Wiele jest żalu w Twojej wypowiedzi. Chyba Cie nikt nie zranił? Tak, zdaję sobie
sprawę z konsekwencji. Jeśli moja ukochana zechce odejść to życie dla mnie
straci sens. Nie chciałbym nigdy, za nic w świecie Jej zranić. Dlatego bardzo
uważam i szanuje ja podwójnie. Dobrze nam razem. tak, są momenty, że nie mogę
patrzeć długo w jej oczy. Ale tak ciężko zrezygnować z mojej drugiej
"dziewczyny". zaprzyjaźniliśmy się. Ona równiez ma męża, ale mąz sie nią nie
interesuje, zdradza. Uzależniliśmy sie od siebie, tęsknimy do siebie. Czasem
mnie to przerasta, podwójna gra mnie rozstraja, nie mogę pracować, spać. To
niełatwe, wykańcza psychicznie.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.