Dodaj do ulubionych

Pasja - raport Gazeta.pl

IP: *.crowley.pl 03.03.04, 18:57
Oj, Gibson, Gibson.
Trzeba bylo zrobic "Szeregowca Rayana II"

Ilosc trupow potroic w stosunku do oryginalu i obrzezac sie, a nie
robic "jeden z najokrutniejszych filmów w historii kina" i do tego
kontrowersyjny.

Nie spisaliscie sie, Gibson.
Edytor zaawansowany
  • Gość: Monika IP: *.a2000.nl 03.03.04, 20:18
    Super!
    Naprawde swietny film. Przebieg zna kazdy, ale jak sie patrzy na cierpienia
    tego czlowieka, to serce sie kroi. Film o uczuciach. Nie jestem zawzieta
    katoliczka, ale film ten wywarl na mnie ogromne wrazenie. Scena ukrzyzowania
    szczegolnie. Polecam wszystkim!
  • anutka1 03.03.04, 21:02
    Nieprawda - nieprawda i jeszcze raz nieprawda...dla ludzi o dużej wrażliwości
    na cierpienie (pomijam tu fakt wiary niewiary) ten film jest masakryczny,
    makabryczny,mroczny i krwisty...o to w tym chodzi? Dla mnie zdecydowanie nie.
    Pozdrawiam
    --
    anutkaa
  • Gość: jożyk IP: 62.141.247.* 03.03.04, 22:01
    Mam pytanie?Czy sceny okrucieństw są bardzo realistyczne?I czy jest ich dużo?Bo
    jeśli tak,to nie mam po co iść na ten film.
  • anutka1 03.03.04, 22:40
    usłyszysz wiele opinii na ten temat...moim zdaniem są zbyt rea;istyczne i
    drastyczne.
    --
    anutkaa
  • Gość: m IP: *.core.lanet.net.pl 05.03.04, 10:58
    > zbyt realistyczne

    Tak, to dobrze powiedziane, są wręcz "nierealistyczne".
  • Gość: Radek Galas Reid IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.04, 22:43
    Film i sceny sa PRAWDA, ktora wydaje sie byc tak nierealna, ze az sie jej boja
    niedowarkowie, jakich widze masa! Szkoda, ze GW jakos tak wybiorczo traktuje
    posty! Moje raz na kilka pojawiaja sie...
    dziwne.
    Moze rabin dal prjkaz?
    Radek Galas reid@wp.pl
  • Gość: miki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.03.04, 10:14
    a jak sądzisz drogi jożyku, czy Chrystus zadawał sobie takie pytania gdy szedł
    na tą mękę? Chyba nic dziwnego że pocił się krwawym potem, co? ciekawe czy był
    mniej wrażliwy od dzisiejszych widzów?
  • Gość: ten_no IP: 209.129.115.* 28.04.04, 02:00
    Jest to film oparty na widzeniach jakiejs (zapomnialem nazwiska) zakonnicy
    niemieckiej z XIX w. Takich widzen - zwl. tych bardziej krwawych - bylo w
    historii zatrzesienie i uczciwie mowiac nie wiem dlaczego Gibson akurat wybral
    te wlasnie.

    Wspolna cecha wielu z takich widzen jest oczywiste podloze seksualne i
    sadomasochistyczne wyplywajace z nieuswiadomionych refleksow cielesnych osoby
    doznajacej tego typu "transu". Gibson jest albo za malo intyeligentny zeby o
    tym wiedziec (watpie) albo po prostu hochsztapler, ktory chce zrobic na
    uczuciach ludzi kase (to bardziej prawdopodobne).

    Film jest w zasadzie pornograficzny, chociaz postac glownego bohatera (mimo, ze
    grana przez ladnie umiesnionego opalonego bialego mezczyzne) naturalnie
    przytlumia ten wydzwiek u widza poprzez swoje czysto myslowe asocjacje.
  • cunnilingus 04.03.04, 00:08
    wwidzialam jak baby zakrywaly oczy rekami,ktos tam pojekiwal,i wydaje mi sie ze
    tak sie dzialo bo chodzilo o Chrystusa,jesli bylby to ktos inny reakcje nie
    byly by tak przesadzone.Z drugiej strony Gibson odwalil dobrze te sceny,jesli
    batalistyka to wierna,realistyczn,krwawa,to jak ma byc w przypadku scen
    tortur...???I tak nie bylo duzo pokazane,wiecej dzialo sie w wyobrazi widzow,za
    pomoca np.samych dzwiekow mokrego od krwi bicza...taki kunszt nalezy doceniec
  • Gość: reid@gazeta.pl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.04, 22:49
    kunszt odwagi i umiejetnosci pokazania tego, co przezyl Ktos, a Wy zakrywacie
    oczy... sam zakrywam, jak patrze, ale prawda nie zawsze jest przyjemna i lekka
    do uwierzenia i zrozumienia. Najlepsza obrona zdaje sie byc atak. Zastanowcie
    sie jednak Co i Kogo atakujecie.. Ludzie.
  • Gość: Nieprawda a jednak IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.03.04, 00:18
    Witam
    A jednak prawda tylko zawsze wywoływała sprzeciw
    zaprszam dorzecowej dyskusji o filmie
    pod adres www.pasja.odnowa.org.pl
    A jednak prawda ona Boli
    On cierpiła za nasze grzechy ale wiem dla którzy nie wierzą że Bóg istnije nie
    pojeci grzechu wieć nie było potrzeby ich odpupienia
    Do tego trzeba ŁASKI BOŻej A by to pojac
    A jednak prawda
  • Gość: largus IP: *.poch.com.pl 05.03.04, 10:09
  • Gość: misio IP: *.ph.ph.cox.net 04.03.04, 21:32
    Tak moze odebrac tylko wiekszosc Zydow.
    pozdrawiam
  • Gość: tomeque IP: *.mofnet.gov.pl 17.03.04, 10:47
    To trzeba obejrzeć. Jak żyję 30 lat takiego badziewia (za to jak
    rozreklamowanego) nie widziałem. To przebiło nawet enerdowskie filmy o
    Winnetou. Jak podczas sceny modlitwy w Ogrójcu Jezusowi ukazał się szatan,
    który wyglądał jak krzyżówka Golluma z Marylin Mansonem, miał paznokcie
    pomalowane na turkusowo i mu larwa wychodziła z nosa to wymiękłem. Gość który
    grał Jezusa wyglądał jak Jim Morrison. Jezus miał być po 40-dniowym poście, a
    muskulaturę miał jak Perepeczko w Janosiku. Myslę, że będa plakaty w "BRAVO
    GIRL". Przegięcie z symbolika maksymalne. Po ukrzyżowaniu pokazali triumf nad
    szatanem, który zaczął się rozpadać. Na początek spadła mu peruka i okazał się
    łysy. Poza tym Jezusowi i Judaszowi ukazywały sie stwory jak z tanich horrorów.
    Biczowanie to była taka jatka i takie obrażenia, że Jezus nie miał prawa tego
    przeżyć, a co dopiero iść z krzyżem. Z ciekawostek była jeszcze scena jak Jezus
    chwalił się matce jak zrobił stół (jak z IKEI). Gdy matka się go zapytała czy
    nie za wysoki, wytłumaczył jej, że jeszcze dorobi do tego wysokie krzesła.
    takich atrakcji było więcej. Ostatni raz tak się dziwiłem przy oglądaniu filmu
    jak widziałem włoskie "Ogniem i mieczem" z lat 60-tych, gdy usmiercili Zagłobę,
    a czarnowłosa wg ksiażki Helena była blondyną w typie Dolly Parton, a husaria
    miała malutkie skrzydełka przy hełmach.
  • Gość: widz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.04, 01:28
    O Sergio Leone do tej pory "krytycy" piszą że jego dzieła to okrutne, krwawe
    i "ociekające krwią" spaghetti westerny. Piszą to nawet po 30 latach gdy nawet
    produkcje skierowane do dzieci,kilkukrotnie przekroczyły poziom przemocy znanej
    u Leone. A piszą tak dlatego, bo ludzie ci posługują
    ię "łatkami", "szufladkami", "gębami",i to najlepiej zadekretowanymi przez
    zewnętrzny autorytet. Kiedyś nazywał się "Cahier du cinema" a dzisiaj "naczelny
    rabbi". Tak właśnie zaszufladkowano obecnie Gibsona, jako "kontrowersyjnego
    okrutnika". Ale inteligentny widz powinien sam osądzić.
    Inteligentny - czyli nie oceniający a priori po cudzych wypowiedziach.
    Inteligentny - czyli wiedzący że przemoc ekranowa jest tylko środkiem
    dramaturgicznym, o wiele mniej szkodliwym w życiu niż błaha domowa kłótnia.
  • Gość: Ann IP: *.proxy.aol.com 04.03.04, 03:02
    To jest wspanialy film . Czuje sie biczowanie wlasnego sumienia. Film wywoluje
    milosc do Chrystusa za to co dla nas uczynil.Jest to film na opamietanie sie,
    aby czynic dobrze.Czuje sie jednosc Chrzescijan ,bo sie siedzi obok
    przedstawicieli Kosciola Babtystow, Metodystow , Luteranow itd. a wszyscy
    stanowia jedno . Ten film jest bardzo potrzebny ,szczegolnie teraz , daje szanse
    kazdemu.Mojej przyjaciolce ktora jest Zydowka pogratulowalam ze jest z narodu
    z ktorego pochodzi Chrystus . Z placzem padlysmy sobie w ramiona jak dwie
    siostry.Pan Bog wybral Izaaka syna Abrahama ,wybral Chrystusa. Tak sie mialo
    stac bo tak zostalo napisane w pismie. A teraz pokazcie narod ktory jest bez
    grzechu aby mogl kamieniowac inny narod.Nie ma takiego narodu. A czy Rzymianie
    na przyklad nie przyczynili sie tez do smierci oni dopiero krzyzowali i
    torturowali
    przypomnijmy sobie Spartakusa i niewolnikow ,pochodnie Nerona ,sw. Piotra.
    Nikomu nie przyszlo na mysl obarczac rowniez Wlochow. Celem Chrystusa bylo
    danie nam szansy zbawienia bo nie zdajemy sobie sprawy z tego co robimy.
  • Gość: Bartek IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.03.04, 10:55
    Czekam, kiedy Mel Gibson zostanie beatyfikowany, bo to co zrobił, wykracza poza
    ludzki wymiar. Film wspaniały. Niby nie mówi nic nowego, bo jest praktycznie
    literalną ekranizacją Ewangelii, ale co innego wiedzieć o tym, czytać, czy
    słuchać zdawkowej relacji podczas mszy, a co innego zobaczyć to. "Nałożyli na
    faceta trochę sztucznej skóry i pochlastali ją" - powiedział mój znajomy. Tak,
    ale 2004 lata temu on nie miał na sobie sztucznej skóry...
    Podobno wycięto z filmu tekst, wypowiadany przez żydowskich kapłanów: "Krew
    jego na nas i na syny nasze". Niewielka to strata, nie uważam tego tekstu za
    kluczowy. Kluczowym są słowa Jezusa: "Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co
    czynią". I jak ktoś pisze o "bezsensownym okrucieństwie" to niech przemyśli to
    zdanie, bo to ono nadaje sens całemu filmowi (i nie tylko, ale to już osobny
    temat).
  • Gość: JeanValjean IP: *.tele2.pl 04.03.04, 18:19
    W związku z wejściem "Pasji" na ekrany jesteśmy świadkami niespotykanej od
    dawna fali obłudy. Oto nagle okazuje się jak wszyscy są wrażliwi na ból,
    okrucieństwo i przemoc w mediach. Nagle wszyscy protestują przeciw
    realistycznemu ukazywaniu męki Jezusa. Tysiące protestów oświeconych osób,
    ludzi kultury (Teleexpress pokazał oburzonego Arkdiusa, "wybitnego projektanta
    mody", który musiał wyjść, bo jego wrażliwość tego nie znosi...), idt. itp. To
    jest właśnie obłuda, bo gdyby nie chodziło tu o osobę Jezusa i film będący
    świadectwem wiary wybitnego aktora, albo gdyby chodziło o film o Buddzie, nie
    odezwało by się tylu "obronców" moralności... Ale cóż, ktoś Pana Jezusa skazał
    i dziś On też jest odrzucany. Bardzo dobrze, że Mel Gibson nakręcił taki film.
    Ukaże on wiele prawdy, nie tylko biblijnej, ale tej, którą zawiera nasza
    rzeczywistość.
  • Gość: Basia IP: *.sylwex.pl / *.sylwex.pl 04.03.04, 19:51
    No wlasnie a ja pojde na ten film, mimo tych okrotnych scen.Pojde bo taka byla
    smierc Jezusa....To jest wazne by choc przez momen poczuc to, czego On
    doswiadczyl za nas i dla nas.
  • Gość: kurgan IP: *.kon.tvknet.pl / *.tvknet.pl 04.03.04, 20:20
    Szlachetny Jeanie Valjean - napisałeś już to co i ja chciałem
    powiedzieć.Proponuję więc tylko(gawiedzi): ukrzyżujmy teraz Gibsona ! Chłosta
    podwójna+sypanie ran solą.
  • Gość: Kuba z Bielska IP: *.bielsko-biala.sdi.tpnet.pl 06.03.04, 08:37
    Dostrzegasz to, co jest bardzo istotne. Podzielam w pełni Twój pogląd. Nasz
    problem - ludzi, dla których człowiek jest pdomiotem z całą jego wartością -
    zachodzi trudność w tolerowaniu, w tolerancji. każdy ma prawo wypowiedzieć
    swoja opinię. Nie możem nikomu tego prawa odebrać. Pytanie jest o kulturę. O
    to, czy należy zawsze wypowiadac swoje zdanie. Pytanie też o odpowiedzialnośc.
  • Gość: marioosh IP: *.szuwarowa.krakow.pl 04.03.04, 19:55
    razem na zamówienie przetrąconego tatusia, który naucza że komory gazowe w
    oświęcimiu to prowokacja żydów.

    oj, mel, idź ty lepiej wylecz swoje demony dzieciństwa, a nie baw się w
    głosiciela słowa bożego.
  • Gość: bbb IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 05.03.04, 02:46
    nie chce mi sie komentowac specjalnie ciebie, jestes pierdolniety
  • Gość: marioosh IP: *.szuwarowa.krakow.pl 05.03.04, 08:11
    jak będziesz miał jeszcze coś w temacie to się podziel. może postawisz mi
    diagnozę za darmo? oszczedzę na lekarzu.
  • Gość: awwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.04, 14:59
    Ja ci postawię. To nie jest oryginalne, ale skuteczne:
    1. Stań naprzeciwko ściany (przodem)
    2. Cofnij się tyle kroków, o ile to możliwe
    3. Powiedz "hop" i wystartuj tak szybko, jak potrafisz
    4. Pochyl głowę i przywal nią w ścianę
    5. Jak będzie mało, wróć do pkt. 1
  • Gość: naiwny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.04, 18:56
    Tak jak marioosh może wyrażać się tylko prowokator lub .... skończony.
  • Gość: Wicek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.04, 09:40
    Jesteś wyjątkowym kretynem bez uczuć dla którego dobro doczesne jest
    jaważniejszym celem .Ale maż do tego prawo. Ale nie masz prawa obrażać uczuć
    tych ,którzy wierząw dobor absolutne jakim jest Bóg.
  • Gość: marioosh IP: *.szuwarowa.krakow.pl 08.03.04, 18:14
    i ile w tym miłosierdzia :p

    krzyż na drogę, "katolicy". jak znajdę namiary na kościół papy gipsona to wam
    podam. na razie musi wam wystarczyć rydzyk. przykro mi.

    ps.
    ale też jest medialny.

    ps.
    wicku, każdy widzi i czyta to co chce widzieć i czytać. człowieku małej
    wiary. ...no, to tyle, już wiecej nie pisze bo twa wielka wiara zawali się jak
    domek z kart i bede cię miał na sumieniu.
  • Gość: Wierzący IP: *.proxy.aol.com 04.03.04, 20:10
    Film przedstawia brutalny, fizyczny wymiar zadawanego człowiekowi cierpienia.
    Jest to obraz jakby z prosektorium, lub raczej laboratorium możliwości
    sadystycznych. To chyba najprawdziwszy z wyprodukowanych w historii kina
    obrazow fizycznego cierpienia, ono dominuje na ekranie tak, że ledwo pamiętamy
    o pełnej prawdzie tamtych wydarzeń. Film pozostanie na długo, w mojej pamięci,
    jako inspiracja do przeciwstawiania się wszelkim formom okrucieństwa wciąż
    obecnego w naszym życiu, okrucieństwa we wszystkich wymiarach. Ale to nie
    jedyna lekcja. Po prawie 2000 lat wciąż trudno jest nam przyjąć przekaz pisany
    autentycznym życiem,krwią i śmiercią nie tylko Człowieka ale niepoliczalnej
    ilości ludzi, widzimy fakty i nie dostrzegamy uniwersalnej prawdy u źródła tego
    co się właśnie odbywa. Gibson nie ułatwia przekroczenia tej bariery sensu, sam
    jakby sobie z tym nie radzi. Czy potrafimy, wychodząc z kina widzieć siebie,
    zamiast jerozolimskiej gawiedzi? Cz zdamy sobie sprawę, że pękające schody
    świątyni, to schody współczesnych kościołów - najpierw, a potem innych miejsc
    kultu z synagogami włącznie?
  • andula5 04.03.04, 20:17
    Nie rozumiem je calej afery, Gibson nkrecil film o Mece Chrystusa tak jak ON
    widzial, moze ktoinny inaczej by to zrobil, przeciez kazdy z nas inaczej sobie
    wyobraza Chrystusa, jezeli ktos nie chce niech nie oglada nie musi, a Zydzi
    krzysza ze to czy tamtojaki to ma sens skoro i tak wszyscy wiedza jak bylo? Jak
    ktos jest antysemita toi tak nim pozostanie a jak ktos nie jest to ten film
    niczegonie zmieni. Ludzie to tylko film a ze porusz drażliwy temat to trzeba
    odniesc sie do tego z dystanssem, przeciez innych filmów gorszych w senmsie
    (okrucienstrwa) jest wiele i nikt nie krzyczy.... Ja tam pojde bo sama chce
    ocenic i miec swoje zdanie na ten temat.
  • Gość: Nikuś IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.03.04, 23:07
    Cieszę się z bezsilności w "działaniu" naszych starszych braci w wierze ;).
    Prawda zwycięża! dlatego ten zgiełk i rejwach.
  • Gość: pepa IP: *.client.comcast.net 04.03.04, 23:10
    W jakim swiecie zyjemy, wszystko cacy, nie ma drazliwych problemow, tylko jeden
    Gibson, cos chce przekazac. Otworzcie oczy, uszy, dusze, a zobaczycie do czego
    jest zdolny "cywilizowany czlowiek". TV polska, nie pamietam, ktora stacja,
    opublikowala doc. film, bodajze finskiej ekipy w Czeczeni, nikt nie wzruszal
    sie,nie protestowal,na okropne tortury.............Co za
    obluda!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • Gość: Katjed IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.04, 19:26
    Zgadzam sie z Twoją oceną.Zdumiewają mnie inne wypowiedzi na forum.To całkiem
    jakbym widziała te twarze ściągnięte nienawiścią,plujące ,bijące,tę
    tłuszczę,która kilka dni wcześniej witała entuzjastycznie Jezusa.Ten film jest
    o nas ,o ludziach ,a w katowanym Jezusie można widzieć upodlonych w obozach
    koncentracyjnych i tych z Jugosławii torturowanych.To dzieje się tu i
    teraz ,cały czas.To studium nas ludzi.Głęboko wstrząsający film,który burzy
    moje dotychczsowe wizje drogi krzyżowej z kościelnych obrazów.
  • Gość: zdziwiony IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.04, 12:50
    Dodałbym do tego zakończenia zrzuconą bombę atomową żeby było więcej krwi !!!!!
  • Gość: michnik IP: 210.215.23.* 04.03.04, 23:25
    W wersji kinowej w USA usunieto fragment kiedy Jezus niszczy Faryzeuszom biznesy w swiatyni. Wiadomo, nie wypada, bo kole niektorym w oczy. Czy ten fragment jest w wersji polskiej pokazywanej w kinach?
  • Gość: Paweł IP: *.acn.waw.pl 06.03.04, 12:34
    Nie zauważyłem tego fragmentu.
  • Gość: adriaaa IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 04.03.04, 23:53
  • Gość: adria IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 04.03.04, 23:54
  • Gość: Radek IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.03.04, 00:40
    Martwi mnie,że w związku z ciągłymi pretensjami Żydów,zarzutami o antysemityzm zyjemy w paradoksalnej rzeczywistości. Nie można nic powiedzieć,nic napisać,nawet nakręcić obrazu męki Jezusa Chrystusa,syna Boga. Chrześcijanie mają swoją religię,której źródło,część tej religii została ukazana w "Pasji". Wszystko było wg Biblii-części z Nowego Testamentu. Dlaczego wycieli fragment z deklaracja żydowską("krew Jego na nas....")?Przeciez to było w oryginalnym tekście!!!!To na pewno wynik nacisków ze strony zydowskiej. To naprawdę smutne. Przecież istnieje wolnosć słowa, wyznania.... Dlaczego mamy ciągle "bać się",że ktoś uzna dany film,wypowiedź za antysemicką? To chore. Niedługo informację w gazetach,gdzie pisze się, jak Żydzi eksterminuja cywilów palestyńskich będą uważane za antysemickie-bo tworzą zły obraz Żyda na świecie...a to przecież właśnie ich własne działania,zbrodnie ludobójstwa dokonywane przez nich to najbardziej antysemicka rzecz,bo najbardziej zniechęca do narodowości jako takiej-która wylicza swoje krzywdy,a sama rani. Spójrzmy prawdzie w oczy,taka jest prawda. Nie chcę,aby jeden naród miał prawo do dyrygowania innymi,bo tak własnie zaczyna się to odbywać na tym świecie.
    Uważam,że to,jak została ukazana "Pasja"(zresztą to głupi tytuł-powinien przecież brzmieć Męka-co za marny tłumacz przełozył ten tytuł) to w głownej mierze wynik przemysleń Gibsona,chęci do przypomnienia co zostało dla nas uczynione przez Zbawiciela. Nie zakłamujmy historii-skoro Żydzi mieli swój udział w tej zbrodni to nie zmnieniajmy faktów,nie dajmy się zwariować. Rzymianie też byli,oni też mieli w tym swój udział. Poza tym,żeby ukrócić spekulacje o antysemityźmie tego filmu,uciszyć krzykaczy- Jezus też był Żydem,jego matka Maria też,jego uczniowie też. Czy oni zostali ukazani negatywnie? Nie. Proszę więc nie wciskać mi tu,za przeproszeniem,kitu. Film zamierzam obejrzeć a do Gobsona czuję o wiele większą sympatię od tej chwili,bo nie dał się zwariować temu całemu Hollywood i prawom w nim rządzącym. Brawo!!
  • Gość: Marek IP: *.mail.edu.pl / 217.153.112.* 06.03.04, 09:48
    Gibson stworzyl obraz pokazujacy brutalne morderstwo, Chrystusa w ktorego
    wierza Ci ktorzy maja pieniadze by za obejrzenie tego "dziela" zaplacic. Film
    obrzydliwie amerykanski, zerujacy na antysemickich komplekasach, jako czesci
    kampanii promocyjnej. (kampania mareketingowa to jest rzeczywiscie dzielo!!!)
    Film nie wplynie na poglebienie wiary czy na glebsza refleksje. Dzieci ktore
    ten film ogladaly beda mniej wrazliwe na cierpienie i nie zrozumieja dlaczego
    tego czlowieka zamordowano. Smutne ala i ja napycham kieszen Gibsonowi.
  • Gość: obserwator IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.04, 14:19
    Zgadzam się z Tobą w pełni. Dodam, że niedługo zapewne za przejaw semityzmu
    zostanie także uznana krytyczna ocena gry drużyny koszykarskiej Maccabi Tel
    Aviv ! Z drugiej strony może ci Żydzi nie są tak źli, w końcu Hollywood jest w
    ich rękach, a tu taki film !!
  • Gość: Darry IP: *.kabel.telenet.be 07.03.04, 08:33
    Pasja rowniez w polskim jezyku oznacza Meke Panska. Tytuluje sie tak zarowno
    utwory literackie jak i muzyczne (Pasja sw. Mateusza i Pasja sw. Jana
    J.S.Bacha). Nie widac zatem nic zdroznego w zatytulowaniu w ten sposob filmu
    Mela Gibsona.
  • Gość: Mikolaj IP: *.itpp.pl 05.03.04, 00:12
    Bylem na prapremierze, jest to najlepszy film jaki dotad widzialem, a Gibson
    jest moim ulubionym aktorem.Pozdrawiam wszystkich. Miko
  • Gość: kinoman IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.03.04, 00:41
    Ten film to tandeta i szmira. I w tym tkwi cały problem. Amerykańska papka dla
    plebsu. Tak szmirowata forma sprawia, że treść przestaje być istotna.
  • Gość: Rabbi IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.03.04, 01:00
    Tandetą ludzką to ty jesteś kinomanie!
    A może to osąd zamaskowanego ojca przeora redaktora Turnał :)))
    Szalom
  • Gość: kinoman IP: 150.254.109.* 05.03.04, 11:52
    Zdecydowanie zdemaskowałeś mnie! Jestem Cyklistyczno-Masońsko-Żydowsko-
    Homoseksulanym etatowym podważaczem wilkich dzieł amerykańskiej kinematografii!
    HAHAHHAHAHH....no cóż jaki gust takie wypowiedzi (dlaczego antysemityzm tak
    czesto się łączy ze zwyczajnym prostactwem i zupodobaniem do tandety?? -
    niezły pomysł na mój kolejny doktorat;)))!
  • Gość: naiwny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.04, 19:04
    A ile ich do tej pory napisałeś> Pochwal się , nie bądż skromny.
  • Gość: to-masz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.04, 02:15
    ..rzecz jasna ze slowianie jak i pozostale biedne kraje naszego swiata sa mniej
    wrazliwe na bol i cierpienie(gdyz w tym cierpieniu na codzien zyja)w porownaniu
    do krajow bardziej zaawansowanychw w rozwoju gospodarczym...stad tez uwazam ze
    odbior tego filmu dla przecietnego polaka jest czyms
    jakby "naturalnym,swojskim" w odroznieniu od "delikatnego sielankowego"
    czlowieka zachodu...ale moje osobiste zdanie na ten temat jest takie ze nic tak
    dobrze sie nie sprzedaje jak dobra sensacja i mysle ze ten film nie tyle jest
    celem w nasze serca i w nasze sumienie a raczej celem w ludzkie
    portwele...pozdrawiam
  • Gość: dlaczego---- IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 05.03.04, 02:59
    ..ten napewno angielskiego nie zna..

    porazka..porazka..
  • Gość: Magyar IP: *.mkb.hu 23.03.04, 09:55
    Chociaz tez uwazam, ze inne tlumaczenie byloby lepsze...

    PASJA (wg slownika Kopalinskiego)

    namiętne przejęcie się czym, zamiłowanie do czego; przedmiot czyjejś
    namiętności.; silny gniew, furia;
    !! wizerunek Chrystusa ukrzyżowanego;!!
    nabożeństwo wielkopostne; utwór muz., lit. (pasyjny), którego treścią jest męka
    Chrystusa.

    PASSION (wg slownika Webstera) - 8a

    pas-sion (pash'uhn) n.
    1. compelling emotion.
    2. strong amorous feeling; love.
    3. strong sexual desire; lust.
    4. a strong fondness, enthusiasm, or desire
    for something: a passion for music.
    5. the object of one's passion.
    6. an outburst of emotion.
    7. violent anger; wrath; rage.
    8. (often cap.).
    a. the sufferings of Christ on the
    cross or subsequent to the Last
    Supper.
    b. the Gospel narrative of Christ's
    sufferings or a musical setting of
    this.
    [1125-75; ME (< OF) < LL passio Christ's
    sufferings on the cross, endurance, illness = L
    pat (i) to suffer, submit + -tio - TION]
    Derived words
    --pas'sion-ful, adj.
  • Gość: Marek Chmielewski IP: 5.5R* / *.mtnk.rnc.net.cable.rogers.com 05.03.04, 05:01
    "The Passion" znaczy Meka Panska, a nie jakas pasja czy porazka.
  • Gość: a;sdhgbcjlaH IP: *.hod.ar.wroc.pl 06.03.04, 15:43
    Pasja znaczy pasja. Zobacz do słownika języka polskiego, co znaczy naprawdę
    pasja albo zadzwoń do Miodka. Co znaczy Twoim zdaniem przymiotnik "pasyjny"?
  • Gość: Magyar IP: *.mkb.hu 18.03.04, 13:49
    Owszem, ale slowo "pasyjny" jest uzywane, natomiast slowo "pasja" w tym
    znaczeniu jest niemal zapomniane... stad problem z tlumaczeniem i wniosek, ze
    trafniejsze i latwiejsze dla ogolu jest np. "Meka Panska"...
  • Gość: Ryan IP: *.metronet.pl 05.03.04, 07:45
    Tylko proizraelska gazeta ma co do tego wątpliwości.
  • Gość: YnteliGięt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.04, 08:22
    Ile można odgrzewać stary kotlet ???
  • Gość: frik IP: *.kappa.com.pl 05.03.04, 08:40
    I znowu będą modlitwy i różańce odprawiane pod kinami... w tym państwie, gdzie
    rządzą czarna i fiskalna mafia... Ale nie ma tego złego, Pasja będzie miała
    darmową reklamę... Do boju Ojcze RYDZYK!!!!
  • Gość: REALISTA IP: 156.106.209.* 06.03.04, 15:55
    A co Ci przeszkadza o. Rydzyk Ty tolerancyjny eurofederasto. O sytuacje w
    gospodarce powinienes winic swojego idola Leszka M. i jego swite.
  • Gość: reid@gazeta.pl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.04, 23:07
    a Ty do lopaty, albo na zebranie sld, a nie do klawiatury i tez ostroznie, bo
    sobie cos zrobisz Ofermo bez rozumu.
  • Gość: Oj Widzu! IP: 62.233.177.* 05.03.04, 08:43
    Tak jest towarzyszu, nie spisałem się ale też nie złożę samokrytyki. Twe
    lewicowe serde cierpi?
  • Gość: Krzysztof IP: *.oepd.com.pl / *.oepd.com.pl 05.03.04, 08:53
    Proponuję aby kolejny film Gibson nakręcił o św Inkwizycji. Tam by się dopiero
    działo - pływanie z gorącym oleju, łamanie kołem, madejowe łoże i wiele innych
    podobnych okropności nie licząc znęcania się moralnego i psychicznego nad
    ofiarami które odważyły się, a czasem nie, być w niezgodzie z władzą kościelną.
    Przy tym jedno ukrzyżowanie, nawet to najważniejsze, czy kilka to małe piwo -
    rzekłbym
    operacja plastyczna.
  • Gość: sebaut IP: *.kdpw.com.pl 05.03.04, 10:32
    Mam tylko jeden wniosek - Gibson ma spore problemy (a raczej jego psychiatrzy).
    Spory i debaty na temat tego filmu pokazują, jak bardzo "rozwinięte"
    społeczeństwa są ograniczone i niebezpieczne dla samych siebie.
  • Gość: anek IP: 62.233.172.* 05.03.04, 11:39
    Są sprawy, które nie podlegają dyskusji.
    "Czy tak było"? - tak JEST i DZISIAJ.
  • rychu_z_przemysla 05.03.04, 12:19
    Reakcja Wyborczej wydaje sie byc normalna i nie zaskakaujaca.
    To jest Wyborcza, z takimi ludzmi a nie innymi...


    --
    Poznaj miasto o ponad 1000 letniej historii: www.przemysl.pl/

    Zobacz drugą największą twierdzę Europy,
    Twierdzę Przemyśl: www.tpfprzemysl.w.kki.pl/index.html
  • Gość: Siergiej IP: *.blt.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 05.03.04, 13:14
    Na czym polega problem z "Pasją" Gibsona? Na sprowadzeniu historii
    ewangelicznej do samej męki Jezusa z Nazaretu. Jeśli film to tylko
    naturalistyczne sceny tortur, niezrównoważone nauką tej postaci, to film nie ma
    sensu religijnego a finałowe zmartwychwstanie jest tylko tandetnym happy endem.
    Misterium Męki Pańskiej polega na uczestnictwu wiernych w tym wydarzeniu i
    rozmyślaniu nad duchowym znaczeniem postaci Jezusa, a nie na oglądaniu
    ogłuszającego wszystkie zmysły krwawego widowiska ze wszystkimi szczegółami.
    Dlatego nasze ludowe kalwarie, gdzie tłum idzie za postacią Jezusa i pada na
    kolana z jego upadkami, biorąc udział w symbolicznym zaledwie spektaklu, nie
    silącym się na ścisłą rekonstrukcję, ma większy sens religijny i stanowi o
    istocie chrześcijaństwa. Inaczej film Gibsona jest tylko zapisem tortur danego
    człowieka i równie dobrze można by nakręcić film o kimś torturowanym 2 godziny
    na ekranie przez Inkwizycję lub gestapo.

    Nasuwa mi się skojarzenie z najpiękniejszym religijnym filmem, jaki widziałem.
    Jest to "Wniebowstąpienie" Łarysy Szepitko, film radziecki z 1976 roku. Akcja
    dzieje się w czasie II wojny światowej. Dwóch żołnierzy-partyzantów zostaje
    schwytanych przez Niemców. Jeden z nich zdaje się być silnym, odważnym i
    zdolnym na każde poświęcenie mężczyzną, drugi jest wyczerpany i chory, w chwili
    załamania próbuje samobójstwa. Niby wiadomo, który z nich okaże się
    dzielniejszy w obliczu wroga. A jednak... Ten odważny od razu się załamie, ten
    słaby na torturach (pokazanych tylko poprzez zbliżenia twarzy) nie wyda nikogo
    i zachowa godność. Długa sekwencja marszu na miejsce egzekucji i powieszenia
    owego słabego z grupą kilku wieśniaków jest wstrząsająca nie przez jakieś
    brutalne szczegóły, ale poprzez nastrój nieuniknionego losu, jaki spotka
    niewinnych, dobrych ludzi. Film jest tak nakręcony, że skojarzenia z Jezusem i
    jego męką są oczywiste. Wiemy, gdzie jest prawda i dobro, i dlatego możemy
    wytrzymać tą scenę. W finale "Judasz" wybiega przed obóz niemiecki, pada na
    kolana i krzyczy "Przebacz mi, przebacz!" Echo odbija ten krzyk od lasów,
    wzgórz, niesie przez pola... Kto wie, czy nie jest to najpiękniejsze
    przekazanie obrazu "Ukrzyżowania Chrystusa" na ekranie, jakie kiedykolwiek
    nakręcono. I zostało przesłanie - o godności człowieka, o sile dobra, które
    jest większe niż zło. I o to chodzi w historii Jezusa z Nazaretu. Nie potrzeba
    wcale pokazywać krwi i wstrząsać ludzkimi żołądkami. Trzeba przemówić obrazem
    do serca, ukazać wielką ideę i unikać dosłowności, bo w ten sposób zaciera się
    misterium. Nie można pokazywać, jak odwalony zostaje kamień przy
    zmartwychwstaniu, bo w ten sposób funduje się nam bilet nawet na to, czego nikt
    nie mógł zobaczyć. Nie można pokazywać twarzy Szatana, bo robi się z misterium
    bajkę i komiks - w filmie Szepitko Szatan był w oczach gestapowca. Bo Zło nie
    jest czymś uosobionym i zewnętrznym, siedzi w nas i każe nam
    krzyżować "bliźnich". Ale wiemy też, że siedzi w nas Dobro gotowe na największe
    poświęcenia. Tego właśnie mnie, ateistę, uczy Jezus z Nazaretu.
  • Gość: lukk IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.03.04, 18:18
    "równie dobrze można by nakręcić film o kimś torturowanym 2 godziny
    > na ekranie przez Inkwizycję lub gestapo"
    A jednak nie! W odróżnieniu od każdego innego torturowanego, Bóg-Jezus najpierw
    wiedział,jaką mękę będzie przechodził.Przed Wcieleniem. Nie: wiedział
    teoretycznie, ani z kinowego sugestywnego ekranu ale znał ból każdego uderzenia
    biczem, czuł wbijanie się cierni w głowę, ciężar dźwiganego drzewa,rozrywanie
    rąk i nóg wbijaniem gwoździ, duszenie się na krzyżu, łaknienie, ból
    opuszczenia, wyszydzenia, samotności itd... A jednak POSTANOWIŁ PO TO stać się
    człowiekiem, by przeżyć tę kaźń i ofiarować ją za naszą niewiarę, nieczułość,
    małostkowość, chciwość, pychę, wredność, mściwość,........(wpisz dowolnie).
  • Gość: Siergiej IP: *.blt.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 05.03.04, 20:30
    Ale to ma wynikać z filmu, a nie wynika.
  • Gość: lukk IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.03.04, 13:31
    Czy ja wiem? Gdyby to był film o całej historii Zbawienia, to na pewno tak. Ja
    widzę w nim raczej kontynuację tych różnych form, w jakich ludzie od wieków
    rozważają Mękę Pańską. Wyraz tego, że nie chce się zapomnieć,stłumić czy
    przygasić myśli, że ofiara z siebie za innych to najwięcej, co można zrobić. I
    że tylko wyjątkowo bezmyślny człowiek nie zadaje sobie pytania: a co ja Bogu
    daję w zamian?
  • Gość: LuCaS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.04, 13:25
    Prawdziwe dosłowne ukazanie śmierci Chrystua - Filmu narazie nie ogłądałem ale
    napewno go obejrze w kinie
  • Gość: wolna_Polska IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.03.04, 14:02
    "Pasja" .Byłem na pierwszym seansie w moim mieście i jest to film jeden z
    najlepszych które do tej pory widziałem.Pokazuje śmierć Jezusa dokładnie tak
    jak opisuje ją Ewangelia nie ma żadnych niedociągnięć ani tym bardziej jakis
    widzimisie reżeysera.Film jest świetny a za aktorów, scenografię, muzykę i
    reżyserię powinien dostać oskara.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka