IP: *.gprs.plus.pl 01.02.08, 14:58
Czy Pan panie Pawle nie jest czasami Homoseksualistą?Jesli tak,to
wiecej luzu i dystansu radze!To co Pan wypisuje od czterech lat to
typowy smęt faceta z poważnym problemem seksualnym!Film troche za
dlugi ale trudno odmówic mu lekkosci i inteligencji. Trzeba miec
DYSTANS,którego Panu brakuje aby wogóle pisac i recenzowac!Mamy już
dosyc Pana braku plastycznosci!Czas wymienic kadry!!
Edytor zaawansowany
  • jednokolanko 01.02.08, 15:32
    Już dawno przestałam sugerować się recenzjami. Wyrobieni w branży recenzenci
    mają po jakimś czasie problem ze spojrzeniem na przedmiot opisu z jakimkolwiek
    dystansem. A w końcu dziennikarstwo dąży do obiektywizmu.

    Jak to jest, że cała sala na premierze miała ubaw po pachy, a recenzent ten film
    miesza z błotem? Czyżby wszyscy na sali byli umysłowo ograniczeni?

    Nie przeczę, moim zdaniem było w Lejdis trochę przesady, trochę kanciastych
    linii, powódź dowcipów tam, gdzie wystarczyłby jeden dobry. Ale film wyłamuje
    się z kanonu płaskich do bólu, serialowych i sztucznych komedii romantycznych,
    jakie polscy twórcy serwują nam z upodobaniem.

    Może i nie jest to sztuka wysoka, ale przynajmniej nie nudzi, jak wiele
    niszowych filmów, na które poszłam, zachęcona recenzją.

    Co do jednej rzeczy recenzent miał rację: oprawa premiery (w Krakowie chociażby)
    była absolutnie powalająca. Początkujące modelki, błędy oświetleniowca,
    pojawiające się na ekranie zamiast filmu komendy odtwarzacza i prowadząca, która
    przerażała prostotą. Tu muszę się zgodzić. Ale niewiele więcej.
    Pozdrawiam
  • Gość: ałą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.08, 17:31
    Testosteron miał jak na komedię tylko jedną wadę - śmieszny nie był. Nie sądzę,
    żeby autorom wyszło tym razem coś się udało.

    Spokojnie wezmę na wstrzymanie i poczekam, aż za rok pokażą go gdzieś w
    telewizji. Szkoda pieniędzy na to.
  • sniperslaststand 01.02.08, 17:51
    Dlaczego tak masowo wpycha się w nasz język polski słowa z angielskiego, jeszcze czasami tak parszywie spolszczone? To ma być zabawne?

    Co ciekawe, zazwyczaj praktykują to ci, którzy bardzo słabo władają angielskim, ledwo coś tam dukając. Chcą się dowartościować, pokazując, jacy to są "brytyjscy"?

