... a wtedy pozostanie Ci tylko towarzystwo świni odbijającej się w
lustrze. Związek z żoną i tak juz spieprzyłeś, niestety, a każdy
dzień zakłamania, jaki jej fundujesz, zbliża Cię do nieuchronnej
klęski. Nie dojrzałeś, z premedytacją oszukujesz bliską sobie osobę,
nie dając jej wyboru (choćby w postaci decyzji, czy chce żyć z
emocjonalnym przedszkolakiem, czy nie). Nie życzę Ci niczego złego,
ale gwarantuję Ci, że już za chwilę musisz znaleść w sobie siłę, by
zmierzyć się z bólem, niedowierzaniem i cierpieniem żony, tej, która
co wieczór, ufnie wtula się w ciebie zasypiając.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.