Dodaj do ulubionych

najgorsze polskie filmy

02.10.04, 11:33
Jest w czym wybierać, ale moja piątka to:
1. Miłość z listy przebojów (polski musical, tak straszne, że aż śmieszne)
2. Klątwa doliny węży (polska odpowiedź na Poszukiwaczy zaginionej arki,
Marek Piestrak rulez!)
3. Jak to się robi z dziewczynami (scenariusz pisany na kolanie, aktorstwo na
poziomie telenowel brazylijskich, trochę cycków, żeby przyciągnąć gawiedź do
kina)
4. Przystań (polska odpowiedź na Miłość blondynki, ale Hryniak to niestety
nie Forman)
5. Poranek Kojota (reżyser Lubaszenko opowiada o polkiej mafii, komedia w sam
raz dla dresiarzy, szkoda, że gdy kręcono tego gniota nie żył już gangster
Nikoś, mógłby znów pojawić się na ekranie)
Obserwuj wątek
    • wykrywacz.klamcow Re: najgorsze polskie filmy 04.10.04, 10:33
      Dzien Swira, Czesc Tereska, Qvo Vadis, ktos mi podpowiada: Zmruz Oczy


      --
      - Mnie sie wydaje, ze problem polega na tym co oni naprawde robia kiedy niby
      graja ten jazz... Czy tylko graja czy cos jeszcze?
      - Niby co?
      - No wlasnie! Co...?
      • nefil Re: najgorsze polskie filmy 04.10.04, 19:41
        wykrywacz.klamcow napisał:

        > Dzien Swira, Czesc Tereska, Qvo Vadis, ktos mi podpowiada: Zmruz Oczy
        To ciekawe, ze oprocz Quo Vadis wymieniles najlepsze polskie filmy ostanich
        lat. Dodalbym jeszcze Ediego i Dlug.
        • Gość: dzio Re: najgorsze polskie filmy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.10.04, 20:11
          > To ciekawe, ze oprocz Quo Vadis wymieniles najlepsze polskie filmy ostanich
          > lat. Dodalbym jeszcze Ediego i Dlug.

          właśnie. :)

          a w kwestii filmów najgorszych - waham się między dwoma:

          *** "wiedźminem" - michał żebrowski walczący z wielkim szarozielonym gumowcem + nagroda specjalna dla scenarzysty - w życiu nie spodziewałam się, że z tak fantastycznych dialogów, jak te, napisane przez sapkowskiego, da się zrobić coś tak drewnianego i sztucznego

          *** "gulczas, jak myślisz" - choć przyznaję się, że nie dotrwałam do końca. a zazwyczaj wytrzymuję. nawet "teksańską masakrę piłą mechaniczną 3" zniosłam. to już o czymś świadczy, prawda? :)
          • nefil Re: najgorsze polskie filmy 04.10.04, 21:31
            Gość portalu: dzio napisał(a):

            > > To ciekawe, ze oprocz Quo Vadis wymieniles najlepsze polskie filmy ostani
            > ch
            > > lat. Dodalbym jeszcze Ediego i Dlug.
            >
            > właśnie. :)
            >
            > a w kwestii filmów najgorszych - waham się między dwoma:
            >
            > *** "wiedźminem" - michał żebrowski walczący z wielkim szarozielonym gumowcem
            +
            > nagroda specjalna dla scenarzysty - w życiu nie spodziewałam się, że z tak
            fan
            > tastycznych dialogów, jak te, napisane przez sapkowskiego, da się zrobić coś
            ta
            > k drewnianego i sztucznego
            >
            > *** "gulczas, jak myślisz" - choć przyznaję się, że nie dotrwałam do końca. a
            z
            > azwyczaj wytrzymuję. nawet "teksańską masakrę piłą mechaniczną 3" zniosłam.
            to
            > już o czymś świadczy, prawda? :)
            No nie wiem, czy Gulczas to jest film w ogole. Ten produkt chyba trzeba
            podciagnac pod jakas inna kategorie...
        • wykrywacz.klamcow Re: najgorsze polskie filmy 16.10.04, 16:35
          Widac najlepsze polskie filmy nie sa dobre :")

          Uzasadniam:
          Czesc Tereska - fabula nie trzymajaca sie kupy, kolejne posuniecia bohaterki przypominaja ciag
          kompletnie niezwiazanych ze soba epizodow nijak nie laczacych sie w jedna calosc. Psychologicznie
          plytko, chce sie nam wcisnac gadke o blokersce szukajacej ucieczki czy wyjscia, ale gra sie na typowych
          stereotypach, nie dajac niczego autentycznego. Zatrudnienie do tej roli "naturszczykow" powinno
          pomoc (bo opowiadaja w pewnym sensie o sobie), tyle ze jeszcze bardziej rozklada ten film.
          Najbardziej autentyczna role zagrala kolezanka Tereski i to o niej powinien byc ten film.

          Dzien Swira - nie wiem czy ma to byc wiwisekcja chorego psychicznie czlowieka, czy potwornie
          wykoslawiony obraz polskiego spoleczenstwa, w kazdym razie oglada sie to tak jakby bylo sie widzem
          bezmyslnego, zacietego walenia glowa w sciane - i kompletnie nie smieszy. Wywoluje cos na granicy
          obrzydzenia przemieszanego ze wspolczuciem.
          A jak przeczytalem relacje Koterskiego kim wg niego jest glowny bohater (inteligent-patriota), to
          myslalem ze zupelnie zwatpie. Czy on kiedys widzial inteligenta albo patriote? I znowu - stereotyp.
          stereotyp, plaski stereotyp.

          Zmruz oczy - (tu nie mowie za siebie tylko za podpowiadaczke zza ramienia) znowu jechanie na
          nachalnych stereotypach, usilne "pokazywanie palcem" (czytaj: widz jest zbyt glupi zeby zalapac
          subtelny skecz, trzeba pokazac palcem i trzy razy podkreslic o co chodzi), n-ta identyczna rola
          Zamachowskiego (czemu ciagle zatrudnia sie tych samych aktorow w tych samych ultraschematycznych
          rolach?), wysmiewanie sie zamiast usmiechu.

          Ediego i Dlugu nie widzialem, o klase lepiej od powyzszych trzech oceniam np. "Pornografie", niezla
          jest pono (znow nie widzialem) Symetria.


          --
          - Mnie sie wydaje, ze problem polega na tym co oni naprawde robia kiedy niby graja ten jazz... Czy
          tylko graja czy cos jeszcze?
          - Niby co?
          - No wlasnie! Co...?
          • Gość: Luc Re: najgorsze polskie filmy IP: *.hartenberg.wohnheim.uni-mainz.de 25.10.04, 21:26
            skoro ty w Czesc Tereska nie widzisz jednego glownego watku to bardzo mi z
            twojego powodu przykro. Powiedziec ci co sie trzyma kupy: przede wszystkim
            zycie kilkunastoletniej dziewczyny wkraczajacej w wiek dorastania. Pokazuje w
            tym wszystkim role rodzicow, otoczenia, wlasnie blokowisk, a to co najbardziej
            porusza to jest wlasnie autentycznosc- i postaci, i wydarzen. Ten film pokazuje
            jak, nawet bedac zdolnym dzieckiem, zaprzepascic swoja szanse, ze takie
            czynniki jak miejsce urodzenia, rodzice, znajomi bardzo wplywaja na twoje
            pozniejsze zycie.
            • wykrywacz.klamcow Re: najgorsze polskie filmy 25.10.04, 23:31
              Sek w tym ze Tereska nie jest zdolnym dzieckiem - jest mulowato wrecz bierna.
              Rodzice sa wprost ze stereotypu "ojciec pijak matka polka"
              Przez caly film widzimy stopniowe obojetnienie Tereski, rosnaca w niej nieczulosc, obojetnosc, wrecz
              bezwzglednosc. (przypalanie papierosem nog kaleki, naklanianie chlopaka do pobicia kogos, agresja w
              stosunku do rodzicow. Tereska z grzecznej dziewczynki przeistacza sie w wymalowana paniene-lumpa.