    Za sam idiotyczny tytuł filmem się nawet nie zainteresuję.
  • marcowroc 01.02.08, 21:49
  • Gość: kolega z branży IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.08, 00:41
    ... zawsze będziesz rzygał na komercję i komercyjny cyrk wokół
    komercyjnego przedsięwzięcia. Będzie cię to nakręcało anty, w
    recenzji na pewno już nie będziesz się kierował obiektywizmem tylko
    jakimś swoim wewnętrznym sprzeciwem wobec neokapitalistycznych
    zakusów reżyserskich często stawiających na zwykłą rozrywkę dla, w
    tym wypadku, rodzącej się szybko i w fajerwerkach klasy śrdeniej.
    Nie twierdzę, że film jest dobry, nie widziałem. Ale po
    Testosteronie niczego się nie spodziewałem, ot, dostarczył wielu
    osobom (niekoniecznie mi) z moich znajomych sporo uciechy i to
    znajomych z różnych źródeł. Wydaje mi się Panie Felis że przesadzasz
    Pan. Jestem trochę adwokatem diabła, bo sam nie przepadam za tym
    typem wielkomiejskiego humoru rodem z Ally MacBeal i Seksu w Wielkim
    Mieście podszytego psychoanalizą prosto od korporacyjnego
    psychoanalityka i pijarzysty w jednym, ale... brakuje takich filmów
    u nas na rynku, ludzie mają ich wielki niedosyt i to dobrze, że coś
    takiego powstaje. Osobiście wolę bardziej (i chyba jakby Pan miał
    wybierać to też) coś takiego niż M jak Miłość, Ja wam Pokażę, czy
    Magdę M. Jest to przynajmniej bardziej bezczelne i na czasie. Pan
    się głupkowato zacietrzewił, wkurzyły Pana hostessy na pokazie i
    pewnie samozadowolenie całego grona wzajemnej adoracji, co i mnie
    doprowadza do białości, bo pracuję z nimi na codzień. Przyszedł Pan
    tradycyjnie przekorny do domu, siadł i pomyślał nad komputerem: ech,
    a teraz napiszę prawdę i się zdziwią. Otóż żadna to prawda, tylko
    podszyta brzydką przekorą chęć zepsucia ajtiajowcom sushi, które
    będą wcinać następnego dnia czytając Pańską recenzję. Znając ich
    sushi im smakować przestanie, Pan się lepiej trochę poczuje i znów
    komercja i krytyka okopią się po przeciwnych stronach barykady.
    Trochę to głupie i sztuczne. Ale... cóż... Pana zawód jest jak
    sędziego - nawet jeśli odgwiżdże Pan niesprawiedliwy karny to, mimo
    że Pan o tym wie, już się Pan wycofać nie może, bo duma nie pozwala
    i powaga wykonywanej funkcji. No cóż, życzę tylko na przyszłość
    trochę zdrowego dystansu. Są filmy w różnych konwencjach. Jeśli do
    horroru przyłoży się miarkę komedii to nie ma siły - recenzja będzie
    druzgocząca. Jeśli do komercji (np. transformers) przyłoży się
    miarkę prosto z wielkiego festiwalu sztuki filmowej - również
    recenzja będzie masakryczna. Niech Pan więc nie miesza, bo wstyd.
    Zrobi Pan zresztą i tak jak zechce. W końcu jest Pan przekorny...
  • Gość: babcia_chmurka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.08, 19:59
    Żeby sie wypowiadać najpierw należy film obejrzeć.
  • jagoda_lin 14.02.08, 18:48
    Może warto jednak obejrzeć, no bo co to za krytyka bez obejrzenia.
    tytuł wiele o filmie nie mówi:D
  • ultraviolet6 23.02.08, 15:37
    > Dlaczego tak masowo wpycha się w nasz język polski słowa z
    angielskiego, jeszcz
    > e czasami tak parszywie spolszczone? To ma być zabawne?

    Tytuł związany jest z pewnym wątkiem filmu, jak nie widziałeś filmu
    to trochę ośmieszasz się mówiąc coś takiego.
  • Gość: martini IP: *.icpnet.pl 01.02.08, 19:49
    Testosteron, dla wszystkich malkontentow nie był wymysłem scenarzysty, został
    nakręcony na podstawie bardzo udanej sztuki teatralnej
  • mike-great 02.02.08, 00:53
    Tylko prymityw ogląda Lejdis czy Testosteron...
  • wypasiona_foczka 05.02.08, 09:59
    Jeeee!! na Majka zawsze można liczyć!
  • Gość: babcia_chmurka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.08, 20:04
    Nie no, jasne. ależ konkretny argument, podziwiam Twoją sztukę wypowiedzi...
  • Gość: ann IP: *.gprs.plus.pl 07.02.08, 15:54
    oczywiście rozumiem, że nie ogladałeś ani jednego ani drugiego ..
    jakim więc cudem znalazleś sie na tym forum ... hmm ??
  • surfen 15.03.08, 16:37
    Lejdis... kiepski film grany od tygodni przez multipleksy. Dzięki prostocie
    Lejdis, kina mogą zarabiać, tak żeby móc ściągać bardziej ambitne tytuły. Trudno
    zatem krytykować ten film, skoro spełnia rynkową rolę.

