Film jest swietny. Do tego idealnie pasujaca do obrazu muzyka, po wyjsciu z
kino od razu pobieglam do sklepu muzycznego. Rzadko mi sie zdarza sluchac
nonstop jakiej plyty przez 2 miesiace.
Hm, ja bym nie powiedziala ze film jest turecki. Turecko-niemiecki jesli juz. I
nie wynika to z moich kompleksow czy niecheci do tureckich rezyserow, wrecz
przeciwnie: ostatnio dorwalam "Uzak" Ceylana, goraco polecam.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.