Nazwy na metkach najczęściej umieszczają firmy, które chcą uchodzić
za luksusowe, chociaż wcale takie nie są. Widziałeś kiedyś garnitur,
który ma na sobie napis firmy? Ja nie. Moje buty też nie mają na
sobie żółtego Heavy Duty mimo tego, że nie miałem jeszcze lepszych
glanów. Metki są zawsze i wszędzie bo tego wymagają normy, ale
logo/znak - nie zawsze. Przykłady? Vistula, Wólczanka, HD, Gibson
(gitary), Fender (gitary). Te dwa ostatnie bardzo często maskują się
pod innymi nazwami typu Epiphone czy Steinberger, a pod właściwymi
występują najlepsi artyści/najbogatsi muzycy. Bo jak to mówią, nie
szata zdobi człowieka.
PS.
D&G umieszcza napisy dyskretnie? W poprzednim Liceum kilku kolesi
nosiło Dolce Gabbana i mieli całe koszule zasrane napisami
Dolce&Gabbana w różnych kolorach, czcionkach i rozmiarach. To się
nazywa dyskrecja, nie ma co...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.