    Niewątpliwie przyciąga też tym, że nie trzeba czytać napisów, a sądząc po
    wypowiedziach w różnych miejscach się pojawiających, napisy wciąż odstraszają
    wiele osób. Wiedzą o tym dystrybutorzy, dlatego na wydaniach DVD często dużymi
    literami jest napisane: film z lektorem.
  • Gość: rbv IP: *.olsztyn.mm.pl 08.02.08, 09:20
    Coś pięknego! nie widząc filmu mówić że jest do bani! Czy wchodząc na basen tez
    mówisz: eeee woda jest za mokra? pozdro
  • Gość: Tom IP: *.derby.waw.pl 01.02.08, 22:20
    A od dawna kieruję się recenzjami wyborczej - im gorsza recenzja tym lepszy
    film. Sprawdza się w 95%.
  • Gość: Flora IP: *.sds.uw.edu.pl 02.02.08, 15:12
    Dziecko, recenzet to nie nauczyciel i jego praca nie polega na
    wystawianiu obiektywnych ocen.
    Nic dziwnego, że człowiek o wyrobionym guście reaguje niż tępa masa.
  • Gość: gu*ru IP: *.acn.waw.pl 05.02.08, 07:36
    A co powiedzieć na tę recenzję? www.recenzenci.pl/recenzja/148/
  • Gość: shaders IP: *.waw.cdp.pl 14.02.08, 11:28
    dokładnie. Wszyscy na sali byli umysłowo ograniczeni. To klasyczny
    gniot
  • nieomylny 01.02.08, 16:23
    No cóż z tego co pamiętam w Gazecie "Testosteron" również nie miał zbyt
    pochlebnych recencji a jak byłem w kinie to tak z 90% pełnej sali serdecznie się
    śmiało przez cały fim.

    Oczywiście zawsze się znajdzie 10 % kinomanów, którzy za wartościowe uznają
    tylko działa współczesnego kina irańskiej, szkoły włoskiej z lat 50-tych
    itd...Tylko czy takie osoby koniecznie muszą oceniać prostą rozrywke dla mas
    skoro są wysoko ponad to.
  • Gość: Stefan IP: *.218.146.194.generacja.pl 01.02.08, 16:33
    kino iranskie jest wspaniale! jechalem kiedys autobusem nocnym, nie pamietam juz
    - chyba z shirazu gdzies na pustynie i puscili film. trzy rzeczy byly jasne jak
    slonce: byla dziewcznya, byl chlopak i byla milosc. reszta mi niestety umknela,
    bo nie tlumaczyli, a szkoda, bo jeszcze bardziej bym to przezyl
  • Gość: cura IP: *.wroclaw.mm.pl 02.02.08, 01:52
    kino irańskie - genialne!
    jak dotąd udało mi się obejrzeć ze cztery filmy NIE PRAW DO PO DOB NE
    Nigdy nie zapomnę jednej sceny finałowej - chłopak wreszcie przyjął do
    wiadomości że nie znaczy NIE, zrobił w tył zwrot i odszedł drogą którą właśnie
    przyszli. Za drugim razem mierzyłam czas - jakieś 3min. z hakiem samego znikania
    na horyzoncie. Stalowe nerwy trza było mieć by to wytrzymać.
  • Gość: Aga IP: *.chello.pl 01.02.08, 16:36
    Wiesz, nie jestem miłośniczką współczesnego kina irańskiego, a
    na "Testoronie" kuliłam się ze wstydu, że ktoś nakręcił taką żenadę.
  • atena_75 01.02.08, 17:33
    O matko, jak ja miałabym na sali kinowej kulić się ze wstydu za czyjśc film to
    chyba wolałabym wyjść w połowie filmu. W każdym razie gratuluje silnego charakteru.
  • Gość: ałą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.08, 17:35
    To nie było śmieszne, tylko irytujące - zwłaszcza jak się policzyło, że się
    płaci za bilet;)

    Naprawdę sobie odpuszczę - w telewizji to puszczą za darmo, a jak nie puszczą,
    to po Testosteronie żałować nie będę.
  • Gość: kinoman IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.08, 17:03
    Bez przesady - pierwsza godzina w Testosteronie to nuda nad nudami. Totalne nieporozumienie. Potem było lepiej
  • Gość: a IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.08, 17:55
    Zgadzam sie, "Testosteron" to prawdziwa zenada. Nie wiem jakim cudem
    tak wielu niezlych i calkiem dobrych aktorow w tym filmie zagralo.
    Dowcip w tym filmie prezentowal wyjatkowo niski poziom. A wlasciwie,
    to wcale niesmieszny byl.
  • Gość: shaders IP: *.waw.cdp.pl 14.02.08, 11:32
    koniecznie, ponieważ reszcie brak smaku i wyrobienia
  • Gość: wawel IP: *.net.autocom.pl 01.02.08, 16:27
    Polecam, byłem i widziałem. Świetne teksty, Szyc genialny.
  • Gość: kruz IP: *.chello.pl 01.02.08, 16:33
    no tak, jak komedia lekka, łatwa i przyjemna to trzeba od razu zgnoić. Szanowni
    recenzenci pamiętajcie, że dla większości widzów kino to rozrywka i nikt nie ma
    ochoty dołować się na "arcydziełach" typu "Pl.Zbawiciela".
  • Gość: heniek IP: *.toya.net.pl 01.02.08, 23:36
    Plan Zbawiciela to pseudointelektualny, schematyczny i nieskutecznie
    aspirujący do "kina wyższej rangi" gniot. Widziałem wiele filmów,
    które były świetnymi analizami charakteru czy człowieka w
    ekstremalnej sytuacji - Plan Zbawiciela nic takiego nie prezentuje.
    Za to Testosteron (Lejdis nie widzialem) do niczego nie pretenduje -
    chamska rozrywka na przyjemny wieczór. Dajcie się ludziom bawić a
    nie tylko zagłębiać w rozmyślania. A jak chcecie ludzi zmusić od
    rozmyślań, to na pewno nie takim filmem jak Plan Zbawiciela.
  • Gość: anka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.08, 12:00
    PLAC Zbawiciela, jak już coś.
  • Gość: gość IP: *.icpnet.pl 01.02.08, 16:34
    Zgadzam sie z wcześniejszymi opiniami, że autor tej recenzji był chyba na innym
    filmie, a jeśli nie to niech się zajmie czymś innym a nie zniechęcaniem ludzi
    przed obejrzeniem naprawdę dobrej komedii. Uważam że Lejdis jest dużo lepsze od
    Testosteronu pod wieloma względami.
    Warto obejrzeć. POLECAM
  • Gość: m IP: 212.160.172.* 01.02.08, 16:36
    Wielkie G dla tępych wielbicielek naszych "aktorek" serialowych...
  • Gość: myszek IP: *.ds.pg.gda.pl 01.02.08, 16:37
    Autor nie ma żadnego poczucia humoru ani dystansu. Jedyne co mu się pewnie podoba to Katyń, albo Pianista.
    Testosteron był fajnym filmem, fakt że trochę się wyrażali no ale to mu dodawało realizmu - w końcu mieli się czemu denerwować. Dialogi były zabawne i ogólnie film dało się obejrzeć + całą sala kinowa się śmiała.
    Co do Lejdis jestem sceptykiem i pewnie mi się nie będzie podobać (odgrzewane kotlety), ale po co objeżdżać i Testosteron i Lejdis?
  • Gość: shaders IP: *.waw.cdp.pl 14.02.08, 11:38
    po to, abyś się móhgł uczyć od rozumniejszych BAranie
  • Gość: z. boczylas IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.08, 16:44
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • Gość: an IP: *.radioalfa.pl 01.02.08, 16:54
    Ale Pana zgnoili panie recenzencie.Może czas zmienić zawód.
  • atena_75 01.02.08, 17:30
    Nie przeceniajmy roli recenzentów - publicznośc i tak zagłosuje nogami.
    Gdyby sporządzić liste filmów, które przy okazji premiery zostały zrugane przez
    krytyke a później uzyskały statut kultowych to zrobiła się całkiem spora lista.

    Jak jest jakiś film prosty i skierowany do mas to z definicji musi być kiepski
  • Gość: ała IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.08, 17:40
    atena_75:
    >>Nie przeceniajmy roli recenzentów - publicznośc i tak zagłosuje >nogami.
    >
    >>Jak jest jakiś film prosty i skierowany do mas to z definicji musi >być kiepski

    No i właśnie w tym rzecz - żeby zdawać sobie sprawę, że idzie się na
    "popularny", nie stawiający sobie żadnych celów artystycznych film. Taki film,
    na którym się posiedzi podżerając chipsy i po którym pójdzie się do domu nie
    pamiętając nawet, co tam na ekranie było.

    Inaczej - jeśli pójdziemy do kina, by obejrzeć coś więcej niż "produkcję dla
    mas", wyjdzie się sfrustrowanym z powodu straty pieniędzy na bilet.
  • piotrullo 01.02.08, 16:57
    Pani pewnie wszystko jedno, czy zje hamburgera, czy kebaba ale są
    ludzie, którzy jadają bardziej wyszukane potrawy. Kto nie ma smaku
    zje wszystko, kto się szanuje żąda usługi na poziomie i ta recenzja
    dotyczy właśnie tej drugiej części publiczności. Gawiedź kocha takie
    klopsy jak lejdis, niewyszukane dowcipy gazetowe. Jak mawiał inż.
    Mamoń "najbardziej lubimy piosenki, które już słyszeliśmy".
  • Gość: smakosz IP: *.toya.net.pl 01.02.08, 17:08
    jak zjem nietoperza gotowanego w mleczku kokosowym z niewielkim
    dodatkiem soli to mam sraczkę

    po kanapce ze smalcem sraczka mi nie grozi...
    to tyle komentzrza do twego komentarza do recenzji :-)
    Pozdrawiam
  • piotrullo 01.02.08, 17:43
    przyzwyczajony Pana żołądek do niewyszukanego jadła, proponuję
    popróbować coś z kuchni światowej, np. włoskiej, czy meksykańskiej.
    Polskie ziemniaki są dobre, lecz w świecie nie podawane, natomiast
    słowa "smalec" próżno szukać w słownikach śródziemnomorskich,
    pozdrawiam :)
  • Gość: pacal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.08, 02:29
    "przyzwyczajony Pana żołądek do niewyszukanego jadła, proponuję
    popróbować coś z kuchni światowej, np. włoskiej, czy meksykańskiej.
    Polskie ziemniaki są dobre, lecz w świecie nie podawane, natomiast
    słowa "smalec" próżno szukać w słownikach śródziemnomorskich,"

    No i? Dla nich kiszone ogórki są równą egzotyką jak dla nas np. kuchnia
    meksykańska. Potrawa o składnikach z innego rejonu świata nie ma nic wspólnego z
    wyrafinowaniem - to tylko kwestia punktu siedzenia. Tak samo polskie nie oznacza
    automatycznie "niewyszukane". To zwykła kalka dla snobów.
  • Gość: inetr IP: *.go.net.pl 01.02.08, 17:16
    Czy Polski Instytut Sztuki Filmowej dofinansował ten piękny projekt?
    Gdzie można znaleźć informacje o filmach, które ten piękny instytut
    dofinasował? Podbno miał to być sposób na rozwój polskiego kina... a
    wyszło jak zawsze...
  • Gość: D.A.N.C.E IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.08, 17:28
    Nie ma to jak nasze serialowe gwiazdki. A drewniaka Adamczyka pamiętam z Dziupli
    Cezara [potem przyszła rola papieża, która ustawiła go już do końca życia].
    Kiedy Polacy zrozumieją żenadę i prostotę filmów tego typu, a głównie komedii
    romantycznych !? Proszę, prooooszęę...
  • Gość: pl IP: *.dot-com.net.pl 01.02.08, 17:21
    Pewnie pójdę do kina ma ten film i zrobię to zrobiłem oglądając Testosteron -
    wyłączę myślenie przed wejściem na salę kinową. A po wyjściu znowu włączę
    myślenie - trzeba jakoś wrócić do domu ;) - i prawdopodobnie po dwóch godzinach
    nie będę wstanie opowiedzieć fabuły filmu.
  • atena_75 01.02.08, 17:28
    W takim razie po wogóle idziesz na taki film ? To jakiś rodzaj sadomasochizmu ?
  • Gość: ała IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.08, 17:49
    Czasem idzie się "do kina", a nie "na film". Posiedzieć dwie godziny w fotelu,
    pochrupać chipsy gapiąc się bezmyślnie na bezmyślne obrazki przesuwające się po
    wielkim ekranie.
    To też jest dobra motywacja wizyty w kinie - czysty bezrefleksyjny relaks, po
    którym nawet nie wiesz, jak nazywał się film, który migał na ekranie.
  • Gość: emmm IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.08, 17:26
    Filmu nie widzialam, bo nigdy nie wydalabym 15 zl na taka podobno
    przyjemna rozrywke, ale ostatnio bylam 3 razy w kinie i przed KAZDYM
    seansem zmuszona bylam obejrzec 3 zwiastuny tego arcydziela. Nie
    usmiechnelam sie nawet raz...A do zwiastunow z reguly wybiera sie
    najlepsze fragmenty. Nie potepiam nikogo komu sie to podoba, sa
    gusta i gusciki, ale przykre jest ze wspolczesne kobiety (i
    mezczyzn) polscy filmowcy sa w stanie pokazac jedynie w tak malo
    wyszukany i prymitywny sposob. Nie rozumiem jak prymitywne dowcipy
    rodem spod budki z piwem bądz biadolenie nad wielkoscia swojego
    tyłka mozna nazwac czyms inteligentnym... Pozdrawiam i zycze milych
    wrażen:)
  • Gość: HansKloss IP: *.acn.waw.pl 01.02.08, 17:27
    Właśnie! Ten film nic nie wnosi!
    Co innego współczesne kino irańskie, pełne moralnych dylematów i głębi
    psychologicznej. Tak jak ten film co ostatnio oglądałem o takiej dziewczynce co
    biegła i zgubiła bucik. A jej brat jej pożyczył buciki, bo był dobry. A może to
    brat zgubił bucik, a ona była dobra - nie pamiętam. A może bucik się zgubił bo
    był zły. No świetny film był.
  • kasiamilan 01.02.08, 22:17
    i zapewne dofinansowany ów projekt przez ichniejsze Ministerstwo
    Kultury :D
  • Gość: agnessia IP: *.ksknet.pl 03.02.08, 18:24
    masz z a pewne na mysli film iranski pt ."dzieci niebios" -
    rewelacyjny film w rezyseri majid majidi'ego. polecam!
  • Gość: divad IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.08, 09:26
    fakt - niezły film. ale do dajmy na to do "smaku wiśni" Kiarostamiego się nie
    umywa. to jest dopiero mocna rzecz.
    a wczoraj byłem na "lejdis". bardzo fajna komedia. bardzo dobrze się bawiłem. i
    nie polecam ludziom bez dystansu do życia. szkoda czasu. lepiej zostańcie przy
    kinie irańskim.
  • Gość: jaija IP: *.ssp.dialog.net.pl 15.02.08, 23:56
    Uważasz, że kino irańskie jest dla nadętych i pozbawionych poczucia humoru snobów? Widać nic nie zrozumiałaś z tamtejszej kinematografii. Jeśli tak, to pozostań przy rodzimych produkcjach dla każdego, czyli dla nikogo.
  • senny 01.02.08, 17:37
    Pan Felis świetnie wpisuje się w portret recenzentów z "Superprodukcji". Gwiazdki w Wyborczej wzbudzają tylko pusty śmiech a Kałuzyński chichocze z zaświatów.
  • Gość: golfiarz IP: *.toya.net.pl 01.02.08, 17:45
    Jak znajdę ten film na jakimś p2p to sobie ściągnę, obejrzę i skasuję. Do tego
    się ostatnio nadają polskie produkcje.
  • Gość: a IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.08, 18:08
    O to to to!
    Ale w sumie, niech sie ludzie bawia na tym filmie, jesli smieszy ich
    humor rodem z "Testosteronu" (momentami tak chamski i prymitywny, ze
    zeby bolaly).
    Rzeczywiscie, kino nie zawsze jest siodma muza. Czesto jest po
    prostu cyrkiem i blazenada, ku uciesze mas.
  • Gość: gość IP: *.aster.pl 01.02.08, 17:52
    Dla mnie Testosteron był jedną z najlepszych polskich komedii ostatnich lat, a
    Lejdis (już widziałem) jest sporo gorsza ale da sie obejrzec i czasem pośmiać.
  • Gość: pestka IP: 195.94.219.* 01.02.08, 18:18
    recenzje lejdis moze napisac jedynie kobieta. film o nich i dla nich. ja sie
    usmialam po pachy, kolezanka tak samo i wyobrazcie sobie ze reszta kina tez.
    smutna(dla przeinteligentnego recenzenta) prawda jest taka, ze kobiety mysla
    wlasnie o powiekszeniu biustu, o dziecku, o mezu, o szukaniu milosci lub wlasnie
    (postac dereszowskiej) o nieszukaniu go wcale (mimo wyraznej wewnetrznej
    potrzeby). idealny film dla kobiet, z dystansem mowiacy o naszych codziennych
    problemach, rozterkach, radosciach i przecyciach. ja na pewno goraco polecam na
    babski wieczor
  • Gość: Monika IP: *.mnc.pl 02.02.08, 00:22

    Oczywiście że kobietom zdarza się myśleć o powiekszeniu biustu o
    dziecku i męzu itp itd.
    Natomiast z twojego postu zdaje się wynikać iż kobiety myślą tylko
    albo w przeważającej wiekszości o tym.
    Czy naprawdę nie ma w Twoim otoczeniu kobiet które mają jakieś pasje
    zainteresowania?
  • Gość: Flora IP: *.sds.uw.edu.pl 02.02.08, 15:21
    prawda jest taka, ze kobiety mysla
    > wlasnie o powiekszeniu biustu, o dziecku, o mezu, o szukaniu
    milosci lub wlasni
    > e
    > (postac dereszowskiej) o nieszukaniu go wcale (mimo wyraznej
    wewnetrznej
    > potrzeby). idealny film dla kobiet, z dystansem mowiacy o naszych
    codziennych
    > problemach, rozterkach, radosciach i przecyciach. ja na pewno
    goraco polecam na
    > babski wieczor

    nie kobiety, tylko głupie cipy i dla takich właśnie jest ten film
  • Gość: Fauna IP: *.chello.pl 02.02.08, 17:45
    A o czy mysla, te MADRE kobiety do ktorych, w swoim mniemaniu droga Floro, sie
    zaliczasz? Wez, powiedz, nie badz taka. Podziel sie swymi przeglebokimi
    przemysleniami. O pomocy delfinom? Efekcie cieplarnianym? Czy moze wylacznie o
    poezji lub plugawosci swiata, nawet jak wlasne brudne majtki piora? Czasem
    mysle, ze brak dystansu do swiata i poczucia humoru to najwieksze kalectwo
    mentalne jakie moze czlowieka dopasc.

    No, a teraz sie pewnie dowiem, ze jestem: ZALOSNA, DURNA, Z KOMPLEKSAMI i
    BRZYDKA. Ale w palcach takich interlokutorow jak Flora, dla mnie to bedzie
    prawdziwy komplement :P
  • Gość: mat IP: *.ghnet.pl 01.02.08, 18:30
    Tragedia te pana komentarze! Byłem na testosteronie i dla mnie to
    najlepsza komedia od lat! Dramat komentarz!
  • Gość: a IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.08, 18:34
    Dobrze, ze zaznaczyles, ze to dla Ciebie najlepsza komedia.
    O gustach niby sie nie dyskutuje, ale sa jednak pewne standardy...
  • kasiamilan 01.02.08, 22:20
    ale gdyby taki film zrobili Czesi, oh jakiż byłby cudowny... i jak
    wszyscy zapodawali by tu swoje eh`y i ah`y,
    i żeby nie było, kinematografię czeską UWIELBIAM !!!
  • Gość: Seb IP: *.silesialan.pl 01.02.08, 23:10
    Dokładnie :)
    Kiedy byłem ostatnio na "Skup butelek" (który mi się podobał)to przypomniałem
    sobie jakie dobre recenzje u nas zbierał ale jednocześnie uświadomiłem sobie, że
    gdyby to był polski film to pewnie zostałby bezlitośnie zrugany.
    Ot taka polska natura,
  • Gość: mia IP: *.telsat.wroc.pl 01.02.08, 18:40
    widziłam trailer (najlepsze momenty, cooo?) hmmm... ten film owszem zasługuje na
    uśmiech, ale to uśmiech pogardy... po tym jak już minie dominujące uczucie
    zażenowania...

