-
"Miasto Aniolow"
"Stowarzyszenie Umarlych Poetow"
"Leon Zawodowiec"
"Titanic" - co z tego ze kicz...
"Tato" z Linda
"Pretty Woman"
--
Nie warto przejmować sie życiem, w gruncie rzeczy i tak nikt nie wychodzi z
niego żywy ....
--
FORUM Matura_2005
forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=19138
-
jeszcze
"Terminator II "
--
Nie warto przejmować sie życiem, w gruncie rzeczy i tak nikt nie wychodzi z
niego żywy ....
--
FORUM Matura_2005
forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=19138
-
Gość: Łukasz i Ania
27.03.04, 20:53
Odpowiedz
W porządku wymyślania :)
"Skazani na shawshank"
"Requiem dla snu"
"Figt club"
"Braveheart"
"Miłość ma dwie twarze" - to był Ani pomysł :)
"Truman show"
"Szósty zmysł"
"Przeminęło z wiatrem" - Łukasz się pod tym nie podpisuje :)
Serie "Obcy", "Gwiezdne wojny", "Władca pierścieni"
Na pewno jeszcze znalazły by się inne, ale w tej chwili nie pamiętam. Najwyżej
dopiszę.
-
Dopiszcie sie do postow pod "A MOJA DYCHA NIGDY NIE ZDYCHA...".
Ale podrzuce tez swoje propozycje:
1. Obywatel Kane
2. 2001 - Odyseja Kosmiczna
3. Ojciec Chrzestny
4. Rekopis Znaleziony w Saragossie
5. Undrground
6. Charakter
7. Podejrzani
8. Ziemia Obiecana
9. Metropolis
10. Brzdac
11. Casablanca
12. Sokol Maltanski
13. Powiekszenie
14. 8 i 1/2
15. Pod oslona nieba
16. Moskwa nie wierzy lzom
17. Piknik pod Wiszaca Skala
18. Lot nad Kukulczym Gniazdem
19. Wielki Blekit
20. Mroczny Przedmiot Pozadania
21. Viridiana
22. Truman Show
23. Leca Zurawie
24. Ballada o zolnierzu
25. Eroica
26. Popiol i diament
27. Lowca Jeleni
28. Cienka Czerwona Linia
29. Grek Zorba
30. Dawno Temu w Ameryce
31. Spaleni Sloncem
itd. duzo by sie jeszcze znalazlo
-
REJS
-
Termin "Filmy wszech czasów" do czegoś zobowiązuje, a tylko jacek rothert podał
rozsądne propozycje. Moje typy (80):
"Nietolerancja" Griffitha
"Gabinet doktora Caligari" Wiene'a
"Nosferatu - symfonia grozy" Murnau'a
"Pancernik Potiomkin" Eisensteina
"Iwan Groźny" (ze "Spiskiem bojarów") Eisensteina
"Puszka Pandory" Pabsta
"Gorączka złota" Chaplina
"Błękitny anioł" Sternberga
"Czapajew" Wasiliewów
"Towarzysze broni" Renoira
"Burza nad Azją" Pudowkina
"Przeminęło z wiatrem" Fleminga
"Casablanca" Curtiza
"Sokół maltański" Hustona
"Mieć i nie mieć" Hawksa
"Wielki sen" Hawksa
"Gilda" Vidora
"Obywatel Kane" Wellesa
"Trzeci człowiek" Reeda
"Lecą żurawie" Kałatozowa
"W samo południe" Zinnemanna
"Ballada o żołnierzu" Czuchraja
"400 batów" Truffauta
"Dzieci ulicy" De Siki
"Złodzieje rowerów" De Siki
"Okno na podwórze" Hitchcocka
"Psychoza" Hitchcocka
"Ptaki" Hitchcocka
"Tam, gdzie rosną poziomki" Bergmana
"Siódma pieczęć" Bergmana
"Szepty i krzyki" Bergmana
"Fanny i Aleksander" Bergmana
"Rashomon" Kurosawy
"Siedmiu samurajów" Kurosawy
"Ran" Kurosawy
"Powiększenie" Antonioniego
"Zawód: reporter" Antonioniego
"La strada" Felliniego
"Osiem i pół" Felliniego
"Amarcord" Felliniego
"Satyricon" Felliniego
"Lokator" Polańskiego
"Dziecko Rosemary" Polańskiego
"Komedianci" Carne
"Faraon" Kawalerowicza
"Siostra Joanna od aniołów" Kawalerowicza
"Deszczowa piosenka" Donena
"Lampart" Viscontiego
"Śmierć w Wenecji" Viscontiego
"Zmierzch bogów" Viscontiego
"Gwiazdy na czapkach" Jancso
"Lot nad kukułczym gniazdem" Formana
"Ostatnie tango w Paryżu" Bertolucciego
"Kabaret" Fosse'a
"Cały ten zgiełk" Fosse'a
"Kanał" Wajdy
"Ziemia Obiecana" Wajdy
"Człowiek z marmuru" Wajdy
"Panny z Wilka" Wajdy
"2001: Odyseja kosmiczna" Kubricka
"Pewnego razu na Dzikim Zachodzie" Leone
"Dawno temu w Ameryce" Leone
"Amerykanin w Paryżu" Minnellego
"Andriej Rublow" Tarkowskiego
"Ofiarowanie" Tarkowskiego
"Fitzcarraldo" Herzoga
"Pociągi pod specjalnym nadzorem" Menzla
"Ojciec chrzestny 1-2" Coppoli
"Rozmowa" Coppoli
"Czas Apokalipsy" Coppoli
"Wniebowstąpienie" Szepitko
"Łowca jeleni" Cimino
"Wściekły byk" Scorsese
"Niebo nad Berlinem" Wendersa
"Trzy kolory: Niebieski" Kieślowskiego
"Pulp Fiction" Tarantino
"Underground" Kusturicy
"Milczenie owiec" Demme'a
"Fortepian" Campion
"Bez przebaczenia" Eastwooda
-
Kolejna beznadziejna lista.. Jedyny film, z jakim się zgadzam,
to "Stowarzyszenie umarłych poetów". "Miasto aniołów" - przygnębiający, typowo
amerykański film. "Titanic" - totalnie płytka beznadzieja. "Tato" - nic
ciekawego. "Pretty woman" - "piękna" julia roberts (ah te jej usta) i Gere...
mmmm pycha.