              I co mamy po tym wszystkim? Zabicie kaleki, ktore pasuje do powyzszego jak piesc do nosa, bo jest
              ogromnym krzykiem rozpaczy. Krzykiem ktory absolutnie nie pasuje do reszty historii, nie wynika z
              niczego, jest... bo ja wiem? Zeby bylo ladnie i z moralnym przekazem (w stylu "badz grzeczny, odrabiaj
              lekcje i nie chodz na lumpy bo skonczysz jako zabojca") na koniec?

              Na marginesie, ostatnio sciagnalem z Amazona "Charakter", holenderski film sprzed paru lat. Balem sie,
              ze gdy obejrze go po latach, okaze sie w gruncie rzeczy banalny, bo sam szkic relacji miedzy
              bohaterem-ojcem-matka sa z dosc prostego klucza, nie bardziej skomplikowanego niz w "Czesc
              Tereska".
              Tyle ze, kurcze... tam jest tyle drobiazgow, detali, cala historia zbudowana pieczolowicie dodane tyle
              "smaczkow", ze ciezko zarzucic tu jakakolwiek banalnosc. Nadal jest ciekawy, sprawia ze chcesz
              dowiedziec sie czemu kazda z postaci zachowywala sie tak a nie inaczej. I nie ma w nim banalnej
              dydaktyki na sile.
              Zestawiam ten film, bo jest dla mnie przykladem tego czym moglaby "Tereska" byc, gdyby zrobic ja
              lepiej. Gdzies w niej przeblyskuja aspiracje do ciekawego psychologicznie filmu. Tyle ze chyba rezyser
              po prostu do niego nie dorosl - wpadl w proste i plytkie schematy ktore go dosc skutecznie rozlozyly
              na lopatki. Wyszedl film w ktorym widac ze cos dzwoni, ale w ktorym kosciele, to juz nie bardzo.
              Szkoda.

              --
              - Mnie sie wydaje, ze problem polega na tym co oni naprawde robia kiedy niby graja ten jazz... Czy
              tylko graja czy cos jeszcze?
              - Niby co?
              - No wlasnie! Co...?
              • Gość: Luc Re: najgorsze polskie filmy IP: *.hartenberg.wohnheim.uni-mainz.de 31.10.04, 17:59
                Sek w tym ze Tereska nie jest zdolnym dzieckiem - jest mulowato wrecz bierna.
                > Rodzice sa wprost ze stereotypu "ojciec pijak matka polka"
                no chyba tego za wade filmu uznac nie mozna- czasem ciekawie jest pokazac ten
                odwazny badz co badz stereotyp obecnych czasow.
                Przez caly film widzimy stopniowe obojetnienie Tereski, rosnaca w niej nieczulo
                > sc, obojetnosc, wrecz
                > bezwzglednosc. (przypalanie papierosem nog kaleki, naklanianie chlopaka do
                pobi
                > cia kogos, agresja w
                > stosunku do rodzicow. Tereska z grzecznej dziewczynki przeistacza sie w
                wymalow
                > ana paniene-lumpa.
                no wlasnie- a moze zastanowiles sie dlaczego staje sie ona obojetna na
                rzeczywistosc?nie dla wszystkich jest jasny fakt, dlaczego tak sie dzieje (dla
                ciebie to jest wrecz oczywiste widze). A ja np. lubie filmy o zyciu- nie musi
                sie w nich dziac cos niesamowitego.
                badz grzeczny, odrabiaj
                > lekcje i nie chodz na lumpy bo skonczysz jako zabojca") na koniec?
                co do koncowki sie zgodze, ze scenariusz tej czesci filmu nie jest wybitny, ale
                tym stwierdzeniem strasznie upraszczasz sprawe. A moze slyszales cos o agresji
                przeniesionej?
                • wykrywacz.klamcow Re: najgorsze polskie filmy 31.10.04, 20:42
                  > no chyba tego za wade filmu uznac nie mozna- czasem ciekawie jest pokazac ten
                  > odwazny badz co badz stereotyp obecnych czasow.

