• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

<<< Filmy Wszechczasow>>> tworzymy liste:] Dodaj do ulubionych

  • 27.03.04, 15:57
    "Miasto Aniolow"
    "Stowarzyszenie Umarlych Poetow"
    "Leon Zawodowiec"
    "Titanic" - co z tego ze kicz...
    "Tato" z Linda
    "Pretty Woman"
    --
    Nie warto przejmować sie życiem, w gruncie rzeczy i tak nikt nie wychodzi z
    niego żywy ....

    --
    FORUM Matura_2005

    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=19138
    Edytor zaawansowany
    • 27.03.04, 15:59
      jeszcze
      "Terminator II "


      --
      Nie warto przejmować sie życiem, w gruncie rzeczy i tak nikt nie wychodzi z
      niego żywy ....

      --
      FORUM Matura_2005

      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=19138
      • Gość: miszcz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.04.04, 14:14
        Warto chyba wspomnieć filmy Wonga Kar - Wai. Chunking Express, Upadłe anioły,
        spragnieni miłości. Bardzo oryginalne i subtelne kino.
        • 25.04.04, 19:42
          podpisuję się pod tym postem obiema rękami i proponuję dożucić do tego jeszcze
          kilka innych filmów "wschodnich" szczególnie "Żegnaj moja
          konkubino", "Zawieście czerwone latarnie". piękne, wysmakowane, malarskie kino
        • Gość: tape_ta IP: *.lnet.pl 01.05.04, 00:46
    • Gość: Łukasz i Ania IP: 5.2.* / *.chello.pl 27.03.04, 20:53
      W porządku wymyślania :)

      "Skazani na shawshank"
      "Requiem dla snu"
      "Figt club"
      "Braveheart"
      "Miłość ma dwie twarze" - to był Ani pomysł :)
      "Truman show"
      "Szósty zmysł"
      "Przeminęło z wiatrem" - Łukasz się pod tym nie podpisuje :)
      Serie "Obcy", "Gwiezdne wojny", "Władca pierścieni"

      Na pewno jeszcze znalazły by się inne, ale w tej chwili nie pamiętam. Najwyżej
      dopiszę.
      • 27.03.04, 21:14
        Dopiszcie sie do postow pod "A MOJA DYCHA NIGDY NIE ZDYCHA...".

        Ale podrzuce tez swoje propozycje:

        1. Obywatel Kane
        2. 2001 - Odyseja Kosmiczna
        3. Ojciec Chrzestny
        4. Rekopis Znaleziony w Saragossie
        5. Undrground
        6. Charakter
        7. Podejrzani
        8. Ziemia Obiecana
        9. Metropolis
        10. Brzdac
        11. Casablanca
        12. Sokol Maltanski
        13. Powiekszenie
        14. 8 i 1/2
        15. Pod oslona nieba
        16. Moskwa nie wierzy lzom
        17. Piknik pod Wiszaca Skala
        18. Lot nad Kukulczym Gniazdem
        19. Wielki Blekit
        20. Mroczny Przedmiot Pozadania
        21. Viridiana
        22. Truman Show
        23. Leca Zurawie
        24. Ballada o zolnierzu
        25. Eroica
        26. Popiol i diament
        27. Lowca Jeleni
        28. Cienka Czerwona Linia
        29. Grek Zorba
        30. Dawno Temu w Ameryce
        31. Spaleni Sloncem

        itd. duzo by sie jeszcze znalazlo
        • 25.04.04, 19:46
          no wreszcie ktoś, nawiązujący do klasyki. świetny zestaw. dodałabym do tego
          jeszcze "Rozmowę" Antonioniego ........ no i kilka innych ;-)
          • Gość: Fahrenheit 451 IP: *.nyc.rr.com 28.04.04, 04:26
            ...a gdzie Bergman - Siodma Pieczec????????????
        • Gość: cachaca IP: *.syndatis.pl 11.05.04, 11:47
          jak widzę, ze wszyscy podaja wokoło same badziewne badziewne filmy, tak ty
          trafiac w dziesiątkę. Nawet zacząłeś dokładnie od najważniejszego filmu w
          historii kinematografii. Gratuluję wiedzy filmowej i gustu.

          Oczywiście nie zgodzę się z Twoją listą do końca... ale kurcze jestem
          podwrażeniem, że są jeszcze ludzie którzy pamiętają takie filmy, jak choćby
          oskarowa "Moskwa nie wierzy łzom". nie uważam tego filmu za wybitny, ale
          gratuluję wrażliwości... A może masz choć częśc tych filmów na CD?
        • 11.05.04, 11:52
          jak widzę, ze wszyscy podaja wokoło same badziewne badziewne filmy, tak ty
          trafiasz w dziesiątkę. Nawet zacząłeś dokładnie od najważniejszego filmu w
          historii kinematografii. Gratuluję wiedzy filmowej i gustu.

          Oczywiście nie zgodzę się z Twoją listą do końca... ale kurcze jestem
          podwrażeniem, że są jeszcze ludzie którzy pamiętają takie filmy, jak choćby
          oskarowa "Moskwa nie wierzy łzom". Nie uważam tego filmu za wybitny, ale
          gratuluję wrażliwości... A może masz choć częśc tych filmów na CD?
      • Gość: qrak IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 26.04.04, 00:07
        Władca pierścieni? Wszechczasów? wyluzuj nieco. Książka wspaniała ale film najwyżej dobry...

        pozdravka
    • Gość: magda IP: *.bielsko.dialog.net.pl 27.03.04, 21:26
      REJS
    • 28.03.04, 11:05
      Termin "Filmy wszech czasów" do czegoś zobowiązuje, a tylko jacek rothert podał
      rozsądne propozycje. Moje typy (80):

      "Nietolerancja" Griffitha
      "Gabinet doktora Caligari" Wiene'a
      "Nosferatu - symfonia grozy" Murnau'a
      "Pancernik Potiomkin" Eisensteina
      "Iwan Groźny" (ze "Spiskiem bojarów") Eisensteina
      "Puszka Pandory" Pabsta
      "Gorączka złota" Chaplina
      "Błękitny anioł" Sternberga
      "Czapajew" Wasiliewów
      "Towarzysze broni" Renoira
      "Burza nad Azją" Pudowkina
      "Przeminęło z wiatrem" Fleminga
      "Casablanca" Curtiza
      "Sokół maltański" Hustona
      "Mieć i nie mieć" Hawksa
      "Wielki sen" Hawksa
      "Gilda" Vidora
      "Obywatel Kane" Wellesa
      "Trzeci człowiek" Reeda
      "Lecą żurawie" Kałatozowa
      "W samo południe" Zinnemanna
      "Ballada o żołnierzu" Czuchraja
      "400 batów" Truffauta
      "Dzieci ulicy" De Siki
      "Złodzieje rowerów" De Siki
      "Okno na podwórze" Hitchcocka
      "Psychoza" Hitchcocka
      "Ptaki" Hitchcocka
      "Tam, gdzie rosną poziomki" Bergmana
      "Siódma pieczęć" Bergmana
      "Szepty i krzyki" Bergmana
      "Fanny i Aleksander" Bergmana
      "Rashomon" Kurosawy
      "Siedmiu samurajów" Kurosawy
      "Ran" Kurosawy
      "Powiększenie" Antonioniego
      "Zawód: reporter" Antonioniego
      "La strada" Felliniego
      "Osiem i pół" Felliniego
      "Amarcord" Felliniego
      "Satyricon" Felliniego
      "Lokator" Polańskiego
      "Dziecko Rosemary" Polańskiego
      "Komedianci" Carne
      "Faraon" Kawalerowicza
      "Siostra Joanna od aniołów" Kawalerowicza
      "Deszczowa piosenka" Donena
      "Lampart" Viscontiego
      "Śmierć w Wenecji" Viscontiego
      "Zmierzch bogów" Viscontiego
      "Gwiazdy na czapkach" Jancso
      "Lot nad kukułczym gniazdem" Formana
      "Ostatnie tango w Paryżu" Bertolucciego
      "Kabaret" Fosse'a
      "Cały ten zgiełk" Fosse'a
      "Kanał" Wajdy
      "Ziemia Obiecana" Wajdy
      "Człowiek z marmuru" Wajdy
      "Panny z Wilka" Wajdy
      "2001: Odyseja kosmiczna" Kubricka
      "Pewnego razu na Dzikim Zachodzie" Leone
      "Dawno temu w Ameryce" Leone
      "Amerykanin w Paryżu" Minnellego
      "Andriej Rublow" Tarkowskiego
      "Ofiarowanie" Tarkowskiego
      "Fitzcarraldo" Herzoga
      "Pociągi pod specjalnym nadzorem" Menzla
      "Ojciec chrzestny 1-2" Coppoli
      "Rozmowa" Coppoli
      "Czas Apokalipsy" Coppoli
      "Wniebowstąpienie" Szepitko
      "Łowca jeleni" Cimino
      "Wściekły byk" Scorsese
      "Niebo nad Berlinem" Wendersa
      "Trzy kolory: Niebieski" Kieślowskiego
      "Pulp Fiction" Tarantino
      "Underground" Kusturicy
      "Milczenie owiec" Demme'a
      "Fortepian" Campion
      "Bez przebaczenia" Eastwooda
      • 28.03.04, 13:34
        Swietna lista.

        Ja bym dodal jeszcze:

        "Milosc blondynki" Formana
        "Czarny Piotrus" Formana (chyba)
        "Dobry, Zly i Brzydki" Leone
        "Trzy Kolory: Czerwony" Kieslowskiego
        "Amator" Kieslowskiego
        "Wodzirej" Falka
        "Wozac Panne Daisy"
        "Chinatown" Polanskiego
        "Wstret" Polanskiego
        "39 krokow" Hitchcocka
        "Mechaniczna Pomarancza" Kubricka
        "Lsnienie" Kubricka
        "Full Metal Jacket" Kubricka
        "Pluton" Stone'a
        "Wejscie Smoka" (tak! to jednak klasyka!)
        "Pojedynek na szosie" Spielberga
        "Szczeki" Spielberga
        "Poslaniec" Losey'a
        "Pojedynek" Scotta
        "Lowca Androidow" Scotta
        "Zloty wiek" Bunuela
        "Pies Andaluzyjski" Bunuela i S.Dali
        "Pieknosc Dnia" Bunuela
        --
        Jacek Rothert
    • 28.03.04, 13:19
      Kolejna beznadziejna lista.. Jedyny film, z jakim się zgadzam,
      to "Stowarzyszenie umarłych poetów". "Miasto aniołów" - przygnębiający, typowo
      amerykański film. "Titanic" - totalnie płytka beznadzieja. "Tato" - nic
      ciekawego. "Pretty woman" - "piękna" julia roberts (ah te jej usta) i Gere...
      mmmm pycha.
      • 29.03.04, 14:47
        to jest Twoje zdanie..
        kazdy ma prawo powiedziec co mysli !

        uszczypnij_muzo napisał:

        > Kolejna beznadziejna lista.. Jedyny film, z jakim się zgadzam,
        > to "Stowarzyszenie umarłych poetów". "Miasto aniołów" - przygnębiający,
        typowo
        > amerykański film. "Titanic" - totalnie płytka beznadzieja. "Tato" - nic
        > ciekawego. "Pretty woman" - "piękna" julia roberts (ah te jej usta) i Gere...
        > mmmm pycha.


        --
        Nie warto przejmować sie życiem, w gruncie rzeczy i tak nikt nie wychodzi z
        niego żywy ....

        --
        FORUM Matura_2005

        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=19138
        • Gość: Turek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.04, 16:30
          Aż się dziwię, że Wam się chce robić kolejną listę.Na tym forum było już multum
          list na "naj....film" i "naj...aktor", że już nie wspomnę o wątkach MACIEJA;-),
          które wzbudzają najwięcej dyskusji
        • Gość: Uszczypnij_muzo IP: *.toya.net.pl 29.03.04, 17:49
          Panno_es - wydaje mi się, że kiedy mówimy o filmach wszech czasów powinniśmy
          brać pod uwagę filmy wybitne, głębokie, zmuszające do myślenia. "Stowarzyszenie
          było genialne", ale reszta...
        • 10.04.04, 13:03
          panna_es napisała:

