Pytanie czy koszulka musi być Wólczanki a marynarka Pierre Cardin.
Znajomy kupił za 2,5 kafla garnitur Vistuli, rękawy przetarły się po
3 tygodniach. Mam garnitur niezwykle kurde znanej firmy Magra za 490
złotych od 2,5 roku, nie ma na nim śladu zużycia. Też mam koszulkę
Wólczanki i uważam, że są dobre, ale Pierre Cardin... Wg. mnie za
drogie za ch...owe, wolę coś mniej znanego, tańszego, ale (często)
lepszego. A gacie kupuję na bazarze i jakoś jest mi w tym dobrze, nie
potrzebuję wyłożyć 40 złotych na markowe gacie, bo nie widzę w tym
sensu. Spodnie, bluzy, skarpety, koszulki (w większości) kupuję w
Realach i Tesco, i często wychodząc gdzieś z nadzianymi kumplami
raczej się nie wyróżniam (chyba, że ktoś zwraca uwagę na napis na
metce).
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.