> jestem kobieta i zajeb.i.s.c.i.e mi z tym.
Nie denerwuj się. Mnie chodziło tylko o to, że jako owa kobieta jesteś słabą
kandydatką na faceta, który nareszcie nie traktuje "kobiety, jak
samochodu" (swoją drogą, to niektóre kobiety na pewno mogą zazdrościć niektórym
samochodom traktowania).
Co do feminizmu, to można by podyskutować, czy to w istocie coś złego, ale może
gdzie indziej.
A co do prawicowości, to nie wiem, co masz na myśli. Jeżeli konserwatyzm, to w
pełni zgadzam się z Twą oceną, ale jakoś się nie poczuwam, jako, że do
konserwatysty jest mi niemal biegunowo daleko.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.