          > to jest Twoje zdanie..
          > kazdy ma prawo powiedziec co mysli !
          >
          To prawda, ale nie powinno sie tego nazywac lista "filmow wszechczasow". Taka
          nazwa wymusza jednak pewna refleksje natury historycznej i wiedzy na temat
          historii kina - jakie filmy stanowily przelom w sposobie narracji itp.
          Mozesz swoja liste nazwac "moje ulubione filmy" i nikt nie bedzie Ci robil
          wyrzutow, bo 'de gustibus non est disputandum'.
    • Gość: dona IP: *.telsten.com / *.telsten.com 29.03.04, 20:50
      cześć
      do listy jacka i bartka dodałabym jeszcze:
      Imperium słonca
      Blaszany bębenek
      Ptasiek
      Kontakt
      Matrix - chyba już było
      a z naszej klasyki
      Rejs
      Miś
      a poza tym już nie jako filmy wszechczasów ale warte wyróznienia proponuję:
      Cztery pokoje
      Polowanie na Czerwony Październik
      Raport Pelikana
      Ballada o Januszku
      Ziemia obiecana
      Adwokat diabła
      Zapach kobiety
      Gorączka
      Edi
      Uśpieni
      Ludzie honoru
      Krótki film o zabijaniu
      Milczenie owiec
      Wielki błękit
      Grease
      Siedem

      i pewnie wiele innych
      pozdrawiam
    • 02.04.04, 19:19
      A wiesz, że kino ma już ponad sto lat i przed 1990 też kręcono filmy, czasem
      nawet dobre, takie jak:

      1. 2001: Odyseja kosmiczna (Kubrick, 1968)
      2. Okręt (Petersen, 1982)
      3. Andriej Rublow (Tarkowski, 1966)
      4. Człowiek słoń (Lynch, 1980)
      5. Dwanaście małp (Gilliam, 1995)
      6. Trainspotting (Boyle, 1996)
      7. Obcy, ósmy pasażer Nostromo (Scott, 1979)
      8. Złodzieje rowerów (de Sica, 1949)
      9. Osiem i pół (Fellini, 1962)
      10. Amelia (Jaunet, 2001)
      11. Misja (Joffe, 1986)
      12. Łowca jeleni (Cimino, 1978)
      13. Dr Strangelove (Kubrick, 1964)
      14. Trzy kolory: Czerwony (Kieślowski, 1994)
      15. Siódma pieczęć (Bergman, 1957)
      16. Stalker (Tarkowski, 1979)
      17. Monty Python i Święty Gral (Jones/Gilliam, 1973)
      18. Leon zawodowiec (Besson, 1994)
      19. Dobry, zły i brzydki (Leone, 1966)
      20. Dzień świstaka (Ramis, 1993)
      21. Chłopcy z ferajny (Scorsese, 1990)
      22. Siedem (Fincher, 1995)
      23. Lot nad kukułczym gniazdem (Forman, 1975)
      24. Siedmiu samurajów (Kurosawa, 1954)
      25. Upadek (Schumacher, 1993)
      26. Aquirre, gniew boży (Herzog, 1973)
      27. Magnolia (Anderson, 1999)
      28. Obywatel Kane (Welles, 1941)
      29. Dzika banda (Peckinpah, 1969)
      30. Pewnego razu na Dzikim Zachodzie (Leone, 1968)
      31. Amarcord (Fellini, 1974)
      32. Oto jest głowa zdrajcy (Zinnemann, 1966)
      33. Bez przebaczenia (Eastwood, 1992)
      34. Tam, gdzie rosną poziomki (Bergman, 1957)
      35. Dzień szakala (Zinnemann, 1972)
      36. Francuski łącznik (Friedkin, 1971)
      37. Cienka czerwona linia (Mallick, 1998)
      38. Ojciec chrzestny (Coppola, 1972)
      39. Okno na podwórze (Hitchcock, 1954)
      40. Kanał (Wajda, 1957)
      41. Trzeci człowiek (Reed, 1949)
      42. Ojciec chrzestny, część druga (Coppola, 1974)
      43. Pancernik Potiomkin (Eisenstein, 1925)
      44. Zabójstwo (Kubrick, 1954)
      45. Prosta opowieść (Lynch, 1999)
      46. Z (Costa-Gavras, 1969)
      47. Moja lewa stopa (Sheridan, 1989)
      48. Amator (Kieślowski, 1979)
      49. Pociągi pod specjalnym nadzorem (Menzel, 1965)
      50. Nieznajomi z pociagu (Hitchcock, 1951)

      i jeszcze wiele innych, o których zapomniałem.
      --
      "Wszystkie normalne próby wyeliminowania Robin Hooda zawiodły. Nie mamy
      wyjścia, trzeba rozpuścić informacje, że jest Żydem".
      • 06.05.04, 16:03
        w tych wszytkich klasycznych listach nie ma
        i zbyt latwo umyka naszej uwadze film
        "maz fryzjerki" Lecomte'a
    • Gość: Sikor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.04, 00:23
      "Rambo" I,II,III, "Akademia Policyjna" I,II,III,IV,V,VI itd, itp
      • 06.04.04, 18:49
        Gość portalu: Sikor napisał(a):

        > "Rambo" I,II,III, "Akademia Policyjna" I,II,III,IV,V,VI itd, itp

        I "Hamlet IX".
        Ludzie, zlitujcie sie!
    • Gość: wodniczka IP: *.nowadeba.net 10.04.04, 12:36
      dziecko,czy ty slyszalas o viscontim!!!!
      boze!ciemnosc widze!
      czy ty wiesz co to jest "film?"
      na pewno nie to na czym sie poplakalas, albo poikalas w majty.
      zalosne
      • 10.04.04, 13:00
        Gość portalu: wodniczka napisał(a):

        > dziecko,czy ty slyszalas o viscontim!!!!
        > boze!ciemnosc widze!
        > czy ty wiesz co to jest "film?"
        > na pewno nie to na czym sie poplakalas, albo poikalas w majty.
        > zalosne

        No troche brutalne to bylo...
        Ale faktycznie - jak ktos chce tworzyc liste filmow wszechczasow to powienien
        sie najpierw doksztalcic z historii kina.
        Nie mam nic przeciwko filmom takim jak 'Stowarzyszenie Umarlych Poetow' czy
        nawet 'Terminator', ale to mozna wstawic do waznych filmow z lat 80-tych i
        90-tych...
        • 06.05.04, 15:47
          > Ale faktycznie - jak ktos chce tworzyc liste filmow wszechczasow to powienien
          > sie najpierw doksztalcic z historii kina.

          tez pomyslalem , ze to lista knotow.
          ale moze dla tej osoby wszechczasy to ostatnie 2 wakacje.
          a historie kina okresla osiedlowa wypozyczalnia wideo.

          Jej wszechseiat i wszechczasy tez sa wazne - to przeciez poczatek przygody z
          kinem.

          pozdrawiam
    • Gość: SnOOpi IP: *.com 10.04.04, 16:13
      6 Zmysł
      Bez Twarzy
      Blues Brothers
      Braveheart
      Buntownik z Wyboru
      Desperado
      Dirty Dancing!!!
      Forrest Gump!
      Głupi i Głupszy
      Lista Schindlera
      Niezniszczalny
      Piękny Umysł
      Skazani Na Shawshank!
      Szeregowiec Ryan
      Twierdza!
      Uwierz w Ducha!
      Zielona Mila!!!
      Łzy Słońca
      Vanilla Sky
      Buffalo Soldiers
      Robin Hood
      :)
      • 10.04.04, 19:00
        Robi się coraz ciekawiej, zapomniałe/aś o "Poranku kojota" i "Spice World".
        --
        "Wszystkie normalne próby wyeliminowania Robin Hooda zawiodły. Nie mamy
        wyjścia, trzeba rozpuścić informacje, że jest Żydem".
      • Gość: J.R. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.04, 19:03
        A moze jeszcze ScoopyDoo 2?
        Ludzie, na tym forum pisuja czasem osoby, ktore NAPRAWDE znaja sie na filmie.
        Nie osmieszajcie sie propozycjami typu 'Twierdza', bo chyba trzeba bedzie sie
        zwrocic do redakcji gazety o zmiane tytulu tego watku...
        • Gość: SnOOpi IP: *.com 11.04.04, 11:22
          J.R. co Ci sie nie podoba w filmie Twierdza (The Rock)?? Myslisz ze jestem
          amatorem i nie znam sie na filmach? jestem przekonany ze ogladalem wiecej
          filmow od Ciebie. zobacz film.wp.pl/p/film.html?id=592&h=9776757 jaka
          jest opinia ludzi. Myslisz ze film ktory byl w telewizji 100 razy to lipa?
          jakos wielu ludziom ten film sie bardzo podobal a Ty zaliczasz sie tylko do
          wyjatkow, wiec nie zgrywaj kozaka i nie pisz takich bzdur.
          • Gość: Sikor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.04, 11:51
            Jasne, "Twierdza" to wybitne dzieło światowej kinematografii, znaczący wkład w
            jej dalszy, pomyślny rozwój. Dorzucił bym do tego grona jeszcze wyśmienite
            pozycje: "Krwawy pojedynek",oszywiście "Ramba od 1 do 4","Zabili go i uciekł"
            (wszystkie 11 części),"Bezlitosna zemsta" itp, itd.
            • Gość: rasta IP: *.pl / 193.24.200.* 11.04.04, 21:13
              cholera tyle juz list bylo, czy to nie robi sie juz troche nudne???? lista
              aktorow: pierwszoplanowych, drugoplanowych, trzecioplanowych czwrto planowych
              lista filmow: wszechczasow, stulecia, 10-cio lecia, wieku (tego i
              poprzedniego), polskich amerykanskich, albanskich, afganskich ...
              :))))))))))))))))))))))))))

              co do twierdzy to pod jednym wzgledem tyen film zasluguje na umieszczenie na
              liscie wszechczasow: pod wzgledem liczby znanych nazwisk przypadajacych na
              klatke fimowa, rowno dajacych dupy w totalnym knocie :)))))))))

          • Gość: rasta IP: *.pl / 193.24.200.* 11.04.04, 21:18
            od jakiej liczby obejrzanych filmow przecietny amator filmow przestaje byc
            leszczem i przeistacza sie w znawce z duzego "Z" ?????
            bardzo bym chcial osiagnac ten unikalny stan skupienia.....

            pozdr. :))))))))))
          • Gość: J.R. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.04, 22:19
            Nie wiem na jakiej podstawie twierdzisz, ze obejrzales wiecej filmow ode mnie,
            skoro nawet mnie nie znasz. Ja nie twierdze, ze widzialem wiecej filmow niz Ty.
            Film 'Twierdza' bardzo mi sie podobal jako rozrywkowe kino nie wymagajace
            myslenia - swietne po dniu wypelnionym praca umyslowa.
            Ale ten watek to "filmy wszechczasow"! Czyli filmy, ktore wnosza cos nowego,
            ktore sa w stanie przetrwac probe czasu, takie jak "Obywatel Kane", "Gabinet dr
            Caligari", filmy Chaplina itd. Wybacz, ale wg mnie "Twierdza" tej proby nie
            przetrwa.
            I pozwol, ze Twoja propozycje filmu "Glupi i glupszy" pozostawie bez komentarza...
            • 11.04.04, 23:03
              J.R. zapraszam na film.wp.pl/p/boxoffice_w.html. chociaz na 98 miejscu
              ale jest ... a o tych Twoich Obywatel Kane", "Gabinet dr
              > Caligari", filmy Chaplina pierwszy raz słysze
              • 11.04.04, 23:43
                snoopi99 napisał:

                > J.R. zapraszam na film.wp.pl/p/boxoffice_w.html. chociaz na 98 miejscu
                > ale jest ... a o tych Twoich Obywatel Kane", "Gabinet dr
                > > Caligari", filmy Chaplina pierwszy raz słysze

                No to już chyba wystarczy.

                Lepiej ich nie oglądaj bo czarno-białe są, i niektóre to nawet bez dźwięku, i
                Jenifer Lopez też tam nie ma, a eksplozji jak na lekarstwo.
                --
                "Wszystkie normalne próby wyeliminowania Robin Hooda zawiodły. Nie mamy
                wyjścia, trzeba rozpuścić informacje, że jest Żydem".
              • Gość: J.R. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.04, 09:53
                snoopi99 napisał:

                > J.R. zapraszam na film.wp.pl/p/boxoffice_w.html. chociaz na 98 miejscu
                > ale jest ... a o tych Twoich Obywatel Kane", "Gabinet dr
                > > Caligari", filmy Chaplina pierwszy raz słysze

                A slyszles o kims takim ja Goethe? Czy tez historia literatury zaczyna sie u
                Ciebie od Doroty Maslowskiej?
                • 12.04.04, 10:34
                  No co ty? Goethe jest dopiero w programie drugiej klasy liceum.
                  --
                  "Wszystkie normalne próby wyeliminowania Robin Hooda zawiodły. Nie mamy
                  wyjścia, trzeba rozpuścić informacje, że jest Żydem".
      • Gość: 212 IP: *.net.pl 16.04.04, 19:08
        forrest gump i vanilla sky byly ok
    • Gość: adas IP: 212.244.195.* 11.04.04, 21:49
      "Aguirre, gniew boży" i "Nosferatu wampir" Werner Herzog
      "Amadeusz" i "Pali się moja panno" Milos Forman
      "Pat Garrett i Billy the Kid" Sam Peckinpah
      "Absolwent" Mike Nichols
      "Dobry, zły, brzydki" Sergio Leone
      "Zbieg z Alcatraz" John Boorman
      "Pi" Darren Aronofsky
      "Pulp Fiction" Quentin Tarantino
      "Wstręt" Roman Polański
      "Obywatel Kane" Orson Welles
      "Arizona Dream" Emir Kustorica
      "Moja piękna pralnia" Stephen Frears
      "Trzy kolory. Czerwony" Krzysztof Kieślowski
      "Chłopcy z ferajny" Martin Scorsese
      "Wielki błękit" Luc Besson
      "American Beauty" Sam Mendes
      "Podejrzani" Bryan Singer
      "W imię ojca" Jim Sheridan
      "Nagi lunch" David Cronenberg
      "Jeździec bez głowy" Tim Burton
      "Barton Fink" Joel i Ethan Coen
      "Urodzeni mordercy" Oliver Stone

      Jezu, ile sie tego uzbierało.
      • Gość: adas IP: 212.244.195.* 11.04.04, 22:19
        Naprawdę myslałem, że przesadziłem z tą moją listą. Ale jak przejrzałem Wasze
        listy, to... dopiero było o Jezu.
        "Powiększenie", "Pojedynek", "Cienka Czerwona Linia"; jak mogłem zapomnieć o
        tych filmach i o wielu, wielu innych wyżej wymienionych.
        To miała być lista najlepszych filmów czy ulubionych?
        • Gość: J.R. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.04, 09:51
          Gość portalu: adas napisał(a):

          > Naprawdę myslałem, że przesadziłem z tą moją listą. Ale jak przejrzałem Wasze
          > listy, to... dopiero było o Jezu.
          > "Powiększenie", "Pojedynek", "Cienka Czerwona Linia"; jak mogłem zapomnieć o
          > tych filmach i o wielu, wielu innych wyżej wymienionych.
          > To miała być lista najlepszych filmów czy ulubionych?

          Mnie sie Twoja lista bardzo podobala. Trudno na goraco spamietac wszystkie
          filmy, ktore widziales... Przyznam sie, ze nigdy nie widzialem "Mojej pięknej
          pralni" Frearsa... O czym to jest (tak orientacyjnie, nie chodzi mi o
          streszczenie...)
          • Gość: adas IP: 212.244.195.* 12.04.04, 11:12
            Anglik i bodaj Hindus/Pakistańczyk, zakładają pralnię w jednej z dzielnic
            Londynu w połowie lat 80 tych. Kocioł rasowy za Thatcher. Jeden z pierwszych
            filmów Daniela Day - Lewisa. Leci w rotacji na Europa Europa.
            • Gość: adas IP: 212.244.195.* 12.04.04, 23:25
              Pozycje do listy wrzechczasów:
              "Samuraj" Jean-Pierre Melville
              "W kręgu zła" Jean-Pierre Melville
              "Ghost Dog: Droga samuraja" Jim Jarmusch
              "Bonnie i Clyde" Arthur Penn
              "Pokój z widokiem" James Ivory
              "Thelma i Louise" Ridley Scott
              "Zagadka nieśmiertelności" Tony Scott

              A to filmy o kinie:
              "Zły i piękny" Vincente Minnelli
              "Valentino" Ken Russell
              "Bulwar Zachodzacego Słońca" Billy Wilder

              Teraz filmy godne uwagi i lekko egzotyczne, mniej więcej z ostatniego
              dziesięciolecia:
              "I rozpadł się raj..." Marcelo Pineyro
              "Dzikie konie" Marcelo Pineyro
              "Insomnia" Erik Skjoldbarg (norweska)
              "101 Reykjavik" Baltasar Kormákur
              "Akumulator 1" Jan Sverák
              "Nie umieraj, póki mi nie powiesz dokąd idziesz" Eliseo Subiela
              "Margines życia" Paul Schrader
              "Big Lebowski" i "Bracie, gdzie jesteś"
              "Cube" Vincenzo Natali
              "American History X" Tony Kaye
              "Burza lodowa" Ang Lee
              "Przekręt" Guy Ritchie
              "Trainspotting" Danny Boyle
              "Goło i wesoło" Peter Cattaneo
              "Orkiestra" Mark Herman
              "Biegnij Lola biegnij" Tom Tykwer
              "Pociąg życia" Radu Mihaileanu

              THE END
              (teraz powinny pojawić się napisy końcowe)
              • Gość: fafik IP: *.city.net.pl / *.city.net.pl 13.04.04, 12:31
                "Szkarłatne ulice" F. Langa
    • Gość: Maggie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.04.04, 09:56
      "Jezus z Nazaretu" Zefirellego, "Pasja" Gibsona
      • Gość: J.R. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.04, 11:55
        A ja od "Pasji" wole "Zywot Briana" i "Jesus Christ Superstar".
        Zefirellego niestety nie widzialem...
    • 14.04.04, 10:15
      David Lynch
      "Głowa do wycierania"
      "Straight Story"
      "Blue Velvet"
      "Lost highwey"
      "Mulholland Dr." .
      "The Elephant Man"
      "The Alphabet"

      • Gość: Silencio IP: *.pzuzycie.com.pl 14.04.04, 15:39
        oj tak,Lyncha tutaj brakowało.
    • 25.04.04, 20:32
      Moim zdaniem "naga bron"
      "casablanca"
      "pulp fiction" :-)
      (ten ostatni szczegolnie)
    • Gość: Maczu Pikczu IP: 213.17.171.* 27.04.04, 14:51
      Blady biegacz :)) czyli Blade Runner.

      (Skoro można było tłumaczyć "Inner space" jako "Interkosmos"...)
      • 30.04.04, 23:30
        Ja dodam:
        `Cud w Mediolanie`De Sicca
        `Hable con ella`-czyli Porozmawiaj z nia- Almodovar
        `Frida`Taymor
        `Zycie jest piekne`Benigni
        `Pianista`Szpilman
        3 kolory Kieslowskiego



    • Gość: Barone IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.04, 20:27
      "Back to the future" wszystkie trzy,
      "Die hard" wszystkie trzy,
      "Leon"
      "Matrix" część pierwsza,
      "The Devil's Advocate"
      "Speed" (w tych 3 powyżej nie chodzi o Keanu Reeves'a)

      no i to tyle :)
      • Gość: J.R. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.04, 17:11
        Gość portalu: Barone napisał(a):
        > "Back to the future" wszystkie trzy,
        > "Die hard" wszystkie trzy,
        > "Leon"
        > "Matrix" część pierwsza,
        > "The Devil's Advocate"
        > "Speed" (w tych 3 powyżej nie chodzi o Keanu Reeves'a)
        > no i to tyle :)

        No to rzeczywiscie nie za duzo ;)))
    • Gość: szamanka IP: *.lodz.mm.pl 04.05.04, 18:56
      PRZEMINEŁO Z WIATREM
      CASABLANCA
      NIEBEZPIECZNE ZWIĄZKI
      PODZIEMNY KRĄG
      WYWIAD Z WAMPIREM
      LOLITA
      KRUK
      KLATKA DLA PTAKÓW
      PIEKNY UMYSŁ
      LIST W BUTELCE
      PRZERWANA LEKCJA MUZYKI
      W KOŃCU CZYJE TO ŻYCIE?
      WIECZNA MIŁOŚĆ(biogrofia Beetovena)
      FRIDA
      INNI
      HAMLET( ekranizacja wg Kennetha Branagh'a)
      BLUES BORTHERS;)
      PEARL HARBOR
      OSZUKAĆ PRZEZNACZENIE I i II
      ZAGADKA POWDERA
      MIASTO ANIOŁÓW
      SZKOŁA CZAROWNIC
      SZKOŁA UWODZENIA
      MARY RAILLY
      KŁAMCA(thriller z Timem Rothem, Rene Zallweger i Roxanną Arquette)
      1900- człowiek legenda
      KLINCZ
      ZOSTAŃCIE ZE MNĄ
      DIABOLIQUE
      PATRIOTA
      JOE BLACK
      PRZODEM DO TYŁU

      Troche się tego uzbierało...Pozdro;)
    • 04.05.04, 19:37
      "Ojciec chrzestny"
      "Kotka na gorącym blaszanym dachu"
      "Filadelfijska opowieść"
      "Forrest Gump"
      "Pretty women"
      • Gość: NEMO IP: *.mweb.co.za / *.mweb.co.za 04.05.04, 19:57
        Wszystko jest wzgledne. Czy pamieta ktos takie filmy:

        1. Samotnosc Dlugodystansowca

        2. Szalony Piotrus

        3. Do Utraty Tchu

        4. Rzym

        5. Z Soboty na Niedziele

        6. Kabaret

        Jesli zostaly wymienione wczesniej - zwracam honor.


        Pozdrawiam
        • Gość: adas IP: 81.219.117.* 05.05.04, 01:23
          Alan Sillitoe się kłania
    • 05.05.04, 09:51
      "Noc w operze"
      "Dzień na wyscigach" Braci Marx
      • 05.05.04, 19:00
        "The Wall"...
    • 06.05.04, 15:43

      > "Miasto Aniolow"
      > "Stowarzyszenie Umarlych Poetow"
      > "Leon Zawodowiec"
      > "Titanic" - co z tego ze kicz...
      > "Tato" z Linda
      > "Pretty Woman"
      • Gość: ill IP: *.lodz.mm.pl 07.05.04, 12:17
    • 11.05.04, 12:12
      Przeczytałem wyżej wiele interesujacych ale i bzdetnych propozycji. Wszyscy coś
      lubią i czegoś nie lubią. Dlatego jeśli naprawdę stworzyć listę filmów
      wszechczasów, to trzeba podać kilka słów wyjaśnienia - dlaczego właśnie te
      filmy, a dlaczego nie tamte! Inaczej to będzie tylko przechwalanie się, co kto
      widział, a tak naprawdę być może wcale nic nie zrozumiał. Jesli Szanowni
      Państwo podacie krótkie wyjaśnienie, może i inni dzięki temu zainteresują się
      waszymi propozycjami, bo inaczej być może nigdy nic ich nie skłodni do
      zobaczenia tak ważnych filmów. Mylę się?

      aby się nie rozpisywac, proponuję maksymalnie 3 zdania uzasadnienia do jednego
      filmu.

      zacznę swoją listę - od jednego filmu. Proszę o komentarz. W ten sposób film po
      filmie możemy dyskutować i współnie zbudować listę w odpowiedniej kolejności
      (jesli to w ogóle możłiwe by klasyfikować filmy na ważniejsze i mniej
      ważniejsze).

      Zaczynam od "Obywatela Kain'a".
      Powody (które są ważne dziś, a nie z punktu widzenai historii rozwoju filmu, bo
      to też koronny argument):
      - cały warsztat sztuki operatorskiej w pigułce (studenci "operatorki" we
      wszystkich szkołach filmowych uczą się na tym filmie)
      - film o najważniejszej prawdzie życiowej - o samotności człowieka, samotności
      jednostki w tłumie
      - film, który udowania, że to za czym wszyscy gonimy na tym świecie - sławą,
      bogactwem, stabliizacją, itp - żadne z tych rzeczy nie dają szczęścia. Film
      pokazuje prawdziwą duszę człowieka, bez makijażu, bez fleszy, kamer, itp. Po
      prostu prawdziwa dusza człowieka.

      Kto się z tym zgodzi a kto ma inne odczucia? Kto zaliczy ten film do listy? A
      kto krytycznie się z tym nie zgodzi (i dlaczego?)? Czekam na komentarze!
      • 11.05.04, 15:56
        2001: Odyseja kosmiczna

        bo to film, którym Kubrick podjął się chyba najbardziej ambitnego zadania w
        historii kina - przedstawic historię i pochodzenie ziemskiej cywilizacji a
        także rodzaju ludzkiego od chwili gdy jeszcze nie byliśmy ludźmi do momentu
        kiedy nimi byc przestaliśmy być i wszystko to przedstawione wiarygodnie (czy
        ktoś wierzy w Boga czy też w pozaziemskie cywilizacje, czy tez w nic) a zarazam
        przepięknie

        bo to science-fiction bez laserowych mieczy i walk statków miedzyplanetarnych,
        bez szlachetnych sierotek i walecznych księżniczek i bez ciężko oddychającego
        faceta w czarnej masce

        bo każdy kadr jest pełen harmonii i symetrii, a efekty spacjalne tylko ten film
        wzbogacaja, a nie jak dzisiaj sa jedynym atutem filmu.


        Andriej Rublow

        za to, ze w czarno-białym filmie, każda scena jest pełna kolorów i życia

        bo pokazuje nam, ze w najstraszniejszych czasach jest czas na chwile spokoju i
        ciszy, sztuke i piękno

        bo w tym filmie "wiara góry przenosi"

        --
        "Wszystkie normalne próby wyeliminowania Robin Hooda zawiodły. Nie mamy
        wyjścia, trzeba rozpuścić informacje, że jest Żydem".
        • Gość: NEMO IP: 5.5R4D* / *.saix.net 11.05.04, 16:42
          Powroce do mej poprzedniej wypowiedzi:

          1. "Samotnosc Dlugodystansowca" i "Z Soboty na Niedziele": filmy o zyciu bez
          upieknien i o postawach wartych przemyslenia.

          2. "Do Utraty Tchu": moze dla samego tytulu, ktory doskonale oddaje sens tego
          filmu.

          3. "Szalony Piotrus": dobry filmy z J.P. Belmondo, ktory doskonale oddawal
          ducha tamtych czasow. Moze i dlatego, ze sam siebie uwazalem za
          takiego "szalenca"

          4. "Rzym": doskonale spojrzenie, pol zartem, pol serio, na Wlochy oraz Rzym

          5. "Kabaret": film, w ktorym mozna dostrzec to co sie chce dostrzec. Jedni
          widza tylko musical inni zas film o glebszej tresci.

          Po zastanowieniu nalezy rzeczywiscie dodac: " 2001 - Odysea Kosmiczna" oraz "
          Mechaniczna Pomarancza"

          Pierwszy z nich doskonale oddaje nasza samotnosc w przestrzeni kosmicznej -
          doskonale podkreslona muzyka.
          Drugi - sam nie wiem. Moze muzyka, moze sama historia. Czesto siadam wieczorami
          i ogladam wlasnie ten film.

          Pozdrawiam

      • Gość: szamanka IP: *.lodz.mm.pl 13.05.04, 15:07
        po co mieliby się przechwalać co kto widział,ludzie piszą oc myślą, nie ma co
        się doszukiwać kłamstwa, czmu miałabym się chwlić, wkońcu wszytko co piszemy
        jest anonimowe.
      • 18.05.04, 18:47
        na wątek trafiłem przypadkiem i po przeczytaniu pierwszych postów, już zacząłem
        dochodzić do wniosku, że to kolejny katalog przechwałek z serii"czegóż to ja
        nie widziałem" ale naszczęście tor się zmienił i wreszcie można naopisać coś o
        filmach a nie poprzestać na wymienianiu tytułów. Tak więc pozwolę sobie zacząć:

        "Pillow Book" Petera Greeneway'a - musi być pierwszym o którym wspomnę gdyż
        jest to film robiący na mnie wrażenie totalne za każdym obejrzeniem. Jedna z
        nielicznych w kinie światowym prób przybliżenia białej rasie tego czym jest
        Azja, podstaw jej filozofii i obyczajów. Dzieło poza tym genialne technicznie
        (jak i reszta Greenewayowych produkcji)a także pokazujące nowe drogi w mysleniu
        obrazem.

        Pozycja druga, to staroć ale nadal jeden z najmroczniejszych filmów jakie
        zdażyło mi się widzieć - "Dotyk zła" - kwintesencja filmu noir i kto wie czy
        nie większy jest tu Welles niźli w "Obywatelu Kane", którego cenię również ale
        jakby mniej. No i scena na mexykańskiej granicy, która powinna być obowiązkową
        lekturą dla każdego filmowego twórcy.

        Film trzeci, mimo całej mej niechęci do pozostałych dzieł Cronnenberga - "Nagi
        Lunch" - jeden z nielicznych przypadków, gdzie efekty specjalne są równoważne z
        fabuła a nie funkcjonują jako wypełniacze pustych przestrzeni myślowych.
        Genialna muzyka, genialny scenariusz, przyzwoite aktorstwo no i udało się nie
        zamordować literackiego pierwowzoru, co w amerykanckich filmach nader rzadkie:)

        jeśli wątek się rozwinie, to postaram się podrzucić jeszcze kilka innych
        propozycji...
        Pozdrowienia:)
        • 20.05.04, 15:30
          ciesze sie, bo choc wiekszosci z tych filmow nie widzialem i nie moge postawic
          ani + ania "-"... ale ucze sie czegos... dowiaduje sie o filmach, ktorych nigdy
          bym nie poznal, a teraz nabralem chrapki na nie. Dzieki.

          Pytanie do wszystkich! Czy filmy, o ktorych mowicie, macie moze na DIVX? Moze
          sie pryz okazji powynieniamy - to przeciez perełki, o które trudno.

          Ja mam "Citizen Kain" w wersji anlgojęzycznej z planszami (np. czółówka)w j.
          hiszpańskim. Nie mam subtitles!

          Mam tez "The Shining" Kubircka. Ale tez bez subtiltes. Kto chce, niech pisze.

          Kto ma jakies inne takie perełki???
          Thx, Narta.
    • Gość: adas IP: *.katowice.msk.pl / 81.219.117.* 11.05.04, 19:03
      "Aguirre, gniew boży" - zejście z Andów w mgle, tratwa na wielkiej rzece
      (Amazonka?) i małpki odbierające swe królestwo człowiekowi.
      "Nosferatu wampir" Werner Herzog -Isabelle Adjani, Brandauer, chłód i
      ascetyczność realizacji (w przciwieństwie do Copolli)
      KINSKI< KINSKI< KINSKI< KINSKI - najwspanialsze przkłady aktorskiego szaleństwa.

      "Pali się moja panno" Milos Forman - filmy (także "Miłość blondynki") na
      których studenci też się pewnie uczą zawodu, a przynajmniej powinni. Niemal
      niewidoczny reżyser, a ciągle czuje się jego obecność.

      "Pat Garrett i Billy the Kid" Sam Peckinpah - muzyka, zdjęcia oraz
      chandlerowski styl tego westernu. Brutalność podszyta ironią i burleską.
      • 12.05.04, 17:10
        ok, zatem wszyscy zgadzaja się z "Obywtelem Kainem"?

        przyznam sie ze zadnego z pozostałych wymienionych pozniej filmow nie
        widzialem, nie zabieram zdania.

        Zgadzam sie natomiast na 2001: Space Oddyssey. Dodam tylko jedno - dlatego że
        to drugi film w historii kinematografii, w którym użytko komputerowych efektów
        specjalnych (wcześniej był TRON), jest natomiast pierwszym, w którym efekt
        komputerowy służył dramaturgii filmu, a nie był zwykłym sposobem pokazania
        jakiejś rzeczywistości.

        Moja następna propozycja: "Macbeth" w reż. Romana Polańskiego. Doskonała
        odważna interpretacja tej sztuki, jakże inna od wszystkich pozostałych (np.
        Kurosway), jakże prawdziwa, brutalnie przyziemna. Po raz pierwszy pokazana
        została taka właśnie metafora (w sztuce rzecz idzie o władzę, walka toczy się o
        władzę - ale nad czym? nad zabłoconą, wiecznie deszczową ponurą krainą, gdzie
        jest tylko syf i błoto). To ogromna metafora akutalna do dziś - przecież i tak
        gdy umżemy będziemy musieli zotawić wszystko.

        PROSZĘ O KOMENTARZ - KTO ZA, KTO PRZECIW! :)


        • 12.05.04, 19:30
          Zapomniałem wcześniej napisać, że jestem jak najbardziej za "Obywatelem Kane".

          a "Makbeta" nie widziałem.

          --
          "Wszystkie normalne próby wyeliminowania Robin Hooda zawiodły. Nie mamy
          wyjścia, trzeba rozpuścić informacje, że jest Żydem".
          • Gość: NEMO IP: 5.5R4D* / *.saix.net 13.05.04, 14:15
            Sadze, ze nie dojdziemy do absolutnej zgodnosci, gdyz wiele zalezy od miejsca i
            czasu w jakim ogladalismy dany film.

            2001 Odysea Kosmiczna - zgoda.

            Macbeth - zgoda, choc nie jest to film do ktorego powracam

            Obywatel Kane - ba!!! Przeciez to klasyka, a ja nie jestem pewien moich wrazen
            i ocen.


            Pozdrawiam
        • Gość: szamanka IP: *.lodz.mm.pl 13.05.04, 15:21
          Za dużo mam ulbionych filmów,żeby wszykie naraz uzasadnić, wybrałam film z
          Richardem Dreyfuss'em pt. "W końcu czyje to życie?", uwielbiam go, bo porusza
          trudny problem- eutanzje, która wg wszechwiedzącego kościoła katolickiego jest
          zbrodnią. Jednak w tym wypadku jest wybawieniem. Jeszcze odwieczny temat sens
          życia, powiedzmy tak szczerze, czy buduje kogoś perspektywa, spędzenia reszty
          zycia w szpitalu, bez nadzieji, że kiedykolwiek będziemy wstanie wkonać
          samodzielnie naprostszą czynność, to takie frustrujące,mysleć czuć,pragną i nie
          móc niczego zrealizować.film sietnie pokazał tą frustracje, dodajmy że bohater
          zachował poczucie humoru, które jest niewybredne i troche czarne, ale takie
          lubie najbardziej. Poruszyłamnie też scena samego wypadku i akcji sanitariuczy
          wyciągającego Kna ze zmaiżdżonego samochodu. Aktor świetnie zagrał,choć w sumie
          miał nie wielki wybór środków;)Pozdor dal wszystkich.
          • 13.05.04, 18:13
            zgadzam sie, ze wiele zalezy od miesca w ktorym ogladamy film. Gdy
            widzialem "Powiekszenie" Antotnioniego na duzym ekranie, to umarlem! Gdy
            ostatnio widzialem to w TV, to wydal mi sie wrecz "gniotem". Stracil caly
            kliemat ze wzgledu na niska jakosc dziweku w TV. Oczywiscie jest to dla mnie
            film jeden z najwaznieszjych, na pewno do listy wszechczasow, ale jesli ktos go
            zobaczy tylko w Tv, to sie z nami nie zgodzi (wiem z autopsji wlasnie
            Powiekszenia).

            Generalnie cos mi sie wydaje ze rzeczywiscie ciezko jest stworzyc liste... Ale
            teraz dzieki temu co zaczelismy robic, jak przynajmniej nabralem ochotu na
            zobaczenie kilku filmow wymienionych wczesniej, bo naprawde argumentu ktore
            podajecie sa mocne!

            Wiec moze nie nazywajmy tego lista wszechczasow, tylko po prostu wymieniajmy
            sie tym co warte. Osobiscie wole poczytaj wasze opinie, ktore sa znacznie
            badziej trafniejsze i ciekwasze niz jakiekolwiek pseudo recencje (a raczej
            punktowane stresczenia) w gazetach.
          • 14.05.04, 17:58
            "W końcu czyje to zycie"... Dość błyskotliwy film, też tak uważam. świetnie
            zrobiony - także podziwiam scenę wypadku. Dla mnie walory filmu obniża to, że
            jest to film z tezą. Cała treść podporządkowana jest jednemu argumentowi. Gość,
            który chce eutanazji, jest błyskotliwy, mądry, radosny, inteligentny... Od razu
            go lubimy, a skoro tak mądry człek chce eutanazji, to musi mieć rację... Wolę
            filmy, które stawiają pytania od tych, które na nie odpowiadają.
            Problem eutanazji podejmuje też film Capry "Arszenik i stare koronki", szczerze
            polecam. To również film, który ma bawić widza (przecież i w filmie "W
            końcu..." powaznemu tematowi towarzyszy komediowy nastrój, generowany przez
            tekściki inwalidy). Moim zdaniem to właśnie "Arszenik..." jest ciekawszą
            wypowiedzią na temat eutanazji. Z jednej strony bohaterki - dwie babcie, które
            starszych, samotnych ludzi poją arszenikiem - popełniają zbrodnię. Z drugiej -
            są sympatycznymi "babuniami", które nie skrzywdziłby muchy. Zabijanie jest dla
            nich oczywiste - uwalniają ludzi od życia, które nie ma już dla nich nic do
            zaoferowania. Rozwiązanie filmu jest równie ż dwuznaczne. Czy mam popełnić
            zbrodnię spoileryzmu? Jeśli ktoś z was chce czytać dalej i zgadza się na
            spoilerowanie, proszę o publiczne pozwolenie.
            Pozdro.
            Kapitan Niamo. Niamo, nie Nemo!
            --
            Old POEE slogan:
            When in doubt, fuck it. When not in doubt... get in doubt!
        • Gość: J.R. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.04, 20:16
          Jak sie pewnie domyslacie z porzednich moich postow w pelni popieram "Obywatela
          Kane" i "Odyseje...".
          Co do Makbeta - wg mnie jest on ciekawy przede wszystkim (niestety) jako reakcja
          tworcy na to co sie przydarzylo w jego zyciu. Na pewno jest wazny, ale raczej
          jako pewien istotny element w dorobku Polanskiego niz jako dzielo samo w sobie.
    • 14.05.04, 13:11
      "12 Angry Men", US, 1957
      Directed by Sidney Lumet
      Starring : Henry Fonda, Lee J. Cobb, Jack Klugman
      Angel
    • Gość: wrobel IP: *.zabrze.net.pl 15.05.04, 09:28
      Mysle ze do listy musza dolozyc koniecznie: Lowca jaleni, Czas Apokalipsy,
      Buntownik bez powodu i Powiekszenie
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.