...ale musisz być albo dojrzałą kobietą (ostro po 30-stce) albo nie do końca
szczerą z samą sobą (że o mnie nie wspomnę).
naprawdę wierzysz, że dziewczyna w wieku 15 lat i przez kilka następnych "chodzi
za rączkę"?
cóż. może tak było w latach 80-tych, bo w 90-tych już nie, a tym bardziej nie
jest tak teraz. znam przypadki dziewczyn z tzw "dobrych rodzin" które po
miesiącu chodzenia elegancko biorą do ust to co trzeba (i to nie z dojrzałym
facetem, ale 16-letnim szczylem, wyglądającym na 13)... potem oczywiście żałując
tego, ale cóż... im nie przetłumaczysz....
ta z tematu, jak chodziła przez kilka lat... taki związek zmienia świadomość.
jeśli uważasz że "pitolę" to widać czegoś nie rozumiesz, lub udajesz że nie
rozumiesz. to trzeba zaobserwować. nie wyobrażam sobie dziewczyny chodzącej z
chłopakiem od 15 do 20 r.ż. a później bez żadnej traumy wchodzącej w kolejny
związek. to musiała by być jakaś mega-odporna nadkobieta.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.