                  Khem, wiesz co to jest stereotyp? Nie slyszalem o czyms takim jak "odwazny stereotyp", to tak jakbys
                  mial biala czern albo cieple zimno :"P
                  Odwazne, byc moze, byloby umiejscowienie Tereski w zamoznej, do tego inteligenckiej rodzinie. Ale
                  rowniez nie jestem przekonany czy swiadczyloby to o jakiejkolwiek odwadze.
                  Fakt faktem, zlo czajace sie wsrod "dzieci z dobrych domow" jest mniej oklepane niz przekonanie ze
                  zrodlem wszelkiego zla u mlodziezy sa zli rodzice i srodowisko - sztampowe wytlumaczenie
                  mlodocianej przestepczosci, na spolke z brakiem perspektyw.
                  Szczegolnie ze nie kazde dziecko pozbawione perspektyw i majace alkoholika w rodzinie ogarnia
                  obojetnosc i znieczulica - przeciwnie zaryzykowalbym stwierdzenie ze spora czesc jest nadwrazliwa.
                  Dlatego chetnie zajrzalbym do glowy takiej "Tereski" i zobaczyl skad wynikaja pewne reakcje, dlaczego
                  u jednych sa takie a u innych siakie. Film tego praktycznie nie robi, lub robi to malo przekonujaco.

                  > no wlasnie- a moze zastanowiles sie dlaczego staje sie ona obojetna na
                  > rzeczywistosc?nie dla wszystkich jest jasny fakt, dlaczego tak sie dzieje (dla
                  > ciebie to jest wrecz oczywiste widze)

                  Nie, nie jest oczywiste. Wlasnie dlatego czuje niedosyt po obejrzeniu filmu, poniewaz nie wyjasnil mi
                  nic na ten temat. Zaserwowal zbior sztampowych wytlumaczen ktore jak sadze przezczytasz w kazdym
                  podreczniku psychologii. Im bardziej pobieznie traktujacym temat, tym blizszym tego co widac na
                  filmie.

                  > co do koncowki sie zgodze, ze scenariusz tej czesci filmu nie jest wybitny, ale
                  > tym stwierdzeniem strasznie upraszczasz sprawe. A moze slyszales cos o agresji
                  > przeniesionej?

                  Slyszalem, i tak odebralem wlasnie koncowke. Tylko ze tak naprawde, jesli zalozymy ze Tereska
                  odreagowuje w ten sposob to ze chlopak ja zgwalcil (bo praktycznie tak sie stalo), a najlepsza
                  kolezanka okazala sie osoba ktora ja kiedys okradla - to nijak to nie pasuje do reszty filmu. Bo Tereska
                  jest wtedy po prostu zrezygnowana, cos w stylu "siasc i plakac" - nagly wybuch agresji jest tutaj ni w
                  piec ni w dziewiec. Co smieszne, owa totalna rezygnacja tez jakos nie pasuje do transformacji jaka
                  przechodzi Tereska, wyglada jak nagle cofniecie sie do stanu przed "wpadnieciem w zle towarzystwo".
                  Tym bardziej pograza to koncowke.

                  Wiesz co mnie najbardziej zastanowilo w tym filmie? Jedna rzecz ktora przyjalem z autentyczna
                  ciekawoscia. Otoz ogladalem ten film na DVD i w dodatkach zobaczylem rozmowe rezysera z filmowa
                  Tereska, nagrana po filmie. Rzecz dotyczyla ucieczki "Tereski" od jej opiekunki (bodaj babci), rezyser
                  indagowal ja czemu to zrobila i przypominal ze umawiali sie ze nie bedzie uciekac.
                  Pierwsze to to, ze rezyser prowadzil rozmowe troche jak przesluchanie. Zadawal pytania i domagal sie
                  odpowiedzi, w tonie mentorsko-pouczajacym. Zero kontaktu z "Tereska". Zero prob zrozumienia,
                  bardziej besztanie pt: "dlaczego to zrobilas, mialas zachowywac sie inaczej". Druga rzecz, ze "Tereska"
                  postawiona w tej sytuacji po prostu dukala: "nie wiem", "nie wiem", "nie wiem" - na kazde pytanie.