-
Swietna lista.
Ja bym dodal jeszcze:
"Milosc blondynki" Formana
"Czarny Piotrus" Formana (chyba)
"Dobry, Zly i Brzydki" Leone
"Trzy Kolory: Czerwony" Kieslowskiego
"Amator" Kieslowskiego
"Wodzirej" Falka
"Wozac Panne Daisy"
"Chinatown" Polanskiego
"Wstret" Polanskiego
"39 krokow" Hitchcocka
"Mechaniczna Pomarancza" Kubricka
"Lsnienie" Kubricka
"Full Metal Jacket" Kubricka
"Pluton" Stone'a
"Wejscie Smoka" (tak! to jednak klasyka!)
"Pojedynek na szosie" Spielberga
"Szczeki" Spielberga
"Poslaniec" Losey'a
"Pojedynek" Scotta
"Lowca Androidow" Scotta
"Zloty wiek" Bunuela
"Pies Andaluzyjski" Bunuela i S.Dali
"Pieknosc Dnia" Bunuela
--
Jacek Rothert
-
to jest Twoje zdanie..
kazdy ma prawo powiedziec co mysli !
uszczypnij_muzo napisał:
> Kolejna beznadziejna lista.. Jedyny film, z jakim się zgadzam,
> to "Stowarzyszenie umarłych poetów". "Miasto aniołów" - przygnębiający,
typowo
> amerykański film. "Titanic" - totalnie płytka beznadzieja. "Tato" - nic
> ciekawego. "Pretty woman" - "piękna" julia roberts (ah te jej usta) i Gere...
> mmmm pycha.
--
Nie warto przejmować sie życiem, w gruncie rzeczy i tak nikt nie wychodzi z
niego żywy ....
--
FORUM Matura_2005
forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=19138
-
Aż się dziwię, że Wam się chce robić kolejną listę.Na tym forum było już multum
list na "naj....film" i "naj...aktor", że już nie wspomnę o wątkach MACIEJA;-),
które wzbudzają najwięcej dyskusji
-
Gość: Uszczypnij_muzo
29.03.04, 17:49
Odpowiedz
Panno_es - wydaje mi się, że kiedy mówimy o filmach wszech czasów powinniśmy
brać pod uwagę filmy wybitne, głębokie, zmuszające do myślenia. "Stowarzyszenie
było genialne", ale reszta...
-
cześć
do listy jacka i bartka dodałabym jeszcze:
Imperium słonca
Blaszany bębenek
Ptasiek
Kontakt
Matrix - chyba już było
a z naszej klasyki
Rejs
Miś
a poza tym już nie jako filmy wszechczasów ale warte wyróznienia proponuję:
Cztery pokoje
Polowanie na Czerwony Październik
Raport Pelikana
Ballada o Januszku
Ziemia obiecana
Adwokat diabła
Zapach kobiety
Gorączka
Edi
Uśpieni
Ludzie honoru
Krótki film o zabijaniu
Milczenie owiec
Wielki błękit
Grease
Siedem
i pewnie wiele innych
pozdrawiam
-
A wiesz, że kino ma już ponad sto lat i przed 1990 też kręcono filmy, czasem
nawet dobre, takie jak:
1. 2001: Odyseja kosmiczna (Kubrick, 1968)
2. Okręt (Petersen, 1982)
3. Andriej Rublow (Tarkowski, 1966)
4. Człowiek słoń (Lynch, 1980)
5. Dwanaście małp (Gilliam, 1995)
6. Trainspotting (Boyle, 1996)
7. Obcy, ósmy pasażer Nostromo (Scott, 1979)
8. Złodzieje rowerów (de Sica, 1949)
9. Osiem i pół (Fellini, 1962)
10. Amelia (Jaunet, 2001)
11. Misja (Joffe, 1986)
12. Łowca jeleni (Cimino, 1978)
13. Dr Strangelove (Kubrick, 1964)
14. Trzy kolory: Czerwony (Kieślowski, 1994)
15. Siódma pieczęć (Bergman, 1957)
16. Stalker (Tarkowski, 1979)
17. Monty Python i Święty Gral (Jones/Gilliam, 1973)
18. Leon zawodowiec (Besson, 1994)
19. Dobry, zły i brzydki (Leone, 1966)
20. Dzień świstaka (Ramis, 1993)
21. Chłopcy z ferajny (Scorsese, 1990)
22. Siedem (Fincher, 1995)
23. Lot nad kukułczym gniazdem (Forman, 1975)
24. Siedmiu samurajów (Kurosawa, 1954)
25. Upadek (Schumacher, 1993)
26. Aquirre, gniew boży (Herzog, 1973)
27. Magnolia (Anderson, 1999)
28. Obywatel Kane (Welles, 1941)
29. Dzika banda (Peckinpah, 1969)
30. Pewnego razu na Dzikim Zachodzie (Leone, 1968)
31. Amarcord (Fellini, 1974)
32. Oto jest głowa zdrajcy (Zinnemann, 1966)
33. Bez przebaczenia (Eastwood, 1992)
34. Tam, gdzie rosną poziomki (Bergman, 1957)
35. Dzień szakala (Zinnemann, 1972)
36. Francuski łącznik (Friedkin, 1971)
37. Cienka czerwona linia (Mallick, 1998)
38. Ojciec chrzestny (Coppola, 1972)
39. Okno na podwórze (Hitchcock, 1954)
40. Kanał (Wajda, 1957)
41. Trzeci człowiek (Reed, 1949)
42. Ojciec chrzestny, część druga (Coppola, 1974)
43. Pancernik Potiomkin (Eisenstein, 1925)
44. Zabójstwo (Kubrick, 1954)
45. Prosta opowieść (Lynch, 1999)
46. Z (Costa-Gavras, 1969)
47. Moja lewa stopa (Sheridan, 1989)
48. Amator (Kieślowski, 1979)
49. Pociągi pod specjalnym nadzorem (Menzel, 1965)
50. Nieznajomi z pociagu (Hitchcock, 1951)
i jeszcze wiele innych, o których zapomniałem.
