<<< Filmy Wszechczasow>>> tworzymy liste:] Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • "Miasto Aniolow"
    "Stowarzyszenie Umarlych Poetow"
    "Leon Zawodowiec"
    "Titanic" - co z tego ze kicz...
    "Tato" z Linda
    "Pretty Woman"
    --
    Nie warto przejmować sie życiem, w gruncie rzeczy i tak nikt nie wychodzi z
    niego żywy ....

    --
    FORUM Matura_2005

    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=19138
  • jeszcze
    "Terminator II "


    --
    Nie warto przejmować sie życiem, w gruncie rzeczy i tak nikt nie wychodzi z
    niego żywy ....

    --
    FORUM Matura_2005

    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=19138
  • Gość: Łukasz i Ania IP: 5.2.* / *.chello.pl 27.03.04, 20:53
    W porządku wymyślania :)

    "Skazani na shawshank"
    "Requiem dla snu"
    "Figt club"
    "Braveheart"
    "Miłość ma dwie twarze" - to był Ani pomysł :)
    "Truman show"
    "Szósty zmysł"
    "Przeminęło z wiatrem" - Łukasz się pod tym nie podpisuje :)
    Serie "Obcy", "Gwiezdne wojny", "Władca pierścieni"

    Na pewno jeszcze znalazły by się inne, ale w tej chwili nie pamiętam. Najwyżej
    dopiszę.
  • Dopiszcie sie do postow pod "A MOJA DYCHA NIGDY NIE ZDYCHA...".

    Ale podrzuce tez swoje propozycje:

    1. Obywatel Kane
    2. 2001 - Odyseja Kosmiczna
    3. Ojciec Chrzestny
    4. Rekopis Znaleziony w Saragossie
    5. Undrground
    6. Charakter
    7. Podejrzani
    8. Ziemia Obiecana
    9. Metropolis
    10. Brzdac
    11. Casablanca
    12. Sokol Maltanski
    13. Powiekszenie
    14. 8 i 1/2
    15. Pod oslona nieba
    16. Moskwa nie wierzy lzom
    17. Piknik pod Wiszaca Skala
    18. Lot nad Kukulczym Gniazdem
    19. Wielki Blekit
    20. Mroczny Przedmiot Pozadania
    21. Viridiana
    22. Truman Show
    23. Leca Zurawie
    24. Ballada o zolnierzu
    25. Eroica
    26. Popiol i diament
    27. Lowca Jeleni
    28. Cienka Czerwona Linia
    29. Grek Zorba
    30. Dawno Temu w Ameryce
    31. Spaleni Sloncem

    itd. duzo by sie jeszcze znalazlo
  • Gość: magda IP: *.bielsko.dialog.net.pl 27.03.04, 21:26
    REJS
  • Termin "Filmy wszech czasów" do czegoś zobowiązuje, a tylko jacek rothert podał
    rozsądne propozycje. Moje typy (80):

    "Nietolerancja" Griffitha
    "Gabinet doktora Caligari" Wiene'a
    "Nosferatu - symfonia grozy" Murnau'a
    "Pancernik Potiomkin" Eisensteina
    "Iwan Groźny" (ze "Spiskiem bojarów") Eisensteina
    "Puszka Pandory" Pabsta
    "Gorączka złota" Chaplina
    "Błękitny anioł" Sternberga
    "Czapajew" Wasiliewów
    "Towarzysze broni" Renoira
    "Burza nad Azją" Pudowkina
    "Przeminęło z wiatrem" Fleminga
    "Casablanca" Curtiza
    "Sokół maltański" Hustona
    "Mieć i nie mieć" Hawksa
    "Wielki sen" Hawksa
    "Gilda" Vidora
    "Obywatel Kane" Wellesa
    "Trzeci człowiek" Reeda
    "Lecą żurawie" Kałatozowa
    "W samo południe" Zinnemanna
    "Ballada o żołnierzu" Czuchraja
    "400 batów" Truffauta
    "Dzieci ulicy" De Siki
    "Złodzieje rowerów" De Siki
    "Okno na podwórze" Hitchcocka
    "Psychoza" Hitchcocka
    "Ptaki" Hitchcocka
    "Tam, gdzie rosną poziomki" Bergmana
    "Siódma pieczęć" Bergmana
    "Szepty i krzyki" Bergmana
    "Fanny i Aleksander" Bergmana
    "Rashomon" Kurosawy
    "Siedmiu samurajów" Kurosawy
    "Ran" Kurosawy
    "Powiększenie" Antonioniego
    "Zawód: reporter" Antonioniego
    "La strada" Felliniego
    "Osiem i pół" Felliniego
    "Amarcord" Felliniego
    "Satyricon" Felliniego
    "Lokator" Polańskiego
    "Dziecko Rosemary" Polańskiego
    "Komedianci" Carne
    "Faraon" Kawalerowicza
    "Siostra Joanna od aniołów" Kawalerowicza
    "Deszczowa piosenka" Donena
    "Lampart" Viscontiego
    "Śmierć w Wenecji" Viscontiego
    "Zmierzch bogów" Viscontiego
    "Gwiazdy na czapkach" Jancso
    "Lot nad kukułczym gniazdem" Formana
    "Ostatnie tango w Paryżu" Bertolucciego
    "Kabaret" Fosse'a
    "Cały ten zgiełk" Fosse'a
    "Kanał" Wajdy
    "Ziemia Obiecana" Wajdy
    "Człowiek z marmuru" Wajdy
    "Panny z Wilka" Wajdy
    "2001: Odyseja kosmiczna" Kubricka
    "Pewnego razu na Dzikim Zachodzie" Leone
    "Dawno temu w Ameryce" Leone
    "Amerykanin w Paryżu" Minnellego
    "Andriej Rublow" Tarkowskiego
    "Ofiarowanie" Tarkowskiego
    "Fitzcarraldo" Herzoga
    "Pociągi pod specjalnym nadzorem" Menzla
    "Ojciec chrzestny 1-2" Coppoli
    "Rozmowa" Coppoli
    "Czas Apokalipsy" Coppoli
    "Wniebowstąpienie" Szepitko
    "Łowca jeleni" Cimino
    "Wściekły byk" Scorsese
    "Niebo nad Berlinem" Wendersa
    "Trzy kolory: Niebieski" Kieślowskiego
    "Pulp Fiction" Tarantino
    "Underground" Kusturicy
    "Milczenie owiec" Demme'a
    "Fortepian" Campion
    "Bez przebaczenia" Eastwooda
  • Kolejna beznadziejna lista.. Jedyny film, z jakim się zgadzam,
    to "Stowarzyszenie umarłych poetów". "Miasto aniołów" - przygnębiający, typowo
    amerykański film. "Titanic" - totalnie płytka beznadzieja. "Tato" - nic
    ciekawego. "Pretty woman" - "piękna" julia roberts (ah te jej usta) i Gere...
    mmmm pycha.
  • Swietna lista.