                  Szczerze mowiac ta krotka rozmowa powiedziala mi wiecej o postaci Tereski niz caly film.
                  Bo w filmie tez widac duzo takich "nie wiem", "nie wiem", "nie wiem" - tyle ze tym razem wypowiada te
                  slowa rezyser. :/


                  --
                  - Mnie sie wydaje, ze problem polega na tym co oni naprawde robia kiedy niby graja ten jazz... Czy
                  tylko graja czy cos jeszcze?
                  - Niby co?
                  - No wlasnie! Co...?
                  <a href="forum.gazeta.pl/forum/
          • Gość: koko Re: najgorsze polskie filmy IP: *.crowley.pl 27.10.04, 14:59
            "Najbardziej autentyczna role zagrala kolezanka Tereski i to o niej powinien
            byc ten film."
            Więc uważasz, że ten film jest tylko o tytułowej Teresce? To "Milczenie owiec"
            powinno być chyba filmem przyrodniczym w takim razie.
            Nie chce mi się polemizować nt. "Dnia świra", bo ja ten film zrozumiałem chyba
            dobrze, w odróznieniu od Ciebie. Wywiad z Koterskim też czytałem i jakoś
            logicznym mi się jawił.
            "Zmruż oczy" nie widziałem.
            • wykrywacz.klamcow Re: najgorsze polskie filmy 31.10.04, 07:59
              > Więc uważasz, że ten film jest tylko o tytułowej Teresce?

              Nie, i to jest jego najwieksza slabosc.

              > Wywiad z Koterskim też czytałem i jakoś
              > logicznym mi się jawił.

              Zwlaszcza "inteligent patriota". Bosz, mam nadzieje ze nie kazdy inteligent patriota bredzi wiersze
              bedace szkolnymi lekturami i gania w czarnym plaszczu. Kicz i tandeta. Obroniloby sie, gdyby umiec to
              pokazac w odpowiednim kontekscie - tak by ow kontekst spuentowal kiczowatosc obrazu. Ale nic
              takiego sie nie zdarzylo, a ze slow Koterskiego wynikalo ze on o tej inteligenckosci i patriotyzmie na
              powaznie.

              --
              - Mnie sie wydaje, ze problem polega na tym co oni naprawde robia kiedy niby graja ten jazz... Czy
              tylko graja czy cos jeszcze?
              - Niby co?
              - No wlasnie! Co...?
            • wykrywacz.klamcow Re: najgorsze polskie filmy 31.10.04, 08:03
              Wszystko co pisze dotyczy tego jakie jest moje zdanie.
              Ty wypowiadasz sie czasem w imieniu calej ludzkosci?

              --
              - Mnie sie wydaje, ze problem polega na tym co oni naprawde robia kiedy niby graja ten jazz... Czy
              tylko graja czy cos jeszcze?
              - Niby co?
              - No wlasnie! Co...?
    • Gość: El Favorro Re: najgorsze polskie filmy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.04, 21:14
      1. Pieniądze to nie wszystko (nikt nie wymienił, więc to chyba lubiany film) -
      za marniutkie poczucie humoru
      2. Poranek kojota - za jeszcze gorsze poczucie humoru, dobrze ktoś napisał, że
      to komedia dla drechów
      3. Quo Vadis - za 'nadętość', zerową akcję, mówienie tyłem do kamery i obsadę
      jakiej nikt by nie wymyślił
      4. Wiedźmin (serial, bo wersji kinowej nie widziałem) - za każdym razem gdy
      trafiałem na to w TV to flaki wywracały się na wierzch z nudów. No i aż mi się
      nie chce wierzyć, że ŚP mistrz Ciechowski zrobił tak okropną muzykę
      5. Zemsta (nuda, sztuczny śnieg, teatr, zero życia, jedynym w miarę jasnym
      punktem była Agata Buzek (naprawdę)
      6. Uprowadzenie Agaty (okropne love-story w rytmie disco-polo, nie do wiary, że
      to Piwowski)

      więcej grzechów nie pamiętam!

      ale pozdrawiam.
    • Gość: jaija Re: najgorsze polskie filmy IP: *.elblag.dialog.net.pl 06.10.04, 23:41
      Zachęcona entuzjastycznymi recenzjami krytyków, obejrzałam sobie chałę
      Wojcieszka pt. Głośniej od bomb. Nie mam litości dla tego filmu. Za idiotyczne
      pomysły w stylu: dziewczyna dresiarza czyta i doznaje objawienia pod wpływem
      lektury Poświatowskiej (zresztą klapa obsadowa - Magda Schejbal w
      roli "polskiej Britney Spearas", hahahahahahaha!!!!Dobrze, że nie jest podobna
      do Britney:), ale jej aktorstwo w tym filmidle było na nędznym poziomie,
      niestety, podobnie jak prawie wszystkich (no, może prócz głównej pary
      bohaterów). Reżyser chyba sam nie wiedział, co zrobić z niekórymi scenami, poza
      tym uważał widza za idiotę, który nie wie, o co chodzi, vide - scena, w której
      wali po uszach jakiś diabelski metal, a kamera "subtelnie" wali po oczach
      przebitkami na święte obrazki w pokoju wiejskiego "menedżera". Przecież my,
      widzowie, jesteśmy takimi głupkami, ze trzeba nam to nachalnie podawać w
      masowej ilości i kawę na ławę trzeba nam wywalić.
      Miernota, którą szczególnie potępiam, bo z pretensjami i ochami + achami:)
      krytyki.
      Oczywiście, warto wspomnieć radosną twórczość Ślesickiego (Tato), Lubaszenki w
      roli reżysera, Gulczasy oraz inne YYYrki (YYYrek, kosmiczna masturbacja,
      pardon, nominacja, dla niewtajemniczonych), a także Wiedźmin, w którym byłam
      statystką :D (trzeba oddać sprawiedliwość - nieźle płacili i ogólnie dobrze się
      bawiłam na planie, ale efekt końcowy...)
      Ouo Vadis + akcja pt. "Filmujemy polskie lektury" to już tylko czysta
      formalność w tej rubryczce:D
    • Gość: El Favorro Re: najgorsze polskie filmy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.04, 23:44
      A, zapomniałem w mojej liście dodać baaardzo ważnej rzeczy - Edi. Okropny film
      z okropną, niedopasowaną muzyką, okropną fabułą i jako takim Gołebiewskim.
      Słabiutki moralitet wbijany młotkiem do głowy. I pokazujący, że "patrzcie,
      umiemy robić jazdę równoległą kamery" 100 razy, szkoda tylko że kompletnie to
      nieuzasadnione.
      Zachwyt nad tym filmem uważam w wiekszości za efekt promocji niestety.

      pozdrawiam!
      • nefil Re: najgorsze polskie filmy 07.10.04, 18:07
        Gość portalu: El Favorro napisał(a):

        > A, zapomniałem w mojej liście dodać baaardzo ważnej rzeczy - Edi. Okropny
        film
        > z okropną, niedopasowaną muzyką, okropną fabułą i jako takim Gołebiewskim.
        > Słabiutki moralitet wbijany młotkiem do głowy. I pokazujący, że "patrzcie,
        > umiemy robić jazdę równoległą kamery" 100 razy, szkoda tylko że kompletnie to
        > nieuzasadnione.
        > Zachwyt nad tym filmem uważam w wiekszości za efekt promocji niestety.
        Kurcze, Edi, wedlug mnie, to jeden z najlepszych polskich filmow ostatnich lat.
        Dotyka spraw, ktorymi polskie kino dawno sie nie zajmowalo. Stawia pytania o to
        dokad zmierzamy w swoim zyciu i w ogole po co zyjemy, czy po to, zeby kupic
        sobie nowy telewizor albo Dvd? Nie jest w tych pytaniach nachalny ani zbytnio
        sentymentalny, nie daje tez latwych odpowiedzi, raczej karze nam sie zastanowic.
        Poza tym swietne zdjecia i aktorstwo (szczegolnie w wykonaniu Braciaka).
        • Gość: El Favorro Re: najgorsze polskie filmy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.04, 00:59
          No to mamy poglądy z różnych planet :] Fakt faktem, że dużo częściej i chętniej
          patrzę w filmach na formę. A może inaczej - jeśli w formie jest coś nie tak, to
          bardziej mi to przeszkadza niż gdy tak samo kuleje fabuła. Niemniej muszę
          przyznać, że nie bardzo widzę tam to przesłanie, które Ty byłeś łaskaw
          zauważyć. A nawet jeśli - nie za płytkie to na film, który ma być ponoć tak
          wielki? Mnie razi jego prostota, wręcz prostackość, nie ma bohaterów
          dwuznacznych, wszystko jest tam az nazbyt namacalne. Świetny film dla
          kształtowania umysłu młodszych (no, wyjąwszy jakieś bardziej niecenzuralne
          sceny), ale dla starszych troszkę taka łopatologia...
          No i ta muzyka...
          No nic, pomarudziłem sobie bo jakoś tak mi marudnie dziś, wcale bynajmniej nie
          żądam jakiegoś ustosunkowywania się do tego, com napisał. I pozdrawiam gorąco!
          • nefil Re: najgorsze polskie filmy 17.10.04, 13:24
            Gość portalu: El Favorro napisał(a):

            > No to mamy poglądy z różnych planet :] Fakt faktem, że dużo częściej i
            chętniej
            >
            > patrzę w filmach na formę. A może inaczej - jeśli w formie jest coś nie tak,
            to
            >
            > bardziej mi to przeszkadza niż gdy tak samo kuleje fabuła. Niemniej muszę
            > przyznać, że nie bardzo widzę tam to przesłanie, które Ty byłeś łaskaw
            > zauważyć. A nawet jeśli - nie za płytkie to na film, który ma być ponoć tak
            > wielki? Mnie razi jego prostota, wręcz prostackość, nie ma bohaterów
            > dwuznacznych, wszystko jest tam az nazbyt namacalne. Świetny film dla
            > kształtowania umysłu młodszych (no, wyjąwszy jakieś bardziej niecenzuralne
            > sceny), ale dla starszych troszkę taka łopatologia...
            > No i ta muzyka...
            > No nic, pomarudziłem sobie bo jakoś tak mi marudnie dziś, wcale bynajmniej
            nie
            > żądam jakiegoś ustosunkowywania się do tego, com napisał. I pozdrawiam gorąco!
            Ten film ma forme przypowiesci. Rzeczywiscie jest prosty, ale na pewno nie
            prostacki. Jednak w tej prostocie jest jakas sila...
            Na seansie na ktorym widzialem ten film, po napisach koncowych rozlegly sie
            brawa, co naprawde zdarza sie niezwykle rzadko, wiec film poruszyl jakies dawno
            nieporuszone miejsca w umyslach osob, ktore sie tam pojawily. I oto chyba
            chodzi w kinie. Forma jest rzecza wtorna, chociaz nie twierdze, ze nie istotna.
            Filmy amerykanskie maja ta kwestie opanowana do perfekcji, ale nic z tego nie
            wynika. Najczesciej sa to takie filmowe wydmuszki, piekne z wierzchu, ale puste
            w srodku...
            Pozdrawiam!
    • Gość: Brzydal Re: najgorsze polskie filmy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.10.04, 21:27
      Jeszcze zapomniałemo następujących arcydziełach:
      Oko cyklonu - genialny film szpiegowski
      Piggate- o zamianie profesora medycyny w świnię, jest to błyskotliwy debiut
      debiut Krzysztofa Magowskiego
      Superprodukcja - a tylko nazwa była super
      Czas dojrzewania( początek lat 80) - głównym atutem filmu był plakat z
      niekompletnie ubraną aktorką, który zachęcał rzesze licealistów do kinopójścia
      Tytus, Romek i A'Tomek wśród złodziei marzeń - nic nie ma z klimatu komiksu,
      za dużo reklamy KFC
      Karate po Polsku
    • Gość: H. Re: najgorsze polskie filmy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.04, 13:17
      Ja oddaję głos na "Ciało". Komedia, która w ani jednym momencie nie śmieszy,
      przerost formy nad treścią, scenariusz dla scenariusza. Straszne dno.

      Na drugim miejscu "Wirus", to film sensacyjny, który śmieszy w przeciwieństwie
      do "Ciała", tyle że śmieszy niezamierzenie, swoją tandetnością i "wspaniałą" grą
      aktorską Pazury.

      Wiele z tego co wymieniliście nie oglądałem i raczej oglądać nie będę, bo
      domyślam się co to za filmy muszą być (Wiedźmin, Haker, Enduro Boyz, Ławeczki i
      inne Reichy) Jakieś tam urywki widziałem i to mi wystarczy.

      Acha, jeszcze "Inferno" - film oderwany od rzeczywistości, z tandetnie
      stereotypowymi postaciami, żenująco zagranymi, nie mający nic wspólnego z
      realiami. Zażenowanie odczuwałem oglądając to coś.

        • annika_vik Stara Pleśń 18.10.04, 14:49
          Jeszcze jedno - Stara Baśń zwana popularnie Starą Pleśnią. Żenada do kwadratu.
          Po pierwsze: Jeżeli nie ma się kasy i pomysłu nie należy brać się za efekty
          specjalne, bo widz już parę razy był w kinie, telewizję też ogląda i się na
          byle co nie złapie. Po drugie - brak profesjonalizmu reżysera: cała obsada
          wzięta z seriali; kicz wszechogarniający (np. scena, w której po burzy i
          śmierci Popiela niebo się przejaśnia a nad obrońcami prawa zaczynają krążyć...
          dwa orły bieliki); Wikingowie mówiący współczesnym szwedzkim z okropnym polskim
          akcentem! DRAMAT!
      • amy4 Re: najgorsze polskie filmy 21.10.04, 12:48
        no uzbieraloby sie tego troche..., wiec powiem tylko o najnowszym (dla
        mnie) "odkryciu" - Pornografia. takiej nudy dawno nie widzialam :(D scenariusz
        do bani, aktorstwo straszne, nic sie tam kupy nie trzyma (a jedne zdjecia
        wiosny nie czynia). Knot z pretensjami. Bozia nade mna czuwala ze nie poszlam
        na toto do kina.;) Juz sie boje jak to bedzie z Pregami, albo Weselem....;(
          • nefil Re: najgorsze polskie filmy 22.10.04, 18:20
            Gość portalu: megi napisał(a):

            > Byłam tylko raz w kinie na polskim filmie, miałam pecha, "Powiedz to Gabi",
            > taki gniot że szkoda gadać, zastanawiam się tylko co tam robiła Cielecka i
            > Chyra.
            Cielecka i Chyra rowniez musza placic rachunki...
          • Gość: miki Re: najgorsze polskie filmy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.04, 19:22
            Fajny wątek więc chętnie dołożę cegiełkę.
            Większość ostatnich polskich filmów jest nie do strawienia. Mamy niesamowity
            problem z kinem popularnym względnie sensacyjnym które od pocz. lat 90-tych
            wypada wręcz groteskowo. Dialogi-ten elementarny składnik leży w ostatnich
            filmach na całej linii. Jakim cudem np. w latach 80-tych powstało dużo
            świetnych filmów gdzie wszystko jest znakomicie poukładane? Przykłady to
            Konsul, Wielki Szu (mój zdecydowany faworyt), Magnat.
            W latach 90-tych ze wstydu nie chowałem się pod fotel kinowy tylko na Krollu,
            Psach, Długu i Chłopaki Nie Płaczą. Wiem że za ten ostatni tytuł zostanę
            skrytykowany ale jako komedia jest świetny-aż dziwne że następne filmy
            Lubaszenki tj. Poranek Kojota czy E=mc2 nawet się nie zbliżyły do tego poziomu.

            Ale do meritum czyli najgorsze filmy:
            Enduro Bojz (już za sam tytuł-dożywocie), Pierwszy Milion, Młode Wilki 1/2, Quo
            Vadis, Wiedźmin (brrrr...), Show, Ostatnia Misja (ta z P.J. Lucasem),
            wspomniane wyżej E=mc2, Poranek Kojota oraz Reich. Nic dziwnego że po
            kapitalnym początku kariery tym filmem Pasikowski na dobrych parę lat zamknął
            sobie drogę do fabuły.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka