Prymitywna aktorka, prymitywna reżyserka i prymitywny scenariusz. Gówno mnie obchodzi jakieś,
dokladnie "jakieś", miotanie się beztalencia. I jeszcze porównywać ten film z Prorokiem. Obejrzyj
najpierw Fucking Amal lub wiele innych o podobnej problematyce. Zresztą szkoda słów.
Zdecydowana jedynka.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.