Gazeta.pl   Forum   Mężczyzna   Mężczyzna   Atrakcyjnosc kobiety a jej "przebieg"

Szukaj 7 051 forów 106 733 886 postów

Mężczyzna Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane

Poleć tę wypowiedź znajomemu
 
Sortuj według:
drzewko
od najstarszego
od najnowszego
drzewko odwrotne
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne

Atrakcyjnosc kobiety a jej "przebieg"

   snoop823 14.09.09, 10:19 Odpowiedz
witam Panow....

szybka pilka:

ma to dla was jakiekolwiek znaczenie, jesli poznacie kobiete, ktora
notabene jest atrakcyjna dla Was, zakochacie sie w niej z
wzajemnoscia, a potem np okaza sie nastepujace scenariusze:

okazuje sie, ze panna od ok 15 roku zycia byla w zwiazku powiedzmy
sobie 5-6 lat, potem krotka przerwa i nastepny zwiazek powiedzmy 3
miesiace, potem znow krotka przerwa kilka miesiecy i nastepny
zwiazek ok 1 roku ?

a wiec, jak nietrudno sobie wyobrazic doswiadczona dziewczyna w
zwiazkach i "w tych sprawach" pewnie tez.

jeslibyscie sie zakochali w takiej, a potem dowiedzieli o jej
historii zycia - to dalej byscie byli tak mocno w niej zakochani jak
na poczatku ?

bo ja juz sam nie wiem... moze zalezy to od tego, czy sami
bylibyscie prawiczkami, czy gosciami malodoswiadczonymi, a moze w
koncu "zaliczaczami panienek" ;-)

Re: Atrakcyjnosc kobiety a jej "przebieg"

   aardwolf 14.09.09, 10:38 Odpowiedz
szybka odpowiedź - robisz test na HIV i jesteś czysta jako lelija (chyba że nie).

Re: Atrakcyjnosc kobiety a jej "przebieg"

   naonja81 14.09.09, 10:54 Odpowiedz
a co to k.u.r.v.a kobieta to jakies auto czy jak?

Re: Atrakcyjnosc kobiety a jej "przebieg"

   kaa.lka 14.09.09, 11:25 Odpowiedz
no nareszcie,
jakis zwykly ktory nie kojarzy auta
z kobieta.

:)))

Re: Atrakcyjnosc kobiety a jej "przebieg"

   pyzz 14.09.09, 14:29 Odpowiedz
> no nareszcie,
> jakis zwykly ktory...
A czy naonia81 to przypadkiem nie baba jest? ;) I to chyba nawet
feminista, co gorsza...

Re: Atrakcyjnosc kobiety a jej "przebieg"

   naonja81 14.09.09, 18:44 Odpowiedz
pyzz napisał:

> > no nareszcie,
> > jakis zwykly ktory...
> A czy naonia81 to przypadkiem nie baba jest? ;) I to chyba
nawet
> feminista, co gorsza...

jestem kobieta i zajeb.i.s.c.i.e mi z tym. mam tez poglady
feministyczne i nie widze w tym nic zlego. a jak Ci sie nie podoba
takie spojrzenie na rzeczywistosc to sie mozesz zamknac w swoim
ciemnogrodzkim zascianku i nie zwracac na mnie uwagi. wykazałbys sie
wtedy minimalna tolerancyjnascia, niestety tak rzadka wsrod
obrzydliwej prawicy majacej wiekszosc w naszym pieknym kraju.

Re: Atrakcyjnosc kobiety a jej "przebieg"

   pyzz 15.09.09, 13:09 Odpowiedz
> jestem kobieta i zajeb.i.s.c.i.e mi z tym.
Nie denerwuj się. Mnie chodziło tylko o to, że jako owa kobieta jesteś słabą
kandydatką na faceta, który nareszcie nie traktuje "kobiety, jak
samochodu" (swoją drogą, to niektóre kobiety na pewno mogą zazdrościć niektórym
samochodom traktowania).

Co do feminizmu, to można by podyskutować, czy to w istocie coś złego, ale może
gdzie indziej.
A co do prawicowości, to nie wiem, co masz na myśli. Jeżeli konserwatyzm, to w
pełni zgadzam się z Twą oceną, ale jakoś się nie poczuwam, jako, że do
konserwatysty jest mi niemal biegunowo daleko.

Re: Atrakcyjnosc kobiety a jej "przebieg"

   racetam 19.09.09, 22:03 Odpowiedz
auto można naprawić a ze zrytym garem jest trudniej. Ale chyba zaledwie 3
zwiazki to nic zlego, duzo gorzej taka pani byłaby postrzegana gdyby miała ich
10 za sobą.

Re: Atrakcyjnosc kobiety a jej "przebieg"

   maklakiewicz 19.09.09, 23:17 Odpowiedz
sprawdzasz przebieg, czy licznik nie kręcony, zaglądasz w dowód, papiery w
porządku, bierzesz na hol, jazda próbna....
i nie zapomnij sie potargować!

..to nie rower na polnej drodze, że musi SIE DOBRZE PROWADZIĆ ;)

a tak serio to autor ma dziwne podejście (przeczytaj autorze jeszcze raz,
piszesz o paroletnich związkach jako zaliczaniu)

--
to nie my mówimy słowa, lecz one nas wypowiadają ;)
- z dzienniczka ucznia: "Odmówił odpowiedzi na lekcji polskiego, twierdząc, że
postmodernizm gwałci jego poczucie estetyki.."

