkowych uliczek jest, a drogi są na tyle wąskie, że
    cięzko o pas dla skręcających? :o)
    Albo może w Warszawie dlatego można, by tworzyły się coraz większe korki :o) i
    było coraz więcej stłuczek? :(
    --
    Ty to wiesz, jak zepsuć człowiekowi dobry zły humor... <Garfield>
  • pietia12 10.01.06, 15:03
    w uliczkach jednokierunkowych w Bp jest malo miejsca,ale co z tymi glownymi?
    Czasem moglby byc pas do skrecania, a tu nic.... Korki sa i tak :) Ale jedyna
    dobre jest to,ze w godzinach szczytu policja pilnuje,zeby ludzie nie wpychali
    sie z pasow do skrecania na pasy do jazdy prosto i zeby nie blokowac
    skrzyzowan. Docenilem to niedawno jak stalem 20 MINUT na rondzie ONZ w Wawie,
    bo co chwila ktos z ktorejs strony wjezdzal na skrzyzowanie, mimo tego, ze
    widzial,ze nie zjedzie. Nikomu to nie wyszlo na dobre.
  • bastille 10.01.06, 15:34
    pietia12 napisał:

    > w uliczkach jednokierunkowych w Bp jest malo miejsca,ale co z tymi glownymi?

    Wyboraz sobie, co by bylo, gdyby z Podmaniczky (jadac chociazby od strony Dózsa
    Gy. ut) mozna bylo skrecic w lewo na Terez krt :o))) Bo ja nawet wyobrazic
    sobie tego nie potrafie :o)))

    > Czasem moglby byc pas do skrecania, a tu nic.... Korki sa i tak :)

    Wiesz, jakos uwazam, ze pas do skrecania w lewo powinien byc, ale TYLKO, gdy
    skret bylby chroniony swiatlami - inaczej nie ma najmniejszego sensu :o) Bo
    taki Plac Bankowy, to porazka :(

    --
    Ty to wiesz, jak zepsuć człowiekowi dobry zły humor... <Garfield>
  • pietia12 12.01.06, 22:22
    Mnie sie zdarzalo skrecac tam w lewo :) Czesto to nie jest kwestia miejsca,a
    mentalnosci. Np skrecanie w lewo na pl.Bankowym nie jest taka porazka (nawet
    gdy sie wezmie pod uwage wszytskie kierunki). Zauwazylem,ze po dluzszym pobycie
    w Bp, gdy jezdze po Warszawie to rzeczywiscie mam jakis opor przed skretami w
    lewo. To kwestia przyzwyczajenia i zdecydowania. Mam wrazenie, ze Wegrom czasem
    tego brakuje za kolkiem. Jezdza wolniej,ale sa mniej przewidywalni. Choc jak
    mowilem wczesniej i bede sie przy tym upieral- uprzejmiejsi. Nie trzeba czekac
    godzinami,zeby sie wlaczyc do ruchu.
  • bastille 13.01.06, 11:39
    pietia12 napisał:

    > Mnie sie zdarzalo skrecac tam w lewo :) Czesto to nie jest kwestia miejsca,a
    > mentalnosci. Np skrecanie w lewo na pl.Bankowym nie jest taka porazka (nawet
    > gdy sie wezmie pod uwage wszytskie kierunki).

    No to teraz pojechałeś :))) Nie jest porażką? Nie dość, że pasy nie są
    namalowane, skręt w lewo, to jeszcze tramwaje ;o)

    > Zauwazylem,ze po dluzszym pobycie
    > w Bp, gdy jezdze po Warszawie to rzeczywiscie mam jakis opor przed skretami w
    > lewo. To kwestia przyzwyczajenia i zdecydowania.

    A nie wiem, czy kwestia tego... Mimo, iż dłużej prowadzę na Polskich drogach,
    niż na Węgierskich, to i tak wolę jednak Węgierski ruch ;o)

    > Mam wrazenie, ze Wegrom czasem
    > tego brakuje za kolkiem. Jezdza wolniej,ale sa mniej przewidywalni. Choc jak
    > mowilem wczesniej i bede sie przy tym upieral- uprzejmiejsi. Nie trzeba czekac
    > godzinami,zeby sie wlaczyc do ruchu.

    Ano tak :o) Ale też tam można dostać w pysk, a w Polsce jednak tylko widzisz
    pięści albo słyszysz bluzgi... Takiej agresji na drogach jak tam, nigdzie na
    świecie nie uświadczyłam :-/ I niestety, piszę z autopsji :-/


    --
    Ty to wiesz, jak zepsuć człowiekowi dobry zły humor... <Garfield>
  • ikarus280 13.01.06, 09:26
    też mnie to trochę denerwuje, czasami poprostu to olewam, patrzę tylko czy nie
    ma tych półgłowków rendőr'ów.
    z drugiej strony nie jest to takie głupie, usprawnia ruch, nie ma kolejek do
    skrętu w lewo, czyli wszystkie pasy są przejezdne.
  • monika701 30.01.06, 11:44
    Faktycznie na ogol nie mozna ale mozna sie przyzwyczaic;-) ze jak chcesz jechac
    w lewo to trzeba najpierw w prawo a jak prosto to trzeba jechac w lewo lub jak w
    lewo to trzeba zjechac w prawo - zjazd z mostu Arpad i wiele innych jest dobrym
    przykladem...
  • zoska11 22.02.06, 21:56
    A mnie w Bp brakuje rond. Gdzie znajde trzy-czteropasmowe rondo plus
    tramwaje... Robie teraz prawo jazdy w Bp i zaczynam dostrzegac jeszcze jeden
    wymiar komunikacji:)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka