Oceniasz mnie bardzo emocjonalnie ale dziękuję za posta.
Żona wie tyle ile chciała się dowiedzieć. Nie przeszkadzała jej moja kochanka.
Też się spotykała ze swoim "kolegą". Nie wnikałem jaki był stopień bliskości spotkań. Jej sprawa, nie jestem zazdrosny. Jeśli było jej dobrze, to OK, cieszę się, bo ją kocham.
Wyobraź sobie, że można kochać kilka kobiet jednocześnie. Monogamię wymyślono li tylko na potrzeby wykarmienia i wychowania dzieci.
A że będę się w piekle gotował w jakuzzi ze smołą, to wiem. Lubię ciepło :)
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.