--
"Wszystkie normalne próby wyeliminowania Robin Hooda zawiodły. Nie mamy
wyjścia, trzeba rozpuścić informacje, że jest Żydem".
-
"Rambo" I,II,III, "Akademia Policyjna" I,II,III,IV,V,VI itd, itp
-
Gość portalu: Sikor napisał(a):
> "Rambo" I,II,III, "Akademia Policyjna" I,II,III,IV,V,VI itd, itp
I "Hamlet IX".
Ludzie, zlitujcie sie!
-
dziecko,czy ty slyszalas o viscontim!!!!
boze!ciemnosc widze!
czy ty wiesz co to jest "film?"
na pewno nie to na czym sie poplakalas, albo poikalas w majty.
zalosne
-
Gość portalu: wodniczka napisał(a):
> dziecko,czy ty slyszalas o viscontim!!!!
> boze!ciemnosc widze!
> czy ty wiesz co to jest "film?"
> na pewno nie to na czym sie poplakalas, albo poikalas w majty.
> zalosne
No troche brutalne to bylo...
Ale faktycznie - jak ktos chce tworzyc liste filmow wszechczasow to powienien
sie najpierw doksztalcic z historii kina.
Nie mam nic przeciwko filmom takim jak 'Stowarzyszenie Umarlych Poetow' czy
nawet 'Terminator', ale to mozna wstawic do waznych filmow z lat 80-tych i
90-tych...
-
panna_es napisała:
> to jest Twoje zdanie..
> kazdy ma prawo powiedziec co mysli !
>
To prawda, ale nie powinno sie tego nazywac lista "filmow wszechczasow". Taka
nazwa wymusza jednak pewna refleksje natury historycznej i wiedzy na temat
historii kina - jakie filmy stanowily przelom w sposobie narracji itp.
Mozesz swoja liste nazwac "moje ulubione filmy" i nikt nie bedzie Ci robil
wyrzutow, bo 'de gustibus non est disputandum'.
-
6 Zmysł
Bez Twarzy
Blues Brothers
Braveheart
Buntownik z Wyboru
Desperado
Dirty Dancing!!!
Forrest Gump!
Głupi i Głupszy
Lista Schindlera
Niezniszczalny
Piękny Umysł
Skazani Na Shawshank!
Szeregowiec Ryan
Twierdza!
Uwierz w Ducha!
Zielona Mila!!!
Łzy Słońca
Vanilla Sky
Buffalo Soldiers
Robin Hood
:)
-
Robi się coraz ciekawiej, zapomniałe/aś o "Poranku kojota" i "Spice World".
--
"Wszystkie normalne próby wyeliminowania Robin Hooda zawiodły. Nie mamy
wyjścia, trzeba rozpuścić informacje, że jest Żydem".
-
A moze jeszcze ScoopyDoo 2?
Ludzie, na tym forum pisuja czasem osoby, ktore NAPRAWDE znaja sie na filmie.
Nie osmieszajcie sie propozycjami typu 'Twierdza', bo chyba trzeba bedzie sie
zwrocic do redakcji gazety o zmiane tytulu tego watku...
-
J.R. co Ci sie nie podoba w filmie Twierdza (The Rock)?? Myslisz ze jestem
amatorem i nie znam sie na filmach? jestem przekonany ze ogladalem wiecej
filmow od Ciebie. zobacz
film.wp.pl/p/film.html?id=592&h=9776757 jaka
jest opinia ludzi. Myslisz ze film ktory byl w telewizji 100 razy to lipa?
jakos wielu ludziom ten film sie bardzo podobal a Ty zaliczasz sie tylko do
wyjatkow, wiec nie zgrywaj kozaka i nie pisz takich bzdur.
-
Jasne, "Twierdza" to wybitne dzieło światowej kinematografii, znaczący wkład w
jej dalszy, pomyślny rozwój. Dorzucił bym do tego grona jeszcze wyśmienite
pozycje: "Krwawy pojedynek",oszywiście "Ramba od 1 do 4","Zabili go i uciekł"
(wszystkie 11 części),"Bezlitosna zemsta" itp, itd.
-
cholera tyle juz list bylo, czy to nie robi sie juz troche nudne???? lista
aktorow: pierwszoplanowych, drugoplanowych, trzecioplanowych czwrto planowych
lista filmow: wszechczasow, stulecia, 10-cio lecia, wieku (tego i
poprzedniego), polskich amerykanskich, albanskich, afganskich ...
:))))))))))))))))))))))))))
co do twierdzy to pod jednym wzgledem tyen film zasluguje na umieszczenie na
liscie wszechczasow: pod wzgledem liczby znanych nazwisk przypadajacych na
klatke fimowa, rowno dajacych dupy w totalnym knocie :)))))))))
-
od jakiej liczby obejrzanych filmow przecietny amator filmow przestaje byc
leszczem i przeistacza sie w znawce z duzego "Z" ?????
bardzo bym chcial osiagnac ten unikalny stan skupienia.....
pozdr. :))))))))))
-
"Aguirre, gniew boży" i "Nosferatu wampir" Werner Herzog
"Amadeusz" i "Pali się moja panno" Milos Forman
"Pat Garrett i Billy the Kid" Sam Peckinpah
"Absolwent" Mike Nichols
"Dobry, zły, brzydki" Sergio Leone
"Zbieg z Alcatraz" John Boorman
"Pi" Darren Aronofsky
"Pulp Fiction" Quentin Tarantino
"Wstręt" Roman Polański
"Obywatel Kane" Orson Welles
"Arizona Dream" Emir Kustorica
"Moja piękna pralnia" Stephen Frears
"Trzy kolory. Czerwony" Krzysztof Kieślowski
"Chłopcy z ferajny" Martin Scorsese
"Wielki błękit" Luc Besson
"American Beauty" Sam Mendes
"Podejrzani" Bryan Singer
"W imię ojca" Jim Sheridan
"Nagi lunch" David Cronenberg
"Jeździec bez głowy" Tim Burton
"Barton Fink" Joel i Ethan Coen
"Urodzeni mordercy" Oliver Stone
Jezu, ile sie tego uzbierało.
-
Nie wiem na jakiej podstawie twierdzisz, ze obejrzales wiecej filmow ode mnie,
skoro nawet mnie nie znasz. Ja nie twierdze, ze widzialem wiecej filmow niz Ty.
Film 'Twierdza' bardzo mi sie podobal jako rozrywkowe kino nie wymagajace
myslenia - swietne po dniu wypelnionym praca umyslowa.
Ale ten watek to "filmy wszechczasow"! Czyli filmy, ktore wnosza cos nowego,
ktore sa w stanie przetrwac probe czasu, takie jak "Obywatel Kane", "Gabinet dr
Caligari", filmy Chaplina itd. Wybacz, ale wg mnie "Twierdza" tej proby nie
przetrwa.
I pozwol, ze Twoja propozycje filmu "Glupi i glupszy" pozostawie bez komentarza...
-
Naprawdę myslałem, że przesadziłem z tą moją listą. Ale jak przejrzałem Wasze
listy, to... dopiero było o Jezu.
"Powiększenie", "Pojedynek", "Cienka Czerwona Linia"; jak mogłem zapomnieć o
tych filmach i o wielu, wielu innych wyżej wymienionych.
To miała być lista najlepszych filmów czy ulubionych?
-
J.R. zapraszam na
film.wp.pl/p/boxoffice_w.html. chociaz na 98 miejscu
ale jest ... a o tych Twoich Obywatel Kane", "Gabinet dr
> Caligari", filmy Chaplina pierwszy raz słysze
-
snoopi99 napisał:
> J.R. zapraszam na film.wp.pl/p/boxoffice_w.html. chociaz na 98 miejscu
> ale jest ... a o tych Twoich Obywatel Kane", "Gabinet dr
> > Caligari", filmy Chaplina pierwszy raz słysze
No to już chyba wystarczy.
Lepiej ich nie oglądaj bo czarno-białe są, i niektóre to nawet bez dźwięku, i
Jenifer Lopez też tam nie ma, a eksplozji jak na lekarstwo.
--
"Wszystkie normalne próby wyeliminowania Robin Hooda zawiodły. Nie mamy
wyjścia, trzeba rozpuścić informacje, że jest Żydem".
-
Gość portalu: adas napisał(a):
> Naprawdę myslałem, że przesadziłem z tą moją listą. Ale jak przejrzałem Wasze
> listy, to... dopiero było o Jezu.
> "Powiększenie", "Pojedynek", "Cienka Czerwona Linia"; jak mogłem zapomnieć o
> tych filmach i o wielu, wielu innych wyżej wymienionych.
> To miała być lista najlepszych filmów czy ulubionych?
Mnie sie Twoja lista bardzo podobala. Trudno na goraco spamietac wszystkie
filmy, ktore widziales... Przyznam sie, ze nigdy nie widzialem "Mojej pięknej
pralni" Frearsa... O czym to jest (tak orientacyjnie, nie chodzi mi o
streszczenie...)
-
snoopi99 napisał:
> J.R. zapraszam na film.wp.pl/p/boxoffice_w.html. chociaz na 98 miejscu
> ale jest ... a o tych Twoich Obywatel Kane", "Gabinet dr
> > Caligari", filmy Chaplina pierwszy raz słysze
A slyszles o kims takim ja Goethe? Czy tez historia literatury zaczyna sie u
Ciebie od Doroty Maslowskiej?
-
No co ty? Goethe jest dopiero w programie drugiej klasy liceum.
--
"Wszystkie normalne próby wyeliminowania Robin Hooda zawiodły. Nie mamy
wyjścia, trzeba rozpuścić informacje, że jest Żydem".
-
Anglik i bodaj Hindus/Pakistańczyk, zakładają pralnię w jednej z dzielnic
Londynu w połowie lat 80 tych. Kocioł rasowy za Thatcher. Jeden z pierwszych
filmów Daniela Day - Lewisa. Leci w rotacji na Europa Europa.
-
Pozycje do listy wrzechczasów:
"Samuraj" Jean-Pierre Melville
"W kręgu zła" Jean-Pierre Melville
"Ghost Dog: Droga samuraja" Jim Jarmusch
"Bonnie i Clyde" Arthur Penn
"Pokój z widokiem" James Ivory
"Thelma i Louise" Ridley Scott
"Zagadka nieśmiertelności" Tony Scott
A to filmy o kinie:
"Zły i piękny" Vincente Minnelli
"Valentino" Ken Russell
"Bulwar Zachodzacego Słońca" Billy Wilder
Teraz filmy godne uwagi i lekko egzotyczne, mniej więcej z ostatniego
dziesięciolecia:
"I rozpadł się raj..." Marcelo Pineyro
"Dzikie konie" Marcelo Pineyro
"Insomnia" Erik Skjoldbarg (norweska)
"101 Reykjavik" Baltasar Kormákur
"Akumulator 1" Jan Sverák
"Nie umieraj, póki mi nie powiesz dokąd idziesz" Eliseo Subiela
"Margines życia" Paul Schrader
"Big Lebowski" i "Bracie, gdzie jesteś"
"Cube" Vincenzo Natali
"American History X" Tony Kaye
"Burza lodowa" Ang Lee
"Przekręt" Guy Ritchie
"Trainspotting" Danny Boyle
"Goło i wesoło" Peter Cattaneo
"Orkiestra" Mark Herman
"Biegnij Lola biegnij" Tom Tykwer
"Pociąg życia" Radu Mihaileanu
THE END
(teraz powinny pojawić się napisy końcowe)
-
"Szkarłatne ulice" F. Langa
-
"Jezus z Nazaretu" Zefirellego, "Pasja" Gibsona
-
David Lynch
"Głowa do wycierania"
"Straight Story"
"Blue Velvet"
"Lost highwey"
"Mulholland Dr." .
"The Elephant Man"
"The Alphabet"
-
A ja od "Pasji" wole "Zywot Briana" i "Jesus Christ Superstar".
Zefirellego niestety nie widzialem...
-
oj tak,Lyncha tutaj brakowało.
-
Warto chyba wspomnieć filmy Wonga Kar - Wai. Chunking Express, Upadłe anioły,
spragnieni miłości. Bardzo oryginalne i subtelne kino.
-
forrest gump i vanilla sky byly ok
-
podpisuję się pod tym postem obiema rękami i proponuję dożucić do tego jeszcze
kilka innych filmów "wschodnich" szczególnie "Żegnaj moja
konkubino", "Zawieście czerwone latarnie". piękne, wysmakowane, malarskie kino
-
no wreszcie ktoś, nawiązujący do klasyki. świetny zestaw. dodałabym do tego
jeszcze "Rozmowę" Antonioniego ........ no i kilka innych ;-)
-
Moim zdaniem "naga bron"
"casablanca"
"pulp fiction" :-)
(ten ostatni szczegolnie)
-
Władca pierścieni? Wszechczasów? wyluzuj nieco. Książka wspaniała ale film najwyżej dobry...
pozdravka
-
Blady biegacz :)) czyli Blade Runner.
(Skoro można było tłumaczyć "Inner space" jako "Interkosmos"...)
-
Gość: Fahrenheit 451
28.04.04, 04:26
Odpowiedz
...a gdzie Bergman - Siodma Pieczec????????????
-
Ja dodam:
`Cud w Mediolanie`De Sicca
`Hable con ella`-czyli Porozmawiaj z nia- Almodovar
`Frida`Taymor
`Zycie jest piekne`Benigni
`Pianista`Szpilman
3 kolory Kieslowskiego
-
-
Moje typy:IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
"Back to the future" wszystkie trzy,
"Die hard" wszystkie trzy,
"Leon"
"Matrix" część pierwsza,
"The Devil's Advocate"
"Speed" (w tych 3 powyżej nie chodzi o Keanu Reeves'a)
no i to tyle :)
-
Gość portalu: Barone napisał(a):
> "Back to the future" wszystkie trzy,
> "Die hard" wszystkie trzy,
> "Leon"
> "Matrix" część pierwsza,
> "The Devil's Advocate"
> "Speed" (w tych 3 powyżej nie chodzi o Keanu Reeves'a)
> no i to tyle :)
No to rzeczywiscie nie za duzo ;)))
-
PRZEMINEŁO Z WIATREM
CASABLANCA
NIEBEZPIECZNE ZWIĄZKI
PODZIEMNY KRĄG
WYWIAD Z WAMPIREM
LOLITA
KRUK
KLATKA DLA PTAKÓW
PIEKNY UMYSŁ
LIST W BUTELCE
PRZERWANA LEKCJA MUZYKI
W KOŃCU CZYJE TO ŻYCIE?
WIECZNA MIŁOŚĆ(biogrofia Beetovena)
FRIDA
INNI
HAMLET( ekranizacja wg Kennetha Branagh'a)
BLUES BORTHERS;)
PEARL HARBOR
OSZUKAĆ PRZEZNACZENIE I i II
ZAGADKA POWDERA
MIASTO ANIOŁÓW
SZKOŁA CZAROWNIC
SZKOŁA UWODZENIA
MARY RAILLY
KŁAMCA(thriller z Timem Rothem, Rene Zallweger i Roxanną Arquette)
1900- człowiek legenda
KLINCZ
ZOSTAŃCIE ZE MNĄ
DIABOLIQUE
PATRIOTA
JOE BLACK
PRZODEM DO TYŁU
Troche się tego uzbierało...Pozdro;)
-
"Ojciec chrzestny"
"Kotka na gorącym blaszanym dachu"
"Filadelfijska opowieść"
"Forrest Gump"
"Pretty women"
-
Wszystko jest wzgledne. Czy pamieta ktos takie filmy:
1. Samotnosc Dlugodystansowca
2. Szalony Piotrus
3. Do Utraty Tchu
4. Rzym
5. Z Soboty na Niedziele
6. Kabaret
Jesli zostaly wymienione wczesniej - zwracam honor.
Pozdrawiam
-
Alan Sillitoe się kłania
-
"Noc w operze"
"Dzień na wyscigach" Braci Marx
-
"The Wall"...
-
> "Miasto Aniolow"
> "Stowarzyszenie Umarlych Poetow"
> "Leon Zawodowiec"
> "Titanic" - co z tego ze kicz...
> "Tato" z Linda
> "Pretty Woman"
-
> Ale faktycznie - jak ktos chce tworzyc liste filmow wszechczasow to powienien
> sie najpierw doksztalcic z historii kina.
tez pomyslalem , ze to lista knotow.
ale moze dla tej osoby wszechczasy to ostatnie 2 wakacje.
a historie kina okresla osiedlowa wypozyczalnia wideo.
Jej wszechseiat i wszechczasy tez sa wazne - to przeciez poczatek przygody z
kinem.
pozdrawiam
-
w tych wszytkich klasycznych listach nie ma
i zbyt latwo umyka naszej uwadze film
"maz fryzjerki" Lecomte'a
-
-
jak widzę, ze wszyscy podaja wokoło same badziewne badziewne filmy, tak ty
trafiac w dziesiątkę. Nawet zacząłeś dokładnie od najważniejszego filmu w
historii kinematografii. Gratuluję wiedzy filmowej i gustu.
Oczywiście nie zgodzę się z Twoją listą do końca... ale kurcze jestem
podwrażeniem, że są jeszcze ludzie którzy pamiętają takie filmy, jak choćby
oskarowa "Moskwa nie wierzy łzom". nie uważam tego filmu za wybitny, ale
gratuluję wrażliwości... A może masz choć częśc tych filmów na CD?
-
jak widzę, ze wszyscy podaja wokoło same badziewne badziewne filmy, tak ty
trafiasz w dziesiątkę. Nawet zacząłeś dokładnie od najważniejszego filmu w
historii kinematografii. Gratuluję wiedzy filmowej i gustu.
Oczywiście nie zgodzę się z Twoją listą do końca... ale kurcze jestem
podwrażeniem, że są jeszcze ludzie którzy pamiętają takie filmy, jak choćby
oskarowa "Moskwa nie wierzy łzom". Nie uważam tego filmu za wybitny, ale
gratuluję wrażliwości... A może masz choć częśc tych filmów na CD?
-
Przeczytałem wyżej wiele interesujacych ale i bzdetnych propozycji. Wszyscy coś
lubią i czegoś nie lubią. Dlatego jeśli naprawdę stworzyć listę filmów
wszechczasów, to trzeba podać kilka słów wyjaśnienia - dlaczego właśnie te
filmy, a dlaczego nie tamte! Inaczej to będzie tylko przechwalanie się, co kto
widział, a tak naprawdę być może wcale nic nie zrozumiał. Jesli Szanowni
Państwo podacie krótkie wyjaśnienie, może i inni dzięki temu zainteresują się
waszymi propozycjami, bo inaczej być może nigdy nic ich nie skłodni do
zobaczenia tak ważnych filmów. Mylę się?
aby się nie rozpisywac, proponuję maksymalnie 3 zdania uzasadnienia do jednego
filmu.
zacznę swoją listę - od jednego filmu. Proszę o komentarz. W ten sposób film po
filmie możemy dyskutować i współnie zbudować listę w odpowiedniej kolejności
(jesli to w ogóle możłiwe by klasyfikować filmy na ważniejsze i mniej
ważniejsze).
Zaczynam od "Obywatela Kain'a".
Powody (które są ważne dziś, a nie z punktu widzenai historii rozwoju filmu, bo
to też koronny argument):
- cały warsztat sztuki operatorskiej w pigułce (studenci "operatorki" we
wszystkich szkołach filmowych uczą się na tym filmie)
- film o najważniejszej prawdzie życiowej - o samotności człowieka, samotności
jednostki w tłumie
- film, który udowania, że to za czym wszyscy gonimy na tym świecie - sławą,
bogactwem, stabliizacją, itp - żadne z tych rzeczy nie dają szczęścia. Film
pokazuje prawdziwą duszę człowieka, bez makijażu, bez fleszy, kamer, itp. Po
prostu prawdziwa dusza człowieka.
Kto się z tym zgodzi a kto ma inne odczucia? Kto zaliczy ten film do listy? A
kto krytycznie się z tym nie zgodzi (i dlaczego?)? Czekam na komentarze!
-
2001: Odyseja kosmiczna
bo to film, którym Kubrick podjął się chyba najbardziej ambitnego zadania w
historii kina - przedstawic historię i pochodzenie ziemskiej cywilizacji a
także rodzaju ludzkiego od chwili gdy jeszcze nie byliśmy ludźmi do momentu
kiedy nimi byc przestaliśmy być i wszystko to przedstawione wiarygodnie (czy
ktoś wierzy w Boga czy też w pozaziemskie cywilizacje, czy tez w nic) a zarazam
przepięknie
bo to science-fiction bez laserowych mieczy i walk statków miedzyplanetarnych,
bez szlachetnych sierotek i walecznych księżniczek i bez ciężko oddychającego
faceta w czarnej masce
bo każdy kadr jest pełen harmonii i symetrii, a efekty spacjalne tylko ten film
wzbogacaja, a nie jak dzisiaj sa jedynym atutem filmu.
Andriej Rublow
za to, ze w czarno-białym filmie, każda scena jest pełna kolorów i życia
bo pokazuje nam, ze w najstraszniejszych czasach jest czas na chwile spokoju i
ciszy, sztuke i piękno
bo w tym filmie "wiara góry przenosi"
--
"Wszystkie normalne próby wyeliminowania Robin Hooda zawiodły. Nie mamy
wyjścia, trzeba rozpuścić informacje, że jest Żydem".
-
Powroce do mej poprzedniej wypowiedzi:
1. "Samotnosc Dlugodystansowca" i "Z Soboty na Niedziele": filmy o zyciu bez
upieknien i o postawach wartych przemyslenia.
2. "Do Utraty Tchu": moze dla samego tytulu, ktory doskonale oddaje sens tego
filmu.
3. "Szalony Piotrus": dobry filmy z J.P. Belmondo, ktory doskonale oddawal
ducha tamtych czasow. Moze i dlatego, ze sam siebie uwazalem za
takiego "szalenca"
4. "Rzym": doskonale spojrzenie, pol zartem, pol serio, na Wlochy oraz Rzym
5. "Kabaret": film, w ktorym mozna dostrzec to co sie chce dostrzec. Jedni
widza tylko musical inni zas film o glebszej tresci.
Po zastanowieniu nalezy rzeczywiscie dodac: " 2001 - Odysea Kosmiczna" oraz "
Mechaniczna Pomarancza"
Pierwszy z nich doskonale oddaje nasza samotnosc w przestrzeni kosmicznej -
doskonale podkreslona muzyka.
Drugi - sam nie wiem. Moze muzyka, moze sama historia. Czesto siadam wieczorami
i ogladam wlasnie ten film.
Pozdrawiam
-
"Aguirre, gniew boży" - zejście z Andów w mgle, tratwa na wielkiej rzece
(Amazonka?) i małpki odbierające swe królestwo człowiekowi.
"Nosferatu wampir" Werner Herzog -Isabelle Adjani, Brandauer, chłód i
ascetyczność realizacji (w przciwieństwie do Copolli)
KINSKI< KINSKI< KINSKI< KINSKI - najwspanialsze przkłady aktorskiego szaleństwa.
"Pali się moja panno" Milos Forman - filmy (także "Miłość blondynki") na
których studenci też się pewnie uczą zawodu, a przynajmniej powinni. Niemal
niewidoczny reżyser, a ciągle czuje się jego obecność.
"Pat Garrett i Billy the Kid" Sam Peckinpah - muzyka, zdjęcia oraz
chandlerowski styl tego westernu. Brutalność podszyta ironią i burleską.
-
ok, zatem wszyscy zgadzaja się z "Obywtelem Kainem"?
przyznam sie ze zadnego z pozostałych wymienionych pozniej filmow nie
widzialem, nie zabieram zdania.
Zgadzam sie natomiast na 2001: Space Oddyssey. Dodam tylko jedno - dlatego że
to drugi film w historii kinematografii, w którym użytko komputerowych efektów
specjalnych (wcześniej był TRON), jest natomiast pierwszym, w którym efekt
komputerowy służył dramaturgii filmu, a nie był zwykłym sposobem pokazania
jakiejś rzeczywistości.
Moja następna propozycja: "Macbeth" w reż. Romana Polańskiego. Doskonała
odważna interpretacja tej sztuki, jakże inna od wszystkich pozostałych (np.
Kurosway), jakże prawdziwa, brutalnie przyziemna. Po raz pierwszy pokazana
została taka właśnie metafora (w sztuce rzecz idzie o władzę, walka toczy się o
władzę - ale nad czym? nad zabłoconą, wiecznie deszczową ponurą krainą, gdzie
jest tylko syf i błoto). To ogromna metafora akutalna do dziś - przecież i tak
gdy umżemy będziemy musieli zotawić wszystko.
PROSZĘ O KOMENTARZ - KTO ZA, KTO PRZECIW! :)
-
Zapomniałem wcześniej napisać, że jestem jak najbardziej za "Obywatelem Kane".
a "Makbeta" nie widziałem.
--
"Wszystkie normalne próby wyeliminowania Robin Hooda zawiodły. Nie mamy
wyjścia, trzeba rozpuścić informacje, że jest Żydem".
-
Sadze, ze nie dojdziemy do absolutnej zgodnosci, gdyz wiele zalezy od miejsca i
czasu w jakim ogladalismy dany film.
2001 Odysea Kosmiczna - zgoda.
Macbeth - zgoda, choc nie jest to film do ktorego powracam
Obywatel Kane - ba!!! Przeciez to klasyka, a ja nie jestem pewien moich wrazen
i ocen.
Pozdrawiam
-
po co mieliby się przechwalać co kto widział,ludzie piszą oc myślą, nie ma co
się doszukiwać kłamstwa, czmu miałabym się chwlić, wkońcu wszytko co piszemy
jest anonimowe.
-
Za dużo mam ulbionych filmów,żeby wszykie naraz uzasadnić, wybrałam film z
Richardem Dreyfuss'em pt. "W końcu czyje to życie?", uwielbiam go, bo porusza
trudny problem- eutanzje, która wg wszechwiedzącego kościoła katolickiego jest
zbrodnią. Jednak w tym wypadku jest wybawieniem. Jeszcze odwieczny temat sens
życia, powiedzmy tak szczerze, czy buduje kogoś perspektywa, spędzenia reszty
zycia w szpitalu, bez nadzieji, że kiedykolwiek będziemy wstanie wkonać
samodzielnie naprostszą czynność, to takie frustrujące,mysleć czuć,pragną i nie
móc niczego zrealizować.film sietnie pokazał tą frustracje, dodajmy że bohater
zachował poczucie humoru, które jest niewybredne i troche czarne, ale takie
lubie najbardziej. Poruszyłamnie też scena samego wypadku i akcji sanitariuczy
wyciągającego Kna ze zmaiżdżonego samochodu. Aktor świetnie zagrał,choć w sumie
miał nie wielki wybór środków;)Pozdor dal wszystkich.
-
zgadzam sie, ze wiele zalezy od miesca w ktorym ogladamy film. Gdy
widzialem "Powiekszenie" Antotnioniego na duzym ekranie, to umarlem! Gdy
ostatnio widzialem to w TV, to wydal mi sie wrecz "gniotem". Stracil caly
kliemat ze wzgledu na niska jakosc dziweku w TV. Oczywiscie jest to dla mnie
film jeden z najwaznieszjych, na pewno do listy wszechczasow, ale jesli ktos go
zobaczy tylko w Tv, to sie z nami nie zgodzi (wiem z autopsji wlasnie
Powiekszenia).
Generalnie cos mi sie wydaje ze rzeczywiscie ciezko jest stworzyc liste... Ale
teraz dzieki temu co zaczelismy robic, jak przynajmniej nabralem ochotu na
zobaczenie kilku filmow wymienionych wczesniej, bo naprawde argumentu ktore
podajecie sa mocne!
Wiec moze nie nazywajmy tego lista wszechczasow, tylko po prostu wymieniajmy
sie tym co warte. Osobiscie wole poczytaj wasze opinie, ktore sa znacznie
badziej trafniejsze i ciekwasze niz jakiekolwiek pseudo recencje (a raczej
punktowane stresczenia) w gazetach.
-
Jak sie pewnie domyslacie z porzednich moich postow w pelni popieram "Obywatela
Kane" i "Odyseje...".
Co do Makbeta - wg mnie jest on ciekawy przede wszystkim (niestety) jako reakcja
tworcy na to co sie przydarzylo w jego zyciu. Na pewno jest wazny, ale raczej
jako pewien istotny element w dorobku Polanskiego niz jako dzielo samo w sobie.
-
"12 Angry Men", US, 1957
Directed by Sidney Lumet
Starring : Henry Fonda, Lee J. Cobb, Jack Klugman
Angel
-
"W końcu czyje to zycie"... Dość błyskotliwy film, też tak uważam. świetnie
zrobiony - także podziwiam scenę wypadku. Dla mnie walory filmu obniża to, że
jest to film z tezą. Cała treść podporządkowana jest jednemu argumentowi. Gość,
który chce eutanazji, jest błyskotliwy, mądry, radosny, inteligentny... Od razu
go lubimy, a skoro tak mądry człek chce eutanazji, to musi mieć rację... Wolę
filmy, które stawiają pytania od tych, które na nie odpowiadają.
Problem eutanazji podejmuje też film Capry "Arszenik i stare koronki", szczerze
polecam. To również film, który ma bawić widza (przecież i w filmie "W
końcu..." powaznemu tematowi towarzyszy komediowy nastrój, generowany przez
tekściki inwalidy). Moim zdaniem to właśnie "Arszenik..." jest ciekawszą
wypowiedzią na temat eutanazji. Z jednej strony bohaterki - dwie babcie, które
starszych, samotnych ludzi poją arszenikiem - popełniają zbrodnię. Z drugiej -
są sympatycznymi "babuniami", które nie skrzywdziłby muchy. Zabijanie jest dla
nich oczywiste - uwalniają ludzi od życia, które nie ma już dla nich nic do
zaoferowania. Rozwiązanie filmu jest równie ż dwuznaczne. Czy mam popełnić
zbrodnię spoileryzmu? Jeśli ktoś z was chce czytać dalej i zgadza się na
spoilerowanie, proszę o publiczne pozwolenie.
Pozdro.
Kapitan Niamo. Niamo, nie Nemo!
--
Old POEE slogan:
When in doubt, fuck it. When not in doubt... get in doubt!
-
Mysle ze do listy musza dolozyc koniecznie: Lowca jaleni, Czas Apokalipsy,
Buntownik bez powodu i Powiekszenie
-
zadziwiajace jak watek sie rozwinal :]
--
Nie warto przejmować sie życiem, w gruncie rzeczy i tak nikt nie wychodzi z
niego żywy ....
--
FORUM Matura_2005
forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=19138
-
na wątek trafiłem przypadkiem i po przeczytaniu pierwszych postów, już zacząłem
dochodzić do wniosku, że to kolejny katalog przechwałek z serii"czegóż to ja
nie widziałem" ale naszczęście tor się zmienił i wreszcie można naopisać coś o
filmach a nie poprzestać na wymienianiu tytułów. Tak więc pozwolę sobie zacząć:
"Pillow Book" Petera Greeneway'a - musi być pierwszym o którym wspomnę gdyż
jest to film robiący na mnie wrażenie totalne za każdym obejrzeniem. Jedna z
nielicznych w kinie światowym prób przybliżenia białej rasie tego czym jest
Azja, podstaw jej filozofii i obyczajów. Dzieło poza tym genialne technicznie
(jak i reszta Greenewayowych produkcji)a także pokazujące nowe drogi w mysleniu
obrazem.
Pozycja druga, to staroć ale nadal jeden z najmroczniejszych filmów jakie
zdażyło mi się widzieć - "Dotyk zła" - kwintesencja filmu noir i kto wie czy
nie większy jest tu Welles niźli w "Obywatelu Kane", którego cenię również ale
jakby mniej. No i scena na mexykańskiej granicy, która powinna być obowiązkową
lekturą dla każdego filmowego twórcy.
Film trzeci, mimo całej mej niechęci do pozostałych dzieł Cronnenberga - "Nagi
Lunch" - jeden z nielicznych przypadków, gdzie efekty specjalne są równoważne z
fabuła a nie funkcjonują jako wypełniacze pustych przestrzeni myślowych.
Genialna muzyka, genialny scenariusz, przyzwoite aktorstwo no i udało się nie
zamordować literackiego pierwowzoru, co w amerykanckich filmach nader rzadkie:)
jeśli wątek się rozwinie, to postaram się podrzucić jeszcze kilka innych
propozycji...
Pozdrowienia:)
-
ciesze sie, bo choc wiekszosci z tych filmow nie widzialem i nie moge postawic
ani + ania "-"... ale ucze sie czegos... dowiaduje sie o filmach, ktorych nigdy
bym nie poznal, a teraz nabralem chrapki na nie. Dzieki.
Pytanie do wszystkich! Czy filmy, o ktorych mowicie, macie moze na DIVX? Moze
sie pryz okazji powynieniamy - to przeciez perełki, o które trudno.
Ja mam "Citizen Kain" w wersji anlgojęzycznej z planszami (np. czółówka)w j.
hiszpańskim. Nie mam subtitles!
Mam tez "The Shining" Kubircka. Ale tez bez subtiltes. Kto chce, niech pisze.
Kto ma jakies inne takie perełki???
Thx, Narta.