4v napisał:
> tak jak ktoś już napisał - jak było wielu partnerów, to to jest materiał dobry
> na "niezobowiązujący seks", "namiętny romans" itp namiastki dla obawiających si
> ę
> stałego związku.
>
> gdy ktoś potrzebuje trwałej, silnej więzi... cóż, ludzie są różni. można, rzecz
> jasna, trafić na osobę, która po prostu miała pecha do partnerów. tylko co ten
> "pech" może oznaczać?
>
> 1. osobę głupią, nie potrafiącą uczyć się na błędach.
> 2. osobę mającą jakiś problem, przez który partnerzy "nie wytrzymywali". złe
> nawyki, problem z rodzicami itp
> 3. osobę po prostu nie nadającą się do stałego związku.
>
> może być też tak, wprost, że osoba ta wcale nie chce być z kimś na stałe. i
> oczywiście nowym partnerom może mówić co innego (przecież nie powie: "jesteś dl
> a
> mnie kolejną zabaweczką") ale świadomie lub podświadomie potrzebuje czegoś inne
> go.
A ja jako kobieta po kilku długoletnich związkach widzę to tak.
Dziewczyna chce po prostu być z kimś szczęśliwa ale najwyraźniej trafia cały
czas na nieodpowiednich partnerów typu "wieczny chłopiec" dla których związek
polega na czerpaniu z niego tylko przyjemności i nieustannym uciekaniu od brania
na siebie poważniejszych zobowiązań typu małżeństwo,rodzina,budowanie czegoś
razem z partnerem.
I przestańcie już bredzić o kobietach, ich przebiegu, czystości.Czy wydaje wam
się ,że my żyjemy na innej planecie? Codziennie gdy włączam telewizor czy
komputer epatuje z niego seks.Obrzydło mi to całkiem ale światem rządzą faceci
więc seks i pornografia jest wszędzie.Jest nawet podstawą reklamy i nikt się tym
już nie gorszy.
Poza otoczeniem gloryfikującym seks wszystkim ludziom wrodzona jest potrzeba
bliskości. Dorastająca dziewczyna nie żyje na pustyni z dala od tego
wszystkiego, ciekawość, chęć zdobycia doświadczenia jest czymś naturalnym. Co
więcej każdy chłopak jako małolat chce bzykać co popadnie, z dziewic się
szydzi,jak dziewczyna chce przeżyć swój pierwszy raz to albo żaden nie chce jej
tknąć albo jakiś ją wykorzystuje na jedną noc,im szczersza jest w uczuciach
wobec obiektu swoich westchnień tym łatwiej ją wykorzystać.
Potem każdy małolat twierdzi,że każdy musi się wyszumieć. Jak dziewczyna chce
poważnego związku to facet chce najpierw wolnego związku "na próbę".A potem coś
wam odbija i nagle stwierdzacie,że do ołtarza tylko z dziewicą. Żyjecie w
świecie napędzanymi swoimi prymitywnymi popędami,więc kobiety się do niego
dostosowują i tyle.Nie ich wina,że wasza opinia o tym czego naprawdę chcecie
zmienia się jak chorągiewka na wietrze.No i ciekawa jestem ilu z was wie czy
jest nosicielem HCV,żółtaczki czy innej choroby przenoszonej drogą płciową. Jak
widzę z wpisów kobieta ma się badać.A wy? Czy dajecie nowej dziewczynie plik
wyników aktualnych badań? Czy mówicie ile mieliście przypadkowych jednorazowych
i ryzykownych kontaktów seksualnych? Czy w ogóle po libacjach z czasu liceum czy
studiów potraficie je wszystkie zliczyć?