    Ja bym dodal jeszcze:

    "Milosc blondynki" Formana
    "Czarny Piotrus" Formana (chyba)
    "Dobry, Zly i Brzydki" Leone
    "Trzy Kolory: Czerwony" Kieslowskiego
    "Amator" Kieslowskiego
    "Wodzirej" Falka
    "Wozac Panne Daisy"
    "Chinatown" Polanskiego
    "Wstret" Polanskiego
    "39 krokow" Hitchcocka
    "Mechaniczna Pomarancza" Kubricka
    "Lsnienie" Kubricka
    "Full Metal Jacket" Kubricka
    "Pluton" Stone'a
    "Wejscie Smoka" (tak! to jednak klasyka!)
    "Pojedynek na szosie" Spielberga
    "Szczeki" Spielberga
    "Poslaniec" Losey'a
    "Pojedynek" Scotta
    "Lowca Androidow" Scotta
    "Zloty wiek" Bunuela
    "Pies Andaluzyjski" Bunuela i S.Dali
    "Pieknosc Dnia" Bunuela
    --
    Jacek Rothert
  • to jest Twoje zdanie..
    kazdy ma prawo powiedziec co mysli !

    uszczypnij_muzo napisał:

    > Kolejna beznadziejna lista.. Jedyny film, z jakim się zgadzam,
    > to "Stowarzyszenie umarłych poetów". "Miasto aniołów" - przygnębiający,
    typowo
    > amerykański film. "Titanic" - totalnie płytka beznadzieja. "Tato" - nic
    > ciekawego. "Pretty woman" - "piękna" julia roberts (ah te jej usta) i Gere...
    > mmmm pycha.


    --
    Nie warto przejmować sie życiem, w gruncie rzeczy i tak nikt nie wychodzi z
    niego żywy ....

    --
    FORUM Matura_2005

    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=19138
  • Gość: Turek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.04, 16:30
    Aż się dziwię, że Wam się chce robić kolejną listę.Na tym forum było już multum
    list na "naj....film" i "naj...aktor", że już nie wspomnę o wątkach MACIEJA;-),
    które wzbudzają najwięcej dyskusji
  • Gość: Uszczypnij_muzo IP: *.toya.net.pl 29.03.04, 17:49
    Panno_es - wydaje mi się, że kiedy mówimy o filmach wszech czasów powinniśmy
    brać pod uwagę filmy wybitne, głębokie, zmuszające do myślenia. "Stowarzyszenie
    było genialne", ale reszta...
  • Gość: dona IP: *.telsten.com / *.telsten.com 29.03.04, 20:50
    cześć
    do listy jacka i bartka dodałabym jeszcze:
    Imperium słonca
    Blaszany bębenek
    Ptasiek
    Kontakt
    Matrix - chyba już było
    a z naszej klasyki
    Rejs
    Miś
    a poza tym już nie jako filmy wszechczasów ale warte wyróznienia proponuję:
    Cztery pokoje
    Polowanie na Czerwony Październik
    Raport Pelikana
    Ballada o Januszku
    Ziemia obiecana
    Adwokat diabła
    Zapach kobiety
    Gorączka
    Edi
    Uśpieni
    Ludzie honoru
    Krótki film o zabijaniu
    Milczenie owiec
    Wielki błękit
    Grease
    Siedem

    i pewnie wiele innych
    pozdrawiam
  • A wiesz, że kino ma już ponad sto lat i przed 1990 też kręcono filmy, czasem
    nawet dobre, takie jak:

    1. 2001: Odyseja kosmiczna (Kubrick, 1968)
    2. Okręt (Petersen, 1982)
    3. Andriej Rublow (Tarkowski, 1966)
    4. Człowiek słoń (Lynch, 1980)
    5. Dwanaście małp (Gilliam, 1995)
    6. Trainspotting (Boyle, 1996)
    7. Obcy, ósmy pasażer Nostromo (Scott, 1979)
    8. Złodzieje rowerów (de Sica, 1949)
    9. Osiem i pół (Fellini, 1962)
    10. Amelia (Jaunet, 2001)
    11. Misja (Joffe, 1986)
    12. Łowca jeleni (Cimino, 1978)
    13. Dr Strangelove (Kubrick, 1964)
    14. Trzy kolory: Czerwony (Kieślowski, 1994)
    15. Siódma pieczęć (Bergman, 1957)
    16. Stalker (Tarkowski, 1979)
    17. Monty Python i Święty Gral (Jones/Gilliam, 1973)
    18. Leon zawodowiec (Besson, 1994)
    19. Dobry, zły i brzydki (Leone, 1966)
    20. Dzień świstaka (Ramis, 1993)
    21. Chłopcy z ferajny (Scorsese, 1990)
    22. Siedem (Fincher, 1995)
    23. Lot nad kukułczym gniazdem (Forman, 1975)
    24. Siedmiu samurajów (Kurosawa, 1954)
    25. Upadek (Schumacher, 1993)
    26. Aquirre, gniew boży (Herzog, 1973)
    27. Magnolia (Anderson, 1999)
    28. Obywatel Kane (Welles, 1941)
    29. Dzika banda (Peckinpah, 1969)
    30. Pewnego razu na Dzikim Zachodzie (Leone, 1968)
    31. Amarcord (Fellini, 1974)
    32. Oto jest głowa zdrajcy (Zinnemann, 1966)
    33. Bez przebaczenia (Eastwood, 1992)
    34. Tam, gdzie rosną poziomki (Bergman, 1957)
    35. Dzień szakala (Zinnemann, 1972)
    36. Francuski łącznik (Friedkin, 1971)
    37. Cienka czerwona linia (Mallick, 1998)
    38. Ojciec chrzestny (Coppola, 1972)
    39. Okno na podwórze (Hitchcock, 1954)
    40. Kanał (Wajda, 1957)
    41. Trzeci człowiek (Reed, 1949)
    42. Ojciec chrzestny, część druga (Coppola, 1974)
    43. Pancernik Potiomkin (Eisenstein, 1925)
    44. Zabójstwo (Kubrick, 1954)
    45. Prosta opowieść (Lynch, 1999)
    46. Z (Costa-Gavras, 1969)
    47. Moja lewa stopa (Sheridan, 1989)
    48. Amator (Kieślowski, 1979)
    49. Pociągi pod specjalnym nadzorem (Menzel, 1965)
    50. Nieznajomi z pociagu (Hitchcock, 1951)

    i jeszcze wiele innych, o których zapomniałem.
    --
    "Wszystkie normalne próby wyeliminowania Robin Hooda zawiodły. Nie mamy
    wyjścia, trzeba rozpuścić informacje, że jest Żydem".
  • Gość: Sikor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.04, 00:23
    "Rambo" I,II,III, "Akademia Policyjna" I,II,III,IV,V,VI itd, itp
  • Gość portalu: Sikor napisał(a):

    > "Rambo" I,II,III, "Akademia Policyjna" I,II,III,IV,V,VI itd, itp

    I "Hamlet IX".
    Ludzie, zlitujcie sie!
  • Gość: wodniczka IP: *.nowadeba.net 10.04.04, 12:36
    dziecko,czy ty slyszalas o viscontim!!!!
    boze!ciemnosc widze!
    czy ty wiesz co to jest "film?"
    na pewno nie to na czym sie poplakalas, albo poikalas w majty.
    zalosne
  • Gość portalu: wodniczka napisał(a):

    > dziecko,czy ty slyszalas o viscontim!!!!
    > boze!ciemnosc widze!
    > czy ty wiesz co to jest "film?"
    > na pewno nie to na czym sie poplakalas, albo poikalas w majty.
    > zalosne

    No troche brutalne to bylo...
    Ale faktycznie - jak ktos chce tworzyc liste filmow wszechczasow to powienien
    sie najpierw doksztalcic z historii kina.
    Nie mam nic przeciwko filmom takim jak 'Stowarzyszenie Umarlych Poetow' czy
    nawet 'Terminator', ale to mozna wstawic do waznych filmow z lat 80-tych i
    90-tych...
  • panna_es napisała:

    > to jest Twoje zdanie..
    > kazdy ma prawo powiedziec co mysli !
    >
    To prawda, ale nie powinno sie tego nazywac lista "filmow wszechczasow". Taka
    nazwa wymusza jednak pewna refleksje natury historycznej i wiedzy na temat
    historii kina - jakie filmy stanowily przelom w sposobie narracji itp.
    Mozesz swoja liste nazwac "moje ulubione filmy" i nikt nie bedzie Ci robil
    wyrzutow, bo 'de gustibus non est disputandum'.
  • Gość: SnOOpi IP: *.com 10.04.04, 16:13
    6 Zmysł
    Bez Twarzy
    Blues Brothers
    Braveheart
    Buntownik z Wyboru
    Desperado
    Dirty Dancing!!!
    Forrest Gump!
    Głupi i Głupszy
    Lista Schindlera
    Niezniszczalny
    Piękny Umysł
    Skazani Na Shawshank!
    Szeregowiec Ryan
    Twierdza!
    Uwierz w Ducha!
    Zielona Mila!!!
    Łzy Słońca
    Vanilla Sky
    Buffalo Soldiers
    Robin Hood
    :)
  • Robi się coraz ciekawiej, zapomniałe/aś o "Poranku kojota" i "Spice World".
    --
    "Wszystkie normalne próby wyeliminowania Robin Hooda zawiodły. Nie mamy
    wyjścia, trzeba rozpuścić informacje, że jest Żydem".
  • Gość: J.R. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.04, 19:03
    A moze jeszcze ScoopyDoo 2?
    Ludzie, na tym forum pisuja czasem osoby, ktore NAPRAWDE znaja sie na filmie.
    Nie osmieszajcie sie propozycjami typu 'Twierdza', bo chyba trzeba bedzie sie
    zwrocic do redakcji gazety o zmiane tytulu tego watku...
  • Gość: SnOOpi IP: *.com 11.04.04, 11:22
    J.R. co Ci sie nie podoba w filmie Twierdza (The Rock)?? Myslisz ze jestem
    amatorem i nie znam sie na filmach? jestem przekonany ze ogladalem wiecej
    filmow od Ciebie. zobacz film.wp.pl/p/film.html?id=592&h=9776757 jaka
    jest opinia ludzi. Myslisz ze film ktory byl w telewizji 100 razy to lipa?
    jakos wielu ludziom ten film sie bardzo podobal a Ty zaliczasz sie tylko do
    wyjatkow, wiec nie zgrywaj kozaka i nie pisz takich bzdur.
  • Gość: Sikor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.04, 11:51
    Jasne, "Twierdza" to wybitne dzieło światowej kinematografii, znaczący wkład w
    jej dalszy, pomyślny rozwój. Dorzucił bym do tego grona jeszcze wyśmienite
    pozycje: "Krwawy pojedynek",oszywiście "Ramba od 1 do 4","Zabili go i uciekł"
    (wszystkie 11 części),"Bezlitosna zemsta" itp, itd.
  • Gość: rasta IP: *.pl / 193.24.200.* 11.04.04, 21:13
    cholera tyle juz list bylo, czy to nie robi sie juz troche nudne???? lista
    aktorow: pierwszoplanowych, drugoplanowych, trzecioplanowych czwrto planowych
    lista filmow: wszechczasow, stulecia, 10-cio lecia, wieku (tego i
    poprzedniego), polskich amerykanskich, albanskich, afganskich ...
    :))))))))))))))))))))))))))

    co do twierdzy to pod jednym wzgledem tyen film zasluguje na umieszczenie na
    liscie wszechczasow: pod wzgledem liczby znanych nazwisk przypadajacych na
    klatke fimowa, rowno dajacych dupy w totalnym knocie :)))))))))

  • Gość: rasta IP: *.pl / 193.24.200.* 11.04.04, 21:18
    od jakiej liczby obejrzanych filmow przecietny amator filmow przestaje byc
    leszczem i przeistacza sie w znawce z duzego "Z" ?????
    bardzo bym chcial osiagnac ten unikalny stan skupienia.....

    pozdr. :))))))))))
  • Gość: adas IP: 212.244.195.* 11.04.04, 21:49
    "Aguirre, gniew boży" i "Nosferatu wampir" Werner Herzog
    "Amadeusz" i "Pali się moja panno" Milos Forman
    "Pat Garrett i Billy the Kid" Sam Peckinpah
    "Absolwent" Mike Nichols
    "Dobry, zły, brzydki" Sergio Leone
    "Zbieg z Alcatraz" John Boorman
    "Pi" Darren Aronofsky
    "Pulp Fiction" Quentin Tarantino
    "Wstręt" Roman Polański
    "Obywatel Kane" Orson Welles
    "Arizona Dream" Emir Kustorica
    "Moja piękna pralnia" Stephen Frears
    "Trzy kolory. Czerwony" Krzysztof Kieślowski
    "Chłopcy z ferajny" Martin Scorsese
    "Wielki błękit" Luc Besson
    "American Beauty" Sam Mendes
    "Podejrzani" Bryan Singer
    "W imię ojca" Jim Sheridan
    "Nagi lunch" David Cronenberg
    "Jeździec bez głowy" Tim Burton
    "Barton Fink" Joel i Ethan Coen
    "Urodzeni mordercy" Oliver Stone

    Jezu, ile sie tego uzbierało.
  • Gość: J.R. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.04, 22:19
    Nie wiem na jakiej podstawie twierdzisz, ze obejrzales wiecej filmow ode mnie,
    skoro nawet mnie nie znasz. Ja nie twierdze, ze widzialem wiecej filmow niz Ty.
    Film 'Twierdza' bardzo mi sie podobal jako rozrywkowe kino nie wymagajace
    myslenia - swietne po dniu wypelnionym praca umyslowa.
    Ale ten watek to "filmy wszechczasow"! Czyli filmy, ktore wnosza cos nowego,
    ktore sa w stanie przetrwac probe czasu, takie jak "Obywatel Kane", "Gabinet dr
    Caligari", filmy Chaplina itd. Wybacz, ale wg mnie "Twierdza" tej proby nie
    przetrwa.
    I pozwol, ze Twoja propozycje filmu "Glupi i glupszy" pozostawie bez komentarza...
  • Gość: adas IP: 212.244.195.* 11.04.04, 22:19
    Naprawdę myslałem, że przesadziłem z tą moją listą. Ale jak przejrzałem Wasze
    listy, to... dopiero było o Jezu.
    "Powiększenie", "Pojedynek", "Cienka Czerwona Linia"; jak mogłem zapomnieć o
    tych filmach i o wielu, wielu innych wyżej wymienionych.
    To miała być lista najlepszych filmów czy ulubionych?
  • J.R. zapraszam na film.wp.pl/p/boxoffice_w.html. chociaz na 98 miejscu
    ale jest ... a o tych Twoich Obywatel Kane", "Gabinet dr
    > Caligari", filmy Chaplina pierwszy raz słysze
  • snoopi99 napisał:

    > J.R. zapraszam na film.wp.pl/p/boxoffice_w.html. chociaz na 98 miejscu
    > ale jest ... a o tych Twoich Obywatel Kane", "Gabinet dr
    > > Caligari", filmy Chaplina pierwszy raz słysze

    No to już chyba wystarczy.

    Lepiej ich nie oglądaj bo czarno-białe są, i niektóre to nawet bez dźwięku, i
    Jenifer Lopez też tam nie ma, a eksplozji jak na lekarstwo.
    --
    "Wszystkie normalne próby wyeliminowania Robin Hooda zawiodły. Nie mamy
    wyjścia, trzeba rozpuścić informacje, że jest Żydem".
  • Gość: J.R. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.04, 09:51
    Gość portalu: adas napisał(a):

    > Naprawdę myslałem, że przesadziłem z tą moją listą. Ale jak przejrzałem Wasze
    > listy, to... dopiero było o Jezu.
    > "Powiększenie", "Pojedynek", "Cienka Czerwona Linia"; jak mogłem zapomnieć o
    > tych filmach i o wielu, wielu innych wyżej wymienionych.
    > To miała być lista najlepszych filmów czy ulubionych?

    Mnie sie Twoja lista bardzo podobala. Trudno na goraco spamietac wszystkie
    filmy, ktore widziales... Przyznam sie, ze nigdy nie widzialem "Mojej pięknej
    pralni" Frearsa... O czym to jest (tak orientacyjnie, nie chodzi mi o
    streszczenie...)
  • Gość: J.R. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.04, 09:53
    snoopi99 napisał:

    > J.R. zapraszam na film.wp.pl/p/boxoffice_w.html. chociaz na 98 miejscu
    > ale jest ... a o tych Twoich Obywatel Kane", "Gabinet dr
    > > Caligari", filmy Chaplina pierwszy raz słysze

    A slyszles o kims takim ja Goethe? Czy tez historia literatury zaczyna sie u
    Ciebie od Doroty Maslowskiej?
  • No co ty? Goethe jest dopiero w programie drugiej klasy liceum.
    --
    "Wszystkie normalne próby wyeliminowania Robin Hooda zawiodły. Nie mamy
    wyjścia, trzeba rozpuścić informacje, że jest Żydem".
  • Gość: adas IP: 212.244.195.* 12.04.04, 11:12
    Anglik i bodaj Hindus/Pakistańczyk, zakładają pralnię w jednej z dzielnic
    Londynu w połowie lat 80 tych. Kocioł rasowy za Thatcher. Jeden z pierwszych
    filmów Daniela Day - Lewisa. Leci w rotacji na Europa Europa.
  • Gość: adas IP: 212.244.195.* 12.04.04, 23:25
    Pozycje do listy wrzechczasów:
    "Samuraj" Jean-Pierre Melville
    "W kręgu zła" Jean-Pierre Melville
    "Ghost Dog: Droga samuraja" Jim Jarmusch
    "Bonnie i Clyde" Arthur Penn
    "Pokój z widokiem" James Ivory
    "Thelma i Louise" Ridley Scott
    "Zagadka nieśmiertelności" Tony Scott

    A to filmy o kinie:
    "Zły i piękny" Vincente Minnelli
    "Valentino" Ken Russell
    "Bulwar Zachodzacego Słońca" Billy Wilder

    Teraz filmy godne uwagi i lekko egzotyczne, mniej więcej z ostatniego
    dziesięciolecia:
    "I rozpadł się raj..." Marcelo Pineyro
    "Dzikie konie" Marcelo Pineyro
    "Insomnia" Erik Skjoldbarg (norweska)
    "101 Reykjavik" Baltasar Kormákur
    "Akumulator 1" Jan Sverák
    "Nie umieraj, póki mi nie powiesz dokąd idziesz" Eliseo Subiela
    "Margines życia" Paul Schrader
    "Big Lebowski" i "Bracie, gdzie jesteś"
    "Cube" Vincenzo Natali
    "American History X" Tony Kaye
    "Burza lodowa" Ang Lee
    "Przekręt" Guy Ritchie
    "Trainspotting" Danny Boyle
    "Goło i wesoło" Peter Cattaneo
    "Orkiestra" Mark Herman
    "Biegnij Lola biegnij" Tom Tykwer
    "Pociąg życia" Radu Mihaileanu

    THE END
    (teraz powinny pojawić się napisy końcowe)
  • Gość: fafik IP: *.city.net.pl / *.city.net.pl 13.04.04, 12:31
    "Szkarłatne ulice" F. Langa
  • Gość: Maggie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.04.04, 09:56
    "Jezus z Nazaretu" Zefirellego, "Pasja" Gibsona
  • David Lynch
    "Głowa do wycierania"
    "Straight Story"
    "Blue Velvet"
    "Lost highwey"
    "Mulholland Dr." .
    "The Elephant Man"
    "The Alphabet"

  • Gość: J.R. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.04, 11:55
    A ja od "Pasji" wole "Zywot Briana" i "Jesus Christ Superstar".
    Zefirellego niestety nie widzialem...
  • Gość: Silencio IP: *.pzuzycie.com.pl 14.04.04, 15:39
    oj tak,Lyncha tutaj brakowało.
  • Gość: miszcz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.04.04, 14:14
    Warto chyba wspomnieć filmy Wonga Kar - Wai. Chunking Express, Upadłe anioły,
    spragnieni miłości. Bardzo oryginalne i subtelne kino.
  • Gość: 212 IP: *.net.pl 16.04.04, 19:08
    forrest gump i vanilla sky byly ok
  • podpisuję się pod tym postem obiema rękami i proponuję dożucić do tego jeszcze
    kilka innych filmów "wschodnich" szczególnie "Żegnaj moja
    konkubino", "Zawieście czerwone latarnie". piękne, wysmakowane, malarskie kino
  • no wreszcie ktoś, nawiązujący do klasyki. świetny zestaw. dodałabym do tego
    jeszcze "Rozmowę" Antonioniego ........ no i kilka innych ;-)
  • Moim zdaniem "naga bron"
    "casablanca"
    "pulp fiction" :-)
    (ten ostatni szczegolnie)
  • Gość: qrak IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 26.04.04, 00:07
    Władca pierścieni? Wszechczasów? wyluzuj nieco. Książka wspaniała ale film najwyżej dobry...

    pozdravka
  • Gość: Maczu Pikczu IP: 213.17.171.* 27.04.04, 14:51
    Blady biegacz :)) czyli Blade Runner.

    (Skoro można było tłumaczyć "Inner space" jako "Interkosmos"...)
  • Gość: Fahrenheit 451 IP: *.nyc.rr.com 28.04.04, 04:26
    ...a gdzie Bergman - Siodma Pieczec????????????
  • Ja dodam:
    `Cud w Mediolanie`De Sicca
    `Hable con ella`-czyli Porozmawiaj z nia- Almodovar
    `Frida`Taymor
    `Zycie jest piekne`Benigni
    `Pianista`Szpilman
    3 kolory Kieslowskiego



  • Gość: tape_ta IP: *.lnet.pl 01.05.04, 00:46
  • Gość: Barone IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.04, 20:27
    "Back to the future" wszystkie trzy,
    "Die hard" wszystkie trzy,
    "Leon"
    "Matrix" część pierwsza,
    "The Devil's Advocate"
    "Speed" (w tych 3 powyżej nie chodzi o Keanu Reeves'a)

    no i to tyle :)
  • Gość: J.R. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.04, 17:11
    Gość portalu: Barone napisał(a):
    > "Back to the future" wszystkie trzy,
    > "Die hard" wszystkie trzy,
    > "Leon"
    > "Matrix" część pierwsza,
    > "The Devil's Advocate"
    > "Speed" (w tych 3 powyżej nie chodzi o Keanu Reeves'a)
    > no i to tyle :)

    No to rzeczywiscie nie za duzo ;)))
  • Gość: szamanka IP: *.lodz.mm.pl 04.05.04, 18:56
    PRZEMINEŁO Z WIATREM
    CASABLANCA
    NIEBEZPIECZNE ZWIĄZKI
    PODZIEMNY KRĄG
    WYWIAD Z WAMPIREM
    LOLITA
    KRUK
    KLATKA DLA PTAKÓW
    PIEKNY UMYSŁ
    LIST W BUTELCE
    PRZERWANA LEKCJA MUZYKI
    W KOŃCU CZYJE TO ŻYCIE?
    WIECZNA MIŁOŚĆ(biogrofia Beetovena)
    FRIDA
    INNI
    HAMLET( ekranizacja wg Kennetha Branagh'a)
    BLUES BORTHERS;)
    PEARL HARBOR
    OSZUKAĆ PRZEZNACZENIE I i II
    ZAGADKA POWDERA
    MIASTO ANIOŁÓW
    SZKOŁA CZAROWNIC
    SZKOŁA UWODZENIA
    MARY RAILLY
    KŁAMCA(thriller z Timem Rothem, Rene Zallweger i Roxanną Arquette)
    1900- człowiek legenda
    KLINCZ
    ZOSTAŃCIE ZE MNĄ
    DIABOLIQUE
    PATRIOTA
    JOE BLACK
    PRZODEM DO TYŁU

    Troche się tego uzbierało...Pozdro;)
  • "Ojciec chrzestny"
    "Kotka na gorącym blaszanym dachu"
    "Filadelfijska opowieść"
    "Forrest Gump"
    "Pretty women"
  • Gość: NEMO IP: *.mweb.co.za / *.mweb.co.za 04.05.04, 19:57
    Wszystko jest wzgledne. Czy pamieta ktos takie filmy:

    1. Samotnosc Dlugodystansowca

    2. Szalony Piotrus

    3. Do Utraty Tchu

    4. Rzym

    5. Z Soboty na Niedziele

    6. Kabaret

    Jesli zostaly wymienione wczesniej - zwracam honor.


    Pozdrawiam
  • Gość: adas IP: 81.219.117.* 05.05.04, 01:23
    Alan Sillitoe się kłania
  • "Noc w operze"
    "Dzień na wyscigach" Braci Marx
  • "The Wall"...

  • > "Miasto Aniolow"
    > "Stowarzyszenie Umarlych Poetow"
    > "Leon Zawodowiec"
    > "Titanic" - co z tego ze kicz...
    > "Tato" z Linda
    > "Pretty Woman"
  • > Ale faktycznie - jak ktos chce tworzyc liste filmow wszechczasow to powienien
    > sie najpierw doksztalcic z historii kina.

    tez pomyslalem , ze to lista knotow.
    ale moze dla tej osoby wszechczasy to ostatnie 2 wakacje.
    a historie kina okresla osiedlowa wypozyczalnia wideo.

    Jej wszechseiat i wszechczasy tez sa wazne - to przeciez poczatek przygody z
    kinem.

    pozdrawiam
  • w tych wszytkich klasycznych listach nie ma
    i zbyt latwo umyka naszej uwadze film
    "maz fryzjerki" Lecomte'a
  • Gość: ill IP: *.lodz.mm.pl 07.05.04, 12:17
  • Gość: cachaca IP: *.syndatis.pl 11.05.04, 11:47
    jak widzę, ze wszyscy podaja wokoło same badziewne badziewne filmy, tak ty
    trafiac w dziesiątkę. Nawet zacząłeś dokładnie od najważniejszego filmu w
    historii kinematografii. Gratuluję wiedzy filmowej i gustu.

    Oczywiście nie zgodzę się z Twoją listą do końca... ale kurcze jestem
    podwrażeniem, że są jeszcze ludzie którzy pamiętają takie filmy, jak choćby
    oskarowa "Moskwa nie wierzy łzom". nie uważam tego filmu za wybitny, ale
    gratuluję wrażliwości... A może masz choć częśc tych filmów na CD?
  • jak widzę, ze wszyscy podaja wokoło same badziewne badziewne filmy, tak ty
    trafiasz w dziesiątkę. Nawet zacząłeś dokładnie od najważniejszego filmu w
    historii kinematografii. Gratuluję wiedzy filmowej i gustu.

    Oczywiście nie zgodzę się z Twoją listą do końca... ale kurcze jestem
    podwrażeniem, że są jeszcze ludzie którzy pamiętają takie filmy, jak choćby
    oskarowa "Moskwa nie wierzy łzom". Nie uważam tego filmu za wybitny, ale
    gratuluję wrażliwości... A może masz choć częśc tych filmów na CD?
  • Przeczytałem wyżej wiele interesujacych ale i bzdetnych propozycji. Wszyscy coś
    lubią i czegoś nie lubią. Dlatego jeśli naprawdę stworzyć listę filmów
    wszechczasów, to trzeba podać kilka słów wyjaśnienia - dlaczego właśnie te
    filmy, a dlaczego nie tamte! Inaczej to będzie tylko przechwalanie się, co kto
    widział, a tak naprawdę być może wcale nic nie zrozumiał. Jesli Szanowni
    Państwo podacie krótkie wyjaśnienie, może i inni dzięki temu zainteresują się
    waszymi propozycjami, bo inaczej być może nigdy nic ich nie skłodni do
    zobaczenia tak ważnych filmów. Mylę się?

    aby się nie rozpisywac, proponuję maksymalnie 3 zdania uzasadnienia do jednego
    filmu.

    zacznę swoją listę - od jednego filmu. Proszę o komentarz. W ten sposób film po
    filmie możemy dyskutować i współnie zbudować listę w odpowiedniej kolejności
    (jesli to w ogóle możłiwe by klasyfikować filmy na ważniejsze i mniej
    ważniejsze).

    Zaczynam od "Obywatela Kain'a".
    Powody (które są ważne dziś, a nie z punktu widzenai historii rozwoju filmu, bo
    to też koronny argument):
    - cały warsztat sztuki operatorskiej w pigułce (studenci "operatorki" we
    wszystkich szkołach filmowych uczą się na tym filmie)
    - film o najważniejszej prawdzie życiowej - o samotności człowieka, samotności
    jednostki w tłumie
    - film, który udowania, że to za czym wszyscy gonimy na tym świecie - sławą,
    bogactwem, stabliizacją, itp - żadne z tych rzeczy nie dają szczęścia. Film
    pokazuje prawdziwą duszę człowieka, bez makijażu, bez fleszy, kamer, itp. Po
    prostu prawdziwa dusza człowieka.

    Kto się z tym zgodzi a kto ma inne odczucia? Kto zaliczy ten film do listy? A
    kto krytycznie się z tym nie zgodzi (i dlaczego?)? Czekam na komentarze!
  • 2001: Odyseja kosmiczna

    bo to film, którym Kubrick podjął się chyba najbardziej ambitnego zadania w
    historii kina - przedstawic historię i pochodzenie ziemskiej cywilizacji a
    także rodzaju ludzkiego od chwili gdy jeszcze nie byliśmy ludźmi do momentu
    kiedy nimi byc przestaliśmy być i wszystko to przedstawione wiarygodnie (czy
    ktoś wierzy w Boga czy też w pozaziemskie cywilizacje, czy tez w nic) a zarazam
    przepięknie

    bo to science-fiction bez laserowych mieczy i walk statków miedzyplanetarnych,
    bez szlachetnych sierotek i walecznych księżniczek i bez ciężko oddychającego
    faceta w czarnej masce

    bo każdy kadr jest pełen harmonii i symetrii, a efekty spacjalne tylko ten film
    wzbogacaja, a nie jak dzisiaj sa jedynym atutem filmu.


    Andriej Rublow

    za to, ze w czarno-białym filmie, każda scena jest pełna kolorów i życia

    bo pokazuje nam, ze w najstraszniejszych czasach jest czas na chwile spokoju i
    ciszy, sztuke i piękno

    bo w tym filmie "wiara góry przenosi"

    --
    "Wszystkie normalne próby wyeliminowania Robin Hooda zawiodły. Nie mamy
    wyjścia, trzeba rozpuścić informacje, że jest Żydem".
  • Gość: NEMO IP: 5.5R4D* / *.saix.net 11.05.04, 16:42
    Powroce do mej poprzedniej wypowiedzi:

    1. "Samotnosc Dlugodystansowca" i "Z Soboty na Niedziele": filmy o zyciu bez
    upieknien i o postawach wartych przemyslenia.

    2. "Do Utraty Tchu": moze dla samego tytulu, ktory doskonale oddaje sens tego
    filmu.

    3. "Szalony Piotrus": dobry filmy z J.P. Belmondo, ktory doskonale oddawal
    ducha tamtych czasow. Moze i dlatego, ze sam siebie uwazalem za
    takiego "szalenca"

    4. "Rzym": doskonale spojrzenie, pol zartem, pol serio, na Wlochy oraz Rzym

    5. "Kabaret": film, w ktorym mozna dostrzec to co sie chce dostrzec. Jedni
    widza tylko musical inni zas film o glebszej tresci.

    Po zastanowieniu nalezy rzeczywiscie dodac: " 2001 - Odysea Kosmiczna" oraz "
    Mechaniczna Pomarancza"

    Pierwszy z nich doskonale oddaje nasza samotnosc w przestrzeni kosmicznej -
    doskonale podkreslona muzyka.
    Drugi - sam nie wiem. Moze muzyka, moze sama historia. Czesto siadam wieczorami
    i ogladam wlasnie ten film.

    Pozdrawiam

  • Gość: adas IP: *.katowice.msk.pl / 81.219.117.* 11.05.04, 19:03
    "Aguirre, gniew boży" - zejście z Andów w mgle, tratwa na wielkiej rzece
    (Amazonka?) i małpki odbierające swe królestwo człowiekowi.
    "Nosferatu wampir" Werner Herzog -Isabelle Adjani, Brandauer, chłód i
    ascetyczność realizacji (w przciwieństwie do Copolli)
    KINSKI< KINSKI< KINSKI< KINSKI - najwspanialsze przkłady aktorskiego szaleństwa.

    "Pali się moja panno" Milos Forman - filmy (także "Miłość blondynki") na
    których studenci też się pewnie uczą zawodu, a przynajmniej powinni. Niemal
    niewidoczny reżyser, a ciągle czuje się jego obecność.

    "Pat Garrett i Billy the Kid" Sam Peckinpah - muzyka, zdjęcia oraz
    chandlerowski styl tego westernu. Brutalność podszyta ironią i burleską.
  • ok, zatem wszyscy zgadzaja się z "Obywtelem Kainem"?

    przyznam sie ze zadnego z pozostałych wymienionych pozniej filmow nie
    widzialem, nie zabieram zdania.

    Zgadzam sie natomiast na 2001: Space Oddyssey. Dodam tylko jedno - dlatego że
    to drugi film w historii kinematografii, w którym użytko komputerowych efektów
    specjalnych (wcześniej był TRON), jest natomiast pierwszym, w którym efekt
    komputerowy służył dramaturgii filmu, a nie był zwykłym sposobem pokazania
    jakiejś rzeczywistości.

    Moja następna propozycja: "Macbeth" w reż. Romana Polańskiego. Doskonała
    odważna interpretacja tej sztuki, jakże inna od wszystkich pozostałych (np.
    Kurosway), jakże prawdziwa, brutalnie przyziemna. Po raz pierwszy pokazana
    została taka właśnie metafora (w sztuce rzecz idzie o władzę, walka toczy się o
    władzę - ale nad czym? nad zabłoconą, wiecznie deszczową ponurą krainą, gdzie
    jest tylko syf i błoto). To ogromna metafora akutalna do dziś - przecież i tak
    gdy umżemy będziemy musieli zotawić wszystko.

    PROSZĘ O KOMENTARZ - KTO ZA, KTO PRZECIW! :)


  • Zapomniałem wcześniej napisać, że jestem jak najbardziej za "Obywatelem Kane".

    a "Makbeta" nie widziałem.

    --
    "Wszystkie normalne próby wyeliminowania Robin Hooda zawiodły. Nie mamy
    wyjścia, trzeba rozpuścić informacje, że jest Żydem".
  • Gość: NEMO IP: 5.5R4D* / *.saix.net 13.05.04, 14:15
    Sadze, ze nie dojdziemy do absolutnej zgodnosci, gdyz wiele zalezy od miejsca i
    czasu w jakim ogladalismy dany film.

    2001 Odysea Kosmiczna - zgoda.

    Macbeth - zgoda, choc nie jest to film do ktorego powracam

    Obywatel Kane - ba!!! Przeciez to klasyka, a ja nie jestem pewien moich wrazen
    i ocen.


    Pozdrawiam
  • Gość: szamanka IP: *.lodz.mm.pl 13.05.04, 15:07
    po co mieliby się przechwalać co kto widział,ludzie piszą oc myślą, nie ma co
    się doszukiwać kłamstwa, czmu miałabym się chwlić, wkońcu wszytko co piszemy
    jest anonimowe.
  • Gość: szamanka IP: *.lodz.mm.pl 13.05.04, 15:21
    Za dużo mam ulbionych filmów,żeby wszykie naraz uzasadnić, wybrałam film z
    Richardem Dreyfuss'em pt. "W końcu czyje to życie?", uwielbiam go, bo porusza
    trudny problem- eutanzje, która wg wszechwiedzącego kościoła katolickiego jest
    zbrodnią. Jednak w tym wypadku jest wybawieniem. Jeszcze odwieczny temat sens
    życia, powiedzmy tak szczerze, czy buduje kogoś perspektywa, spędzenia reszty
    zycia w szpitalu, bez nadzieji, że kiedykolwiek będziemy wstanie wkonać
    samodzielnie naprostszą czynność, to takie frustrujące,mysleć czuć,pragną i nie
    móc niczego zrealizować.film sietnie pokazał tą frustracje, dodajmy że bohater
    zachował poczucie humoru, które jest niewybredne i troche czarne, ale takie
    lubie najbardziej. Poruszyłamnie też scena samego wypadku i akcji sanitariuczy
    wyciągającego Kna ze zmaiżdżonego samochodu. Aktor świetnie zagrał,choć w sumie
    miał nie wielki wybór środków;)Pozdor dal wszystkich.
  • zgadzam sie, ze wiele zalezy od miesca w ktorym ogladamy film. Gdy
    widzialem "Powiekszenie" Antotnioniego na duzym ekranie, to umarlem! Gdy
    ostatnio widzialem to w TV, to wydal mi sie wrecz "gniotem". Stracil caly
    kliemat ze wzgledu na niska jakosc dziweku w TV. Oczywiscie jest to dla mnie
    film jeden z najwaznieszjych, na pewno do listy wszechczasow, ale jesli ktos go
    zobaczy tylko w Tv, to sie z nami nie zgodzi (wiem z autopsji wlasnie
    Powiekszenia).

    Generalnie cos mi sie wydaje ze rzeczywiscie ciezko jest stworzyc liste... Ale
    teraz dzieki temu co zaczelismy robic, jak przynajmniej nabralem ochotu na
    zobaczenie kilku filmow wymienionych wczesniej, bo naprawde argumentu ktore
    podajecie sa mocne!

    Wiec moze nie nazywajmy tego lista wszechczasow, tylko po prostu wymieniajmy
    sie tym co warte. Osobiscie wole poczytaj wasze opinie, ktore sa znacznie
    badziej trafniejsze i ciekwasze niz jakiekolwiek pseudo recencje (a raczej
    punktowane stresczenia) w gazetach.
  • Gość: J.R. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.04, 20:16
    Jak sie pewnie domyslacie z porzednich moich postow w pelni popieram "Obywatela
    Kane" i "Odyseje...".
    Co do Makbeta - wg mnie jest on ciekawy przede wszystkim (niestety) jako reakcja
    tworcy na to co sie przydarzylo w jego zyciu. Na pewno jest wazny, ale raczej
    jako pewien istotny element w dorobku Polanskiego niz jako dzielo samo w sobie.
  • "12 Angry Men", US, 1957
    Directed by Sidney Lumet
    Starring : Henry Fonda, Lee J. Cobb, Jack Klugman
    Angel
  • "W końcu czyje to zycie"... Dość błyskotliwy film, też tak uważam. świetnie
    zrobiony - także podziwiam scenę wypadku. Dla mnie walory filmu obniża to, że
    jest to film z tezą. Cała treść podporządkowana jest jednemu argumentowi. Gość,
    który chce eutanazji, jest błyskotliwy, mądry, radosny, inteligentny... Od razu
    go lubimy, a skoro tak mądry człek chce eutanazji, to musi mieć rację... Wolę
    filmy, które stawiają pytania od tych, które na nie odpowiadają.
    Problem eutanazji podejmuje też film Capry "Arszenik i stare koronki", szczerze
    polecam. To również film, który ma bawić widza (przecież i w filmie "W
    końcu..." powaznemu tematowi towarzyszy komediowy nastrój, generowany przez
    tekściki inwalidy). Moim zdaniem to właśnie "Arszenik..." jest ciekawszą
    wypowiedzią na temat eutanazji. Z jednej strony bohaterki - dwie babcie, które
    starszych, samotnych ludzi poją arszenikiem - popełniają zbrodnię. Z drugiej -
    są sympatycznymi "babuniami", które nie skrzywdziłby muchy. Zabijanie jest dla
    nich oczywiste - uwalniają ludzi od życia, które nie ma już dla nich nic do
    zaoferowania. Rozwiązanie filmu jest równie ż dwuznaczne. Czy mam popełnić
    zbrodnię spoileryzmu? Jeśli ktoś z was chce czytać dalej i zgadza się na
    spoilerowanie, proszę o publiczne pozwolenie.
    Pozdro.
    Kapitan Niamo. Niamo, nie Nemo!
    --
    Old POEE slogan:
    When in doubt, fuck it. When not in doubt... get in doubt!
  • Gość: wrobel IP: *.zabrze.net.pl 15.05.04, 09:28
    Mysle ze do listy musza dolozyc koniecznie: Lowca jaleni, Czas Apokalipsy,
    Buntownik bez powodu i Powiekszenie
  • zadziwiajace jak watek sie rozwinal :]

    --
    Nie warto przejmować sie życiem, w gruncie rzeczy i tak nikt nie wychodzi z
    niego żywy ....

    --
    FORUM Matura_2005

    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=19138
  • na wątek trafiłem przypadkiem i po przeczytaniu pierwszych postów, już zacząłem
    dochodzić do wniosku, że to kolejny katalog przechwałek z serii"czegóż to ja
    nie widziałem" ale naszczęście tor się zmienił i wreszcie można naopisać coś o
    filmach a nie poprzestać na wymienianiu tytułów. Tak więc pozwolę sobie zacząć:

    "Pillow Book" Petera Greeneway'a - musi być pierwszym o którym wspomnę gdyż
    jest to film robiący na mnie wrażenie totalne za każdym obejrzeniem. Jedna z
    nielicznych w kinie światowym prób przybliżenia białej rasie tego czym jest
    Azja, podstaw jej filozofii i obyczajów. Dzieło poza tym genialne technicznie
    (jak i reszta Greenewayowych produkcji)a także pokazujące nowe drogi w mysleniu
    obrazem.

    Pozycja druga, to staroć ale nadal jeden z najmroczniejszych filmów jakie
    zdażyło mi się widzieć - "Dotyk zła" - kwintesencja filmu noir i kto wie czy
    nie większy jest tu Welles niźli w "Obywatelu Kane", którego cenię również ale
    jakby mniej. No i scena na mexykańskiej granicy, która powinna być obowiązkową
    lekturą dla każdego filmowego twórcy.

    Film trzeci, mimo całej mej niechęci do pozostałych dzieł Cronnenberga - "Nagi
    Lunch" - jeden z nielicznych przypadków, gdzie efekty specjalne są równoważne z
    fabuła a nie funkcjonują jako wypełniacze pustych przestrzeni myślowych.
    Genialna muzyka, genialny scenariusz, przyzwoite aktorstwo no i udało się nie
    zamordować literackiego pierwowzoru, co w amerykanckich filmach nader rzadkie:)

    jeśli wątek się rozwinie, to postaram się podrzucić jeszcze kilka innych
    propozycji...
    Pozdrowienia:)
  • ciesze sie, bo choc wiekszosci z tych filmow nie widzialem i nie moge postawic
    ani + ania "-"... ale ucze sie czegos... dowiaduje sie o filmach, ktorych nigdy
    bym nie poznal, a teraz nabralem chrapki na nie. Dzieki.

    Pytanie do wszystkich! Czy filmy, o ktorych mowicie, macie moze na DIVX? Moze
    sie pryz okazji powynieniamy - to przeciez perełki, o które trudno.

    Ja mam "Citizen Kain" w wersji anlgojęzycznej z planszami (np. czółówka)w j.
    hiszpańskim. Nie mam subtitles!

    Mam tez "The Shining" Kubircka. Ale tez bez subtiltes. Kto chce, niech pisze.

    Kto ma jakies inne takie perełki???
    Thx, Narta.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.