Dodaj do ulubionych

Winietki na węgrzech

09.02.06, 20:37
Hej, przypadkiem trafiłem na wasze forum, ku mojej radości mogę zapytać więc u źródła.

Jakby ktoś był tak miły i wytłumaczył mi jak to jest z tymi winietkami na węgrzech - obowiązują one tylko na autyostrady, czyli omijajac autostrady możn a przejechać przez całe Węgry bez jej wykupywania?

Jedziemy z wyprawą studencką na zaćmienie Słońca do Turcji i nasza trasa wiedzie m. in przez Węgry. Mamy terenówkę i półciężarówkę...

Pozdrawiam ;-)

--
oryś _@/"
---
Uprzejmie prosimy o NIEODŚNIEŻANIE dachu sejmu
Edytor zaawansowany
  • lujzi 09.02.06, 21:10
    Witam,
    Tak, winietki obowiazuja na autostrady, i to na wszystkie na Węgrzych, na
    pozostaly drogi można oczywiście bez winiety przejechać.
    Dla samochód osobowy na 4 dni kosztują koło 1000 HUF (okolo 18 PLN). Terenówka
    to na pewno jak samochód osobowy, ale półciężarówka to nie wiem
    pozdr
    --
    Polak Węgier dwa bratanki...
  • tomek854 09.02.06, 21:32
    O, to cos nowego - o takiej opcji nie slyszalem.

    Polciezarowka to polonez truck - czyli osobowka na 5 osob z otwartą paką, ale oczywiście mniej niż 3,5 t

    Dzieki za szybka odpowiedxz


    --
    oryś _@/"
    ---
    Uprzejmie prosimy o NIEODŚNIEŻANIE dachu sejmu
  • pietia12 10.02.06, 01:47
    Troche wiecej niz 100 forintow. Okolo 1500 za 4 dni. Do Turcji najlepiej przez
    Serbie i Sofie. Droga przez Rumunie taka sobie. Tzn jest ok,ale okolice
    Bukaresztu masakra. Mialem okazje porownac obie drogi -zdecydowanie lepsza
    przez Serbie.
  • lujzi 10.02.06, 10:55
    jaki 100 HUF?? teraz jechalam 2 tygodni temu i na 4 dni byl okolo 1000 HUF.
    1500 to na 7 dni
    --
    Polak Węgier dwa bratanki...
  • lujzi 10.02.06, 23:06
    ja zero nigdy nie zapomnie, ale często się mylę HUF z PLN i vice-vers; zamiast
    1000 FT mowie 1000 PLN.
    Dzieki za link, nie wiedzalam ze maja swoja strone internetowa..

    pozdr
    --
    Polak Węgier dwa bratanki...
  • bern4 13.02.06, 16:39
    Osobiście nie polecam Serbii i Bułgarii- beznadziejne drogi (nawet tzw.
    autostrady za które trzeba dodatkowo płacić) dłuuuuga odprawa na granicy
    serbsko-bułgarskiej i praktycznie nieunikniony kontakt z żebrającą policją
    serbską. Rumunia w porównaniu z Serbią to rozwinięta cywilizacja, a drogi nie
    są aż tak tragiczne- w najgorszym wypadku porównywalne z naszymi. Trzeba tylko
    unikać przejścia promowego w Calafat (granica rumunsko-bułgarska).
  • pietia12 14.02.06, 12:38
    Duzo lepsze sa przejscia graniczne nad Morzem Czarnym- miedzy Rumunia i
    Bulgaria i Bulgaria a Turcja- nie pamietam nazw, ale polecam.
  • pawelboch 13.03.06, 09:55
    pietia12 napisał:

    > Duzo lepsze sa przejscia graniczne nad Morzem Czarnym- miedzy Rumunia i
    > Bulgaria i Bulgaria a Turcja- nie pamietam nazw, ale polecam.

    Vama Veche. Podobno od kilku lat najbardziej "przyjazne".
    pzdr., PB

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka