Tak, jak obiecałem jakiś czas temu tu na forum, zacząłem "pracę" nad
właścicielem sklepu węgierskiego w Warszawie (rodowity Węgier zresztą), aby
sprowadził Traubisodę i Turo Rudi! Facet się migał, że Traubi jest ciężka i
duża, a on ma ograniczone miejsce w furce, ale udało się. Po praz pierwszy w
życiu, zanabyłem Turo Rudi i Traubi... w Warszawie! Słowem - da się.
Jest to o tyle istotne, że w te wakacje nijak nie wybiorę się na Węgry :/
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.