Re: Atrakcyjnosc kobiety a jej "przebieg"

   allerune 14.09.09, 11:38 Odpowiedz
myślę, że nie przebieg jest najważniejszy, a ilość właścicieli. Jak mniejsza lub
równa 3 i masz na to jakąś książkę serwisową, to spokojna głowa. Gorzej jeśli
jeździłaby jako taksówka, albo z wypożyczalni, wtedy bym się bał :)

Re: Atrakcyjnosc kobiety a jej "przebieg"

   des4 14.09.09, 11:53 Odpowiedz
wielość partnerów/związków nie jest dobra rekomendacją dla panny. no
chyba że obu stronom zależy na lekkim/łatwym/przyjemnym bzykanku bez
zobowiązań, a nie na budowie stałego związku opartego na wierności i
miłosci...

jeśli kobieta miała za soba wiele związkow, zachodzi podejrzenie, ze
z jej stabilnością jest coś nie tak i prawdopodobieństwo, ze akurat
tan związek bedzie dlugi i szczesliwy, nie jest za wysokie...można
zrozumieć, że z pierwszym była za mloda, drugi to był nie ten
wymarzony, ale przy piatym, szóstym itd mozna podejrzewać, że
kobitka ma coś nie po kolei u siebie...
--
"Prawdopodobnie będziemy mieli do czynienia z Rosją bardziej
imperialną w swoim sąsiedztwie, niż była za Jelcyna. Ale nie
postrzegam jej jako mocarstwa stanowiącego wyzwanie dla
cywilizowanego świata, bo jest za słaba."
Fareed Zakaria

Re: Atrakcyjnosc kobiety a jej "przebieg"

   wilma.flintstone 16.09.09, 23:04 Odpowiedz
des4 napisał:

> wielość partnerów/związków nie jest dobra rekomendacją dla panny.


Ale dla kawalera - jak najbardziej, prawda? Tylko skad byscie
chcieli brac te dziewice, skoro zaliczacie wszystko ci sie rusza?

--
It is now quite lawful for a Catholic woman to avoid pregnancy by a
resort to mathematics, though she is still forbidden to resort to
physics and chemistry.

Tak WYGLADAM

Re: Atrakcyjnosc kobiety a jej "przebieg"

   fizykoterapeuta 19.09.09, 23:52 Odpowiedz
skoro się dajecie...
--
"Lepiej mniej, ale lepiej"

Re: Atrakcyjnosc kobiety a jej "przebieg"

   pyzz 14.09.09, 11:48 Odpowiedz
Droga snoop.
Powiedzmy sobie szczerze, że dwóch facetów w 7 lat to nie jest żaden "przebieg".

Re: Atrakcyjnosc kobiety a jej "przebieg"

   mruff 19.09.09, 22:29 Odpowiedz
pyzz napisał:

> Droga snoop.
> Powiedzmy sobie szczerze, że dwóch facetów w 7 lat to nie jest
żaden "przebieg"

Podobnie 3 facetów przez 10 lat :)

--
"góry powstały z okruchów gwiazd..."

Re: Atrakcyjnosc kobiety a jej "przebieg"

   zeberdee24 14.09.09, 12:07 Odpowiedz
Kobieta jak miała 5-6 facetów to żaden przebieg, ale jak miała np. 15 to już
gorzej.
--
Tacy sami, a taca między nami.

Re: Atrakcyjnosc kobiety a jej "przebieg"

   menk.a 14.09.09, 13:10 Odpowiedz
A w jakim wieku to 'gorzej' przypada?:P Bo rozumiem, że tak do 50 trwa to
'gorzej'?:PP
--
Przeczytam nagłówek, reszty się domyślam.

Re: Atrakcyjnosc kobiety a jej "przebieg"

   allerune 14.09.09, 13:23 Odpowiedz
niezależnie od wieku, powinna być dziewicą i basta !!!

Re: Atrakcyjnosc kobiety a jej "przebieg"

   menk.a 14.09.09, 13:44 Odpowiedz
Łamiesz mi serce.:P
--
Elokwencja u kobiety to rozwiązłość umysłu. Rozwiązły umysł prowadzi do
rozwiązłości ciała.

Re: Atrakcyjnosc kobiety a jej "przebieg"

   allerune 14.09.09, 14:09 Odpowiedz
a co Ty myślałaś, że możesz mieć wszystko? :-P

a bardziej konkretnie. Natura tak nas ukształtowała, żeby do związku szukać
partnerki wiernej, bo kto chce chować czyjeś dzieci? Wierna, czyli taka, która
umiała się powstrzymać dopóki nie było to coś bardzo poważnego, czyli nie miała
zbyt wielu partnerów.

Czy nie wydaje Ci się to oczywistą oczywistością?

Re: Atrakcyjnosc kobiety a jej "przebieg"

   menk.a 14.09.09, 14:13 Odpowiedz
Nie. Nie widzę związku między skłonnością do wiarołomstwa a doświadczeniem
seksualnym. Ale może się mylę, bo sądzę po sobie zamiast zakładać, że każda nie
dziewica i każdy nie prawiczek to potencjalni zdrajcy.;)
--
Czasem kończy mi się cierpliwość do ludzkiej głupoty, a nie mam gdzie uzupełnić.

mi to bez roznicy

   empeczy 19.09.09, 17:28 Odpowiedz
byle nie robila tego ani za pieniadze,ani wbrew sobie.

Re: mi to bez roznicy

   mruff 19.09.09, 22:28 Odpowiedz

empeczy napisał:

> byle nie robila tego ani za pieniadze,ani wbrew sobie.


Wows, jestem pod wrażeniem. Naprawdę!
--
"góry powstały z okruchów gwiazd..."

Re: Atrakcyjnosc kobiety a jej "przebieg"

   aardwolf 14.09.09, 14:18 Odpowiedz
przecież jest XXI wiek i od takich rzeczy są testy na ojcostwo znacznie
skuteczniejsze niż wymienione powyżej średniowieczne metody

Re: Atrakcyjnosc kobiety a jej "przebieg"

   twojabogini 14.09.09, 14:48 Odpowiedz
allerune napisał:

> Wierna, czyli taka, która umiała się powstrzymać dopóki nie było
>to coś bardzo poważnego, czyli nie miała zbyt wielu partnerów.

Chłe, chłe...Z mojego otoczenia - za nawym mieskiem rozgladaja się
najczęsciej te kobiety, dla których mąż był pierwszym partnerem - z
ciekawości i te które miały partnerów, ale się nie wyszalały, bo im
hormony sie budzą.
Baba wyszalana wie, że penis to penis, i ze jak ma chęci, to
wystarczy, ze męża zachęci...

Re: Atrakcyjnosc kobiety a jej "przebieg"

   haldeman79 15.09.09, 13:22 Odpowiedz
> Baba wyszalana wie, że penis to penis, i ze jak ma chęci, to
> wystarczy, ze męża zachęci...

Działa to też w drugą stronę? :)
--
Nie wierzę w przyjaźń damsko-męską, dlatego jednocześnie przyjaźnie się tylko z
jedną kobietą.

Re: Atrakcyjnosc kobiety a jej "przebieg"

   mruff 19.09.09, 22:30 Odpowiedz
twojabogini napisała:

> Baba wyszalana wie, że penis to penis, i ze jak ma chęci, to
> wystarczy, ze męża zachęci...

Uwielbiam Cię za ten tekst :D

--
"góry powstały z okruchów gwiazd..."

Re: Atrakcyjnosc kobiety a jej "przebieg"

   cloclo80 14.09.09, 12:45 Odpowiedz
To co panienka wyrabiała do tej pory nie ma większego znaczenia o ile:
-nie dorobiła się przy tym aborcji/dziecka/HIV/HPV
-jest przed 30-tką.
--
Proud to be 100% Nasza-Klasa free.

Re: Atrakcyjnosc kobiety a jej "przebieg"

   des4 14.09.09, 13:09 Odpowiedz
czyli spor k...rew się kwalifikuje...ale to nie ma wiekszego
znaczenia, no nie???
--
"Prawdopodobnie będziemy mieli do czynienia z Rosją bardziej
imperialną w swoim sąsiedztwie, niż była za Jelcyna. Ale nie
postrzegam jej jako mocarstwa stanowiącego wyzwanie dla
cywilizowanego świata, bo jest za słaba."
Fareed Zakaria

Re: Atrakcyjnosc kobiety a jej "przebieg"

   cloclo80 14.09.09, 15:41 Odpowiedz
Tylko naiwny wierzy, że kobiety żyją cnotliwie jak zakonnice.
--
Proud to be 100% Nasza-Klasa free.

Re: Atrakcyjnosc kobiety a jej "przebieg"

   real.becwal 14.09.09, 19:09 Odpowiedz
cloclo80 napisał:

> Tylko naiwny wierzy, że kobiety

żyją cnotliwie jak zakonnice.

tzn jak? masz na to jakieś dowody?

Re: Atrakcyjnosc kobiety a jej "przebieg"

   menk.a 14.09.09, 13:12 Odpowiedz
loclo80 napisał:

> To co panienka wyrabiała do tej pory nie ma większego znaczenia o ile:
> -jest przed 30-tką.

No żesz. Nie można tak było wcześniej?;))
--
Czasem kończy mi się cierpliwość do ludzkiej głupoty, a nie mam gdzie uzupełnić.

Re: Atrakcyjnosc kobiety a jej "przebieg"

   gate.of.delirium 14.09.09, 13:57 Odpowiedz
menk.a napisała:

>> No żesz. Nie można tak było wcześniej?;))
A jest jakaś różnica jak "byłoby później" ?

Re: Atrakcyjnosc kobiety a jej "przebieg"

   menk.a 14.09.09, 14:09 Odpowiedz
gate.of.delirium napisał:

> menk.a napisała:
>
> >> No żesz. Nie można tak było wcześniej?;))
> A jest jakaś różnica jak "byłoby później" ?

Teraz czy później... już po ptokach.:P
--
Elokwencja u kobiety to rozwiązłość umysłu. Rozwiązły umysł prowadzi do
rozwiązłości ciała.

Re: Atrakcyjnosc kobiety a jej "przebieg"

   gate.of.delirium 14.09.09, 14:17 Odpowiedz
menk.a napisała:

>> Teraz czy później... już po ptokach.:P
To masz nauczkę, by nie zdawać się z nielotami...

Re: Atrakcyjnosc kobiety a jej "przebieg"

   menk.a 14.09.09, 14:39 Odpowiedz
Skądże. To były loty.:P
--
Elokwencja u kobiety to rozwiązłość umysłu. Rozwiązły umysł prowadzi do
rozwiązłości ciała.

Re: Atrakcyjnosc kobiety a jej "przebieg"

   zupa_serowa_z_grzankami 19.09.09, 22:26 Odpowiedz
ponad 80% kobiet ma/miało HPV i to nie zawsze jako następstwo rozwiązłości. W
większości przypadków zanika samoistnie.

Ale rozumiem, że jako typowy facet-roznosiciel nie interesujesz się faktami.

Re: Atrakcyjnosc kobiety a jej "przebieg"

   showmessage 14.09.09, 14:59 Odpowiedz
Nigdy mnie nie interesowała przeszłość kobiety. Nigdy nie pytałem, a jeśli się
czegoś dowiedziałem to raczej przyjmowałem to jako ciekawostkę, bez znaczenia.
--
www.youtube.com/watch?v=p-N0j3tsMFM

Re: Atrakcyjnosc kobiety a jej "przebieg"

   sevennationarmy 19.09.09, 13:47 Odpowiedz
Dlaczego laska miałaby przez 11 (czy ile tam) lat nie uprawiać seksu? Co w tym
złego?

Re: Atrakcyjnosc kobiety a jej "przebieg"

   piotrvs 20.09.09, 12:00 Odpowiedz
ja też jako ciekawostkę (a nie było łatwo) przyjąłem stwierdzenie
kobiety: a mój ostatni nie miał dużego, najwyżej jakieś 25cm...
showmessage napisał:

> Nigdy mnie nie interesowała przeszłość kobiety. Nigdy nie pytałem,
a jeśli się
> czegoś dowiedziałem to raczej przyjmowałem to jako ciekawostkę,
bez znaczenia.

Re: Atrakcyjnosc kobiety a jej "przebieg"

   dystansownik 14.09.09, 15:46 Odpowiedz
> okazuje sie, ze panna od ok 15 roku zycia byla w zwiazku powiedzmy
> sobie 5-6 lat, potem krotka przerwa i nastepny zwiazek powiedzmy 3
> miesiace, potem znow krotka przerwa kilka miesiecy i nastepny
> zwiazek ok 1 roku ?

Czyli 4 facetów mniej więcej przed skończeniem 25 lat ? Obecnie tylu partnerów
seksualnych mają niektóre dziewczyny zanim skończą 15-stkę.

Osobiście, na miejscu tego faceta, zaczynałbym się martwić, gdyby ilość Twoich
byłych facetów zaczynała wchodzić w liczby dwucyfrowe. Jeszcze bardziej bym się
martwił, gdybyś stawiała na jednorazowe przygody, a nie stałe związki. Jednak to
już zależy od indywidualnego podejścia każdego faceta. Jednemu nie będzie
przeszkadzało jak dziewczyna będzie bardzo doświadczona chociaż sam
doświadczenia nie ma za dużo, a inny będzie chciał tylko dziewicę nawet jeśli
sam pukał wszystko co rozstawiło przed nim nogi.

Re: Atrakcyjnosc kobiety a jej "przebieg"

   kotek.filemon 14.09.09, 23:06 Odpowiedz
> Czyli 4 facetów mniej więcej przed skończeniem 25 lat ? Obecnie tylu partnerów
> seksualnych mają niektóre dziewczyny zanim skończą 15-stkę.

I to na jednej dyskotece, he he... Życiorys opisany w mailu nie wygląda na jakiś "przebieg". Ot, kilka stałych związków, mniej lub bardziej udanych. No litości...

--
as unseen on YouTube

Re: Atrakcyjnosc kobiety a jej "przebieg"

   lacido 14.09.09, 23:32 Odpowiedz
mnie tam nikt nie wypytywała o przerwy i miedzy partnerami ;)
--
Ludzie rozstają się z jakiegoś powodu. Mówią jaki to powód, dając ci szansę byś
odpowiedział. Nie uciekają, ot tak sobie. Nie, to po prostu dziecinada. (MP)

Re: Atrakcyjnosc kobiety a jej "przebieg"

   k.siunia2 15.09.09, 11:58 Odpowiedz
Logiczne jest to, że atrakcyjna kobieta będzie miała na swoim koncie
więcej męzczyzn niż brzydula, której nikt nie chce dotknąć... Co to
ma do rzeczy ?? A ile ta kobieta w ogóle ma lat ?? 20 czy może 35 ??
bo to chyba zasadnicza różnica :-) zreszta liczymy ilośc stałych
związków czy przelotne noce ?? haha chyba zacznę z ankietą chodzić
na randki :-))

Re: Atrakcyjnosc kobiety a jej "przebieg"

   wilczeoko 15.09.09, 13:30 Odpowiedz
A CO MA PIERNIK DO WIATRAKA
co za pier**(ęte) myslenie...


--
7divalicious7.blox.pl/html

zapraszam !!!

Re: Atrakcyjnosc kobiety a jej "przebieg"

   rachela25 15.09.09, 22:31 Odpowiedz
O ja pier... w jakim ja kraju żyje ? ten post w ogóle nie powinien
być nawet komentowany

Re: Atrakcyjnosc kobiety a jej "przebieg"

   ewelline 16.09.09, 00:19 Odpowiedz
No i co z tego? Ma mieć 1 faceta przez całe życie, a Ty lasek ile
chcesz?

Re: Atrakcyjnosc kobiety a jej "przebieg"

   skarpetka_szara 16.09.09, 17:52 Odpowiedz
bzdury opowiadasz. Lecz swoje kompleksy zanim wejdziesz w zwiazek.


Ja bym patrzyla na to z innej strony: ilosc partnerow swiadczy ze
nieudolnie wybiera partnerow. Jezeli historia zachowania pokazuje
nam przyszle zachowanie - to TY jestes nieodpowiednim facetem dla
niej. Jeszcze tylko o tym nie wiecie.
--
WTF?

Re: Atrakcyjnosc kobiety a jej "przebieg"

   o-kurde.pl 19.09.09, 13:17 Odpowiedz
> jeslibyscie sie zakochali w takiej, a potem dowiedzieli o jej
> historii zycia - to dalej byscie byli tak mocno w niej zakochani
jak
> na poczatku ?

To można sie tak szybko odkochać? Ciekawe...
--
O-Qrde co za życie !

Re: Atrakcyjnosc kobiety a jej "przebieg"

   al_bundy123 19.09.09, 13:53 Odpowiedz
z własnego doświadczenia wiem niestety że można :/ związek ze mną (1.5 letni)
skończyła i półtorej tygodnia później już kochała innego :] no chyba że kochała
nas obu w jednym czasie i zrozum tu kobietę jednego dnia mówi że cię kocha a
drugiego że jednak związek jest toksyczny eh
pozdro

Re: Atrakcyjnosc kobiety a jej "przebieg"

   al_bundy123 19.09.09, 13:58 Odpowiedz
uprzedzając ataki kajam się za wczasu że może po prostu byłem ślepy i nie
widziałem tych sygnałów które mi wysyłała i to "przekazanie" miłości nie odbyło
ot tak :]
pozdro
wiem że to nie forum o złamanacyh sercach ale przedmówca/przedmówczyni zadała
takie pytanie :]

Po raz kolejny, dla przypomnienia:

   pukacz80 19.09.09, 13:33 Odpowiedz
Nauczanie Cichego Boba:

Silent Bob: So there's me and Amy, and we're all inseparable, right? Just big
time in love. And then four months down the road, the idiot gear kicks in, and I
ask about the ex-boyfriend. Which, as we all know, is a really dumb move. But
you know how it is: you don't wanna know, but you just have to, right? Stupid
guy bullshit. So, anyway, she starts telling me about him... how they fell in
love, and how they went out for a couple of years, and how they lived together,
her mother likes me better, blah, blah, blah, blah, blah... and I'm okay. But
then she drops the bomb on me, and the bomb is this: it seems that a couple of
times, while they were going out, he brought some people to bed with them.
Ménage à trois, I believe it's called. Now this just blows my mind, right?
I mean, I am not used to this sort of thing. I mean, I was raised Catholic, for
God's sake.
Jay: Saint Shithead.
[Silent Bob elbows him; Jay motions as if to start a fight]
Silent Bob: Do something.
[to Holden]
Silent Bob: So I'm totally weirded out by this, right? And then I just start
blasting her. Like... I don't know how to deal with what I'm feeling, so I
figure the best way is by calling her a slut, right? And tell her she was used.
I'm... I'm out for blood. I really wanna hurt this girl. I'm like, "What the
fuck is your problem?", right? And she's just all calmly trying to tell me,
like, it was that time and it was that place and she doesn't think she should
apologize because she doesn't feel that she's done anything wrong. I'm like,
"Oh, really?" That's when I look her straight in the eye, I tell her it's over.
I walk.
Jay: Fuckin' A!
Silent Bob: No, idiot. It was a mistake. I didn't hate her. I wasn't disgusted
with her. I was afraid. At that moment, I felt small, like... like I'd lacked
experience, like I'd never be on her level, like I'd never be enough for her or
something like that, you know what I'm saying? But, what I did not get, she
didn't care. She wasn't looking for that guy anymore. She was... she was looking
for me, for the Bob. But, uh, by the time I figure this all out, it was too
late, man. She moved on, and all I had to show for it was some foolish pride,
which then gave way to regret. She was the girl, I know that now. But I pushed
her away. So, I've spent every day since then chasing Amy... so to speak.

Film Chasing Amy 1997

ja to widzę tak...

   4v 19.09.09, 13:50 Odpowiedz
tak jak ktoś już napisał - jak było wielu partnerów, to to jest materiał dobry
na "niezobowiązujący seks", "namiętny romans" itp namiastki dla obawiających się
stałego związku.

gdy ktoś potrzebuje trwałej, silnej więzi... cóż, ludzie są różni. można, rzecz
jasna, trafić na osobę, która po prostu miała pecha do partnerów. tylko co ten
"pech" może oznaczać?

1. osobę głupią, nie potrafiącą uczyć się na błędach.
2. osobę mającą jakiś problem, przez który partnerzy "nie wytrzymywali". złe
nawyki, problem z rodzicami itp
3. osobę po prostu nie nadającą się do stałego związku.

może być też tak, wprost, że osoba ta wcale nie chce być z kimś na stałe. i
oczywiście nowym partnerom może mówić co innego (przecież nie powie: "jesteś dla
mnie kolejną zabaweczką") ale świadomie lub podświadomie potrzebuje czegoś innego.

i oczywiście, żeby nie było, w tym co piszę nie ma różnicy, czy to facet, czy
dziewczyna. tu jest 100% równouprawnienie. i ten sam mechanizm.

a Twój, konkretny przykład? cóż....

dziewczyna była z kimś od 15 roku życia. ja wiem, jak to jest... i to jeszcze w
przypadku dziewczyny.

z tym jej facetem stworzyła się szczególna więź. to był jej pierwszy poważny. z
nim zrobiła prawie wszystko pewnie. musieli się kochać, skoro to tak długo trwało.

czemu się skończyło? cóż, nie umieli "przejść na wyższy poziom", i wcale nie mam
na myśli "zamieszkanie razem, oświadczyny i ślub".

tak czy inaczej, po tym wieloletnim przeżyciu, dziewczyna nie potrafiła już
zbudować takiego związku. każdego porównywała z pierwszym. nie wiem, jak "dobry"
był ten pierwszy. ale ona go i tak mitologizuje, to pewne. zwłaszcza, jeśli
zerwanie było nie z jej intencji, tylko jego. szuka teraz, albo lepszego od
niego, albo zupełnie innego, w zależności jaka była przyczyna zerwania tego związku.

jak Ci na niej jakoś super bardzo zależy, możesz o tym z nią porozmawiać.
spróbować. bo na pewno ten właśnie związek to najważniejszy dotychczas element
jej życia. i cała tajemnica tego, kim tak naprawdę jest.

Re: ja to widzę tak...

   daga_1 19.09.09, 16:04 Odpowiedz
Ale pitolisz. Nie znasz się na dziewczynach. Jak zaczęła chodzić z tym pierwszym
to była jeszcze prawie dzieckiem i napewno to bylo takie sobie chodzenie za
rączkę, przynajmniej przez parę lat. A potem ci następni, to może nie okazywali
się tacy jakich ona by chciała mieć i tyle w temacie. A teraz jest dojrzała do
prawdziwego związku i właśnie z tym facetem chce iść przez życie. Tak to już jest.

nie wiem ile masz lat...

   4v 19.09.09, 17:47 Odpowiedz
...ale musisz być albo dojrzałą kobietą (ostro po 30-stce) albo nie do końca
szczerą z samą sobą (że o mnie nie wspomnę).

naprawdę wierzysz, że dziewczyna w wieku 15 lat i przez kilka następnych "chodzi
za rączkę"?

cóż. może tak było w latach 80-tych, bo w 90-tych już nie, a tym bardziej nie
jest tak teraz. znam przypadki dziewczyn z tzw "dobrych rodzin" które po
miesiącu chodzenia elegancko biorą do ust to co trzeba (i to nie z dojrzałym
facetem, ale 16-letnim szczylem, wyglądającym na 13)... potem oczywiście żałując
tego, ale cóż... im nie przetłumaczysz....

ta z tematu, jak chodziła przez kilka lat... taki związek zmienia świadomość.
jeśli uważasz że "pitolę" to widać czegoś nie rozumiesz, lub udajesz że nie
rozumiesz. to trzeba zaobserwować. nie wyobrażam sobie dziewczyny chodzącej z
chłopakiem od 15 do 20 r.ż. a później bez żadnej traumy wchodzącej w kolejny
związek. to musiała by być jakaś mega-odporna nadkobieta.

mutant.



Re: piwo dla Pana, zgadzam sie z Toba !!!

   snoop823 19.09.09, 19:24 Odpowiedz
ta dziewczyna "juz" miala brac slub z tym gostkiem, co byla te 5-6 lat.... jak ja sie ciesze i dziekuje rodzicom, ze w tym wieku gonili mnie do ksiazek a nie do dziewczyn, imprez i piwa !!! bo:

1) jakbym byl na miejscu tego goscia, to taka dziewczyna tak by mi psychike skrzywila (przez takie zachowanie), ze chyba mialbym dosc kobiet na co najmniej nastepne 10 lat :) notabene drogie Panie, zeby wam uzmyslowic jak mocna to musiala byc relacja to mi sie przypomnialo, ze jak ta dziewczynka "rzucila" tego chlopczyka, to on jeszcze latal za nia przez pare miesiecy, wchodzil do tych samych klubow co ona, prosil, blagal, plakal, staral sie byc wszedzie tam gdzie ona.... widac, jak bardzo musial byc zaangazowany, no a dziewczyna go potraktowala ostro, jak na peirwsza milosc, jak na pare lat zwiazku... i to w takim mlodym wieku. to wlasnie po raz pierwszy ja wtedy poznalem i juz zapalilo mi sie swiatelko, ze jak mozna sobie spokojnie po "czyms takim" wchodzic bez rozczulan, bez przerwy w nastepny zwiazek... co w glowie kobiety musi siedziec, ze takie decyzje podejmuje... glupota ? brak doswiadczenia ? nie uswiadomienie ? niedopilnowanie przez rodzicow ?

2) dzieki temu, ze nie latalem po dyskotekach w tak mlodym wieku i nie bylem z nikim w zwiazku, dostalem sie na dobre studia, zaczalem poznawac coraz wiecej ludzi, rowniez pojawily nowe zainteresowania, hobby, mozliwosci... i teraz to tak fajnie widac, ze jestem gosciem, "z ktorym nie mozna sie nudzic" (to opinia tych, co mnie znaja), a nie jakims facetem, co jak tylko poznal sobie laseczke od razu spoczal na piwie + kapciach. i nic sensownego nie umie soba reprezentowac oprocz napalania sie na damska urode...

Re: piwo dla Pana, zgadzam sie z Toba !!!

   empeczy 19.09.09, 20:02 Odpowiedz
jeszcze sie zdziwisz,gdy Twoja dziewczyna Cie zdradzi z takim piwoszem/kapciakiem :}

Re: piwo dla Pana, zgadzam sie z Toba !!!

   kunegunda123 19.09.09, 23:54 Odpowiedz
oooo, a to są tacy co w takim wieku nie gonią do ksiązek, a do imprez dziewczyn i piwa? jak takich znasz to daj cynk, trzeba ich obwozić jako dziwa natury i kasę zijać na biletach!;D

Re: piwo dla Pana, zgadzam sie z Toba !!!

   ritsuko 20.09.09, 11:58 Odpowiedz
Ja z moim narzeczonym zaczęłam się spotykać krótko po rozstaniu z pierwszym
"poważnym chłopakiem". Tak wyszło- czasem myślę, że to idealnie tak miało być.
Moja koleżanka miała podobnie.
Skoro się z nim rozstała, to musiała mieć powód. Wybacz, ale w wieku 15 lat to
nie jest dojrzała kobieta- miała prawo dostrzec po iluś tam latach, że to co
wtedy ceniła nie wystarczy do szczęścia.

Re: nie wiem ile masz lat...

   luki349 19.09.09, 23:35 Odpowiedz
wiek nie ma znaczenia, ilość partnerów też nie, ale twoje pytanie stanowczo i
dobitnie dowodzi, że nie zależy ci na miłości lub w nią tak na prawdę nie wierzysz.

Życzę powodzenia, przyda Ci się z TAKIM podejściem.

Re: nie wiem ile masz lat...

   quleczka 20.09.09, 00:06 Odpowiedz
czemu od razu trauma? bo zwiazek sie skonczyl po 5 latach? :D

a moze po prostu przestali sie dogadywac, zaczeli miec inne poglady na zycie,
inne plany i tak dalej...i postanowili, ze to nie to...

czy to od razu musi byc mega trauma?

ja nie mam ostro po 30tce ale jednak majac lat 15-17 to ja i moje kolezanki az
tak wiele poza jakims trzymaniem sie za rece czy calowaniem raczej nie robilysmy

jak widac bywaja rozne grupy i rozne towarzystwa i na pewno dzis tez nie kazda
15latka czy 17latka od razu do lozka idzie, choc wiadomo, ze pewnie i takie "z
dobrych domow" sie zdazaja

Re: ja to widzę tak...

   mujer82 19.09.09, 22:33 Odpowiedz
4v napisał:

> tak jak ktoś już napisał - jak było wielu partnerów, to to jest materiał dobry
> na "niezobowiązujący seks", "namiętny romans" itp namiastki dla obawiających si
> ę
> stałego związku.
>
> gdy ktoś potrzebuje trwałej, silnej więzi... cóż, ludzie są różni. można, rzecz
> jasna, trafić na osobę, która po prostu miała pecha do partnerów. tylko co ten
> "pech" może oznaczać?
>
> 1. osobę głupią, nie potrafiącą uczyć się na błędach.
> 2. osobę mającą jakiś problem, przez który partnerzy "nie wytrzymywali". złe
> nawyki, problem z rodzicami itp
> 3. osobę po prostu nie nadającą się do stałego związku.
>
> może być też tak, wprost, że osoba ta wcale nie chce być z kimś na stałe. i
> oczywiście nowym partnerom może mówić co innego (przecież nie powie: "jesteś dl
> a
> mnie kolejną zabaweczką") ale świadomie lub podświadomie potrzebuje czegoś inne
> go.
A ja jako kobieta po kilku długoletnich związkach widzę to tak.
Dziewczyna chce po prostu być z kimś szczęśliwa ale najwyraźniej trafia cały
czas na nieodpowiednich partnerów typu "wieczny chłopiec" dla których związek
polega na czerpaniu z niego tylko przyjemności i nieustannym uciekaniu od brania
na siebie poważniejszych zobowiązań typu małżeństwo,rodzina,budowanie czegoś
razem z partnerem.
I przestańcie już bredzić o kobietach, ich przebiegu, czystości.Czy wydaje wam
się ,że my żyjemy na innej planecie? Codziennie gdy włączam telewizor czy
komputer epatuje z niego seks.Obrzydło mi to całkiem ale światem rządzą faceci
więc seks i pornografia jest wszędzie.Jest nawet podstawą reklamy i nikt się tym
już nie gorszy.
Poza otoczeniem gloryfikującym seks wszystkim ludziom wrodzona jest potrzeba
bliskości. Dorastająca dziewczyna nie żyje na pustyni z dala od tego
wszystkiego, ciekawość, chęć zdobycia doświadczenia jest czymś naturalnym. Co
więcej każdy chłopak jako małolat chce bzykać co popadnie, z dziewic się
szydzi,jak dziewczyna chce przeżyć swój pierwszy raz to albo żaden nie chce jej
tknąć albo jakiś ją wykorzystuje na jedną noc,im szczersza jest w uczuciach
wobec obiektu swoich westchnień tym łatwiej ją wykorzystać.
Potem każdy małolat twierdzi,że każdy musi się wyszumieć. Jak dziewczyna chce
poważnego związku to facet chce najpierw wolnego związku "na próbę".A potem coś
wam odbija i nagle stwierdzacie,że do ołtarza tylko z dziewicą. Żyjecie w
świecie napędzanymi swoimi prymitywnymi popędami,więc kobiety się do niego
dostosowują i tyle.Nie ich wina,że wasza opinia o tym czego naprawdę chcecie
zmienia się jak chorągiewka na wietrze.No i ciekawa jestem ilu z was wie czy
jest nosicielem HCV,żółtaczki czy innej choroby przenoszonej drogą płciową. Jak
widzę z wpisów kobieta ma się badać.A wy? Czy dajecie nowej dziewczynie plik
wyników aktualnych badań? Czy mówicie ile mieliście przypadkowych jednorazowych
i ryzykownych kontaktów seksualnych? Czy w ogóle po libacjach z czasu liceum czy
studiów potraficie je wszystkie zliczyć?

Re: ja to widzę tak...

   zewszad_i_znikad 20.09.09, 00:06 Odpowiedz
Mogę tylko powiedzieć: B-R-A-WO.
Ale w główkach tych panów póki co - podwójne standardy rządzą.

A swoją drogą na górze strony "lata" mi ORDYNARNA reklama Allegro...
Tak a propos epatowania seksem z każdej strony. Sama na szczęście
jestem po 0 związkach, żyję inaczej, ale też bardzo mocno dostrzegam
niegodziwe traktowanie kobiet w tej kulturze.

Re: ja to widzę tak...

   4v 20.09.09, 00:28 Odpowiedz
1. na reklamy - adblock plus i firefox. rozwiąże problemy.

2. co do mojego (m.in) podwójnego standardowania - nie mam takowego. faceci mogą
być zużyci/zniszczeni podobnie jak kobiety. tu nie ma żadnej różnicy, no może
faceci "wydają się" bardziej odporni psychicznie. z naciskiem na "wydają się"...

wielość związków z facetów robi takie męskie szmaty, że aż żal... powiem więcej,
o ile dziewczyna w swoim poważnym 1-wszym związku potrafi być fair, to już facet
niekoniecznie. znam takich co po miesiącu "związku", i to szczyl, 15letni,
potrfił krzywdzić dziewczynę w imię swojego chorego egoizmu i popisywania się
przed kolesiami z szatni.

myślę że nie "odkryłem Ameryki" tym stwierdzeniem"...

Re: ja to widzę tak...

   s.p.7 20.09.09, 12:52 Odpowiedz
po co ta generalizacja płci?

Wspolczuje dziewczynom, które ze wzgledu na jakies promowane z mediow kanony
zaprzeczaja swojej godnosci i szacunku.

Co to za koieta, ktora tylko mysli jak dobrze dogodzic płci brzydkiej?
Dla doswiadzenia? zeby nie zostac w tyle?

Masa z tcy hdziewczyn smieje sie z tzw. Cnotek dajac dupy gdzie popadnie
szalejac za mlodu.
A potem sie dziwia ze nikt takich nie chce,

pozatym obecnie kultura sie zmienia. Molde pokolenia podlegaja innym zasadom.

ale dlaczego w tym wszystkim zapminac o najwyzszych zasadach Boskich? przeczac
szacunku do siebie samego?
Kto do tego namawia? kolerzanki? koledzy? telewizja? A kto karze temu ulegac?

Słabe ulegnąsilne sie obronią i facet woli tą "silną"

kobiet z "dużym przebiegiem" nie traktuje sie zazwyczaj powaznie w kategoriach
zwiazkowych.
Pozatym jesli dziewczyna wymienia chlopaka co 2 miesiace, od 10 lat, to chyba
oczywistym jest że kolejny jaj facet raczej ma nikle szanse na to by byc kims
wiecej,
wiec sam jaj powaznie nei traktuje

4v

   nangaparbat3 20.09.09, 15:35 Odpowiedz
>>tak czy inaczej, po tym wieloletnim przeżyciu, dziewczyna nie potrafiła już
zbudować takiego związku. każdego porównywała z pierwszym. nie wiem, jak "dobry"
był ten pierwszy. ale ona go i tak mitologizuje, to pewne.


jestes księdzem?
To oni opowiadaja zwykle takie androny.
--
"Bo do tego trzeba serca, miłości, przyjaźni... Ale powiem wprost: najważniejszy
jest spirytus."
Pani A., mistrzyni nalewek

Krótka piłka, a nie szybka piłka :P

   xolaptop 19.09.09, 14:03 Odpowiedz
Te osoby płci męskiej, które znam, nie robią z tego zagadnienia, o ile nie są
zaskakiwani tego typu przygodami z przeszłości.

Re: Atrakcyjnosc kobiety a jej "przebieg"

   earlyyears 19.09.09, 14:05 Odpowiedz
porzadni faceci nie zadaja sie z pie...icami.zkochanie nie ma nic
do rzeczy. i tyle.

Re: Atrakcyjnosc kobiety a jej "przebieg"

   mick_dundee 19.09.09, 14:08 Odpowiedz
Ilość związków nie ma znaczenia. Facet zakochuje się przez oczy, czyli najpierw
mu się kobieta musi podobać. Później jest faza poznawania, czyli musi
potwierdzić się, że nie ma zasadniczych różnic. Przydałoby się też mieć podobny
apetyt na seks :)

Czy Ty sie dobrze czujesz??

   senseiek 19.09.09, 14:15 Odpowiedz
Czy Ty sie dobrze czujesz??
Dziewczyna ktora ma 3 zwiazki w ciagu zycia + 4-ty z Toba, to jest niczym dziewica..
W Krakowie 90% dziewczyn przed 20-tka, ma juz wiecej chlopakow na koncie..
Poza tym kobiety zawsze zanizaja ilosc, zeby nie wyjsc na latwe. Z kolei
mezczyzni zawyzaja, zeby wyjsc na doswiadczonych.

To chyba minimalny "przebieg"?

   mol_chemiczny 19.09.09, 14:18 Odpowiedz
> okazuje sie, ze panna od ok 15 roku zycia byla w zwiazku powiedzmy
> sobie 5-6 lat, potem krotka przerwa i nastepny zwiazek powiedzmy 3
> miesiace, potem znow krotka przerwa kilka miesiecy i nastepny
> zwiazek ok 1 roku?

Mój facet ma większy, a to raczej bardzo nieśmiały gość, co w tym niezwykłego? Lepiej, niż gdyby był prawiczkiem.

Trudno powiedzieć. Znaczenie to ma na pewno

   zbrojarz.betoniarz 19.09.09, 14:24 Odpowiedz
gdy miało ją pół miasta. Nie jestem w stanie podać liczby od jakiej ma to
znaczenie. Im mniej tym lepiej. Puchar przechodni od spodni do spodni nadaje się
jedynie do puknięcia jednorazowego a nie związku.

Re: Atrakcyjnosc kobiety a jej "przebieg"

   mango_mango 19.09.09, 20:22 Odpowiedz
Chłopcze. Ty w ogóle nie dojrzałeś do żadnego związku, zostaw tę
dziewczynę w spokoju.

Działa odwrotnie

   michal.augustyniak 20.09.09, 06:45 Odpowiedz
Głupi post-modernistyczny "pomysł" związków jest do skasowania, to już nie są
związki w ogóle.

Re: Atrakcyjnosc kobiety a jej "przebieg"

   nangaparbat3 20.09.09, 15:39 Odpowiedz
Twoja odpowiedź na post 4v świadczy, ze albo sobie tutaj z nas wszystkich
dworujesz, albo do żadnego związku jeszcze nie dorosleś.
--
"Bo do tego trzeba serca, miłości, przyjaźni... Ale powiem wprost: najważniejszy
jest spirytus."
Pani A., mistrzyni nalewek

Re: Atrakcyjnosc kobiety a jej "przebieg"

   wylamany_trybik 20.09.09, 19:25 Odpowiedz
Każdy powód jest dobry aby zerwać jeśli nie ma się JAJ aby powiedzieć spadaj mała/mały. Prostytutki też czasem zakładają rodziny i informują o swoim przebiegu i facetowi nie przeszkadza, że ma darmowy abonament na usługi.
A wątek jest o atrakcyjności. Czy atrakcyjność zależy od majtkowego licznika? Myślałem,że od wyglądu, rozumku i itp...

Re: Atrakcyjnosc kobiety a jej "przebieg"

   kunegunda123 20.09.09, 21:17 Odpowiedz
po twoich dalszych wypowiedziach ewidentnie widać, że tak naprawdę masz problem z tym, że w wieku dwudziestu kilku lat masz 'czystą kartę' i najwidoczniej z tego powodu kompleksy, skoro tak bardzo chcesz pogrążyć dziewczynę, z którą się w końcu spotykasz, więc musiała ci się wydawać warta zachodu.

Super buty!

Buty Lonsdale Camden Snr 90 - Super buty! Fajnie wykonane, wygodne. Polecam każdemu...

Solidny produkt

TDK DVD +R - Wielokrotnie nagrywałam na nich prezentacje DVD, zgrywałam dane. Nie przypominam sobie, żebym kiedykolwiek musiała powtarzać czynność, bo płyta była uszkodzona czy też nie chciała się odczytywać. Ze względu na bezawaryjność zapisu i odczytu danych chętnie wracam do tych właśnie płyt...

Dobre za taką cenę

Melbourne SD27 Blaupunkt - Nie jestem wielkim fanem car hi-fi więc nie znam się na tych wszystkich systemach rozproszonych, dwudrożnych głośnikach czy innych tubach. Radio ma dla mnie grać to co ja chcę i stosunkowo głośno. Blaupunkt SD 27 spełniało te funkcje bez problemu. Było też kilka wad, o których dowiedziałem się niestety dopiero po zakupie mojego...
Zaloguj się Załóż konto »
LoginHasło
Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.