Uważam, że wyglądam świetnie.
Dziś miałem na sobie jedwabną marynarkę pierre cardin, koszulę z wólczanki (krawatów nie lubię), wranglery, półbuty gino rossi. Bielizna firmowa. Skarpetki też. Miejsca, które się pocą wygolone ale tylko w celach higienicznych. Codziennie prysznic rano, po pracy i wieczorem.
Woda armani emporio white.
Nie piszę, żeby się chwalić, ale to kosztuje.
W Realu albo Carrefourze tak się nie ubiorę.
I co najważniejsze, radzę się zawsze aktualnej Pani, choć ostatnie słowo mam ja.
Trudno żeby oddychała zapachem który ją dusi albo nie pasuje.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.