    KRóTKO MóWIąC: DNO (choć pwnie są dna jeszcze głębsze)

    najbardziej zdumiewa mnie wazeliniarska recenzja Rakowieckiego w oststnim Filmie
    z cytatem o bohaterkach: "wszystkie cztery mogłyby grać duże szekspirowskie role"

    bez komentarza.

    na szczęście parę stron wcześniej piszę o Cate Blanchet, której talentu nikomu
    nie trzeba udowadniać
  • Gość: zdziwiona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.08, 18:47
    Autor tej recenzji jest chyba jakimś sfustrowanym starym kawalerem,
    film jest świetny, ja się śmiałam i płakałam na przemian.
    Odstresowanie od smutnej codzienności. Oby więcej takich filmów!!!
  • Gość: aggnieszk99 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.08, 18:47
    Walter &co nakreca cyrk i slodkie idiotki wala zeby smiac sie z
    zartow tworzonych w agencach PR. Target scisle obrany, stopy zwrotu
    policzone czekac az bydlo wykona plan
  • sirseb 01.02.08, 18:53
    hehe, ladnie to ujelas :)
    pzdr
  • Gość: a IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.08, 18:56
    No i po co takie slowa?
    Nawet jesli masz sporo racji, to chamska forma jakiej uzylas
    sprawila, ze nikt Twojego glosu powaznie nie potraktuje.
  • Gość: Seb IP: *.silesialan.pl 01.02.08, 18:58
    Dobrze, że ty jesteś ponad to ciemne bydło.
    Aż dziw, że taki nadczłowiek się zniżył żeby wpisać się na forum gdzie tyle
    pospólstwa i bydła.
  • Gość: Flora IP: *.sds.uw.edu.pl 02.02.08, 15:23
    Gość portalu: aggnieszk99 napisał(a):

    > Walter &co nakreca cyrk i slodkie idiotki wala zeby smiac sie z
    > zartow tworzonych w agencach PR. Target scisle obrany, stopy
    zwrotu
    > policzone czekac az bydlo wykona plan

    bardzo trafne
  • Gość: quman IP: *.satfilm.net.pl 02.02.08, 21:30
    Prawdę? Napisał tylko swoje zdanie na temat filmu. Nie wiem, czemu
    niektórym się wydaje, że gdy jakaś opinia jest zgodna z ich
    zapatrywaniem to jest to Prawda? Nie wiem też, czemu określenie
    targetu miałoby być jakimś wielkim grzechem producentów? Po za
    tym "gratuluję" ci szambonurskiego poziomu. Jesteś z PiSu?
  • Gość: Czaromir IP: *.aster.pl 01.02.08, 19:02
    Ale publisia i tak pójdzie. Grunt to marketing.
  • Gość: don HubertOo IP: *.aster.pl 01.02.08, 19:27
    testosteron bardzo mi się podobał dlatego na pewno obejrzę (z przyjemnością)
    lejdis :)
  • anettee83 01.02.08, 19:29
    Ale dał ktos recenzje, ha ha ha. Albo jakis facet,który ma problemy
    z sexem i nie umie sie z siebie smiać, albo jakaś okropna brzydka
    baba, która takze nie potrafi sie z siebie smiac. Moi mili siwatem
    rządzi sex, Ale jak ktos go nie ma, lub sex jest kiepski to nie
    dziewi mnie ta recenzja. Współczuje swiadopoglądu autorowi i zycze
    powodzneia w zyciu.
  • noree 19.02.08, 12:28
    > Ale dał ktos recenzje, ha ha ha. Albo jakis facet,który ma
    problemy
    > z sexem i nie umie sie z siebie smiać, albo jakaś okropna brzydka
    > baba, która takze nie potrafi sie z siebie smiac. Moi mili siwatem
    > rządzi sex, Ale jak ktos go nie ma, lub sex jest kiepski to nie
    > dziewi mnie ta recenzja. Współczuje swiadopoglądu autorowi i zycze
    > powodzneia w zyciu.

    Przepraszam że zniżę się do Twojego poziomu:

    Idź się dziecko puścić, bo jeszcze wpadniesz we frustrację że mogłaś
    (eś) lepiej spozytkować czas w którym przelewałaś(eś) swoje głębokie
    przemyślenia o zyciu na klawiaturę - np. dowartościowując sie daniem
    komus dupy. Przeciez to jest najwazniejsze w zyciu i stanowi o
    twojej pozycji w społeczeństwie.

    Boże, skąd sie biorą tacy ludzie. Wpływ kultury masowej czy wrodzone
    skłonności? Przerazajace

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka